Szara strefa

Obrazek
Wioska Ukrytego Liścia stanowi główną siłę militarną Kraju Ognia. Jest jedną z pięciu pierwszych wiosek shinobi jakie powstały, założona przez Hashiramę Senju. Lider wioski nazywany jest Hokage. Wioska ta leży pod szczytami górskimi na których wyryto twarze dotychczasowych liderów wioski, otoczona została murami za którymi znajdują się wielkie lasy.
Obrazek
Obrazek

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Szara strefa

Postprzez Madarao » 5 kwi 2016, o 22:10

Jedna z gorszych dzielnic Konohagakure no Sato. Nazywać ją slumsami byłoby przesada jednak standar życia tutaj był znacznie niższy niż w centrum wioski. To tutaj sprowadzała się biedota i wszelkiej maści ciemny element, kiedy chciał zejść władzom z oczu. Zadbane i czyste budynki zastąpiły zniszczone, z odrapanymi ścianami, z których odpadał tynk, odsłaniając zwyczajną cegłę lub drewno, nierzadko przegniłe lub spróchniałe. Wiele spośród murów czy ścian było pomazane farbami, ozdobione niewybrednymi żartami lub chamskimi, niezbyt odpowiednimi dla wzroku przyzwoitych miezkańców. Szyby z okien w większości przypadków zostały powybijane i zastąpione tekturą, czy czymkolwiek, co nadawało się do uszczelnienia tak powstałych dziur.
Ludzie, którzy poruszali się ciemnymi, wąskimi uliczkami, również nie przypominali tych miłych, życzliwych ludzi, których można było spotkać w pozostałych częściach wioski. Ich spojrzenia nie wróżyły niczego dobrego, a sądząc po tym, jak dłonie niektórych mimowolnie zmierzają w kierunku pazuch czy pasów, pewnym było, że ukrywają za nimi noże, opcjonalnie jakąś bardziej inwazyjną broń. Ubrania były podarte i zniszczone, często do siebie nie pasowały, a prania nie widziała zdecydowana większość.Wzrok z okien i ciemnych zaułków śledził kroki każdego obcego, kto gotów był się tutaj zapuścić, szczególnie w pojedynkę. Jedyną ochroną mogła być opaska, świadcząca o przynależności do shinobich. Tych tacy ludzie unikali jak ognia, zdając sobie sprawę, że nawet w dużej grupie nie stanowili dla ninja żadnej konkurencji.
Techniczne Konto: zbieram wyceny PZ za fabułę od oceniających anonimowo i upubliczniam wycenę. Nie decyduję o wartościach, nie negocjuję. Na to konto proszę nie wysyłać wiadomości prywatnych, to skutkuje natychmiastowym Warnem.
Osoba odpowiedzialna: Cheshire
Temat próśb: Tu gracze argumentują swoje osiągnięcia fabularne.
Temat wynagrodzeń: Tutaj odpisuje tylko Madarao, to lista wynagrodzeń za fabułę.
Administrator
 
Posty: 531
Dołączył(a): 11 maja 2015, o 22:17
Ranga: Brak
Specjalna Ranga: ANBU

Re: Szara strefa

Postprzez Hyūga Natarī » 6 kwi 2016, o 13:31

Gdy Natarī kilka miesięcy wcześniej opuszczała tę szemraną dzielnicę, raczej nie myślała o tym, że kiedykolwiek miałaby do tego miejsca wrócić - no chyba, że po to, by uczestniczyć w aresztowaniu mężczyzny, do którego właśnie kroczyła. Teraz jednak, chciała do niego iść w zupełnie innej sprawie, a kto inny by się nadał lepiej do zadania, które chciała mu przydzielić? Czyż to nie on tuż przed wyjściem oferował jej ewentualna współpracę? Czyż to nie on tuszował tamtą działalność kobiety, którą ścigała? O tamtym nawet wolałaby nie myśleć - w przeciwnym razie, być może prędzej zdecydowałaby się na to, by wbić kunai prosto w gardło tego człowieka, aniżeli nawiązywać z nim współpracę. A jednak... Musiała to zrobić. Była przywódczynią nowo-założonej grupy, która co prawda liczyła sobie jak na razie czterech członków, lecz być może niebawem miałaby się rozwinąć do o wiele większej skali. Na to właśnie liczyła - obalić shōguna, za wszelką cenę. To też znaczyło, że musiała działać z ludźmi, z którymi normalnie nie chciałaby nawiązywać współpracy, czy robić rzeczy, których w normalnych okolicznościach by nie zrobiła - tego wymagała od niej pełniąca przez nią funkcja. Miała jedynie nadzieję, że nie miała w tym wszystkich zatracić siebie.


Przed wejściem na ciemne ulice slumsów, Natarī aktywowała Henge - znów miała na sobie ciemny płaszcz z kapturem, który niemalże całkowicie przysłaniał jej twarz. Była też trochę wyższa. Ochraniacz na czoło widniał zaś nadal na jej prawym ramieniu, tak aby odstraszać ewentualnych rzezimieszków - poradziłaby sobie z nimi i bez tego, lecz ostatnią rzeczą, jakiej pragnęła w tym miejscu, było zbytnie zwracanie na siebie uwagi. Po raz kolejny żałowała, iż nie dysponowała umiejętnościami tamtego mężczyzny, z którym walczyła pod ziemią - chowanie się pod nią, by następnie wynurzyć się nieco dalej byłoby dla niej niezwykle użyteczne. Za pazuchą miała plik banknotów, oraz szkice - tak na wszelki wypadek. Nie była jednak do końca pewna, czy chciała mu je ukazywać. Miała raczej co do tego zupełnie inny plan.
W każdym razie, białooka doskonale wiedziała, gdzie miała iść, prędko więc odnalazła niewyróżniający się spośród innych budynek - w sumie, to nakierowały ją na to dwie rzeczy: masywne, drewniane drzwi z żelaznymi okuciami, oraz szyld, który wskazywał na to, że znalazła się pod siedzibą Araty Ayamu. Kilkoma zdecydowanymi ruchami, zapukała do drzwi, czekajac na to, aż pojawi się w nich przedsiębiorca. Poprawiła nieco kaptur, tak aby mógł on zobaczyć jej twarz, która pozostawała niezmienna pomimo techniki Henge.

Rozwiń mnie :<:

No one can determine… another's destiny.


MK: Kiyomi
 
Posty: 1265
Dołączył(a): 10 mar 2015, o 18:41
Ranga: Jōnin

Re: Szara strefa

Postprzez Madarao » 7 kwi 2016, o 15:44

Niezbyt często młoda kunoichi miała powody aby zapuszczać się w te rejony a jakby nie patrzeć taki przypadek miał miejsce tylko raz i to z przymusu lub raczej bezradności. Tym razem miaął inne powody lecz czy aby na pewno były na tyle solidne aby udawać się do kogoś z kim kontakt był dosyć ryzykowny tym bardziej patrząc, że młoda dziewczyna była przecież przykładną kunoichi liścia. Raz jeszcze stanęła przed dobrze znanymi, masywnymi drzwiami z charakterystycznym wizjerem w formie szerokiej, metalowej przesuwy. Gdy zapukała, przesuwa ustąpiła pod naporem dłoni z wewnętrznej strony budynku po czym nie widząc nikogo zasunęła się pozostawiając Natari bez odpowiedzi. Tu jak już białookiej podpowiedziało doświadczenie, że najprawdopodobniej była to wina jej niewielkiego wzrostu więc musiał ponowić próbę. Tym razem osoba, która to operowała zasuwą, zorientowała się, ze ma do czynienia z kimś nad wyraz niskim i uchyliła drzwi. Stanął w nich mężczyzna, ten sam do, którego już dziewczyna kiedyś się zwróciła i obrzucił ją pytającym wzrokiem po czym wydusił z siebie:
- Witam Cię, czego oczekujesz od pracowitego Ayamu? Cóż Cię sprowadza w te strony ???
Zaraz po tych pytaniach jednak palnął się lekko w głowę i dodał:
- Gdzie moje maniery.. Zapraszam do środka…
Wpuścił dziewczynę do budynku po czym wyjrzał przez próg i rozejrzał się to w prawo to w lewo tylko z jemu wiadomych przyczyn. Następnie skierował białooką prosto do jednego z pomieszczeń a był to niewielkich rozmiarów pokój w którym znajdowały się dwa skórzane fotele a pomiędzy nimi, niewielkich rozmiarów, drewniany stolik na, którym stałą filiżanka jakiegoś gorącego płynu. Płynnym gestem ręki wskazał jej jeden z foteli po czym sam rozsiadł się w drugim i splatając palce obrzucił pytającym spojrzeniem jak gdyby czekając na wyjaśnienia co ją tu sprowadza.
Techniczne Konto: zbieram wyceny PZ za fabułę od oceniających anonimowo i upubliczniam wycenę. Nie decyduję o wartościach, nie negocjuję. Na to konto proszę nie wysyłać wiadomości prywatnych, to skutkuje natychmiastowym Warnem.
Osoba odpowiedzialna: Cheshire
Temat próśb: Tu gracze argumentują swoje osiągnięcia fabularne.
Temat wynagrodzeń: Tutaj odpisuje tylko Madarao, to lista wynagrodzeń za fabułę.
Administrator
 
Posty: 531
Dołączył(a): 11 maja 2015, o 22:17
Ranga: Brak
Specjalna Ranga: ANBU

Re: Szara strefa

Postprzez Hyūga Natarī » 8 kwi 2016, o 00:17

Natarī najwyraźniej niewystarczająco podwyższyła swój wzrost, gdyż okazało się bowiem, że i w tym przypadku mężczyzna musiał jej otworzyć drzwi, aby zobaczyć kto też za nimi się znajdował. No ale co zrobić? W końcu dla takiego liliputa jak ona, wszyscy byli wysocy. Kiedy więc stanęła przed nią osoba, do której tak właściwie przyszła, białooka skłoniła się przed nim uprzejmie, wciąż nie ściągając jednak z głowy kaptura. Nie odpowiedziała mu od razu, ponieważ zaraz po tym zaprosił ją do środka, na co oczywiście natychmiast przystała, by dopiero po zamknięciu za sobą drzwi zdjąć z głowy nakrycie.
- Dzień dobry, Ayamu-sama - przywitała się z nim dziewczyna, posyłając mu uprzejmy uśmiech, by ruszyć następnie za nim do jednego z pomieszczeń i usiąść na skórzanym fotelu. Tym razem nie traciła czasu na rozglądanie się - jej cel był jasny, choć miała pewne wątpliwości co do tego, czy osobnik przed którym siedziała był najlepszym wyborem. Choć jak nie on, to kto?
- Może pana to zdziwić, ale... - urwała, wyciągając zza pazuchy płaszcza beżową, zapieczętowaną kopertę - Przyszłam tutaj, gdyż zapewniał mnie pan, iż moglibyśmy kiedyś nawiązać współpracę. Szczyci się pan tym, że potrafi działać dyskretnie i efektywnie - posłała mu kolejny uśmiech - Zapewne słyszał pan również, iż moja poprzednia misja została zakończona powodzeniem. Pani Sakata, której pan pomagał, jest właśnie poszukiwana nie tylko przez wioskę, ale i shōguna - dodała, skłoniwszy głowę - Niech się pan nie martwi, zadbałam o to, by nie był pan jakkolwiek zagrożony - było to nie do końca zgodne z prawdą. Po prostu nie miała wystarczająco informacji na jego temat, a służby nie do końca kwapiły się też, by coś z tym zrobić. Był on po prostu osobą, która mogła okazać się pomocna niemalże każdemu, nawet szanującemu się shinobi - Chciałabym, aby pan coś dla mnie załatwił. Konkretnie jedno zamówienie, mogę na pana liczyć? - spytała, czekając na odpowiedź. Gdy ją uzyskała, niezależnie od tego, czy była twierdząca czy też nie, miała zamiar wytłumaczyć co miała na myśli. Położyła przed nim zapieczętowaną kopertę - pieczęć posiadała na sobie zwykłe insygnium Wioski Liścia, jakie można by było kupić w byle sklepie papierniczym - Chciałabym, aby zlecił pan to zamówienie, a następnie je u siebie przechował. Chciałabym jednak, aby wykorzystał pan swe niebywałe umiejętności, zupełnie tak jak przy pani Sakacie, by nikt do tego nie doszedł. Tak jak wtedy, powinien pan zorganizować odpowiednie miejsce wymiany, w którym odbiorę wspomniany pakunek i przekażę panu stosowną zapłatę - wyciągnęła zza pazuchy plik banknotów, który to następnie przed nim położyła - Dostanie pan jeszcze więcej przy odbiorze.
Kwota, którą przed nim położyła wynosiła 1500 Ryō. Koperta zawierała zaś szkice płaszczy Akatsuki - wykonane bardzo precyzyjnie, albowiem Natarī była utalentowana artystycznie. Były tam nawet wymiary, które wyliczyła - zarówno dla niej samej, jako, że była strasznie niska, jak i dla pozostałych. Płaszczy było 10 o różnych rozmiarach, przystosowane do figury kobiecej, jak i męskiej, choć wszystkie były obszerne. Wszystkie miały szerokie rękawy, charakterystyczne, czerwone chmurki, oraz kaptury.


Dokładny opis:
Rozwiń mnie :<:

No one can determine… another's destiny.


MK: Kiyomi
 
Posty: 1265
Dołączył(a): 10 mar 2015, o 18:41
Ranga: Jōnin

Re: Szara strefa

Postprzez Madarao » 11 kwi 2016, o 00:35

Mężczyzna z należytą uwagą wysłuchał wszystkiego co dziewczyna ma do powiedzenia do momentu aż ta nadmieniła fakt iż to w pewnej mierze to jej zasługa, że nie został wciągnięty w poprzednią sprawę. Ayamu, uśmiechnął się po czym pozwolił wtrącić sobie małe sprostowanie, które najwidoczniej wynikało z jego niewielkiej aczkolwiek zawsze jakiejś pychy:
-Wybacz mi, ze przerywam lecz w swych działaniach jestem na tyle skuteczny, że ciężko jest mi cokolwiek zarzucić a czcza ilość podejrzeń nigdy jeszcze nie była wystarczająca aby rzucić niechlubny cień na markę jaką jest Ayamu.
Wypowiedź ta zakończył delikatnym uśmiechem i skinięciem głowy. Widać, ze musiał byś bardzo pewien przedsięwziętych przez siebie środków ostrożności lub tez dobrze grał tak pewną siebie osobę. Bez znaczenia, która wersja byłą prawdziwa, dziewczyna kontynuowała swoje wyjaśnienia jeżeli chodziło o jej wizytę w tym miejscu. Po zadanym pytaniu Ayamu ze spokojem w głosie odparł:
- Nie odpowiadam na takie pytania nie wiedząc co jest stawka propozycji więc wysłucham panienki do końca…
Kiedy ta tylko wyciągnęła zalakowaną kopertę, wzrok jego spoczął na tajemniczym pakunku i tylko czekał aż ujawni jego zawartość. Jak się okazało był to szkic zamówienie, które chciała zrealizować. Ayamu przestudiował rysunek i po krótkiej chwili namysłu udzielił odpowiedzi:
- Nie zwykłem pytać swych klientów po co? I w jakim celu? Tak tez i teraz tego nie zrobię. Suma jaka panienka zaproponowała wydaje się być uczciwym układem tak też jak najbardziej za godziwe wynagrodzenie można liczyć na moje usługi…
Przez moment podrapał się po głowie po czy dorzucił:
- Za trzy dni proszę znaleźć się w południe w Parku i pocierać tym dłonie przez dłuższą chwilę…
Wręczył dziewczynie niewielką kulkę o gąbczastej strukturze zawinięta w kawałek płótna. Przestrzegł również przed tym aby nie zgubić tego podarunku, ponieważ może to utrudnić znacznie komunikację. Następnie schował zaliczkę, którą wyłożyła na stół dziewczyna i zapytał czy może pomóc w czymś jeszcze licząc na zakończenie tego spotkania.
Techniczne Konto: zbieram wyceny PZ za fabułę od oceniających anonimowo i upubliczniam wycenę. Nie decyduję o wartościach, nie negocjuję. Na to konto proszę nie wysyłać wiadomości prywatnych, to skutkuje natychmiastowym Warnem.
Osoba odpowiedzialna: Cheshire
Temat próśb: Tu gracze argumentują swoje osiągnięcia fabularne.
Temat wynagrodzeń: Tutaj odpisuje tylko Madarao, to lista wynagrodzeń za fabułę.
Administrator
 
Posty: 531
Dołączył(a): 11 maja 2015, o 22:17
Ranga: Brak
Specjalna Ranga: ANBU

Re: Szara strefa

Postprzez Nieaktywny MG » 18 paź 2017, o 21:34

Stąd

Jeszcze w samej księgarni, Shiro dostrzegł na twarzy Meijiego uśmiech, po którym klasnął głośno w dłonie, jakby rady z odpowiedzi shinobi.
- I to rozumiem! - odparł cierpko, po czym odprowadził chłopaka wzrokiem, gdy ten bez dalszych pytań postanowił opuścić lokal w poszukiwaniu wspomnianej szemranej dzielnicy. Wiedział w którym kierunku musiał się udać, toteż samo znalezienie się tam nie zajęło mu zbyt wiele czasu. Trudniejsze mogło być natomiast odnalezienie miejsca, w którym znajdowały się aktualnie książki. Od czego chciał zacząć?


Po przejściu przez most, w chłopaka uderzyła powszechnie panująca, nie pasująca zupełnie do Konohagakure, pozorna bieda. Nikt nie dbał tutaj o utrzymanie tej części wioski, więc nie trudno było tutaj o podniszczone fasady budynków, czy wszechobecny brud. Przechodzący ludzie, trzymający się albo jak najdalej od pozostałych, albo w ciasnych grupach, z pewnością nie należeli do tych, którym można było bez problemu zaufać. Choć Senju wyczuwał źródła chakry, to tak naprawdę niewiele osób w pobliżu zdawało się być godnymi jego uwagi. Niektórzy posiadali większe zasoby, lecz jedna z takowych osób zdawała się być patrolującym, skaczącym z dachu na dach chuuninem. Przechodząc obok jednego z podpierających ścianę mężczyzn, chłopiec poczuł nagle na ramieniu silny uścisk dłoni. Należała ona właśnie do owego jegomościa, który ponad wszelką wątpliwość nie był nawet ninja. Ubrany był w szaro-brązowy, wygnieciony sweter oraz materiałowe, połatane spodnie. W popękanych ustach trzymał papierosa, którego intensywny zapach mieszany z wodą kolońską uderzał i miażdżył nozdrza genina. Przekrwione, podkrążone, ciemne oczy wpatrywały się w niego z podejrzliwością spod przysłaniających je rzadkich, przeplatanych siwymi pasemkami, jasnych włosów. Sam facet był koło czterdziestki, lecz jego tryb życia raczej nie pomagał w zachowaniu młodego wyglądu.
- Hej, mały. Co tu się tak szwendasz? Akademia w drugą stronę - zarechotał po dosyć marnej i wyświechtanej zaczepce.

Obrazek
 
Posty: 726
Dołączył(a): 4 maja 2015, o 14:31
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Akatsuki
Specjalna Ranga: ANBU
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Szara strefa

Postprzez Senju Shiro » 18 paź 2017, o 22:29

Opuścił księgarnie i ruszył w kierunku dzielnicy, którą tacy jak oni nie mieli często okazji oglądać. Shiro nie należał do osób, które nawet mógłby mowić, że są pomiędzy nędzą, a bogactwem. Pochodził z jednej, jeśli nie najzamożniejsze rodzin z wioski. Zdążył się już nawet przyzwyczaić do swojego statusu, choć odbierał go jako coś.. oczywistego? Coś do czego raczej nie przykuwał większej uwagi. Było i już. Po wycieczce przez miastotrafił w końcu do celu. Nowość - to dobre określenie na to, co zobaczył. Znaczy domyślał się, że nie wszyscy mieszkają w pałacach i mają gosposie, ale to była już ta granica, gdzie brak "ryło" odbierał radość. Każdy trzymał się w swojej grupce, jak nie sam. Mało było tu shinobi i w ogóle strach tu było chodzić nawet będąc jednym z nich. Tylko kto chciałby z nim porozmawiać? Na pewno był brany za coś zbędnego w dzielnicy bezprawia, a musiał się zahaczyć o jakąś rozmowę. Szedł szukając jakiegoś miejsca, gdzie dają jeść, czy sklepu, bo przy pieniądzach ludziom otwierały się usta. Była to cześć handlu w końcu, ne? I nagle poczuł uścisk na ramieniu. Obrócił się i zobaczył zdziadziałego faceta. Jak o siebie nie dbał, to nie Shiro sprawa, ale nie sprawiał wrażenia groźnego.
-Właściwie to nie szukam akademii, a jakiegoś magazynu, skąd miała przyjść dostawa do jakiejś księgarni.. pod zdziadziali lisem, czy coś.. Zna ją pan? - zapytał, przekręcając nazwę, bo ją zapomniał.
 
Posty: 212
Dołączył(a): 24 wrz 2017, o 16:56
Ranga: Genin
Specjalna Ranga: Shintaisei

Re: Szara strefa

Postprzez Nieaktywny MG » 18 paź 2017, o 23:40

Shiro już miał w głowie pewien plan działania, który został jednak w tej chwili przerwany przez nieznajomego mężczyznę. Posiadany przez chłopaka instynkt podpowiadał mu natomiast, że człowiek ten nie stanowił dla niego zagrożenia, a raczej nie miał zamiaru mu w żaden sposób się narażać. W końcu nie wszyscy mieszkańcy tych okolic musieli być bezwzględnymi, niemoralnymi przestępcami.
- Ale kogo? - spytał ciemnowłosy, gdy Senju postanowił go zapytać o dosyć istotne dla niego informacje, by następnie podrapać się po zaroście - A, księgarnię. Nie, nigdy nie słyszałem, mały. Ale coś mi świta, że niedawno widziałem jakieś magazyny - złapał się za brodę, marszcząc przy tym usilnie brwi - Ale jakoś nie mogę sobie przypomnieć gdzie - dodał, wzruszając ramionami, jakby bardzo zawiedziony swoją nagłą utratą pamięci. Facet zdecydowanie nie wyglądał na czytelnika, choć bez wątpienia pozory mogły mylić. Z drugiej strony, jak ktoś, kto wyraźnie wydawał sporą część swoich dochodów na tytoń, aniżeli na wygląd mógł być molem książkowym? W tej chwili minęli ich dwaj mężczyźni, zerkający z ukosa na shinobiego. Ubrani w skórę, za pasem kryli coś co nie umknęło uwadze Shiro - metalowe pałki, z których najprawdopodobniej lubili korzystać. Poszli jednak dalej, by zniknąć za najbliższym rogiem. Na razie nie zainteresowali się w większym stopniu nowym przybyszem.

Obrazek
 
Posty: 726
Dołączył(a): 4 maja 2015, o 14:31
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Akatsuki
Specjalna Ranga: ANBU
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Szara strefa

Postprzez Senju Shiro » 19 paź 2017, o 18:02

Shiro bardziej był zainteresowany celem zadania, niż tym, kto je zlecał. Stąd na pytanie kogo, wzrosłyby jedynie ramionami, nie znając odpowiedzi. Dalsza cześć rozmowy wygladała w sposób "wiem, ale nie powiem". Może nie chciał powiedzieć w obawie o siebie, bądź chciał otrzymać za informacje gotówkę? A może tak, jak twierdził, nie pamiętał? Wszystko było możliwe, zważywszy na okolicę. Już teraz został zmierzony wzrokiem przez dwóch szemranych tyłków. Ale kogo należało bać się bardziej? Ich, czy blondyna czekającego aż zda mu raport?
Może udałoby się panu coś jednak przypomnieć? - powiedział wyciągając z kieszeni dwie monety, które finalnie były wartości dychy, gdzie była facjata jakiegoś typa, zwanego Hatake (xD). To już Tsunade, może się szarpnie - pomyślał. Pieniądze czasem odświeżały pamięć, a jeśli to nie podziała, to powróci do starego pomysłu wypytania kogoś w sklepie. Uśmiechnął się ładnie i na cichaczu pokazał, że zawartość jego dłoni może być jego. Oferta limitowana i ograniczona czasowo. To jak, bierze pan, czy Shiro ma sobie pójść dalej?
 
Posty: 212
Dołączył(a): 24 wrz 2017, o 16:56
Ranga: Genin
Specjalna Ranga: Shintaisei

Re: Szara strefa

Postprzez Nieaktywny MG » 19 paź 2017, o 23:41

Mężczyzna spojrzał z zainteresowaniem na Shiro, który wyciągnął z kieszeni dwóch Hataków. Na jego twarzy pojawił się porozumiewawczy uśmiech, który dawał mu do zrozumienia, że wiedział o co chodziło młodziakowi. Wyciągnął więc dłoń i schował błyskawicznie monety do jednej z kieszeni.
- Wybacz mały, nadal nie pamiętam - odparł, wzruszając ramionami. Czyżby go jednak wykiwał? Otóż nie. No... Nie do końca - Ale znam kogoś, kto ci może pomóc - dodał szybko, co by nie rozjuszyć chłopca, który przecież mógł być nieobliczalny. Ta dzisiejsza młodzież to by tylko się biła i biła.
- Bucha? - spytał, wyciągając ku niemu papierosa. Bez względu na odpowiedź, ruszył przed siebie, nie czekając za bardzo na decyzję jasnowłosego, który potrzebował w końcu jego pomocy. Senju nie mógł stwierdzić, by nieznajomy miał wobec niego złe zamiary, toteż nie było raczej powodu, by mu nie zaufać - przynajmniej na razie.


Idąc za owym człowiekiem, Shiro nie widział po drodze niczego, czego nie widział już wcześniej. Te same potłuczone i poobklejane gazetami lub zastąpione kartonowymi tekturami witryny, ci sami, karykaturalnie podejrzani ludzie. Od czasu do czasu mijał tylko poszczególne, bardziej zadbane lokale, których właściciela ze względu na niski czynsz zdecydowali się prowadzić tutaj swoją działalność. W końcu jednak stanęli obok sklepu spożywczego, gdzie przy barierce przy schodach stała bardzo, ale to bardzo puszysta kobieta. Złośliwi powiedzieliby, że bez problemu zjadłaby ona Shiro na śniadanie i prosiła o dokładkę, a inni, że zajmowała połowę szerokości ulicy. Ubrana w bardzo szerokie ciuchy, które zdawały się być uszyte z kilku par, trzymała w dłoni kilku litrową butelkę piwa. Jej rzadkie, brązowe włosy ścięte były do ramion, a podróbki można by było liczyć godzinami.
- Kruszynko, ten chłopczyk chciałby z tobą porozmawiać - odparł jego przewodnik, szczerząc pożółkłe zęby. Zarumieniona od pochłoniętego alkoholu kobieta odwróciła się z trudem, wsiąkając w pobliską barierkę, by spojrzeć z góry na shinobi.

Obrazek
 
Posty: 726
Dołączył(a): 4 maja 2015, o 14:31
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Akatsuki
Specjalna Ranga: ANBU
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Szara strefa

Postprzez Senju Shiro » 22 paź 2017, o 20:58

Dwa jego Janusze zostały zabrane i chociaż nie przywróciły pamięci mężczyznie, to zaproponował Shiro wycieczkę do osoby, która miała znać ten sekret. Nadal było to lepsze niż błądzenie po ciemku, więc przystał na propozycje, odmawiając wątpliwej dla niego przyjemności czerpanej z palenia tytoniu. No i poszli, mijając biednych i jeszcze biedniejszych dotarli do jakiegoś sklepu. Pewnie, gdyby genin porzucił pomocnego faceta trafiłby tu, ale zaoszczędził czas dzięki odbiornie zaufania, jakim go obdarzył. Potwór do którego został przyprowadzony robił wrażenia. Murzyn przy nim wyglądał mizernie, ale zamiast zamieszkiwać trzeba było pokazać się z dobrej strony i wyciągnąć z niej to, po co tu przyszedł. Oby i ona nie chciała od niego pieniędzy, chociaż patrząc na nią odnosiło się wrazenie, że gubiła kalorie przez samo otwieranie ust.
-Dzień dobry, ten miły pan powiedział, że może pani wiedzieć coś na temat magazynu, gdzie trzymane są książki. - powiedział lekko się kłaniając. -Gdzie mógłbym go znaleźć? - dodał bez owijania w bawełnę.
 
Posty: 212
Dołączył(a): 24 wrz 2017, o 16:56
Ranga: Genin
Specjalna Ranga: Shintaisei

Re: Szara strefa

Postprzez Nieaktywny MG » 23 paź 2017, o 02:02

Shiro wypowiedział na głos swoje pytanie, a "Kruszynka" rzuciła krótkie spojrzenie jego towarzyszowi, który potwierdził tylko skinieniem głowy prawdziwość jego słów i odchrząknął.
- No to ja może sobie już pójdę, wiesz gdzie mnie szukać mały - burknął drapiąc się po karku, po czym zaczął oddalać się ku miejscu, z którego przyszli. Stojąca przed chłopakiem kobieta wpatrywała się za to w samego shinobi, by następnie głośno, nie dbając o jakiekolwiek maniery, beknąć. Smród gorzały który przy tym wydobył się z jej żołądka sprawił, że Senju o mało nie stracił kontaktu z rzeczywistością.
- Wiem o co ci chodzi, blondasku - odpowiedziała mu, mocnym, basowym wręcz głosem, po czym sięgnęła dłonią ku pośladkom, do jednej z ogromnych kieszeni. Grzebiąc w niej przez chwilę, odnalazła wreszcie gruby tom o okładce przypominającej te, które wcześniej Shiro widział w księgarni. Tytuł głosił "Sztuka skradania się", choć zdawał się być lekko przygnieciony.
- Masz, przyda się w tej twojej akademijy - zarechotała, jedynie pogarszając ogólny stan powietrza w swoim pobliżu - A jak chcesz kupić więcej, to znajdź Stonogę. O tej porze kręci się pewnie dwie ulice dalej, przy lombardzie - dodała, ewidentnie chcąc mieć święty spokój. Shinobi mimo wszystko cieszyli się jakąś renomą, a mieszkańcy Konohagakure nie chcieli raczej opuszczać granic wioski z powodu sprzeciwiania się im. Nawet jeśli były to jeszcze dzieciaki. Nie mniej jednak, powszechnie wiadomym było, że ta część Liścia nie gościła u siebie jedynie samych osób, które myślały w ten właśnie sposób.

Obrazek
 
Posty: 726
Dołączył(a): 4 maja 2015, o 14:31
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Akatsuki
Specjalna Ranga: ANBU
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Szara strefa

Postprzez Senju Shiro » 23 paź 2017, o 19:19

Może ubodzy nie byli tacy źli? Przynajmniej co po niektórzy? Beczka oleju w przeciwieństwie do nałogowego palacza nie chciała wyłudzić kilku Januszów za odpowiedź na jego pytanie, a nawet dostał prezent! Przyjął oczywiście przez grzeczność i ukłonił się. "Sztuka skradania", nie była chyba metodą jaką chciał walczyć, choć pewności nie miał. Na razie zbyt mało potrafił, by ocenić czym tak na prawdę się zajmie. Pulchna baba dała mu trop i miejsce na człowieka, który sprzedawał książki na lewo. Prawdopodobnie te same, których szukał. Chyba nic prostszego? Mógł udać się powiedzieć co odkrył i.. to byłoby za proste. Już widział to niezadowolenie, że zamiast mając wszystko pod nosem, przyleciał z chęcią wyręczenia się innymi.
-Jeszcze raz dziękuję. - rzucił prze ramie na podżeganie i ruszył w stronę rzekomego lombardu, poszukać człowieka o którym mówił wieloryb. Łapanie przestępców, ech. Ale co miał począć? Taka praca.
 
Posty: 212
Dołączył(a): 24 wrz 2017, o 16:56
Ranga: Genin
Specjalna Ranga: Shintaisei

Re: Szara strefa

Postprzez Nieaktywny MG » 24 paź 2017, o 13:19

Przysadzista kobieta burknęła tylko coś pod nosem słysząc podziękowania Shiro, po czym odwróciła się, by w spokoju pochłaniać butlę alkoholu. Faktycznie, nie było aż tak źle, choć czy ten stan rzeczy miał pozostawać niezmienny do końca wizyty chłopaka w tych rejonach wioski? Dzięki dosyć jasnym powierzonym mu instrukcjom, w miarę prędko odnalazł on wspomniane przez Kruszynkę miejsce - nieduży lokal o pokrytych leciutką warstewką pyłu witrynach, za którymi już w tej chwili widział przeróżne elementy wyposażenia domowego poustawiane na półkach. Od narzędzi kuchennych, po meble i biżuterię - a wszystko to odpowiednio posortowane. Tak, zdecydowanie trafił dobrze. Wchodząc do środka, który swoją drogą był bardzo schludny biorąc pod uwagę dzielnicę, na której się znajdował, ujrzał on stojącą za ladą, wysoką kobietę o dosyć grubych gościach. Ubrana w elegancką, purpurową suknię, wokół szyi miała zawieszone czerwone korale. Twarz, obficie potraktowana podkładem, surowa, zdradzała, że osoba ta musiała mieć około czterdziestu lat. Krwistoczerwone usta dopełniały jej długie, kręcone, brązowe włosy.
- W czym mogę pomóc kochaniutki? - spytała kobieta, wysokim, chropowatym głosem - być może zniszczonym przez alkohol?

Obrazek
 
Posty: 726
Dołączył(a): 4 maja 2015, o 14:31
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Akatsuki
Specjalna Ranga: ANBU
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Szara strefa

Postprzez Senju Shiro » 24 paź 2017, o 22:05

Minutę, może dwie zajęło mu dotarcie na odpowiednią ulicę. Kolejne poświecił na wypatrzenia lokalu, który charakteryzował się tym, co każdy lombard - różnorodnością asortymentu. I znalazł się taki wsród wszystkich budynków postawionych na ulicy. Z zewnątrz brudny, a po wejściu do środka, świecący czystością. Ten rodzaj handlu cieszył się sporymi zarobkami i bezdusznością. Shiro mógł wypatrzeć na pierwszy rzut oka przynajmniej z pięć rzeczy, którymi sam by się zainteresował, gdyby tylko miał wyższe kieszonkowe. Albo miał je w ogóle, bo na swoje przyjemności zarabiał sam. Dość ładna pani, ale o szpetnym głosie za ladą odezwała się do niego pierwsza, więc po lekkim ukłonie odpowiedział na jej pytanie.
-Szukam nie jakiego Stonogi, nie kręcił się może tutaj? - zapytał bez żadnych skrupułów, licząc na jakąś pomoc. Na razie tylko krążył i szukał jakiegoś śladu.
 
Posty: 212
Dołączył(a): 24 wrz 2017, o 16:56
Ranga: Genin
Specjalna Ranga: Shintaisei

Następna strona

Powrót do Konohagakure no Sato

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników