Brama

Wioska Ukryta w Deszczu to niewielka ale zarazem mocno uprzemysłowiona osada shinobi. To co najbardziej rzuca się w oczy to charakterystyczna architektura – ogromne, stalowe wieżowce, między którymi widać linie wysokiego napięcia, anteny, rury i masę innego, bliżej niezidentyfikowanego żelastwa. Do kompletu dołóżmy jeszcze często padający deszcz i mamy idealny obraz ponurości.
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Re: Brama

Postprzez Sabataya Tamura » 28 sie 2020, o 17:01

Nareszcie mógł złapać pełen oddech, opuszczając siedzibę niejednego przestępcy. W pewnym sensie kamień spadł mu z serca, gdyż bardzo obawiał się o własne życie pośród tak zróżnicowanego siedliska być może morderców oraz łowców głów. Maji nie znał pełnego wachlarzu możliwości Iwijczyka, choć ten w istocie był ograniczony. Większość czasu dorastania Tamura poświęcał na kształcenie medyczne, a droga shinobi otworzyła się przed nim dość późno. Nie co dzień ktoś zdaje akademię, będąc już pełnoletnim człowiekiem. Gdyby tylko nukenin wiedział, że sztuki ninja stały się dla Sabatayi codziennością nie z jego własnej inicjatywy, a wręcz… przymusu. Możliwe, że kiedyś zdobędzie tą informację jeśli pozostanie ciekawym tego indywiduum.
- Trudno mi się z tobą nie zgodzić, Seitaro. Choć… łatwość misji wynikała z twojego udziału nie śmiem ukrywać. - zaznaczył z lekkim uśmiechem, ruszając dalej w głąb lasu razem z nowym towarzyszem. - Musimy zahaczyć o pobliską gospodę, oddaloną niecały kilometr od bramy. Potrzebuję uzupełnić zapasy. - odparł, zamykając własny plecak z resztą przedmiotów po wstępnych oględzinach. Dalej już tylko mogli śmiało kierować się do omawianego Kraju Rzek, a Nomikomu najwyraźniej nie chciał przebywać we “wrogiej” okolicy zbyt długo.

Z/T
Obrazek



 
Posty: 416
Dołączył(a): 22 cze 2019, o 21:58
Ranga: Chūnin

Re: Brama

Postprzez Niko » 16 wrz 2020, o 13:28

Nie miał nic więcej do załatwienia w tej wiosce. Musiał ruszyć dalej, przed siebie. Wolał ograniczać użycie swoich zdolności, więc nogi znów były mu przyjaciółmi. Chakry Gedo nie używał, tak jak i chakry natury, która otaczała go z każdej strony. Był teraz kimś kompletnie innym, został oficjalnie podróżniczką o imieniu Niko. Praktycznie pozbył się swojej przeszłości, nikt nie był teraz w stanie go namierzyć. Ani chakra ani wygląd nie należały już do niego. A kto pozna się, że na setki tysięcy ludzi, na miliony ludzi zamieszkujące te ziemie, dwójka ma dokładnie tą samą sygnaturę? Prawdopodobieństwo było zerowe.
Pożegnał się z Amegakure skinieniem głowy, jakiś czas nie zobaczy tej wioski ukrytej w pizgawicy.

z/t

Poziom naładowania Juubiego:
Nie zajmuję się administracją forum, nie pisać w sprawach organizacyjnych
Administrator
 
Posty: 948
Dołączył(a): 21 wrz 2016, o 20:53
Ranga: Jiyūjin
Specjalna Ranga: Jinchūriki
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Poprzednia strona

Powrót do Amegakure no Sato

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników