Główny trakt

Jedna z pięciu wielkich krain zwana Krajem Ognia. Charakteryzuje się umiarkowanym klimatem i bardzo lekkimi zimami. Tereny Kraju Ognia to w dużej mierze wielkie lasy, których roślinność niejednokrotnie osiąga olbrzymie rozmiary. Ukryta wioska tego kraju to Konohagakure no Sato pod wodzą Hokage. Shinobi tej wioski charakteryzują się dużą różnorodnością zdolności. Podkreśla to duża ilość klanów specjalizujących się w zdolnościach Limitów Krwi lub Hijutsu. Z powodu tych pierwszych Konohagakure no Sato często bywała powodem lokalnych wojen mających na celu przejęcie potężnych zdolności.

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Re: Główny trakt

Postprzez Yamanaka Mei » 4 paź 2020, o 23:29

Dziewczyna zastygła w bezruchu, próbując usłyszeć o czym rozmawiali nieznajomi. Niestety odległość i gęstwina która skutecznie oddzielała ich od potencjalnych celów - nie pozwalała na usłyszenie czegokolwiek. Mei zdołała wyczuć poziom chakry który był wyższy niż u przeciętnego zjadacza chleba. Nie byli to bynajmniej wysoce rozwinięci shinobi.
- Przekaż informację.
Powiedziała bardzo cicho do klona tarczy który znajdował się przy niej i ruszyła powoli, ostrożnie - by nie narobić hałasu - w drogę powrotną do obozowiska. Ten od razu złożył pieczęć zmieniając się miejscami z nowym klonem. Informacja o tym co się wydarzyło obiegła wszystkie klony tarczy a także klona-budzika który pilnował chuuninów.
- Fałszywy alarm, wracamy do spania.
Powiedział klon - budzik do chuuninów i wyszedł z namiotu, złożył pieczęć i rozszerzył swój zasięg przez co uzupełniał całą tarczę także w środku.
Mei pojawiła się chwilę później, weszła do namiotu i położyła się w tym samym miejscu.
- Ruszamy skoro świt.
Nie mogła sobie pozwolić na walkę w niesprzyjających warunkach choćby przybysze okazali się wrogami. Martwy shinobi nie przekaże kluczowych informacji o wrogu, a nawet jeżeli to byli tylko słabo wytrenowani przeciwnicy - to mogli mieć nieznaną jej przewagę podczas nocy. Ona nie widziała w ciemności na tyle dobrze by czuć się swobodnie a zawsze uważała, że przygotowanie terenu pod walkę to klucz do sukcesu - nie odwrotnie.
Z drugiej strony nie była jak inni shinobi. Dla niej wioska nie liczyła się aż tak bardzo jak jej życie. Nie była ewidentnie patriotą i na pewno nie poświęciła by życia dla ratowania wioski. Nie była nawet pewna swojej decyzji odnośnie Shiry, którego szpiegowała w formie podwójnego agenta.

______________________________________________

Chakra Mei: 5900 (7000)
Klon budzik: 100
Klony tarcze: 10x100

Mei: przy klonie tarczy który wykrył zagrożenie > przekazanie info do klona - tarczy > powrót do namiotu
Klon budzik: w namiocie, czeka na informacje zwrotne by przekazać je chuuninom > przekazuje informacje > wychodzi i siada przed namiotem rozszerzając zasięg sensora przez skupienie.
Klony tarcze: na stanowiskach, dalej skanują
Klon tarcza który wykrył potencjalnego wroga: dostaje info od Mei > aktywuje technike klonowania i przekazuje tym samym informacje dalej do klonów.






Nazwa:
Sensor
Kanchi-ki
Rodzaj:
Atut
Typ:
Wrodzony
Opis:
  Dzięki temu atutowi Shinobi jest w stanie wyczuć chakrę znajdującą się w istotach żywych oraz przedmiotach w jego otoczeniu. Ktoś obdarzony tym zmysłem, jest w stanie stwierdzić gdzie znajdują się źródła i do kogo należą(jeżeli znają daną osobę), jednak niemożliwym jest zarejestrowanie takich rzeczy jak ruchy rękoma, ponieważ źródła te objawiają się jako bezkształtne "płomienie" o różnej wielkości. Niemożliwym jest też stwierdzenie czy ktoś jest klonem czy nie, ponieważ to co sensor czuje to siła chakry tej osoby, może za to stwierdzić czy dana osoba jest wyczerpana. Można też wyczuć czy leci na nas technika.
Poprzez zatrzymanie się w bezruchu, skupienie się i złożenie jednej pieczęci(którą trzeba utrzymywać cały czas) zdolność ta zyskuje dwukrotny zasięg. W czasie skupienia nie można oczywiście walczyć.
Uwaga!: Tylko ze złożoną pieczęcią i pełnym skupieniem można wykryć tak subtelne rzeczy jak kumulowanie chakry do technik.
Zaznacz kod:
|[przymiot]|
|[nazwa=Sensor]|
|[nazwa2=Kanchi-ki]|
|[rodzaj=Atut]|
|[typ=Wrodzony]|
|[opis]Dzięki temu atutowi Shinobi jest w stanie wyczuć chakrę znajdującą się w istotach żywych oraz przedmiotach w jego otoczeniu. Ktoś obdarzony tym zmysłem, jest w stanie stwierdzić gdzie znajdują się źródła i do kogo należą(jeżeli znają daną osobę), jednak niemożliwym jest zarejestrowanie takich rzeczy jak ruchy rękoma, ponieważ źródła te objawiają się jako bezkształtne "płomienie" o różnej wielkości. Niemożliwym jest też stwierdzenie czy ktoś jest klonem czy nie, ponieważ to co sensor czuje to siła chakry tej osoby, może za to stwierdzić czy dana osoba jest wyczerpana. Można też wyczuć czy leci na nas technika.
Poprzez zatrzymanie się w bezruchu, skupienie się i złożenie jednej pieczęci(którą trzeba utrzymywać cały czas) zdolność ta zyskuje dwukrotny zasięg. W czasie skupienia nie można oczywiście walczyć.
Uwaga!: Tylko ze złożoną pieczęcią i pełnym skupieniem można wykryć tak subtelne rzeczy jak kumulowanie chakry do technik.[/opis]|
|[/przymiot]|
 
Posty: 297
Dołączył(a): 12 lut 2020, o 23:03
Ranga: Jōnin

Re: Główny trakt

Postprzez Uchiha Ko » 14 paź 2020, o 21:48

Mei nie podjeła się pościgu, czy był to błąd czy też właściwa decyzja? Nie było sensu się teraz nad tym zastanawiać, ekipa w której skład wchodziła szefowa ganku warzywniaków Mei oraz dwa gagatki - Katachi i Amari, mogli spać do świtu bez kolejnych przeszkód, a jak już wstaną to cóż - nic nie stało im na drodze z zebraniem swojego sprzętu i wyruszeniem w dalszą drogę.
- O co chodziło z tym fałszywym alarmem? Jakiegoś zwierzaka się wystraszyłaś?
Zapytał chłoptaś przecierając jeszcze zaspane oczeta, kiedy to jego przyjaciółka z drużyny skorzystała z chwili aby się nawodnić.

//Dobra, zapoznałem się z wszystkim + dostałem info od Takeshity i wprowadziłem zmiany z związku z dodaniem nagrody(ergo. zwiększenie poziomu misji) Ten post wiele nie wnosi, ale od następnego lecimy z grą.

Notka dla mnie i administracji:
[ghide=5]Amari Ke - Medyk, trochę genjutsu. Chuunin.
Katachi Koe - Pierwsza linia. Taijuser, trochę raitonu. Chuunin.

Przewidywana nagroda dodatkowa o którą Mei będzie walczyć; Gogyō Fūin
Ostatnio edytowano 8 lis 2020, o 03:51 przez Uchiha Ko, łącznie edytowano 1 raz
MK Sabaku no Kumari, Kurosawa Shin'ichi

Obrazek

Spis mikstur Ko
Spis tworów Ko
 
Posty: 217
Dołączył(a): 6 kwi 2020, o 18:31
Ranga: Genin

Re: Główny trakt

Postprzez Yamanaka Mei » 14 paź 2020, o 22:47

Mei przebudziła się przez szturchnięcie klona-budzika. Jej system był wyjątkowo dobry i działał - działał jak powinien. Dziewczyna była wypoczęta, zastosowany system dwugodzinnych snów był wyjątkowo efektywny i pozwalał jej czuwać całą noc bez jakichkolwiek oznak zmęczenia.
- Piątka ludzi, cholera wie kto to był bo nie mogłam podejść bliżej żeby się nie zdradzić.
Powiedziała zakładając buta i dokładnie sznurując, tak by noga podczas biegu nie mogła się zbytnio przemieszczać. Odciski to ostatnia rzecz która była jej teraz potrzebna.
- Ruszyli w tą samą stronę co my, możemy ich jeszcze spotkać więc od teraz będziemy ostrożniejsi.
Uporała się z jednym butem, z widocznym trudem i przystąpiła do kolejnego, ziewając ospale.
- Do granicy niedaleko, zjemy porządnie teraz i zrobimy krótki postój za kilka godzin, gdy będziemy w odległości godziny od granicy.
Mei uporała się i z drugim butem, przetarła lekko wilgotne czoło od skraplającej się pary wodnej w jej niezbyt profesjonalnym namiocie. Było jej nieco zimno, była w końcu wioska a ranki bywały jeszcze chłodne, chociaż Mei nie była pewna czy ten był chłodny, czy to po prostu zasługa spania w namiocie.
- Ruszamy za godzinę, śniadanie za dwadzieścia minut. Katachi rozpal proszę ognisko a ty Amari nazbieraj wody. Musimy uzupełnić zapasy wody bo nie wiadomo co nas tam spotka.
Było już jasno, ognisko nie wyróżniało się już tak bardzo, nie rzucało wielkiej, jasnej łuny na ciemne niebo. Jedynie zapach i dym mógłby ich zdradzić, ale byli głęboko w lesie. Była mała szansa, że dym uniesie się wysoko nad korony drzew, a jeszcze mniejsza, że ktoś to zauważy. Mogli więc spokojnie zjeść coś na gorąco, wypić ciepłą herbatę i zyskać nieco morale na dzisiejszy dzień.
Mei udała się na stronę, załatwiając poranną toaletę i poprawiając delikatny makijaż i przeczesała włosy. Jej klon- budzik nadal pozostał przy chunninach a klony-tarcze pozostawały w gotowości - na swoich stanowiskach.
W końcu wróciła i zabrała się za przygotowanie ciepłego jedzenia. Głównie mięsa, które odpieczętowała ze zwoju. Miała też kawę, kilka rodzajów tłuszczu który wyglądał jak zastygnięty olej i trochę orzechów. Zaparzyła wodę jeżeli chłopak posłuchał i rozpalił ognisko, zaparzyła kawę kuloodporną, cały czas pilnując mięsa które smażyła nisko nad ogniskiem, na dużej ilości tłuszczu. Miało być szybko i pożywnie.
- Złożę obóz, macie czas dla siebie.
Powiedziała w końcu gdy zjedli. Jeżeli chunini nie protestowali - to ruszyli zaraz po tym.
Mei dezaktywowała wszystkie klony i aktywowała technikę raz jeszcze, tworząc tym razem 12 klonów.
Pierwsza piątka miała biec przed nią, w odległości 25m od siebie, każdy. (Mei -> 25m -> Klon- zwiadowca1 -> 25m -> Klon zwiadowca2 itp.). Tą samą formację powtarza druga piątka, jednak biegli za całym orszakiem. Pozostała dwójka trzymała się kolejno ich prawej i lewej strony, biegnąc bokiem ścieżki.
Wszystkie klony miały jasny przekaz. Miały wyczuwać ewentualne źródła chakry i być ewentualną tarczą frontową w razie zasadzki.


____________________________________________

Mei: 7000-1200-10+300 = 5800 (MAX)
Klony: 12x100 (MAX)

Mei - Biegnie z chunninami
Klony 1-5 - Biegną przed nimi, wszyscy gęsiego w odległościach 25m każdy od siebie
Klony 6-10 - To samo, ale za nimi
Klony 11-12 - Biegną obok nich, skrajem ścieżki.

Sensor: 25m bez skupienia






Nazwa:
Sensor
Kanchi-ki
Rodzaj:
Atut
Typ:
Wrodzony
Opis:
  Dzięki temu atutowi Shinobi jest w stanie wyczuć chakrę znajdującą się w istotach żywych oraz przedmiotach w jego otoczeniu. Ktoś obdarzony tym zmysłem, jest w stanie stwierdzić gdzie znajdują się źródła i do kogo należą(jeżeli znają daną osobę), jednak niemożliwym jest zarejestrowanie takich rzeczy jak ruchy rękoma, ponieważ źródła te objawiają się jako bezkształtne "płomienie" o różnej wielkości. Niemożliwym jest też stwierdzenie czy ktoś jest klonem czy nie, ponieważ to co sensor czuje to siła chakry tej osoby, może za to stwierdzić czy dana osoba jest wyczerpana. Można też wyczuć czy leci na nas technika.
Poprzez zatrzymanie się w bezruchu, skupienie się i złożenie jednej pieczęci(którą trzeba utrzymywać cały czas) zdolność ta zyskuje dwukrotny zasięg. W czasie skupienia nie można oczywiście walczyć.
Uwaga!: Tylko ze złożoną pieczęcią i pełnym skupieniem można wykryć tak subtelne rzeczy jak kumulowanie chakry do technik.
Zaznacz kod:
|[przymiot]|
|[nazwa=Sensor]|
|[nazwa2=Kanchi-ki]|
|[rodzaj=Atut]|
|[typ=Wrodzony]|
|[opis]Dzięki temu atutowi Shinobi jest w stanie wyczuć chakrę znajdującą się w istotach żywych oraz przedmiotach w jego otoczeniu. Ktoś obdarzony tym zmysłem, jest w stanie stwierdzić gdzie znajdują się źródła i do kogo należą(jeżeli znają daną osobę), jednak niemożliwym jest zarejestrowanie takich rzeczy jak ruchy rękoma, ponieważ źródła te objawiają się jako bezkształtne "płomienie" o różnej wielkości. Niemożliwym jest też stwierdzenie czy ktoś jest klonem czy nie, ponieważ to co sensor czuje to siła chakry tej osoby, może za to stwierdzić czy dana osoba jest wyczerpana. Można też wyczuć czy leci na nas technika.
Poprzez zatrzymanie się w bezruchu, skupienie się i złożenie jednej pieczęci(którą trzeba utrzymywać cały czas) zdolność ta zyskuje dwukrotny zasięg. W czasie skupienia nie można oczywiście walczyć.
Uwaga!: Tylko ze złożoną pieczęcią i pełnym skupieniem można wykryć tak subtelne rzeczy jak kumulowanie chakry do technik.[/opis]|
|[/przymiot]|
 
Posty: 297
Dołączył(a): 12 lut 2020, o 23:03
Ranga: Jōnin

Re: Główny trakt

Postprzez Uchiha Ko » 16 paź 2020, o 05:33

Chłopak kiwnął głową na znak, iż rozumie decyzję Mei po czym zajął się rozpaleniem ogniska podczas gdy Amari grzecznie pracowała co by uzupełnić braki w zapasie wody. Póki co dowództwo Tj'ki można było określić całkiem spokojnym - nie działała bez planu, dbała o szczegóły, nie gnała na złamanie karku oraz unikała ryzyka. Cechy te mogły być pozytywne jak i negatywne zależnie od tego co przygotował dla Yamanaki los. Gdy kobieta poszła za sprawą, nasi wspaniali chuunini zostali sami - z swymi obowiązkami poradzili sobie szybko a gdy Mei wróciła, ci siedzieli przy ognisku i coś tam sobie na uszko szeptali najwyraźniej gdy tej nie było w okolicy Katachi i Amari mogli się bardziej rozluźnić, gdy Mei zajęta była gotowaniem, chłopak trenował walkę na wodzie, wykonując kombinacje ciosów i powtarzajac ją w kółko a Amari tymczasem rysowała coś w notatniku jaki wyciągnęła z swoich rzeczy. Podczas sprzątania obozowiska w sensoryczny radar kunoichi weszła nowa grupa - trzy osoby chakra dwójki z nich nie odróżniała ich od cywili jednak pokłady chakry trzeciej osoby sugerowały, iż miała ona za sobą jakiś podstawowy trening. Grupa poruszała się powoli główną drogą, była to dwójka staruszków z koszykami oraz młoda rudowłosa (Prawdopodobnie) geninka z symbolem liścia na ochraniaczu, który chronił jej czoło. Zbliżali się oni w stronę obozowiska, nie widzieli jeszcze naszej grupy ale zapewne zdawali sobie sprawę z tego miejsca.

/Choć jeszcze nie wyruszyliście zakładam, iż nowe klony zdążyła Mei stworzyć
MK Sabaku no Kumari, Kurosawa Shin'ichi

Obrazek

Spis mikstur Ko
Spis tworów Ko
 
Posty: 217
Dołączył(a): 6 kwi 2020, o 18:31
Ranga: Genin

Re: Główny trakt

Postprzez Yamanaka Mei » 20 paź 2020, o 23:37

Mei krzątała się pakując obóz. Każdy był czymś zajęty. W końcu Mei aktywowała technikę i już mieli ruszać w dalszą drogę, gdy jeden z klonów wysłał do niej informację zwrotną o wejściu w jej radar, czy też tarczę - dwójki cywilów i jednego shinobi. Jak się okazało chwilę później, gdy zbliżyli się bardziej - shinobi z ochraniaczem liścia.
Dziewczyna z natury była mało ufna, a dwójka starszych ludzi z koszykami i shinobi wskazywało, że to jakaś prosta misja rangi D lub C o ochronie cywilów. Byli zbyt blisko granicy więc coś tu nie grało. W stanie wojny nikt o zdrowych zmysłach nie posłał by genina tak daleko a Yamanaka nie mogła znaleźć lepszego wytłumaczenia obecności staruszków.
Może to była pułapka? Nie widziała kamizelki chunina, więc mogła założyć, że to był tylko genin. Istniała też możliwość, że po prostu ten ktoś kamizelki nie nosił...
Wrodzona nieufność więc postanowiła przybyszów wylegitymować, a dopiero później - ruszyć w dalszą drogę.
- Mamy kolejnych gości. Spakujcie wszystko do końca, idę sprawdzić.
Powiedział oryginał, dwa klony pozostały przy obozie, by w razie konieczności przekazać informację dla młodych chunninów, dziesięć klonów ruszyło natomiast wprost na potencjalną pułapkę. Mei obeszła ich bokiem na pełnej prędkości i przyczaiła się w miejscu z którego miała by widok na potencjalne ofiary. Przyczaiła się w gęstwinie, wykorzystując naturalne maskowanie. Klony natomiast miały znaleźć trzy źródła chakry na środku drogi.
- Yamanaka Mei, Tokubetsu Jonin, meldować co genin robi tak blisko granicy.
Powiedział jeden z klonów szorstkim głosem. Pozostała dziewiątka powoli zaczęła okrążać trójkę ludzi, cały czas zachowując kontakt wzrokowy z celem.
Oryginał złożył celownik i wycelował - ale nie aktywował techniki. Celownik był w pogotowiu na wypadek ataku.


__________________________________

Mei: 5800 (MAX)
Klony: 12x100 (MAX)

Oryginał - Przyczajona gdzieś w krzakach/ między drzewami, złożyła celownik i wycelowała w stronę przybyszów.
Klony 1-2 - Pozostały w obozie pomagając się pakować
Klony 3-10 - Ruszyły na powitanie na środku drogi, kiedy jeden z nich przemawiał - reszta zaczęła powoli okrążać trójkę ludzi.

Sensor: 25m bez skupienia
 
Posty: 297
Dołączył(a): 12 lut 2020, o 23:03
Ranga: Jōnin

Re: Główny trakt

Postprzez Sabaku no Kumari » 28 paź 2020, o 16:30

Wrodzona nieufność co? Cóż, nie była to najgorsza możliwa cecha - z całą pewnością pomagała Mei w uniknięciu noży w plecach. Armia Yammanak ruszyła, z łatwością okrążyła genina i staruszków, którzy nieco się wystraszyli widząc dziewięcioraczki po środku ścieżki. Starsza para zrobiła krok w tył, jednak geninka dzielnie zasłoniła ich swoim ciałkiem i rozłożyła ręce.
- Ah... Akichi. Geninka Konohagakure, moim zadaniem jest ewakuacja tych oto ludzi, misja ta została zlecona mej osobie z powodu mojej znajomości tutejszych terenów - tu się wychowałam, nim odbyłam szkolenie na kunoichi. Normalnie już dwa dni temu była bym w wiosce, niestety z powodu podejrzanych ruchów zdecydowałam się poprowadzić nas na około.
Odparła na jedynm oddechu geninka - ciężko stwierdzić czy mówiła prawdę, jednak... czy miała by jakiś powód by kłamać? To już decyzja, którą podjąć musiała nasza nieufna kunoichi.
 
Posty: 850
Dołączył(a): 9 cze 2019, o 17:33
Ranga: Tokubetsu Jōnin
Dodatkowa Ranga: Sennin

Re: Główny trakt

Postprzez Yamanaka Mei » 31 paź 2020, o 14:29

Oryginala Mei znajdująca się stosunkowo blisko - w ukryciu. Mogła usłyszeć słowa genninki. Nie tak wyraźnie jak otaczające ją klony ale na tyle dobrze, by zorientować się w sytuacji. Dalej miała mieszane uczucia i nie spuściła celownika ani na moment, cały czas mierząc w stronę potencjalnych przeciwników. Mei zamyśliła się chwilę, podobnie klony. Były jednym bytem w kilku osobach więc myślały praktycznie tak samo. Wiedziała, że klon który przemówił wcześniej - dojdzie do tego samego wniosku.
Nie mogła sobie pozwolić na wysłanie klona który posiadał by połowę wartości jej zasobów chakry. Nie tak blisko granicy i mając na głowie dwóch chunninów za których była niejako odpowiedzialna. Nie mogła też zostawić genina z dwójką cywilów na pastwę losu. Nadal byli na swoim terenie, ale odległość od granicy była na tyle mała, że potencjalny wróg mógłby z łatwością znaleźć się w tym miejscu. Trwała przecież wojna.
- W takim razie odeskortuje Cię bliżej wioski. Zdasz mi pełny raport w drodze.
Powiedział klon podobnym tonem, który nie znosił sprzeciwu. Dziesięć klonów ruszyło z nową grupą, tworząc formację nieco inną niż zakładała Mei przy pierwotnej podróży.
Sześć klonów okrążało trójkę nowo poznanych ludzi, pozostałe cztery klony tworzyły natomiast zwiad przedni i tylny, zachowując odległości sensoryczne. Tak więc jeden ruszył w odległości dwudziestu pięciu metrów od grupy, a kolejny biegł kolejne dwadzieścia pięć metrów od poprzedniego klona. Ta sama taktyka zastosowana była za grupą.
Oryginalna Mei spuściła celownik dopiero gdy grupa się oddaliła. Wróciła do obozu i stworzyła kolejną grupę dziesięciu klonów.
- Gennin z Konohy który się zgubił. Posłałam z nim grupę klonów. Gotowi do wymarszu?
Spytała raczej nie oczekując odpowiedzi negatywnej od chunninów i ruszyli w wyznaczone miejsce.
Pierwsza piątka miała biec przed nią, w odległości 25m od siebie, każdy. (Mei -> 25m -> Klon- zwiadowca1 -> 25m -> Klon zwiadowca2 itp.). Tą samą formację powtarza druga piątka, jednak biegli za całym orszakiem. Pozostała dwójka trzymała się kolejno ich prawej i lewej strony, biegnąc bokiem ścieżki.
Wszystkie klony miały jasny przekaz. Miały wyczuwać ewentualne źródła chakry i być ewentualną tarczą frontową w razie zasadzki.



________________________________
Chakra:

Mei: 4800 (MAX)
Klony grupa I:(eskortująca genina i cywilów): 10x 100 (MAX)
Klony grupa II:(misja główna z chunninami): 12x 100 (MAX)


Grupa I:
Klon 1-6 - Otoczone wokół genina i cywilów, trzymają ich tempo, wyczuwają sensorem ewentualne zagrożenie, tempo dostosowane do eskortowanych ludzi.
Klon 7-8 - Przednia kolumna, ruszają przed nimi, gęsiego w odległościach 25m od siebie, wyczuwają sensorem ewentualne zagrożenie.
Klon 9-10 - Tylna kolumna, ruszają przed nimi, gęsiego w odległościach 25m od siebie, wyczuwają sensorem ewentualne zagrożenie.

Sensor: 25m bez skupienia



Grupa II:
Mei - Biegnie z chunninami
Klony 1-5 - Biegną przed nimi, wszyscy gęsiego w odległościach 25m każdy od siebie
Klony 6-10 - To samo, ale za nimi
Klony 11-12 - Biegną obok nich, skrajem ścieżki.

Sensor: 25m bez skupienia





Nazwa:
Sensor
Kanchi-ki
Rodzaj:
Atut
Typ:
Wrodzony
Opis:
  Dzięki temu atutowi Shinobi jest w stanie wyczuć chakrę znajdującą się w istotach żywych oraz przedmiotach w jego otoczeniu. Ktoś obdarzony tym zmysłem, jest w stanie stwierdzić gdzie znajdują się źródła i do kogo należą(jeżeli znają daną osobę), jednak niemożliwym jest zarejestrowanie takich rzeczy jak ruchy rękoma, ponieważ źródła te objawiają się jako bezkształtne "płomienie" o różnej wielkości. Niemożliwym jest też stwierdzenie czy ktoś jest klonem czy nie, ponieważ to co sensor czuje to siła chakry tej osoby, może za to stwierdzić czy dana osoba jest wyczerpana. Można też wyczuć czy leci na nas technika.
Poprzez zatrzymanie się w bezruchu, skupienie się i złożenie jednej pieczęci(którą trzeba utrzymywać cały czas) zdolność ta zyskuje dwukrotny zasięg. W czasie skupienia nie można oczywiście walczyć.
Uwaga!: Tylko ze złożoną pieczęcią i pełnym skupieniem można wykryć tak subtelne rzeczy jak kumulowanie chakry do technik.
Zaznacz kod:
|[przymiot]|
|[nazwa=Sensor]|
|[nazwa2=Kanchi-ki]|
|[rodzaj=Atut]|
|[typ=Wrodzony]|
|[opis]Dzięki temu atutowi Shinobi jest w stanie wyczuć chakrę znajdującą się w istotach żywych oraz przedmiotach w jego otoczeniu. Ktoś obdarzony tym zmysłem, jest w stanie stwierdzić gdzie znajdują się źródła i do kogo należą(jeżeli znają daną osobę), jednak niemożliwym jest zarejestrowanie takich rzeczy jak ruchy rękoma, ponieważ źródła te objawiają się jako bezkształtne "płomienie" o różnej wielkości. Niemożliwym jest też stwierdzenie czy ktoś jest klonem czy nie, ponieważ to co sensor czuje to siła chakry tej osoby, może za to stwierdzić czy dana osoba jest wyczerpana. Można też wyczuć czy leci na nas technika.
Poprzez zatrzymanie się w bezruchu, skupienie się i złożenie jednej pieczęci(którą trzeba utrzymywać cały czas) zdolność ta zyskuje dwukrotny zasięg. W czasie skupienia nie można oczywiście walczyć.
Uwaga!: Tylko ze złożoną pieczęcią i pełnym skupieniem można wykryć tak subtelne rzeczy jak kumulowanie chakry do technik.[/opis]|
|[/przymiot]|
 
Posty: 297
Dołączył(a): 12 lut 2020, o 23:03
Ranga: Jōnin

Re: Główny trakt

Postprzez Uchiha Ko » 2 lis 2020, o 17:25

Klony, klonów klony poganiają - doprawdy Mei musiała bardzo lubić klonowanie, póki co wszystko było dobrze jednak prędzej czy później zmęczenie wszystkich klonów jakoś się na kobiecie odbije, jednak na ten moment oryginał wraz chuninami musiał przygotować się do dalszej drogi. Gdy Tj'ka powróciła obozowisko zostało już sprzątnięte a podopieczni Yamanaki byli gotowi do dalszej drogi.
- Genin? Tak daleko od wioski?
Zapytała po raz pierwszy głośno odzywając się kunoichi - najwyraźniej zaskoczyła ją ta informacja, no bo kto by się spodziewał początkującego shinobi w tym miejscu w tak nieciekawych czasach? No ale mniejsza, grupa z swoją formacją w końcu ruszyła w dalszą drogę korzystając z formacji zaproponowanej przez Mei, po jakiś dwudziestu minutach usłyszeli przed sobą potężny wybuch wedle wiedzy geograficznej Mei wybuch musiał mieć miejsce niedaleko największego przy tej granicy mostu i bez problemu dotarli by tam już za kilka minut.

Tymczasem u grupy podróżującej z staruszkami i geninką było spokojnie, tempo mieli dość wolne zważywszy na starszych - bo młoda kunoichi radziła sobie całkiem dobrze. Klony dowiedziały się sporo o samej genince oraz jej misji i nie wydobyły żadnych podejrzanych informacji - wszystko zdawało się zgadzać. Misja była prosta i gdyby nie okrężna trasą jaką wybrała geninka zapewne nie spotkało by ich jakiekolwiek zagrożenie. Dodatkowo jednak klony zdobyły informacje o podejrzanych osobnikach kręcących się przy granicy i okolicznych terenach, przez których właśnie młoda kunoichi musiała zmienić trasę.
MK Sabaku no Kumari, Kurosawa Shin'ichi

Obrazek

Spis mikstur Ko
Spis tworów Ko
 
Posty: 217
Dołączył(a): 6 kwi 2020, o 18:31
Ranga: Genin

Re: Główny trakt

Postprzez Yamanaka Mei » 3 lis 2020, o 23:30

Ruszyli wedle ustalonego planu. Dwie formacje i dwa przeciwstawne kierunki. Formacja która odprowadzała cywilów szła powoli, nie groziło jej większe zmęczenie. Tempo było iście żółwie więc Mei nie musiała obawiać się zmęczenia i wymiany klonów.
Formacja która ruszyła z oryginałem oraz dwójką chuuninów również nie była mocno narażona na zmęczenie. Nie biegli na zgięcie karku a do granicy nie dzieliło ich zbyt wiele. Mei doskonale wiedziała jak rozdzielać siły na klonach, podobnie jak podczas snu, gdy to klony zmieniały się w krótkich odstępach czasu by nie zmęczyły się a co za tym idzie - nie zmęczyły Mei. Teraz jednak taktyka ta nie miała większego sensu. Do granicy mieli niecałą godzinę drogi, może mniej, ale już po dwudziestu minutach wpadli w tarapaty. A przynajmniej tak się zdawało Mei, która usłyszawszy wybuch przykucła w miejscu i podniosła rękę by wstrzymać chuuninów. Klony, które były idealnym odzwierciedleniem nie tylko naturalnego piękna kobiety, ale także jej pieknego i genialnego umysłu - również zastygły w miejscu.
- To z przeprawy granicznej. Największy most w okolicy.
Powiedziała po kilkudziesięciu sekundach oczekiwania. Zmysły wyostrzyły się a w skronie uderzyła adrenalina zaznaczając swoją obecność lekkim pulsowaniem. Takie uczucie można było przyrównać do usłyszenia szelestu w lesie, w środku nocy, mając świadomość że śledzi Cię zabójca.
Mei przerwała znowu na jakiś czas. Jej umysł kotłował się od myśli, od możliwości i ewentualnej taktyki. Analizowała co może zrobić w takiej sytuacji. Szybko doszła do wniosku, że świeżo upieczony tokubetsu jonin i dwójka młodzików którzy jeszcze niedawno mogli być geninami - byłaby marną pomocą w razie ataku zmasowanego. Jeżeli granicę przekraczała armia wroga to nie mieli szans i tak niczego zrobić ani nikomu pomóc. Jeżeli atak byłby jedynie drobnym incydentem - wtedy straż graniczna - wyższa zresztą rangą - spokojnie mogła sobie poradzić. Kilka minut nie zrobiło by różnicy w żadnej z tych opcji, dlatego młoda Yamanaka nie zamierzała ruszać w miejsce skąd pochodził wybuch. Nie od razu. Nie mogła przewidzieć co zastanie na miejscu, a nie dysponowała umiejętnościami które pozwoliły by jej bez większego ryzyka wyeliminować dużą liczbę osób.
- Skupcie się. Są dwie opcje, albo to zmasowany atak, albo mały incydent. W pierwszym przypadku nie mamy szans na utrzymanie pozycji a co dopiero obronę, w drugim - straż sobie poradzi.
Przerwała na moment i spuściła dłoń w dół.
Klony znajdujące się przed nią, spojrzały do tyłu by upewnić się, że nadal mają pozostać na stanowiskach.
- Od teraz obowiązuje całkowite skupienie i cisza. Jeżeli usłyszymy lub zobaczymy cokolwiek lub kogokolwiek - zatrzymujemy się w ukryciu. Chyba, że dostaniecie znak by robić inaczej.
Spojrzała na chuuninów żeby upewnić się, że ta kwestia jest całkowicie pewna i niezaprzeczalna.
- Zastawimy tu pułapki. Masę pułapek, dlatego ważne żebyście dokładnie zapamiętali "bezpieczną" ścieżkę w razie ucieczki. Jeżeli to armia to w żadnym wypadku nie wdajemy się w otwarty konflikt. Spowalniamy i wycofujemy się do tyłu.
Mei wyciągnęła dwa małe zwoje i szybkim gestem nadgarstka cisnęła do przodu. Zawiniątka przeturlały się metr po ziemi, ale nie zdążyły rozwinąć się do końca. Dziewczyna nadgryzła kciuk i przyzwała zawartość zwojów. W małym obłoku dymu pojawiło się stotrzydzieścidwa kunaie z tą samą liczbą przyczepionych do nich notek wybuchowych w każdym
- Każdy bierze ile zdoła unieść. Rozstawiamy zawsze po cztery notki w formie kwadratu, siedem metrów od siebie. Pamiętajcie by wbijać notki tak - by nie były widoczne podczas biegu z tamtej strony. Katachi bierzesz północ, Amari południe. 10 kwadratów bez przerw między nimi. Zostawcie przejście po środku szerokości dokładnie dwóch metrów. Ja zajmę się tyłami robiąc labirynt. Na końcu oznaczymy bezpieczną trasę przez labirynt i zajmiemy wyznaczone pozycje.
Mei rzuciła dwa gesty dłonią do klonów z przodu, każdy jeden który otrzymał znak przekazywał go do przodu i tak aż do ostatniego. W końcu przednia formacja ruszyła. Wtedy Yamanaka przekazała gestem tylnej i bocznej formacji by się rozproszyli, wskazując by pozostawali w zasięgu wzroku. Do przodu więc ruszyło 5 klonów, siedmiu rozproszyło się przed nimi i obserwowali okolicę, oraz skupiając się - próbowali wyczuć źródła chakry.
Dziewczyna złożyła pieczęć klonowania raz jeszcze, uprzednio układając w głowie drogę labiryntu. Stworzone dziesięć kolejnych klonów miało tą informację z miejsca. W końcu byli jej wierną kopią. Każdy wiedział co ma robić.
Każdy przystąpił do tworzenia pułapek.
- Dobra. Teraz oznaczymy trasę, przejdziecie ją dwa razy, każdy osobno a później aktywuje pułapki.
Mei wyciągnęła garść makibishi rozrzucając po sztuce w narożnikach przejść, tak by można było w biegu widzieć trasę. Kluczem do sukcesu była jednak pamięć, ale drobne przedmioty mogły ułatwić zadanie. Szczególnie dla chunninów. Wróg w pełnym pędzie miał małe szanse wyłapać tak subtelną rzecz jak makibishi.
- Najpierw powoli przejdziecie, później biegiem. Ja idę ostatnia.
Przebiegli wolnym truchtem, potem szybciej, cała trójka, dwa razy.
Czas ich gonił więc musieli się śpieszyć. Minęło kilka minut, przednia formacja powinna dotrzeć już w miejsce wybuchu a oryginalna Mei mogła otrzymać informacje co tam się wydarzyło - lada chwila.
- Jeżeli każdy jest pewny to aktywuje pułapki.
Powiedziała, chociaż było to bardziej pytanie. Nie oczekiwała odpowiedzi ale to był ostatni moment by któryś z nich zaprotestował.
- Amari staniesz w środku labiryntu. Będziesz miała najłatwiejszą drogę ucieczki. Jesteś medykiem więc kluczowe byś znajdowała się na tyłach. Katachi zaczaisz się na wejściu z uwagi na twoją niezwykła formę. Wybacz szczerość ale uważam, że jestem szybsza, więc stanę na froncie jako główny wabik.
Przerwała i wyciągnęła pięść w górę.
- Znaczy - nie ważne co się dzieje - stajemy w miejscu i czekamy.
Pokazała jeszcze kilka podstawowych znaków dłońmi i ustaliła ich znaczenie. Było ich raptem kilka, ale były kluczowe w porozumiewaniu się na odległość. [ schować się, odwrót, bronic pozycji, podstawowe kierunki poruszania się, szybkość poruszania się, gest oznaczający daną osobę, odwrót całkowity do bazy wyjściowej]
- Na ostatni znak reagujemy tak samo. Nie ważne co się dzieje, wycofujemy się do dzisiejszego obozu nad jeziorem. Jeżeli nie dotrę do jeziora w ciągu piętnastu minut za wami - uciekacie ile sił w nogach do wioski i zdajecie raport przełożonym. Nie czekacie, nie gracie bohaterów. Wycofujecie się, jeżeli coś mnie zatrzyma to armia wioski musi o tym wiedzieć żeby w porę zareagować. Pamiętajcie o zdrowym rozsądku, jeżeli zdarzy się najczarniejszy scenariusz - jesteście zdani tylko na siebie. Wszystko jasne? Na pozycje.
Spojrzała na zgromadzone klony.
- Tarcza.
Klony jak na zawołanie rozproszyły się po okolicy tworząc tarczę, pozostając w ukryciu, w skupieniu i skanując otoczenie zmysłem sensora.




________________________________
Chakra:

Mei: 3800 (MAX)
Klony grupa I:(eskortująca genina i cywilów): 10x 100 (MAX)
Klony grupa II:(misja główna z chunninami): 22x100 (MAX)
- Oddział A (Zwiad nad most): 5x100 (MAX)
- Oddział B1 (Początkowa formacja tarczy): 7x100 (MAX)
- Oddział B2 (Początkowa pomoc przy rozkładaniu i aktywowaniu pułapek): 10x100 (MAX) - nowe klony
________________________________

Streszczenie

Grupa I:
Formacja bez zmian. Cel bez zmian.

Sensor: 25m bez skupienia



Grupa II:
Mei - Rozstawienie pułapek, przekazanie instrukcji, zajęcie stanowiska frontowego w stosunku do mostu.
Oddział A: Zwiad nad most
Oddział B1: Początkowo formacja tarczy do momentu rozłożożenia pułapek, aktywacji i przekazanie instrukcji. Później połączenie się z oddziałem B2 i uformowanie dużej formacji tarczy (klony rozstawione po kole, by każdy miał w zasięgu 50m od siebie innego klona).
Oddział B2: Początkowo pomoc przy rozstawianiu pułapek i ich aktywacji, później scalenie z oddziałem B1 (jw).

Sensor
Mei: 25m bez skupienia
Oddział A: 25 bez skupienia
Oddział B1 i B2: 50m ze skupieniem



________________________________

Techniki:









Nazwa:
Sensor
Kanchi-ki
Rodzaj:
Atut
Typ:
Wrodzony
Opis:
  Dzięki temu atutowi Shinobi jest w stanie wyczuć chakrę znajdującą się w istotach żywych oraz przedmiotach w jego otoczeniu. Ktoś obdarzony tym zmysłem, jest w stanie stwierdzić gdzie znajdują się źródła i do kogo należą(jeżeli znają daną osobę), jednak niemożliwym jest zarejestrowanie takich rzeczy jak ruchy rękoma, ponieważ źródła te objawiają się jako bezkształtne "płomienie" o różnej wielkości. Niemożliwym jest też stwierdzenie czy ktoś jest klonem czy nie, ponieważ to co sensor czuje to siła chakry tej osoby, może za to stwierdzić czy dana osoba jest wyczerpana. Można też wyczuć czy leci na nas technika.
Poprzez zatrzymanie się w bezruchu, skupienie się i złożenie jednej pieczęci(którą trzeba utrzymywać cały czas) zdolność ta zyskuje dwukrotny zasięg. W czasie skupienia nie można oczywiście walczyć.
Uwaga!: Tylko ze złożoną pieczęcią i pełnym skupieniem można wykryć tak subtelne rzeczy jak kumulowanie chakry do technik.
Zaznacz kod:
|[przymiot]|
|[nazwa=Sensor]|
|[nazwa2=Kanchi-ki]|
|[rodzaj=Atut]|
|[typ=Wrodzony]|
|[opis]Dzięki temu atutowi Shinobi jest w stanie wyczuć chakrę znajdującą się w istotach żywych oraz przedmiotach w jego otoczeniu. Ktoś obdarzony tym zmysłem, jest w stanie stwierdzić gdzie znajdują się źródła i do kogo należą(jeżeli znają daną osobę), jednak niemożliwym jest zarejestrowanie takich rzeczy jak ruchy rękoma, ponieważ źródła te objawiają się jako bezkształtne "płomienie" o różnej wielkości. Niemożliwym jest też stwierdzenie czy ktoś jest klonem czy nie, ponieważ to co sensor czuje to siła chakry tej osoby, może za to stwierdzić czy dana osoba jest wyczerpana. Można też wyczuć czy leci na nas technika.
Poprzez zatrzymanie się w bezruchu, skupienie się i złożenie jednej pieczęci(którą trzeba utrzymywać cały czas) zdolność ta zyskuje dwukrotny zasięg. W czasie skupienia nie można oczywiście walczyć.
Uwaga!: Tylko ze złożoną pieczęcią i pełnym skupieniem można wykryć tak subtelne rzeczy jak kumulowanie chakry do technik.[/opis]|
|[/przymiot]|


________________________________

Ekwipunek użyty:
- Mały zwój (198/200) - 132x kunai - z 132 wybuchowymi notkami.
- Mały zwój (198/200) - 132x kunai - z 132 wybuchowymi notkami.
- 20x Makibishi


________________________________

Rozstawienie labiryntu (obrazek poglądowy):

Czerwony: Kwadraty pułapkowe
Zielony: Trasa bezpieczna. (dla ułatwienia jako kwadrat na mapie, ale trasa ma 2m szerokości na całej długości)
Kwadrat = 7x7m
Obrazek
 
Posty: 297
Dołączył(a): 12 lut 2020, o 23:03
Ranga: Jōnin

Re: Główny trakt

Postprzez Sabaku no Kumari » 8 lis 2020, o 03:29

Przyznać trzeba było, iż Mei traktowała swoje zadanie niezwykle poważnie, z pełnym profesjonalizmem dowodziła swoimi podkomendnymi, dodatkowo niezwykle szybko obmyśliła plan - działała dość ostrożnie i pewnie niektórzy mogli by powiedzieć, iż zbyt powolnie, jednak w świecie shinobi i tak była już cała masa ludzi gnających na złamanie karku, toteż dobrze było ujrzeć kogoś kto faktycznie używał mózgu i wolał zastawiać pułapki niż ryzykować. Młody duet chuninów gotów był wypełnić polecenia Yamanaki, teren szybko został zaminowany, jednak jak miało się okazać, iż cały ich wysiłek pójdzie na marne. Ktokolwiek spowodował wybuch nie zamierzał włączać się w jakikolwiek problem, wykonali swoje zadanie i uciekli poza granice Kraju Ognia a Mei została postawiona przed faktem dokonanym - największy z mostów Kraju Ognia, przez który dziennie przemieszczało się sporo towarów a co z tym idzie i pieniędzy oraz miejsce całkiem ważne pod względem nie tylko logistyki ale i militari było zniszczone - każdy kto znajdował się na miejscu - a był tam niewielki oddział strażników został wymordowany, jak się okazało(jeśli Mei i drużyna postanowiła przeszukać okolicę) większość z nich zmarło z powodu trucizny. Prócz ciał było tu sporo towarów, zniszczonych powozów z przeróżnym sprzętem, wśród przy ciele jednego z cywili który wyglądał na emerytowanego shinobi znaleźć można było ciekawy zwój. Czy misję można było uznać za niezaliczoną, za porażkę? Nie. Czemu? To proste, zadaniem tej kunoichi był zwiad i dbanie o swoich podkomendnych a nie pilnowanie granic, ratowanie cywili i jakiś mostów. W każdym razie kobieta zdobyła ważne informacje o których Kage zapewne powinna usłyszeć...


Chimu otrzymuje:
+ 8 PZ
+ 3 PD
+ 40 PN
+ 2500 Ryō


Gracz otrzymuje:
+ 1 Misja A
+ 8 PD
+ 40 PN
+ 2500 Ryō
Inne wynagrodzenie: Zwój Gogyō Fūin


Misja przerwana z powodu: viewtopic.php?f=335&p=151830#p151830 Proszę jednak o jeszcze jeden post z znalezieniem zwoju oraz powrotem do wioski.
 
Posty: 850
Dołączył(a): 9 cze 2019, o 17:33
Ranga: Tokubetsu Jōnin
Dodatkowa Ranga: Sennin

Re: Główny trakt

Postprzez Yamanaka Mei » 8 lis 2020, o 03:58

Mei z pomocą klonów i swoich tymczasowych towarzyszy podróży - udało się zaminować spory obszar. Byli gotowi na chwilowe utrzymanie pozycji lub skuteczny i szybki odwrót. Teren należał do nich, więc nawet gdyby z lasu wyskoczyła setka wrogów - Drużyna byłaby gotowa.
Tak się jednak nie stało. Gdy tylko drużyna zajęła pozycję, Mei przeszedł znany jej dreszcz a informacje spłynęły po niej jakby była ich świadkiem. Jeden z głównych mostów przerzutowych został całkowicie wysadzony. Wrogów ani widu, ani słychu, a każdy kto znajdował się w okolicy był zarżnięty. Nie wyglądało to dobrze. Klony upewniwszy się zmysłem sensora czy nikogo wciąż nie ma w pobliżu - rozproszyły się po okolicy w poszukiwaniu potencjalnych żywych albo chociaż pół żywych. Wróg nie oszczędził nikogo. Straż jak i przypadkowi kupcy którzy akurat próbowali przekroczyć granicę w tym miejscu. Klony przeczesały wszystkich i znalazły ciekawy zwój który oczywiście jeden z klonów wsunął za pazuchę i ruszył w drogę powrotną do Mei.
- Dobra. Nasza misja wykonana. Most został całkowicie zniszczony, straż i cywile wymordowani. Ta część granicy padła. [/b]
Powiedziała i złożyła pieczęć dezaktywując sporą część dostępnych klonów.
- Jeden z klonów ruszy z wami w stronę wioski. Ja tu zostanę, pozbieram i dezaktywuje pułapki by jakiś przypadkowy miejscowy w nie nie wszedł i ruszam za wami. Obstawię granicę klonami by mieć aktualne informacje.
Mei spojrzała na jednego z klonów.
- Ty ruszasz z nimi.
Powiedziała do przypadkowego, który stał najbliżej.
Mei ponownie złożyła pieczęć i aktywowała czterydzieści nowych klonów. Normalnie nie zdecydowała by się na tak duży podział, ale w tym wypadku potrzebna była szybkość. Taka ilość klonów poradziła sobie z pułapkami w mgnieniu oka. W końcu ekwipunek wrócił do niej, zapieczętowała go tak jak poprzednio i złożyła pieczęć. Najpierw po to by zredukować liczbę klonów do szesnastu. Później by stworzyć klona o większej ilości chakry. Dokładnie połowę którą posiadała ona w tym momencie.
Siedemnaście więc klonów ruszyło zająć pozycję na moście. Mogli ją poinformować o wrogu w razie konieczności, do momentu przybycia posiłków - most mógł być jako tako bezpieczny, a przynajmniej - monitorowany. Mei natomiast otrzymawszy zwój od klona - palnęła go w twarz, ten zniknął a dziewczyna ruszyła za drużyną. Znała ich aktualne położenie bo klon który im towarzyszył - co jakiś czas nadawał sygnał. Mogła ich dogonić po jakimś czasie - jej szybkość była o wiele większa.
W końcu dotarli do konohy. Mei wzięła chuninów ze sobą i ruszyła bezpośrednio do Kage. Nie mogła przekazywać tak istotnych informacji jakiemuś radnemu czy innemu leniowi który zareagował by zbyt późno. Była to wszakże informacja na wagę złota.




________________________________
Chakra: (pod koniec tury)

Mei: 2200 (MAX)
Klony grupa I:(eskortująca genina i cywilów): 5x 100 (MAX)
Klony grupa II:(misja główna z chunninami): 1x100 (MAX)
Klony grupa III (Most): 20x100 (MAX) + 1x2200 (MAX)

________________________

Techniki:








[przymiot]|
|[nazwa=Sensor]|
|[nazwa2=Kanchi-ki]|
|[rodzaj=Atut]|
|[typ=Wrodzony]|
|[opis]Dzięki temu atutowi Shinobi jest w stanie wyczuć chakrę znajdującą się w istotach żywych oraz przedmiotach w jego otoczeniu. Ktoś obdarzony tym zmysłem, jest w stanie stwierdzić gdzie znajdują się źródła i do kogo należą(jeżeli znają daną osobę), jednak niemożliwym jest zarejestrowanie takich rzeczy jak ruchy rękoma, ponieważ źródła te objawiają się jako bezkształtne "płomienie" o różnej wielkości. Niemożliwym jest też stwierdzenie czy ktoś jest klonem czy nie, ponieważ to co sensor czuje to siła chakry tej osoby, może za to stwierdzić czy dana osoba jest wyczerpana. Można też wyczuć czy leci na nas technika.
Poprzez zatrzymanie się w bezruchu, skupienie się i złożenie jednej pieczęci(którą trzeba utrzymywać cały czas) zdolność ta zyskuje dwukrotny zasięg. W czasie skupienia nie można oczywiście walczyć.
Uwaga!: Tylko ze złożoną pieczęcią i pełnym skupieniem można wykryć tak subtelne rzeczy jak kumulowanie chakry do technik.[/opis]|
|[/przymiot]|

________________________________

Ekwipunek zapieczętowany:
- Mały zwój (198/200) - 132x kunai - z 132 wybuchowymi notkami.
- Mały zwój (198/200) - 132x kunai - z 132 wybuchowymi notkami.
- 20x Makibishi
 
Posty: 297
Dołączył(a): 12 lut 2020, o 23:03
Ranga: Jōnin

Re: Główny trakt

Postprzez Shinzō Hiroto » 12 lis 2020, o 11:35

Hokage uparcie kontynuowała temat zablokowanego dotonu, a Hiroto zdecydowanie nie chciał udzielać na to odpowiedzi. W końcu, ona o swoim klanie też by pewnie nie opowiadała. Rozpowiadanie o umiejętnościach klanowych przedstawcielom innych wiosek mogło się skończyć bardzo źle.
-To tajemnica klanowa, i tak powiedziałem już za dużo. Wybacz
Później kobieta zapytała o sytuację w Kusie. Chłopak pokręcił tylko głową. I tak był w szoku bo ta cała sytuacja z wojnami zaczęła się gdy tylko przekroczył bezpiecznie granicę Kraju Ognia. Nie mógł więc jej w żaden sposób pomóc, nawet nie wiedział do niedawna, że w jego wiosce nastąpiła zmiana władzy.
Podróżowali tak dwa dni. Hiroto wiedział doskonale, że sama hokage mogłaby pokonać ten dystans dużo szybciej jednak on ją spowalniał. W odróżnieniu od niej nie potrzebował jednak robić postojów na jedzenie czy spanie. Zmienne warunki pogodowe także niespecjalnie mu przeszkadzały. Pod tym względem był żołnierzem niemal idealnym.
Multikonto - Nara Chie, Nakano Tadash, Hoshiyaku Asame

Bank

Raijin no ken:
Spoiler:


Serca:
Spoiler:
 
Posty: 216
Dołączył(a): 15 maja 2020, o 13:28
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Główny trakt

Postprzez Okami » 18 lis 2020, o 22:11

~Obrona mostu~
Mei,Misaki,Aiko misja A
11/?

Wszyscy udali się w wędrówkę na zniszczony most poruszali się swoim tempem by dotrzeć na miejsce i pomóc w jego odbudowie, oraz pilnować by nic złego się nie stało i nie dopuścić do zniszczenia mostu, w końcu jego odbudowa jest niezwykle ważna dla wioski więc wypadałoby żeby jednak most wrócił na swoje miejsce... Tymczasem w terenie po byłym moście gdzie przebywały klony Mei zaraz miało rozpętać się piekło, gdy wydawało się że sytuacja jest opanowana stało się coś nieprzewidzianego nagle na klony zaczął spadać deszcz kunai z wybuchowymi notkami, wyglądały na puszczone z jakieś maszyny oblężniczej, robiąc swoje czyli niezłą rozwałkę eksplozję rozlegały się co chwilę tego ciężko było uniknąć, wyglądało na to że bitwa nie osiągnęła jeszcze końca a wróg nie powiedział swojego ostatniego słowa, oczywiście orginał Mei dostał informacje o tym co się dzieje przy terenie mostu, musiała poinformować teraz resztę drużyny gdyż będzie trzeba zachować już środki ostrożności bo wejście na ten teren był obecnie bardzo niebezpieczny, trzeba było też obmyśleć plan działania związany z tą sytuacją, cóż ta misja rangi A już od początku zaczęła się robić ciekawa na brak akcji nie będzie można, a starcie z wrogiem było wysoce prawdopodobne no cóż koniec sielanki czas się brać do tej misji na poważnie, a wielu krają było na rękę osłabienie Konohy i to że ten ważny most przestał istnieć, więc walka o jego ponowne powstanie może być bardzo zacięta.




Nastąpił atak w terenie klonów Mei, co oznacza iż wróg tylko czeka by wysłać swoje jednostki do ataku, pora opracować strategię do obecnej sytuacji
Obecne ciało
Spoiler:

Prowadzone misje
*Chętnie poprowadzę misję od D do B
 
Posty: 171
Dołączył(a): 23 cze 2020, o 19:30
Ranga: Chūnin

Re: Główny trakt

Postprzez Yamanaka Mei » 19 lis 2020, o 23:48

Drużyna ruszyła. Jej kuzynka pozostawała początkowo w tyle, ale w końcu i jej udało się dotrzymywać tempa. Była to chyba zasługa Mei która dostosowała bieg do najsłabszej jednostki, tak by biec w szyku.
Nie minęło wiele czasu, właściwie nie była w stanie określić jak długo od momentu wyruszenia z wioski. Miała chwilowe zaćmienie umysłu. [ prosze o określenie przez chimu gdzie jesteśmy] Ale w pewnym momencie - otrzymała informacje zwrotną. Zniszczony wcześniej most, został ponownie zaatakowany. Było to dziwne zważywszy na fakt, że okolica została doszczętnie wymordowana. Cywilni kupcy oraz straż z posterunku - odeszła na tamten świat. Ktoś, kto ich atakował deszczem kunai - musiał zauważyć klony Mei.
Myśli kołatały i błądziły w odmętach poszukując odpowiedzi. Dlaczego, po co i czemu w czasie dnia?
- Ktoś ponownie zaatakował most. Musimy się streszczać.
Powiedziała i spojrzała w tył. Przerwała na moment jakby łapiąc pewną myśl.
- Most zniszczony, posterunek wybity co do jednego. Jedyny sensowny powód ponownego ataku tego miejsca to próba przedarcia się z drugiej strony. bym, żeby Misaki trzymała się tyłów, dla własnego bezpieczeństwa.
Zastanawiała się czy warto rozłożyć pułapki na wypadek zmasowanego ataku jakiejś małej armii, ale tak słaby atak nie wyglądał na coś co miało być skuteczne.
Mei przekazał informacje do klonów która była prosta. Ukryć się po naszej stronie, schronić za drzewami. Skanować otoczenie i wypatrywać wroga. Czekać na rozwój wydarzeń.
Klony miały znajdować się maksymalnie pięćdziesiąt metrów od siebie, tak by zasięg jej zmysłu - pokrywał się z każdym klonem.
Klon który posiadał największą ilość chakry - miał się wycofać na tyły by w razie konieczności - zareagować atakiem.


________________________________
Chakra:Proponowała

Mei: 5800 (MAX)


Klony grupa III (Most): 20x100 (MAX) + 1x2200 (MAX)


Sensor:
Mei: 25m
Klony grupa III (Most): 20x100 (MAX) : 50m (skupienie z pieczęcią) - formacja pokrywająca, rozproszona wzdłuż granicy.
Klony grupa III (Most): 1x 2200 (MAX): 25m
 
Posty: 297
Dołączył(a): 12 lut 2020, o 23:03
Ranga: Jōnin

Re: Główny trakt

Postprzez Okami » 22 lis 2020, o 00:05

~Obrona mostu~
Mei,Misaki,Aiko misja A
13/13

Cała drużyna była już w połowie drogi gdy tylko usłyszeli o ponownym ataku na most, musieli się śpieszyć gdyż no wyglądało to nieciekawie nie wiadomo co ich spodka po dotarciu do ruin mostu lecz musieli być gotowi na starcie z nowym wrogiem i to dość dobrze uzbrojonym, duża walka wisiała w powietrzu to wydawało się nie do uniknięcia... W tym czasie u klonów Mei nastała cisza to było dziwne nie było słychać absolutnie nic po czasie jedynie odgłos jastrzębia siadający tuż przy Mei miał on przy sobie ważną wiadomość oczywiście od razu trzeba było ją odczytać
Wojna została zakończona Konoha zyskała sojusznika w postaci Sunagakure, wojska wycofały się a działania wojenne zostały wstrzymane, budową mostu zajmą się fachowcy, nie musicie się o nic martwić, po misje lub ważne sprawy zapraszam do gabinetu a misja zostaje odwołana podpisane Hokage...
Tak więc po przeczytaniu tego listu wszystko się wyjaśniło



Misja z wiadomych przyczyn została anulowana po nagrody i info zapraszam w tym linku pozdrawiam Okami
Obecne ciało
Spoiler:

Prowadzone misje
*Chętnie poprowadzę misję od D do B
 
Posty: 171
Dołączył(a): 23 cze 2020, o 19:30
Ranga: Chūnin

Poprzednia strona

Powrót do Hi no Kuni - Kraj Ognia

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników