Szlak na skraju Wioski.

Obrazek
Iwagakure no Sato jest ukrytą wioska Kraju Ziemi. Znana z wyśmienitych użytkowników Dotonu jak i klanów o wyjątkowych zdolnościach Kekkei Genkai. Jest jedną z pięciu głównych sił militarnych świata shinobi. Władana jest przez Tsuchikage.
Obrazek
Obrazek

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Re: Szlak na skraju Wioski.

Postprzez Kōseki Dākukirā » 21 cze 2020, o 12:17

Misja C - Hiroto/Hanzo
33/-

Gentaro po siłował się jeszcze chwilę z kamieniem który to ani drgnął mimo prób mężczyzny. Po chwili opuścił swoją rękę na ziemię i usłyszawszy co powiedział Hiroto odezwał się do niego -Dobra... Poddaje.. się.. Zdejmij ze mnie... Ten.. Kamień... Oddychać nie... Mogę..- powiedział zmęczonym głosem. Wszak chwilę walczyli, a raczej się gonili, ponadto oberwało mu się parę razy więc zrozumiałe skąd to zmęczenie się wzięło. Hanzo zaś w tym momencie wydostał się z dymu po drugiej stronie aniżeli znajdowali się Hattori oraz Gentaro. Przebiegł więc jak tylko szybko mógł na drugą stronę, gdy tak biegł mógł zauważyć pochwycenie Gentaro przez Hattoriego. Do celu zostało mu jakieś 10m.
MK: Senju Misaki
Zajmuje się paktami, jeżeli masz jakąś sprawę Discord
 
Posty: 912
Dołączył(a): 4 cze 2019, o 17:46
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: ANBU
Dodatkowa Ranga: Lider Klanu

Re: Szlak na skraju Wioski.

Postprzez Shinzō Hiroto » 22 cze 2020, o 21:31

//Wpycham się za pozwoleniem Hanzo

-Cieszę się, że się rozumiemy. Hanzo, jakby nasz przyjaciel coś kombinował, wiesz co robić
Skierował swoje słowa do samuraja, który wreszcie wyszedł z zasłony dymnej. Nie wymieniał się z nim uszczypliwościami, chciał doprowadzić tą misję do końca i zgarnąć nagrodę, a później pójść swoją drogą. Zajął się pozbywaniem kamienia z ciała ich celu a następnie, grożąc mu kunaiem, próbował nakłonić go do wstania i pójścia z nimi.
Multikonto - Nakano Tadashi

Bank

Raijin no ken:
Spoiler:


Serca:
Spoiler:
 
Posty: 265
Dołączył(a): 15 maja 2020, o 13:28
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Szlak na skraju Wioski.

Postprzez Hattori Hanzo » 22 cze 2020, o 22:10

Hanzo wreszcie udało się wyrwać z tej pieprzonej kurzawicy, ale przeciwnik został już pojmany. No cóż, może i współpraca między samurajem, a shinobi nie wyglądała najlepiej, ale przynajmniej była skuteczna, a przeciwnik leżał teraz na ziemi błagając o litość. Hanzo na wszelki wypadek przyłożył Gentaro ostrze katany do szyi, tak aby ten poczuł delikatne nacięcie naskórka powstałe na skutek dotknięcia go ostrym jak brzytwa mieczem. Hattori Hanzo nie wachał się w takich sytuacjach. Jeśli była taka potrzeba, to utnie głowę temu mężczyźnie bez zbędnych ceregieli. Teraz chciał po prostu skończyć to zlecenie i móc wrócić do wioski, żeby dalej szkolić swoje umiejętności.
Main konto: Kaguya Memoshi
 
Posty: 21
Dołączył(a): 17 maja 2020, o 19:57
Ranga: Senshi

Re: Szlak na skraju Wioski.

Postprzez Kōseki Dākukirā » 22 cze 2020, o 22:31

Misja C - Hiroto/Hanzo
35/-

A więc udało się, Gentaro został pokonany i teraz pozostało go tylko przeprowadzić do wioski. Hattori pozbył się kamienia którym został przyciśnięty ich przeciwnik i z obstawą shinobi i samuraia wstał. Teraz mogli już udać się do wioski. Ich jeniec podczas drogi nie próbował się wyrywać, widać było w jego oczach że się po prostu poddał, dlatego też obeszło się bez żadnych komplikacji. Na miejscu, a dokładniej przy bramie, jeden ze strażników widząc kogo przyprowadziła dwójka młodych udał się wgłąb wioski a po chwili przybył z niej z jeszcze jednym shinobi. Gdy się zbliżył przemówił do nich -Dobrze się spisaliście, resztą zajmiemy się już sami, a o to wasza zapłata.- Podał im odpowiednią ilość ryo po czym zajął się Gentaro, związał go a następnie udał się z nim wgłąb wioski. Natomiast Hattori oraz Hanzo mogli w końcu cieszyć się wykonaną misją.

Chimu Koseki Dakukira otrzymuje:
+ 2 PZ
+ 1 PD
+ 10 PN
+ 450 Ryō


Gracz Hattori Hanzo, Shinzō Hiroto otrzymuje:
+ 1 Misja C
+ 2 PD
+ 10 PN
+ 450 Ryō
Inne wynagrodzenie:
MK: Senju Misaki
Zajmuje się paktami, jeżeli masz jakąś sprawę Discord
 
Posty: 912
Dołączył(a): 4 cze 2019, o 17:46
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: ANBU
Dodatkowa Ranga: Lider Klanu

Re: Szlak na skraju Wioski.

Postprzez Maji Kagawa » 2 wrz 2020, o 14:01

Kazuma, dzielny kupiec 4/??

Kagawa zakończył dość szybko swe poszukiwania kupca Kazumy. Okazał się nawet miłym facetem... Ehh gdyby tylko czarnowłosy miał trochę inną naturę to może udało by się im porozmawiać, a tak? Tak biedny kupiec nie wiedział co go czeka. Na propozycje żeby usiąść obok, chłopak zareagował tylko westchnięciem. Wszedł na wóz i usiadł. Młodzieniec miał nadzieje jak najszybciej zakończyć to zlecenie. Żeby tylko Tsuchi się odczepił.


Młody Maji przeszedł proces legitymacji, pierdołowaci strażnicy którzy nie byli w stanie przypilnować swoich kobiet mieli być pierwszą linią alarmową wioski. Smutne.
-Tego chcą.
Powiedział szorstko i półszeptem. Nie chciał się niczym częstować więc jedynie wzruszył ramionami. Rozglądał się w poszukiwaniu potencjalnych niebezpieczeństw tak żeby móc jak najszybciej zareagować. Jak trzeba to trzeba, musiał udowodnić swoją wyższość względem innych.

 
Posty: 13
Dołączył(a): 16 sie 2020, o 11:02
Ranga: Genin

Re: Szlak na skraju Wioski.

Postprzez Kai » 8 wrz 2020, o 15:56




Kazuma, dzielny kupiec 5/??
- Maji Kagawa -



Naturę do prawdy mogłeś mieć inną. Bardziej ciekawą, mniej pasywną. Gburem byłeś trochę, ale to nie szkodzi nic, byłeś tutaj by tych złych bić. Strażnicy byli poważni, dziewczyna zawrócona została, a ty sprawdzony i przepuszczony, wszystko jak należało. Na wozie już - nic jeść nie chciałeś. Prawo miałeś, w końcu nic przyjmować od niego nie musiałeś. Jechaliście więc wozem razem. Mężczyzna nie był straszliwie przejęty tym transportem. Myślał raczej o tym, że jest bezpieczny - bo ty tutaj jesteś.


– Co więc potrafisz? — Zapytał z czystej ciekawości staruszek. Jeździł już z nie jednym shinobim, acz ciebie widział po raz pierwszy. Możliwe, że to z powodu twojego ukończenia akademii, dość niedawno, a może po prostu nie mieliście okazji się spotkać. Jechaliście dalej. Zima dawała o sobie mocno znać w kraju ziemi. Dużo było śniegu za bramą wioski, droga jaką jechaliście pozwalała wam jednak na swobodny przejazd i w taki oto sposób zaczęliście wspólnie opuszczać nie tylko Iwagakurę, ale też kraj ziemi. Po jakimś czasie dotarliście w końcu do mostu który prowadził gdzieś przez kraj traw...



- Most -

odnieś się do pierwszego posta w tamtym temacie również - tj opisu lokacji
MK: Kaede, Kagami, Yuuna
Avatar użytkownika

Kai
 
Posty: 148
Dołączył(a): 13 sie 2020, o 18:22

Re: Szlak na skraju Wioski.

Postprzez Blitz » 1 paź 2020, o 18:44

No to Dakukira podążał za samurajami niczym mały posłuszny piesek na smyczy Tsuchikage. A może raczej Hyakuzawy? Co za różnica,każdy Kage to dzban przecież. Tak przynajmniej mówią w różnych miejscach. W każdym razie Koseki z maską na twarzy spokojnie szedł sobie za samurajami. Wyszli za bramę i szli sobie dalej kompletnie nie zwracając na niego uwagi. Kawałek za wioską zauważył, że ktoś nagle wychodzi zza tłumu kierując się wprost na niego. Był to ten sam mężczyzna, który na placu krzyczał do Shuten o wbijaniu noża w plecy.
- Dobrze panie Kapitanie! Może łaskawie przestaniesz nas szpiegować i wyjdziesz pogadać?! - wykrzyczał nagle w stronę klona Dakukirachuja. Zupełnie jakby widział go przez cały ten czas poruszania się.
Obrazek
Nie odpowiadam na pytania, jeśli odpowiedź na nie znajduje się na forum.
Administrator
 
Posty: 269
Dołączył(a): 16 sie 2017, o 05:29
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Shūbo
Specjalna Ranga: Kage
Dodatkowa Ranga: Daimyō

Re: Szlak na skraju Wioski.

Postprzez Kōseki Dākukirā » 1 paź 2020, o 19:30

Dakukira szedł sobie za nimi tak jak mógł aby go nie spostrzegli, szedł jakiś kawałek, bliżej nieokreślony, jednak no wychodzi na to że zbyt blisko nich szedł gdyż bardzo łatwo go spostrzegli. Cóż wybitnym szpiegiem nie był, a i tak aż tak bardzo się z tym nie krył. Liczył chyba bardziej na szczęście że nikt go nie zobaczy czy coś. W międzyczasie przyszły do niego bardzo ciekawe informację tak więc przyswoił je sobie i wykonał jedną technikę zbroję która go pokryje całego kryształem, pod swoimi ubraniami aby nikt jej nie widział. Cóż jakimś sposobem został spostrzeżony tak więc nie było sensu próbować się ukrywać. Wyszedł na przeciw gościa który to przedtem krzyczał coś do nich i w sumie stanął w bezpiecznej odległości jak dla niego 20m przed nim. -Nie było to pewnie trudne mnie spostrzec. Cóż jeżeli chcesz to możemy pogadać. odczekał chwilę po tych słowach po czym jeżeli sam zainteresowany się pierwszy nie wypowiedział to on sobie zaczął. -Jak zapewne się domyślasz wasze odejście wywołało różne odczucia u różnych osób, osobiście jeżeli nie chcieliście być w wiosce to nikt was do tego nie zmuszał. Zresztą sami widzieliście że nie było oporów podczas waszego odejścia. Jednak to że nie było z tym problemu nie znaczy że chcemy abyście chodzi po kraju ziemi, dlatego też moje pytanie gdzie zamierzacie się udać?- to było jedno z pierwszych i w sumie dość kluczowe. Nikt nie chciał aby ktoś chodził po czyjejś ziemi dlatego też to on został wysłany do obserwowania ich ruchów i dowiedzenia się czegokolwiek o tym gdzie oni teraz będą chcieli żyć. Daku przez cały czas miał włączonego sensora, tak o bo miał, nie chciał aby ktoś go przypadkiem od tyłu zaszedł czy coś.

Spoiler:
MK: Senju Misaki
Zajmuje się paktami, jeżeli masz jakąś sprawę Discord
 
Posty: 912
Dołączył(a): 4 cze 2019, o 17:46
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: ANBU
Dodatkowa Ranga: Lider Klanu

Re: Szlak na skraju Wioski.

Postprzez Blitz » 2 paź 2020, o 15:44

Na słowa czternastolatka samuraj otworzył jedno oko nieco szerzej, a drugą brew opuścił robiąc bardzo teatralną minę zdziwnionego człowieka, który kompletnie nie rozumie zadanego pytania. Zupełnie jakby chciał stwierdzić, że Iwagakure musi sobie robić jaja skoro nie domyślili się, gdzie grupa uciekinierów zamierza iść. Po chwili jego mina powróciła do normy, ale przed rozpoczęciem rozmowy jeszcze głęboko westchnął.
- Zapewne wasza Kage słyszała już, że na wybrzeżu Kraju Ziemi wylądowała flota samurajów. A jeśli nie słyszała to tylko znaczy, że jest jeszcze bardziej niekompetentna niż Hyakuzawa, który sam pozwolił się wywalić. Gdzie indziej moglibyśmy pójść niż do naszych braci, którzy oczekują na nasz powrót? Samurajowie w końcu odzyskają swojego prawdziwego pana. - stwierdził mając nadzieję, że jego rozmówca jest rozgarnięty bardziej niż kupa gnoju i zrozumiał wszystko, co zostało do niego powiedziane.
- W takim razie mam takie małe pytanie do ciebie. Często zabijacie geninów w siedzibie ANBU? - zapytał kapitana, który nie tak dawno rozprawił się z pewnym młodym Sabatayą. Widać było facet miał jakieś nieocenione źródło informacji.
Obrazek
Nie odpowiadam na pytania, jeśli odpowiedź na nie znajduje się na forum.
Administrator
 
Posty: 269
Dołączył(a): 16 sie 2017, o 05:29
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Shūbo
Specjalna Ranga: Kage
Dodatkowa Ranga: Daimyō

Re: Szlak na skraju Wioski.

Postprzez Kōseki Dākukirā » 4 paź 2020, o 12:36

Daku słuchał spokojnie, cóż więc idą sobie na wybrzeże? Dobra niech i tak będzie, chłopak i tak tam wysłał klona więc no za chwilę się będzie stąd zbierał jednak nadal parę pytań pozostało bez odpowiedzi o których sam chciałby wiedzieć więcej. Cóż no to tak.. -A więc wybrzeże co?- powiedział pod nosem. Miał włączonego sensora, próbował też przejrzeć wzrokiem ilu tych samurai może być, spróbować oszacować jakąś zbliżoną ilość przy okazji patrząc czy których nie wykonuje niepotrzebnych ruchów w jego stronę.. -Hmm? Nie tak często jak ci się wydaje, a skąd to pytanie?- powiedział spokojnym głosem odpowiadając na pytanie ich przywódcy na temat genina w ANBU. Wychodzi na to że Iwa ma całkiem ładne luki.. W sumie to było już ostatnie co chciał wiedzieć. -Takie w sumie jedno pytanie jeszcze mam? Kim ty w ogóle jesteś? Ciekawi mnie za kim tak liczna grupa opuszcza naszą wioskę.- to już było ostatnie, więcej wiedzieć nie chciał.
MK: Senju Misaki
Zajmuje się paktami, jeżeli masz jakąś sprawę Discord
 
Posty: 912
Dołączył(a): 4 cze 2019, o 17:46
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: ANBU
Dodatkowa Ranga: Lider Klanu

Re: Szlak na skraju Wioski.

Postprzez Takara » 11 paź 2020, o 22:54

- Samurajowie sobie idą -
Kōseki Dākukirā


Dakukira nie zamierzał tam specjalnie analizować czy to co mówili było prawdą czy nie. Szli na wybrzeże? Okaże się jak już na miejsce swoim klonem dotrze. Prosta sprawa. Miał jednak inne pytania, a te retoryczne zostało totalnie zignorowane przez stojącego naprzeciwko lidera samurajów, czekającego to aż lider ANBU powie co tam chce i będą mogli się w końcu rozejść. W między czasie, naliczyć mógł około 150 ludzi i nikt nie planował chyba łapać za bronie. Przynajmniej tak się wydawało, chociaż niektórzy byli napięci. Ich przywódca uniósł jednak jedną brew zdziwiony, ponownie, przez młodego władcę kryształów.
- No ciekaw jestem skąd takie pytanie... być może zaczynacie tam budować trend? Powiedzmy że pewien biedny, głupi dzieciak bez oczu szepnął mi parę słówek. - stwierdził z takim... irytującym dla normalnych osób uśmiechem. Czy lider ANBU coś poczuł widząc drwiący uśmiech? Raczej nie. Nie było to w jego stylu. - Nie martw się jednak. Na nic nam wasz upadek.
- Zwą mnie Yashimoto Ishida. A kim jestem? Nikim wyjątkowym... wiernym sługom naszego pana, który uznał że czas do niego wrócić nim wioska się zawali. - odpowiedział neutralnie, zakładając rękę na rękę i patrząc prosto na Dakukirę. - To? Skończyliśmy? Zamierzasz nas sobie jeszcze śledzić, mimo że wiesz gdzie zmierzamy?
Proste pytanie. A proste pytania lubiły proste odpowiedzi. Ta jednak musiała paść ze strony nastolatka, chociaż niektórzy samurajowie wydawali się trochę niecierpliwić. Chyba jak najdalej chcieli się oddalić od wioski, która widocznie do gustu im nie przypadła.
 
Posty: 1255
Dołączył(a): 3 maja 2019, o 16:23
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Szlak na skraju Wioski.

Postprzez Kōseki Dākukirā » 14 paź 2020, o 18:24

Daku słuchał uważnie i obserwował całą tą grupę. -Hmm..? Chłopak bez oczu? A więc jednak co?- myśłał sobie chłopak kiedy to ten powiedział o morderstwie w ANBU.. -Będzie trzeba zrobić lepsze zabezpieczenie informacji..- wracając di słów mężczyzny jakoś szczególnie się nimi nie przejął, a tym bardziej jego uśmieszkiem, wręcz przeciwnie sam uśmiechnął się charakterystycznie dla siebie odpowiadając przy tym Ishidzie. -Można dowiedzieć się od ciebie wielu rzeczy wiesz.- słuchał dalej tego jak się przedstawiał czy też gdzie to się wybierał? -Do pana? Zanim się zawali wioska?- Pewnie chodzi o to gdzie też Samurajowie znajdowali się przed tym jak byli w Iwagakure. Cóż to też jest warte do odnotowania. Będzie trzeba zdobyć trochę informacji odnośnie Samurajów, a teraz? Tak jak to ten główny buntownik powiedział nie było sensu zatrzymywać się tutaj dłużej -Cóż mnie już raczej więcej nie zobaczysz, ale kto wie czy ktoś z wioski nie będzie chciał was śledzić dalej? Ale możesz to traktować jako sprawę zamkniętą więc was zatrzymywać już nie będę.- powiedział po czym przez chwilę idąc tyłem obserwował Samurai co tam będą robić, jeżeli stwierdzi że nie będzie od niż żadnego zagrożenia to już odwracając się ruszy, raczej pod bramę bo gdzie miałby indziej iść?

z/t
MK: Senju Misaki
Zajmuje się paktami, jeżeli masz jakąś sprawę Discord
 
Posty: 912
Dołączył(a): 4 cze 2019, o 17:46
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: ANBU
Dodatkowa Ranga: Lider Klanu

Re: Szlak na skraju Wioski.

Postprzez Takara » 14 paź 2020, o 21:00

- Samurajowie sobie idą -
Kōseki Dākukirā


Samuraj definitywnie wiedział o tym co to się wydarzyło w gabinecie. I to definitywnie znaczyło, że gdzieś w ANBU były jakieś przecieki. Będzie trzeba zabezieczyć lepiej informacje i przetrzepać szeregi, jednak to nie było zadanie na ten moment. Nawet Dakukira to wiedział. Nie przejął się uśmieszkiem stojącym przed nim lidera samurajów, a nawet swój własny mu zaoferował.
- Ah, informacje to klucz do wszystkiego w takim świecie. Gdyby shinobi nie było shinobi a sami samuraje z honoroem i kodeksem... może by nie trzeba było być aż tak ostrożnym. - powiedział zadowolony z siebie unosząc wysoko głowę. Kierunek w jakim kierowali się zbiedzy też znał. A przynajmniej, wiedział że wracają do swojego domu. Szczegół warty odnotowania, gdyby jeszcze później mieliby mieć z nimi problemy. Młody kapitan ANBU zgadzał się jednak z tym, że nie ma sensu się zatrzymywać tutaj wzajemnie na dłużej. Oboje mieli rzeczy do roboty. Słysząc odpowiedź Dakukiry, mężczyzna prychnął zwyczajnie.
- Śledźcie sobie. Wy będziecie marnować swoje jednostki kiedy wszystko wam się na głowę wali, a nie my. I tak niczego nie odkryjecie, bo w przeciwieństwie do was, my nie ukrywamy prawdy. Żegnaj więc, Kōseki Dākukirā. - powiedział na sam koniec bardziej neutralnym i mniej złośliwym tonem, patrząc jak ten odchodzi. Samurajowie nic nie zrobili w jego kwestii, to też nie zajęłoby mu długo nim bez obawy o atak z ich strony kierował się w bramy.

Gracz Kōseki Dākukirā otrzymuje:
+ 2 PD
+ 10 PN
Inne wynagrodzenie:
 
Posty: 1255
Dołączył(a): 3 maja 2019, o 16:23
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Szlak na skraju Wioski.

Postprzez Sabaku no Kyoko » 23 paź 2020, o 21:05




Misja rangi B

Koseki Dakukira
1/?



Zima dobiegła końca i na zewnątrz robiło się coraz cieplej. Śnieg stopniał, a i noce wydawały się jakieś takie krótsze. Tego dnia pogoda wyjątkowo dopisywała pieszym wycieczkom - było przyjemnie ciepło, a i na niebie nie było ani jednej chmury. Podczas gdy klony Dakukiry odwalały całą robotę w Iwie, jego oryginał krzątał się poza wioską w sobie znanym celu. Zdążył już przebyć spory kawał drogi, gdy nagle coś zwróciło jego uwagę. W oddali zauważył grupę dzieciaków, które stały przy niewielkim stawie i i wręcz nie mogły powstrzymać się od śmiechu. Niestety to co ich tak bawiło, dla normalnego człowieka było okrutne. Podtapiali małego, bezbronnego kotka, który był ewidentnie przestraszony. Miauczał przeraźliwie i próbował im się wyrwać, ale chyba był do czegoś przywiązany, bo z jakiegoś powodu nie mógł - z tej odległości trudno stwierdzić o co dokładniej chodziło. W pewnym momencie nawet spojrzał w kierunku Jounina, wyglądając przy tym jakby prosił o pomoc. Bachory póki co nie widziały członka klanu Koseki - były pochłonięte sobą.
MK: Kaguya Tsuki, Uchiha Rakena, Mariko
 
Posty: 30
Dołączył(a): 1 paź 2020, o 15:28
Ranga: Genin

Re: Szlak na skraju Wioski.

Postprzez Kōseki Dākukirā » 24 paź 2020, o 12:17

Daku gdy tylko wysłał swojego klona do wioski ruszył sobie gdzieś, nie miał zamiaru póki co wracać do wioski, jest tam jego klon a jakby pojawił się oryginałem to i sytuacja dla niego mogłaby być z góry inna. Dlatego też posłał tam klona który to miał przekazać informacje. Gdy ten to zrobił klon puffnął a ten mógł przyswoić wiedzę jaką zebrał ze sobą klon dodatkowo też odzyskał chakre z klona więc wszystko jest teraz w porządku. Ruszył póki co gdzieś za wioskę, z aktywnym sensorem przemierzał sobie okolice. Gdy tak sobie szedł zauważył grupkę dzieci, początkowo zignorował to jednak dostrzegł z oddali kotka. Chłopak praktycznie nigdy nie okazywał emocji, nie był do tego przyzwyczajony, jednak widząc to co się tam dzieje poczuł przypływ złości który za szybko nie zniknie, oj nie. Dość szybko znalazł się obok nich, i gdy tylko był wystarczająco blisko, a same bachory patrzyły się w jego stronę rozprzestrzenił swoją morderczą wolę dzięki technice Sakki. -Zjeżdżać.- powiedział do nich tak poważnie jak tylko mógł. Niezależnie od tego co ta grupka zrobiła on sam zainteresował się od razu kotkiem, nie wiedział co mu się stało, jednak postarał się mu pomóc. -Spokojnie mały, za chwilę ci pomogę.- powiedział do niego kiedy to próbował mu pomóc.
MK: Senju Misaki
Zajmuje się paktami, jeżeli masz jakąś sprawę Discord
 
Posty: 912
Dołączył(a): 4 cze 2019, o 17:46
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: ANBU
Dodatkowa Ranga: Lider Klanu

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Iwagakure no Sato

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników