Stacja Nagród

Jedna z pięciu wielkich krain zwana Krajem Ognia. Charakteryzuje się umiarkowanym klimatem i bardzo lekkimi zimami. Tereny Kraju Ognia to w dużej mierze wielkie lasy, których roślinność niejednokrotnie osiąga olbrzymie rozmiary. Ukryta wioska tego kraju to Konohagakure no Sato pod wodzą Hokage. Shinobi tej wioski charakteryzują się dużą różnorodnością zdolności. Podkreśla to duża ilość klanów specjalizujących się w zdolnościach Limitów Krwi lub Hijutsu. Z powodu tych pierwszych Konohagakure no Sato często bywała powodem lokalnych wojen mających na celu przejęcie potężnych zdolności.

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Stacja Nagród

Postprzez Lokacja » 18 cze 2013, o 16:09

Znajdujący się na terenie Kraju Ognia dziwny budynek, który na pierwszy rzut oka, oprócz wielu latryn nie służy innemu celowi, to w rzeczywistości pełni bardzo ważną rolę dla półświatka. Z racji, że postanowi, gdzieś w polu, z daleka od skupisk ludzkich, przy mało uczęszczanej drodze, jest dość trudno dostępny. Jednak dla chcącego nic trudnego. Gdyż każdy nukennin z łatwością trafi do tego miejsca, prawdziwego skarbca. Każdy inni wchodząc do środka, napotka jedynie niekończące się rzędy toalet. Jednak znający się na rzeczy człowiek, po naparciu na odpowiedni pisuar, otworzy tajemnicze wejście, prowadzące wgłąb budynku po ziemię.


Niesamowicie rozległe pomieszczenie może być nie lada szokiem. Sala oprócz ustawionych metalowych szaf pod ścianami jest pusta. Co zawierają owe "szkatuły"? Oraz czym zajmuje się człowiek zwany Zengei? Wyjaśni nam to pewien zapisek, na który natrafiłem podczas jednej ze swoich wypraw.

Niosłem tego cholernego durnia, a jego krew moczyła mi ramię. Niech go szlag. Na szczęście będę miał pieniądze na pralnie...no tak...nie wiem kto to przeczyta, jednak wiedz jedno, Ty tam idioto wlepiający wzrok w moje pieprzone notatki, które zapewne zdobyłeś nielegalnie. Jeśli wpadłeś po uszy w gówno i masz niechciane ciało, którego chciałbyś się pozbyć i nie zmieszasz się możliwością zarobku, to udaj się do Stacji Nagród. Znajdziesz tam Zengei'a. Tylko pamiętaj pieprzony analfabeto! Zengei'a i tylko jego! W innym wypadku, to może być pułapka, a to przemiłe miejsce może być w rękach tych ch... z Konohy.
Jak zwykle stary bałwan powitał mnie z otwartymi dłońmi. Ciało wziął umieszczając na tym metalowym wysięgniku i zamknąć w tej dziwnej komorze, których pełno przy ścianach. Po cholerę mu te ciała i po co je składował? Pieprzony nekrofil. Nie wnikałem. Brałem kasę i się ulatniałem, to miejsce mnie przerażało.
Pamiętam jak mój niebieski znajomy chwalił się ile milionów zgarnął za jakiegoś geja w opasce strażników...mógł żyć do końca świata w luksusie, ale nie, wplątał się w tą cała wojnę. Idiota.
Na szczęście interes znowu ruszył, a pieprzony staruch, płaci nawet więcej.
Żyć nie umierać i zarabiać kurwa.


Jak łatwo się domyślić, nasz wylewny kronikarz musiał być człowiekiem o nieskazitelnie czarnej osobowości. Dołączył nawet szkic Zengei'a, bo stwierdził, że czytający i tak są debilami i nie będą wiedzieli jak wygląda ów mężczyzna.
Administrator
 
Posty: 549
Dołączył(a): 5 kwi 2014, o 14:45

Re: Stacja Nagród

Postprzez Nieaktywny MG » 18 lis 2016, o 00:41


Obrazek

Któż by mógł się spodziewać tego, że pompownia znajdowała się nie tak daleko dosyć niesławnego miejsca, jakim była stacja nagród? Z pewnością nie Zitsu, który nigdy w tym miejscu nie był, a też również na pierwszy rzut oka nie stwierdziłby, że spełnia ono tę właśnie funkcję. W każdym razie, gdy w pewnym momencie obiekty, które śledził - a mianowicie Aya oraz Junzo, opuścili las, wyszli oni na szeroką, prostą drogę w postaci ubitej ziemi. Po kolejnych minutach, stanęli natomiast przy długim, stosunkowo starym, lecz bardzo dobrze trzymającym się, szarym budynku. Dziwnym mógł wydać się fakt, że okolica była całkowicie opustoszała, a przeznaczenie budowli do której zmierzali, nieznane. Jasnowłosa dziewczyna w towarzystwie masywnego mężczyzny wkroczyli do czegoś, co mogło być jedynie publiczną, męską ubikacją. Dosyć dziwny punkt odwiedzin dla kobiety, biorąc pod uwagę fakt, że pomieszczenie wypełnione było pisuarami.



Obrazek

Prawda była natomiast taka, że żadne z nich nie miało najmniejszego zamiaru z tego korzystać. Podczas gdy Aya stała na uboczu, Junzo kombinował coś z jednym z pisuarów, naciskając w pewne miejsca, do momentu, aż z boku nie otworzyło się tajemnicze przejście. Oboje weszli do środka, schodząc do podziemi. Shokubutsu już widział co tam było - rozległe, ciemne pomieszczenie w którego głównej, przeciwległej do wejścia ścianie umieszczone zostały rzędy kwadratowych, dużych szuflad. Widział też, co w niektórych z nich się znajdowało. Ciała. Ciała martwych ludzi. Niedługo po tym, jak jasnowłosa oraz jej towarzysz weszli do środka ściągając z głów kaptury swych ciemnych płaszczy, naprzeciw nich stanął łysy, wąsaty mężczyzna. Tak bardzo podobny do martwego już przecież od dawna, legendarnego Zengei'a.
- Witam, witam Junzo - skrywający się przed spojrzeniami Zitsu słyszał jego sztucznie uprzejmy głos - I...? - spytał, spoglądając na Ayę.
- Aya - odparła krótko dziewczyna, chłodnym głosem, który utracił całą swą słodycz którą raczyła zielonowłosego.
- Tak, oczywiście - machnął dłonią, natychmiast tracąc nią zainteresowanie. Znów skoncentrował się na Junzo - Oczywiście przychodzisz z nowym nabytkiem? - spytał, by nawet nie czekając na odpowiedź, podejść do jednej z szuflad, natychmiast ją otwierając i wysuwając długą, wystarczająco szeroką by pomieścić ciało, deskę. Aya zachowywała dystans, lecz jej towarzysz ruszył w ślad człowieka o bardzo podobnej ilości włosów na głowie. Wyciągnął z wewnętrznej części płaszcza zwój. Jeśli zielonowłosy do tej pory miał podstawy sądzić, iż jego zleceniodawca miał tak po prostu zamiar sprzedać ciało jego martwego pobratymcy, to już teraz mógł zostać wyprowadzony z błędnego toku myślenia - oznaczenie zwoju było zupełnie inne. Gdy natomiast rozłożył zwój na ladzie, z kłębów dymu wyłoniło się ciało około trzydziestoletniej, czarnowłosej, martwej kobiety. W żaden sposób nie można było kreślić jej przynależności. Wyglądała tak, jakby zmarła zaledwie przed chwilą.
- W dobrym stanie - odparł, rozpoczynając swoje oględziny, tak jakby kobieta była zaledwie zwykłym towarem.
- Masz to o co prosiłem? - spytał chłodno Junzo, na co nachylający się nad ciałem nabywca zwrócił ku niemu głowę.
- Mam - odpowiedział krótko, po czym ruszył prosto ku drzwiom sąsiedniego pomieszczenia. Zitsu widział, że środek, poza przedmiotami codziennego użytku, był niemalże całkowicie pusty - była tam tylko jedna, pojedyncza, czarna walizka ustawiona na metalowym stole. Najpewniej obiekt, po który właśnie szedł wąsacz.

Obrazek
 
Posty: 726
Dołączył(a): 4 maja 2015, o 14:31
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Akatsuki
Specjalna Ranga: ANBU
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Stacja Nagród

Postprzez Zitsu » 18 lis 2016, o 22:09

Zitsu podążając niczym cień za Junzo oraz Ayą znalazł się dość szybko przy samotnym budynku umiejscowionym tuż przy okolicznej drodze, która najpewniej była jednym z głównych szlaków kraju Ognia. Jak się okazało samo miejsce nie znajdowało się jakoś daleko od opuszczonej pompowni. Gdy tylko zajrzał do środka zobaczył pełno pisuarów i innych takich ludzkich udziwnień - nawet pomyślał jakie to musi być przykre wypróżniać się z zbędnego balastu kilka razy dziwnie - ale ci ludzie mają przerąbane. Zdziwiło to naszego bohatera, że dwójka shinobi zapragnęła skorzystać z tego miejsca. Jednakże bardzo szybko okazało się, że parka misjodawców nie miała zamiaru korzystać z tych ludzkich "przyrządów" oddawania cieczy, a pragnęła dostać się do ukrytego pomieszczenia, które z pewnością była swego rodzaju kostnica... w końcu w dziwnych szafach znajdowało się pełno ludzkich zwłok co mogło świadczyć o tym, że łysa osóbka najprawdopodobniej skupuję owe zwłoki lub je po prostu kolekcjonuję. Pytanie tylko po jaką cholerę? Nie zastanawiając się nad tym Zitsu dalej pozostawał w ukryciu czekając na dalszy rozwój wypadków spoglądając od czasu do czasu na drogę czy aby na pewno nie mają ogona. W końcu o ile shokubutsu mógł zniknąć bez śladu to o tyle dwójka ludzi już nie, a jak wiadomo lepiej dmuchać na zimne. Nie mniej jednak jedynie drobna głowa zielonowłosego mogła gdzieś się czai poza zasięgiem wścibskiego wzroku. Kolejny pytania rodziły się w zastraszającym tempie. O co w tym wszystkim musiało chodzić? Junzo najpewniej pragnął wymienić zdobyte ciało, którego nasz Tokubetsu Jounin nigdy wcześniej nie wiedział na coś kryjącego się w oddali... coś po co poszedł dziwny koleś znajdujący się w ukrytym pomieszczeniu. Ciekawość, aż zżerała naszego białoskórego... pieniądze? A może tak potrzebne informację? Jaki towar był tu wykładany? Tyle pytań, a tak mało odpowiedzi... ach ci ludzie i ich kombinowanie...
 
Posty: 199
Dołączył(a): 2 cze 2016, o 18:53
Ranga: Nukenin

Re: Stacja Nagród

Postprzez Nieaktywny MG » 19 lis 2016, o 01:58

Zastanawiając się nad przeznaczeniem tego typu miejsca, Zitsu zapewne jeszcze nie miał okazji się przekonać o tym, jak cenne potrafiły być ciała niektórych shinobi i jak cenne mogły być ich umiejętności. W każdym razie, można było stwierdzić, że nie był on zbytnio zainteresowany tym, co odbywało się w samym pomieszczeniu - zamiast tego, czekając na to, aż wydarzy się coś dużo bardziej interesującego, shokubutsu kierował swój niezwykły wzrok na ubitą drogę. Nie dostrzegał jednak na niej nic niepokojącego.


Wracając natomiast do tajemnic skrytych wśród latryn, bezwłosy, tajemniczy mężczyzna, nie śpiesząc się zbytnio zdążył już wejść do pomieszczenia, zamykając przy tym za sobą drzwi. W tym czasie, Junzo postanowił oprzeć się o jedną z zamkniętych szuflad, podczas gdy Aya nie ruszyła się ze swojego miejsca nawet o centymetr. Oboje zachowywali ciszę, zakłócaną jedynie przez szum wentylacji oraz wbudowanych w ścianę lodówek. Podejrzany mężczyzna za to zbliżył się o kilka kroków do stojącej na blaszanym blacie walizki, stając jednak pośrodku większej, pustej przestrzeni. Rzucił w tamtą stronę jedynie krótkie spojrzenie, by zaraz po tym całkowicie stracić zainteresowanie tym obiektem. Złożył pojedynczą pieczęć, po której początkowo, nic się nie działo, choć wciąż ją utrzymywał. Minęło kilkanaście sekund. Kilkanaście sekund, po których przed bezwłosym zamajaczyła ciemna sylwetka, jakby hologram. Sylwetka, która bez wątpienia należała do nieznajomego Zitsu mężczyzny o długich, spiętych w kucyk włosach. Przez widoczne zaledwie jedynie kontury, widać było, że miał on na sobie coś w rodzaju pancerza shinobi. Jedynym elementem zachowującym swój naturalny kolor były zaś jego szare oczy. Nie wydawał się być zaskoczony swoim wezwaniem, a może nawet go oczekiwał. Obaj mężczyźni prędko rozpoczęli rozmowę. Lecz Zitsu, ze swojego obecnego położenia, nie mógł jej usłyszeć.

Obrazek
 
Posty: 726
Dołączył(a): 4 maja 2015, o 14:31
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Akatsuki
Specjalna Ranga: ANBU
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Stacja Nagród

Postprzez Zitsu » 21 lis 2016, o 14:30

Zitsu spokojnie przyglądał się całej zaistniałej sytuacji. Łysy człowiek oddalił się na moment, aby jak się okazało porozmawiać z... hologramem? Tak z pewnością to musiało być to, choć nasz shokubutsu nigdy wcześniej nie wiedział podobnej techniki. Nie mniej jednak to co najważniejsze i najciekawsze dalej pozostawało nieznane dla naszego bohatera. Głosy w drugim pomieszczeniu były dla niego niedostępne... a przynajmniej chwilowo. Zielonowłosy nie zamierzał zwlekać, gdyż jego poziom zaciekawienia wzrósł jeszcze bardziej przez co praktycznie nie mógł się powstrzymać, aby nie zacząć działać. Plan był banalnie prosty. Zitsu zamierzał stworzyć jednego swojego sobowtóra, który za pomocą techniki kagero miał lekko wyłonić swoje ucho w pomieszczeniu znajdującym się tuż obok. Jedyną wystającą częścią ciało miało być właśnie to ucho, które w banalny wręcz sposób powinno znaleźć sobie odpowiednie i skryte miejsce. W końcu kto normalny spodziewa się takich cudów?
Obrazek
Gdy uda się już zamontować swoistą "pluskwę" klon miał przekazywać na bieżąco wszystko to co wypowiadały postacie. Być może dowiedziałby się tego samego po chwili, jednakże fakt, że będzie znał historię z pierwszej ręki da mu swoistą przewagę i pewność co do intencji łysego kolesia. W tych dziwnych i niepewnych czasach nikomu nie można było w stu procentach ufać... tym bardziej ludziom, którzy nie mają w zwyczaju zbudzać czyjegoś zaufania, a do takich osób z pewnością należał pozbawiony włosów handlarz. Oczywiście cała szpiegowska akcja miała zostać swoistą tajemnicą naszego bohatera. Wszak nikt nie musi wiedzieć, że oko zawsze uważnie patrzy oraz słucha...


Spoiler:
 
Posty: 199
Dołączył(a): 2 cze 2016, o 18:53
Ranga: Nukenin

Re: Stacja Nagród

Postprzez Nieaktywny MG » 22 lis 2016, o 12:47

Tuż po tym, jak Zitsu utworzył swojego klona, nie chcąc przeoczyć być może niezwykle istotnej dla całej sprawy rozmowy, wysłał on go prosto do pomieszczenia w którym pojawił się dziwaczny hologram mężczyzny. Wyłoniwszy się nieopodal, gdzieś pomiędzy stolikiem a skórzaną kanapą, faktycznie nie został przez nikogo zauważony - wszak zrobił to całkowicie bezszelestnie, a jedyni intruzi mogli przecież dostać się do sali przez zamknięte w tym momencie drzwi.
- ... po kolei, po kolei mój przyjacielu - rozległ się specyficzny, wręcz syczący głos długowłosego, który właśnie gładził swą brodę, jakby nad czymś się zastanawiając - Czy poza informacjami o nas dajesz mu coś jeszcze? - spytał, uśmiechając się do niego paskudnie. W taki sposób, że na czole łysego pojawiły się kropelki potu, chwilę przed tym, jak pokręcił powoli, przecząco głową.
- Nie, tylko tyle - odpowiedział mu, nie mrugnąwszy od początku rozmowy ani razu. Wpatrywał się prosto w twarz swego rozmówcy, który zdawał się być... Rozbawiony?
- Wiesz, że nieudolnie maskujesz kłamstwo? - choć początkowo sprawiał on wrażenie osoby rozbawionej, to jego głos pozostawał chłodny.
- Kiedy ja... - zaczął bezwłosy, po czym odchrząknął głośno, próbując się zebrać do kupy - Kim ty w ogóle jesteś, że miałbym się przed tobą tłumaczyć? Wystawiam ci na tacy tę dwójkę, zabijesz ich, zysk obustronny - warknął, nie wyjawiając przy tym rzecz jasna, jaki miał to być zysk, mimo iż był to jeden z tych typów rozmów, podczas których grzecznie podsumowuje się potencjalnemu słuchaczowi cały swój plan.
- Spokojnie, spokojnie - zarechotał długowłosy, wystawiając do góry ręce w obronnym geście - Moi ludzie są w pobliżu, rozgrzeją ich przed moim przybyciem. A potem zajmę się nimi osobiście - po ostatnim słowie, jego podobizna zniknęła, a trzymający dotąd cały czas pieczęć łysol pozwolił sobie wreszcie na starcie potu ze swojego czoła.
- Żeby nie było odwrotnie, skurczysynu - warknął do siebie, utwierdzając Zitsu jedynie w przekonaniu, że motywy właściciela stacji były zupełną niewiadomą. Tamten ruszył następnie ku walizce, którą właśnie zabrał z blatu stołu, by skierować się ku głównej sali, w której oczekiwali na niego Aya oraz Junzo, a także dobrze ukryty oryginał shokubutsu, o którym oczywiście nie miał pojęcia.


Junzo obserwował go wtedy uważnie, jak tamten kładzie walizkę na skraju blatu, na którym leżało ciało kobiety, by bez słowa podejść do niej, by sprawdzić następnie jej zawartość. Gdy tylko światło dotarło do jej zawartości, Zitsu dostrzegł, że w środku były całe dwie, czerwone teczki wypełnione dokumentami, a także... Dobrze zabezpieczone, znajdujące się w odpowiednich usztywnieniach probówki oraz strzykawki, z nieznaną zawartością. Były tam również dwa pliki banknotów, które mogły starczyć na przeżycie. Jeden z nich Junzo natychmiast rzucił ku jasnowłosej, która zręcznie go łapiąc, schowała go natychmiast w wewnętrznej kieszonce płaszcza.
- Wszystko się zgadza? - spytał łysy, wpatrując się jak zwykle, jedynie w Junzo. Aya była przez niego kompletnie ignorowana - Nawet nie wiesz jak ciężko było to zdobyć.
- Tak, tak - odpowiedział mu Junzo patrząc z tą samą uwagą w "handlarza", który jednak nawet nie odwrócił wzroku - Dobra robota - dodał, zamykając wieko walizki, którą niezwłocznie zapieczętował w jednym z wyjętych przez siebie zwojów. Nie trzeba było długo czekać na to, aż mięśniak i dziewczyna ruszą prosto ku wyjściu.

Obrazek
 
Posty: 726
Dołączył(a): 4 maja 2015, o 14:31
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Akatsuki
Specjalna Ranga: ANBU
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Stacja Nagród

Postprzez Zitsu » 25 lis 2016, o 14:39

Tworząc swoistą linie telefoniczną Zitsu dowiedział się kilku interesujących rzeczy. Łysy gość przyjmujący swoich "wspólników" w kostnicy okazał się zdradzieckim psia synem grającym najwidoczniej na dwa fronty. A może tak się tylko wydawało? Wszak shinobi parał się różnymi sposobami, aby tylko zdobyć to czego pragnęli - kto kogo wystawiał? Nie mniej jednak klon zaraz po zakończeniu rozmowy i powrocie łysego mężczyzny do Ayi oraz Junzo wtopił się w ścianę, aby dalej obserwować - miał również zostać w tym dziwnym budynku jakiś czas. Rzecz jasna incognito.

Zitsu natomiast miał pewien dylemat. Z jednej strony handlarz ciałami okazał się być zdrajcą wystawiającym zleceniodawców naszego bohatera co wymagało natychmiastowej interwencji - pozornie, gdyż shinobi powinien znacznie zręczniej dobierać strategię. W końcu z drugiego punktu widzenia w grę wchodziła o wiele ważniejsza figura niż ta stojąca w przyciemnionej kostnicy. Ujawnić się teraz i przesłuchać tego cymbała? A może użyć Ayi oraz Junzo jako przynęty? Shokubutsu długo się nad tym zastanawiał przez co nieco musiał spowolnić płynący czas, aby dobrze to przemyśleć. Pierwsza była bezpieczna, ale istniało ryzyko, że człowiek kryjący się za hologramem ucieknie, gdy dowie się co zaszło. Druga opcja mimo sporego ryzyka... w końcu coś mogło pójść nie tak i cała misja mogła stanąć pod wielkim znakiem zapytania... wydawała się o wiele lepsza pod względem tego czego można by się dowiedzieć - Zitsu bowiem pragnął poznać motywy dziwnego człowieka o długich włosach. Możliwe, że wiedział coś na temat ludzi żelaza lub samego Megane Shokushu. Nie mniej jednak pragnął śmierci dziwnej parki - pytanie tylko dlaczego? Czy miało to związek z toczoną sprawą, a może przyczyna była zupełnie inna? Gdyby wkroczył teraz istniało by mało prawdopodobieństwo, że ten cały łysol cokolwiek zdradziłby o swoim drugim kliencie, a także motywy działań drugiej osobistości nie zostałby ujawniony.

Shokubutsu chwile później postanowił co nastąpi. Jego plan był prosty... użyć Ayi oraz Junzo jako przynęty pozwalając im zrobić to co by zrobili normalnie tym samym wpakują się w pułapkę. Z krótkiej rozmowy wynikało, że nieznany mu osobnik pragnął osobiście się pofatygować, aby dokończyć dzieła zapoczątkowanego przez "jego ludzi". Coś mówiło naszemu bohaterowie, że nie byli to ludzie zbyt silni, a na pewno nie potężni, skoro ich szef nie wierzył w nich. Najpewniej ich jedynym zadaniem było przeprowadzenie samobójczego szturmu tak by wyczerpać zapasy chakry, sił lub ranić wroga przed właściwym starciem. Nie czekając na specjalne zawołanie Zitsu zaczął realizować plan... plan ryzykowny, ale kto nie ryzykuję ten szampana nie piję. Coś mu mówiło, że robi dobrze, a skutki tego działania mogą zbliżyć go do odkrycia jakieś większej tajemnicy związanej z całą tą śliską sprawą. Podążając niczym cień za poznaną dwójką Zitsu postanowił bacznie obserwować otoczenie celem ujrzenia miejsca zasadzki. Poszukiwania człowieka kryjącego się za hologramem czas był zacząć... kluczowe w całej akcji było to, że dalej pozostawał niewykrywalny... element zaskoczenia działał na jego wielką korzyść, lecz jego złe użycie mogło zakończyć się tragicznie... czy poczynania Zitsu okażą się skuteczne? Tylko czas mógł odpowiedzieć na to nurtujące zielonowłosego pytanie.
 
Posty: 199
Dołączył(a): 2 cze 2016, o 18:53
Ranga: Nukenin

Re: Stacja Nagród

Postprzez Nieaktywny MG » 26 lis 2016, o 19:12

Obrazek
 
Posty: 726
Dołączył(a): 4 maja 2015, o 14:31
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Akatsuki
Specjalna Ranga: ANBU
Dodatkowa Ranga: S-Rank


Powrót do Hi no Kuni - Kraj Ognia

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników