Północno-wschodnia część wioski

Obrazek
Iwagakure no Sato jest ukrytą wioska Kraju Ziemi. Znana z wyśmienitych użytkowników Dotonu jak i klanów o wyjątkowych zdolnościach Kekkei Genkai. Jest jedną z pięciu głównych sił militarnych świata shinobi. Władana jest przez Tsuchikage.
Obrazek
Obrazek

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Północno-wschodnia część wioski

Postprzez Takara » 16 lip 2020, o 14:40

Północno-wschodnia część wioski nie wyróżnia się specjalnie niczym. Położona stosunkowo daleko od centrum, przeważają tutaj głównie domy mieszkalne z pojedynczymi sklepikami, barami i restauracjami gdzieniegdzie. Jedyne co w jakimkolwiek stopniu wyróżnia ten skrawek terenu od reszty wioski, to fakt że domy i budynki zdają się być tam trochę biedniejsze. Często kręcą się w tych okolicach szemrane osoby, więc patrole w tym rejonie się częstsze niż przeważnie. Nie jest on jednak tak poza normą, że przypomina inną wioskę. Dalej jest to Iwagakure no Sato, jednak bardziej problematyczna jej część.
Obrazek
Main Theme Main Theme v2 Sad Theme Battle Theme
MK: Kurogane Kyōki | MK: Kotoki Jirei
Ubranko
Prowadzone wątki (3/3):
 
Posty: 1208
Dołączył(a): 3 maja 2019, o 16:23
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Północno-wschodnia część wioski

Postprzez Sabataya Anzou » 16 lip 2020, o 15:10

Katanaga nawet nie odpowiedziała na to, co powiedział młody Sabataya. Była chyba za bardzo zdenerwowana i po prostu nie miała ochoty odpowiadać. Anzou uszanował to, rozumiał, że była wściekła i chciała pójść na całość. Co więcej, sam czerwonooki też z chęcią pokazałby co potrafi. Wtedy jednak, cała sala ćwiczeń mogłaby przestać istnieć. Tsuchikage by go chyba zamordował. Gdy nadszedł czas do trójki dołączył uśmiechnięty blondyn, który był totalnym przeciwieństwem. Anzou uśmiechnął się do niego.
-Tak, Sabataya Anzou, miło mi Cie poznać. Ruszajmy już.
Chłopak nie miał ochoty na rozmowy. Cała grupa ruszyła na patrol. Dzielnica, w której przyszło im pełnić dzisiaj służbę była jakby to powiedzieć, nieciekawa. Całe towarzystwo, które tutaj żyje to niezbyt mili ludzie. Źle im patrzy z twarzy. Sytuacja jednak w Iwie była na tyle poważna, że samych ludzi na ulicach nie było zbyt wiele. Anzou rozglądał się w poszukiwaniu czegoś podejrzanego, czegoś, co sprawiłoby, że musiałby interweniować. Niecodzienne zachowania, głośne krzyki - tego szukał cały patrol. Wróg może uderzyć w każdym momencie. Pani Samuraj prowadziła całą grupę. Niech będzie liderem, to leży w jej naturze. Ewidentnie chce się wykazać. Anzou nie zamierza stawać jej na przeszkodzie.
*Dawno nie widziałem kogoś z takimi ambicjami. Ona dużo osiągnie w swoim życiu. Prze do przodu i pokonuje każdą napotkaną przeszkodę. Ciekawe czy walczyła z kimś już na śmierć i życie, czy odebrała je komuś. Tak samo nasz wesoły blondasek.*
-Walczyliście kiedyś o swoje życie?
Wystrzelił ot tak młody Sabataya ciekawy odpowiedzi. Pani lider zapewne nie odpowie, ale blondasek na pewno podzieli się swoją historią. Dwójka zupełnie innych ludzi. Oby potrafili współpracować w krytycznej sytuacji...
 
Posty: 215
Dołączył(a): 30 maja 2020, o 08:04
Ranga: Chūnin

Re: Północno-wschodnia część wioski

Postprzez Takara » 16 lip 2020, o 21:15

- Policyjne dylematy -
Sabataya Anzou, misja policyjna rangi ?
19/?


Anzou nie miał specjalnie co zrobić, jeżeli dziewczyna nie zamierzała nawet go słuchać. Chciała pójść na całość, on nie spełnił jej życzenia. Był to praktycznie koniec tematu. Myślenie że sala ćwiczeń przestałaby wtedy istnieć było dość... pewne siebie, biorąc pod uwagę że z pewnością trenowały tam też potężniejsze osoby. Nikt jednak nie był na miejscu żeby naprostować myślenie Anzou, tym bardziej że nie podzielił się tą opinią z innymi.
W każdym razie, spotkali się. Trójka wspaniałych. Tsuchima Ryu był miłą odmianą od negatywnej Katanagi Miny. Jak chłopak miał dość słoneczny charakter, tak dalej urażona dziewczyna była kompletnym przeciwieństwem. Chyba. Tak mogło mu się zdawać do tej pory, może potem ukazałaby jakieś lepszy swoje cechy w kwestiach interpersonalnych - bo jej ambicje były akurat godne wrażenia. Słysząc dość krótką odpowiedź Anzou, Ryu przewrócił trochę oczami. "Kolejna osoba która nie chce gadać" musiał pomyśleć.
Nie mniej jednak, wyruszyli. Samurajka była z przodu, a dwóch chłopaków o podobnym wieku trzymało się z tyłu. Widocznie nie zamierzali jej się wtrącać w ambicje. Dzielnica jaką patrolowali nie miała specjalnie dobrej opinii, przez co idąc jej ulicami ewidentnie musieli na siebie uważać i się rozglądać. Faktycznie, ludzie na ulicach nie było wiele. Pewnie częściowo przez to że zbliżała się godzina policyjna. Raczej nikt nie chciał trafić na złą stronę policji, nawet osoby z tej dzielnicy. Nic póki co wielkiego się nie działo. Spotkali parę osób, które trochę krzywo na nich patrzyły. Złe spojrzenie od Katanagi jednak było w stanie zamknąć większość cywili. Widzieli też parę szemranych osób, ale te szybko się rozchodziły na ich widok i właściwie nie mieli powodu żeby ich sprawdzać. Ogólnie więc, póki co nie było najciekawiej.
Sabataya postanowił więc zacząć rozmowę, na co nucący sobie coś pod nosem Tsuchima podskoczył i się uśmiechnął. Pewnie był happy że mieli jakiś powód do rozmowy, ale otworzył tylko usta i... zamknął je, drapiąc się po głowie.
- Nigdy. Znaczy, jeżeli chcemy być dokładni, walczymy codziennie o swoje życie, ale nie o to ci chodzi raczej. Jedyne co to ostre sparingi które czasem skończyły się połamaniami, ale nigdy nie byłem w takim zagrożeniu. - odpowiedział, i tak się rozgadując trochę zamiast mówić zwykłe "Nie". Oboje zapewne spojrzeli na ich "liderkę" jakby czekając na jej odpowiedź. Ta idąc przodem zerknęła tylko na nich, spokojnymi choć dalej złymi oczami, i wróciła do obserwowania ulicy którą szli.
-Tak. Parę lat temu. - odpowiedziała i tak więcej niż mogliby się chłopacy spodziewać. Ryu patrzył na nią z lekkim zdziwieniem że w ogóle się odezwała, ale po chwili dotarło do niego dopiero, że "parę lat temu" znaczyło jak była dzieckiem. Huh... być może dziewczyna przed nimi nie miała aż tak prostego życia. Powoli zbliżała się już godzina odkąd zaczęli patrol, i dalej nic. Ciekawe czy miał trafić im się taki spokojny dzień...
Obrazek
Main Theme Main Theme v2 Sad Theme Battle Theme
MK: Kurogane Kyōki | MK: Kotoki Jirei
Ubranko
Prowadzone wątki (3/3):
 
Posty: 1208
Dołączył(a): 3 maja 2019, o 16:23
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Północno-wschodnia część wioski

Postprzez Sabataya Anzou » 17 lip 2020, o 07:17

Patrol mijał. Anzou spodziewał się wylewnej odpowiedzi ze strony chłopaka. Gdy padło pytanie, ten jak rażony prądem udzielił szybkiej i wyczerpującej odpowiedzi. Sabataya słysząc jego słowa uśmiechnął się pod nosem, przypomniał sobie czasy gdy sam był w tym samym położeniu co jego partner z patrolu. Jeszcze niedawno Anzou zajmował się prostymi zleceniami, misjami rangi D, ale dzisiaj był już dużo bardziej doświadczony. Stoczył walkę z bandytami, widział śmierć cywili, widział śmierć złych ludzi, widział śmierć osoby bliskiej, kapitana, który wędrował z chłopakiem, Koichim i kapłanką na misję. Sam też zadał zabił człowieka i wiedział jakie to jest uczucie. Ważne jest, by z emocjami sobie odpowiednio radzić i ich nie ignorować. Jeżeli ktoś reaguje płaczem - żaden problem. Wszyscy jesteśmy ludźmi i mamy prawo się uzewnętrzniać.
-Dobrze, że nie miałeś okazji. Tego Ci życzę. Mam nadzieję, że to nie Ty byłeś połamany, co?
Zapytał młody Sabataya z uśmiechem na twarzy. Liczył na to, że rozluźni trochę atmosferę, sam nie był zbyt wygadany i nie miał ochoty całego patrolu przegadać, wolał obserwować okolicę w ciszy. Ludzie, którzy znajdowali się w tej okolicy patrzyli na patrol niezbyt przychylnym okiem. Żadne zaskoczenie, szemrane towarzystwo robi swoje interesy, a patrol Policji im tylko w tym przeszkadza. Patrol jest tutaj po prostu intruzem, robakiem, który nie jest potrzebny. Niestety, byli to obywatele Iwy, którzy powinni być pod taką samą ochroną jak dzieci, ludzie starsi czy bogaci. Wszyscy jesteśmy równi. Anzou skierował swój wzrok na Panią Samuraj, która swoim zabójczym wzrokiem wkręcała w ziemię wszystkich opryszków. Bardzo fajny widok.
-Cieszę się, że jesteś tu z nami.
Powiedział do Katanagi Anzou spokojnym głosem, bez uśmiechu na twarzy. Bardzo szczera wypowiedź, Anzou w trakcie obcowania z kobietą z każdą kolejną minutą docenia ją bardziej. Jest opanowana, profesjonalna. Idealnie nadaje się do służby. Nie jest zbyt rozmowna, ale to nie jest problem. Bardzo prawdopodobne, że jej zachowanie jest spowodowane jakimś wydarzeniem z przeszłości, które wywołało w jej psychice jakąś skazę. Do tej pory chłopak nie zauważył jakie ma podejście do kobiet, ale do mężczyzn podchodzi nieufnie. Może była bita, surowo traktowana. Skoro walczyła o swoje życie, w dodatku kilka lat temu, to była wtedy bardzo młodą osobą. Swoje w życiu musiała więc przejść... Anzou cały czas bacznie obserwuje okolicę i wyszukuje podejrzanych zachowań. Kto wie, może cały patrol w dniu dzisiejszym będzie lekki i przyjemny. Byleby bez rozlewu krwi. To najważniejsze.
 
Posty: 215
Dołączył(a): 30 maja 2020, o 08:04
Ranga: Chūnin

Re: Północno-wschodnia część wioski

Postprzez Takara » 17 lip 2020, o 16:44

- Policyjne dylematy -
Sabataya Anzou, misja policyjna rangi ?
21/?


Chłopak wspominał czasy kiedy to sam jeszcze nie doświadczył sztuki zabijania i nie widział śmierci na własne oczy. Szczególnie w takich ilościach jakich doznał na jednym ze swoich ostatnich zadań. Niektórzy by kwestionowali czy faktycznie było to takie dużo większe doświadczenie, ale nie miało to znaczenia. Widział dużo śmierci. Wrogów, cywili i znajomego chuunina. Takie przeżycia z pewnością zmieniłyby czyiś charakter. Może to dlatego że Tsuchima tego nie doznał był w stanie być tak pozytywny. Ciekawe jak poradziłby sobie z emocjami ktoś o jego charakterze. Anzou jednak nie mógł znać odpowiedzi na takie pytanie.
- Tak właściwie... to tak, ja byłem połamany. Sensei jaki przygotowywał mnie do policji był surowy i wymagał wiele, a mi wiedza na temat walki ciężko do głowy wchodziła. - powiedział, śmiejąc się z lekkim rumieńcem na twarzy. Pewnie to nie był jego najbardziej dumny moment. Było to definitywnie rozluźnienie atmosfery jakie było celem Sabatayi. Okolica nie była przyjazna i jak już zauważył, niektórzy traktowali ich tutaj jak intruzów. Nie żeby mogli oficjalnie to robić, raczej nikt policji nie chciał podpadać. Spojrzenia jednak były. Przydatność Katanagi w tym momencie była niezmierna, bo jej pojedyncze spojrzenie było w stanie odgonić niektórych. Chociaż katana przy pasie mogła pomagać w tej kwestii. Słysząc słowa Anzou, ta zerknęła tylko na niego katęm oka i wróciła do patrzenia na drogę. Kiwnęła jednak, jakby przyjmując jego komplement. Mimo tego jaki nieprzyjemny charakter miała, o dziwo ją doceniał. Musiała to być rzadkość, więc może dlatego ona też doceniła jego słowa tym razem. Chłopak nie wiedział dlaczego ona była taka jaka była, ale ta definitywnie nie zamierzała zaraz się dzielić swoją historią.

Ich patrol trwał. I trwał. Godzina policyjna się zaczęła i teraz nawet ciężko było znaleźć pojedyncze osoby na ulicach. Jeżeli jakieś był, to definitywnie trzymały się poza wzrokiem policjantów. W pewnym momencie jednak, usłyszeli z alejki obok której przechodzili głośne odgłosy. Jakieś dorosłe osoby które się unosił. Oczywiście Katanagi natychmiastowo się tam skierowała, a chłopacy za nią podążyli. Nie była to wielka uliczka. Miała pewnie jakieś 2 metry szerokości, ale trochę się ciągnęła. Otaczały ją budynki, a w niej mogli znaleźć stosunkowo sporo osób. 4 dorosłych mężczyzn, wyglądających na jakieś 40 lat otaczało trójkę dzieciaków. Miały pewnie jakieś 8 lat. 2 chłopaków i dziewczynkę. Jeden chłopak wraz z dziewczynką chował się za drugim, który odważnie patrzył na dużo starszych facetów.
- HE? Myślisz że Twoje przepraszam wystarczy? Choćbyś wylizał moje buty to by nie wystarczyło! - krzyknął na dzieciaka jeden ze starszych mężczyzn, który to miał białą koszulkę poplamioną jakimś różowym czymś, i złapał go za włosy, ciągnąc lekko do góry. Dzieciak zajęczał z bólu. Z daleka dało się określić, że starsi faceci byli pijani. Ryu spoważniał widząc sytuację, a Katanagi robiła agresywne kroki w stronę mężczyzn. Co na to Anzou?
Obrazek
Main Theme Main Theme v2 Sad Theme Battle Theme
MK: Kurogane Kyōki | MK: Kotoki Jirei
Ubranko
Prowadzone wątki (3/3):
 
Posty: 1208
Dołączył(a): 3 maja 2019, o 16:23
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Północno-wschodnia część wioski

Postprzez Sabataya Anzou » 17 lip 2020, o 19:59

Ach, ta Katanaga. Kobieta, która wywołuje tak skrajne emocje. Anzou bardzo ją lubi. Nie potrzebuje słów, czy dialogu z nią, rozumie ją bez zbędnej rozmowy. Tak jak Sabataya uważał, to nasz kochany blondynek był tym połamanym. Dobrze, taki ciężki trening pod okiem surowego Mistrza może przynieść konkretne owoce w postaci hartu ducha. Młodzieniec z czerwonymi oczami cały czas bacznie obserwował okolicę.
-Odpowiedni trening to podstawa. Jak przetrwałeś pod okiem surowego Mistrza, brawo dla Ciebie.
Skwitował wypowiedź partnera Anzou. Krótko i konkretnie, tak jak przywykł już w trakcie pełnienia służby. Gdy wybiła godzina policyjna na ulicy faktycznie zrobiło się jeszcze mniej osób. Fajnie widzieć, że obywatele Iwy biorą sobie do serca to, co rozkaże szanowny Tsuchikage. Sytuacja cały czas jest napięta, a wróg może zaatakować w każdej chwili. Anzou cały czas o tym myślał, chciał wyobrazić sobie jak silny musi być przeciwnik. Sabataya musi jak najszybciej się rozwinąć i stać jeszcze silniejszym, by móc ze spokojem rywalizować z najlepszymi Shinobi w obronie wioski. Patrol trwał, nic specjalnego się nie działo. Nagle dało się usłyszeć dziwne głosy, dochodzące z jednej z uliczek, dość małej. Katanaga ruszyła pierwsza w kierunku całego zajścia, a Anzou za nią, również z blondynem. Sabataya wytężył swoje zmysły i skupił jeszcze bardziej. Póki co nie używał swoich oczu, służba dopiero się zaczęła, a prawdopodobnie skończy się na zwykłej interwencji. Po bliższym podejściu udało się dostrzec czterech dorosłych mężczyzn, oczywiście pijanych oraz trójkę dzieci. Dorośli ewidentnie mieli jakiś problem i nadużyli swojej siły.
-Tylko spokojnie, nie róbmy niczego głupiego. Zacznijmy od rozmowy, przerwijmy to.
Powiedział spokojnym głosem do pozostałej dwójki Anzou. Dalsza eskalacja konfliktu nie ma najmniejszego sensu. Gdy dystans będzie odpowiednio bliski, Anzou krzyknie do mężczyzn.
-Siły Policyjne Iwa Gakure, Sabataya Anzou, szeregowy Anzou Sabataya. Proszę puścić dziecko w tej chwili!
Mężczyźni z pewnością go usłyszą. Można nie lubić policji, ale szanować ją trzeba. Widząc dodatkowo wzrok wściekłej pani Samuraj powinni odpuścić. Anzou zbliżając się obserwuje ich ruchy, każdy podejrzany ruch, sięgnięcie do kieszeni, dalszy atak dziecka spowoduje, że Sabataya użyje prostego komunikatu głosowego i powie ,,Nie ruszać się". W tej stresowej sytuacji należy zachować spokój. Przemoc wobec dzieci nie jest niczym pożądanym w Iwie i mężczyzna musi odbyć stosowną do tego karę (proszę o nakierowanie - JAKĄ?! :)). Sabataya lekko martwi się o swoich partnerów, nie chce by również im stała się krzywda, obywatelom na dobrą sprawę tak samo. Techniki Ninja to ostateczność. Anzou stara się ich unikać na służbie, chociaż jego oczy to dobry wspomagacz, który pozwoli przewidzieć ruchy pijanych mężczyzn w razie konfrontacji. Przeczucie mówi jedno - łatwo i szybko nie pójdzie. Gdy dochodzi do rozmów z pijanymi ludźmi to ciężko o zdrowy rozsądek z ich strony. Wtedy czują się silniejsi, a zwłaszcza w grupie. Co prawda, zgromadzenie powyżej 5 osób to to nie jest (mowa o gościach), ale jest godzina policyjna i mamy wszelkie prawo, by skierować ich do domu pod przymusem...
 
Posty: 215
Dołączył(a): 30 maja 2020, o 08:04
Ranga: Chūnin

Re: Północno-wschodnia część wioski

Postprzez Takara » 18 lip 2020, o 14:01

- Policyjne dylematy -
Sabataya Anzou, misja policyjna rangi ?
23/?


Blondyn kiwnął głową w podzięce za komplement jaki otrzymał od Anzou. Co by nie było, przetrwanie surowego treningu zawsze budziło respekt i należał mu się ten komplement. Partnerzy białowłosego niespecjalnie zareagowali na to że na ulicach było mniej osób. Ich zadanie dalej się nie zmieniło. Był nim patrol okolic. Mniejsza ilość ludzi zwyczajnie ułatwiała im robotę. Spokój jaki panował był dobrą okazją do przemyśleń, a w przypadku Sabatayi, ten nie mógł się powstrzymać od myślenia o tym jak silny musiał być wróg. Chciał stać się silniejszy i bronić swojej wioski, co o ile było jakimś unikatowym celem w życiu, o tyle dalej było czymś do czego można było dążyć.
Docierając do źródła odgłosów, wszyscy już wiedzieli jaka była sytuacja. Anzou był dość pozytywnej myśli co do sprawy. Miał nadzieję że zakończy się na zwykłej interwencji, jednak jego towarzyszy chyba byli mniej pozytywnie nastawieni. W pewnym sensie byli przygotowani na najgorsze. Anzou podzielił się ze swoimi towarzyszami "mini-planem", pod tytułem "zacznijmy od rozmowy". Blondyn kiwnął tylko głową, jednak samurajka spojrzała na niego z lekkim szokiem w oczach. Przycisnęła swoje zęby po chwili i dała mu iść przodem. Huh... chyba ona nie planowała specjalnie rozmawiać. Zbliżyli się więc tak do mężczyzn, że dzieliło ich jakieś 5 metrów. Taka odległość pozwalała im na bezpośrednią interwencję w razie gdyby coś poszło nie tak.
Anzou krzyknął na pijaków, przedstawiając im się. Aż dwa razy, żeby chyba na pewno zrozumieli to kim jest. Poprosił ich o natychmiastowo puszczenie dziecka. Ci uciekli wzrokiem od małolatów i skupili się na Policyjnych Siłach Iwagakure. Widzieli Anzou, wściekłą samurajkę i chłodnego Ryu. Przyglądali się im przez chwilę, tak jak Anzou przyglądał się mężczyzną. Po chwili ten trzymający dzieciaka wrócił wzrokiem na niego i się uśmiechnął. Puścił jego włosy. I poleciała pięść. Dzieciak jęknął i odleciałby, gdyby nie dwójka która go przytrzymywała. Zaczęli jeszcze z większym strachem patrzyć się na mężczyzn i cofnęli się tak, że wciskali się wręcz plecami do ściany alejki. Anzou oczywiście krzyknął "Nie ruszać się!" ale definitywnie mężczyźni to zignorowali.
- Co teraz, panie policjancie? - zapytał się kolejny pijany mężczyzna, jednak tym razem nie ten co uderzył. Patrzył na niego śmiejąc się w oczach z nich. Tak. Ta trójka przed nimi nie szanowała policji. Czasem znajdują się takie osoby, pewnie nawet częściej niż te szanujące organizacje do której należeli. Dziewczyna która przez chwilę była za Anzou, natychmiast zaczęła szybkim krokiem iść w stronę mężczyzn, trzymając dłoń na katanie z oczami pełnymi furii.
-Draniu! Jak z Tobą skończę, to pożałujesz że się urodziłeś! - powiedziała głośno wyciągając powoli swoje ostrze. Mężczyźni tylko się zaśmiali z ich słów, jakby uważali szeregowych przed nimi za zwykłe robaki. Nim jednak Katanaga zdążyła do nich podejść i zacząć swoją rzeź, mężczyzna które do tej pory nic nie robił wyciągnął coś z tylnej kieszeni. i rzucił tym w nich. Była to bombka dymna, która natychmiast wybuchła niwelując widoczność wszystkich wokół. Policjanci słyszeli tylko śmiech który jakby się oddalał... cholera, mężczyźni musieli uciekać!
Obrazek
Main Theme Main Theme v2 Sad Theme Battle Theme
MK: Kurogane Kyōki | MK: Kotoki Jirei
Ubranko
Prowadzone wątki (3/3):
 
Posty: 1208
Dołączył(a): 3 maja 2019, o 16:23
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Północno-wschodnia część wioski

Postprzez Sabataya Anzou » 18 lip 2020, o 19:28

Z samego początku cała grupa patrolująca jakże piękną część Iwy posłuchała młodego szeregowego Anzou. Zgodnie z jego prośba, może mimo wewnętrznej niechęci pierwsze próba interwencji miała przebiegać w ,,pokojowym" trybie. Samo szydzenie ze strony pijaków Anzou jest jeszcze w stanie przeżyć i po prostu olać. Nie warto zawracać sobie głowy takimi żałosnymi zaczepkami. Jednak to, co zrobił facet, przekroczyło wszelkie normy etyczne. Sabataya cholernie żałował, że nie uruchomił swoich oczu od razu. Widząc uderzenie dziecka i jeszcze do tego dziką satysfakcję z dokonanego czynu Anzou bardzo się zdenerwował i od razu, automatycznie uruchomił swoje czerwone oczy. Nie uciekną mu. Pani Samuraj również się wściekła. Pewne granice zostały przekroczone. Co prawda nie chodzi tutaj o mordowanie, w żadnym wypadku. Chodzi o sprawiedliwość i zatrzymanie całej grupy i doprowadzenie na komisariat. Nie będzie to łatwe, ponieważ od razu rzucili bombę dymną, a Katanaga w tym momencie była w amoku. Anzou po odpaleniu Tsu od razu skanuje przeciwników i ocenia ich potencjał bojowy, tj. poziom Chakry - o ile takowy istnieje. Sam pościg nie powinien stanowić problemu, zarówno Sabataya jak i samuraj wyglądają na dość szybkie osoby.
-Blondyn! Zostań tutaj z dziećmi i im pomóż. Katanaga, biegniemy za nimi! Widzę przez tą bombę dymną, zobaczę ich kierunek biegu i ich dorwiemy. Pamiętaj, nie robimy im krzywdy, musimy ich obezwładnić!!!
Krzyknął Anzou i automatycznie ruszył za całym towarzystwem, jeżeli zobaczy w którym kierunku pobiegną - od razu taką informację przekaże dla swojej partnerki, która zapewne na samym początku będzie obok. Anzou również uważa na atak ze strony pijaków, nie chce robić im krzywdy, liczy się tylko pojmanie. Niestety, dwie osoby gonią cztery, więc istnieje prawdopodobieństwo, że gnoje się rozdzielą, a wtedy Anzou pobiegnie za tym, który uderzył dziecko. To on jest najbardziej winny całego zajścia i on powinien ponieść największą karę. Na komendzie inaczej będzie szczekał i z całą pewnością wsypie swoich kolegów od kieliszka. Młody Sabataya w biegu pluł sobie w brodę, mógł od razu uruchomić oczy i zareagować szybciej. Biedne dziecko, które oberwało za nic. Ta dzielnica rządzi się swoimi prawami, ale tym razem Anzou tego tak łatwo nie odpuści i doprowadzi całą sprawę do końca. Choćby nie wiem co!


1955 Chakry - aktywny Tsu, nie wklejam, bo już mieliśmy przyjemność współpracować.
(Jak mam uwzględnić Chakrę z walki, to poproszę o info :) )
 
Posty: 215
Dołączył(a): 30 maja 2020, o 08:04
Ranga: Chūnin

Re: Północno-wschodnia część wioski

Postprzez Takara » 19 lip 2020, o 16:45

- Policyjne dylematy -
Sabataya Anzou, misja policyjna rangi ?
25/?


"Pokojowy" tryb interwencji definitywnie nie doprowadził do zamierzonego efektu. Zachowanie pijanych dorosłych zezłościło nawet Anzou, który był dość dobry w panowaniu nad swoimi emocjami. Natychmiastowo odpalił swoje czerwone oczy i wpatrywał się w złoczyńców, których to musiał pojmać. "Blondyn" do którego krzyknął wykonał bez zawahania jego polecenie, doskakując do dzieci i próbują sprawdzić co z tym co oberwało, jednocześnie uspokajając resztę. Szło mu dość dobrze z tego co zdążył zauważyć, ale nie było mu dane dokładnie przypatrywać się pracy wspólnika. Musieli ruszyć za uciekinierami razem z samurajką, która to tylko kiwnęła kiedy wydał polecenia. Chyba również wiedziała że to nie czas aby się spierać kto jest szefem.
Zaczęli więc pogoń za 4 mężczyznami, a Anzou badając ich poziomy chakry był w stwierdzić parę prostych rzeczy. Jeden był na poziomie chuunina, drugi na poziomie genina, a trzeci i czwarty nie mieli rozwiniętej chakry ani trochę. Byli mimo wszystko dość szybcy. Policjanci jednak stopniowo się do nich zbliżali - a Katanagi bez problemu dotrzymywała mu tempa - więc przeciwnicy postanowili się rozdzielić. Chuunin, i jednocześnie tez co uderzył dziecko skręcił w lewą uliczkę, a pozostała trójka w prawą. Sabataya podjął decyzję za którym biec, jednak Katanagi szybko na niego spojrzała.
-Dorwij tamtego, ja zajmę się resztą. Liczę na Ciebie. - powiedziała i nie dając mu nawet czasu na argumentację dlaczego nie powinni się rozdzielać, wystrzeliła w drugą stronę. Przez chwilę dzięki swoim oczom mógł obserwować jak dziewczyna zmniejsza dystans do celów, jednak po tym skupił się na własnym. To on zdecydowanie będzie największym wyzwaniem i nie miał czasu na skupianie się na innych.
Po kilku minutach łącznej pogoni, dotarli do jakiegoś niewielkiego placyku za jakimiś domami. Przypominał taki kwadrat 10x10 metrów. Anzou dzieliło do bandyty jakieś 5 metrów, kiedy ten nagle się obrócił i złożył jedną pieczęć. Anzou nie był w stanie wystarczająco szybko zareagować i obok niego wyrosły dwa kawałki ziemi, w pewien sposób go zamykając. Następnie zebrał chyba coś w ustach, ale policjant zdecydowanie miał czas na reakcję nim zostanie ponownie zaatakowany.

Wybaczę brak wklejenia Tsu, chakry ze sparingu nie uwzględniaj. Zregenerowała się do tej pory.

Użyte przez NPC techniki:
Obrazek
Main Theme Main Theme v2 Sad Theme Battle Theme
MK: Kurogane Kyōki | MK: Kotoki Jirei
Ubranko
Prowadzone wątki (3/3):
 
Posty: 1208
Dołączył(a): 3 maja 2019, o 16:23
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Północno-wschodnia część wioski

Postprzez Sabataya Anzou » 19 lip 2020, o 19:16

Dużo można powiedzieć o Katanadze, Pani Samuraj, która była dość trudna w kontaktach międzyludzkich, ale tym razem, gdy przyszło zagrożenie i konkretna akcja zachowała się bardzo profesjonalnie. Taka już po prostu była. Anzou zrozumiał jej komunikat i wiedział, że dorwie i pojmie wszystkich pijaków. Pożałują tego, co zrobili. Tak jak chłopak przypuszczał - goście rozdzielą się. Anzou ruszył w pościg za człowiekiem z poziomem chakry Chuunina. Nie wróżyło to dobrze, a jedno było pewne, mianowicie to, że pojmanie takiego człowieka nie będzie proste. Sabataya po chwili pościgu znalazł się na małym polu podobnego do kwadrata o dość niewielkich wymiarach. Mężczyzna postanowił wykorzystać ten fakt i użyć znanej już dla Anzou techniki Dotonu. Gość rozpoczął od razu zbieranie czegoś w ustach, więc istnieje prawdopodobieństwo, że szykuje się do dalszej ofensywy. Oczy cały czas są aktywne. Anzou postanowił utrudnić nieco zadanie i wymierzenie skutecznego ataku i gdy dostrzegł rosnące wokół niego ściany użył techniki, która w moment powinna ograniczyć pole widzenia jego przeciwnika. Taka zasłona dymna zostałą wykonana tylko po to, żeby skupić Chakrę w nogach i ruszyć po ścianie na górę i stanąć tam, by obserwować dalej ruchy przeciwnika. Anzou nie chce używać od razu całego arsenału technik, takie ograniczenie widoczności może obnażyć wady przeciwnika, które Sabataya postanowi skrzętnie wykorzystać. Odległość między nim, a napastnikiem powinna być nadal niewielka, więc jeżeli Anzou bez problemu stanie na górze ściany ciśnie Kunai w stronę swojego przeciwnika (celuję w udo) i przeskoczy na drugą ścianę, tak, by przeciwnik nie wiedział, lub miał mniejszą wiedzę na temat położenia czerwonookiego. Anzou jest w tym momencie bez emocji, jest totalnie skupiony na zadaniu, które na chwilę obecną jest jasne i klarowne - pojmać i doprowadzić na komisariat gościa, który bezprawnie uderzył nikomu niewinne dziecko. Kara musi go spotkać. Śmierć nie jest karą. W jego przypadku śmierć to będzie wybawienie. Swoją drogą, ciekawe jaki ma powód by tak krzywdzić nikomu niewinną istotę. Pożałuje.

-151 Chakry = 1804







 
Posty: 215
Dołączył(a): 30 maja 2020, o 08:04
Ranga: Chūnin

Re: Północno-wschodnia część wioski

Postprzez Takara » 19 lip 2020, o 23:08

- Policyjne dylematy -
Sabataya Anzou, misja policyjna rangi ?
27/?


Pewnego rodzaju zaufanie którym Anzou darzył Katanagi było wręcz niewiarygodne. Może nie tyle niezaufanie, co respekt? Jaka by teraz nie była, wiele osób nie byłoby w stanie darować jej zachowania jakie wykazała na początku znajomości z chłopakiem, jednak ten to zrobił. Wiele osób patrzyłoby z tego powodu na niego jak na wariat. Możliwe było, że Sabataya był jedną z nielicznych osób kompatybilnych z Katanagi, co być może zaowocowałoby w przyszłej współpracy między nimi? Od jakiegoś czasu nie patrzyła już na niego z wrogością.
Nie były to jednak dylematy na ten moment. Rozdzielili się i pewnie każdy już dotarł na swoje pole walki. Pojawiły się kamienne ściany po bokach chłopaka i wróg definitywnie szykował się do jakiejś techniki. Technika użyta przez Anzou faktycznie otoczyła przeciwnika, blokując mu widok na to co się dzieje. Natychmiastowo po tym ruszył bez większego problemu po ścianie i stanął na samej górze, obserwując ruchy przeciwnika. Ten wystrzelił parę błotnych kul w miejsce w którym poprzednio stał, kiedy genin mu się przyglądał. Wróg definitywnie go nie widział, a jeżeli miałby go słyszeć, tak chyba stan upicia alkoholowego definitywnie w tym przeszkadzał. Chłopak rzucił również w niego kunaiem i ten oberwał prosto w udo, nie mając specjalnie możliwości obrony się. Anzou usłyszał tylko głośne przeklnięcie i widział jak jego przeciwnik zaczyna się zapadać, po chwili kompletnie chowając się w ziemi i zostawiając za sobą mgłę. W końcu nie miała ona jak przejść. Sabataya jednak doskonale widział wroga, o czym ten mógł nie wiedzieć. Swoim wzrokiem podążał za nim i mógł dostrzec, jak ten "wchodzi" w jedną ze ścian którą uprzednio stworzył. Nie tą na której stał Anzou, tylko tą drugą. Musiał mieć chyba jakiś plan, tylko czy genin zamierzał mu pozwolić na jego wykonanie?

Bdw. To jak skupiona i chłodna Twoja postać może być jest trochę ograniczone. Dlaczego? Bo są atuty które dosłownie na tym polegają. Także jak MG kiedyś zadecyduje, że coś Ciebie powinno zdekoncentrować lub wywołać u Ciebie emocje, to nic nie poradzisz. Ot taka ciekawostka dla Ciebie od Takary.

Użyte przez NPC techniki:
Obrazek
Main Theme Main Theme v2 Sad Theme Battle Theme
MK: Kurogane Kyōki | MK: Kotoki Jirei
Ubranko
Prowadzone wątki (3/3):
 
Posty: 1208
Dołączył(a): 3 maja 2019, o 16:23
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Północno-wschodnia część wioski

Postprzez Sabataya Anzou » 20 lip 2020, o 09:29

Potyczka z pijanym mężczyzną rozpoczęła się na dobre, Sabataya nie zamierzał oddawać mu pola i sam przystąpił do swojej kontry. Na szczęście znał technikę, której użył przeciwnik i miał z nią pewne doświadczenie, więc wiedział jak się zachować z tej sytuacji. O dziwo, cały plan, który na poczekaniu wymyślił czerwonooki poskutkował. Wejście na ścianę, mini mgiełka i rzut bronią w udo - zrealizowane w 100%. Gość był rosły, więc taki atak nie unieszkodliwi go na dobre, a jedynie jest w stanie nieco spowolnić jego ruchy. Anzou obserwował jego dalsze ruchy, pijak dosłownie zapadł się pod ziemię i postanowił wyjść na drugiej ścianie, którą stworzył. Prędkość poruszania się pod ziemią nie jest zbyt duża, co daje szeregowemu kolejną chwilę czasu niezbędną na przygotowanie konkretnego ataku.
*Nie znam tej techniki na tyle dobrze, by być pewnym, że nie może tam składać pieczęci czy też przygotować jakąś technikę. Czekanie tutaj na to, aż się wynurzy może być niebezpieczne, nie chcę ryzykować oberwaniem...*
Szybkie zebranie myśli, Anzou zeskoczył na dół i wylądował na ziemi składając pieczęci i zbierając Chakrę w płucach, by w momencie wyłaniania się pijaka cisnąć w jego stronę strumieniem wody i z zaskoczenia wytrącić go z równowagi, kto wie, może nawet zrzucić z góry, wtedy w locie będzie bezbronny i nie będzie w stanie się bronić, a Anzou dokończy dzieło. Chłopak cały czas uważa na to, co się dzieje.

-145 Chakry ==> 1659 (Aktywny Tsu, Mizurappa)

 
Posty: 215
Dołączył(a): 30 maja 2020, o 08:04
Ranga: Chūnin

Re: Północno-wschodnia część wioski

Postprzez Takara » 20 lip 2020, o 13:00

- Policyjne dylematy -
Sabataya Anzou, misja policyjna rangi ?
29/?


Anzou dość szybko mógł zauważyć że jego decyzja o wycofaniu się z była dobra. Zeskoczył ze ściany z powrotem na ziemię, kawałek dalej od ścianki. Miał dobry widok na miejsce w którym chował się wrogi pijaczyna, więc chyba nie mógł go przeoczyć. Po chwili dojrzał, jak z każdej strony ze ściany wyłaniają się wielkie ziemne kolce. To nawet nie wszystko, bo poza tym że wyłoniły się ze ściany zaczęły też pojawiać się z ziemi w okolicy przebijając wszystko miękkie co napotkały. Sabataya prawie zostałby przez nie pokiereszowany, ale był wystarczająco szybki na tyle, że pojawiły się u niego tylko zadrapania. Jedno na policzku, drugie na ramieniu i trzecie na udzie. Z wszystkich tych miejsc ciekły niewielkie strumyki krwi. Jego wróg natomiast wyłonił się ze ściany, stając pomiędzy kolcami. Genin natychmiast rzucił w niego strumień wodny, jednak tamten szybko zareagował - i nie potrzebował składać pieczęci - tworząc kolejne błotne kule. Dwie techniki się zderzyły i na nieszczęście Sabatayi, woda przegrała to starcie. Dwie kule przebiły się przez technikę i leciały teraz w stronę genina, który miał też utrudnione poruszanie się przez kolce będące w okolicach. Miał jednak jeszcze czas na zniwelowanie ich jak potrafił lub odskok. Pijaczyna patrzył tylko z uśmiechem, pewny że tym razem Anzou oberwie.

Dane:
- masz 3 metry do kul błotnych i 6 metrów do pijaczyny

Użyte przez NPC techniki:
Obrazek
Main Theme Main Theme v2 Sad Theme Battle Theme
MK: Kurogane Kyōki | MK: Kotoki Jirei
Ubranko
Prowadzone wątki (3/3):
 
Posty: 1208
Dołączył(a): 3 maja 2019, o 16:23
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Północno-wschodnia część wioski

Postprzez Sabataya Anzou » 20 lip 2020, o 13:24

Tym razem plan Anzou nie przyniósł takiego efektu. Chłopak nie spodziewał się, że w momencie schowania w ziemi jego przeciwnik będzie w stanie tworzyć techniki. Kolce, które wyrosły z ziemi delikatnie go zaskoczyły i wybiły z rytmu i posiadania przewagi w tej walce. Nawet niektóre z nich drasnęły młodego policjanta. Chłopak poczuł to, jednak rany nie były poważne. Pierwsze skalpy bojowe zebrane. Kule błotne leciały w stronę młodzieńca, Anzou nie posiada jakiejś konkretnej techniki, która może ochronić go przed oberwaniem, do którego nie chce po prostu dopuścić. Widząc kule, które lecą prosto na chłopak postanowił zrobić unik w tą stronę, gdzie nie ograniczają go wyrośnięte kolce. Ze względu na szybkość i trochę czasu powinno mu się to udać. Po zmianie pozycji Sabataya skupił Chakrę w płucach i stworzył pięć wodnych Shurikenów, które powędrują w okolicę ud. Celem jest jeszcze większe spowolnienie przeciwnika. Jeden z nich jednak poleci prosto w brzuch, by zdezorientować przeciwnika jeszcze bardziej. Sabataya powinien jak najszybciej ograniczyć ruchy pijaka. Techniki Dotonu są uciążliwe i potrafią uprzykrzyć życie. Rana, którą otrzymał nie sprawiła, że za bardzo cierpi, czy odczuwa jakiś problem z poruszaniem się. Niezależnie od powodzenia akcji Anzou rzuci Kunai w kolano swojego rywala. Wszystko po to, by utrudnić mu i wybić go z rytmu. Sabataya nie może oddać mu pola do popisu. Ciekawy jest też poziom zmęczenia oraz energii u człowieka pod wpływem alkoholu, który zużył część swojej Chakry na wymagające techniki Dotonu. Anzou za wszelką cenę chce uniknąć kul błotnych by potem skontrować swojego opponenta.

-145 Chakry, Tsu, Mizu Shuriken = 1514

 
Posty: 215
Dołączył(a): 30 maja 2020, o 08:04
Ranga: Chūnin

Re: Północno-wschodnia część wioski

Postprzez Takara » 20 lip 2020, o 14:18

- Policyjne dylematy -
Sabataya Anzou, misja policyjna rangi ?
31/?


Fakt że tym razem plan chłopaka już nie wyszedł tak dobrze jak poprzednio mógł ciążyć trochę na jego myślach. Nie miał jednak nic do zrobienia z wyjątkiem skupienia się na dalszej walce. Potem przyjdzie czas na żałowanie rzeczy. Kolce wybiły go z rytmu, ale jednak totalnie go nie zniszczyły. Chłopak widząc nadchodzące w jego stronę kule postanowił ich najzwyczajniej w świecie uniknąć, co było dość rozsądne. Problem w tym, że kolce faktycznie to utrudniały. Najlepszą drogą był odskok do tyłu po skosie, tak żeby zejść z linii strzału i nie wpaść na ostre kolce. Udało mu się to... po części. Jedna kula błota zahaczyła o jego lewe przedramię i mógł usłyszeć jak coś mu strzeliło w nim. Żadna kość nie została złamana, ale ból - a konkretniej pieczenie - jakie odczuwał było wielkie. W dodatku błoto przykleiło się do jego ramienia, co ciążyło na nim. Nie było to jednak jakieś wielkie obciążenie, więc chłopak był sobie w stanie z tym poradzić bez problemu. Rzucił zgodnie z planem swoimi wodnymi shurikenami, a następnie dodał do tego kunai w kolano przeciwnika. Jak już sam zauważył, rana w udzie jaką pijaczyna otrzymał niezbyt utrudniała mu ruch. Może to adrenalina, a może przez upicie zwyczajnie jej nie czuł? Zdecydowanie była taka opcja. Nie dało się jednak zaprzeczyć, że alkohol nie zabijał specjalnie jego zdolności. A może to robił i chłopak o tym nie wiedział? Może gdyby był trzeźwy bez problemu by pokonał Anzou. W końcu miał on jakieś doświadczenie jako shinobi biorąc pod uwagę jego chakrę.
Wracając jednak do efektywności kontrataku Anzou... wodne shurikeny nie osiągnęły wiele. Skierowane były w okolice uda - z wyjątkiem jednego - co czyniło uniknięcie ich stosunkowo prostym poprzez zwyczajny odskok. Shuriken wycelowany w brzuch natomiast, przez to że mężczyzna skupił się - huh, chyba musiał często chodzić pijany jak tak dobrze się poruszał - uniknięciu kolejnych obrażeń w udo, rozciął nieźle jego bok (tak na wysokości brzucha). Pijaczyna zajęczał i przeklął pod nosem, chwiejąc się lekko po wylądowaniu. To uczyniło trafienie w jego kolano jeszcze prostszym, więc kunai bez problemu w nie się wbił. Pijaczyna jak kukiełka której odcięto sznurki, padł na kolana i patrzył niewyraźnym wzrokiem na genina kawałek przed nim.
Obrazek
Main Theme Main Theme v2 Sad Theme Battle Theme
MK: Kurogane Kyōki | MK: Kotoki Jirei
Ubranko
Prowadzone wątki (3/3):
 
Posty: 1208
Dołączył(a): 3 maja 2019, o 16:23
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Następna strona

Powrót do Iwagakure no Sato

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników