Klify (Brama)

Sunagakure no Sato jest wioską ukrytą wśród nielicznych skał pustyń Kraju Wiatru. To jedna z pięciu głównych wiosek shinobi. Dzięki swojemu położeniu jest prawie nie do zdobycia bez ataku powietrznego. Pod dowództwem Kazekage walczy wielu potężnych shinobi jak marionetkarze, medycy czy nieliczni członkowie klanów.
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Klify (Brama)

Postprzez Lokacja » 11 kwi 2015, o 18:27

Wielkie klify będące wyjściem z otoczonej skałami Suna Gakure no Sato. Skały tutejsze są ukształtowane w wielkie pułki skalne pozwalające na ukrycie się straży shinobi. Są idealną defensywą dla wioski - nie licząc latających shinobi praktycznie zmuszają ewentualnych wrogów, by przeszli określonym szlakiem zmuszając ich do wejścia w przestrzeń niegościnną dla napastników. W przypadku jednak udanego ataku stają się równie niebezpieczne dla mieszkańców Suny.
Administrator
 
Posty: 549
Dołączył(a): 5 kwi 2014, o 14:45

Re: Klify (Brama)

Postprzez Uchiha Kenjiro » 23 kwi 2015, o 21:14

Kenjiro znalazł się na szlaku kawałek od wioski aby nie przenosić się bezpośrednio do Wioski, w końcu był poza sojuszem i mógł się spotkać z nieprzyjemnościami nawet jeśli zna od lat ich Kazekage. Mógł także tutaj bez przeszkód użyć Kamui aby w jego ręce pojawił się interesujący go zwój, który wylądował za kamizelką bezpiecznie. Stąd był tylko kawałek do Suny więc w spokoju go pokonał stając przed strażnikami Klifów legitymując się i nie robiąc żadnych problemów, w końcu był tylko gościem. Teraz pozostało pokonać drogę do siedziby Kazekage bo chyba tam najszybciej mógł znaleźć Morta. Swoją drogą wioska wyglądało całkiem dobrze. Musieli się napracować aby stworzyć po raz kolejny tak zaawansowane architektury. To nie Konoha gdzie drewna było pod dostatkiem.

z/t
URLOP

Info: Kenjiro i Jerraru opuścili wioskę w nieznanych nikomu okolicznościach.
 
Posty: 141
Dołączył(a): 26 sty 2015, o 21:35
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: ANBU
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Klify (Brama)

Postprzez Akimichi Chousetto » 11 cze 2015, o 23:30

Po trzech dniach długiej wędrówki przez lasy, pola i pustynie, z przerwami na sen i posiłki, Chousetto dotarł do miejsca w którym postanowił pobyć parę dni, może coś ciekawego mu się przytrafi w tym mieście...a właściwie wiosce?
-Chousetto... z konohy....przybywam w celach rekreacyjnych a mój ubiór jest potrzebny do obrony przed napastnikami w czasie podróży
Zameldował się dość szybko, lecz bez przesady, wytłumaczył parę rzeczy i ruszył w środek miasta, nie chciał wzbudzać podejrzeń...aczkolwiek chodzenie w grubej zbroi na środku pustyni mogło by być nietypowe...całe szczęście że dotarł na wieczór i upał mu nie doskwierał...będzie musiał znaleźć schronienie na dzień, aby się nie zagotować. Lecz na razie mógł pozwolić sobie na spacer po wiosce pod osłoną mroku.

z/w
Akimichi Chousetto
 

Re: Klify (Brama)

Postprzez Akimichi Chousetto » 22 cze 2015, o 19:22

Po paru dniach przebywania w wiosce piasku, Chousetto postanowił wrócić do swojego domu, znów wyruszając późnym popołudniem aby przebyć pustynię po zmroku i nie paść ze zmęczenia.
-Czeka mnie długa droga...ale teraz do domu...
Westchnął i pożegnał się z krainą piasku, właściwie...jeszcze trochę w niej będzie...ale...cóż, to takie symboliczne pożegnanie.
Uśmiechnął się sam do siebie i ruszył przed siebie, czekała go długa droga w środku nocy...na szczęście nie był słaby, choć co innego mówiła jego pozycja w wiosce...ale cóż. Tak bywa.

z/t
Akimichi Chousetto
 

Re: Klify (Brama)

Postprzez Mizoki » 1 lip 2015, o 12:17

Podróż do kraju Wiatru nie należała do przyjemnych, biorąc pod uwagę fakt, że przeprawa przez pustynie była męcząca. Mizoki postanowił przejść cały dystans na piechotę. Był bowiem bardzo ciekawy klimatu w tym kraju. W końcu w jego rodzimej wiosce cały czas padało, a w tych regionach było zupełnie inaczej, znacznie cieplej, no i to palące słońce będące cały czas nad głową. Młody Shokubutsu zastanawiał się jak to jest mieszkać w takim miejscu. On sam z pewnością dałby sobie radę, bo nie musiał pić, ani jeść, ale ludzie... jak oni mogą tu żyć. Nie mniej jednak Mizoki'emu udało się dostać pod wejście do wioski piasku. Było dość oryginalne i praktyczne. Klify bowiem było dość dobrą modyfikacją obroną. Naprawdę cwani ludzie kiedyś żyli w tym miejscu, a dalsze pokolenia z równie wielkim sprytem podtrzymują tą tradycję. Nie mniej jednak chłopak wiedział co ma robić. Wyciągnął swoje dokumenty, tak by było widoczne i podszedł do strażnika, aby się wylegitymować. W końcu był tu gościem, a i swojej rodzimej wiosce robił to samo, więc nie miał większych oporów z ujawnianiem swojej tożsamości. Oczywiście został bezproblemowo wpuszczony do środka wioski, w końcu Ame i Suna miały zawarty oficjalny sojusz. To był dobry czas na mały rekonesans po wiosce sojusznika.
Mizoki
 

Re: Klify (Brama)

Postprzez Happi » 22 lip 2015, o 16:51

Happi pojawił się w polu widzenia strażników późnym popołudniem. Pustynia powoli się ochładzała jednak podróżnik cały zlany był potem. Jego ubrania były nie dość że przepocone to jeszcze przywarł do nich nieuchronny kurz pustyni. Kajiya wprawdzie zadbał o zapas żywności jednak nie wziął pod uwagę że płynów będzie potrzebował znacznie więcej na pustyni. Był wycieńczony. Doczłapał w końcu jakoś do bramy. Okazał strażnikom wszystkie dokumenty jakie miał przy sobie po czym udał się w głąb wioski rozglądając się po zabudowaniach i ludziach. Wszystko tutaj różniło się od tego co znał z Amegakure. Nawet sam jego ubiór wyróżniał go spośród przechodniów którzy odziani byli w ubrania dostosowane do surowych warunków pustynnych.
Spoiler:
 
Posty: 406
Dołączył(a): 21 lis 2014, o 23:35
Ranga: Nukenin

Re: Klify (Brama)

Postprzez Mutō Mort » 19 sie 2015, o 10:25

Mort wybierał się w podróż. Niby nic ważnego, egzamin na chunina. Jednak był tam ktoś z Suny na pewno, a zatem Mort wolał osobiście dopilnować, że egzamin przebiegać będzie bez przeszkód. Jego ciało pokryły części Shokubutsu. Viraru Mort znów rusza do akcji. Schował metalowe macki i zapadł się pod ziemię w bramie, dając znak strażnikom, że opuszcza wioskę. Ci tylko nieznacznie na niego spojrzeli i wrócili do swoich spraw.
z/t
ObrazekObrazek
Obrazek

Mort Theme: 1
Viraru Theme: 1
Kaguro Theme: 1
 
Posty: 499
Dołączył(a): 5 cze 2013, o 01:42
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Kugutsu Butai

Re: Klify (Brama)

Postprzez Rindou Arashi » 21 lis 2015, o 04:00

Podróż z Kirito do wioski piasku okazała się dużo przyjemniejsza niż myślałem. Rozmawialiśmy trochę, pokazałem mu kilka razy swoją marionetkę. Ogólnie całkiem nieźle spędziliśmy ten czas. Pustynia nie sprawiała problemów w czasie podróży, pogoda była całkiem przyjemna, nawet słońce chowało się za chmurami.

Kiedy już zbliżaliśmy się do mojej rodzinnej osady, an horyzoncie było widać wspaniałe klify, będące jednocześnie murami obronnymi, a między nimi szczelina, która prowadziła do środka. Jak tylko ujrzałem rodzinne strony od razu przyspieszyłem, miałem tyle rzeczy do zrobienia, a jeszcze trzeba było załatwić jakąś robotę Kirito. No właśnie trzeba było coś z chłopakiem zrobić. Postanowiłem, że odstawię go do hotelu.

Na bramie, strażnicy spisali nas obu i wpuścili do domu. Poprowadziłem chłopaka do centrum, po drodze odpowiadałem mu na wszystkie ważne pytania. Mógł się czuć nieswojo, ale to była jego decyzja. Informowałem go, że nie będę w stanie przebywać z nim cały czas, wiec liczę, że sobie poradzi. Kiedy tylko wszedł do Hotelu się zameldować, ja pognałem w stronę swojego Domu.
 
Posty: 3039
Dołączył(a): 4 sie 2015, o 00:10
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: ANBU
Specjalna Ranga: Hai Jōnin

Re: Klify (Brama)

Postprzez Kosuke Kirito » 21 lis 2015, o 05:48

Podróż do wioski piasku była dużo przyjemniejsza niż się spodziewałem. Nie było tak gorąco jak sobie to wyobrażałem. Niebo było z lekka zachmurzone. Ja zaś całą drogę z Arashim rozmawiałem. Bardzo dużo się śmialiśmy i tylko upewniłem się w przekonaniu, że nie popełniłem błędu robiąc sobie wakacje od wioski i wyjeżdżając z Arashim do jego ojczyzny. W drodze pokazywał mi swoją lalkę. Było to naprawdę ciekawe doświadczenie biorąc pod uwagę, że pokazywał mi różne mechanizmy i na jakiej zasadzie one działają. Było to dla mnie bardzo skomplikowane zjawisko, ale mimo to bardzo mi się podobało.


W końcu jednak dotarliśmy do miejsca gdzie obaj chcieliśmy dotrzec. Bramy wioski piasku. A raczej klifu obronnego, za którym owa wioska się znajdowała. Arashi przyspieszył nieco tempa. Widać po nim było, że bardzo chciał wócić do domu. Nie dziwiłem mu się. Też bym pewnie na jego miejscu chciał pochwalić się rodzinie moim sukcesem najszybciej jak się tylko da. Praktycznie w biegu zapieczętowałem w pustym zwoju moją konoszańską kamizelkę i opaskę, abym nie miał później żadnych problemów. Uznałem, że jeśli nie będę się afiszował ze swoim pochodzeniem to nie napytam sobi niepotrzebnej biedy. Pomyślałem, że pozwoli mi to także uniknąć podejrzeń czy przypadkiem nie jestem szpiegiem. Miałem czyste intencje przybywając tu z Arashim. Nie miałem zamiaru nikogo śledzić, przesłuchiwać czy robić inne tego typu rzeczy. Po prostu byłem na wakacjach. Może się trochę opalę? Kto wie.


Wylegitymowali nas na wejściu do wioski. W sumie raczej normalne i logiczne zachowanie. Następnie weszliśmy do wioski. Byłem wręcz oczarowany. Wszystko wyglądało zupełnie inaczej aniżeli u nas w Konosze. Równie wspaniale, ale dalej inaczej. Już wcale mnie nie dziwiło, że Arashi'emu tak się tutaj podoba. W sumie to gdybym nie był dumnym shinobim mojej wioski, to zapewne przeprowadziłbym się tutaj.


Udaliśmy się do centrum wioski. W międzyczasie wypytwałem Arashi'ego gdzie są jakie najważniejsze dla mnie punkty takie jak sklep, hotel czy jego dom. Chciałem wiedzieć gdzie go szukać w razie czego. Uzyskawszy odpowiedzi na wszystkie moje pytania stawiliśmy się przed wejście do hotelu. Tam Arashi powiedział, że musi iść do domu. Oczywiście rozumiałem to. Powiem nawet więcej. Aprobowałem tą decyzję. Ja sobie jakoś poradzę a jego rodzina nie powinna i nawet nie mogła czekać ciągle w zdenerwowaniu. Rozstaliśmy się więc a ja zameldowałem się w hotelu i udałem do pokoju.

 
Posty: 966
Dołączył(a): 14 mar 2015, o 18:12
Ranga: Nukenin
Specjalna Ranga: ANBU
Specjalna Ranga: Akatsuki

Re: Klify (Brama)

Postprzez Kurogane Azayaka » 31 gru 2015, o 02:14

Po wielkim treningu czułem się o wiele silniejszy niż wcześniej, nawet towarzyszyło mi poczucie nieodczuwalnej dotąd lekkości, jakbym mocno schudł, albo zwyczajnie miał więcej siły, lecz czułem też, że to wrażenie nie pochodzi z ciała, a bardziej z głowy. Podróżowałem jakiś czas. Krajobraz mocno się zmieniał. Leśna deszczowa kraina wypełniona wzgórzami i dolinami z czasem stawała się coraz to bardziej równinna, teren przestał być tak pofałdowany i zróżnicowany. Przechodziłem w coraz to bardziej monotonne obrazy przyrody. Zaczęły się jasnobrązowe, kamienne stepy pokryte karłowatą roślinnością. Szukanie jedzenia stawało się z czasem coraz trudniejsze ale i to było do zniesienia. Gdy ujrzałem na horyzoncie pustynie, przejąwszy się tym zebrałem spore ilości wody, by przetrwać tą podróż. Znalazłem również znak wskazujący drogę do Suny.
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Ciężka podróż przez pustynie nagrodziła mnie wreszcie. Ukazały mi się olbrzymie klify Suny. Wyglądały jak dzieło ludzkich rąk - równo ucięte i zaokrąglone. To co napawało mnie niepokojem, to to że w okolicy nie widziałem żywej duszy, a z ciemnego przejścia pomiędzy klifami zionął metafizyczny chłód. Po jakimś czasie postanowiłem ściągnąć tu kogoś, wolałem czyjąś obecność od tej pustki, może i nawet wroga. -Halo.... jest tu kto?...Czy ta wioska wciąż żyje?-wołałem raz po raz, licząc na to, że ktoś mi odpowie.
Obrazek
 
Posty: 631
Dołączył(a): 17 lip 2015, o 11:38
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Klify (Brama)

Postprzez Mutō Mort » 31 gru 2015, o 02:50


Kaguro wyskoczył zza skały. nie była wielka ale jego trochę przysypał już piach, podczas przedpołudniowych rozważań. Teraz piasek spadał z niego na ziemię.
-Ja tu jestem. Co cię nie ucieszy. Widzisz, nie wpuszczam nikogo, kto mnie nie ciekawi. A Ty wydajesz się być zwykłym człowiekiem. Jedna morda para ramion nóg etc. To mnie nie ciekawi. Drugim sposobem by wejść jest to tak zwane: po moim trupie. Wierz mi, choć jestem słabszą wersją mojej persony to ciągle ponad twój limit. Wróć jak staniesz się ciekawy. Albo nie wracaj, nie prowadzę tu zbyt ciekawego trybu życia.
Ciągle uśmiechnięty Kaguro usiadł na ziemi krzyżując nogi. Z dłoni wysunęło mu się ostrze. Nie była to groźba, po prostu o ile lewą rękę podparł na kolanie, prawą dla stabilności postanowił trzymać na ostrzu wbitym w ziemię niczym na lasce.
ObrazekObrazek
Obrazek

Mort Theme: 1
Viraru Theme: 1
Kaguro Theme: 1
 
Posty: 499
Dołączył(a): 5 cze 2013, o 01:42
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Kugutsu Butai

Re: Klify (Brama)

Postprzez Kurogane Azayaka » 31 gru 2015, o 03:44

Po chwili wołania z piasku wyszła jakaś postać. Był to, jak to zazwyczaj bywa, niższy ode mnie mężczyzna, co już bardziej zwracało moją uwagę, cały był owinięty bandażami. Im dłużej się mu przypatrywałem, tym dziwniejszy i nienaturalny mi się wydawał. W momencie gdy przemówił, dziwność wzrosła jeszcze bardziej. Jego słowa były niezwykle irytujące.
-Niezwykle pochopna ocena mumio, zakładam żeś silny skoro przemawiasz z taką pewnością siebie i to w ten sposób-odpowiedziałem. -Do tego bronisz czegoś wyraźnie, nie wiem czego..... przybywam tu w poszukiwaniu siły, lecz nie chcę nikogo krzywdzić..ale też nie pozwolę sobie, by ktoś tak po prostu lekceważył moją osobę. Nawet jeśli...nawet jeśli jestem zwykłym człowiekiem...-przerwałem na chwilę, by podrapać się po szyi, od tej męczącej podróży i koczowniczego trybu życia, którego cierniem był brak higieny, szyja trochę mnie swędziała.
-Nie wydaje mi się byś był w stanie tak łatwo ocenić moją siłę...-dokończyłem. Wykonałem dwa kroki do przodu, podczas których to cała moja skóra pokryła się czernią. Zrzuciłem z siebie przykrywający dotąd moje ciało płaszcz, razem z wachlarzem, tak by rzeczy znajdowały się w jednym miejscu, niedaleko mnie.
-Spróbujmy-powiedziałem, składając pieczęć dzika, co zaowocowało zaostrzeniem się koniuszków moich palców, by zaraz potem skupić w swoim ciele trochę czakry. Używając własnej techniki jeża pokryłem całe swoje ciało pięciocentymetrowymi kolcami. Teraz stałem przed mumią jako ludzka bestia, wpatrując się w nią z narastającą wściekłością.
-To cię pewnie nie zadowala -odrzekłem pogardliwie i przyjąłem postawę bojową. Skupiałem teraz wewnętrzną energię, oraz podnosiłem tym samym zewnętrzną wibrację wokół mego ciała.
-Kaimion: Kai-wyszeptałem, uwalniając pierwsza bramę czakry, rozdmuchując lekko piasek wokół siebie.
Czułem przepływającą przez moje ciało energię. -Doskonale- pomyślałem. Zgiąłem lekko nogi i wystrzeliłem w stronę przeciwnika z szybkością, z jaką było mi dane się dotąd poruszać jedynie podczas treningu. Tuż przed przeciwnikiem wyskoczyłem lekko by wyprowadzić kopnięcie prosto w niego.
Spoiler:
Obrazek
 
Posty: 631
Dołączył(a): 17 lip 2015, o 11:38
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Klify (Brama)

Postprzez Mutō Mort » 31 gru 2015, o 04:05

Dla klimatu
Kaguro puścił ostrze, które kilka sekund później miało zniknąć. Kopnięcie przeciwnika zatrzymał prawą dłonią - powodując niemały huk - nie zmieniając pozycji ciała. A raczej podparł się na nim pozwalając się przesunąć ruchem nogi. Zdolności ninjutsu i taijutsu przybysza były pierwszej klasy, jak to się mówi. Trik z kolcami jest niezły, dobrze współgrający z taijutsu przeciwko normalnym ludziom. O ile umie się zmusić przeciwnika do walki bezpośredniej. Choć wolałby uderzenie bronią, mógłby przyjąć bez przesuwania się.
-Pokrywasz ciało stalą. Ja jestem stalą. Nie wiem nawet, czy mógłbym ją przebić. Ale to nie ma znaczenia, bo to samo odnosi się do ciebie. A tam w głębi pod tymi kolcami dalej jesteś ty, człowiek ograniczony swoimi siłami i zasobami chakry, prawda? Musisz wiedzieć, że to już nie odnosi się do mnie. Interesujące jest jednak to, że mnie zaatakowałeś. Nigdy o mnie nie słyszałeś?
ObrazekObrazek
Obrazek

Mort Theme: 1
Viraru Theme: 1
Kaguro Theme: 1
 
Posty: 499
Dołączył(a): 5 cze 2013, o 01:42
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Kugutsu Butai

Re: Klify (Brama)

Postprzez Kurogane Azayaka » 31 gru 2015, o 04:38

Rozpędziwszy się, wyskoczyłem by wykonać kopnięcie niedawno nabytą techniką. Poczucie pędy było niezwykłe. Czułem, że ta walka będzie czymś niezwykłym. Beż, dominujący kolor otoczenia, zlał się, pozostawiając w samym środku obrazu mój cel. Nagle okazało się, że mimo całej włożonej w kopnięcie siły przeciwnik z sukcesem sparował technikę. Rozległ się huk, zderzającej się z wielką prędkością masywnej stali. Gdy pochwycił moją nogę, szybko ugiąłem ją w kolanie, a następnie odskoczyłem na niej parę metrów(4) do tyłu, lądując
-A to co przede mną stoi, nie jest człowiekiem.....-powiedziałem trochę ciszej, nie kierując wypowiedzi bezpośrednio do rozmówcy.
-Tak, ja jestem człowiekiem i jestem z tego dumny. Ograniczone zasoby czakry, siły....tak, dokładnie ale też moja wola..najsilniejsza z pośród nich wszystkich energia-
-Nie mumio, nie słyszałem o tobie..więc chętnie cię poznam-odpowiedziałem na pytania, po czym wyskoczyłem w górę z impetem. Osiągając pułap siedmiu metrów, z jeszcze większym zawzięciem niż wcześniej, z ogromnym dzikim rykiem skierowałem się w dół, prosto na przeciwnika. Kręcąc się i nabierając prędkości, chcąc uderzyć jak najmocniej, krzyknąłem -Hitori Omore renge ! !-
Poprzez moje obroty, powietrze również zaczęło wirować wokół mnie, a pęd wywołał dziwny błysk.
Spoiler:
Obrazek
 
Posty: 631
Dołączył(a): 17 lip 2015, o 11:38
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Klify (Brama)

Postprzez Mutō Mort » 31 gru 2015, o 04:56

Przeciwnik wyskoczył rozpoczynając obroty. I chyba chciał rozmawiać. Dziwne połączenie czynności. Dawniej po prostu tłukł tych, z którymi miał walczyć. Musiał przyznać, zdolności chłopaka były na tyle wysokie, by uważał na niego. Był szybszy i silniejszy niż Mort. Wytrzymałość zapewne wykraczała poza siły Morta w tym ciele. To jednak nie przesądzało w żadnym stopniu sytuacji. Kaguro przechylił się lekko na bok, by cios nie spadł mu na głowę. Lekko ponad ramię uniósł prawą rękę i podparł ją lewą. Nie sądził, by to go uszkodziło ale nie był z tych, co nie doceniają wrogów. Lepiej dmuchać na zimne.
-Jestem Kaguro, zwany też Mortem. Byłem tu Kazekage kiedy jeszcze na tej pustyni dało się żyć. Teraz, gdy zrobiło się tu spokojniej dalej strzegę tych ziem. Piasków. Jak wolisz. To jeśli chodzi o rangi, pozycje i takie tam. Słyszałeś o mnie czy nie, wiesz już z kim masz do czynienia a zatem na co się piszesz.
Ostatnio edytowano 31 gru 2015, o 18:57 przez Mutō Mort, łącznie edytowano 1 raz
ObrazekObrazek
Obrazek

Mort Theme: 1
Viraru Theme: 1
Kaguro Theme: 1
 
Posty: 499
Dołączył(a): 5 cze 2013, o 01:42
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Kugutsu Butai

Następna strona

Powrót do Sunagakure no Sato

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników