Tereny treningowe na obrzeżach

Obrazek
Iwagakure no Sato jest ukrytą wioska Kraju Ziemi. Znana z wyśmienitych użytkowników Dotonu jak i klanów o wyjątkowych zdolnościach Kekkei Genkai. Jest jedną z pięciu głównych sił militarnych świata shinobi. Władana jest przez Tsuchikage.
Obrazek
Obrazek

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Tereny treningowe na obrzeżach

Postprzez Lily » 15 cze 2018, o 22:16

Miejsce te znajduje się dobre sto dwadzieścia metrów od sierocińca Iwagakure no Sato. W oddali dało się dostrzec stary budynek. Biorąc pod uwagę lokalizację tu również ciężko jest natrafić na jakąkolwiek żywą duszę. Rejony te jednak nadawały się do nauki technik bądź sparingów. Przy bliższej inspekcji można było zaobserwować, iż nieliczna zieleń jest tutaj niezwykle wysuszona i z łatwością można było zniszczyć nie jeden konar prostym ruchem jeżeli było się ninja. Mniej więcej na samym środku znajduje się dół o głębokości dwóch metrów będący pozostałością po niegdyś istniejącym strumyku.
Ciężko stwierdzić co się z nim mogło stać ale pewność była taka że nie było w pobliżu żadnego źródła wody. Czyżby Kurogane widząc wcześniej zdolność elementarną napotkanego chłopaka celowo chciał dobrać teren by zyskać nad nim przewagę? Wiedział to już tylko on sam...

Spoiler:


Info:
- Niebieska gwiazdka to Aishi
- Czerwona gwiazdka to Ichiro.
- Zielone chmurki to drzewa mierzące około 10 metrów wysokości o grubości jakiś dwóch.
- Po prawej znajduje się przeogromna ilość kamieni leżąca w kupce.
- Przed wami znajduje się pozostałość po jeziorku/rzeczce, obecnie wysuszona całkowicie. Głębokość tego wynosi dwa metry.
- Jeden kwadrat to dziesięć metrów.

Pamiętajcie o punktach akcji oraz o potencjalnej szybkości jaką posiadanie względem pokonywania dystansów. Błędy będą wykorzystywane przeciwko wam. Zaznaczajcie w swoich postach gdzie chcecie się udać! Od tego macie koordynacje w postaci A-F, 1-6

Kolejność dowolna. Po waszych postach wchodzę ja z podsumowaniem. Odnośnie werdyktów to jestem gotów rozmawiać na spokojnie na gg w celu wyjaśnień czy poprawienia błędów choćby i swoich. Obowiązuje was kultura osobista a jak zobaczę kłótnie i wyzwiska kończę całość.
Masz pytanie? Napisz na GG. Mistrz Twórczości Lily (Yamanaka Inoza/Yami Saiko zawsze pomoże.
 
Posty: 603
Dołączył(a): 9 lip 2017, o 10:26
Ranga: Brak
Specjalna Ranga: Generał
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Tereny treningowe na obrzeżach

Postprzez Aishi » 15 cze 2018, o 22:53

Ten dzień zapowiadał się na dość udany. W końcu zrobi coś poza misją dla wioski. Zastanawiał się co kierowało chłopakiem. Był shinobim, tak jak On, ale zupełnie innym... Był beznamiętny, ale widać, że agresywny. Pytanie tylko, czy dobrze przemyślał swoje zachowanie. Wyburzenie sierocińca spowodowało, że ktoś to zauważy i wyślą za nimi patrol i dowiedzą się o wszystkim. Nawet jeżeli Aishi polegnie tutaj, to sam chłopak będzie miał nadal problemy.
Z takimi myślami w końcu dobiegł na miejsce, które dobrał nieznajomy.
-Cholera... Tylko to mógł powiedzieć. Rozglądając się za źródłem wody, nie zobaczył takowego. Jedyne co to pozostałość... Więc dobrał On teren uniemożliwiający mu jakiekolwiek działanie z Suitonem... A raczej po prostu opóźnił pewne kroki, dla Aishiego. Jedyne co musiał teraz zrobić to po prostu go pojmać. Spojrzał się przed siebie. W ogóle nie znał swojego przeciwnika. Musiał być ostrożny. Nie mógł pozwolić, żeby chęć widoku krwi przesłoniła mu główny cel. Od razu ruszył w prawą stronę, zauważył około 40 metrów dalej zbiorowisko kamieni. Mimo, że nie znał technik wroga, postanowił wykorzystać rzeźbę terenu pod siebie. Biegnąc po prostu obserwował chłopak, żeby móc widzieć, jakie ruchy wykonuje, żeby móc jakoś wykonać unik. Jedyne co jeszcze zrobił to wyciągnął kunai'a, ot tak na wszelki wypadek. Musiał dotrzeć do swojego obranego terenu.
 
Posty: 224
Dołączył(a): 2 kwi 2018, o 12:39
Ranga: Chūnin

Re: Tereny treningowe na obrzeżach

Postprzez Kurogane Ichiro » 16 cze 2018, o 13:35

Gdy tylko dotarli na obrane przez członka klanu Kurogane miejsce, zatrzymali się na chwilę stając naprzeciwko siebie. Młodziak nie wahał się podjąć ryzyka walki, czyżby był na tyle pewien własnych umiejętności? O tym czerwonooki zamierzał przekonać się na własnej skórze... Na tym terenie zyskiwał swego rodzaju przewagę, znajomość natury chakry oponenta jest istotnym elementem obrania odpowiedniej taktyki.
- Zamierzasz tak biegać, czy zaczniesz walczyć? - rzucił dosyć głośno po chwili obserwacji. Sam strzyknął karkiem i korzystając z pełnej szybkości (3,5) ruszył w stronę czarnowłosego (E5). Walka wręcz to zdecydowanie najprzyjemniejsza konfrontacja, właśnie dlatego się na nią zdecydował. Miał na uwadze, by po drodze jak najbardziej płasko przeskoczyć nad wysuszonym strumieniem i zmusić oponenta do bliskiego starcia. Rzecz jasna nie postępował pochopnie, czujnie śledził wzrokiem ruchy rywala nie chcąc narazić się na niepotrzebne niebezpieczeństwo.
Obrazek
 
Posty: 190
Dołączył(a): 24 wrz 2017, o 17:44
Ranga: Uczeń

Re: Tereny treningowe na obrzeżach

Postprzez Lily » 17 cze 2018, o 23:13

Konfrontacja się zaczęła i jak na razie mamy przed sobą cały wstęp do zabawy. Ile ona jednak potrwa? Ciężko powiedzieć. Ichiro celowo dobrał teren by zyskać przewagę nad swoim przeciwnikiem. Skąd takie zachowanie? Strategia godna ninja? Obawa przed porażką? A może wewnętrzna chęć potrzeby spuszczenia jak największego łomotu drugiemu człowiekowi? Okaże się wszystko po walce.

Aishi zerwał się w prawą stronę biegiem obserwując zarazem przeciwnika. Wyjęty kunai trzymany był w dłoni - której? - dla własnego bezpieczeństwa. W ciągu kilku chwil za pomocą swojej szybkości będzie w stanie dotrzeć do swojego celu jakim był stos kamieni po wschodniej części terenu.

Ichiro rzucił komentarzem by zaraz także się przemieścić i skrócić dystans do młodszego od siebie ninja. Obaj dysponowali identycznymi możliwościami fizycznymi jeżeli chodzi o prędkość poruszania się. Ciężko więc będzie któremuś uciec bądź dogonić drugiego przy bliższych dystansach.

Informacja:

Wspólnie znajdujecie się na pozycji E5. Dzieli was już niecałe 5 metrów.

Kolejność:
-Aishi, Ichiro

Masz pytanie? Napisz na GG. Mistrz Twórczości Lily (Yamanaka Inoza/Yami Saiko zawsze pomoże.
 
Posty: 603
Dołączył(a): 9 lip 2017, o 10:26
Ranga: Brak
Specjalna Ranga: Generał
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Tereny treningowe na obrzeżach

Postprzez Aishi » 18 cze 2018, o 10:28

Bieg okazał się dość szybki, prawie był na miejscu, które sobie obrał za cel. Ale oczywiście przeszkoda musiała się pojawić na tej drodze. Chłopak, który dał mu wyzwanie, był już coraz bliżej niego. Co teraz zrobić?
Teren był dobrany pod tamtego. To było pewne. Musiał mieć na uwadze, że nic jeszcze nie wiedział na jego temat, w dodatku tamten próbował go sprowokować do walki wręcz, co mogło oznaczać, że miał w tym przewagę.
Aishi przygryzł wargę. Trzymając kunai w prawej ręce wykręcił w stronę chłopaka i rzucił nim w niego. Nie potrzebował się z nim wdawać w jakieś słowne potyczki. Wystarczyła mu ta jedna.
Po wykonanej czynności od razu ruszył w stronę kamieni, wykorzystując całą swoją szybkość i mając się na baczności z obecnością chłopaka. Zauważając wcześniej, że mniej więcej posiadają takie same predyspozycję w szybkości, uśmiechnął się pod nosem. Oznaczać to mogło, że ciężko będzie siebie ganiać. Im szybciej, któryś ruszy tym zyska przewagę nad drugim. Dlatego brał pod uwagę to, że chłopak, mógł go zaatakować, jakąś techniką dalekiego dystansu , dlatego też uważał na to i jeżeli już zauważy takie poczynania z jego strony to będzie starał się unikać jego ataków, odskakując w prawy lub lewy bok, albo szybkim skokiem do przodu i przeturlaniem się po ziemi. Nadal również nie zbaczał ze swojej drogi do kamieni(E6).
Kiedy tam się w końcu znalazł, mógł stanąć i spojrzeć w stronę Ichiro i wykonać sekwencję pieczęci.
*Tygrys... Smok... Szczur... Koń... Tygrys*
Wysyłając swoją chakrę w podłoże do kamieni najbliżej położonych siebie, uniósł je i składając ostatnią pieczęć posłał w kierunku chłopaka, wyrzucając je tak, aby poleciały z różnych stron, żeby zmniejszyć pole, gdzie będzie mógł wykonać unik. Lekko zginając kolana, żeby być przyszykowanym do ruchu przeciwnika i móc wykonać, jakiś unik lub kontrę, sięgnął lewą ręką do torby na biodrze i wsadził ją tam, na razie nic nie wyciągając i bacznie obserwując Kurogane.



Spoiler:
 
Posty: 224
Dołączył(a): 2 kwi 2018, o 12:39
Ranga: Chūnin

Re: Tereny treningowe na obrzeżach

Postprzez Kurogane Ichiro » 18 cze 2018, o 11:47

Im bliżej czerwonooki znajdywał się swojego oponenta, tym bardziej stawiał na kontrolę własnego ciała aniżeli szybkość. Czujna obserwacja i nisko osadzony środek ciężkości powinny pozwolić na natychmiastowy unik przed wyrzuconym kunai'em. Biorąc pod uwagę dzierżącą ostrze stronę, członek klanu Kurogane zdecydował się uskoczyć pod kątem 70 stopni w górę nie chcąc znaleźć się przypadkiem na linii rzutu i nadcierających igieł. Zachowanie młodziaka wyraźnie dawało do zrozumienia, że chce się upozycjonować przy skałach, na co Ichiro nie mógł pozwolić. Natychmiast po uniku, nie wytrącając pełnej prędkości, odbił się ponownie ku kruczowłosemu. Dystans pięciu, maksymalnie ośmiu metrów w przypadku takich predyspozycji szybkości był śmiesznie mały do pokonania, o czym chyba zapomniała jedna ze stron... Zatrzymanie się i próba złożenia pieczęci były idealną okazją na bezpośredni atak. Szesnastolatek wybijając się płasko w przód, zamierzał jak najszybciej skrócić dystans i wylądować twardo na nogach w zasięgu ciosu pięścią. Korzystając z impetu, zablokował go zapierając się na ziemi i przeniósł całą siłę na wyprowadzany właśnie z biodra cios prawą ręką. Zaciśniętą pięść wymierzona była zamaszystym ruchem bliżej krtani, aniżeli głowy. Takie zagranie uniemożliwiało próbę obniżenia się i zwiększało zasięg w przypadku uskoku w lewo. Kamienna sterta wystarczająco uniemożliwiała ucieczkę w drugim kierunku, co w teorii spisywało obrany cel na porażkę. Skrupulatność w wykonywanych ruchach i pewność siebie w tym przypadku zdecydowanie działały na korzyść starszego z Iwijczyków, w jego oczach można było dostrzec ekscytację wynikającą z toczenia walki. Zamierzał ją wygrać.

Obrazek
 
Posty: 190
Dołączył(a): 24 wrz 2017, o 17:44
Ranga: Uczeń

Re: Tereny treningowe na obrzeżach

Postprzez Lily » 18 cze 2018, o 12:54

Informacja dla graczy:
- To co opiszecie będzie brane pod uwagę. Tak samo w przypadku braków. To że coś chcieliście i planowaliście a nie znajdzie się w poście to wasza strata. Każda pomyłka również może zadziałać na waszą niekorzyść.

- Aishi ghidy mają swój cel w walkach ale trzeba pamiętać o pewnej rzeczy. Nie możesz ukrywać swojej akcji przed kimś kto Cię widzi i może zareagować na podjętą czynność. Z tego właśnie powodu przekazałem Ichiro informację na temat Twojej ofensywy Ninjutsu.

- Przypominam o motywie statystyk oraz punktach akcji, szczególnie przy składaniu pieczęci do jutsu bez atutów pod nie. __________________________________

Rzucony kunai ze strony Aishi'ego w kierunku Kurogane miał być pierwszą ofensywą gdzie druga leciała tuż za. Stworzone senbony z włosów były techniką groźną ale też szybką. Ichiro podjął słuszną decyzję wykonania skoku widząc nadlatujące narzędzie. Zdołał tym samym uniknąć senbonów (zareagował wpierw na rzuconą broń co zadziałało na jego korzyść, gdyby ninjutsu zostało wykonane jako pierwsze mógłby nie mieć już tyle szczęścia przy tych warunkach i sytuacji) biegnąc dalej w kierunku przeciwnika.

Biorąc pod uwagę ruch obu osób i identycznej szybkości, Aishi udało się znaleźć w punkcie E6 stojąc na warstwie kamieni. Po odwróceniu się i złożeniu pierwszej pieczęci ujrzał jednak jak Ichiro znajdował się już praktycznie przy nim. Ostatnią rzeczą jaką wyłapał trzynastolatek trzymając pieczęć tygrysa była prawa pięść bruneta lecąca w kierunku jego krtani. Nie wiedząc jednak czemu Kurogane trzymał lewą rękę ukrytą zza swoimi plecami/torsem.


Kolejność:
- Aishi (jako reakcja na to co widzisz)
- Ichiro

Masz pytanie? Napisz na GG. Mistrz Twórczości Lily (Yamanaka Inoza/Yami Saiko zawsze pomoże.
 
Posty: 603
Dołączył(a): 9 lip 2017, o 10:26
Ranga: Brak
Specjalna Ranga: Generał
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Tereny treningowe na obrzeżach

Postprzez Aishi » 18 cze 2018, o 15:25

No i nastała nieciekawa sytuacja. Przeciwnik okazał się dość sprawny i uniknął jego senbonów i dogonił go na skałach. Cholernie nieciekawa sytuacja. Jedyne co widział młodzik to lecącą ku jego krtani pięść. Automatycznie, jego lewa noga powędrowała do tyłu, dzięki czemu zyskał oparcie i jego ciało powędrowało w tą samą stronę, chcąc uniknąć spotkania z pięścią. Liczyło się, żeby ominąć atak nawet o te kilka milimetrów. W czasie, kiedy ciało starało się uniknąć ciosu, chłopak wykorzystał wcześniej złożoną pieczęć i kiedy miał już stabilne podłoże posłał prawą nogę ku górze, aby uniemożliwić się zbliżenie z przodu chłopakowi, który szykował coś jeszcze i szybko ją opuścił uderzając o podłoże, chcąc tym samym wykorzystać jedną ze swoich technik i posłać wodne ostrze ku chłopakowi i następne dwa w jego boki, aby uniemożliwić mu uniki w te strony, zaś następnie za pomocą kolejnej pieczęci Tygrysa posłał dwa wodne pociski w chłopaka i ruszył w bok stosu kamieni.
Widział większe doświadczenie i zdecydowanie w chłopaku. Aishi przez swój wiek takowego jeszcze nie posiadał, nie miał pewności siebie w walce z kimś ze swojej wioski. Jako osoba kochająca wioskę, było to dla niego cięższe, ale właśnie mogło odebrać to jego życie. Czy tak powinien myśleć shinobi? Tak powinien się zachowywać? Jeżeli nie, to chyba nie zasługuje na ten tytuł. A może to strach? To chyba też nie jest cecha ninja. Ale możliwe, że jest to cecha dziecka. Właśnie przed sobą miał osobę, możliwie silniejszą od siebie. Sam uznał siebie za silnego, ale właśnie zobaczył kogoś silniejszego. Rozwijał się w jednej dziedzinie, a co z resztą? Właśnie widział swój błąd.

Chakra: 3625-225-75 = 3325
Spoiler:
 
Posty: 224
Dołączył(a): 2 kwi 2018, o 12:39
Ranga: Chūnin

Re: Tereny treningowe na obrzeżach

Postprzez Kurogane Ichiro » 18 cze 2018, o 17:56

Istnieją takie momenty, kiedy instynkty wydają się wzmożyć na tyle, że odczuwalny wymiar czasu wręcz spowalnia. Tak właśnie było w tej sytuacji, ów cios był kluczowym dla rozwoju wydarzeń i to głównie od niego zależy wynik tej potyczki. Karty zostały już wyłożone na stół, czerwonooki zaangażował całego siebie w ten ruch, nie mógł zmienić swojej decyzji. Po prostu próbował sięgnąć oponenta i zadać powalający cios. Jeśli jednak okazałoby się, że młodziakowi jakimś cudem uda się wykonać unik... Szesnastolatek nie zwlekając zamachnie się drugą ręką, tym samym wyrzucając z zerowego punktu ukryte za plecami ostrze. Wymierzone również w krtań powinno zaboleć o wiele bardziej niż zwykłe uderzenie pięścią, może nawet zakończyć walkę? Medyczna wiedza o punktach witalnych dawała ogromną przewagę w przypadku ciosów mierzonych, Iwijczyk nie omieszkał z niej skorzystać tak dobrze, jak tylko potrafił.


Spoiler:
Obrazek
 
Posty: 190
Dołączył(a): 24 wrz 2017, o 17:44
Ranga: Uczeń

Re: Tereny treningowe na obrzeżach

Postprzez Lily » 19 cze 2018, o 13:36

W przeciwieństwie do wielu walki ninja, potyczka ta bardziej skupiała się na ofensywnie taijutsu a przynajmniej ze strony Kurogane. Biorąc pod uwagę fakt równych zdolności fizycznych bądź niezwykle zbliżonych, Aishi w swojej sytuacji nie miał czasu by móc uniknąć nadlatującej pięści wycelowanej w gardło. Ból i szok związany z tą akcją przyblokował Ci na moment zdolność złapania powietrza a jedyne co zdołałeś zrobić to wyrzucić z siebie dziwaczny dźwięk chrząknięcia/krztuszenia. Przerwało to również możliwość stworzenia techniki - którą i tak ciężko byłoby zrobić przez brak miejsca na wyciągnięcie nogi - gdzie na sam koniec doszło do Twojej osoby jak nierówny i zdradliwy może być teren na którym stoisz. Ogromna ilość kamieni i kamyczków nie było podłożem stabilnym.

Oboje musicie zachować więc czujność pod tym względem.

Kolejność:
- Ichiro (możesz kontynuować/przepisać swoją ofensywę z poprzedniego posta lub napisać nową po tym co napisałem.
- Aishi

Ilość ran:
- Aishi 1/5 (stłuczenie, rana lekka)
Masz pytanie? Napisz na GG. Mistrz Twórczości Lily (Yamanaka Inoza/Yami Saiko zawsze pomoże.
 
Posty: 603
Dołączył(a): 9 lip 2017, o 10:26
Ranga: Brak
Specjalna Ranga: Generał
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Tereny treningowe na obrzeżach

Postprzez Kurogane Ichiro » 19 cze 2018, o 16:33

Po zadanym ciosie czerwonooki przeniósł ciężar ciała na prawą nogę chcąc nieco wyhamować pęd. Właśnie w tym momencie poczuł, że grunt na który wkroczyli jest niezwykle zdradliwy. Mając to na uwadze, ugiął lekko kolana, by obniżyć środek ciężkości i zyskać na stabilności. W międzyczasie obrócił piętę prawej nogi w kierunku przytłumionego oponenta i korzystając z dynamiki poprzedniego uderzenia, wykonał pół obrót dookoła własnej osi. Trzymane w lewej dłoni ostrze było skierowane sztychem w stronę rywala. Zamaszysty cios po łuku w poziomie miał zmusić go do odruchu obronnego. Szesnastolatek poraz kolejny skupił się na krtani, której rozcięcie przyniesie więcej korzyści, niż w przypadku zranienia innych, mniej istotnych dla funkcjonowania organizmu części ciała. Liczył na to, że napotka po drodze jego przedramiona, głęboka rana w okolicy dłoni może być kluczową do stworzenia przewagi nad użytkownikiem ninpou - o czym starszy Iwijczyk świetnie wiedział z własnego doświadczenia. Wykorzystywanie stworzonej przez siebie przewagi to jedna z cech zwycięzców, właśnie dlatego członek klanu Kurogane nie spoczął na laurach po pierwszym trafieniu. Wykorzystał fakt dobytej wcześniej broni i niedogodną sytuację Shinzoku, efektem końcowym miała być kolejna rana czego skrupulatnie trzymał się Taiuser.
Obrazek
 
Posty: 190
Dołączył(a): 24 wrz 2017, o 17:44
Ranga: Uczeń

Re: Tereny treningowe na obrzeżach

Postprzez Aishi » 19 cze 2018, o 17:49

Zderzenie pięści z jego krtanią było okropnie bolesne. Stracił przez chwilę oddech i pomyślał, że umiera. No cóż... Daleko mu do tego nie było. Ale w końcu się przebudził, ból powinien sprawić, że adrenalina zostanie wpuszczona do krwiobiegu w celu znieczulenia, jego rany, co da mu chwilę wytchnienia. Wiedział, że nie może już użyć technik z wypluciem czegokolwiek, bo zniszczy sobie jeszcze bardziej krtań. Ale czy potrafił tylko tyle? Dokładnie wiedział, gdzie przeciwnik zacznie celować. Skupił się na jednym miejscu, chcąc go wykończyć. Odległość między nimi była mała, widząc ruch obrotowy chłopaka, Aishi starając się z całych sił skupić na nim, utwardził swoje włosy za pomocą chakry i wykorzystał sekundę na upadnięcie na pośladki z amortyzacją na dłoniach, aby kunai przeciwnika śmignął nad jego głową i natychmiastowym posłaniu senbonów z włosów, dodatkowo ze zwiększoną szybkością, dzięki podwójnej dawce chakry, w okolice krocza i brzucha(prawdopodobnie na tej wysokości wyląduje, biorąc pod uwagę wzrost Kurogane). Czując wbijające się w swoje cztery litery kamienie, bez zawahania skupił całą swoją siłę w prawej nodze, aby szybko wykonać kopnięcie w lewy piszczel przeciwnika, który właśnie wykonał obrót i spowodować jego zachwianie i szybki, jednoczesny ruch łokci i bioder w prawą stronę, aby lewą nogą również z całej swojej siły uderzyć w tą samą nogę, starając się go przewrócić.
Tym samym, jeżeli to się stanie wykona szybkie odbicie z łokci, ku chłopakowi, aby kucnąć nad nim, lewą stopą uderzyć o jego lewy nadgarstek wgniatając go w podłoże, żeby puścił trzymane ostrze, prawym kolanem przycisnąć prawą rękę chłopaka do ziemi i wykorzystując swoją siłę i ciężar, przycisnąć, jak najmocniej. Zaś prawą ręką wykonać zamaszysty ruch w bok, aby wyłoniło się jego ukryte ostrze i wykonać szybkie pchnięcie w krtań.
Więc przeszedł do swojego drugiego atutu. Większej siły, którą równie ciężko trenował, co szybkość.

Chakra: 3625 - 150 = 3475

Spoiler:
 
Posty: 224
Dołączył(a): 2 kwi 2018, o 12:39
Ranga: Chūnin

Re: Tereny treningowe na obrzeżach

Postprzez Lily » 19 cze 2018, o 20:20

Pojedynek trwał dalej i należało reagować na to co się działo wokół. Aishi mimo otrzymania pierwszego ciosu zdołał zadziałać tym razem na swoją korzyść. Kosztowało go to jednak utratą równowagi i delikatnego bólu dłoni - od ostrych kamyków - mimo częściowo kontrolowanego upadku. Pozwoliło mu to na dwie czynności. Pierwszą to uniknięcie drugiej rany ze strony Ichiro który jak widać nie patyczkował się i starał się zaszkodzić młodszemu chłopakowi w całkiem krwawy sposób. Drugie to wystrzelenie w przeciwnika igieł z włosów w kierunku krocza oraz brzucha. Jutsu te było jednym z szybszych jakie dysponować mógł Genin lub Chunin a zwiększone nakłady chakry i bliski zasięg także zrobiły swoje. Iwijczyk miał w planach dodatkowe akcje ale nie były potrzebne z uwagi na możliwe zaskakujący plot twist. Kurogane rozpadł się na kilkanaście kamiennych fragmentów gdzie ostatnim wyrazem na jego twarzy był uśmieszek skierowany w Twoją stronę.

Przed sobą zaś usłyszałeś jakieś wołanie:
-Błagam, pomóż mi! - była tu jedna z kobiet pracujących w sierocińcu. Nie wiedziałeś jak się nazywa ale twarz zapamiętałeś z uwagi na nie tak dawne spotkanie. Trzymana była przez Ichiro, który również powiedział coś głośniej w Twoją stronę byś mógł zrozumieć -Chyba nie chcesz mieć jej na sumieniu, chłopcze.

Jakie przemyślenia znalazły się teraz w głowie Aishi'ego? Od samego początku starszy shinobi z nim pogrywał i robił wszystko by wykreować jak najgorszą i jak najmniej komfortową dla Ciebie sytuację.

Info:
- Ichiro wraz z zakładniczką znajdują się w pozycji E3, gdzie wyszli zza drzewa - po twojej lewej stronie - moment po tym jak udało Ci się pokonać Kurogane który miał teraz formę kamyczków pod Twoimi nogami.
- Aishi miał czas by wstać i znowu się znaleźć na swoich dwóch nogach.

Kolejność:
- Aishi
- Ichiro

Rany:
Aishi - 1/5 (stłuczenie, rana lekka)
Masz pytanie? Napisz na GG. Mistrz Twórczości Lily (Yamanaka Inoza/Yami Saiko zawsze pomoże.
 
Posty: 603
Dołączył(a): 9 lip 2017, o 10:26
Ranga: Brak
Specjalna Ranga: Generał
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Tereny treningowe na obrzeżach

Postprzez Aishi » 20 cze 2018, o 13:40

Mógł się domyślać, że tak łatwo mu nie pójdzie. Kiedy kamienie upadły na ziemię wstał z ziemi i pomasował swoją dłoń. Ból nie przeszkadzał mu w niczym. Spojrzał się na krzyczącą. Musiał coś przeoczyć. Ale to nie było teraz ważne. Przyłożył sobie dłoń do krtani. Musiał zająć się tą raną, ponieważ w tym momencie zacznie się robić uporczywa. Z jego dłoni wypłynęła zielonkawa chakra. Postanowił podleczyć swoją krtań, wtedy przynajmniej nie będzie się o nie bał. Kiedy poczuł, że jest już lepiej, zszedł z terenu pełnego kamieni. Uważając, żeby się o żaden nie potknąć( E5 ). Kiedy tam stanął, spojrzał się na chłopaka i kobietę.
Aishi znał zasady panujące w tym świecie. Kto jest silniejszy ten przetrwa. Selekcja naturalna. Słabsi musieli ginąć, aby świat mógł się rozwinąć, aby ewolucja mogła nastąpić. Jako młodzik, nie chciał nawet słyszeć o takim czymś, ale teraz... Sam zamierzał z niego korzystać.
Aby On mógł przeżyć ktoś musiał zginąć. Proste. Sięgnął do swojej kabury i wyciągnął średni, zielony zwój. Rozwinął go delikatnie i położył na ziemi. Odpieczętował z niego dzban wody, po czym zwinął go i schował ponownie do kabury.
Nie wiedział, czy może mówić wystarczająco głośno, więc powiedział tylko sam do siebie.
-Zabij ją i chodź do mnie. Czy dobrze usłyszał w swoim głosie? Żądzę krwi?
Trzy pieczęci, aby wykonać technikę Suitonu. Miał nadzieję, że da radę. Po chwili powinna przysłonić teren mgła. Nie wierzył, że ten dzban wystarcza mu na pokrycie odpowiedniego terenu, ale na pewno starczała mu na pokrycie, mniejszej części, wystarczającej na przysłonięcie jego samego.


Chakra: 3475 - 40 - 40 = 3395
Spoiler:
 
Posty: 224
Dołączył(a): 2 kwi 2018, o 12:39
Ranga: Chūnin

Re: Tereny treningowe na obrzeżach

Postprzez Kurogane Ichiro » 20 cze 2018, o 17:17

Szesnastolatek czujnie obserwował przeciwnika przykładając ostrze swojego kunai'a do skóry opiekunki. Dał mu chwilę wytchnienia, co natychmiast zostało wykorzystane. Czerwonooki dobrze zna jutsu, którego Aishi użył w celu uleczenia własnych ran.
- Więc też jesteś medykiem. - stwierdził na głos.
W chwili, gdy rywal sięgnął ręką do kabury instynkt bitewny Ichiro powrócił. Zwój ninja nie mógł zwiastować niczego dobrego, dlatego zwolnił natychmiast uchwyt na kobiecie i złożył pieczęć szczura. W tym momencie dookoła użytkownika suitonu powinny zacząć sklepiać się dwie, kamienne kopuły odcinające ucieczkę na boki. Ku jego nieszczęściu nie było to jedyne zmartwienie. Upadającą przed chwilą na ziemię dama wcale nie wyglądała na przyduszaną. Dotknęła otwartymi dłońmi podłoża, by uniemożliwić mu wykonanie uniku. Grunt pod nogami kruczowłosego Chunina mocno zadrżał i zaczął natychmiast się zapadać (5 m. w dół) wydłużając drogę ucieczki górą. Obydwie postacie po użyciu technik zerwały się dwoma łukami w stronę zamykanego chłopaka. Kobieta miała upozycjonować się na południu (F5), a Ichiro na zachodzie (E4) względem Shinzoku.

Spoiler:


Obrazek
 
Posty: 190
Dołączył(a): 24 wrz 2017, o 17:44
Ranga: Uczeń

Następna strona

Powrót do Iwagakure no Sato

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron