Pole treningowe ogólnodostępne

Obrazek
Iwagakure no Sato jest ukrytą wioska Kraju Ziemi. Znana z wyśmienitych użytkowników Dotonu jak i klanów o wyjątkowych zdolnościach Kekkei Genkai. Jest jedną z pięciu głównych sił militarnych świata shinobi. Władana jest przez Tsuchikage.
Obrazek
Obrazek

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Pole treningowe ogólnodostępne

Postprzez Sabataya Aramil » 7 gru 2015, o 23:39

Dość spory teren niedaleko akademii shinobii. Zawierał niemal wszystko co tylko mógł sobie wymarzyć shinobi. Od kukieł treningowych po mały zbiornik wody. Mimo to dość niewiele osób przychodziło w to miejsce. Studenci akademii rzadko nadprogramowo tu ćwiczyli, natomiast pełnoprawni shinobi woleli trenować w bardziej ustronnych miejscach.

Aramil nie mógł odnaleźć się w tej nowej wiosce. Nigdzie nie mógł znaleźć odpowiednich warunków dla swoich treningów. Zdesperowany do najwyższego stopnia używał nawet Tsuchigena do zlokalizowania najlepszego miejsca. No i udało mu się. Taki odludny spory plac treningowy był idealnym miejscem do nauki nowej techniki. Było to Mizutensou no Jutsu, jedno z podstawowych jutsu suitonu. Mimo to była to technika niezwykle przydatna i genin z ochotą przystąpił do treningu. Już potrafił dość dobrze manipulować chakrą suitonu, więc nie miał dużych problemów z opanowaniem tej techniki. Po kilku próbach udało mu się wtopić w wodne oczko, całkowicie w nim ukrywając.

Zaraz potem przystapił do kolejnego treningu. Tym razem również pragnął opanować podstawową technikę suitonu. Takitsubo no Jutsu była nazywana techniką wyjściową dla użytkowników wodnych technik. Pozwalała na utworzenie źródła wody co było niezbędne do skutecznego używania technik. Aramil od razu wziął się do pracy składając kilka pieczęci i koncentrując swą chakrę. Ta technika była nieco trudniejsza i opanowanie jej zajęło mu trochę czasu. Po pewnym czasie zaczął jednak skutecznie wywoływać "gejzery wody", które umożliwiały mu użycie innych technik.

Po treningu przysiadł na jednej z ławek pragnąc nieco odpocząć, w końcu mu się należało. Spoglądał w dal gdzieś nad wioską w duchu zastanawiając się co teraz będzie. To wszystko potoczyło się tak szybko i dopiero teraz zatęsknił za wioską mgły.
 
Posty: 119
Dołączył(a): 31 paź 2015, o 22:19
Ranga: Genin

Re: Pole treningowe ogólnodostępne

Postprzez Ryūdōin Hishimaru » 8 gru 2015, o 10:35

Hishimaru po chwili przedzierania się przez ulice nieznanej mu wioski trafił w pewnym momencie na pole treningowe. Co go tu ściągnęło? Najpewniej przypadek, w którym nie można dopatrywać się czyjejś ingerencji. A może jego umiłowanie do treningu go tu zaprowadziło?

Na placu dostrzegł jakiegoś shinobi. Był on może o kilka lat starszy od Hishi'ego, trudno było ocenić - stał do chłopaka bokiem. Miał na sobie jakiś granatowy strój, wyróżniający się nieco spośród ubrań innych widzianych przez Kumończyka mieszkańców Wioski Skały. Może był uchodźcą, tak jak Hishimaru? W każdym razie stał na placu i... stał. Tylko tyle. Jego sylwetka kilka razy zafalowała, Ryū uznał to jednak za efekt zmęczenia, zwykłe złudzenie optyczne. Nagle głowa nieznajomego zaczęła się obniżać. Czyżby się przewrócił? Nie, to nie to, on jakby... zapadał się w wodzie oczka wodnego koło jego stóp. Zniknął całkowicie, po czym wynurzył się z powrotem. Co to za forma treningu?

Mężczyzna zaczął składać pieczęci. Po chwili obserwacji Hishi mógł dostrzec, że pieczęci te powtarzają się w kilku seriach - Dzik, Pies, Baran, przerwa, Dzik, Pies, Baran, przerwa. I tak w kółko. Jakiś efekt? Początkowo żaden. Ryū już chciał sobie pójść, gdy nagle, nie wiadomo skąd, na placu pojawiło się dodatkowe źródło wody, niewielki wodospad. Tym razem Hishimaru zdobył pewność, że ten osobnik jest ninja. Może uda mu się czegoś od niego nauczyć, albo chociaż nawiązać jakąś znajomość?
Podszedł do ninja, który zdążył już usiąść na ławce i zapatrzyć się w dal.

-Nie jesteś stąd, prawda? - zapytał Hishi o pierwszą rzecz, jaka przyszła mu do głowy.
Inne postaci: Aburame Manabu
Przywołanie: link

Samozwańczy Rzecznik Praw Gracza
URLOP 9.10.2017 - 13.10.2017
 
Posty: 737
Dołączył(a): 1 wrz 2015, o 00:26
Ranga: Chūnin

Re: Pole treningowe ogólnodostępne

Postprzez Sabataya Aramil » 8 gru 2015, o 16:23

Aramil przymknął oczy odwracając twarz w kierunku nieba, jak gdyby chciał złapać opaleniznę na niezamaskowanej części twarzy. Jednakże nie było mu dane długo odpoczywać. Zamrugał kilka razy spoglądając na chłopaka, który go zaczepił.
-Ja?-Zapytał nieco rozproszony mierząc wzrokiem genina. Nie był pewien czy powinien rozpoznać tego osobnika. Po chwili milczenia i dedukcji stwierdził, że szukający znajomych shinobii pewnie też nie należał do tej wioski.
-Nie, należałem do Kirigakure, ale cały mój klan przeniósł się tutaj więc... Jestem i ja. A co z Tobą?Dodał zakładając, że Hishimaru też znalazł się w iwagakure z powodu przesiedlenia.
 
Posty: 119
Dołączył(a): 31 paź 2015, o 22:19
Ranga: Genin

Re: Pole treningowe ogólnodostępne

Postprzez Ryūdōin Hishimaru » 8 gru 2015, o 20:19

Hishimaru spojrzał badawczo na mężczyznę siedzącego na ławce na placu treningowym. Zastanawiał się, jakim był on typem człowieka. Może był przyjacielski, może agresywny, a może asertywny - nie sposób było zgadnąć. Pod wpływem nagłego impulsu Hishi postanowił wyjawić nieznajomemu swoje imię, co mogło nie być najmądrzejszym posunięciem. Może jednak pomoże nawiązać rozmowę.

- Nazywam się Hishimaru. Tak jak ty, nie jestem stąd. Pytasz, jaka jest moja wioska? Cóż, trudno powiedzieć. Teraz przebywam w Iwie. Pochodzę z Wioski Chmury, a jestem ninja Konohagakure. Dość zawiła sytuacja, nieprawdaż? - wypowiedział pogodnym głosem Hishi. Po chwili dodał jeszcze - Widziałem fragment twojego treningu. Każda osoba która wylewa pot i łzy na treningach ma moje pełne uznanie. To ćwiczenia są bowiem jedyną rzeczą, która może pomóc wyzwolić naszą prawdziwą siłę!

Być może wypowiedział ostatnie zdanie nieco zbyt głośno. Wierzył jednak w te słowa całym swoim jestestwem i wkładał w nie całe swoje serce. Tak samo jak przy każdym treningu. Czy i ten mężczyzna jest mu bratem w przekonaniach?
Inne postaci: Aburame Manabu
Przywołanie: link

Samozwańczy Rzecznik Praw Gracza
URLOP 9.10.2017 - 13.10.2017
 
Posty: 737
Dołączył(a): 1 wrz 2015, o 00:26
Ranga: Chūnin

Re: Pole treningowe ogólnodostępne

Postprzez Sabataya Aramil » 9 gru 2015, o 23:10

/Sorki, już powinienem normalnie odpisywać teraz :D/
Aramil odpowiedział młodzieńcowi równie badawczym spojrzeniem. Sam z pewnością należał do typowego przedstawiciela asertywnych i cichych shinobich. Wypadek, który wydarzył się kilka lat temu oszpecił jego twarz. Zaufał swym towarzyszą misji i dostał za swoje. Teraz jego sceptycyzm bił chłodno jego rozmówcę.
-Aramil...-Odpowiedział mierząc genina i zastanawiając się ile prawdy jest w jego słowach.-No nieco się sytuacja skomplikowała nieprawdaż? Kiedyś będą to nazywać wielką migracją Shinobi.
Powiedział spokojnie odwracając na moment spojrzenie. Nie miał nic przeciwko swemu rozmówcy. Po prostu nie czuł się zbyt dobrze opowiadając historię życia nieznajomemu. Na słowa Hishimaru zaśmiał się lekko
-Dość pompatyczne nie sądzisz?- Znowu spojrzał na shinobiego z konohy. -Chociaż takim jak ja pozostaje tylko wiara w te słowa.
No cóż miał pecha należeć do tak zwanych beztalenci. Zawsze musiał trenować ciężej a rezultaty jego pracy były gorsze niż innych. Nie narzekał jednak na to. Uczyło to charakteru.
-Więc co Cię tu sprowadza?
 
Posty: 119
Dołączył(a): 31 paź 2015, o 22:19
Ranga: Genin

Re: Pole treningowe ogólnodostępne

Postprzez Ryūdōin Hishimaru » 11 gru 2015, o 20:46

Hishimaru zacisnął zęby, gdy usłyszał śmiech będący reakcją na jego słowa. Jak on mógł! Czyżby gardził treningiem? Na szczęście wątpliwości Hishi'ego rozwiały kolejne słowa nieznajomego. Choć wciąż miał mu trochę za złe za określenie jego poglądów mianem "pompatycznych". Druga sprawa, że nie wiedział co to znaczy. Ale brzmiało niemiło.

Hishimaru odskoczył kilka metrów do tyłu, wykonując w powietrzu salto. Ustawił się w bojowej pozycji z prawą nogą bardziej z przodu i podniesioną gardą. Dłonie miał jednak otwarte, nie zaciśnięte w pięści. Zgiął za to palce w połowie ich długości, upodabniając je do "szponów".

- Podoba mi się twój zapał i płynąca w twych żyłach gorąca krew! - powiedział głośno i z pasją - Poznaj Białą Bestię Konohy, rozdzierającą swym rykiem skały, żelazo i mgłę! Ja, Biała Bestia Konohy wyzywam cię na pojedynek, który sprawdzi, kto z nas ma w sobie więcej pasji! Jutro, w samo południe zmierzymy się tu z sobą, jak mężczyzna z mężczyzną i poznamy się nawzajem w walce! Co ty na to?

Hishimaru mówił, myśląc dopiero kilka chwil po słowach. Zamierzał dać się ponieść pasji!
Inne postaci: Aburame Manabu
Przywołanie: link

Samozwańczy Rzecznik Praw Gracza
URLOP 9.10.2017 - 13.10.2017
 
Posty: 737
Dołączył(a): 1 wrz 2015, o 00:26
Ranga: Chūnin

Re: Pole treningowe ogólnodostępne

Postprzez Sabataya Aramil » 11 gru 2015, o 22:14

No niestety, Aramil nie był najmilszym gościem w tej wiosce. Prawdę mówiąc jako sierota nie otrzymywał zbyt wiele empatii od innych, a koleje losu tylko pogłębiły w nim skrytość i asertywność. Nie żeby był taki z natury, po prostu brakowało mu tych społecznych umiejętności. Uniósł głowę podążając spojrzeniem za chłopakiem. Przez myśl przeszła mu myśl, że zaraz na niego się rzuci. Szybko jednak chłodna logika kazała mu odrzuci taki pomysł. Chociaż chyba wolałby stanąć z nim oko w oko w szrankach niż musieć jeszcze raz słuchać tej żywiołowej przemowy.
-Białą Bestię...Powtórzył powoli oszołomiony tą sytuacją. Na całe szczęście jego twarz była zasłonięta bo w przeciwnym wypadku widać by było, że ma dość głupi wyraz twarzy. Przez chwilę nie odzywał się wpatrując się w młodzieńca wypełnionego energią. Wydawało się jakby coś w duchu rozmawiał i faktycznie zastanawiał się czy w ogóle warto próbować mu odmówić.
-No dobra...-Odpowiedział w końcu mając nadzieję, że nie zapomni unikać tego miejsca przez cały jutrzejszy dzień.-Ale bestia, serio...-Dodał po chwili ale raczej do siebie niż do niego nieco rozbawiony.
 
Posty: 119
Dołączył(a): 31 paź 2015, o 22:19
Ranga: Genin

Re: Pole treningowe ogólnodostępne

Postprzez Ryūdōin Hishimaru » 11 gru 2015, o 22:50

-TAK! - wrzasnął Hishimaru. Był przepełniony energią i pasją. Nareszcie jakaś walka! Czekał na tę chwilę dużo czasu... i poczeka jeszcze dzień.

- Arigatou Gozaimasu - powiedział Hishi, klękając nagle przed Aramilem i przyjmując pozycję dziękczymną. - dzięki tobie mam kolejną motywację, by trenować jak najwięcej! Do jutrzejszego dnia będę cztery, nie, pięć razy silniejszy! A teraz naprzód!

Po wypowiedzeniu tych kilku słów, Hishimaru powstał, a w jego oczach zalśniły płomienie pasji. Walka nazajutrz była świetnym powodem do trenowania jeszcze ciężej niż zwykle. Tylko od czego by tu zacząć... może od teorii? Tak, najpierw pół godziny teorii, a potem kilkanaście godzin ćwiczeń fizycznych. Gdy tylko to postanowił, pożegnał się szybko z Aramilem, po czym pognał przez Iwę w poszukiwaniu jakiegoś miejsca do ćwiczenia swojego umysłu.

[z/t]
Inne postaci: Aburame Manabu
Przywołanie: link

Samozwańczy Rzecznik Praw Gracza
URLOP 9.10.2017 - 13.10.2017
 
Posty: 737
Dołączył(a): 1 wrz 2015, o 00:26
Ranga: Chūnin

Re: Pole treningowe ogólnodostępne

Postprzez Suzuko Murai » 13 mar 2016, o 16:51

Ostatnia misja, a raczej walka o przeżycie uzmysłowiła Suzuko, że nie przeżyje w tym świecie, jeśli nie stanie się silniejszy. Długo szukał technik, które będą odpowiednia dla niego. Nie potrafił materializować kryształów, ani wypluwać gorącej lawy. Nie potrafił też chować się w ziemi. Lecz pamiętał jak w akademii nauczyciel chwalił go podczas szkolenia techniki kai i stwierdził, że ma naturalny talent w genjutsu. W bibliotece odnalazł trzy zwoje z najłatwiejszymi technikami Genjutsu. Kasumi Jūsha no Jutsu, Magen: Narakumi no Jutsu i Suzu no Oto. Następnie wystarczyło znaleźć odpowiednie miejsce do treningów. Jako takie wybrał ogólnodostępne pola treningowe. Było to dobrze zaopatrzone miejsce, ale przede wszystkim można było spotkać tutaj ludzi, a jak najlepiej trenować genjutsu jak nie na innych osobach?

Do pomocy zgłosiło się dwóch innych geninów, którzy niedawno skończyli akademię. Na pierwszy raz poszła technika Kasumi Jūsha no Jutsu. Murai złożył pieczęć tygrysa i wytworzył dwa swoje klony. Teraz zadaniem studentów było odnalezienie prawdziwego Muraia. Chłopaki głowili się przez dobre kilkanaście minut, atakowali co chwilę jednego z klonów, lecz nie mogli go odnaleźć. Sytuacja dla geninów pogarszała się z minuty na minutę, ponieważ klony rozdzielały się na coraz nowsze. W końcu Murai, ze śmiechem uwolnił swoją technikę.

Przyszedł czas na drugą technikę, na Magen: Narakumi no Jutsu. Do tej techniki potrzebny był tylko jeden ze studentów. Najpierw Murai wysłuchał jego opowieści o jednym ze strasznych wydarzeń w jego życiu. Następnie wpatrując się w jego oczy, złożył pieczęci Węża i Szczura, wysyłając jednocześnie do jego mózgu impuls chakry, w którym zakotwiczył obraz najgorszego horroru jaki przeżył chłopak. Nie trwało to zbyt długo, gdy chłopak padł na ziemię wrzeszcząc, czym zwrócił uwagę innych zebranych. Murai uwolnił więc chłopaka z iluzji, lecz był zadowolony z otrzymanego efektu.

Pozostała jeszcze trzecia technika, Suzu no Oto. Do tej techniki musiał skorzystać z małego magazynku, z którego wyciągnął kilka dzwoneczków i kunaie. Przymocował dzwoneczki do kunaiów i stanął naprzeciwko pomagających mu w treningu geninów i zaczął składać pieczęci, Węża i szczura, jednocześnie dzwoniąc dzwoneczkami. Chłopcy nagle zaczęli się rozglądać wokół siebie, zupełnie jak gdyby byli otoczeni przez tłum Muraiów. Suzuko zakończył wykonywanie techniki. Zadowolony podziękował geninom za pomoc i udał się do domu.
 
Posty: 828
Dołączył(a): 25 lut 2016, o 13:45
Ranga: Tokubetsu Jōnin
Specjalna Ranga: ANBU

Re: Pole treningowe ogólnodostępne

Postprzez Suzuko Murai » 21 mar 2016, o 16:54

Murai był niesamowicie podekscytowany tego dnia. Dostał pozwolenie na przystąpienie do egzaminu na chunina, a przecież nie miał jakiegoś niezwykłego stażu. Do wyruszenia zostało bardzo niewiele czasu, a przecież nie mógł pojawić się na egzaminie w aktualnym stanie, musiał się przygotować, a jaki jest lepszy sposób na przygotowanie się, jak nie nauka nowych technik?
Pole treningowe jak zwykle nie było okupowane przez duże ilości shinobi, lecz było to na rękę Suzuko, dziś przyszedł tutaj ze swoim byłym nauczycielem, Junichim Handa. Miał on mu pomóc w dzisiejszym treningu.


-----------------------------------------

Murai będąc na ostatniej misji z Shingo stwierdził, że również i on chce opanować jutsu natury. By osiągnąć ten cel potrzebował do pomocy, kogoś doświadczonego, kogoś takiego jak jego były nauczyciel. Pan Handa na dzisiejszy trening przyniósł kilka karteczek papieru. Wyjaśnił on Suzuko zasadę ich działania i podał mu jedną z nich w dłoń. Suzuko zgodnie z poleceniami skupił swoją chakrę na karteczce. Reakcja była natychmiastowa, karteczka wygniotła się. Nauczyciel klepnął Suzuko w ramię, tłumacząc, że jest on naturalnym użytkownikiem Raitonu.


-----------------------------------------

Pierwszą techniką jaką miał opanować było Dendō Hando. Technika prosta, o niezbyt wysokich obrażeniach, lecz potrafiąca sparaliżować przeciwnika. Jedyne co musiał zrobić Murai, to skupić swoją chakrę natury wokół swych dłoni i uderzać w przeciwnika. Łatwiej powiedzieć, niż zrobić. Sama umiejętność wytworzenia chakry natury zajęła Suzuko kilka godzin, lecz w końcu udało mu się. Gdy wokół jego dłoni zaczęły pojawiać się wyładowania elektryczne zaatakował swojego nauczyciela. Ten bronił się bez większych problemów, lecz widać było jak zaciska zęby za każdym razem gdy dłonie Muraia spotykały się z jego ciałem.


Nauka techniki : Dendō Hando; Raiton D; 6PN

Kolejną techniką Raitonu było Raiseishi. Technika zasadniczo taka sama jak poprzednia, lecz tym razem skupioną w dłoniach chakrę raitonu przesyłało się do metalowej broni. Dzięki opanowaniu Dendō Hando Suzuko nie miał większych problemów z tą techniką. Już po kilku próbach mógł śmigać ze swoim wakazishi, pokrytym wyładowaniami elektrycznymi.


Nauka techniki : Raiseishi; Raiton D; 6PN
Ostatnio edytowano 21 mar 2016, o 17:05 przez Suzuko Murai, łącznie edytowano 1 raz
 
Posty: 828
Dołączył(a): 25 lut 2016, o 13:45
Ranga: Tokubetsu Jōnin
Specjalna Ranga: ANBU

Re: Pole treningowe ogólnodostępne

Postprzez Suzuko Murai » 21 mar 2016, o 16:56

Suzuko opanował już podstawowe techniki Raitonu. Lecz nie był zadowolony ze wzrostu swej siły, wszystko wskazywało na to, że nie miał wyboru i musiał oprzeć swą taktykę na tym co wychodziło mu najlepiej, genjutsu. Ofiarą jego nowych technik miał być Pan Handa, a na pierwszy ogień miała pójść technika Magen: Jigoku Kōka no Jutsu. Suzuko złożył dość dużą ilość pieczęci, jednocześnie wysyłając do umysłu przeciwnika impuls chakry. Następnie przyłożył swoje dłonie do ust i dmuchnął przez nie, tworząc iluzję ogromnej kuli ognistej pędzącej w kierunku nauczyciela. Ten wybronił się z iluzji za pomocą Kai, lecz Muraiowi wydawało się, że widzi jak po czole Hanady spływa pot.


Nauka techniki: Magen: Jigoku Kōka no Jutsu; Genjutsu C; 5PN

Drugą z ćwiczonych technik Genjutsu było Hana Kahen Tōsō. Czyli kolejna z technik wykorzystywanych do ucieczki z genjutsu, a dodatkowo pozwalająca na szybką kontrę. Tym razem to nauczyciel rzucił na niego, swoje, genjutsu. Lecz Suzuko był przygotowany. Złożył on dłonie w pieczęci Tygrysa, niedźwiedzia, tygrysa, konia i wołu, a następnie skontrował impuls nauczyciela swoim, tworząc iluzję wirujących płatków róży, które nagle zaatakowały pana Hande, rozpraszając jego przepływ chakry. Murai miał teraz dużo czasu na atak, lecz nie na tym polegał ten trening.


Nauka techniki: Hana Kahen Tōsō; Genjutsu C; 5PN

Trzecią techniką było Raigen Raikōchū. Do skorzystania z tej techniki, Suzuko musiał użyć nowo wyuczonej dziedziny Raitonu. Suzuko rozpoczął składanie pieczęci, jednocześnie skupiając swoją chakrę. Po złożeniu ostatniej z pieczęci, z jego ciała wydobyło się jasne światło, które zmusiło pana Handao do zasłonięcia swych oczu. Następnie Murai wysłał iluzję samego siebie atakującego swojego nauczyciela frontalnie. Prowadzący zasłonił się odruchowo, dając chłopakowi dużo czasu na atak z flanki, lecz nie na tym polegał trening.


Nauka techniki: Raigen Raikōchū; Genjutsu C; 5PN
 
Posty: 828
Dołączył(a): 25 lut 2016, o 13:45
Ranga: Tokubetsu Jōnin
Specjalna Ranga: ANBU

Re: Pole treningowe ogólnodostępne

Postprzez Suzuko Murai » 21 mar 2016, o 16:58

Do rozpoczęcia egzaminu na chunina nie zostało już zbyt dużo czasu, a Suzuko wciąż jeszcze nie wyruszył. Chciał opanować jeszcze kilka technik. Ponownie pomocą służył mu pan Hando, a pierwszą techniką, jaką miał zamiar opanować było Kori Shinchū no Jutsu. Technika ta nie miała żadnego znaczenia podczas walk jeden na jeden, lecz świetnie mogła wspomóc podczas ucieczki, lub też wyścigu. Trening polegał na tym, że prowadzący musiał przejść przez, zbudowany z drewnianych płyt, labirynt, w labiryncie należało na każdym skrzyżowaniu skręcić w prawo, aż do wyjścia. Nauczyciel wiedział o tym. Suzuko musiał tak namieszać nauczycielowi, by ten jednak nie dal rady trafić do wyjścia. Pan Hando ruszył ku wejściu do labiryntu, a Suzuko stanął na podwyższeniu, z którego mógł dostrzec każdy zakamarek labiryntu. Nauczyciel ruszył korytażami, a Murai zaczął skupiać swoją chakrę, na rozproszeniu jego wzroku. Było to trudniejsze niż myślał, udało mu się dopiero za czwartym przejściem nauczyciela. Lecz pełne opanowanie tej techniki zajęło mu jeszcze dobre kilka godzin.


Nauka techniki: Kori Shinchū no Jutsu; Genjutsu C; 5PN

Zaczynało się już ściemniać, gdy przyszedł na ostatnią z technik, jaką miał opanować Suzuko przed opuszczeniem wioski. Magen: Kokoni Arazu no Jutsu, nie było techniką ofensywną, miała znikomą pożyteczność podczas walki, lecz wykorzystany właściwie mógł dać odrobinę przewagi. Trening polegał na oszukaniu wzroku nauczyciela. Ten siedział i czytał na głos tekst zwoju, a Murai miał spowodować, że ten pomyli się, w którymś momencie. Trwało to dobrą godzinę, a pan Hando wydawał się być znudzonym ciągłym czytaniem tego samego, lecz, w końcu udało się i przeczytał coś źle. Jednakże pełne opanowanie techniki zajęło mu jeszcze trochę czasu.


Nauka techniki: Magen: Kokoni Arazu no Jutsu; Genjutsu C; 5PN

Gdy wracał do domu, słońce już dawno zaszło, obawiał się on spotkania patrolu samurajów, lecz teraz, z nowymi genjutsu, był pewien, że może im uciec bez większego problemu.


[z/t]
 
Posty: 828
Dołączył(a): 25 lut 2016, o 13:45
Ranga: Tokubetsu Jōnin
Specjalna Ranga: ANBU

Re: Pole treningowe ogólnodostępne

Postprzez Sabataya Kenji » 15 kwi 2016, o 23:03

Nauka techniki: Kirigakure no Jutsu; -6PN

Białowłosy podczas swojego codziennego patrolu.. No tak, ten patrol już odbył. Dzień jednak chylił się ku końcowi, a sam czerwonooki postanowił poćwiczyć sztuki ninja. Pierwszym jego tropem została prosta technika Suitonu, Kirigakure no Jutsu. Dlaczego prosta? Ponieważ wiele w niej nie trzeba, oprócz odrobiny wody oraz trzech pieczęci, a po chwili, wokół chłopaka i terenu pojawia się biała, gęsta mgła, przeszkadzająca i jemu i przeciwnikowi. Szczególnie ogranicza widoczność, więc jest to niebywale przydatna umiejętność. Tylko po co, skoro chłopak sam nie będzie w niej widział? Na to, musi się przygotować awansując w swoim klanie, w którym wie, że mają potężne Doujutsu, które pozwala przewidywać ruchy przeciwnika oraz widzieć przez np. mgłę!

Nauka techniki: Tsūjtegan; -3PN

Do tego, gdy tylko mgła została wytworzona, chłopak skoncentrował się i spróbował w myślach przywołać jakby swoje niebywałe oczy. Raczej wybudzić ze snu, gdyż aktualnie jeszcze nie był w stanie z nich korzystać. Mimo wszystko, starając się z całych sił, w końcu wykombinował sposób! Przelał sporo chakry z epicentrum, które posiadał na klatce piersiowej, kierując ją do gałek ocznych i w ten o to sposób wywołał coś czego powinien się spodziewać. Jego oczy zaczęły mocno błyszczeć na czerwono, wręcz niebywale mocno. A po otwarciu powiek we mgle widział.. Wszystko. Nawet wokół siebie. Nikt w tym momencie nie mógł go zaskoczyć..

Nauka techniki: Kirikōka no Jutsu; -5PN

Ale co by z tego było, gdyby nie nauczył się jeszcze skuteczniejszej techniki, jaką jest Kirikōka no Jutsu? Nic by nie było. Mgła może przeszkadzać jego drużynie, jego towarzyszom z drużyny, dlatego postarał się o to by to wykorzystać. Skoncentrował duże ilości chakry w swoim organizmie i po chwilowym skupieniu, uwolnił ją. Wtedy, nagle jego cała wytworzona wcześniej mgła zaczęła koncentrować się wokół obranego przez niego drzewa. To było w o wiele większej gęstości, co mogłoby przeszkadzać niebywale mocno przyszłym przeciwnikom białowłosego, który skupił się na tej technice jak na żadnej innej. Wyglądała na niezwykle potężną ze względu na jej moc i potencjał bojowy. Coś pięknego!
Obrazek
 
Posty: 100
Dołączył(a): 9 mar 2016, o 12:12
Ranga: Chūnin

Re: Pole treningowe ogólnodostępne

Postprzez Sabataya Kenji » 16 kwi 2016, o 15:47

Nauka techniki: Mizuame Nabara; - 10PN

Kolejny dzień przynosi kolejny trening, nad którym białowłosy planował zapanować. W trakcie walki w Kirigakure no Jutsu przyda się unieruchomienie przeciwnika tak, by został łatwym celem dla czerwonookiego shinobiego. W ten sposób mógł obmyślić opanowanie Mizuame Nabara. W ustach, zmieszana chakra po złożeniu dwóch pieczęci została wypluta w formie kleistej cieczy, która będzie w stanie przytrzymać chociaż na sekundę przeciwnika, który niczego się nie spodziewa ze względu na.. Gęstą mgłę, która uniemożliwia dostrzeżenie takowej, sprytnej techniki dywersyjnej. Młodzieniec tuż po tym zaczął obmyślać co mógłby dodatkowo zrobić, gdy tylko już przygwoździ delikwenta do ziemi..

Nauka techniki: Mizu Kamikiri; -10PN

I oto wpadł na pomysł jak poradzić sobie z przeciwnikiem, który został już przytwierdzony do posadzki kleistą cieczą. Techniką, która mogłaby sprytnie zaatakować rywala i móc go nieco 'sponiewierać'. Wybór padł na Mizu Kamikiri - popularnie nazywanej, wodną krajalnicą. Białowłosy skupił spore ilości chakry w swoim organizmie, a następnie przesłał je w kierunku nogi, która pod wpływem uderzenia i złożenia pieczęci tygrysa, miała uwolnić z ziemi sporą ilość wody, która z niebywałą szybkością mknęła w kierunku przeciwnika na dystansie około piętnastu metrów. Idealna technika by zaatakować kogoś w linii prostej od tyłu, gdy przeciwnik nie będzie się tego spodziewał..

Nauka techniki: Teppōo; - 6PN


Wszystko wszystkim, ale co, gdy wokół nie ma zbiornika wodnego? Wtedy trzeba kombinować, a najlepiej nie korzystać z wielkich zasobów chakry, gdyż może to później skomplikować życie shinobiego, który jeszcze nie jest tak dobrze dysponowany z jej manipulowaniem. Po to też stworzona został technika Teppōo, która daje całkiem sporo wody, mimo braku siły, ma swoje zastosowanie - do stworzenia Kirigakure no Jutsu! Dlatego też, czerwonooki przeszedł do nauki tegoż jutsu. Nabierając sporo powietrza w płuca, miesza swoją niebieską energię z transformacją natury Suiton i wypluwa w postaci strumienia wody pod siebie. Teraz już nic więcej nie pozostało, tylko się bawić!
Obrazek
 
Posty: 100
Dołączył(a): 9 mar 2016, o 12:12
Ranga: Chūnin

Re: Pole treningowe ogólnodostępne

Postprzez Suzuko Murai » 26 kwi 2016, o 17:46

Minęło wiele dni, od czasu gdy Suzuko przyszedł potrenować na tym polu treningowym. Sam jednak odczuwał jak gdyby minęły miesiące, co powodowało u niego jeszcze większą nostalgię.


Podszedł do jednego z manekinów i ustawił go bardziej na środku pola treningowego, ponieważ istniała szansa, że manekin zostanie zniszczony, a nie chciałby by w pole rażenia dostało się ich więcej. Po ustawieniu manekina odszedł kilka metrów do tyłu chcąc zwiększyć dystans między nimi, następnie stanął w lekkim rozkroku, prawą nogę dając trochę do przodu, a lewą lekko do tyłu. Skupił się wydobywając ze swojego ciała chakrę raitonu, skierowując ją w kierunku ręki jak przy Dendō Hando. Teraz trzeba było jeszcze ukształtować elektryczność w kształt pioruna. Jednak łatwiej było powiedzieć, niż zrobić. Co chwilę energia rozpraszała się, lub nie reagowała na działania Suzuko, lecz w końcu zadziałało, w dłoni chłopaka pojawiła się włócznia w kształcie pioruna. Murai zamachnął się nią w kierunku manekina i rzucił nią w jego kierunku. Prędkość z jaką pocisk uderzył w manekina zaskoczyła nawet Muraia. Na manekinie pojawiły się liczne pęknięcia, lecz to wszystko.


Nauka techniki: Torunēdo Raitoningu

Po opanowaniu pierwszej techniki przyszedł czas na drugą. By ją wykonać, potrzebny był wakizashi Muraia oraz woda. To pierwsze nie było problemem, to drugie, no cóż, Suzuko musiał po prostu przejść się kilka razy z wiadrem do najbliższej studni i stamtąd dotaszczyć wodę, a następnie wylać ją w jednym z zagłębień by stworzyć kałużę. Gdy wszystko było już gotowę, Murai wyciągnął swoje wakizashi i wbił go w miękką od wody ziemię, jednocześnie skupiając na ostrzu chakre raitonu, zupełnie jak przy Raiseishi, lecz tym razem efekt był trochę inny. Wyładowania nie skupiły się na ostrzu, lecz zaczęły przeskakiwać po wodzie wokół chłopaka, również po wzbitych w powietrze drobin wody, tworząc swego rodzaju klatkę wokół niego.


Nauka techniki: Ikazuchi no Utage

Po zakończonym treningu chłopak schował swoje wakizashi i ruszył w kierunku swojego domu. Dochodziła właśnie pora obiadowa, a on był bardzo głodny


[z/t]
 
Posty: 828
Dołączył(a): 25 lut 2016, o 13:45
Ranga: Tokubetsu Jōnin
Specjalna Ranga: ANBU

Następna strona

Powrót do Iwagakure no Sato

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników