Południowa granica Kraju Ognia

Jedna z pięciu wielkich krain zwana Krajem Ognia. Charakteryzuje się umiarkowanym klimatem i bardzo lekkimi zimami. Tereny Kraju Ognia to w dużej mierze wielkie lasy, których roślinność niejednokrotnie osiąga olbrzymie rozmiary. Ukryta wioska tego kraju to Konohagakure no Sato pod wodzą Hokage. Shinobi tej wioski charakteryzują się dużą różnorodnością zdolności. Podkreśla to duża ilość klanów specjalizujących się w zdolnościach Limitów Krwi lub Hijutsu. Z powodu tych pierwszych Konohagakure no Sato często bywała powodem lokalnych wojen mających na celu przejęcie potężnych zdolności.

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Południowa granica Kraju Ognia

Postprzez Yamanaka Inoza » 10 lip 2019, o 19:47

Miejsce te jest południową granicą między Hi no Kuni a Kawa no Kuni. Mimo tak dużej bliskości z innym krajem, nadal teren dominuje w bogatą zieleń. Mnóstwo ogromnych i grubych drzew, pełno krzaków i dziko rosnącej trawy. Jedynym wyjątkiem była odpowiednio zadbana ścieżka, którą poruszać się mogli kupcy, cywile czy chociażby znudzeni ninja. Nocą, kiedy następuje głucha cisza w oddali każdy osobnik z wyostrzonym słuchem bądź odpowiednio wprawiony tropiciel może znaleźć małe jeziorko obok polany, gdzie zazwyczaj schładzają się dzikie zwierzęta. Jelenie, sarny, dzikie gęsi, zające to tylko przykłady. Interesującą rzeczą jest fakt, że nie występowały tutaj już żadne drapieżniki.

____________________________________________________

Zamaskowany blondyn zbliżał się powoli do wyznaczonego przez siebie miejsca. Co tu robił? Ustalił spotkanie z Maji Seitaro, który rekrutował go do pracy dla sojuszu. Był również jedyną osobą, która mogła mu przedstawić sytuacje między wszystkimi krajami i przygotować na potencjalne dalsze ruchy. To właśnie jemu Yamanaka chciał zdać odpowiedni raport z dotychczasowych swoich działań w liściu. Przekazać chciał również kilka nabytych przedmiotów od dilera i przy okazji otrzymać swoje wynagrodzenie. Inoza będzie rzecz jasna ciekaw czy ktokolwiek z Suna, Oto bądź Iwa zajęli się już sprawą tajemniczej choroby. Istniał cień szansy, że jego własne śledztwo w zasadzie na nic się nie przyda pracodawcom. W głowie naszego bohatera zaczynały tworzyć się wszelakie scenariusze swojej własnej osoby w najbliższej przyszłości. Jako osoba ostrożna i zaraz niezwykle nastawiona na własny zysk, oczywiście gotowy był odrzucić w każdej chwili cokolwiek co mogłoby mu zaszkodzić bądź zagrozić.
-Nim ptak doleci do Piasku a ten tu przybędzie... - rzekł pod nosem rozglądając się po terenie. Trzeba było się odpowiednio uzbroić w cierpliwość. Spać będzie więc na drzewach bądź wykopanych dziurach. Jedzenie i wodę również będzie w stanie zdobyć. Kapitan jednostek specjalnych ukrywał się przed każdym (z wyjątkiem Seitaro) oraz dodatkowo tłumić będzie własną chakrę. Nigdy nie wiadomo na kogo można byłoby natrafić.

Spoiler:
Obrazek
 
Posty: 963
Dołączył(a): 6 sie 2016, o 12:01
Ranga: Tokubetsu Jōnin
Specjalna Ranga: ANBU

Re: Południowa granica Kraju Ognia

Postprzez Yamanaka Inoza » 10 sie 2019, o 18:34

Mijały dni a Inoza dalej nie widział jakichkolwiek znaków sugerujących fakt, by Seitaro zmierzał w jego kierunku. Na początku blondyn brał pod uwagę możliwe misje jakie Maji wykonywał i dodał do tego jeszcze czas niezbędny na pokonanie dystansu by dotrzeć do południowej granicy.
-Jeszcze trochę i zapuszczę korzenie... - wymruczał pod nosem. Objawy choroby go oczywiście dopadły raz jeszcze ale organizm z nią walczył najlepiej jak się dało. Czuł osłabienie ale nadal mógł funkcjonować i to było najważniejsze. Jak więc zabijał czas nasz bohater? Plując na zwierzynę by następnie ją przygotować i zjeść. Czyszcząc swoje potencjalne brudne rzeczy w pobliskim jeziorku. No i oczywiście parę innych rzeczy...
Inoza miał szczerą nadzieję, że jednak sojusz miał ochotę, czas i możliwości by zająć się tą epidemią. Kapitanowi jednostek specjalnych zależało by przekazać zdobyte dane by wrócić szybko do liścia. Zaczął tęsknić za wygodnym łóżkiem i trunkami...

Spoiler:
Obrazek
 
Posty: 963
Dołączył(a): 6 sie 2016, o 12:01
Ranga: Tokubetsu Jōnin
Specjalna Ranga: ANBU

Re: Południowa granica Kraju Ognia

Postprzez Yamanaka Inoza » 15 sie 2019, o 19:37

Inoza miał już tego serdecznie dość. Ile można czekać? Wysłał wiadomość do Suny. Pracował dla sojuszu i miał przydatne informacje. Nie widział jednak nigdzie Seitaro ani go nie wyczuwał. Czyżby coś mu się stało? A może jednak tak długo przesiadywał na jakieś misji? Ciężko powiedzieć. Młody mężczyzna westchnął. Co mógł zrobić to zrobił. Pozostało tylko liczyć, że się do niego jakoś odezwą. Osobiście sam miał możliwość telepatycznej rozmowy między krajami ale potrzebował do tego odpowiedniego sprzętu, którego tutaj zresztą nie miał. Wstał, otrzepał się z brudu, zabrał swoje zabawki i blondyn skierował się na północ. Być może ktoś inny odkrył coś dodatkowego odnośnie epidemii. Warto też było się upewnić, że mieszkańcy mieli się dobrze i nikt nie robił dodatkowych problemów. Liść ma już ich wystarczająco wiele. Czy Yamanaka jednak się tym przejmował? I tak i nie. Osobiście wisiało mu to ale pełnione stanowisko i przykrywka wymuszały na nim pewne działania.

z/t
Obrazek
 
Posty: 963
Dołączył(a): 6 sie 2016, o 12:01
Ranga: Tokubetsu Jōnin
Specjalna Ranga: ANBU

Re: Południowa granica Kraju Ognia

Postprzez Fūka Zotto » 28 gru 2020, o 20:47

MISJA C ICHIRO YAMI
Hiro Yuki, Onubi, Mi Miko oraz Ichiro Yami przemierzali publiczny trakt. Kierowali się na południe, w stronę kraju wiatru. Wszyscy mogli zauważyć oraz odczuć na własnej skórze, że powietrze stawało się coraz bardziej suche i że roślinność coraz bardziej się przerzedzała. Zieleń roślin była coraz mniej intensywna, za to coraz częściej pojawiały się drobne kwiaty, czy owoce o jaskrawszych kolorach.
-Może się zatrzymamy?rzucił do wszystkich Yuki. Onubi i Mi Miko zaraz stanęli.
-Hiro masz ze sobą moje jedzenie?zapytała go Mi, a ten wyjął z plecaka trzy zawiniątka i rozdał reszcie.
Trójka usiadła na ziemi i zaczęła jeść.
-Zjesz z nami?-zapytali symultanicznie.
Obrazek
 
Posty: 267
Dołączył(a): 20 sie 2017, o 12:36
Ranga: Chūnin

Re: Południowa granica Kraju Ognia

Postprzez Yami Ichiro » 28 gru 2020, o 21:39

- Tak, dziękuję bardzo - powiedziałem, po czym wziąłem gryza tego, co mi podano. Sam nie wiedziałem, co myśleć, o całej sytuacji, była to dla mnie swego rodzaju nowość. Rzadko spędzałem czas z innymi ludźmi, ale nie przeszkadzało mi to. Niektórzy w czasie szkoły naśmiewali się ze mnie, że jestem odludkiem, ale nigdy się tym nie przejmowałem, skończyłem akademie wcześniej niż większość uczniów, miałem dobre oceny i tylko to się liczyło. Ta misja była swego rodzaju przełomem dla mnie, ponieważ jej waga była największa ze wszystkich do tej pory i miałem nadzieję, że wszystko obejdzie się bez większych komplikacji. Drużyna wydawała się dość zgrana, dlatego liczyłem, że w razie zagrożenia będę w stanie się szybko dostosować...
Mk - Uchiha Fubito i Yami Ichiro
 
Posty: 219
Dołączył(a): 20 lip 2015, o 11:34
Ranga: Chūnin

Re: Południowa granica Kraju Ognia

Postprzez Fūka Zotto » 30 gru 2020, o 18:56

MISJA C ICHIRO YAMI
Roześmiana zgraja jadła sobie spokojnie posiłek, rozłożywszy uprzednio koc na ziemi. Wyglądało to wyjątkowo nieprofesjonalnie. Właściwie to ciężko stwierdzić, czy ci shinobi przeszli podstawowe szkolenia. Natomiast nasz bohater na misji, której celem było dostarczenie informacji w jak najkrótszym możliwym czasie, a tym czasem razem z trzema bumelantami się obcyndalał. Chłopak faktycznie dawno nie był na misji. Tego typu świeżo upieczeni chunnini, zaraz po egzaminie i po przerwie, się najczęściej nacinali na oszustów.
Ichiro mógł poczuć jak pyszne jest jedzenie które dostał. Były to typowe ryżowe przekąski ze słodkimi wieloowocowymi nadzieniami. Wszyscy byli faktycznie głęboko mili. Nagle to się skończyło.
Yuki zaczął składać pieczęcie. Mi Miko wystrzeliła w twoim kierunku swoje włosy, a Onubi wypluł wielkiego gluta oblepiając cię nim w całości. Gdy Yuki ukończył ostatnią pieczęć nagle oślepił cię potężny rozbłysk światła, oślepiając cię praktycznie. Zauważyłeś jakiś agresywny ruch w swoją stronę. Nie miałeś szans na unik, techniki wroga zdążyły cię dopaść i unieruchomić.
Spoiler:
Obrazek
 
Posty: 267
Dołączył(a): 20 sie 2017, o 12:36
Ranga: Chūnin

Re: Południowa granica Kraju Ognia

Postprzez Yami Ichiro » 7 sty 2021, o 20:52

No i niestety, dałem się nabrać jak uczniak, zbyt dawno nie byłem na żadnej misji i widać dałem się nabrać. Nie miałem jednak zamiaru siedzieć z założonymi rękoma. Kiedy tylko zostałem złapany od razu wziąłem się do roboty. Po zobaczeniu oślepiającego światła i ruchu w moją stronę, od razu przyszła mi do głowy technika Genjutsu rangi C, Raigen Raikōchū. Postanowiłem więc spróbować się wydostać przy pomocy bólu, dlatego nadgryzłem mocniej wargę tak, aby poleciała z niej krew, jednocześnie jedną dłonią(może być prawą) wskazałem na Miko, która związała mnie włosami. Po wskazaniu z ziemi powinny wyskoczyć kamienne kolce techniki Ganchūsō, będą miały za zadanie zabić dziewczynę i uwolnić mnie. Jednocześnie będę używał swoich umiejętności sensorskich bez pieczęci, aby spróbować namierzyć Yukiego i jeśli się uda, w niego też wyceluję ręką i spróbuję przebić kolcami, jeśli nie będzie to możliwe i będę musiał bronić się przed atakiem Yukiego, to użyję innej techniki Dotonu - Rokkusherutā, przykładając lewą rękę do ziemi. Jeśli chodzi, o Onubiego, będę starał się go sparaliżować przy pomocy prostej techniki Taijutsu rangi E - Sakki, spodlądając mu w oczy, a jeśli będę musiał się bronić przed jakimś jego atakiem, także użyję Rokkusherutā, ręką dotykając podłoża...
--------------------------------------------------------
Skrót:
Spoiler:


Techniki:
Spoiler:


Koszta chakry obliczę w następnym poście.
Mk - Uchiha Fubito i Yami Ichiro
 
Posty: 219
Dołączył(a): 20 lip 2015, o 11:34
Ranga: Chūnin

Re: Południowa granica Kraju Ognia

Postprzez Fūka Zotto » 7 sty 2021, o 22:22

Krew spłynęła po przegryzionej walce. Iluzja rozmyła się, gdy tylko chłopak poczuł ból. Dłoń małodego Yami została przez niego skierowana w stronę dziewczyny o blond włosach. W obecnej sytuacji celowanie było zdecydowanie utrudnione. Skalne kolce stworzone przez shinobiego z konohy zdołały uniemożliwić utrzymanie włosowego pęta. Blondynka uskoczyła i anulowała technikę.
Za to Yuki stworzył nagle lodowy kolec, który zderzył się z kamienną zasłoną Ichiro. Chłopak w porę zareagował. Sakki nie mogło mocno wpłynąć na Onubiego, wyglądało to nawet jakby mordercza wola konoszanina po nim spływała. Większy kolega Onubi złożył pieczęć tygrysa i wypluł jeden po drugim dwa spore pociski wodne.
Ichiro nadal był oblepiony śluzem. Nie był kompletnie unieruchomiony, ale wiele nawydziwiać nie mógł. Musiał znaleźć szybko jakieś proste rozwiązanie, bo inaczej skończy marnie.
-Lepiej oddaj zwój-krzyknął Hiro Yuki.
Spoiler:
Obrazek
 
Posty: 267
Dołączył(a): 20 sie 2017, o 12:36
Ranga: Chūnin

Re: Południowa granica Kraju Ognia

Postprzez Yami Ichiro » 8 sty 2021, o 14:32

Początkowa faza planu się udała, udało mi się oswobodzić i obronić przed atakiem Yukiego, który wycelował we mnie lodowymi kolcami. Niestety, Sakki nie odniosło specjalnego efektu, co mnie trochę zdziwiło, ale nie miałem czasu na rozpatrywanie tego. Trójka nadal na mnie napierała, a ja nie zamierzałem pozostać dłużnym. W momencie, kiedy Onubi złożył pieczęć tygrysa i wystrzelił we mnie dwa pociski wodne, ja wystrzeliłem z ust pociski Doro Kōgeki. Dwa, aby zniwelować pociski wodne, oraz trzeci, który wystrzeliłem dosłownie z chwilowym opóźnieniem, aby zaskoczył przeciwnika. W tym samym czasie złożyłem pieczęć węża, spoglądając w stronę Yukiego i użyłem techniki Daichi Ganshō, która miała utrudnić mu ruchy, po czym wskazałem dłonią od jego strony(jeśli jest po mojej prawej, to pokazuje prawą, jeśli po lewej to lewą), by znów użyć techniki Ganchūsō i przebić go kolcami ziemi. Jeśli w tym czasie zaatakuje mnie Miko, postaram się znów użyć ziemnej zasłony, Rokkusherutā, przykładając wolną dłoń do ziemi, aby obronić się przed jej atakiem...
---------------------------------------------------------------------------------------------

Skrót:
Spoiler:


Techniki:
Spoiler:


Chakra: 4000-250-75-4=3671
Mk - Uchiha Fubito i Yami Ichiro
 
Posty: 219
Dołączył(a): 20 lip 2015, o 11:34
Ranga: Chūnin

Re: Południowa granica Kraju Ognia

Postprzez Fūka Zotto » 13 sty 2021, o 20:35

Młody Yami miał pewną przewagę nad swoimi przeciwnikami. Zdawał się mieć trochę więcej doświadczenia od swoich przeciwników. Onubi, który przed chwilą wystrzelił dwa wodne pociski, dostał właśnie prosto w twarz kulą błota. Ichiro skutecznie skontrował atak. Zaraz po tym, złożył pieczęć węża, by otoczyć Yukiego. Udało się. Dwie skalne ściany otoczyły wroga i ograniczyły jego mobilność, lecz nie na tyle by była to sytuacja bez wyjścia. Nukenin uskoczył z potrzasku, chowając się za skałami i kolce, którymi atakował Ichiro zaatakowały powietrze. Miko natomiast spanikowała, gdy zauważyła, że jej kolega leży nieprzytomny na ziemi.
- Czas się wycofać, nie mamy teraz szans - krzyknęła przestraszona całą sytuacją.
-Dobra.rzucił Yuki wyrzucając granat dymny, który wytoczył się pod nogi Yamiego i zalał całe otoczenie.
W pewnym momencie usłyszałeś świst.
Obrazek
 
Posty: 267
Dołączył(a): 20 sie 2017, o 12:36
Ranga: Chūnin

Re: Południowa granica Kraju Ognia

Postprzez Yami Ichiro » 14 sty 2021, o 14:07

Na razie walka szła w miarę po mojej myśli, jeden przeciwnik został unieszkodliwiony zaś reszta postanowiła uciec. Kiedy tylko zobaczyłem, że rzucają granat dymny, od razu namierzyłem ich pozycję przy pomocy moich zdolności sensorycznych. Wystrzeliłem w ich stronę pociski błotne z ust - Doro Kōgeki. Chciałem ich unieruchomić, po czym złożę 4 pieczęci i użyje techniki Ganchūrō no Jutsu, dzięki której z ziemi wyrosną kolumny mające na celu zamknąć przeciwników w klatce. Później zająłbym się przeciwnikiem, którego już wcześniej znokautowałem. Najpierw obudziłbym go wbijając mu w prawą łydkę kunai i mocno przekręcając, ale omijając tętnice, po czym przyłożył kunai do szyi i grożąc, że go zabije będę go przesłuchiwał:
- A teraz mów - czego ode mnie chcieliście? Jeśli nie spodoba mi się Twoja odpowiedź, to po prostu Cię zabije, masz tylko jedną szansę. Tylko jedno z Was przeżyje i jeśli powiesz mi to, co chce, to będziesz tym jedynym, zanim jeszcze tamci się obudzą.
Jeśli mój jednak początkowy plan się nie powiedzie i będę musiał się bronić przed jakimiś atakami, znów użyje kopuły obronnej, której użyłem wcześniej.
--------------------------------------------------
Techniki:
Spoiler:


Nazwa:
Sensor
Kanchi-ki
Rodzaj:
Atut
Typ:
Wrodzony
Opis:
  Dzięki temu atutowi Shinobi jest w stanie wyczuć chakrę znajdującą się w istotach żywych oraz przedmiotach w jego otoczeniu. Ktoś obdarzony tym zmysłem, jest w stanie stwierdzić gdzie znajdują się źródła i do kogo należą(jeżeli znają daną osobę), jednak niemożliwym jest zarejestrowanie takich rzeczy jak ruchy rękoma, ponieważ źródła te objawiają się jako bezkształtne "płomienie" o różnej wielkości. Niemożliwym jest też stwierdzenie czy ktoś jest klonem czy nie, ponieważ to co sensor czuje to siła chakry tej osoby, może za to stwierdzić czy dana osoba jest wyczerpana. Można też wyczuć czy leci na nas technika.
Poprzez zatrzymanie się w bezruchu, skupienie się i złożenie jednej pieczęci(którą trzeba utrzymywać cały czas) zdolność ta zyskuje dwukrotny zasięg. W czasie skupienia nie można oczywiście walczyć.
Uwaga!: Tylko ze złożoną pieczęcią i pełnym skupieniem można wykryć tak subtelne rzeczy jak kumulowanie chakry do technik.
Zaznacz kod:
|[przymiot]|
|[nazwa=Sensor]|
|[nazwa2=Kanchi-ki]|
|[rodzaj=Atut]|
|[typ=Wrodzony]|
|[opis]Dzięki temu atutowi Shinobi jest w stanie wyczuć chakrę znajdującą się w istotach żywych oraz przedmiotach w jego otoczeniu. Ktoś obdarzony tym zmysłem, jest w stanie stwierdzić gdzie znajdują się źródła i do kogo należą(jeżeli znają daną osobę), jednak niemożliwym jest zarejestrowanie takich rzeczy jak ruchy rękoma, ponieważ źródła te objawiają się jako bezkształtne "płomienie" o różnej wielkości. Niemożliwym jest też stwierdzenie czy ktoś jest klonem czy nie, ponieważ to co sensor czuje to siła chakry tej osoby, może za to stwierdzić czy dana osoba jest wyczerpana. Można też wyczuć czy leci na nas technika.
Poprzez zatrzymanie się w bezruchu, skupienie się i złożenie jednej pieczęci(którą trzeba utrzymywać cały czas) zdolność ta zyskuje dwukrotny zasięg. W czasie skupienia nie można oczywiście walczyć.
Uwaga!: Tylko ze złożoną pieczęcią i pełnym skupieniem można wykryć tak subtelne rzeczy jak kumulowanie chakry do technik.[/opis]|
|[/przymiot]|

Zasięg 15m bez pieczęci/30m z pieczęcią

3671-75-75=3521
Mk - Uchiha Fubito i Yami Ichiro
 
Posty: 219
Dołączył(a): 20 lip 2015, o 11:34
Ranga: Chūnin

Re: Południowa granica Kraju Ognia

Postprzez Fūka Zotto » 15 sty 2021, o 20:13

Młody Yami zignorował zbliżający się do niego świst. Na jego nieszczęście był to nadlatujący kunai, który wbił się w jego prawy bark. Nie było to poważne obrażenie, lecz uniemożliwiło sprawne wykonanie technik, których planował użyć do dalszego poskramiania przeciwników. Kule błota nie trafiły, natomiast ściany nie zadziałały tak, jak Ichiro zakładał. Jedyna kunoichi w tej sytuacji - Mi, podbiegła najszybciej jak umiała i złapała Onubiego, nim Ichiro zdążył wbić kunai w jego nogę. Śluz oplatający częściowo jego ciało, nadal lekko krępował jego ruchy, nakładając się na utrudnienia związane z nową raną. Dziewczyna ucieka od twojej pozycji jest w zasięgu 5 m od ciebie. Yuki natomiast przebywał 8m od ciebie i kierował się na ciebie. Odwrót Mi zdawał się być kryty przez użytkownika lodu, nie wiadomo było co jeszcze ma w zanadrzu. Nagle z dymu wyłonił się podmuch, który cię przewrócił. Wiatr utworzył w bryle dymu prześwit, na którego końcu stał Yuki z wyciągniętym mieczem.
-Niczego im już nie zrobisz-odparł shinobi kierując się w twoją stronę.
Spoiler:
Obrazek
 
Posty: 267
Dołączył(a): 20 sie 2017, o 12:36
Ranga: Chūnin

Re: Południowa granica Kraju Ognia

Postprzez Yami Ichiro » 16 sty 2021, o 14:39

Jak nie ja dałem się złapać na prosty atak, ignorując świst jaki usłyszałem sądziłem, że już ich mam, a tak naprawdę to oni oszukali i zaskoczyli mnie. No trudno, musiałem działać dalej i dać sobie jakoś radę i w takich okolicznościach. W pewnym momencie dostałem wietrznym podmuchem, który przewrócił mnie na ziemię, a moim oczom ukazał się Yuki. W tym momencie użyłem techniki Dochū Eigyo no Jutsu, dzięki czemu błyskawicznie wszedłem pod ziemię, a będąc już pod ziemią użyłem kolejnej techniki dotonu - Dochū Senkō, dzięki której poruszanie się pod ziemią było dużo szybsze i skierowałem się w stronę Yukiego dzięki swoim zdolnością sensorycznym. Wyglądało na to, że to on był główną siłą uderzeniową całej trójki, dlatego to on był pierwszym celem. Kiedy już znajdę się pod nim złapię go za kostki i wciągnę pod ziemię przy pomocy techniki Shinjū Zanshu no Jutsu. Zaraz po tym miałem od razu wyjść z ziemi i w mojej lewej ręce miał pojawić się kunai z torby na biorze, który wbije w głowę Yukiemu, a w stronę dziewczyny wyślę z ust błotny pocisk - Doro Kōgeki. W tym czasie obserwowałem też dziewczynę, jeśli ta zaatakuje mnie w tym czasie kunaiem czy czymś, wtedy zamiast wbić kunai w głowę Yukiego, użyję go do obrony przed atakiem. Jeśli sam kunai nie wystarczy go obrony przed nią, to po prostu użyję błotnego pocisku do obrony.
---------------------------------------------------------------
Techniki:
Spoiler:


Chakra: 3521-75-75-75-40= 3262
Mk - Uchiha Fubito i Yami Ichiro
 
Posty: 219
Dołączył(a): 20 lip 2015, o 11:34
Ranga: Chūnin

Re: Południowa granica Kraju Ognia

Postprzez Fūka Zotto » 16 sty 2021, o 22:02

Gdy zniknąłeś pod ziemią, przeciwnik ewidentnie wiedział czego może się spodziewać. Zaczął biec w przeciwnym kierunku do Mi, która uciekała z Onubim. Nie trudno było się domyślić co zrobi Yuki, uciekający przed przeciwnikiem poruszającym się pod ziemią. Gdy przebyłeś pod ziemią pewien kawałek, w pogoni za lodowym nukeninem, Mei i Onubi zniknęłi tobie z radaru. Prawdopodobnie nie było już sensu ich gonić. W pewnym momencie źródło czakry Yukiego skoczyło parę metrów w górę. Yami stracił z oczu dwóch przeciwników, lecz tak na prawdę nie powinno być to dla niego istotne. Najważniejsze dla misji zwoje miał cały czas ze sobą. Nukenin znajdował się 10m od ciebie w linii prostej, był jednocześnie 6m nad ziemią.
Obrazek
 
Posty: 267
Dołączył(a): 20 sie 2017, o 12:36
Ranga: Chūnin

Re: Południowa granica Kraju Ognia

Postprzez Yami Ichiro » 17 sty 2021, o 12:55

Walka zdecydowanie nie szła po mojej myśli, ale uznałem, że nie ma co się dłużej tym przejmować, walka z nimi nie była moją misją, a dostarczenie zwojów. Walkę może i bym wygrał a może i nie, a cholera wie, czy po niej mógłbym wykonać do końca misję. Kiedy poczułem, jak daleko ode mnie jest przeciwnik i jak nad ziemią postanowiłem, że daruje sobie dalszą walkę. Zostając pod ziemią udałem się w kierunku punktu wymiany zwojów. Z ziemi miałem wyjść dopiero wtedy, kiedy uznam, że odległość między mną a przeciwnikiem jest bezpieczna i wtedy wyjdę na powierzchnię i schowam się na chwilę, aby wyleczyć ranę na ramieniu. Była ona dość powierzchowna, a więc moje umiejętności lecznice i technika rangi D - Chiyute no Jutsu, powinna wystarczyć, aby ją uleczyć. Dopiero, kiedy się zajmę udam się już wprost na miejsce wymiany. W czasie drogi cały czas będę monitorował sytuację i obserwowałem, czy przeciwnicy jednak za mną nie ruszyli...
-----------------------------------------------------------------------------
Techniki:
Spoiler:



3262-75-75-40=3072
Mk - Uchiha Fubito i Yami Ichiro
 
Posty: 219
Dołączył(a): 20 lip 2015, o 11:34
Ranga: Chūnin

Następna strona

Powrót do Hi no Kuni - Kraj Ognia

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników