Klify (Brama)

Sunagakure no Sato jest wioską ukrytą wśród nielicznych skał pustyń Kraju Wiatru. To jedna z pięciu głównych wiosek shinobi. Dzięki swojemu położeniu jest prawie nie do zdobycia bez ataku powietrznego. Pod dowództwem Kazekage walczy wielu potężnych shinobi jak marionetkarze, medycy czy nieliczni członkowie klanów.
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Re: Klify (Brama)

Postprzez Chinoike Rai » 10 sty 2020, o 23:38


???
-1-



E-em dobrze. Ale będę musiał to odnotować w papierach, Seitaro-sama. Dajcie oboje identyfikatory. Genin ma wrócić do wioski zaraz po egzaminie. I najlepiej z rangą. Suna potrzebuje jeszcze wielu silnych shinobi. Powodzenia, młody. — Strażnik był wcześniej pewniejszy, gdy najsławniejszego Maji nie było w poblizu. Teraz jednak jego werwa do układania ludzi zmalała, oddając senninowi dużą dozę szacunku. Kiedy jednak Seitaro czekał aż Hitoshi zostanie zaraz po nim wpisany do książki, mógł usłyszeć gwizd. Jakby śpiew kanarka, ale niesłyszalny w tym klimacie. Tutaj nie żyły. Odwracając się jednak, zauważył jak opalona, wyraźnie podkreślona szczęka wystawała zza kaptura, uśmiechając się do niego. Czy shinobi zanim pójdzie? To było całkiem interesujące, zwłaszcza, że miał na swoich plecach dość... znajomy symbol. Czy to wróg czy przyjaciel? Wróg już dawno zginąłby. Co zrobi, człowiek o wielu osiągnięciach?



Wygląd mężczyzny
Potrzebujesz sprawdzenia misji samodzielnej, misji od przedziału od C do S? Be my guest, wyślij wiadomość na PW lub zagadaj <3
 
Posty: 241
Dołączył(a): 6 mar 2019, o 05:52
Ranga: Chūnin

Re: Klify (Brama)

Postprzez Maji Hitoshi » 11 sty 2020, o 12:10

Spojrzał na człowieka. Był trochę podobny do niego - wysoki i czarnowłosy, ale na pewno starszy. Zaraz... Czy on przedstawił się jako Maji Seitaro? Nazwisko mówiło samo za siebie - ten człowiek należy do tego samego klanu, co Hitoshi. Starał się sobie przypomnieć, kto w rodzinie nosił takie imię. Jeśli mnie moja pamięć nie myli... Gość jest synem byłej głowy klanu... Czyli to by znaczyło, że jest moim starszym kuzynem. I to sławnym... Zanim jednak zdążył odezwać się słowem, pojawił się podejrzany gość w kapturze. Nie kojarzył go w ogóle, a symbol wcale nie pomagał. W ogóle - co to za symbol? Nic nie wiedział o człowieku, ale jego uśmiech sprawiał, że było w nim coś niepokojącego. Hitoshi trzymał już jedną rękę na zwoju, jakby miało dojść do konfrontacji. Nawet jeśli jest tu sam Seitaro, chłopak wolał być przygotowany.
Ostatnio edytowano 11 sty 2020, o 14:22 przez Maji Hitoshi, łącznie edytowano 1 raz

Obrazek


Inne konta:
Taka
 
Posty: 43
Dołączył(a): 8 sty 2020, o 16:05
Ranga: Genin

Re: Klify (Brama)

Postprzez Maji Seitaro » 11 sty 2020, o 12:48

Sprawa była więc rozwiązana, choć dziwnie było senninowi słyszeć honoryfikat ,,-sama". Nie był nadto i w dalszym ciągu przyzwyczajony do renomy i szacunku jaką posiadał. Tak bardzo wsiąkł w życie nieznanego odrzutka, nukenina, że momentami chciał skrzywić się, gdy znajdował się w centrum uwagi. Nie przepadał za tym, ale musiał się przyzwyczajać. W każdym razie nietypowy sygnał nie przeszedł obojętnie obok uszu Seitaro. Kierowany najpierw czystą ciekawością obrócił się w kierunku, z którego doszedł ptasi śpiew. I dostrzegł mężczyznę o wyglądzie co najmniej podejrzanym, niegodnym zaufania. Maji zlustrował go spojrzeniem, zatrzymując się na chwilę na symbolu, który wydał się dość znajomy. Co jednak dokładnie przedstawiał i dlaczego był tak znajomy?
Po drugie, ciągle aktywny sensor dał znać jaką ilością chakry dysponuje jegomość. Dałoby to pewien wgląd na to, czy mają do czynienia z kimś poziomu jonina, czy jest to tylko chłystek, który lubi zaczepiać ludzi. Gość coś jednak chciał, ale Seitaro jakoś nie spieszyło się ruszyć z miejsca w jego kierunku. To nieznajomy w końcu miał interes do Seitaro, nie odwrotnie. Już zwrócił na niego uwagę, więc jeśli ten faktycznie coś chciał to miał okazję podejść. W przeciwnym razie odwróci się i wraz z geninów uda się prosto na wschód.

Obrazek

Raion Sennin Mōdo

Spoiler:

Adventurer Theme Sad Theme Fight Theme Main Theme Fight Theme 2 Chill Theme

Obieżyświat, samotny wojownik, pokrętny altruista i idealista, poszukiwacz wiedzy, cień shinobi. Maji Seitaro, do usług.
Prowadzone misje:
  • -
  • -

Głos Seitaro
MK: Reiwa
 
Posty: 2292
Dołączył(a): 2 wrz 2016, o 20:50
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Shintaisei
Dodatkowa Ranga: Sennin

Re: Klify (Brama)

Postprzez Chinoike Rai » 11 sty 2020, o 17:57


???
-4-


Symbol wzbudzał w obu Maji coś niepokojącego, dość wyraźnie powodujące, że ten z bardziej obytym doświadczeniem mógłby już sięgnąć po swój magiczny, czarny pył, chcąc pozbawić tego osobnika jego "złowrogiej" aury. Zwykle taktycznie myślący Seitaro teraz mógł poczuć dość silną niepewność, poczucie nawet delikatnej bezsilności. W skrócie mówiąc - gość był niebezpieczny... jeśli ktoś sprawi, że ma się stać niebezpieczny, a jego czakra tylko to potwierdzała.


Widząc jak ten nawet nie ruszył się, mężczyzna złapał za coś znajdującego się na jego szyi, co okazało się srebrnym naszyjnikiem, zerwał go jednym szybkim ruchem swojej opalonej dłoni i rzucił w kierunku sennina, który zapewne zaciekawiony złapał go w swoje dłonie. Krzyż. Zaraz, coś mogło świtać w głowie chłopaka, ale... Tu chyba było coś nie tak. Jakby jedna informacja z jego pamięci nie zgadzała się z tym co już dawniej widział. Mogło to jeszcze bardziej zmotywować go do próby porozumienia się z tajemniczym mężczyzną. Póki jednak tego nie zrobił, mógł iść dalej w piaski pustyni. Bo w sumie czemu nie?


Ale... wyraźnie mu się to opłaciło i jednak, gdyby Seitaro zdecydował się ruszyć zanim, ten tylko wystawił za sobą jeden palec, dając mu znak, że jedynie jedna osoba ma za nim pójść. Chyba wiadomo dlaczego. W końcu znaleźli się trochę dalej. Mężczyzna zdjął ze swojej głowy kaptur. Ciemnobrązowe włosy, kasztanowe oczy oraz jak wcześniej wspomniana - wyrazista struktura twarzy.


Kiedy byli sami, mężczyzna znalazł się dość szybko obok Majiego, łapiąc go za fraki, ale nie dlatego, aby zaraz wbić mu coś między żebra, nie. Nie zamierzał tego zrobić i ten przewidział to. Otworzył swoje usta - brak języka. Język, krzyż? Do cholery, powoli wszystko się układało. Patrzył na niego dość spokojnie, aby zaraz wyjąć coś z kieszeni odzienia. Karteczka z trzema słowami. "Znaleźć, zabić. Interesujące." A zaraz potem zdjęcie nieznanego mu mężczyzny o rudawych włosach i wyraźnej muskulaturze. Tatuażem pokrywającym cale jego przed ramię i lekko ponad łokieć.

Potrzebujesz sprawdzenia misji samodzielnej, misji od przedziału od C do S? Be my guest, wyślij wiadomość na PW lub zagadaj <3
 
Posty: 241
Dołączył(a): 6 mar 2019, o 05:52
Ranga: Chūnin

Re: Klify (Brama)

Postprzez Maji Hitoshi » 11 sty 2020, o 19:45

Hitoshi patrzył na Seitaro. Ten po prostu odszedł na kawałek z nieznajomym. Chłopak spojrzał na strażnika, ale z wyrazu jego twarzy domyślił się, że ten wcale nie wie więcej od niego. Dwójka odeszła trochę od bramy, ale nie była to odległość na tyle daleka, aby zdolności sensoryczne Hitoshiego się nie sprawdzały - mógł wyczuć ich chakrę nawet bez pieczęci. Jego ręka zacisnęła się mocniej na zwoju, gdy chakra należąca do nieznajomego zbliżyła się do Seitaro, ale z tego co mówiły jego oczy walka się nie wywiązała, więc najwyraźniej wszystko było pod kontrolą. Cóż nie zostało mu nic innego, jak poczekać na kuzyna. A korzystając z okazji... Zza pazuchy wyciągnął paczkę papierosów, wyciągnął jednego i zapalił. Paczka znowu powędrowała do bezpiecznej kieszeni w środku płaszcza. Powoli wypuszczał dym, czekając co dalej zrobi Seitaro.

Obrazek


Inne konta:
Taka
 
Posty: 43
Dołączył(a): 8 sty 2020, o 16:05
Ranga: Genin

Re: Klify (Brama)

Postprzez Maji Seitaro » 12 sty 2020, o 17:18

Czy się bał? Nie. Czy się niepokoił? Nie. Czy czuł podejrzliwość do nieznajomego człowieka o dość wysokim poziomie chakry? Tak i dlatego w dalszym ciągu nie spuszczał go z oczu. Nie wyglądał na żołnierza Suny, a jego zachowanie jasno świadczyło o tym, że czegoś chciał i nie zamierzał odpuścić, póki się go nie zaczepi. Przez swój uśmiech wyglądał na obłąkańca, ale nie zamierzał go traktować w ten sposób. To byłoby jawne lekceważenie ewentualnego przeciwnika. Wariaci często bywają tymi najgroźniejszymi. Koniec końców Seitaro miał odchodzić w swoją stronę, lecz obcy wyszarpnął coś ze swojej szyi i rzucił do Seitaro, który to coś złapał. Wąskie źrenice sennina momentalnie się rozszerzyły, gdy zaczął kojarzyć ów symbol. Już gdzieś to widział, coś mu to naprawdę przypominało. Być może kiedyś miał styczność z kimś, kto taki symbol nosi, lecz nie posiadał pamięci doskonałej by pamiętać pojedynczy element ubioru którejś z osób, jakie spotkał na swojej drodze. Koniec końców uznał, że sprawą jednak warto się zainteresować i chociaż sprawdzić, czego chce od niego ten tajemniczy człowiek.
- Czego chcesz? - padło pytanie, gdy znalazł się przy nieznajomym. Ten jednak zamiast odpowiedzieć usiłował złapać Majiego za ubranie. Miało się to spotkać ze zdecydowaną reakcją Majiego, którą powstrzymał widok braku języka i fakt, że jeszcze nie usiłowano mu wbić kunaia między żebra. Ukryte ostrze Seitaro zasyczało, chowając się. Jednocześnie wszystko zaczęło się mniej więcej klarować. Odepchnął od siebie typa, nie mając na razie zamiaru wszczynać z nim bitwy. Maji nie należał do tych zapalczywych, a sytuacja była już nie tylko tajemnicza, co interesująca. Innymi słowy brzmiało to jak wpieprzanie się w kolejne bagno.
- Yohei, co? - mruknął, bardziej oznajmiając niż pytając.
Zobaczywszy zdjęcie i tekścik zrozumiał w czym rzecz. Zlecenie zabójstwa. Był tylko jeden problem...
- Nie jestem zbirem do wynajęcia. - jakże zalatywało hipokryzją. Saiko i Arin mogliby się roześmiać, wiedząc co nie tak dawno temu zrobił Seitaro. Cóż, może i tak, ale to była wyższa konieczność i idee ważniejsze od pieniądza, a w tym przypadku nie miał zamiaru polować na kogoś, bo komuś innemu nie spodobał się jego ryj i do tego na zlecenie jakiegoś maniaka. Chyba że...
- Jesteś uciekinierem z tej organizacji? - zadał pytanie. Takie miał podejrzenie, a teraz chciał się w nim upewnić, albowiem jeżeli do gry na pełnej parze wchodzi Yohei, to nie tylko POWINIEN, ale będzie MUSIAŁ zainteresować się sytuacją. Jeżeli nieznajomy faktycznie pochodził z Yohei, to szukanie pomocy w Sunie było nadzwyczaj głupim pomysłem po tym, co zrobili ci najemnicy.

Obrazek

Raion Sennin Mōdo

Spoiler:

Adventurer Theme Sad Theme Fight Theme Main Theme Fight Theme 2 Chill Theme

Obieżyświat, samotny wojownik, pokrętny altruista i idealista, poszukiwacz wiedzy, cień shinobi. Maji Seitaro, do usług.
Prowadzone misje:
  • -
  • -

Głos Seitaro
MK: Reiwa
 
Posty: 2292
Dołączył(a): 2 wrz 2016, o 20:50
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Shintaisei
Dodatkowa Ranga: Sennin

Re: Klify (Brama)

Postprzez Chinoike Rai » 17 sty 2020, o 00:34


???
-7-


Mężczyzna spoglądał na Seitaro. Obserwował każdą jego reakcję, a jego uśmiech rozszerzał się wraz z kolejnymi sekundami, gdy czarnowłosy zdawał sobie sprawę z kim tak naprawdę ma do czynienia. Z kolei czy powiedział mu tak naprawdę kim jest? Właśnie nie, bo jak miał to by zrobić, nie umiejąc mówić. Z jego ust wydało się tylko coś nieznanego, jakby gardłowy śmiech, zniekształcony przez brak tak ważnego narzędzia mowy jakim był język. Dlatego też kiedy ten zapytał się czy chodziło o Yohei... mężczyzna kiwnął tylko głową, przechylając ją zaraz trochę na bok. Jego ręce znowu nadal wylądowały w kieszeniach płaszcza, obserwując dalsze reakcje senina. Wydawał mu się bardzo interesującym osobnikiem. To chyba dlatego od jakiegoś czasu go obserwował. Czy wiedział co zrobił? Hmm... to też pewnie było jego małą, słodką tajemnicą. Kiedy jednak powiedział o zabijaniu, powieki mężczyzny obniżyły się lekko, wzrok przemienił się w coś mówiącego "żartujesz sobie". Mężczyzna poszedł bliżej, jego usta zaczęły niewyraźnie mówić, zniekształcenie. Widać było, że wychodziło mu to z trudem i wielkim cierpieniem, ale nie powstrzymywało go to.


Fen ofsc syscy ohasase.* — Tylko tyle wyszło z jego ust, zanim się cofnął, łapiąc siebie samego za płaszcz. Ściskał go mocno, stanowczo. Jakby to co zrobił mężczyzna ze zdjęcia było karygodne w jego oczach. I może pozwolił Majiemu samemu uwolnić się z problemu jego, jak i samego ciemnoskórego. Oparł się o ścianę. Kiedy tylko Seitaro zapytał go czy jest uciekinierem, kiwnął głową. Jakby ten brak języka nie był tego oznaką.



Spoiler:
Potrzebujesz sprawdzenia misji samodzielnej, misji od przedziału od C do S? Be my guest, wyślij wiadomość na PW lub zagadaj <3
 
Posty: 241
Dołączył(a): 6 mar 2019, o 05:52
Ranga: Chūnin

Re: Klify (Brama)

Postprzez Maji Seitaro » 18 sty 2020, o 16:14

Oho, jednak już nie ma co się zapatrywać na podróż do Konohy. Seitaro musiał przetasować priorytety i skupić się na tym, co wystawi na pierwszy plan. Yohei było oczywistym wyborem, sprawa mogła okazać się poważniejsza niż faktycznie wyglądała, a mając na pieńku z tą organizacją nie mógł sobie przepuścić okazji dowiedzenia się o nich czegoś więcej, przeciwdziałania nim i tak dalej. Westchnął, zamilkł na chwilę w zastanowieniu. Myślał teraz, co zrobić z balastem, który sam wziął na swoje barki.
- Pomogę ci. - wypalił w końcu do nieznajomego i gestem ręki dał znać, by poczekał chwilę. Sam zaś podszedł do genina, by zaoferować mu wybór. Miał pewien pomysł, który, miał nadzieję, nie zostanie zaakceptowany przez Hitoshiego. Otrzyma niepowtarzalną okazję na zdobycie bardzo cennego doświadczenia - cenniejszego aniżeli udział w amatorskich walkach na egzaminie - i jednocześnie co najmniej pięćdziesiąt procent szans na to, że zginie. Sennin nie zamierzał niczego gwarantować, że wszystko będzie dobrze, gdy wpadną w kocioł.
- Krótka piłka. Udasz się z moim klonem do Konohy i weźmiesz udział w egzaminie, albo zostaniesz ze mną i obiecujesz, że będziesz sprawiał jak najmniejsze przekonanie, że jesteś kłodą między nogami. Prostymi słowy, nie będziesz się wychylał i nie podejmował walki bez mojego słowa.
Zależnie od tego, co powiedział Hitoshi, Seitaro kiwnął głową i stworzył klona(lub nie), a następnie podszedł do najemnika. Niechaj prowadzi, on w końcu jest tutaj najlepiej poinformowany.

Obrazek

Raion Sennin Mōdo

Spoiler:

Adventurer Theme Sad Theme Fight Theme Main Theme Fight Theme 2 Chill Theme

Obieżyświat, samotny wojownik, pokrętny altruista i idealista, poszukiwacz wiedzy, cień shinobi. Maji Seitaro, do usług.
Prowadzone misje:
  • -
  • -

Głos Seitaro
MK: Reiwa
 
Posty: 2292
Dołączył(a): 2 wrz 2016, o 20:50
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Shintaisei
Dodatkowa Ranga: Sennin

Re: Klify (Brama)

Postprzez Maji Hitoshi » 18 sty 2020, o 16:39

Spoiler:



Hitoshi spojrzał na kuzyna. Właściwie Seitaro jeszcze nie widział, że należą do tej samej rodziny. Ale mniejsza... Chłopak miał okazję udać się na misję z jednym z najbardziej znanych shinobi Piasku. To będzie dla niego okazja... Ale jak się spóźni na Egzamin na Chunnina, będzie musiał czekać kolejne pół roku, zanim znów będzie mieć okazję na awans. Ale czy to może zająć tak długo? Nie no, na pewno zdążą!* Pytanie pozostaje, co będą konkretnie robić. Może nauczy się czegoś, co przyda się na zbliżającym Egzaminie.** Pewnie obiecuję. Dym latał wokoło. Może był geninem, ale pomiędzy nimi były zaledwie 3 lata różnicy. Masz zamiar powiedzieć o tej misji coś więcej...Kuzynie?


Spoiler:

Obrazek


Inne konta:
Taka
 
Posty: 43
Dołączył(a): 8 sty 2020, o 16:05
Ranga: Genin

Re: Klify (Brama)

Postprzez Chinoike Rai » 18 sty 2020, o 22:29


???
-7-


Mężczyzna wzruszył ramionami, kiedy Seitaro mówił o tym, aby ich zaprowadził. Nie musiał tego zrobić, wystarczy, że zasiał w nim ziarenko zainteresowania, co faktycznie chciał osiągnąć. Od teraz jedyne co Seitaro miał zrobić to podjąć samemu decyzji. Przypomniał sobie jednak, że ma coś co może im pomóc. Podarował to zresztą do rąk sennina. Okazało się to być mapką, która prowadziła do karczmy na skraju Kraju Rzek, gdzie prawdopodobnie tam mieli się spotkać za parę dni, albo potencjalny cel. Tego nie dowiedział się czarnowłosy, kiedy nagle zauważył jak mężczyzna rozpływa się w powietrzu. Znikł, pozostawił po sobie enigmatyczną poszlakę, kierującą do karczmy zwanej... "Podejrzliwym Gogusiem".

Potrzebujesz sprawdzenia misji samodzielnej, misji od przedziału od C do S? Be my guest, wyślij wiadomość na PW lub zagadaj <3
 
Posty: 241
Dołączył(a): 6 mar 2019, o 05:52
Ranga: Chūnin

Re: Klify (Brama)

Postprzez Maji Seitaro » 19 sty 2020, o 18:07

Seitaro przyjął liścik-mapę od nieznajomego i spojrzał na nią. Miał dzięki temu jasną wskazówkę dokąd iść. Wiedział, gdzie znajduje się kraj rzek, toteż nie będzie żadnym problemem dotarcie tam. Fakt, że typ się ulotnił właściwie mógł bardziej ułatwić sprawę w pewnej kwestii. Nie będzie musiał znosić obecności maniaka... a to ułatwiało wiele. Miał już na barkach genina, który postanowił, że jednak warto pchać palce tam, gdzie może je stracić. Gdzieś tam w oddali dalej wykrywał na swoim sensorycznym radarze tego najemnika, ale uznał, że najlepiej zostawić go w spokoju i iść w odpowiednim kierunku. Kiwnął więc do genina, że czas w drogę.
- Hmm... - zamruczał, słysząc jak ten zwraca się do niego ,,kuzynie'''. A więc jednak nie bez powodu go skądś kojarzył. Teraz już sobie przypominał. Hitoshi, syn brata ojca Seitaro... tak, mimo tak bliskiego pokrewieństwa mógł pozwolić sobie na to, by go zapomnieć. Szczególnie po tak długiej rozłące z własnym klanem.
- Jednym słowem; syf. Niewiele wiem, właściwie mam same poszlaki, ale istnieje wysoka szansa, że skonfrontujemy się z najgroźniejszą grupą najemników na świecie. Nim dociekliwość sprawi, że zaczniesz wypytywać o masę niepotrzebnych ci szczegółów, to poproszę cię byś nie pytał o cokolwiek. Póki co im mniej wiesz, tym lepiej dla ciebie.
Seitaro mógł wydać się nieco niedostępnym gburem... albo nawet BARDZO, ale charakteru przecież się sobie nie wybiera od tak.


z/t chyba
Obrazek

Raion Sennin Mōdo

Spoiler:

Adventurer Theme Sad Theme Fight Theme Main Theme Fight Theme 2 Chill Theme

Obieżyświat, samotny wojownik, pokrętny altruista i idealista, poszukiwacz wiedzy, cień shinobi. Maji Seitaro, do usług.
Prowadzone misje:
  • -
  • -

Głos Seitaro
MK: Reiwa
 
Posty: 2292
Dołączył(a): 2 wrz 2016, o 20:50
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Shintaisei
Dodatkowa Ranga: Sennin

Re: Klify (Brama)

Postprzez Maji Seitaro » 14 lut 2020, o 12:58

Seitaro powrócił wraz z Hitoshim do Sunagakure. Nie było już sensu iść do Konohy na egzamin, Seitaro już wyliczył sobie że było po ptokach kiedy tylko dotarli do kraju rzek. Maji nie był zbyt optymistyczny względem awansu Hitoshiego. Co prawda mógłby podejść do Kazekage i wyjaśnić sytuację i podeprzeć argumenty tym, że drugi Maji poradził sobie na misji wysokiej rangi. Nie chciał jednak jej zbytnio okłamywać, bo wiedział że nie jest to możliwe. Praktycznie Hitoshi nie zrobił nkc poza dostosowaniem się do jasnych jak słońce instrukcji, nawet według Seitaro było to zdecydowanie za mało do osiągnięcia rangi chunina.
Wylegitymował się w bramie i wszedł ze swoim towarzyszem wgłąb wioski.
- Tutaj się rozstajemy, przynajmniej na jakiś czas. Muszę spotkać się z Kazekage, dopiąć na ostatni guzik kilka spraw. Odezwę się niebawem, bywaj i mam nadzieję, że wyciągnąłeś jakies lekcje z naszej misji.
Po tych słowach blyskawicznie zniknął z oczu genina. Skacząc po dachach kierował się do siedziby kazekage, gdzie wykrywał już jej chakre.



Z/t
Obrazek

Raion Sennin Mōdo

Spoiler:

Adventurer Theme Sad Theme Fight Theme Main Theme Fight Theme 2 Chill Theme

Obieżyświat, samotny wojownik, pokrętny altruista i idealista, poszukiwacz wiedzy, cień shinobi. Maji Seitaro, do usług.
Prowadzone misje:
  • -
  • -

Głos Seitaro
MK: Reiwa
 
Posty: 2292
Dołączył(a): 2 wrz 2016, o 20:50
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Shintaisei
Dodatkowa Ranga: Sennin

Re: Klify (Brama)

Postprzez Sabaku no Kumari » 20 lut 2020, o 03:25

Przed południem na miejscu pojawiła się Kumari w swym standardowym odzieniu, gaburą z piachem oraz dodatkową butlą wody co by pomóc tym mniej obeznanym z trudnym klimatem pustyni. Dziewczyna była uśmiechnięta, co widać było nawet pomimo założonego kaptura. Mała zdecydowanie była podekscytowana perspektywą wielkiej wyprawy i dowodzeniem na misji - tego drugiego nigdy nie miała okazji robić! Nawet na ćwiczeniach! Już teraz patrząc na dwa nasionka znajdujące się na dłoni rozmyślała sobie o tym jak dumna i szczęśliwa będzie Saikoś kiedy Sabaku wróci w blasku chwały poinformować ją o sukcesie swej misji. Teraz pozostało jedynie czekać na resztę.
 
Posty: 254
Dołączył(a): 9 cze 2019, o 19:33
Ranga: Chūnin

Re: Klify (Brama)

Postprzez Chousokabe Shouko » 20 lut 2020, o 13:10

Chyba z pięć razy sprawdziła, czy nasionko od Kazekage jest dalej na swoim miejscu. Kolejne dziesięć razy sprawdziła ekwipunek i chociaż cała wyprawa zapowiadała się w miarę dobrze, a na pewno lepiej niż na początku, to nie mogła wiele zrobić ze zdenerwowaniem. Nawet mama z tatą byli całkiem zmartwieni słysząc, że Shouko wyrusza aż na misję rangi B, ale gdzieś w nich tam kiełkowała również duma. Tatko nawet poświęcił pozostały czas tamtego dnia na nauczenie dziewczyny pewnej sztuczki. Kto wie, może się przyda? W każdym razie ruszyła ze skrzynką na plecach oraz trzema butelkami wody w stronę bram licząc na to, że po drodze będzie okazja zabezpieczyć trochę życiodajnego płynu. Maszerowała dzielnie Suną, trochę niepewnie, jakby nie chcąc zbyt szybko opuszczać wioski. Tutaj było bezpiecznie, wiadomo, a tam? A cholera wie. Koniec końców dotuptała w końcu na miejsce zbiórki, gdzie widziała już Kumari. Brakowało chyba jeszcze tylko... Arisu, tak?
- Długo czekasz? - zapytała podchodząc bliżej piaskowej dziewczyny, ot, ze zwykłego zainteresowania. Co by nie było chwilę szła, a są w Kraju Wiatru, nie na Bahamach. Siedzenie w takim słońcu przez pewien czas pewnie było męczące. Co prawda same trochę w Sunie żyły i pewnie przywykły mniej lub bardziej, ale dalej były tylko ludźmi.
MK: Sabataya Shuten
Bank
 
Posty: 39
Dołączył(a): 20 sty 2020, o 21:44
Ranga: Genin

Re: Klify (Brama)

Postprzez Kurose Arisu » 21 lut 2020, o 13:41

Arisu wracając ze swojego treningu odnalazła kartkę w drzwiach. Gdy ją przeczytała westchnęła, nie paliła się obecnie na misje, nie w momencie gdy kazekage zabrała jej marionetke, dała zakaz robienia nowych, a sama lalkarka nie potrafiła jeszcze zbyt wiele innych rzeczy. Cóż, może pokaże że coś umie i jej sensei zdejmie tego bana. Ciekawiło ją też to co Sabaku miała na myśli przez prezent od Saiko. Czy ta zamierzała zwrócić jej staruszka? Raczej w to wątpiła, tak więc co takiego chciała jej sprezentować. Tak więc zdecydowała się ruszyć pod bramę najpierw jednak wstąpiła do sklepu. Zamierzała kupić łuk, a dokładniej to krótki łuk reflekcyjny, kołczan i pięćdziesiąt strzał. Nie po to uczyła się łucznictwa by jego teraz nie wykorzystać na misji. Gdy kupiła co miała kupić ruszyła pod bramę gdzie zauważyła piaskową dziewczynkę i jeszcze jedną kunoichi. - Ohayo Kumari. - powiedziała do koleżanki z drużyny po czym zwróciła się do drugiej dziewczyny - My się jeszcze chyba nie znamy, Jestem Kurose Arisu, członkini kugutsubutai. - przedstawiła się.
 
Posty: 67
Dołączył(a): 4 paź 2019, o 00:45
Ranga: Genin
Specjalna Ranga: Kugutsu Butai

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Sunagakure no Sato

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników