Wąwóz

Obrazek
Iwagakure no Sato jest ukrytą wioska Kraju Ziemi. Znana z wyśmienitych użytkowników Dotonu jak i klanów o wyjątkowych zdolnościach Kekkei Genkai. Jest jedną z pięciu głównych sił militarnych świata shinobi. Władana jest przez Tsuchikage.
Obrazek
Obrazek

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Re: Wąwóz

Postprzez Inuzuka Mihye » 28 lis 2017, o 20:54

- No to cześć, do zobaczenia w Konosze - uśmiechnęła się do niej i pomachała jej ręką na odchodne. Na razie było nieco sztywno, jak z resztą słusznie zauważył to Haru, który chyba po takiej dawce alkoholu powinien się nieco rozluźnić i mniej przejmować rzeczywistością.
- To ja wam zaśpiewam! - poderwała się z kamienia młoda, świeżutko upieczona chuuninka z Konohy. Złapała za wyimaginowany mikrofon, na co jej psi towarzysz tylko wzdrygnął się. Chyba przeżył zdecydowanie zbyt wiele razy, kiedy Mihye zaczynała śpiewać i wychodziło z tego fiasko.
- Sprawy jak ta nie mają tu żadnej wagi, zaś ty to jedynie iluzja - zaczęła śpiewać uśmiechając się do Mumeia i puszczając mu oczko. - Odrzuć w dal swoje obawy, jesteś tylko pustą, świetlistą powłoką. Przestań dziś tak wybrzydzać. Nie bądź dziś sam, przed tobą otwiera się raj, więc raduj się! - ryknęła ile sił w płucach do mikrofonu i bardzo uwodzicielskim spojrzeniem obdarzyła Ianryu, uśmiechnęła się nieznacznie do niego i kontynuowała. -Tylko dziś, spróbuj stracić równowagę. Zatrać się w tym dniu. Dajmy się ponieść tej nocy! - upuściła na ziemię bombę dymną, który wzbił się gęstymi kłębami, a kiedy opadł, było wiadome, że jej tam nie ma. Stała oparta o plecy swojego najbardziej zaciętego przeciwnika z egzaminu, Sabatayi. - Moje ciało tak idealnie pasuje do twojego, przysuń swoje do mojego- przejechała dłonią po boku jego uda, a psiak, który do tej pory siedział spokojnie obok Haru, wskoczył jej na ramiona. - Możemy przyciągać się niczym magnesy,
poruszać się do rytmu
- zakołysała psinką na rękach dając mu całusa w czoło, a zaraz po tym znowu podniósł się kurz i dym w innym jutsu. -O, tutaj, przysuń swoją dłoń, obejmij moją talię. Przejdźmy teraz do akcji - zamieniony pies objął w talii oryginał, przesunął dłoń po jej brzuchu i zaczął śpiewać kolejny wers. - To uczucie nas unosi, doprowadza do szaleństwa
Bez wątpienia, cała się rozpływam, spadam na samo dno
- obrócił Mihye i przełożył przez nogę. Zawisła w przegięciu, a jej włosy rozwiały się na wietrze tworząc baldachim. - Nie martw się, odłóżmy wszystko na jutro. To w porządku, bo to właśnie ty, a nie nikt inny. Nikt nie może się dowiedzieć o dzikich wybrykach mojego serca!- śpiewały obie Mihye, a ta prawdziwa, splotła palce na karku psa i pocałowała samą siebie w czubek nosa. - Uchroń tych prostych ludzi, kotku po prostu się dzisiaj zabawmy - śpiewały obie dalej. Jedna z nich wyciągnęła rękę w stronę Haru, druga zaś w kierunku Inaryego. Bez względu na to czy przyjęli propozycję, czy nie, show musiało trwać dalej. -Zabaw się ze mną dziś, nie bądź taki wybredny. Nie bądź dziś sam, czeka cię dziś szalony pokaz, więc raduj się! - znowu jedna dziewczyna z Konohy przywarła do drugiej łapiąc za biodra i poruszając nimi na boki. -Moje ciało tak idealnie pasuje do twojego, przysuń swoje do mojego. Możemy przyciągać się niczym magnesy, poruszać się do rytmu - oryginał pogładził po brzuchu kopię, przeczesał dłonią włosy i odrzucił głowę do tyłu. -O, tutaj, przysuń swoją dłoń, obejmij moją talię. To uczucie nas unosi, doprowadza do szaleństwa. Bez wątpienia, cała się rozpływam, spadam na samo dno- śpiewała, a była dopiero w połowie tej cudownej arii.

나 말이야
못다 핀 꽃 한 송이야


Obrazek

BANK
PZ
Prowadzę misje z zakresu D-B
Moderuje dział Kart Postaci
 
Posty: 893
Dołączył(a): 21 gru 2016, o 01:51
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Wąwóz

Postprzez Inaryu » 28 lis 2017, o 21:33

Pierw odeszła Rin, która krótko mówiąc opluła każdego ze zgromadzonych i poszła bo dowiedziała się o wynikach egzaminu I co ich ciągnie do tych dziewczyn tak bardzo jak to głupia suka jest? Pomyślał Inaryu o kunoichi, która w sumie to zwyzywała ich wioskę i uciekła. Następnie podszedł Yoshi z buteleczka bardzo dobrego specyfiku poprawiającego zabawę. Inaryu tak zaczął oglądać buteleczkę zastanawiając się czy jej nie wyrzucić ale po tym jak zobaczył co robi Mihye to po prostu zaczął pić duszkiem lecz po kilku łykach wypluł trochę zawartości na ziemię kaszląc -Jakie piekło. rzekł po wypiciu specyfiku. W tym czasie Mihye odstawiała szopkę, która mało co interesowała Inaryu a bardziej to go irytowała no ale nie będzie przerywał innym zabawy.
UWAGA MOJA POSTAĆ POSIADA NA LEWYM OKU LOKALIZATOR
 
Posty: 229
Dołączył(a): 16 lip 2017, o 14:37
Ranga: Chūnin

Re: Wąwóz

Postprzez Haru Yoshi » 28 lis 2017, o 21:42

Yoshi stał tak na krawędzi kanionu i spoglądał na ogrom pejzażu który się przed nim rozpościerał. Góry i kaniony uświadamiały mu jaki człowiek jest mały pośród natury. Za plecami wciąż była cisza, nikt nic nie mówił, powoli robiło się ciemno. Alkohol który Yoshi dzisiaj spożył już całkowicie trafił do głowy, wyraźnie nie stał w stabilnej pozycji. Już myślał, że dzisiejszy wypad będzie niewypałem i zaraz wszyscy powrócą do akademii - spać spokojnie w łóżeczku.

Nagle zza pleców Haru usłyszał głos dziewczyny, która postanowiła zacząć śpiewać, Yoshi stał jeszcze trochę obrócony plecami i najpierw zaczął wybijać rytm klaskaniem, żeby później zrobić niezgrabny zwrot i zobaczyć roztańczoną Mihye która kusiła wszystkich wokoło. Tego właśnie chłopak potrzebował - impulsu. - Teraz można się bawić! -. Yoshi miał wrażenie, że dziewczyna pojawia się w kilku miejscach na raz, bombka narobiła dodatkowego chaosu. Aż w końcu jedna z Mihye wystawiła rękę do Yoshiego. Nie wiedział czy to oryginał czy właśnie będzie tańczyć z psem pod postacią człowieka, ale to nie było ważne, liczyła się dobra zabawa i szum w głowie który trwał w najlepsze. Przyjął zaproszenie, objął dziewczynę w talii po czym obrócił ją dookoła własnej osi trzymając za jedną rękę. Potem ta wróciła do swojego klona, Yoshi długo nie czekał, dołączył się do zabawy i wywijał na środku.

 
Posty: 298
Dołączył(a): 18 lip 2017, o 02:53
Ranga: Chūnin

Re: Wąwóz

Postprzez Inuzuka Mihye » 29 lis 2017, o 00:14

Impreza dopiero się zaczęła rozkręcać, mimo tego, że Mihye zdecydowała się narobić trochę obciachu sobie i Kyo. Haru na całe szczęście zareagował dość pozytywnie na taką propozycję spędzenia wolnego czasu. Gorzej było z Inaryu, zawsze chodził skwaszony, niezadowolony z życia. Był chyba z natury dość powściągliwy i marudny.
-Nie martw się, odłóżmy wszystko na jutro. To w porządku, bo to właśnie ty, a nie nikt inny- kontynuowała śpiewanie. Wspomniany wcześniej chłopak nie dołączył do tańczenia, co innego Toshi, który dał się ponieść emocjom. - Musisz się czuć teraz naprawdę dobrze, bo, skarbie, szczerze mogę rzec, że jesteśmy teraz w niebie - świat wirował wraz całą piosenką, którą wyśpiewywała Inuzuka, nie było istotne czy zrobi z siebie pośmiewisko, czy nie, liczyła się dobra zabawa. - Musisz się czuć teraz naprawdę dobrze, bo, to my jesteśmy teraz tymi, którzy niosą tę pieśń! - dopadła młodego chuunina za rękę i zmusiła go by zrobił piruet, to ona ewidentnie prowadziła. W tym czasie jej lustrzane odbicie wyciągnęło rękę w stronę najmłodszego członka drużyny z Iwy. - Odmieniamy się każdego dnia, i jedyne, co wiemy to to, że nie mamy żadnego pojęcia o jutrze- wyspiewał zmieniony pies oczekując jakiegoś ruchu od chłopaka. Przecież mieli się dobrze bawić i spędzić z sobą chwile zanim każdy ruszy w swoją stronę. Egzamin się skończył, nie musieli być wrogami już więcej. - Mam rację, ale co w tym złego. Czuję się tak dobrze, że niczym się nie przejmuję. Lećmy z tym dalej, kochaniutki- przejechała delikatnie pazurami po karku Yoshiego uśmiechając się podle i drocząc się z nim. - Nie psuj tego, czuję jak się unoszę. Bez wątpienia, cała się rozpływam, spadam na samo dno! - spojrzała prosto w jego oczy władczo na najstarszego z drużyny, odwróciła się do niego plecami i szczelnie przywarła do niego. - Nie martw się, odłóżmy wszystko na jutro. To w porządku, bo to właśnie ty, a nie nikt inny. Bez wątpienia, cała się rozpływam, spadam na samo dno - powtórzyła dwa razy ostatni wers zjeżając plecami do kucnięcia, aż upadła między nogi chłopaka. Taniec i jednoczesne śpiewanie, były bardziej męczące niż mogłoby się zdawać.
나 말이야
못다 핀 꽃 한 송이야


Obrazek

BANK
PZ
Prowadzę misje z zakresu D-B
Moderuje dział Kart Postaci
 
Posty: 893
Dołączył(a): 21 gru 2016, o 01:51
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Wąwóz

Postprzez Yami Saiko » 29 lis 2017, o 00:18

Młodziutka kunoichi po przejściu przez jedną z głównych bram Iwy zaczęła się zastanawiać jaki kierunek obrać. Możliwości było od groma, lecz trudnej było podjąć jakaś decyzję. Złożyła więc szybko jedną pieczęć, by poszerzyć zasięg swojego sensorycznego wykrywania. Po kilkunastu sekundach postanowiła zaryzykować i ruszyć w kierunku wąwozu. Znajdowało się tam kilka źródełek chakry, które wskazywały na poziom Geninów. Biorąc jednak pod uwagę zakończone Chunin Exam, nie zdziwiłaby się, jakby kilku z nich było świeżo upieczonymi Chuninami. Konoha? Iwa? Oto? Przedstawicieli tych wiosek się spodziewała, gdzie sama obecnie ze swoją opaską na biodrze uchodziła za żołnierza liścia.
Dojście do celu przy narzuconym tempie było prostą zabawą i już po krótkiej chwili do jej uszu dotarły z oddali śpiewy. Ktoś najwidoczniej się świetnie bawił, co tylko zachęciło ją by się zbliżyć. Spokojnym krokiem stąpała po kamiennej posadzce, by zaraz wyłonić się grupce zza pobliskiej skały. Uśmiechnęła się i odparła do najbliższej osoby:
-Impreza zamknięta czy każdy może dołączyć? - lekkość tonu sugerowało rozluźnienie i pozytywny humor. Nie ukrywała swojej chakry, chodź mogła. Widok tańca lekko ją zaskoczył, szczególnie niektóre wykonywane ruchy w kierunku nieznajomego chłopaka. Widać niektórzy brali sobie do serca nawiązywanie pozytywnych stosunków z innymi ninja.

Spoiler:
ObrazekMeitonObrazek
Spoiler:
 
Posty: 724
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Nukenin
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Wąwóz

Postprzez Inaryu » 29 lis 2017, o 00:41

Inaryu w aktualnym czasie pluł zawartością butelki od Yoshiego kiedy to zostało w jego a raczej grupki osób skierowane pytanie. Otarł swoje usta z kropel wody, które mu na nich zostały za pomocą swojej ręki a następnie spoglądnął na Yami, która stała sobie u góry. -Nie mnie pytaj a ją. wskazał na... no właśnie na którą. Na obie Mihye, które w aktualnym momencie tańczyły i śpiewały -Ja tutaj tylko pilnuję aby te gupki się nie pozabijały uniósł dłonie na poziom swoich ramion na znak bezsilności, podnosząc brwi w górę i przymykając na chwilę oczy. W tym czasie pewnie dalej trwały tańce a sam Inaryu trzymał w dłoni buteleczkę z substancją nieznane pochodzenia od Yoshiego.
UWAGA MOJA POSTAĆ POSIADA NA LEWYM OKU LOKALIZATOR
 
Posty: 229
Dołączył(a): 16 lip 2017, o 14:37
Ranga: Chūnin

Re: Wąwóz

Postprzez Haru Yoshi » 29 lis 2017, o 01:07

Yoshi bawił się w najlepsze, nie wiedział ile osób tańczyło, ważne, że on jak i Mihye dobrze się bawili. Alkohol i dodatkowe piruety w które wprowadzała go dziewczyna jeszcze bardziej sprawiały, że chłopakowi kręciło się w głowie. Na szczęście umiejętności Yoshiego nie pozwalały mu się wywrócić, mimo, że momentami było naprawdę blisko. Kątem oka Haru zauważył, że Inaryu dalej nie dał się wciągnąć do zabawy, no cóż... Zdecydowanie za mało sake.

Genin stracił poczucie czasu, wiadomo, że było już ciemno, na niebie widać było mnóstwo wszelakich iluminacji w dodatku ten księżyc który oświetlał cały wąwóz. Aż w koncu Yoshiego przeszedł dreszcz po tym jak dziewczyna delikatnie przejechała chłopakowi po karku. Zdecydowanie pobudzające uczucie. Potem złączyli się plecami, całkiem dziwne ewolucje ale kto by się przejmował układem, widać, że to Mihye prowadziła ten taniec, Yoshi był tylko prowadzony. W końcu poczuł jak dziewczyna osuwa mu się po plecach, natychmiast się obrócił, złapał dziewczynę za biodra i pomógł jej stanąć na proste nogi, potem obrócił ją tak aby stali twarzą w twarz - W końcu się bawimy - uśmiechnął się do dziewczyny, byli naprawdę blisko siebie. Ta chwila była naprawdę magiczna.

Nagle przyszła nowa osóbka, Yoshi pierwszy raz widział tę dziewczynę, ale w końcu impreza była ogólnodostępna więc nie miał nic przeciwko aby się do nich dołączyła.

 
Posty: 298
Dołączył(a): 18 lip 2017, o 02:53
Ranga: Chūnin

Re: Wąwóz

Postprzez Inuzuka Mihye » 29 lis 2017, o 01:21

Zabawa trwała w najlepsze, mimo, że Rin ich opuściła, to jakoś nie bardzo odczuwała jej braku. Wyborowym towarzystwem okazali się sami faceci i pies, który pod koniec dzikiego tańca zmienił się z powrotem w swoją zwierzęcą formę. Kiedy Haru ją złapał, pomógł wstać i wyszczerzył się ona zrobiła dokładnie to samo zaciskając mocno powieki. Podrapała się w potylicę, a całą akcję przerwała nowa osoba.
- Jasne, czemu nie, to nie jest impreza zamknięta - spojrzała chwilę na nią, a później przeniosła znowu wzrok na Yoshiego. - Wybacz, było przynajmniej śmiesznie, a śpiewać nie umiem zbyt dobrze. Przepraszam za wasze krwawiące uszy - wyszczerzyła się do reszty współbiesiadników. Kyo najszybciej zainteresował się dziewczyną, stulił po sobie uszy i schował się za nogami Mihye, jakby coś mu groziło.
- Ej co jest? - podniosła go na ręce i posadziła na głowie. Psiak nieco się telepał i popiskiwał. Chyba był zaniepokojony pojawieniem się nieznanej dziewczyny. Czasami po prostu histeryzował. - Jak cię zwą? - spytała się Saiko i zmierzyła ją wzrokiem. Chyba była młodsza od Rin, wolała nie demoralizować młodzieży zachowaniem Haru, który pił, nie potrzebowała kłopotów, a pewnie i tak będzie musiała go odprowadzić do akademii.
나 말이야
못다 핀 꽃 한 송이야


Obrazek

BANK
PZ
Prowadzę misje z zakresu D-B
Moderuje dział Kart Postaci
 
Posty: 893
Dołączył(a): 21 gru 2016, o 01:51
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Wąwóz

Postprzez Haru Yoshi » 29 lis 2017, o 01:39

To była ta chwila, zaciśnięte powieki Mihye, bliskość, to było to! Magiczność tej nocy miała znaleźć ujście w ciągu kilku kolejnych sekund. Haru myślami był już w innym świecie kiedy to nagle jedna Mihye zamieniła się z powrotem w psa. Coś się musiało stać bo pies, zaniepokoił się kiedy to nowa osoba przybyła do prowizorycznego obozowiska. W ciągu następnych kilku chwil Yoshi nieco otrzeźwiał mimo, że wciąż miał w sobie alkohol. Wcześniej magiczna noc stawała się tą zwyczajną. Dziewczyna przejęła się zachowaniem psa i zaraz podniosła go na ręce chcąc go uspokoić. Yoshi obócił się w stronę małej dziewczynki, również zaciekawił się jej imieniem.

 
Posty: 298
Dołączył(a): 18 lip 2017, o 02:53
Ranga: Chūnin

Re: Wąwóz

Postprzez Yami Saiko » 29 lis 2017, o 01:49

Pierwsza osoba, która się do niej odezwała był nieznany chłopak prawdopodobnie w takim samym wieku co Saiko. Kolejne jednostki po chwili stwierdziły tę samą wersję, co było przyzwoleniem na dołączenie. Uśmiechnęła się szeroko, by usiąść na pobliskim kamieniu. Przydałoby się jakieś ognisko patrząc na sam fakt, że niedługo będą siedzieć po ciemku.
Interesujące było to, że część grupki się bawiła a np. taki rówieśnik co jej odpowiedział, jawnie przyznał się do swojej funkcji. Zamiast się rozluźnić, pilnował by pozostali nie szaleli. Poziom chakry każdej znajdującej się tu osoby wyczuwała, lecz nie wiedziała jakimi zdolnościami dysponują i kto tak naprawdę nad kim miał przewagę. Był to jednak temat poboczny, który niespecjalnie miał jakąś teraz większą wagę.

Starszy czarnowłosy był w pełni zaangażowany tańcem z wyśpiewaną kunoichi i zapewne trwałoby to dłużej, gdyby nie reakcja pobliskiego szczeniaka. Z zainteresowaniem spojrzała na niego, który zdawał się być wybity z atmosfery i wręcz czymś przerażony. Co mogło być tego powodem? Ona sama? Przypuszczenia potwierdziły się, kiedy dziewczyna o czekoladowych włosach zaprzestała potańcówki by zadać pytane. Trochę to zaskoczyło Saiko, niemniej odpowiedziała wesoło:
-Yami Saiko, kunoichi Konohagakure no Sato. Miło mi was poznać i mam nadzieję, że nic złego nie zrobiłam? Wszystko z nim w porządku? - tonację miała przyjemną i pozytywną, zupełnie jakby przypuszczenia psiaka nie były spowodowane jej obecnością. Pytanie zaś tyczyło się oczywiście zwierzątka.
ObrazekMeitonObrazek
Spoiler:
 
Posty: 724
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Nukenin
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Wąwóz

Postprzez Inaryu » 29 lis 2017, o 02:09

Yoshi i Mihye bardzo się do siebie zbliżyli podczas tańca co w sumie średnio interesowało samego Inaryu'a, który przerzucił swoją uwagę na kunoichi, która wyglądała na uroczą dziewczynkę, która wydawała się nie mieć złych zamiarów względem grupy. Niestety dla Yoshiego zabawa się póki co skończyła gdyż piesio Mihye spanikował a ta wzięła go na ręce a potem na głowę. Inaryu spoglądnął na szczeniaka i zaczął się nerwowo rozglądać po okolicy w poszukiwaniu ewentualnych celów jednak takowych najprawdopodobniej nie znalazł. Hmm, to jej sprawka? - Pomyślał Inaryu spoglądając na Yami A może to Mumei użył jednej ze swoich technik? w dalszym ciagu myślał do siebie, w końcu Mumeia sporo nie było, możliwe, że nawet ich wystawił. Stał tak patrząc się przez chwilę na Yami kiedy ta spokojnie zeszła i usiadła sobie na kamieniu oraz przedstawiła się. Ten tylko kiwnął do niej głową na znak przywitania jednak był cicho. Cały czas rozglądał się do czasu aż psiak nie przestał się bać.
UWAGA MOJA POSTAĆ POSIADA NA LEWYM OKU LOKALIZATOR
 
Posty: 229
Dołączył(a): 16 lip 2017, o 14:37
Ranga: Chūnin

Re: Wąwóz

Postprzez Inuzuka Mihye » 29 lis 2017, o 02:19

Kyoru, zasłonił oczy łapami i zaczął dygotać bardziej, kiedy dziewczyna przemówiła. Może uspokoiło to większość grupy, lecz pies był pełen obaw i nie zamierzał odpuścić tak łatwo.
- Misja, Iwa, pamiętasz?- nawiązał do jednej z pierwszych misji nerwowym głosem nadal nie potrafiąc poprawnie konstruować zdań w ludzkim języku. - Duża chakra - zsuną się w głąb kaptura i trząsł się dalej. Ostatnie słowa wypowiedział półszeptem. Jak mogła nie pamiętać tej pamiętnej misji, gdzie prawie zginęła i majaczyła. To był jakiś członek klanu Yuki, a ona się tak nie nazywała.
- Ej - sięgnęła do kaptura i usiadła nieco dalej na kamieniu by nie stresować swoje go przyjaciela. Położyła go na kolanach drapiąc za uchem i próbując go uspokoić. Psiak nerwowo oblizywał nos próbując wrócić do pierwotnego stanu, jednak nadal był rozdygotany.
- Ma coś- wydukał i wtulił się w jeansową kurtkę chowając pod pachą nos. Ewidentnie odciął się od reszty w najbezpieczniejszym dla niego schronieniu, które poznał już od szczeniaka.
- Ale wiesz, że może być dobrą osobą? - zagaiła do psa głaszcząc jego futro na plecach. - Może opowiedz coś o sobie, co cię sprowadza do Iwy? Czasami bywa nerwowy i wie o ludziach więcej niż ja, więc może trochę przez mówienie go uspokoisz?- zasugerowała młoda Inuzuka do Saiko.
나 말이야
못다 핀 꽃 한 송이야


Obrazek

BANK
PZ
Prowadzę misje z zakresu D-B
Moderuje dział Kart Postaci
 
Posty: 893
Dołączył(a): 21 gru 2016, o 01:51
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Wąwóz

Postprzez Yami Saiko » 29 lis 2017, o 02:43

Reakcja psiaka najwidoczniej wystarczyła, by przerwać rozkręcającą się imprezę. Była tym zaskoczona, szczególnie kiedy cała uwaga skupiła się właśnie na niej. Czyżby szczeniak był w stanie widzieć bądź wyczuć więcej, niż pierwotnie człowiek mógłby założyć? Była w posiadaniu specjalnego paktu, dlatego doskonale znała siłę zwierząt i akceptowała ich zdolności. Najwidoczniej stworzonko musiało także być przypisane do tej samej lub podobnej kategorii. Uśmiechnęła się mimo wszystko, nie będąc tak naprawdę niczemu winna. Kunoichi zadała pytania, brunetka zaś odparła luźnie:
-Hmm... uwielbiam chichi-dango, smaku alkoholu jeszcze nie poznałam, kocham futrzane stworzonka... a co do swojej obecności w Iwagakure no Sato, liczyłam na ujrzenie obecnego Chunin Exam, lecz niestety nie zdążyłam na widowisko. Dużo się działo? - zapytała zaciekawiona, chcąc poznać opinie pozostałych by zaraz dodać -Chyba, że chcesz wiedzieć coś innego? - była ciekawa, czy była to zwykła towarzyska rozmowa czy jednak zaczynało to wszystko zmieniać się w przesłuchanie. Wstała mimo wszystko, by podejść do nowo poznanej osoby, by po chwili kucnąć i spojrzeć się na malucha -Jak się wabi? - wstrzymała się na razie z jakimkolwiek głaskaniem. Dystans był bliski, lecz zachowanie nie wskazywało na próbę ataku a odpowiednia przestrzeń została zachowana. Nie chciała nikogo prowokować, zwłaszcza zestresowanego pupilka.
ObrazekMeitonObrazek
Spoiler:
 
Posty: 724
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Nukenin
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Wąwóz

Postprzez Inuzuka Mihye » 29 lis 2017, o 02:53

Mihye nie mogła ignorować tego co pies powiedział, brała jednak na jego słowa dużo poprawkę. Mógł mieć rację co do tego, że ma ogromne pokłady chakry przewyższające jej czy innych towarzyszy, ale w świecie ninja już tak było, że dzieci młodsze nawet od tej nowej mogły urodzić się z niesamowitym talentem.
- Ja generalnie lubię mięso- rzuciła dosyć zdawkowo do dziewczyny. - Nigdy cię nie widziałam w Konosze - wyznała. Raczej nie chciała wiedzieć co w zwyczaju ma pijać nieznajoma czy co jadać. Chodziło jej o bardziej sprecyzowane informacje. - Pochodzisz z jakiegoś klanu? - wypaliła nie mogąc znieść tego, że mogła nie znać kogokolwiek, kto należałby do jej wioski. Wytworzyło się dziwne napięcie między tą całą trójką, a nasiliło gdy tylko dziewczyna podeszła.
- Idź stąd- burknął wtulony w Mihye pies. Chuuninka pokręciła głową przecząco. - Odsuń się, stresuje się bardziej, musi się z tobą oswoić, a skracanie dystansu na siłę spowoduje albo ucieczkę albo agresję i odgryzie ci nos - próbowała jakoś żartobliwie załagodzić sytuację. Kyoru spojrzał na nią zza fałdy kurtki. Oczy miał przerażone, lękliwe. Chciał by go czym prędzej przestać niepokoić.
- Ma na imię Kyoru, mimo lat jest nadal szczeniakiem, jest rasą wolno dorastającą, dlatego pewnych rzeczy może nie rozumieć i nadal zachować się głupio - opowiedziała nieco więcej o swoim pupilu, który ponownie schował nos pod pachę i zaczął lizać Mihye po ramieniu od wewnętrznej strony.
나 말이야
못다 핀 꽃 한 송이야


Obrazek

BANK
PZ
Prowadzę misje z zakresu D-B
Moderuje dział Kart Postaci
 
Posty: 893
Dołączył(a): 21 gru 2016, o 01:51
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Wąwóz

Postprzez Yami Saiko » 29 lis 2017, o 03:22

Wysłuchała odpowiedzi kunoichi, która uwzględniła informacje w postaci jakie posiłki preferuje, zapytanie co do rodziny Saiko oraz ostrzeżenie co do zachowania względem szczeniaka. Brunetka kiwnęła głową, by powrócić na pobliski kamień. Usiadła wygodnie i uśmiechnęła się:
-Wybacz, nie bardzo wiem jak zachować się przy psach. - skomentowała, nie będąc nic a nic zdziwiona samym faktem, że stworzonko przemówiło ludzkim głosem. Zupełnie, jakby była do tego przyzwyczajona. Zachowanie Yami jednak wskazywało na to, że nie czuje się nieswojo w stosunku do takich zwierzęcych towarzyszy. Na wytłumaczenie odparła beztrosko -Nie musisz za nic przepraszać. Trzeba czasu by się przyzwyczaić.. - przerwała, zerkając na pozostałych, chcąc sprawdzić jak do tego podchodzą. Nie chciała jednak pozostawić pytania bez odpowiedzi -Klan Yami. Niezbyt mnie dziwi to, że się nie znamy. Wioska jest duża a zapewne różnica w randze swoje robi. - zaśmiała się delikatnie, tłumacząc nieporozumienie. Jeżeli rzeczywiście mówiła prawdę, wszystko mogło się zgadzać. Jaki kontakt mogli mieć Genini czy Chunnini z Tokubetsu Joninami lub samymi Joninami, kiedy ta druga grupa często wybywała z wioski na specjalne misje, która oprócz trudności wymagały ogrom poświęconego czasu?
ObrazekMeitonObrazek
Spoiler:
 
Posty: 724
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Nukenin
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Iwagakure no Sato

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron