Polana przed bramą

Obrazek
Iwagakure no Sato jest ukrytą wioska Kraju Ziemi. Znana z wyśmienitych użytkowników Dotonu jak i klanów o wyjątkowych zdolnościach Kekkei Genkai. Jest jedną z pięciu głównych sił militarnych świata shinobi. Władana jest przez Tsuchikage.
Obrazek
Obrazek

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Polana przed bramą

Postprzez Rindou Arashi » 24 sty 2017, o 03:44

Jest to spora, okrągła polana porośnięta drobną trawą oraz krzewami, jakieś 3 minuty drogi od głównego traktu prowadzącego do bramy Iwagakure. Na jej środku znajduje się spory menhir przyniesiony tu dawno temu przez lodowiec formujący te tereny. Na jego powierzchni można znaleźć wiele napisów pozostawionych przez trenujących shinobich.




Zielonowłosy wracał z kolejnej dobrze wykonanej misji do swojego domu, w którym planował móc w końcu wypocząć. Nie napracował się zbytnio podczas ostatniej misji, jednak i tak należała mu się chwila spokoju. Dlatego też jak zwykle ze swoim sprzętem oraz ulubionym szczurkiem - Umą, na głowie ruszył w kierunki Iwagakure no Sato.
Jednak nim to nastąpiło, postanowił zatrzymać się na jednej z okolicznych polan, aby sprawdzić co takiego skrywa tajemniczy zwój który znalazł przy przeciwniku. W mieście nie miał czasu na rzucenie okiem, dlatego też teraz rozsiadł się na kamieniu znajdującym się po środku polany i rozłożył zwój, dokładnie czytając co takiego tam się znajduję... Po przejrzeniu kilku pierwszych linii, dowiedział się, że jest to bardzo interesująca technika elementu ziemi. Zaczął czytać dalej, po czym zabrał się za trening praktyczny. Dzięki tej technice mógł obniżyć masę jakiegoś przedmiotu bądź osoby i zezwolić jej na latanie. Przy walce marionetkami było to bardzo interesujące zadanie, dlatego też odpieczętował swoją zabawkę i zabrał się za próby. Tak jak spodziewał się, teraz jego twory są szybsze i mogą unosić się nad ziemią... Ciekawe...
Trening trwał kilka godzin, dlatego też po skończeniu zapakował wszystko do swojej torby, po czym położył się, obserwując niebo. Dzisiejszy dzień był bardzo spokojny... zdawać by się mogło, że aż za spokojny jak na tak ciężkie dla jego zawodu czasy...

Spoiler:


-20 PN
 
Posty: 3101
Dołączył(a): 4 sie 2015, o 00:10
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: ANBU
Specjalna Ranga: Hai Jōnin

Re: Polana przed bramą

Postprzez Hokori Eri » 24 sty 2017, o 04:05

Młoda kunoichi zmęczona życiem oraz misją, która okazała się trudniejsza niż zwykle, wracała do swojego domu, myśląc tylko o ciepłej kąpieli z pianą i pachnącymi olejkami. Musiała wypocząć i wypielęgnować trochę zaniedbane przez ostatni tydzień ciało. Odprowadziła porwaną dziewczynkę do domu jej rodziców, skąd odebrała podziękowania i ruszyła w stronę wioski. Ponieważ zależało jej na czasie, to postanowiła zamiast traktem,ruszyć szybszą trasą czyli przez góry i pagórki. Nie była to może łatwiejsza trasa, jednak nie przeszkadzało jej to. Jedyne czego pragnęła to kąpiel i łóżeczko...
Kiedy przechodziła obok polanki z krzewami, ujrzała kogoś kogo dawno nie widziała i kogo nie spodziewała się ujrzeć. Był to jej zielonowłosy przyjaciel, który w spokoju się wylegiwał na kamieniu i odpoczywał... Ona tutaj tak ciężko pracuje a ten się leni.. Nie mogło tak być... Szybko podbiegła do niego, chcąc przerwać mu drzemkę. Znała jego umiejętności, więc wiedziała, że zapewne ją odkryję, jednak i tak chciała go zaskoczyć. Zebrała siłę w nogach i wyskoczyła na kamień, lądując pośladkami na jego brzuchu... To powinno oduczyć cwaniaczka lenistwa...
 
Posty: 451
Dołączył(a): 6 sty 2016, o 20:36
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Polana przed bramą

Postprzez Rindou Arashi » 4 mar 2017, o 19:46

Zielonowłosy odpoczywał sobie na kamieniu, korzystając z chwili spokoju, która ostatnimi czasy nie zdarzała się zbyt często. Był po misji z której meldunek mógł poczekać minutkę bądź dwie, w końcu nic się nie stanie. Z tą myślą oglądał powieki od wewnątrz i zastanawiał się nad wieloma bezsensownymi rzeczami. W pewnej chwili wyczuł znajome źródło chakry, które zbliżało się w jego kierunku. Doskonale wiedział kto nadciąga, więc postanowił nie przerywać wypoczynku i dać dziewczynie działać.
Niestety nie spodziewał się, że zostanie przebudzony w tak drastyczny sposób. Po chwili dziewczyna siedziała tyłkiem na jego brzuchu, wierzgając nogami. To oczywiście zakończyło się otworzeniem przez chłopaka oczu. Zobaczył wtedy szeroki uśmiech na twarzy zmęczonej i ubrudzonej Eri. Odwzajemnił go, po czym podniósł się i przesunął, robiąc jej miejsce obok. Od razu zaczęli rozmawiać i wymieniać się przeżyciami z ostatnich dni. Opowiedzieli o misji, o awansach i innych duperelach.
Nim się spostrzegli, nastał już wieczór a słońce zaczęło chować się za horyzont. Wtedy także podnieśli się i udali się do wioski, a dokładniej do budynku rady, gdzie mieli złożyć raporty ze swoich misji...

[z/t] obie postacie
 
Posty: 3101
Dołączył(a): 4 sie 2015, o 00:10
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: ANBU
Specjalna Ranga: Hai Jōnin

Re: Polana przed bramą

Postprzez Shinzō Niru » 24 paź 2017, o 05:10

Co prawda opuszczanie wioski średnio leżało białowłosemu Chuninowi w interesie, ale jako iż zdarzało mu się być lekkomyślnym i dać ponieść emocjom, to po kilkudziesięciu kolejnych krokach znajdywali się już za bramą. Gadka o gwiazdach raczej nie przekonała zbytnio Niru co do prawdomówności zielonowłosego, jednocześnie wzbudzając jego kolejne podejrzenia. Nieznajomy miał ewidentnie jakiś plan już na tę noc. Następnych kilka zdań z kolei zapisał skrupulatnie w swojej głowie, przemilczając jednocześnie fakt, że w akademii nikt mu o czymś takim nie wspomniał. Kiedy zatrzymali się na polance atmosfera dochodziła do punktu kulminacyjnego, robiąc się z sekundy na sekundę coraz cięższą. Niru pod jej naporem podjął pierwsze kroki w przygotowywaniu ewentualnej obrony, gdyby koniec końców zielonowłosy okazał się zbirem. Czy mogło to coś mieć wspólnego ze zwojem, który białowłosy niedawno znalazł podróżując po Tsuchi no Kuni? W każdym razie uczucie zagrożenia nie dawało mu spokoju. Oczy, które w u cywila okazałyby niepewność, tak w przypadku wyszkolonego i doświadczonego shinobi jakim był Shinzo, chcąc przeczytać jak najwięcej z mowy ciała, przeszywały głowę stojącej mu naprzeciw osoby na wylot.


Gdy tylko przetworzył przez umysł ostatnie wypowiedziane przez kolesia zdanie, nie zamierzał już stać bezczynnie. Jeśli nie podoba ci się układ na planszy przewróć stolik, po czym ustaw pionki po swojemu - zabrzmiało mu w głowie. Niezależnie od tego kim był facet i jakie miał plany, białowłosy w każdym z tych przypadków wolał negocjować z pozycji bardziej uprzywilejowanej. Nie przepadał kiedy tak z nim pogrywano, a odrobina gimnastyki nigdy nie zaszkodzi. Arashi przy pomocy umiejętności sensorycznych był w stanie wyczuć, iż z nogawki żółtookiego wydobywają się cienkie nici chakry, pod ziemią potajemnie zmierzając ku jego ciału, w celu skrępowania dosłownie każdej kończyny. W tym samym momencie wyraz twarzy białowłosego nie zmienił się ani trochę, przez te kilka sekund dalej sprawiając wrażenie jakby młodzieniec zastanawiał się nad tym, co powiedzieć. Jeżeli zielony chudzielec również nie ruszy się nawet o centymetr, Niru przystąpi do drugiej części swojego planu, którego pierwsza część poprzez praktycznie zerowy dystans pomiędzy rozmówcami mogła zostać ukończona stosunkowo szybko. Przygotowane chwile wcześniej linki zostaną momentalnie naciągnięte, natomiast dłoń Chunina ze sporą prędkością wystrzeli w kierunku Arashiego, chwytając go za szyję.
- Rozmawiał z pozycji silniejszego - odpowiedział, jeżeli wszystko poszło jak należy.
W międzyczasie drugą ręką schowaną pod rękawem złożył pieczęć węża i przy pomocy Kajūgan no Jutsu drastycznie zwiększył oddziaływanie grawitacji na trzymanego za szyję kolesia. Ustronne miejsce przez niego wybrane mogło równie dobrze sprzyjać Chuninowi, będąc swego rodzaju mieczem obosiecznym na zielonowłosego nieznajomego. Co prawda to on wybierał planszę i jej zalety, ale nikt nie powiedział, że to Shinzō nie będzie mógł ich użyć jako pierwszy.



Spoiler:
Obrazek
 
Posty: 137
Dołączył(a): 11 wrz 2017, o 01:41
Ranga: Chūnin
Specjalna Ranga: ANBU

Re: Polana przed bramą

Postprzez Rindou Arashi » 29 paź 2017, o 18:49

Po słowach zielonowłosego nastała chwilowa cisza, po której poczuł on jak w jego rozmówcy zbiera się chakra. To co miało się za chwilę stać było ryzykowne, jednak Arashiego ciekawiła odpowiedź Niru, dlatego też póki co nie planował reagować. Poczuł jak nici oplatają jego ciało a Niru zbliżył się o kolejne kilka kroków. Jego plan unieruchomienia marionetkarza był bardzo dobry, jednak nie przewidział pewnej sprawy, otóż ukrywający się pod płaszczem szczur nie pozostawał bierny. Ułamki sekund przed dotknięciem szyi, stojący przed białowłosym mężczyzna rozmył się w powietrzu i pojawił jakieś 5 metrów za jego plecami. Wtedy to Arashi postanowił odpłacić się tym samym. Jego palce wyprostowały się, tworząc drobne, niewykrywalne przez sensora nici, które w świetle nocy jarzyły się niebieskim blaskiem. Przypięły się one do rąk i nóg Chunina, powodując, że obrócił się twarzą do marionetkarza. Ten jeszcze na koniec dotknął swojego ciała, dzięki czemu delikatnie uniósł się nad ziemię...
- Podoba mi się twoja odpowiedź. Mało kto próbował by robić to co ty, znając różnicę naszych umiejętności. - uśmiechnął się pod nosem - Chyba pora na twoje pytanie. - spojrzał ze spokojem, delikatnie luzując nici, dzięki czemu Niru będzie mógł się ruszać. Zaciekawiła go umiejętność, którą zaprezentował. Odczucia z sensora były dziwne, tak jak czarna nić wychodziła bezpośrednio z jego ciała... - Masz coś na czym ci zależy i co chcesz chronić za wszelką cenę?? - podstawowe pytanie, w końcu to odpowiedź na nie pcha ludzi do ciągłego rozwoju...

Spoiler:
 
Posty: 3101
Dołączył(a): 4 sie 2015, o 00:10
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: ANBU
Specjalna Ranga: Hai Jōnin

Re: Polana przed bramą

Postprzez Shinzō Niru » 2 lis 2017, o 20:19

Gdy białowłosy został schwytany, a jego przyszłość okazała się na krótką chwilę niepewna, automatycznie zaczął szukać dróg ucieczki z techniki, którą go złapano. Jako iż nici chakry były zbyt silne, na jego twarzy dostrzec można było jedynie grymas niezadowolenia i chłodne spojrzenie przeszywające zielonowłosego. Nie lubił przegrywać i był gotów nawet wypuścić swoje zapewne niekontrolowane przez technikę serce, byleby tylko to krótkie starcie nie skończyło się w ten sposób. Pod jego ubraniem nawet zaczęło ono zauważalnie bić w okolicach unieruchomionej ręki jakby zaraz miało zostać uwolnione, ale Niru po krótkiej chwili się opanował i gdy nici Arashiego puściły, ten również dał sobie spokój. Dostrzegając technikę pozwalającą na lewitacje, do głowy młodzieńca od razu wpadł pomysł na kolejne pytanie.
- Jak sprawiasz, że grawitacja na ciebie nie działa? Chciałbym poznać tę technikę. - Ciekawiło go to głównie z tego powodu, iż sam potrafił zrobić coś zupełnie odwrotnego, czyli zwiększyć jej siłę.
Na kolejne z pytań nieznajomego Niru musiał chwilę się zastanowić. Zależy? - zadał sobie w myślach pytanie, wyobrażając sobie przed oczyma każde ze spotkanych wcześniej osób lub miejsc, do których mógłby być w jakiś sposób przywiązany. Na tym etapie rozmowy był już niemalże w stu procentach przekonany o tym, że jest gdzieś rekrutowany i jeśli ujawni jakikolwiek swój słaby punkt, nawet w postaci innej osoby, może on zostać użyty przeciwko niemu.
- Po prostu lubię swoją pracę i zależy mi na jej wykonywaniu. Chronię tych, których chronić mi zlecą - odparł zgodnie z prawdą, mając w myślach głównie krwawe starcia i możliwość legalnej anihilacji serc innych shinobi. Z rodziną nie miał już żadnego kontaktu i był zdecydowanie typem samotnika. Nie zwykł przywiązywać się do żadnych rzeczy, a jedynie walka odpowiednio go pobudzała.
Obrazek
 
Posty: 137
Dołączył(a): 11 wrz 2017, o 01:41
Ranga: Chūnin
Specjalna Ranga: ANBU

Re: Polana przed bramą

Postprzez Rindou Arashi » 4 lis 2017, o 04:47

Widząc uspokajającego się białowłosego, Arashi uwolnił chakrę z nici, powodując ich rozmycie. Sam ciągle unosił się nad ziemią, jednak powoli opadał, chcąc w końcu wylądować stopami na gruncie. - Interesujące, że nazwałeś to manipulacją grawitacją. Większość shinobi uznałaby to za technikę Futonu. - podniósł on leżący obok niego spory głaz i zmniejszył jego wagę, po czym rzucił nim w Niru. - Potrafię zmniejszyć oddziaływania grawitacyjne na wybranych obiektach. - póki co nie planował mu przekazywać tej techniki, jednak nie znaczyło to, że całkowicie go od niej odciął..

Nastała cisza, której przez chwilę nikt nie przerywał. Odpowiedź była satysfakcjonująca dla Arashiego, który zdawał się w pełni zrozumieć motywację swojego rozmówcy. - Pracuj dla Wioski... Pracuj dla Mnie, a będziesz mógł dalej robić to co lubisz... A nawet więcej. - Marionetkarz wyciągnął z jednej ze swoich kieszeni mały zwój, z którego odpieczętował czystą, białą maskę ANBU, wyciągnął ją w kierunku Niru. - Wiesz co to jest, prawda?? Wiesz jaka rola i odpowiedzialność na ciebie spadnie, przyjmując ją ode mnie?? - pytanie było proste, znając charakter białowłosego to skończy się na krótkim potwierdzeniu, jednak musiał zadać mu to pytanie.

 
Posty: 3101
Dołączył(a): 4 sie 2015, o 00:10
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: ANBU
Specjalna Ranga: Hai Jōnin

Re: Polana przed bramą

Postprzez Shinzō Niru » 6 lis 2017, o 02:58

Wyczuwanie czyichś żywiołów dla Niru wydawało się rzeczą na tyle naturalną, iż czasem zapominał, że nie każdy miał tego świadomość.
- Nie potrafisz posługiwać się Fuutonem - wyjaśnił po części swoje rozumowanie, łapiąc obiema dłońmi lecący w jego kierunku lżejszy niż zwykle kamień - A poza tym, widzisz... - zaczął po czym przerzucił go na jedną rękę, natomiast drugą wykonał pieczęć węża. Kamień momentalnie runął na ziemię, tworząc w niej małe wgłębienie - Też znam kilka sztuczek.
Propozycja przedstawiona przez Arashiego miała w sobie sporo plusów i możliwości, które otwierały białowłosemu wiele ścieżek rozwoju. Aby stać się lepszym, musisz zadawać się z lepszymi - zabrzmiało w jego głowie, gdy przyjmował z lekką zadumą i spokojem maskę.
- Rozumiem - odparł krótko, tak jak to przewidział jego rozmówca, a lekki uśmieszek niezauważalnie pojawił się w kąciku jego ust. O ironio...
- Powinienem coś jeszcze wiedzieć? - zadał po chwili pytanie, powracając swym wzrokiem na zielonowłosego. Wolał zrobić to już teraz, aby poznać niezbędne szczegóły, zamiast błądzić później po omacku.
Obrazek
 
Posty: 137
Dołączył(a): 11 wrz 2017, o 01:41
Ranga: Chūnin
Specjalna Ranga: ANBU

Re: Polana przed bramą

Postprzez Rindou Arashi » 8 lis 2017, o 04:01

Zielonowłosy marionetkarz przyglądał się swojemu rozmówcy z coraz większym zaciekawieniem, wiedział on o jego sensorze, jednak nie spodziewał się możliwości rozróżniania natur chakry. Dodatkowo zdolność zwiększania oddziaływań grawitacyjnych, domyślał się, że coś takiego musi istnieć w świecie, w końcu jego technika działa analogicznie. - Zaciekawiłeś mnie jeszcze bardziej. To dobrze... - skwitował pod nosem, po czym rzucił zwój z którego wcześniej wyciągnął maskę w stronę chłopaka. - Oczekuję od ciebie przede wszystkim bezwzględnej lojalności. Jesteśmy cieniem tej wioski, dbamy o nią wykonując najbrudniejszą robotę. Nie ma miejsca na nieprofesjonalizm.- wziął głębszy oddech i spojrzał w stronę spokojnie płynącego księżyca. - W zwoju znajduje się mundur, katana oraz notka informująca o pseudonimie i masce. - przynajmniej jedno zdanie formalności musiało zostać załatwione. - Misje wychodzą ode mnie albo bezpośrednio od Tsuchikage-sama. Póki co tyle, chyba, że ty masz jakieś szczegółowe pytanie. - odczekał chwilę dając mu czas na przemyślenie, po niej wyciągnął w jego kierunku dłoń. - Witaj na pokładzie. - uśmiechnął się pod nosem ukazując swoją przyjazną naturę, jednak po chwili atmosfera delikatnie się zagęściła a mina Arashiego spoważniała. - Jeśli mnie zdradzisz, nie masz co liczyć na grób...- zdrada, to było to czego nienawidził najbardziej, jego ludzie powinni być tego świadomi...

 
Posty: 3101
Dołączył(a): 4 sie 2015, o 00:10
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: ANBU
Specjalna Ranga: Hai Jōnin

Re: Polana przed bramą

Postprzez Shinzō Niru » 9 lis 2017, o 03:22

Niru słuchał swojego nowego przełożonego, spoglądając mu przy tym prosto w oczy i nadal oceniając jego osobę. Drażniło go, kiedy słabsi od niego wydawali mu polecenia, natomiast silniejszych zwykł obserwować z dużą uwagą, stawiając sobie później za punkt honoru ich prześcignięcie. Zarówno z doświadczenia jak i własnej determinacji dobrze wiedział, iż jest to jedynie kwestia czasu. Katana? - spojrzał na wręczany mu zwój, zastanawiając się na co mogłoby mu się przydać owe ostrze. Nici zazwyczaj robiły za niego całą robotę, toteż ani pięści, ani różnego typu bronie nigdy nie były jego sposobem na walkę. Z dotychczasowych obserwacji wywnioskował jednak, że praktycznie każdy członek ANBU, którego wcześniej spotkał w stroju bojowym, miał takową rzecz na plecach. Powątpiewał, aby wszyscy potrafili się nią posługiwać, więc sam założył z góry że nikt nie będzie go zmuszał do bzdurnego treningu nad tą dziedziną shinobi.
- Zgaduję, że zostanę przydzielony do jakiejś drużyny? - spytał, biorąc pod uwagę fakt, że ninja z reguły nie działali pojedynczo. Nie był do końca pewien jak sprawa ma się w jednostce, do której go zrekrutowano, ale gdyby tak właśnie było, wolał poznać możliwości swoich ewentualnych partnerów przed pójściem z nimi na jakąkolwiek misję.
Następnie podał Arashiemu rękę i gdy stał się on na chwile poważny, ostrzegając przed zdradą, przez kilka kolejnych sekund nastała niepokojąca cisza. Momentalnie kącik ust białowłosego się poruszył ukazując nieznaczny uśmiech, a on sam odparł zielonowłosemu - Działa to w obie strony - po czym rozluźnił uścisk.
Obrazek
 
Posty: 137
Dołączył(a): 11 wrz 2017, o 01:41
Ranga: Chūnin
Specjalna Ranga: ANBU

Re: Polana przed bramą

Postprzez Rindou Arashi » 11 lis 2017, o 22:51

- Póki co nie będziesz pracował w stałym zespolę. Chcę sprawdzić najpierw twoje możliwości oraz do kogo będziesz najlepiej pasował. Prawdopodobnie swoje pierwsze zadanie będziesz wykonywał ze mną. - odpowiedział na jego pytanie zgodnie z prawdą. Nie był jeszcze pewien w jakim zespole jego umiejętności będą najlepiej współpracować, musiał go poznać trochę lepiej a nie ma lepszego sposobu na sprawdzenie zdolności niż wspólna misja. Tabelki i wyniki nie powiedzą całej prawdy o osobie. - Rozwijaj się i bądź gotowy na wezwanie, do siedziby zaprowadzę Cię przy okazji pierwszej misji. - nie mógł powiedzieć, że mu w stu procentach ufa, dodatkowo musiał zając się niektórymi formalnościami, zanim oficjalnie go wprowadzi. Słysząc odpowiedź o zdradzie także się uśmiechnął. On sam mówił bardzo dosłownie, dlatego też zaciekawiły go jego słowa. Nie znał on dokładnych zdolności klanu Shinzo, będzie musiał to nadrobić. - Jeszcze dwie sprawy. Po pierwsze... - włożył rękę do torby i wyciągnął z niej książeczkę BINGO. - Zapomniałem o tym. Póki co jest aktualna. Druga sprawa to pieczęć. Aby chronić tajne informację w których posiadanie możesz wpaść muszę naznaczyć twoje ciało. W razie śmierci spłonie ono nie pozostawiając po sobie śladu. - Zaczął on formować czakrę w swojej dłoni. Oczekiwał tylko odpowiedzi, gdzie ma on stworzyć znak.

 
Posty: 3101
Dołączył(a): 4 sie 2015, o 00:10
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: ANBU
Specjalna Ranga: Hai Jōnin

Re: Polana przed bramą

Postprzez Shinzō Niru » 13 lis 2017, o 04:14

- Rozumiem - odparł, chowając otrzymany wcześniej zwój z ekwipunkiem, a po chwili robiąc to samo z książeczką bingo. Słysząc wzmiankę o jakiejś pieczęci, której działania Niru do końca nie znał, lekko się zawahał. Fuinjutsu było bardzo złożoną i niebezpieczną dziedziną ninja, a jakieś blokady na ciele białowłosego średnio mu się uśmiechały. Wbił swój wzrok w zielonowłosego i lekko przymrużył oczy jakby starając się odgadnąć czy poza tym co wymienił, technika nie ma jakiegoś ukrytego działania. Nigdy wcześniej się z tym nie spotkał, toteż jego podejrzenia były jak najbardziej uzasadnione.
- Czy to jedyne właściwości tego jutsu? - dopytał się nieufnie, chcąc wiedzieć na czym stoi.
Jeżeli zostanie w jakiś sposób przekonany, odsłoni swoje lewe ramię, siłą rzeczy ukazując kilka szwów rozciągających się w poprzek całej ręki, po czym wskaże miejsce gdzie chciał, aby pieczęć została umiejscowiona. Nie było sensu wydziwiać, więc Shinzo zdecydował się na najzwyklejsze z możliwych miejsc na nałożenie techniki.
Obrazek
 
Posty: 137
Dołączył(a): 11 wrz 2017, o 01:41
Ranga: Chūnin
Specjalna Ranga: ANBU

Re: Polana przed bramą

Postprzez Rindou Arashi » 14 lis 2017, o 04:16

Zielonowłosy przyglądał się swojemu nowemu podwładnemu, kiedy ten analizował jego wcześniej wypowiedziane słowa. - Technika nie posiada żadnych skutków ubocznych. Jest stosowana w jednostkach ANBU od dawna, więc raczej nie zastanawiał bym się nad szkodliwością. - ze spokojem w głosie podszedł do Niru i poczekał aż ten się przygotuje i odsłoni rękaw. Kiedy Arashi zobaczył przedziwne nici, które zszywały jego ciało, coraz bardziej zaczynały interesować go zdolności tego klanu pochodzącego z Amegakure no Sato, będzie musiał zajrzeć do biblioteki i trochę odświeżyć swoją wiedzę.


Obrazek

Cały proces nie trwał zbyt długo. Kapitan ANBU zebrał w dłoni chakrę, po czym ta zaczęła mienić się niebieską otoczką. Chwilę później przyłożył ją do ramienia białowłosego. Ten mógł poczuć delikatny ból w miejscu formowania się pieczęci, a sensor wskazywał na formujący się kształt, który coraz bardziej wyciszał swoją aktywność. Po chwili znajdował się standardowy czarny znak złożony z kilkunastu kresek. - Póki co to wszystko. Teraz wybacz, muszę się czymś jeszcze zająć. - delikatnie się uśmiechnął, po czym odwrócił się na pięcie w stronę wioski. Jego płaszcz zawirował a po kilku krokach zaczynały w koło niego pojawiać się płomienie, które powoli pochłaniały jego wciąż idące ciało. Chwilę później białowłosy pozostał sam przed wysokim kamieniem...




[z/t]
Technika:
 
Posty: 3101
Dołączył(a): 4 sie 2015, o 00:10
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: ANBU
Specjalna Ranga: Hai Jōnin

Re: Polana przed bramą

Postprzez Shinzō Niru » 4 gru 2017, o 20:42

Kiedy na jego ramieniu umieszczona została już charakterystyczna pieczęć, po zakończeniu procesu jej formowania, Niru spojrzał w jej kierunku, starając się coś dostrzec w otaczającym go mroku. Do głowy nie przychodziły mu już żadne pytania, toteż zniknięcie zielonowłosego nie wzruszyło nim zbytnio. Shinzo postał jeszcze kilka sekund jakby się nad czymś zastanawiając, bądź oswajając z nową sytuacją, po czym odwrócił się na pięcie i skierował z powrotem do wioski. Ciekawiło go tylko jak długo minie czasu nim zostanie mu przydzielone jakieś zadanie specjalne. Tak czy inaczej, przez ten okres będzie pewnie musiał jeszcze wykonać kilka zleceń. Może nawet otrzyma w końcu długo wyczekiwany awans.

[z.t]
Obrazek
 
Posty: 137
Dołączył(a): 11 wrz 2017, o 01:41
Ranga: Chūnin
Specjalna Ranga: ANBU


Powrót do Iwagakure no Sato

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron