Trakt zachodni

Jedna z pięciu wielkich krain zwana Krajem Ognia. Charakteryzuje się umiarkowanym klimatem i bardzo lekkimi zimami. Tereny Kraju Ognia to w dużej mierze wielkie lasy, których roślinność niejednokrotnie osiąga olbrzymie rozmiary. Ukryta wioska tego kraju to Konohagakure no Sato pod wodzą Hokage. Shinobi tej wioski charakteryzują się dużą różnorodnością zdolności. Podkreśla to duża ilość klanów specjalizujących się w zdolnościach Limitów Krwi lub Hijutsu. Z powodu tych pierwszych Konohagakure no Sato często bywała powodem lokalnych wojen mających na celu przejęcie potężnych zdolności.

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Re: Trakt zachodni

Postprzez Hyūga Shiho » 28 wrz 2020, o 22:47

Nim zbliżyli się do granicy szło im całkiem sprawnie, chociaż raczej nie gadali zbyt dużo. Ułatwieniem było jutsu jakiego użył na niej i Kawie Ejiro, dzięki temu podróż była szybsza. W pewnym momencie jednak Shiho zatrzymała się i gestem ręki doradziła to samo swoim towarzyszom, których w następnej chwili przywołała do siebie, choć podróżowali raczej zwartą grupką.
- Cztery osoby przy trakcie zachodnim, jakieś sto czterdzieści metrów od nas, trzy przy rzece na wschodzie, mniej więcej w tej samej odległości - stwierdziła, po czym na moment zamilkła, wyraźnie nad czymś się skupiała. Istotnie, poświęciła chwilę by dokładnie przyjrzeć się terenowi dalszemu niż same oddziały, zarówno na północnym zachodzie, jak i południowym wschodzie. Celem było przeskanowanie dalszego terenu, aby upewnić się, czy istnieje tam jakaś dodatkowa ścieżka, może las, by mogli w miarę niepostrzeżenie przemknąć. - Chyba jacyś strażnicy, po jednej i po drugiej stronie pałętają się w tę i z powrotem - poinformowała. - Jeśli miniemy ich centralnie przez środek mogą nas zauważyć, czego raczej byśmy nie chcieli - dodała szeptem. - Jakieś pomysły? - spytała cicho, tym samym ustanawiając chwilę narady.
 
Posty: 264
Dołączył(a): 14 paź 2019, o 18:56
Ranga: Jōnin

Re: Trakt zachodni

Postprzez Hyūga Eijiro » 29 wrz 2020, o 21:17

Eijiro zatrzymał się na znak siostry. Widocznie dojrzała coś byakuganem. Kiedy wszyscy zebrali się wokół niej to wyjawiła powód postoju - nieopodal kręciły się jakieś osoby, prawdopodobnie czyjś patrol. Ponadto kończył się las i zaczynała polana, na której mogliby być mocno odkryci.
- W takim razie mogę wykopać nam tunel. Przeprowadź Shiho jeszcze rekonesans nieco bardziej w dal, czy aby na pewno na nikogo nie trafimy, a później pomożesz mi w trakcie kopania - żebym czasem nie natrafił na jakiś pagórek i zbyt szybko nas nie wykopał na powierzchnię... Chyba, że Kawauso ma inny pomysł? - powiedział i rozpoczął kopanie, jeśli wszyscy się zgadzają.
Kiedy wszyscy już zeszli pod ziemię, to zasklepił dziurę i kontynuował tworzenie tunelu starając się tak obrać kierunek kopania, aby nie wyszli przedwcześnie na zewnątrz, wspomagając się informacjami od siostry.

Spoiler:
Obrazek


Mogę poprowadzić misje D-A i sędziować walki.
Akceptuję samodzielki - w razie czego proszę o kontakt na gg :D
 
Posty: 959
Dołączył(a): 2 sty 2018, o 01:25
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Lider Klanu
Specjalna Ranga: Kage
Dodatkowa Ranga: Sennin

Re: Trakt zachodni

Postprzez Uchiha Kawauso » 30 wrz 2020, o 15:43

Latając tak można było zupełnie zapomnieć o tym, że granice większości krajów są zamknięte, a wojska opuściły garnizony i patrolują tereny. Na gest dłoni Sushi zatrzymała się.
- Dobra. - przyjęła raport od Hyuugi, a sama zaczęła mniej więcej szacować dystans. Nie było chuia, by dorzuciłaby tam kunaia i się przeniosła, chyba, że musiałaby być pieprzonym mistrzem w tej dziedzinie, a nie była.
- Dobra, niech będzie tunel. - zgodziła się na plan Ejiro Będą osłonięci przez ziemię i o ile to normalne wojska nie powinni ich nakryć podczas przeprawy. Najbardziej obawiała się sensorów czy klanów, które mają zdolności wykrywania.
- Niech będzie, zejdźmy pod ziemię. - potwierdziła i również czekała na raport terenu, większego niż to co Sushi zeskanowała do tej pory.
 
Posty: 1515
Dołączył(a): 14 paź 2019, o 07:55
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage

Re: Trakt zachodni

Postprzez Ragi » 1 paź 2020, o 22:27

Wszystko to co mogła zobaczyć sushi, to lasy. W nich oczywiście sobie latały zwierzątka, ale to aż tak do tej pory nie było ważne. To co przykuło jej uwagę, to ciągnąca się dalej rzeka oraz trakt obok którego ciągle szli, wybierając targanie się przez krzaczory.
Pomysł z wejściem pod ziemię i ominięcie jednostek, które prawdopodobnie pilnowały przejść granicznych drogą wodną i lądową, okazał się trafionym w dziesiątkę i już chwilę później, nasza drużyna kretów była znów na powierzchni i mogła się przemieszczać dalej swoim ulubionym lasem... albo traktem, a może drogą wodną. Nie ma nikt przy sobie przenośnego pontonu jednak? Ktoś coś?

Przepraszam, ostatnio wena mi poszła w pizduuuuuu, na postaci też nie odpisywałem. Opiszcie jakoś ładnie i składnie drogę do kraju mrozu, z przystankami itd. Na miejscu dłużej się pobawimy, nie mam siły na pisanie x bezsensownych kolejek o podróży przez las, przepraszam najmocniej, popsułem xD
Administrator
 
Posty: 462
Dołączył(a): 29 wrz 2017, o 19:56
Ranga: Genin
Specjalna Ranga: Daimyō
Specjalna Ranga: Generał
Dodatkowa Ranga: Shogun

Re: Trakt zachodni

Postprzez Uchiha Kawauso » 2 paź 2020, o 19:04

Podróż w głąb północy, do Kraju Mrozu była bardziej znośna i mniej znojna. Wieczorem rozbili obozowisko, by odpocząć nieco przed kolejną podróżą. Shiho i Ejiro jako mistrzowie dotonu rozstawili kopułę z ziemi i skał, a sama Hokage ruszyła na polowanie. Wieczór może obył się bez kolacji, ale przed pójściem spać Uchiha poszła sprawdzić wnyki. Znalazł się jeden zając, którego trzeba było dobić, oskórować i wypatroszyć. Nie miała serca robić krzywdy takiemu uroczemu, włochatemu maluchowi, jednak nie zabrała nic do jedzenia, a głód pewnie nie tylko dokuczał jej ale też i jej kompanom. Upiekli go na ognisku, a czerń nocy nieco skrywała ciemny dym. Po skończonej kolacji pierwszą wartę objęła osobiście, później każdy kolejny Hyuuga w kolejności jaką sobie ustalili. W dzień zagrzebali i ukryli wszystkie ślady ich pobytu i o świcie w porze zimowej ruszyli w dalszą drogę. Dni powtarzały się nieco względem siebie. Za dnia marsz, wieczorne łowy i później spanie znowu w dotonowej budzie. Było tak aż do dotarcia do tego felernego pałacu, gdzie zginął Sho. Próbowała przyzwać tygrysa by odnowić sobie chakrę.

Nazwa:
Przetrwanie
Seizon
Rodzaj:
Atut
Typ:
Nabyty
Opis:
  Zdolność, którą każdy shinobi spędzający sporo czasu poza wioską powinien posiąść. Atut pozwala na rozpoznawanie jadalnych i nie jadalnych roślin, grzybów czy zwierząt. Ponadto shinobi potrafi przygotować jedzenie w skrajnie złych warunkach, rozpalać ogień przedmiotami znalezionymi w terenie itp. Wie co nadaje się do szybkiego przygotowania, skąd nabrać czystej wody (poznaje również, czy woda jest zdatna do picia) oraz jak znaleźć bezpieczne schronienie. Ponadto wie jak zapolować na dany rodzaj zwierzyny, a nawet wie gdzie znaleźć wybrane owoce leśne.
Zaznacz kod:
|[przymiot]|
|[nazwa=Przetrwanie]|
|[nazwa2=Seizon]|
|[rodzaj=Atut]|
|[typ=Nabyty]|
|[opis]Zdolność, którą każdy shinobi spędzający sporo czasu poza wioską powinien posiąść. Atut pozwala na rozpoznawanie jadalnych i nie jadalnych roślin, grzybów czy zwierząt. Ponadto shinobi potrafi przygotować jedzenie w skrajnie złych warunkach, rozpalać ogień przedmiotami znalezionymi w terenie itp. Wie co nadaje się do szybkiego przygotowania, skąd nabrać czystej wody (poznaje również, czy woda jest zdatna do picia) oraz jak znaleźć bezpieczne schronienie. Ponadto wie jak zapolować na dany rodzaj zwierzyny, a nawet wie gdzie znaleźć wybrane owoce leśne.[/opis]|
|[/przymiot]|
Ostatnio edytowano 9 paź 2020, o 12:01 przez Uchiha Kawauso, łącznie edytowano 1 raz
 
Posty: 1515
Dołączył(a): 14 paź 2019, o 07:55
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage

Re: Trakt zachodni

Postprzez Hyūga Shiho » 4 paź 2020, o 19:04

Wkoło, za oddziałami rozciągały się lasy, jednak nim zdążyła o tym powiadomić, Eijiro zadecydował, by do przeprawy użyć jednej ze znanych mu technik. I tak pokonali zagrożenie niepostrzeżenie przemykając pod ziemią, po czym wędrowali dalej. Wieczór, gdy już zdecydowali się na rozbicie obozowiska, mijał spokojnie. Shiho miała co prawda jakieś suszone żarcie przy sobie, jednak wolała zachować taką przekąskę na cięższe czasy, gdy naprawdę będą mieli problem ze znalezieniem pożywienia. Zwłaszcza, że w kraju mrozu mogło nie być aż tyle zwierzyny. Na zmianę wartowali w nocy, a o poranku, ruszyli dalej. Sushi wciąż skanowała teren, głównie wkoło siebie, jednak co jakiś czas robili przystanki, by mogła rozejrzeć się w dal, powoli obracając się wkoło własnej osi - w końcu z tak rozwiniętym Byakuganem była w stanie przeskanować aż piętnaście kilometrów w linii prostej, więc należało to wykorzystać.
 
Posty: 264
Dołączył(a): 14 paź 2019, o 18:56
Ranga: Jōnin

Re: Trakt zachodni

Postprzez Hyūga Eijiro » 5 paź 2020, o 20:14

Eijiro podróżował wraz z resztą kompanii. Trzymał się blisko, bo jednak co podróż w grupie to podróż w grupie. Co jakiś czas odpalał papierosa, kiedy chwycił go nałóg, aby zaspokoić tą potrzebę. Podczas drogi musieli oczywiście robić postoje na załatwianie potrzeb fizjologicznych, jedzonko, picie i inne takie. Aby zaspokoić głód pierwsze co, to starał się znaleźć coś do jedzenia w terenie - podobnie z wodą, jeśli jednak czegoś takiego nie było w pobliżu, wtedy odpieczętowywał jedzenie ze zwoju z prowiantem i dzielił się z resztą (Chyba, że klon nie kopiuje zwojów, to wtedy nie), oczywiście, jeśli Shiho swoim byakuganem nie odnalazła potencjalnego zagrożenia. Warty obejmował według ustaleń, jakie zarządzili między sobą - starając zająć taką pozycję, aby on sam był niewidoczny, za to miał dobre pole widzenia - gdyby działo się coś niepokojącego, to od razu alarmuje pozostałych. Aby się ogrzać rozpalali ognisko - znów jeśli nie było możliwości zlokalizowania ich przez kogoś, podobnie zresztą w nocy, kiedy to temperatury były niższe. Ponadto z pomocą jutsu dotonu tworzył kopuły, które chroniły ich przed opadami i wiatrem. Przed wyruszeniem w dalszą drogę starali się zatuszować miejsce ich pobytu. I tak aż dotarli do celu ich podróży.

Spoiler:
Obrazek


Mogę poprowadzić misje D-A i sędziować walki.
Akceptuję samodzielki - w razie czego proszę o kontakt na gg :D
 
Posty: 959
Dołączył(a): 2 sty 2018, o 01:25
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Lider Klanu
Specjalna Ranga: Kage
Dodatkowa Ranga: Sennin

Re: Trakt zachodni

Postprzez Kaguya Tsuki » 15 paź 2020, o 11:59

Wybaczcie, kilka prywatnych spraw, ale jak już przejęłam to możemy przyspieszyć <3




Idziemy do Daimyo

Uchiha Kawauso, Hyuuga Shiho, Hyuuga Eijiro
13/?



Droga do Kraju Mrozu była długa i monotonna. Trójka Shinobi z Konohy wędrowała przez kilka dni, robiąc co jakiś czas przerwę na jakiś posiłek i odpoczynek. Był środek zimy i na zewnątrz było bardzo chłodno. Przez większość czasu prószył śnieg, a do tego wiał silny, mroźny wiatr. O ile klonowi Eijiro, który wyrobił sobie odporność na takie warunki pogodowe, w żaden sposób to nie przeszkadzało, tak Kawauso i Shiho odczuwały dyskomfort. Póki co na ich drodze nie pojawił się żaden problem - wydawałoby się, że oprócz nich na szlaku nie było nikogo. Co jakiś dziewczyna z klanu Hyuuga widziała jakieś pojedyncze uzbrojone jednostki w oddali, ale znajdowały się na tyle daleko, że nie stanowiły realnego zagroźenia.
W końcu udało im się dotrzeć do granicy Kraju Drzew z Krajem Mrozu. Pałac Daimyo, w którym zginął Sho, był już na wyciągnięcie ręki. Jedynym co im pozostało było przedostanie się do Shimo no Kuni, którego pilnowała grupa pięciu uzbrojonych straźników. Na ten moment dzieliło ich od nich około 100 metrów. Konoszanie byli ukryci w lesie i póki co mężczyźni ich nie widzieli.
Obrazek
MK: Mariko, Uchiha Rakena, Sabaku no Kyoko
PZ
 
Posty: 297
Dołączył(a): 20 sie 2017, o 18:45
Ranga: Chūnin

Re: Trakt zachodni

Postprzez Hyūga Shiho » 17 paź 2020, o 09:58

Dziwnym było, że z aktywnym byakuganem zauważyła jednostki dopiero w odległości stu metrów od nich. Hyuuga przeskanowała ich układy chakry w poszukiwaniu informacji o ich sile czy żywiołach jakimi dysponowali, by w razie czego swoje informacje uzupełnić.
- Stójcie. - powiedziała zatrzymując brata i Hokage w linii lasu. - Przed nami są jednostki na granicy, jakieś sto metrów od nas, pięć osób. - odparała i zaczęła poszukiwać w nich znaków charakterystycznych z jakimi wojskami mogli mieć do czynienia. Najwidoczniej czeka ich kolejna przeprawa pod ziemią. Spojrzała na Ejiro i kiwnęła do niego głową, by znowu się przekopać pod nimi, a Shiho będzie nim nawigować.
 
Posty: 264
Dołączył(a): 14 paź 2019, o 18:56
Ranga: Jōnin

Re: Trakt zachodni

Postprzez Hyūga Eijiro » 17 paź 2020, o 10:12

Cała drużyna zbliżała się coraz bardziej do Kraju Mrozu. Trochę im to zajęło, a i warunki nie należały do najprzyjemniejszych. Na szczęście Eijiro był na nie nieco uodporniony.
Kiedy dotarli do granicy Kraju Drzew z Krajem Mrozu znów napatoczyli się na strażników, o których poinformowała ich Shiho, która też kiwnęła do niego głową z wiadomych przyczyn. Znów trzeba było się przekopać! Nie zamierzał więc tracić czasu i od razu użył techniki Moguragakure no Jutsu, aby zejść pod ziemię. Kiedy zrobiły to jego towarzyszki to zasklepił za nimi dziurę i dalej z pomocą siostry - nawigatorki przekopywał się na drugą stronę, tak aby ominąć strażników i wyjść w takim miejscu, aby ich nie zauważyli.

Spoiler:
Obrazek


Mogę poprowadzić misje D-A i sędziować walki.
Akceptuję samodzielki - w razie czego proszę o kontakt na gg :D
 
Posty: 959
Dołączył(a): 2 sty 2018, o 01:25
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Lider Klanu
Specjalna Ranga: Kage
Dodatkowa Ranga: Sennin

Re: Trakt zachodni

Postprzez Uchiha Kawauso » 17 paź 2020, o 10:16

Spojrzała przez ramię na przyjaciółkę, kiedy nakazała się zatrzymać. Jej oczy były niesamowite, że przez gęsty las mogła dostrzec sygnatury chakry. Zapewne ona nie mogłaby ich widzieć wyraźnie tak jak Sushi mimo tego, że posiadała sharingana na trzecim poziomie. Kiwnęła również głową i spojrzała na Ehiro.
- Trzeba się w końcu dostać do pałacu i zabrać stamtąd Haru. - powiedziała coś co już chyba wszyscy wiedzieli, ale w takim razie jej słowa oznaczały lekkie zniecierpliwienie. Spojrzała w stronę wojsk przez las przyglądając się w zasadzie liściom, które przysłaniały widok. Mogłaby teraz sobie przywołać małpę, ale po co. Pamięta jak jednej zimy znalazła ten pakt na śmietniku, głupek co go wyrzucił.
 
Posty: 1515
Dołączył(a): 14 paź 2019, o 07:55
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage

Re: Trakt zachodni

Postprzez Kaguya Tsuki » 19 paź 2020, o 13:11

Obrazek
MK: Mariko, Uchiha Rakena, Sabaku no Kyoko
PZ
 
Posty: 297
Dołączył(a): 20 sie 2017, o 18:45
Ranga: Chūnin

Re: Trakt zachodni

Postprzez Kurogane Ichiro » 9 kwi 2021, o 20:13

[B-Rank 17/?]

Po opuszczeniu wioski czekała was dość długa podróż. Na szczęście przez większość trasy prowadzącej przez pustynię nie natrafiliście na żadne utrudnienia. Brak burz piaskowych, ruchomych piasków, nieproszonych gości, ani rozwścieczałych gadów. Co prawda widzieliście po drodze kilka węży i sępòw, ale kompletnie nie były wami zainteresowane. Nawet i temperatura nie dawała się zbytnio we znaki, jednak mimo wszystko było ciepło. W końcu jest lato, a otaczająca was piaskownica chłonęła promienie słoneczne jak woda gąbkę. Po kilku godzinach podróży dotarliście w końcu do zachodniej granicy Kraju Ognia, akurat przed samym zachodem słońca. Krocząc już po jednym z głównych traktòw mogliście odczuć głód i zmęczenie, a więc wypadałoby coś z tym zrobić. Ku waszemu szczęściu gdzieś w oddali było widać pierwsze budynki niewielkiej wioski. Najpewniej znajdzie się tam jakaś tawerna, w której będzie można zjeść ciepły posiłek, a przy odrobinie szczęścia i wynająć jakieś pokoje. Pytanie tylko, czy się na to zdecydujecie? Równie dobrze możecie rozbić obozowisko pod gołym niebem lub brnąć nocą w głąb lasów Kraju Ognia.
Spoiler:
Obrazek
 
Posty: 355
Dołączył(a): 24 wrz 2017, o 15:44
Ranga: Chūnin

Re: Trakt zachodni

Postprzez Asato Ankō » 9 kwi 2021, o 20:54

Czy dali im więcej czasu? W sumie nie odpowiedzieli. Albo gdzieś to uciekło w trakcie. A była to dość istotna informacja. Mimo wszystko podróż zdawała się przebiegać raczej bezproblemowo, jednak Ankō uważał, że termin goni. Była to doprawdy niezbyt dogodna sytuacja, którą trzeba było jakoś przetrwać. Normalnie by westchnął, ale starzec nie planował tego robić. Jeszcze by pomyśleli, że lata nie te, kondycja nie ta. Nie potrzebował litości. Gdy jednak zbliżał się wieczór i w oddali widzieli budynki postanowił coś zaproponować.
-Proponuję ruszyć na tyle daleko, na ile możemy póki jest widno. Nie mamy za wiele czasu, a ten nas goni. Gdy będzie za ciemno rozbijemy obóz. - wyjaśnił na spokojnie, chcąc raczej przetestować swoją uczennicę. Czy to wszystko co miał do powiedzenia? A może było coś jeszcze? Jakieś ukryte znaczenie bądź coś, czego brakowało? Z ciekawości spojrzał na bachora potrafiącego pieczętować rzeczy. Nie dało się ukryć, że ta zdolność była przydatna. Jednak raczej obstawiał, że zaraz się zacznie "czemu nie możemy w łóżeczku spać?", albo "czy może Pan przeczytać mi na dobranoc?". Musiał się mentalnie na to przygotować. Choć może był to też efekt tego, że swoich dzieci nie miał. Nie wiedział jak to z nimi jest. Jedyne zdolności "rodzicielskie" miał twarde. Ankō chyba by to potwierdziła.
 
Posty: 48
Dołączył(a): 26 lut 2021, o 22:42
Ranga: Genin

Re: Trakt zachodni

Postprzez Itosu Ankō » 10 kwi 2021, o 00:16

W końcu mogli opuścić mury wioski, czy też raczej w wypadku Sunagakure bardziej trafne stwierdzenie byłoby klify wioski. Droga przez pustynie przebiegała dość spokojnie, widocznie trafili na dobry dzień na wyruszenie. W trakcie marszu Ankō wyjątkowo nie odzywała się za często. Skupiona była na otoczeniu, za dużo historii można było usłyszeć, by móc uznać drogę przez pustynię jak spokojny spacerek. Zresztą gdyby za bardzo opuściła by gardę to pewno zostałaby szybko upomniana przez mistrza. Wolała tego uniknąć. Co jakiś czas zerkała na swoich towarzyszy by upewnić się, że z nimi wszystko w porządku. Wraz z granicą Kraju Ognia szło wyłapać zmiany w krajobrazie. Co jak co, ale na pewno był to nieco żywszy obraz od ciągłych piasków. Widok zbliżających się zabudowań na pewno napawał większym optymizmem.
Przeciągnęła się tylko przy akompaniamencie kilku strzelających kości i skinęła głową na słowa Ankō. Im dalej zajdą podczas dnia tym lepiej. Jednak musieli też pamiętać o jednej rzeczy.
- Nie możemy się też za bardzo forsować. Miejsce na nocleg znajdźmy przed zapadnięciem zmroku. Rozbijając obóz po omacku będziemy prosić się tylko o kłopoty. - Mruknęła w odpowiedzi. To nie był pierwszy raz podczas ich wędrówki kiedy spędzali noc w terenie, ale teraz znajdowali się w nowym miejscu z ważną misją. Szukanie dobrego miejsca na nocleg po zapadnięciu zmroku mogło sprawić, że nieświadomie wylądowaliby w miejscu, w którym na pewno chcieliby się obudzić. Samo rozbijanie namiotu po ciemku nie wróżyło za dużych sukcesów.
 
Posty: 71
Dołączył(a): 26 lut 2021, o 22:46
Ranga: Genin

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Hi no Kuni - Kraj Ognia

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników