Wytwórnia sake

Obrazek
Otogakure no Sato to ukryta wioska Kraju Dźwięku. Choć jest jedną z mniejszych wiosek zwiększała swoją siłę militarną by dorównać głównym Ukrytym Wioskom. Ma na to wpływ spora ilość tutejszych klanów dysponujących Kekkei Genkai czy też Hijutsu. Od pokoleń tutejsi władcy starają się uzyskać tytuł Kage, jednak pięciu głównych Kage nigdy nie akceptowało innych władców przyjmujących ten tytuł.
Obrazek
Obrazek

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Re: Wytwórnia sake

Postprzez Dōhito Orinosuke » 14 kwi 2018, o 10:33

Uwaga Dōhito była skupiona na Lai'u, który ledwo co przyszedł. Oprócz słuchania również mu się przyglądał tak jakby chciał wyczytać z jego gestów coś więcej niż wypowiedziane przez niego słowa. Często tak robił z nowo napotkanymi osobami. Gdy tylko ten wspomniał o misji Orinosuke uśmiechnął się lekko pod nosem. On sam nie miał zbyt dobrych wspomnień ze swoich ostatnich przygód. Alkohol zaczynał przyjemnie krążyć w żyłach Dōhito. Poczuł się jeszcze bardziej rozluźniony niż miało to miejsce wcześniej. Tu włączył się Shotaro. Wyglądało na to, że zamierzał wykorzystać ten stan, aby skierować rozmowę na bardziej religijne tematy albo po prostu będąc lekko wstawionym sam przyszedł mu do głowy. Jashin? O nie, czyżby Shotaro był z jakieś sekty? - przeszło przez myśl Orino. Nigdy nie było mu po drodze z Bogiem. Ani go za nic nie obwiniał, ani mu za nic nie dziękował. Trzymając się dalej metafory dróg, ścieżka jego i Boga to linie równoległe niepokrywające się. Ale po alkoholu o takich tematach rozmawia się chętniej, zwłaszcza mając zupełnie inne poglądy...
- Myślałem, że to sake nas dzisiaj połączyło.
Po chwili dodał:
- Ale chętnie się dowiem co masz do powiedzenia na temat Boga.
 
Posty: 318
Dołączył(a): 17 cze 2013, o 17:28
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Jinchūriki

Re: Wytwórnia sake

Postprzez Shiin Lai » 14 kwi 2018, o 18:58

Słysząc jaką rangę ma jego nowy znajomy z wioski, skrzywił się lekko acz tylko na ułamek sekundy, co z pewnością nie uszło uwadze przypatrującego mu się Orinosuke. No i faktycznie, nie wychwycił jakkolwiek szybkich rozważań Shotaro, no bo jak miałby to zrobić. W końcu Lai przywdział maskę obojętności, a na ustach pojawił się tradycyjny uśmieszek. Strasz było się teraz jeszcze zapytać, cóż sprowadza tutaj tego drugiego i kim tak właściwie jest, pewne było to, że raczej jest nietutejszy i póki co, taka wiedza Shiinowi wystarczała w zupełności. Usadowił się wygodniej i słysząc, że młodzieniec wznosi toast, nie krępował się dalej i mruknął zgodnie, po chwili wlewając sobie alkohol do ust. W końcu miał sobie poprawić humor, a nie się bardziej załamać swoim obecnym stanowiskiem. Powinien już dawno zabrać się do roboty, a nie tak sobie bimbać i się lenić, robiąc jakieś durne misje. No więc postanowione, w tym roku awansuje możliwie jak najwyżej i weźmie się porządnie za trening. Obietnica ta uformowała się w głowie, aczkolwiek uwadze jego towarzyszy raczej nie mógł ujść jego nagły entuzjazm i energiczność. Z zadumy dopiero wyrwał go Shotaro, zaczynając rozmowę o Bogu, czego w takiej sytuacji raczej najmniej się spodziewał. Nigdy się nimi nie interesował, oni nie interesowali się nim i wszyscy byli szczęśliwi.
- Nie, nigdy o nim nie słyszałem ale nie widzę przeszkód, by posłuchać.- Odruchowo zerknął w stronę Orinosuke, chcąc wyczytać co jemu siedzi w głowie po takiej propozycji.
Uczucia, co? W moim przypadku ich nie ma. Nie wspominałem Ci, gdy pierwszy raz się spotkaliśmy? Jestem wężem. Zimnym mięsem, pozbawionym serca. Mój język wije się wprzód i w tył, wiecznie w poszukiwaniu nowej ofiary, zdobyczy. A jeśli spodoba mi się to, co znajdę, pożeram je w całości.

Obrazek
I'm the one who beats the wind and the loneliness.

PZ


Jeśli Ci się nudzi, chcesz pogadać, bądź chcesz bym poprowadził dla Ciebie jakąś misję, pisz śmiało na chacie, pw bądź gg.
 
Posty: 182
Dołączył(a): 17 mar 2018, o 10:46
Ranga: Genin

Re: Wytwórnia sake

Postprzez Shotaro » 15 kwi 2018, o 00:08

Siódme niebo. Tak można określić miejsce, w którym znalazł się tymczasowo Shotaro. Znalazł zainteresowanych słuchaczy, którzy razem z nim pili alkohol. Shotaro wysłuchał obu zgód na kontynuowanie rozmowy i wziął głęboki wdech, gdyż jego przemówienie miało być jednym z dłuższych.
- Nie chcę was zanudzać historią powstania świata, czy naturą Jashina. No ale chyba nie powiecie, że świat powstał sam z siebie. To byłoby naiwne. Jashin jest Bogiem, który dba o ludzkie dobro. Wszystko przez niego się dzieje. Jego wyznawcy, których obarcza troską, wypełniają jego wolę na ziemi, roznosząc spokój na świecie.
To był tylko początek. Jashinista uznał, że na teraz wystarczy. Oczywiście jego znajomi mogli mieć pytania. To było typowe zachowanie niewierzących. Shotaro w pełni rozumiał ich zachowanie, gdyż Ci nie poznali jeszcze prawdziwej istoty Boga i mogli mieć wątpliwości. Ostatecznie i tak spotkają jego oblicze i nie będą już mogli zaprzeczać jego istnieniu. Jashinista jeszcze miał nadzieję w swoich nowych znajomych.
 
Posty: 1226
Dołączył(a): 26 lip 2017, o 00:58
Ranga: Jōnin

Re: Wytwórnia sake

Postprzez Dōhito Orinosuke » 15 kwi 2018, o 19:18

Orinosuke miał pewne przypuszczenia w jaki sposób Shotaro rozpocznie swoje dywagacje na temat Boga. Jakie było jego zdziwienie, kiedy ten skończył mówić po wypowiedzeniu raptem kilku zdań! W zasadzie to co powiedział to mógłby powiedzieć jakikolwiek wyznawca jakiekolwiek Boga. Czyżby to oznaczało, że Shotaro nie jest żadnym zapalonym wiernym, który co tydzień odwiedza świątynie, aby się pomodlić? Możliwe, że tak. Orinosuke zerknął na Lai'a, aby zobaczyć jak ten zareagował na krótką wypowiedź Shotaro. Sam nie zwlekał i odparł:
- Pierwszy raz o nim słyszę. Od kiedy w niego wierzysz? To taka wiara przekazywana z pokolenia na pokolenie czy kiedyś pomyliłeś drogi i zawędrowałeś do jakiegoś proroka, który Ci o tym opowiedział?
Dla Orino bardziej liczyło się w tym momencie jak jego rozmówca się zetknął z tą wiarą niż sama wiara. Takie historie często są ciekawsze od rozmawiania o czymś co nie wiadomo czy istnieje.
 
Posty: 318
Dołączył(a): 17 cze 2013, o 17:28
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Jinchūriki

Re: Wytwórnia sake

Postprzez Shiin Lai » 16 kwi 2018, o 17:51

Lai nie miał wątpliwości nawet, że Shotaro w tej chwili był zachwycony ich odpowiedzią. W końcu tak to z reguły było z tymi, co szerzyli różną wiarę. Miał słuchaczy, więc inaczej w tym wypadku raczej być nie mogło. Niedługo po tym, jak potwierdzili iż chcą posłuchać, opowieść się rozpoczęła i póki co nie było w niej nic, czego Lai by się nie spodziewał. Ot był sobie bóg, stworzył świat i tak dalej, wszystkich swych wyznawców kocha i ogólnie jest świetny. Lepiej by szybko dotarł do czegoś ciekawszego, bo Lai może równie szybko stracić opowieścią zainteresowanie, a udawanie raczej nie zawsze zbyt dobrze mu wychodziło, no i jednak miał wrażenie, że mimo wszystko zwieść Shotaro by było dość ciężko.
- Również nigdy wcześniej nie słyszałem.- To akurat była prawda. Właściwie ogółem o bogach wiedział mało i jakoś mało się nimi interesował, co niektórzy nazwaliby zwyczajnie ignorancją. Orinosuke z twarzy genina nie wyczytał zbyt wiele, ani nie dostrzegł zainteresowania ani jego braku, ot wyraz twarzy nie zmienił się od dłuższego czasu, a na ustach widniał lekki uśmiech.
- Właściwie to całkiem dobre pytanie.- Zerknął na drugiego towarzysza. Zawsze zastanawiało go, jak się wpada na takich osobników. Na ulicy? W jakimś lesie? Czy może w wytwórni sake jak to w ich przypadku teraz było?
Uczucia, co? W moim przypadku ich nie ma. Nie wspominałem Ci, gdy pierwszy raz się spotkaliśmy? Jestem wężem. Zimnym mięsem, pozbawionym serca. Mój język wije się wprzód i w tył, wiecznie w poszukiwaniu nowej ofiary, zdobyczy. A jeśli spodoba mi się to, co znajdę, pożeram je w całości.

Obrazek
I'm the one who beats the wind and the loneliness.

PZ


Jeśli Ci się nudzi, chcesz pogadać, bądź chcesz bym poprowadził dla Ciebie jakąś misję, pisz śmiało na chacie, pw bądź gg.
 
Posty: 182
Dołączył(a): 17 mar 2018, o 10:46
Ranga: Genin

Re: Wytwórnia sake

Postprzez Shotaro » 16 kwi 2018, o 18:24

Pomyliłeś drogi? Słowa wibrowały w uszach Shotaro. Jego jedna szczęka delikatnie upadła, nie wierząc w to, co słyszał. Postanowił tego jednak nie skomentować, szybko przywracając normalny wyraz twarzy. Pytanie miało sens, lecz jashinista podejrzewał, że odpowiedź rozczaruje zgromadzonych. Przechodził teraz do czegoś, co zupełnie nie miało wpływu na jego religię, a było zwykłym opowiadaniem z życia. Przynajmniej on widział to w ten sposób. Możliwe, że sprawiło to, że jego wiara była jeszcze silniejsza.
- Wiara w mojej rodzinie sięga wielu pokoleń. Każde dziecko od urodzin ma kontakt z wiarą, dlatego ród nasz jest jednym z wybranych za swą posługę.
Jak bardzo to było prawdą? Shotaro wierzył, że w 100 procentach. Reszta mogła nie dowierzać, ale to ich był problem. Jashinista jeszcze dowiedzie, jak ważny jest jego Bóg, jeśli nawet miałoby się to stać jego rękami. Reszta nie miała otworzonych umysłów. Shotaro czuł to w ich wypowiedziach. Lai był jeszcze bliżej, ale Orino był całkowitym ateistą i jego konwersja była mało prawdopodobna.
- Wiele osób nas nie zauważa i nie zdaje sobie sprawy ile dobra wnosimy do tego świata - tacy to byli dobrzy samarytanie! Już samo szerzenie wiary było dobrym uczynkiem i miało uchronić ich od gniewu Boga.
 
Posty: 1226
Dołączył(a): 26 lip 2017, o 00:58
Ranga: Jōnin

Re: Wytwórnia sake

Postprzez Dōhito Orinosuke » 16 kwi 2018, o 20:03

Kiedy Orino zadawał pytanie, był pewny odpowiedzi, którą miał zaraz usłyszeć. Jakie było jego zdziwienie, gdy okazało się, że zupełnie się pomylił! Przez chwilę było to nawet widać na jego twarzy. A co zmieniał fakt, że Shotaro pochodzi z wierzącej od wielu pokoleń rodziny? W ich relacjach zupełnie nic, ale w stosunku Orinosuke do Jashina sporo. Przede wszystkim oznaczało, że ta religia to nie jest świeży temat i być może jest w tym przynajmniej ziarnko prawdy, a kto wie czy nie więcej. Z drugiej jednak strony nigdy wcześniej nie spotkał się z wyznawcami Jashina, lecz być może to z powodu jego wieku oraz z tego, że większość życia spędził w Kraju Ziemi. Odpowiedź Shotaro mogła wydawać się mało porywająca, ot zwykła reakcja na zadane pytanie, lecz Orino zaciekawiła.
- Rozumiem. Co jest Twoim obowiązkiem jako przedstawiciela wybranego rodu i ogólnie wyznawcy Jashina?
Po chwili uznał, że takie wypytywanie bardziej o niego samego niż o religię może uznać za niegrzeczne skupił się bardziej na sprawach dotyczących Boga:
- Jakim Bogiem jest Jashin? Oprócz tego, że stworzył to i owo. Zajmuje się jakoś ludźmi lub w inny sposób przejawia się jego obecność na ziemi?
 
Posty: 318
Dołączył(a): 17 cze 2013, o 17:28
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Jinchūriki

Re: Wytwórnia sake

Postprzez Shiin Lai » 17 kwi 2018, o 18:28

Lai zwyczajnie obserwował tą dwójkę, ot przenosząc spojrzenie z jednego, na drugiego w zależności kto akurat coś miał ciekawego do powiedzenia i nieznacznie kiwał głową jakby na potwierdzenie, że nadal słucha i dociera do niego to, co mówią. Liczył na jakąś porywającą historię, wielkie nawrócenie, olśnienie, że to jednak Jashin był tym jedynym i prawdziwym, w którego należało wierzyć, a ot okazało się iż to wiara wielopokoleniowa. Mogło to faktycznie oznaczać, że jest w tym co Shotaro mówi, ziarenko prawdy ale wcale być nie musiało. Tym razem to on zabrał się za polewanie sake i już po chwili wlał sobie do gardła kolejną porcję alkoholu.
- Są jakieś specjalne obrzędy, nakazy bądź zakazy dla wyznawców Jashina?- Nie do końca wiedział o co na ten moment jeszcze mógłby zapytać, czego już nie ująłby jego drugi towarzysz, więc to wydawało mu się jakkolwiek sensownym pytaniem.
Uczucia, co? W moim przypadku ich nie ma. Nie wspominałem Ci, gdy pierwszy raz się spotkaliśmy? Jestem wężem. Zimnym mięsem, pozbawionym serca. Mój język wije się wprzód i w tył, wiecznie w poszukiwaniu nowej ofiary, zdobyczy. A jeśli spodoba mi się to, co znajdę, pożeram je w całości.

Obrazek
I'm the one who beats the wind and the loneliness.

PZ


Jeśli Ci się nudzi, chcesz pogadać, bądź chcesz bym poprowadził dla Ciebie jakąś misję, pisz śmiało na chacie, pw bądź gg.
 
Posty: 182
Dołączył(a): 17 mar 2018, o 10:46
Ranga: Genin

Re: Wytwórnia sake

Postprzez Shotaro » 17 kwi 2018, o 21:07

Rozmowa o Jashinie ciągnęła się dalej i to jego rozmówcy ciągnęli go za język. Zasiał w nich ziarenko zaciekawienia. Cieszył się z tego. Nawet jeśli z czasem miałoby się okazać, że żadne z nich nie zostało jashinistą, stanie się zapewne tak z ich przekonania, a nie z powodu jakiś uprzedzeń. Mieli otwarte umysły i cały czas chcieli poznawać nowe rzeczy.
- Przynoszę ludziom ukojenie w cierpieniu. Pozwalam im odnaleźć spokój w wierze - odpowiedział Shotaro. Nie bez przyczyny pełzał po świecie, głosząc dobre słowo. Kiedyś każdy będzie miał szansę dowiedzieć się o jego Bogu. Kto nie sieje ziarna, nie zbiera plonu i Shotaro bardzo dobrze to wiedział. Znał swoje pismo na pamięć. Jego nowi wyznawcy nie koniecznie byli jeszcze gotowi, żeby się za nie zabrać. Mogliby się w tym wszystkim zagubić. Potrzebowali duchowego przewodnika!
- Jashin jest wcieleniem mądrości. Dba o swoich wyznawców i ich rękami szerzy dobroć po całym świecie. Ze względu na jego skupienie się na ludzi najuboższych duchowo, które cierpią od dłuższego czasu, nazywa się go Bogiem Bólu i Cierpienia.
Zdarza się, że miesza się w życie na ziemi. I nie są to takie pojedyncze przypadki. Czasami przemawia do wybranych przez siebie osób. Jego obecność może przejawić się pojawieniem się jakiejś inspiracji w naszej głowie. Czasami materializuje się w postaci jakiegoś przedmiotu albo istoty, jeśli chce nam przekazać jakąś wiadomość. Sposobów na jego ingerencję jest dużo. Liczy się dla niego duża wiara, gdyż wie, że ona pozwoli wyznawcom dobrze zinterpretować jego intencje, ale zdarzały się przypadki, kiedy przemówił do całkowitych laików. Zdarza się, że obdarowuje swoich wyznawców specjalnymi zdolnościami w zależności od potrzeby.

Shotaro powiedział to wszystko z mniejszymi, bądź większymi przerwami. Teraz potrzebował sobie chwilę odetchnąć. Napił się swojego soczku. Lai polał wszystkim po kieliszku i jashinista nie potrafił odmówić. Wlał do kolejnej twarzy ciecz i skrzywił się. Lai zadał kolejne pytanie.
- Mamy kilka ciekawych zasad. Dla przykładu jedną z nich jest - Nie osądzaj, bo najpewniej nie jest to twoja praca, ani twój interes - wyrecytował Yamura, jakby opowiadał wierszyk. Ta zasada była mu bliska i powtarzał ją sobie często. - Zakazane jest natomiast sprzeciwianie się woli Jashina, jako że jest to istota bardziej doświadczona od nas i ma szersze pojęcie o świecie niż my. Nie można też łamać złożonej Jashinowi obietnicy. O wiele lepiej jest nie przysięgać wcale, niż złożonej obietnicy nie dotrzymać. Jednym z obrządków jest ślub. Jest to pewnego rodzaju obietnica składana przed Bogiem, że zamierzamy być z jakąś osobą. W pewnym sensie jest to na swój sposób romantyczne.
Shotaro opowiadał o wszystkim z przejęciem. Osoby, które nigdy nie słyszały o takich religijnych obrządkach, mogły być zachwycone ich złożonością.
 
Posty: 1226
Dołączył(a): 26 lip 2017, o 00:58
Ranga: Jōnin

Re: Wytwórnia sake

Postprzez Dōhito Orinosuke » 18 kwi 2018, o 01:02

Całe szczęście, że Lai polał Sake, gdyż tym razem Shotaro nieco się rozkręcił i bez alkoholu trudno byłoby Orino to wszystko ogarnąć. Bóg bólu i cierpienia. Nie brzmiało to zbyt zachęcająco. Zresztą, Douhito traktował tę opowieść jako ciekawostkę, gdyż on sam do religijnych osób nie należał. Różne były tego powody, lecz żadna rozmowa nie była w stanie tego zmienić. Temat był mimo to ciekawy. O tyle ciekawszy, że nie tak dawno temu Shotaro rozprawił się z pewnym kultem, który wierzył w innych bogów. Niszczenie konkurencji to jeden ze sposobów na zdobycie większej ilości wyznawców, lecz Orino nie podejrzewał go o takie pobudki.
- Podoba mi się ta zasada. Jak brzmią pozostałe?
Często było tak, że zasady kreowane przez wyznawców czasami nie pokrywały się z opisem ich religii oraz zasad zawartych w świętych księgach. Orinosuke był ciekawy czy w tym przypadku było podobnie.
- To wszystko wiesz od swojej rodziny? Może inaczej, cała wiedza na temat Jashina przekazywana jest z pokolenia na pokolenie czy macie jakieś święte miejsce, gdzie gromadzicie wiedzę na jego temat, na przykład w postaci ksiąg?
 
Posty: 318
Dołączył(a): 17 cze 2013, o 17:28
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Jinchūriki

Re: Wytwórnia sake

Postprzez Shotaro » 18 kwi 2018, o 16:44

- Nie narzekaj na coś, czemu nie musisz się poddawać, Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu - jest ich dużo więcej - powiedział Shotaro. Niektóre z tych zasad były taki sobie wskazówkami. Trzeba się było trochę nagłówkować, żeby je dobrze zrozumieć. Za narzekanie prawdopodobnie nikomu nie przysługuje żadna kara.
- Większość od rodziny. To dzięki nim lepiej poznałem Jashina. Niektóre książki powinny też znajdować się w naszej świątyni w Otogakure. Niektórą wiedzę zesłał mi sam Jashin - oznajmił i napił się kolejnego kieliszka. Shotaro był pewien, że po jego wyczynach wiązała go większa więź z jego Bogiem. Potrafił aż ją wyczuć na swojej skórze momentami. Niekiedy od jej nadmiaru przechodziły go dreszcze po plecach. Dla innych mogłoby się to wydawać dziwne i nie do pomyślenia.
- Budując, buduj na skalę - nie piasku; i nie na dziś czy jutro - buduj na wieczność. To Jashin dzisiaj chce wam przekazać - zaczął trochę od dziwnej strony. Dwójka shinobich wiedziała już, że Bóg wykorzystuje podwładnych aby Ci głosili jego dzieło innym i żeby spełniali jego wolę na ziemie, więc nie powinni byli być zaskoczeni dziwną narracją Otończyka. - Sprawy doczesne nie mają takiego wpływu na całokształt naszego życia, jaki nam się teraz wydaje. Wszystkie rzeczy, które mają początek, muszą się kiedyś skończyć. To dotyczy wszystkiego. Budując na skale, odpowiednim podłożu, mamy szansę stworzyć coś o większej wytrzymałości. Każdego więc, kto tych słów moich słucha i wypełnia je, można porównać z człowiekiem roztropnym, który dom swój zbudował na skale. Spadł deszcz, wezbrały potoki, zerwały się wichry i uderzyły w ten dom. On jednak nie runął, bo na skale był utwierdzony. Trzeba myśleć przyszłościowo. Nasza dusza jest jedynie zdolna przetrwać wieczność, jako iż nie ma swojego początku i po śmierci będziemy mieli okazję się o tym przekonać. Wtedy też Jashin dokona sądu, biorąc pod uwagę całe nasze życie. Każdego zaś, kto tych słów moich słucha, a nie wypełnia ich, można porównać z człowiekiem nierozsądnym, który dom swój zbudował na piasku. Spadł deszcz, wezbrały potoki, zerwały się wichry i rzuciły się na ten dom. I runął, a wielki był jego upadek.
Shotaro poczuł nagły przypływ duchowej energii. Był w stanie zaserwować swoich znajomym dzisiaj kazanie, którego część usłyszał kiedyś świątyni, a resztę podyktował mu sam Jashin. Natchnął go, aby porządnie zinterpretować ten fragment. Inni ludzie w wytwórni również przymilkli na czas opowiadania i bacznie się przysłuchiwali. Słowa takie mają większy impakt, niż by się mogło wydawać. Po chwili jednak wrócili do swoich codziennych rozmów. Możliwe, że podniosły ton jashinisty zwrócił ich uwagę.
 
Posty: 1226
Dołączył(a): 26 lip 2017, o 00:58
Ranga: Jōnin

Re: Wytwórnia sake

Postprzez Dōhito Orinosuke » 19 kwi 2018, o 22:39

Jedno było już można teraz powiedzieć z pewnością - Shotaro to prawdziwy, praktykujący wyznawca Jashina. Ocenił to po sposobie w jaki opowiadał o swojej wierze i swoim Bogu. Na początku nie był tego pewien, być może na taki sposób mówienia wpłynął alkohol, a może po prostu widząc zainteresowanie Orino i Lai'a się rozkręcił. Prawdopodobnie jedno i drugie miało jakiś wpływ na to jak mówił. Zresztą, zasady, które przytaczał, bardzo spodobały się przedstawicielowi klanu Dōhito. Gdyby tak dłużej się zastanowić to można dojść do wniosku, że nie trzeba wiary, aby ich przestrzegać. Za to potrzeba dużo staranności i wysiłku, aby czynić to jako shinobi. Orinosuke szczerze zainteresował się jedną kwestią, którą zaraz chciał wyjaśnić z Shotaro. Gdy ten skończył mówić, od razu zapytał:
- To co mówisz jest bardzo rozsądne. Jedna myśl zaprząta mi głowę i chciałbym się z Tobą nią podzielić. Jaki jest stosunek Jashina do osób, które przestrzegają jego zasad, lecz w niego nie wierzą i nie przestrzegają tej części, która dotyczy modlitw, obrządków i takich tam, o ile te istnieją?
To pytanie to prawdopodobnie był pierwszy znak świadczący o zmianie podejścia do omawianego tematu Jashina oraz ogólnie religii. Czy to oznaczało, że szanse Shotaro na nawrócenie go wzrosły? Oby nie.
 
Posty: 318
Dołączył(a): 17 cze 2013, o 17:28
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Jinchūriki

Re: Wytwórnia sake

Postprzez Shotaro » 23 kwi 2018, o 13:28

Nawiązała się jakaś głębsza rozmowa pomiędzy dwoma shinobimi. Lai w tym czasie pozostawał bez słowa, a przynajmniej nie wpłynął jakoś znacząco na przebieg rozmowy. Para oczów nie odwracała wzroku od Orinosuke. Czasami zdarzało mu się im nie mrugać przez sześć sekund. Ale jakie to miało znaczenie?
- Jest na pewno bardziej wymagający od osób, które już o nim usłyszały. Ale nie każdy miał taką szansę. Jego wymagania rosną wraz z przesłankami, jakie Ci daje na swoje istnienie. Jego wymagania wobec mnie są zdecydowanie większe, jako że poczułem już jego obecność na swoim ciele. Czasami przejawia się to w postaci przyjemnego dreszczu, który przeszywa twoją skórę. Dla każdego może to być coś innego - powiedział Shotaro i trochę się zamyślił, przypominając sobie te wszystkie chwile zapomnienia. Jashin wymagał od swoich wierzących oddania. Gdyby w niego nie wierzyli to nie byłaby to wiara, a ewentualnie jakiś system zasad moralnych.
- Ja będę się już zbierał. Zostawiam was samych. Do następnego razu - powiedział Shotaro i opuścił lokal. Trochę mu już w głowie szumiało i wolał nie spędzać tam więcej czasu, bo jeszcze by komuś coś zrobił. Czuł się dziwnie.

[z/t]
 
Posty: 1226
Dołączył(a): 26 lip 2017, o 00:58
Ranga: Jōnin

Poprzednia strona

Powrót do Otogakure no Sato

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron