Tereny na skraju osady

Obrazek
Otogakure no Sato to ukryta wioska Kraju Dźwięku. Choć jest jedną z mniejszych wiosek zwiększała swoją siłę militarną by dorównać głównym Ukrytym Wioskom. Ma na to wpływ spora ilość tutejszych klanów dysponujących Kekkei Genkai czy też Hijutsu. Od pokoleń tutejsi władcy starają się uzyskać tytuł Kage, jednak pięciu głównych Kage nigdy nie akceptowało innych władców przyjmujących ten tytuł.
Obrazek
Obrazek

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Tereny na skraju osady

Postprzez Takeshita » 14 sty 2020, o 00:45

-Wszyscy są? - Wykrzyczał jounin do grupki osób stojących przed nim. Znajdowali się daleko na obrzeżach Otogakure no Sato, w którym aktualnie przeprowadzana była ewakuacji cywili, po tym, jak rada wioski została zaatakowana, a budynek otoczony został barierą.
-Nasi młodsi koledzy właśnie zajmują się ewakuacją cywili do bunkrów. Jednocześnie oddziały ANBU na zmianę pilnują granic miasta, jak i terenu wokół bariery. - Z użyciem patyka narysował teren wioski na ziemi i wskazał na nim kilka punktów. Na koniec dźgnął patykiem w samo centrum rysunku.
-Jednak mamy o wiele więcej wrogów, niż myślimy. Nasz oddział został na szybko zorganizowany, aby zabezpieczyć przepływ informacji. Innymi słowy, naszym zadaniem będzie złapanie jak największej ilości szpiegów, oraz zablokowania przesył informacji między nimi, a ich pracodawcami. Sami jesteście grupą specjalizującą się w zadaniach tego typu, więc powinniście mieć doświadczenie w takich zadaniach. teraz przydzielę wam rejony. - Najpierw wskazał na pół.
-Gen uda się na północ. Kaito i Yukio na południe, bo jest tam większe zagęszczenie ludzi. Tan na wschód. Yagi na zachód. Ja będę obserwował centrum. Pamiętajcie, że cywile powinni kierować się do schronów, ale nie powiedziane, że kretem nie jest jakiś shinobi. I bądźcie dyskretni, aby reszta szpiegów niczego nie zauważyła. - Wykonał gest dłonią, jakby ich odganiał.
-Rozejść się.
Ostatnio edytowano 14 sty 2020, o 19:02 przez Takeshita, łącznie edytowano 2 razy
 
Posty: 82
Dołączył(a): 21 wrz 2019, o 19:07
Ranga: Genin

Re: Tereny na skraju osady

Postprzez Kaguya Kaito » 14 sty 2020, o 07:37

Kaguya Kaito brał udział w ważnej misji dla swojej wioski. Chodziło o przesyłkę informacji do innych krajów. Musiał dać z siebie wszystko, jeśli wioska Otogakure miała przetrwać. Nikt nie mógł się dowiedzieć, co obecnie działo się w wiosce. W innym wypadku bardzo możliwe, że nagle znajdzie się jeszcze więcej wrogów, którzy skuszeni łatwym łupem będą chcieli napaść na Otogakure no Sato. Kaito wysłuchał przemówienia z ogromną uwagą. Został przydzielony mu teren, gdzie miał zająć się swoim zadaniem. Oczywiście nie miał na czole swojego ochraniacza, aby nie wzbudzać podejrzeń szpiegów. Mógł udawać cywila, co lepiej pozwoli mu wtopić się w tłum. Kaito zrozumiał, że dla niego było południe, ale nie był pewien. Gdy już się upewnił, ruszył w kierunku swojego rejonu. Starał się nie przyciągać uwagi, więc próbował trzymać się cienia. Nie wiedział dokąd go nogi zaprowadzą najpierw. Chciał najpierw zobaczyć jak wyglądała tam sytuacja. Ubranie typowego cywila miał już na sobie

[z/t]?
 
Posty: 105
Dołączył(a): 23 maja 2018, o 00:28
Ranga: Chūnin

Re: Tereny na skraju osady

Postprzez Shiin Yukio » 14 sty 2020, o 18:48

W Oto ostatnio nie można było spać spokojnie. Zniknięcie Kage, a teraz jeszcze atak na radę? A to dopiero początek, gdyż skutki będą ciągnęły się miesiącami, jak nie latami. Nie było jednak czasu na zamartwianie się przyszłością, skoro teraźniejszość ledwo się trzymała; trzeba było działać natychmiastowo. Na szybko utworzona grupa shinobi dostała polecenia i zaczęła rozchodzić się w swoje strony. Prawdę mówiąc niebieskowłosemu nie podobał się przydział towarzysza, gdyż uważał, że zdolności obu z nich przydadzą się oddzielnie, ale nie wyraził głośno tej dezaprobaty. Nie mogli marnować czasu, niezależnie od tego, czy okazałoby się, że Yukio ma rację, czy też nie.
Wraz z Kaito udał się w stronę południa, jednocześnie cały czas skanując okolicę swoją zdolnością. Dzięki sensorowi nie powinni mieć problemu z szybkim wykryciem napastników i rozróżnieniem ich od ewentualnych cywilów, którzy jeszcze nie zdążyli się ewakuować. W aktualnej sytuacji nawet normalność i spokój jest czymś wyróżniającym się, ale na wszelki wypadek chłopak schował swoją opaskę. -Będzie mi potrzebny jeden z nich, ledwo przytomny. – rzucił w międzyczasie do Kaito. Jak na razie wioska się tylko broniła. Czy ma wystarczającą siłę, bo postawić na szybki kontratak? Jeśli tak, to Yukio będzie na to przygotowany.

Spoiler:
.

Obrazek

Spoiler:
 
Posty: 122
Dołączył(a): 9 kwi 2019, o 00:14
Ranga: Chūnin

Re: Tereny na skraju osady

Postprzez Takeshita » 14 sty 2020, o 19:09

Wszyscy wysłuchali swojego tymczasowego dowódcę i chwilę później rozeszli się w swoich kierunkach. Każdy miał swoje myśli i swoje zdanie, ale nikt nie odzywał się. Zachowywali się tak jak przystało na profesjonalistów. Kaito i Yukio skierowali się do części południowej, czyli do dzielnic mieszkalnych, gdzie obecnie przebywało najwięcej osób, które powoli były ewakuowane do schronów. Dodatkowo młodszy z nich korzystał z swojego sensora, aby na bieżąco wychwytywać nienormalne jak na cywili poziomy chakry. W międzyczasie mogli wymienić między sobą jakieś instrukcje, czy porady. Zapewne powinni zdecydować jak dzielą się pracą, czy działają wspólnie, czy może osobno. Wszystko to zależy od ich charakteru, a także od obranej taktyki. Musieli myśleć jak poszukiwani szpiedzy, aby móc ich odróżnić od zwykłych mieszkańców wioski. Musieli też być świadomi, że jeśli wskażą złą osobę, to mogą nawet doprowadzić do zniszczenia jej życia, gdy będzie przesłuchiwana przez odpowiednie służby.

[z/t] -> Otogakure -> Dzielnica Mieszkalna -> Droga Główna
 
Posty: 82
Dołączył(a): 21 wrz 2019, o 19:07
Ranga: Genin

Re: Tereny na skraju osady

Postprzez Hoshigaki Ishina » 2 mar 2020, o 22:46

Nowy dzień oznaczał nową szansę na rozwój swojej osoby. Chciała być silniejsza, żeby Arin mógł na niej bardziej polegać, żeby i ona miała siłę, by wprowadzić pokój na świecie. Nie miała pojęcia, że Kyokukage odwiedził pozostałe wioski oraz co z tego wyniknie dla tej wioski. Teraz Ishina skupiała się na sobie, bo jeśli ona się nie rozwinie, to nie będzie mogła zmieniać świata. Dodatkowo czuła się zobowiązana przez obcą krew płynącą w jej żyłach. Z pewnością będzie musiała sprawdzić jak duże możliwości otrzymała, ale z drugiej strony nie wiedziała co się stanie. Jak to będzie wyglądać, czy naprawdę stanie się niebezpieczna? Trudno było to przewidzieć.
 
Posty: 72
Dołączył(a): 18 mar 2018, o 23:10
Ranga: Genin

Re: Tereny na skraju osady

Postprzez Uchiha Arin » 2 mar 2020, o 23:14

Arin, pewien czas od dowiedzenia się zbyt wielu rzeczy na swój temat, wrócił do lepszego samopoczucia. Uporządkowanie myśli po rozmowie z Mortem, Saiko... Hyakuzawą. Miał tego sporo na głowie, zbyt dużo jak na jeden... no dwa, wypady do Suny.
Teraz jednak było już całkiem spokojnie, pogodził się z tym czego się dowiedział, miał plan działania. To było najważniejsze w jego życiu, wiedzieć po co się żyje, tym bardziej kiedy wiedział, że już raz to życie stracił...
-Hej, szukałem Ciebie, co tutaj robisz?
Zapytał się, idąc w jej kierunku w czarnym płaszczu z kapturem. Jego kimono zostało w szafie, razem z oficjalnym strojem Kyokukage. Był tutaj prywatnie, jak go ktoś z tego powodu pomyli z cywilem, jaki miałby być to problem?

MK: Haretsu Shimeji, Ragi
 
Posty: 600
Dołączył(a): 21 wrz 2016, o 22:53
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Jinchūriki
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Tereny na skraju osady

Postprzez Hoshigaki Ishina » 2 mar 2020, o 23:22

Już miała zacząć swój trening, poprawiła nawet włosy żeby nie wpadły jej czasami do oczu, kiedy usłyszała znajomy głos. Zerknęła za siebie, by dostrzec Arina, ale w oficjalnym uniformie cienia dźwięku.
- Szukałeś mnie Kyokukage-sama? - Nie kryła zaskoczenia w swoim głowie. Właściwie wcześniej wspominał, żeby wpadła do niego, ale jeszcze nie dostała wezwania, wiec nie wiedziała czy ma przyjść czy ma jeszcze chwilę dla siebie.
- Co tutaj robię? Ćwiczę! Nie mogę marnować czasu! - Odparła lekko naburmuszona, chociaż w jej przypadku wyglądało to bardziej śmiesznie niż gniewnie. No cóż, nawet jeśli nie miała w pełni ludzkiego wyglądu, to dalej nie oznaczało, że jest przerażająca.
- Zwłaszcza kiedy ktoś taki jak Saiko-sama jest już kage... Czy naprawdę jest niewiele ode mnie starsza czy to jakaś technika modyfikacji wyglądu albo wieku? - Czuła się nieco zazdrosna o jej zdolności, żeby w takim wieku być kimś tak potężnym.
 
Posty: 72
Dołączył(a): 18 mar 2018, o 23:10
Ranga: Genin

Re: Tereny na skraju osady

Postprzez Uchiha Arin » 2 mar 2020, o 23:43

-Tak, można powiedzieć że szukałem cię. Dobrze że nie marnujesz czasu. Następny egzamin na chunina będzie organizowany w naszej wiosce. Trzeba będzie się pokazać z dobrej strony, wychowanka Kage musi zachować odpowiedni poziom
Odpowiedział z udawaną powagą, żeby na końcu wybuchnąć serdecznym śmiechem. Cieszyło go to, że ktoś w tej wiosce podzielał jego poglądy. Co do samej rangi, wiedział tyle, że nie znaczyła ona nic. Ale sam egzamin, był dobrym testem sprawności samych wiosek
-Powiem ci coś szczerze. Znasz moją historię, w pewnym stopniu, od Morta. Rok temu, o tej samej porze roku byłem słabszy od Ciebie, nie posiadałem kompletnie nic. Rok ucieczki przed Konohą, sprawił że jestem dziś jaki jestem. W tym świecie jedyne czego trzeba, żeby się rozwinąć to powód. Ja chciałem przeżyć, Saiko miała swoje motywy o których mi nie wiadomo. Jeżeli wszystko będzie szło tak jak teraz, być może za rok i ty będziesz mogła być na moim miejscu.
Odpowiedział jej, kucając przed nią. Spojrzał jej prosto w oczy i z uśmiechem na twarzy wyzwał ją na pojedynek
-Zawalczmy, musimy zobaczyć co w tobie siedzi
Mówiąc to, złapał ją za ubrania, wstał i cisnął nią parę metrów przed siebie na ziemię, wspomagając się siłą gedo, dla lepszego efektu.

MK: Haretsu Shimeji, Ragi
 
Posty: 600
Dołączył(a): 21 wrz 2016, o 22:53
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Jinchūriki
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Tereny na skraju osady

Postprzez Hoshigaki Ishina » 3 mar 2020, o 00:04

- Następny egzamin będzie u nas? Jejku, to na pewno będę musiała się pokazać z najlepszej strony. - Przyjęła i zrozumiała rozkaz. Poczuła przy okazji pewną odpowiedzialność, bo chyba na egzaminy zaprasza się kage, czyli Saiko ją zobaczy. O nie...
- Rok? W ROK?! - Nie mogła zebrać szczęki z trawy. Jeśli on w rok stał się kimś tak potężnym, by móc walczyć z wyszkoloną armią jashinistów w Oto... To pod jego okiem i ona miała szansę, by stać się o wiele silniejsza, niż jest teraz. Nie wiedziała nawet kiedy została złapana i poleciała bezwładnie.
- Bolało! - Zdziwiła się, bo Arin nie wyglądał na najbardziej umięśnionego człowieka, a mimo to rzucił nią jakby ważyła znacznie mniej niż w rzeczywistości. Podniosła się i otrzepała, słysząc w głowie ostatnie słowa Kyokukage. Żeby zobaczyć co w niej siedzi? Czyżby chodziło o to?
- Nie wiem czy umiem tego użyć. - Jeszcze nie miała pojęcia jak przebudzić nową moc. Uznała jednak, że musi i tak walczyć, może potem to samoczynnie się obudzi? Złożyła jedną pieczęć i wypluła wodny pocisk.
Następnie złożyła pieczęć tygrysa, wykonując jakby kopniak, wypuszczając wodne ostrze sunące z porywającą prędkością w Arina.

Spoiler:
 
Posty: 72
Dołączył(a): 18 mar 2018, o 23:10
Ranga: Genin

Re: Tereny na skraju osady

Postprzez Uchiha Arin » 3 mar 2020, o 01:48

-Życie shinobi nie polega na tym, żeby radzić sobie z równymi sobie. Musisz być przygotowana na najgorsze. Jeżeli przegrasz sto razy ze mną, za kolejnym razem, będziesz w stanie pokonać każdego kto stanie na twojej drodze.
Mówiąc to, uniknął technik, które posłała dziewczyna. Nie potrzebował używać przy niej sharingana, nie walczył też w pełni swoich sił. Zawsze mógł zaatakować najmocniejszymi technikami które miał, ale jaki był w tym cel? Dziewczyna koniec końców musiała przeżyć. Martwa nie nadawała by się na uczennicę...
-Może ci się wydawać inaczej, ale podświadomie blokujesz to. Musisz dać temu się uwolnić, chakra natury jest wszędzie, wystarczy tylko pozwolić jej sobie pomóc.
Wyciągnął przy tym rękę do przodu i przywołał swoją kosę z pleców do ręki, ruszając z nią na Ishinę.


Spoiler:

MK: Haretsu Shimeji, Ragi
 
Posty: 600
Dołączył(a): 21 wrz 2016, o 22:53
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Jinchūriki
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Tereny na skraju osady

Postprzez Hoshigaki Ishina » 3 mar 2020, o 16:40

Próbując kupić sobie choć trochę czasu, żeby znaleźć sposób na jak to określił Arin - odblokowanie się, Ishina odskoczyła do tyłu składając dwie pieczęcie. Następnie z jej ust wydobyła się dziwaczna woda, która znalazła się przed nią. Nie była pewna czy ta lepka kałuża powstrzyma Kage, dlatego odskakiwała do tyłu próbując zwiększyć dystans między nią, a tą przeklętą, podrasowaną kosą autorstwa Morta. Nie wiedziała co ten oręż potrafi, ale sam widok tego ostrza ją wyraźnie martwił.
- Nie blokuję się! Ja po prostu tego nie czuję! - Ale może to był ten cały haczyk? Potem kolejne dwie pieczęcie, kumulacja chakry i na obszarze pojawiła się cała masa Ishin. Przemieszały się, by następnie spróbować otoczyć Kyokukage.

Spoiler:
 
Posty: 72
Dołączył(a): 18 mar 2018, o 23:10
Ranga: Genin

Re: Tereny na skraju osady

Postprzez Uchiha Arin » 4 mar 2020, o 00:16

Dziewczyna nie była najgorszym przeciwnikiem w jego oczach, choć nadal brakowało jej czystej siły, jej pomysły na prowadzenie walki nie były takie złe. Najpierw spowolnienie przeciwnika, potem zdekoncentrowanie i próba ataku z zaskoczenia. Arin dał się złapać dziewczynie w jej pułapkę, nikt nie dowie się czy było to dlatego, że rzeczywiście go złapała, czy dlatego że dał się złapać. Ważne było to, że dał jej nadzieję na to że ma szanse. O to chodzi w treningu, prawda?
-Nie masz wyboru, będę cię tłukł i leczył aż nie uwolnisz z siebie tego. Lepiej więc się pośpiesz!
Oczywiście, że nie miał zamiaru tak robić. Nie był potworem, ale dawało mu to pewną satysfakcję kiedy ludzie go choć przez chwilę mieli za takiego.
Mówiąc to, ukucnął na jedno kolano i przeprowadził kontratak o wiele silniejszym suitonem, który zalał okoliczny teren sporą ilością wody. Nie mógł się porównywać do klanu Hoshigaki w mocy swojej techniki, jednak jak na to co dziewczyna prawdopodobnie potrafiła, było to wystarczająco silne jutsu, żeby choćby zmyć ją z powierzchni ziemi...chyba, że miała pomysł.

MK: Haretsu Shimeji, Ragi
 
Posty: 600
Dołączył(a): 21 wrz 2016, o 22:53
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Jinchūriki
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Tereny na skraju osady

Postprzez Hoshigaki Ishina » 4 mar 2020, o 16:25

Ishina zaczęła składać pieczęci, żeby dokończyć swój plan, ale najwidoczniej Arin i na uziemienie znalazł metodę. Pierwotnie zakładała, że wodny bicz zostanie użyty, żeby związać Kyokukage, ale teraz zmieniła na szybko zdanie. Spora ilość wody tworzona przez Arina sprawiła, że kunoichi chciała złapać się jakiegoś okolicznego drzewa, żeby tylko za daleko nie odlecieć. Na jej nieszczęście, nie zdążyła tego w porę zrobić, przez co oberwała wodą. Nie to, żeby pływanie jej jakoś przeszkadzało, ale jednak było dość upierdliwe... Natomiast mając tyle wody mogła coś więcej podziałać niż z tą wielką gurdą na plecach. Próbując stanąć na wodzie złożyła jedną pieczęć, a na powierzchni wody pojawiła się jej podobizna. Obie wyjęły kunaie i zaszarżowały na mistrza.


Spoiler:
 
Posty: 72
Dołączył(a): 18 mar 2018, o 23:10
Ranga: Genin

Re: Tereny na skraju osady

Postprzez Uchiha Arin » 4 mar 2020, o 23:38

Młoda posiadała całkiem pokaźny asortyment technik, które są użyteczne w walce bardziej niż czysta ofensywa, która sama w sobie nie jest w stanie sprowadzić silniejszych od siebie, do równego poziomu. Choć znał ją dość...krótko, miała okazję dowieść że była dobrym kandydatem. Trzeba będzie w nią więc inwestować czas, będzie dobrym shinobi...
-Przestań myśleć o tym, że chcesz to z siebie wyciągnąć, daj się ponieść!
Krzyknął do niej, trzymając kosę w lewej dłoni trzymał kosę, prawą zaś podniósł w kierunku klona Ishiny, wysyłając cześć pobliskiej wody w jej kierunku w formie małym, rozpędzonych kulek. Następnie skupił chakrę w nogach i ustawił się tak, żeby przyjąć atak dziewczyny na siebie, pozwalając przy tym swoim nogom ślizgać się po powierzchni wody, która była dookoła.

Spoiler:

MK: Haretsu Shimeji, Ragi
 
Posty: 600
Dołączył(a): 21 wrz 2016, o 22:53
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Jinchūriki
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Tereny na skraju osady

Postprzez Hoshigaki Ishina » 5 mar 2020, o 00:11

Klon został zatrzymany przez technikę Arina, która sprawiła że znów stał się bezkształtną wodą, nim zdołał zrobić coś pożytecznego. Oryginalna Ishina natomiast otrzymała pozwolenie, by dokończyć swoją szarżę i z całej siły trzasnąć kunaiem w kosę. Nie liczyła, że uda jej się cokolwiek wskórać, ale jakby wydawała się tym nie przejmować, tak jakby robiąc to zupełnie celowo.
- Dlaczego... - Ciche pytanie wyrwało się z jej ust, kiedy patrzyła prosto w oczy mentora. Po twarzy Hoshigaki było widać, że jest jej z jakiegoś powodu przykro i smutno zarazem.
- Dlaczego?! - Warknęła głośniej, a na jej oku zaczęło pojawiać się zaczernienie. Podobnie miała się sprawa z ręką, którą powoli, ale sukcesywnie obejmowały dziwne czarne plamy. Jej twarz stopniowo przechodziła w złość i gniew, tylko z jakiego powodu to wszystko?
- Pali! - To były ostatnie słowa, jakie była w stanie wysyczeć. Później z jej ust wydobywał się tylko ryk połączony z krzykiem. Obnażała kły, jakby głodna walki i krwi?

Spoiler:
 
Posty: 72
Dołączył(a): 18 mar 2018, o 23:10
Ranga: Genin

Następna strona

Powrót do Otogakure no Sato

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników