Głęboka pustynia - Odcinek południowo-zachodni

Kraina dominująca na południu świata shinobi. Kraj Wiatru to gigantyczna pustynia. Nie licząc ukrytej wioski wszelkie tutejsze wioski i miasta skupiają się w pobliżu oaz. Sunagakure no Sato mieści się w górzystej części kraju. Tutejsi shinobi przywykli do walki w ciężkich warunkach. Swoje zdolności rozwinęli do tak wielkiego stopnia, że są w stanie wykorzystywać ich w nawet tak niesprzyjających miejscach jak pustynia. Znani są szczególnie z kontroli piasku, żelaza oraz kukieł. Posiadają też shinobi wyspecjalizowanych w technikach wiatru i medycynie.

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Re: Głęboka pustynia - Odcinek południowo-zachodni

Postprzez Yami Saiko » 27 lis 2017, o 18:25

Podczas całego procesu została złapana w genjutsu. Iluzja jednak szybko została przerwana, dzięki odbieraniu chakry. Mimo początkowego zmęczenia, zasoby się regenerowały w szybkim tempie a ta odzyskała pewność co do przewagi w walce. Nie bardzo wiedziała, czemu jeszcze ta kunoichi walczyła i próbowała coś zdziałać. Prawdopodobnie mogło być trochę prawdy co do wcześniejszego stwierdzenia, że dla niej ta kwestia miała osobistą naturę. Jej powody jednak gówno obchodziły dwunastolatkę. Przybyła tutaj pokojowo i wbrew sobie rozpoczęła negocjacje. Gubernator i jego ludzie chcieli podstępem ją zabić i się pozbyć, nie tracąc żadnego kawałka przynależnego do klanu terenu. Była to kwestia osobista, by ubić przeciwniczkę.

Brunetka złożyła tylko jedną pieczęć, wykorzystując technikę elementu ziemi. Doton przykryje kobietę, odcinając jedną i drugą od siebie metodą wzrokową. Więzienie te miało za zadanie uniemożliwić jej ucieczkę, ograniczyć zapasy powietrza, oślepić na kolejną ofensywę.

Największy przywołaniec nie był zadowolony z wcześniejszego chwilowego ogłuszenia. Widząc akcję osoby podpisanej pod paktem, przywalił dwie przednie łapy do ziemi. Posłał falę ognistych pocisków, które miały trafić w dotonową klatkę, wywołując ognistą eksplozję i uraz dla osoby znajdującej się wewnątrz.

Mieszkanka Suny powtórzy również swoją wcześniejsza ofensywę i kombinację, łącząc katon z raitonem..

A droga bateryjka wspomoże swojego pobratymca~

Spoiler:
Obrazek
ObrazekMeitonObrazek
Spoiler:
 
Posty: 812
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Nukenin
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Głęboka pustynia - Odcinek południowo-zachodni

Postprzez ExNanoha » 27 lis 2017, o 19:55

Misja po zwój z Chidori. Post 53/?

Kamienna klatka zamknęła się nad kobietą, która uparcie składała swoje pieczęcie - co takiego mogła przygotować? Cóż, nie oszukujmy się, jej sytuacja była nie do pozazdroszczenia, ale wcale nie taka beznadziejna, a może inaczej... wszystko zależy od tego, co się chce osiągnąć...
Ponownie kombinacja ognia oraz płyskawic uderzyła w klatkę, tworząc w jej okolicy istne piekielne inferno. Nic, co pozostało w jej środku nie miało prawa przetrwać czegoś takiego. W zasadzie, do niedawna piękna, rozbudowywana osada obecnie przypominała już jedynie stertę gruzów, a obraz nędzy i rozpaczy przerażał. W zasadzie, trudno będzie wykazać, kro na kogo tutaj napadł, generalnie obecnie wszystko wyglądała jak pozostałości po jakiejś wielkiej wojny gdy...

To za Rikichi'ego! - kilkanaście metrów nad sobą, Yami usłyszała znienawidzony głos przeciwniczki, która spadała z ostrzem katana przygotowanym do cięcia, jednocześnie coś w ustach zagryzając. Jej energia nie wzrosła od tego, ale w oczach płonęła determinacja. Jeden, jeden cios, a potem może umrzeć... Czy uda się jej dosięgnąć nastolatkę? Cóż, na pewno udało się jej zaskoczyć dziewczynę, ale tkacz tej opowieści zdecydowanie wątpi w to, ze uda się jej cokolwiek zdziałać. Z resztą, nawet jeśli przeżyje zadanie ciosu, to już żywa do ziemi nie dotrze, a tajemnice zostaną tajemnicami...

  • Kończ waść. Dalej możesz już w trybie dokonanym opisać, jak sobie radzisz z barierą i zbieramy się do domu.
Od 03.03.2018 nowy właściciel, Nara Rin
Obrazek
Administrator
 
Posty: 982
Dołączył(a): 5 kwi 2014, o 17:01
Ranga: Brak

Re: Głęboka pustynia - Odcinek południowo-zachodni

Postprzez Yami Saiko » 27 lis 2017, o 20:22

Ostatnia próba wrogiej kunoichi. Została zamknięta w dotonie, lecz wykorzystała technikę teleportacji by uniknąć całkowicie nadlatujących ataków. Yami jednak dzięki zdolności sensorycznej była w stanie wyłapać cały proces, wliczając miejsce gdzie się pojawiła. Błędem jej zaś było wykrzyczenie trzech słów, które zdradziły jej pozycję dla pozostałych łasic. Trzymana w dłoni Espeon wytworzyła wokół osoby podpisanej pod paktem specjalną barierę. Nie było szans, by ten atak był w stanie się przez to przebić. Jolteon będąc obok - nie był objęty ochroną - postanowił dać nauczkę wrednej babie. Przeszedł do specjalnego trybu, który w połączeniu z jego naturalną szybkością (zwiększoną również przez latanie) powinno załatwić ten problem. Na wszelki wypadek, Saiko będzie skanowała wszystko i jakby jakimś cudem przeżyła, Tenfunka wykorzysta moment spadania by samemu zmasakrować ją swoim ognistym stylem walki i serią ciosów.

Jak zaś sobie poradzą po walce z barierą? Dzięki drużynie łasic oraz cienistym klonom, wszyscy ustawią się należycie. Tenfunka jako największa z bestii zacznie odliczanie od pięciu do zera, kiedy wszyscy się ustawią przy notkach. Na wskazany znak odkleją ustrojstwo, by odblokować prawdopodobną skarbnicę tutejszego gubernatora. Co uda się znaleźć, zabierze ze sobą. W razie kłopotu, Tenfunka może przecież pomóc i posłużyć jako wierzchowiec tragarz. Raport końcowy spisze i zostawi w gabinecie swojego papy, lub przekaże mu wszystko ustnie o ile na niego natrafi. Reszcie ekipy serdecznie podziękuje za włożony trud i poświęcony czas. Naprawdę spisali się świetnie.

Spoiler:
Obrazek
ObrazekMeitonObrazek
Spoiler:
 
Posty: 812
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Nukenin
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Głęboka pustynia - Odcinek południowo-zachodni

Postprzez ExNanoha » 27 lis 2017, o 20:30

Misja po zwój z Chidori. Post 55/55

Katana kunoichi rozbiła się z trzaskiem o barierę, nie czyniąc krzywdy znienawidzonemu wrogowi. No cóż, wygrała lepsza, takie są losy walki. Mariko, spadając niżej została zaatakowana przez łasice, ale nie broniła się, w zasadzie, była już martwa. Wiedziała, że ten atak może dla niej oznaczać schwytanie, a na to nie mogła sobie pozwolić. Trucizna, jej ostatnie zabezpieczenie spisało się świetnie, a łasice masakrując jej szczątki jedynie dopełniły działa.

Cóż dalej było do zrobienia? Generalnie, jak wspomniano po niedawnej osadzie granicznej nie pozostało wiele, w zasadzie przypominała ona teraz dawną twierdze Sunagakure no Sato – Sabaku no Yari, z tym, że tutaj walało się dużo więcej ludzkich spalonych ciał…
Jaki wydźwięk będzie mieć ta przygoda na arenie międzynarodowej? Cóż, wiele zależy od tego, co zrobi sama Yami, bo w praktyce nic nikomu nie udowodni, bowiem martwi już nie opowiedzą swojej historii, swoją drogą dość ciekawej. Z jednej strony byłaby to opowieść o wysłanym na przygraniczne tereny członków bocznej gałęzi szlacheckiego rodu Ayuzawa, który marzył o zwiększeniu swojej pozycji i powrocie z „wygnania” jakim było zadanie rozbudowy przygranicznej placówki. Z drugiej strony byłaby to opowieść o dwóch kochankach – Mariko i Kurogane Rikich – uchodźcach z Kumogakure no Sato, którzy swój dom znaleźli dopiero w Kraju Piasku i który przysięgli bronić. Na końcu, byłaby to opowieść dziesiątek dzielnych wojowników oraz cywili, którzy wiedli spokojne życie na granicy pustyni…
Tak, wiele legend może powstać, pewne jest jednak jedno – ktoś przeprowadził zmasowany atak na tą placówkę i zmiótł ją z powierzchni ziemi. Nie pozostali żadni świadkowie, chociaż opowieść o artefaktach z czasów dawnych ninja okazała się prawdą. Yami Saiko, pośród starych broni i pamiętników opisujących trudy żołnierskiego życia, znalazła prawdziwy skarb – spisany ręką anonimowego shinobi zwój, opisujący wykonanie jednaj z najpotężniejszych technik żywiołu błyskawic – Chidori. Zwój ten opatrzony był wstępem opowiadającym o autorze techniki, niestety, ta jego część została zniszczona zębem czasu i pozostało tylko krótkie ”Mój mistrz, Uchiha Sasuke pozostawił mi to jutsu, a ja spisuje jego nauki, by uchronić je od zapomnienia” po których znajdował się dokładny opis jak wykonać jutsu, z adnotacją, z jakim ryzykiem się wiąże.
Teraz, pozostawało już tylko wrócić do domu…

THE END
  • Opis nagród w tym temacie: Klik
Od 03.03.2018 nowy właściciel, Nara Rin
Obrazek
Administrator
 
Posty: 982
Dołączył(a): 5 kwi 2014, o 17:01
Ranga: Brak

Re: Głęboka pustynia - Odcinek południowo-zachodni

Postprzez Nara Rin » 26 lut 2019, o 22:56

Grasowało? Pozbyła się? Odpowiedź dziewczyny chociaż dała mi kilka informacji o stanie Kaze no Kuni sprawiła też, że w mojej głowie, lekko pijanej ale nadal trzeźwej na tyle by logicznie myśleć, pojawiło się wiele pytań, miałam nadzieje, że dostanę odpowiedzi chociaż na część z nich.
Na jej radę odnośnie wody i prowiantu tylko kiwnęłam głową i zaszłam do miejscowego sklepu by to kupić. Co prawda pewnie bym to wytrzymała ale kto powiedział, że chce wytrzymywać bez wody i prowiantu.
Gdy byłyśmy już w drodze nadszedł czas na moje pytania
- Saiko-san, kim ty w zasadzie jesteś? Moją teorią było, że nukeninem ale patrząc na to jak mówiłaś o "czyszczeniu" pustyni odnoszę wrażenie, że jesteś kimś dużo ważniejszym niż zwykła zbiegła kunoichi. I jakbyś mogła mi opowiedzieć o Kaze no Kuni, jak sama słyszałaś mam przedawnione informacje, a przydałoby się coś wiedzieć o miejscu do którego zmierzam -
 
Posty: 1418
Dołączył(a): 29 sie 2017, o 22:26
Ranga: Nukenin

Re: Głęboka pustynia - Odcinek południowo-zachodni

Postprzez Yami Saiko » 26 lut 2019, o 23:28

Podróż była niezwykle wolna z trzech powodów. Pierwszy to używanie nóg zamiast lotu i Saiko sama musiała przyznać że się od tego odzwyczaiła przy większych dystansach. Drugie to różnica w szybkości obu kunoichi. Zazwyczaj siła chakry dawała jej pojęcie na jakim poziomie ktoś jest a uzyskała od samej Rin informacje na temat jej obecnej rangi. Tokubetsu Jonin czy nawet Jonin, jednostki tych rang w większości nie były w stanie jej dogonić kiedy wykorzystywała swoich bonusów dotona. Trzecie, pragnęła zyskać trochę czasu i ten przeznaczyć na rozmowę. Wolała poznać trochę członkinię rodziny Nara nim doprowadzi ją do samej Suny.
-Yami Saiko. Urodzona w Sunie przynależnej do Kaze no Kuni. - zaczęła by zaraz złapać oddech -W wieku ośmiu lat z uwagi na stan niektórych wiosek tak jak wiele innych klanów moja rodzina i ja musieliśmy gdzieś wyemigrować. Trafiła nam się Konoha. Ukończyłam w liściu akademię i otrzymałam status Genina. Na jednej z misji poznałam tajemniczego człowieka który jak się później ukazało był Nukeninem. Ochronił mnie wtedy przed śmiercią z rąk mojego własnego przełożonego, który został wtedy przekupiony przez nieznaną mi grupę przestępczą. Mężczyzna ten stał się moim opiekunem, nauczył wielu rzeczy i przekazał kilka niezwykle ważnych rad życiowych. Moja fascynacja jego osobą trwała do czasu aż w końcu zrozumiałam, że byłam jedynie dla niego zabawką. Kiedy się usamodzielniłam pojawiły się inne sprawy i szybko się mną znudził. Nie ukrywam że od tamtej pory nęci mnie by się na nim odegrać. Zniknął jednak i ten cel został zepchnięty na bok. - ucichła przez chwilę przypominając sobie wszystkie te rzeczy i dobre i złe -Nazywa się Dōhito Isao i jeżeli kiedykolwiek się natchniesz na tego człowieka sugeruję być czujną i nie wierzyć w cokolwiek wyjdzie z jego ust. - zerknęła teraz na Rin i się uśmiechnęła -Kiedy jeszcze mi ufał a nasze relacje były dobre, opowiedział mi kilka ciekawych rzeczy na temat waszego Hokage. Wiedziałaś że się znają i posiadają a przynajmniej posiadali pozytywną relację polegającą na wymianie nie tylko ważnych informacji ale cennych dla Twojej wioski genów czy technik? Widać instynkt Cię nie zawiódł i słusznie patrzyłaś podejrzliwie na najwyżej stojących w liściu. - ciekaw była jak zareaguje na tę rewelację. Cały czas Yami mówiła prawdę i już tylko od Rin zależało czy jej uwierzy. Pozwoliła jej również na przemyślenie tego wszystkiego co zostało wypowiedziane.
-A jeżeli chodzi o Kaze no Kuni to wraz z Isao odszukaliśmy byłych mieszkańców Suny. Rozprowadzeni byli na pustyni starając się przeżyć. Udało nam się odratować około tysiąca osób i doprowadzić ich do ruin mojej rodzinnej wioski. Wzięłam sobie zaś za cel zapewnienia im lepszego życia co poskutkowało dość aktywnym rokiem w terenie. Samodzielnie oczyściłam szlaki handlowe z bandytów i nukeninów. Zainicjowałam proces odbudowy ruin piasku. Odnowiłam handel między krajami by jakiekolwiek podstawowe towary trafiały do rąk potrzebujących. Zadbałam o stałe dostawy wody która tutaj jest czasem cenniejsza niż złoto. Wioska sama w sobie nie posiada już władzy mimo iż funkcjonują tam ninja. Kilka osób zostało wyznaczonych do kierowania żołnierzami i misjami jak się jakieś oczywiście znajdą. Mnie natomiast nazywają Suna no Hime. - miało to podkreślić jakim szacunkiem cieszyła się wśród tego ludu a patrząc na wyjaśnienia jasno wynikało że z jej zdaniem wszyscy musieli tam się liczyć.

Rin miała teraz dość szerokie pojęcie kim była brunetka, co musiała przejść i jak wyglądają sprawy w tym rejonie. Była młoda a mimo to widać musiała przeżyć niezwykle wiele, nie mówiąc już o nadludzkim treningu który spowodował iż trzynastolatka technicznie z opisu załatwionych przez siebie rzeczy musiała być minimum na poziomie Jonina. Imponujące, szczególnie że nie tak dawno była jeszcze Geninem Konohy.
-Czy jest coś jeszcze Rin-san co chciałabyś wiedzieć?
Obrazek
ObrazekMeitonObrazek
Spoiler:
 
Posty: 812
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Nukenin
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Głęboka pustynia - Odcinek południowo-zachodni

Postprzez Nara Rin » 27 lut 2019, o 00:45

Gdy usłyszałam jej historie to ją przytuliłam - Saiko-san czy mogę się do ciebie zwracać po prostu Saiko, oczywiście ty też możesz opuścić to formalne "-san" zwracając się do mnie - normalnie nie byłabym tak otwarta, ale alkohol robił swoje - I dziękuje za ostrzeżenie, mam nadzieje, że nigdy się na tego Isao nie natknę - muszę się od tego człowieka trzymać z daleka jednak jeśli będe teraz przez jakiś czas w Sunie to jest możliwość, że go spotkam
Po usłyszeniu tych rewelacji od razu wytrzeźwiałam - Chwila, chwila. Co? - Byłam w szoku, a co najważniejsze wierzyłam kunoichi. Takeru musi koniecznie zostać zdjęty ze ze stołka Hokage! Wypływ tak bardzo ważnych informacji, i nie tylko informacji, z wioski jest zdradą! Ale przecież nikt mi nie uwierzy jeśli to powiem. Ktoś musi go zdjąć i jeśli to muszę być ja to zamierzam to zrobić! Jeśli do tej pory jeszcze myślałam nad powrotem do wioski to teraz już wiedziałam, że jeśli do niej wrócę to po to by Takeru pożegnał się ze swoim stanowiskiem. Była we mnie determinacja, której nie czułam od dawna.
Nie wiedziałam co powiedzieć, Saiko w zasadzie sama odbudowała Sunę, zrobiła więcej niż Takeru od momentu gdy został Hokage i wyglądało na to że miałam racje, była dużo ważniejsza niż jakaś zwykła zbiegła kunoichi, ona była w zasadzie nieoficjalnym kage, a przynajmniej robiła to co każdy przyzwoity kage w takiej sytuacji powinien. - Powiem ci, że zrobiłaś dużo dla tych ludzi, jestem pod wrażeniem. Zgaduje też, że oznacza to, że jesteś na poziomie jounina? -
- Mam raczej prośbę niż pytanie. Chciałabym zamieszkać w Sunie, po tym czego się dowiedziałam, nie mam zamiaru wracać do Konohy, a przynajmniej nie do czasu, aż będę na tyle silna by pozbawić obecnego hokage władzy -
 
Posty: 1418
Dołączył(a): 29 sie 2017, o 22:26
Ranga: Nukenin

Re: Głęboka pustynia - Odcinek południowo-zachodni

Postprzez Yami Saiko » 27 lut 2019, o 01:44

Zaakceptowała uścisk Nary niezależnie czy była to reakcja na potencjalne realne zbliżenie czy efekt alkoholu jaki ta przyjęła w karczmie. Z dużym jednak zaciekawieniem obserwowała Rin w momencie kiedy ta przyswoiła sobie informacje na temat obecnego Hokage. Język ciała, użyte słowa, wykorzystany ton a wszystko to skanowane z automatu techniką sensoryczną. Zagotowanie się, chwilowe niedowierzanie jakie przeistoczyło się w gniew i przysięgę działania. Była to dość duża bomba informatyczna jaką Saiko zrzuciła na członkinię klanu Nara. Odpowiedziała jej spokojnie:
-Możesz mi mówić jak Ci wygodnie. Zdzierżę brak odpowiednich szacunkowych członów w moim kierunku ale nadal zachowam należyte skierowanie w Twoją stronę. Doceniam jednak chęć przebicia bariery. - uśmiechnęła się w jej kierunku. Być może zmieni się to kiedy wspólnie wykonają kilka misji. Przynajmniej od strony Yami.

Brunetka również była wdzięczna za pozytywny komentarz względem jej działań w Sunie. Pytanie jednak odnośnie jej poziomu zmusiło ją do przemyśleń. Spojrzała na swoje własne ręce, skorygowała wszystkie informacje jakie posiadała w swojej własnej głowie. Dopiero wtedy z pewnością odparła do towarzyszki:
-Po wszystkim co przeżyłam i nabyłam Rin-san... szczerze mówiąc oceniam zestaw swoich umiejętności nie na poziomie Jonina... ale na Kage. - nie była tutaj żadna przechwałka. Doskonale wiedziała czym dysponuje, co potrafi i nabyła. Mimo to, stwierdzenie te z ust trzynastolatki która niedawno była Geninką mogła zabrzmieć dziwnie, niepokojąco, niesamowicie. Była jednak w stanie udowodnić te oświadczenie. Nie była być może najsilniejszą jednostką poziomu S jaką widział ten świat ale była w czołówce a nie zapominajmy w przeciwieństwie do wielu wciąż miała przed sobą długie lata dalszego rozwoju jak i życia.
-Wprowadzę Cię do Suny... zapewnię również odpowiednie lokum. Będziesz mogła zamieszkać w mojej willi lub wybrać dowolne mieszkanie jakie Ci się spodoba. Jeżeli ktoś w nim będzie zamieszkiwał, zwyczajnie będzie musiał się przeprowadzić. - skomentowała pewnie, zaznaczając że jej decyzja w tej sprawie nadal miałaby najważniejszy charakter.
-Wybacz jednak że o to zapytam... ale jacy byli Twoi rodzice? - zapytała z dwóch powodów. Pierwszy by rozszerzyć tą znajomość i zaprowadzić ją do kolejnego poziomu.. drugi by również przemyśleć przez chwilę swoich własnych rodzicieli...
Obrazek
ObrazekMeitonObrazek
Spoiler:
 
Posty: 812
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Nukenin
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Głęboka pustynia - Odcinek południowo-zachodni

Postprzez Nara Rin » 27 lut 2019, o 20:37

- Rewelacja o hokage przywróciła mi trzeźwość umysłu, wybacz Saiko-san moją nieformalność ale tak działa na mnie alkohol. Jeśli wolisz jeszcze używać członów szacunkowych to nie mam ci tego za złe - odpowiedziałam dziewczynie. Nie wiem czemu ale po wypiciu jestem dużo mniej formalna, na szczęście alkohol nie sprawia, że podejmuje głupie decyzje, no a przynajmniej nie taka ilość alkoholu.
- Jesteś młodsza ode mnie, a już dużo silniejsza od większości jak nie wszystkich osób jakie kiedykolwiek poznałam. Gratuluje - pogratulowałam dziewczynie, co prawda mogła się tylko przechwalać, ale mój instynkt mi mówił, że Saiko-san nie jest osobą, która się poprostu przechwala
- Dziękuje i wolałabym z tobą zamieszkać jeśli to nie problem. - Suna była dla mnie zupełnie obcą wioską wolałam więc mieszkać z kimś kogo znam, może w przyszłości się przeprowadzę, ale obecnie wolałabym towarzystwo drugiej kunoichi
Na wspomnienie o rodzicach po policzku pociekła mi łza, którą szybko wytarłam dłonią - Wybacz, ale wolałabym jeszcze o nich nie mówić, ta rana jest nadal zbyt świeża - może później, ale jeszcze nie teraz
- Mówiłaś, że chciałaś mnie zabrać do swojej wioski. Masz jakieś plany wobec mnie? - zapytałam próbując zmienić temat rozmowy
 
Posty: 1418
Dołączył(a): 29 sie 2017, o 22:26
Ranga: Nukenin

Re: Głęboka pustynia - Odcinek południowo-zachodni

Postprzez Yami Saiko » 1 mar 2019, o 00:42

Przyglądała się dziewczynie cały czas kiedy ta odpowiadała. Rozumiała doskonale potencjalny wpływ alkoholu na ciało oraz umysł. Znała też zależność w przypadku wieku, masy jak i częstotliwości picia. Sama być może raz czy dwa spróbowała trunków na misjach ale zawsze udawało jej się zachowywać trzeźwość umysłu. Najwidoczniej jej własny organizm miał mocną tolerancję w tych dziedzinach mimo bycia niedoświadczoną i nieletnią. Ucieszyła się jednak widząc Rin trzeźwo myślącą. Wieści na temat Takeru musiały mocno ją uderzyć i być może potwierdzić jakieś wcześniejsze małe podejrzenia.
-Na pewno nadejdzie czas kiedy zrezygnuję z członów szacunkowych. Nie narzucam nic Tobie Rin-san ale siła przyzwyczajenia swoje robi. - uśmiechnęła się chodź w duchu wiedziała że było to częściowo spowodowane paranoją i próbą uniknięcia z doświadczenia bliższych relacji byleby się nie sparzyć. Wszystko dzięki Isao..
-W takim razie zmierzamy do mojego domu. - odwróciła się i szła dalej przed siebie -Nie martw się, nie będę naciskać na ten temat póki sama z nim nie wyjdziesz. Masz pełne prawo do tej prywatności. - zapewniła -Plany? Jak mam być szczera to nie. Nadal zastanawiam się czy dla Twojego własnego bezpieczeństwa przed liściem wprowadzić Cię w tajemnicy do wioski czy zwyczajnie oznajmić Twoją obecność z czym nikt nie powinien mieć problemów. Decyzję pozostawiam Tobie. Później będziemy musieli kupić Ci jakieś zapasowe ciuchy bo akurat jedyny dobytek jaki posiadasz to ten jaki zabrałaś ze sobą w momencie opuszczenia karczmy. Na sam koniec jakiś obiad, prysznic i zapoznanie się z tutejszymi rejonami. Można również spróbować sprawdzić jakie misje trafiły do piasku. Nie zaszkodzi się lepiej poznać, zwłaszcza pod względem bojowym. - mrugnęła w jej kierunku.

z/t
Obrazek
ObrazekMeitonObrazek
Spoiler:
 
Posty: 812
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Nukenin
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Głęboka pustynia - Odcinek południowo-zachodni

Postprzez Nara Rin » 1 mar 2019, o 01:51

- Zgadzam się Saiko-san, w końcu nadejdzie czas na opuszczenie członów szacunkowych ale obecnie nie znamy się na tyle dobrze by to zrobić. - zgodziłam się z dziewczyną, w zasadzie dopiero się poznałyśmy, czemu miałybyśmy przestać używać końcówki "san" chociaż zgaduje, że niedługo je opuścimy zwłaszcza że będziemy się często widywać, a może wykonamy razem nawet misje, to prawdopodobnie zbliży nas do siebie na tyle by przestać używać członów szacunkowych
- Dziękuje - odpowiedziałam, byłam wdzięczna, że nie będzie drążyć tego tematu
- Wolałabym nie ogłaszać wszem i wobec gdzie się znajduję, nie wydaje mi się by ktokolwiek mnie szukał w Sunie, ale wolę dmuchać na zimne. Wolałabym też nie używać nazwiska mojego klanu, im mniej ludzi je zna tym mniejsza szansa na to, że ktoś się o tym dowie w Konosze. - zadecydowałam po czym się zamyśliłam nad tym jakie nazwisko przybiorę - Tohsaka, przybieram nazwisko Tohsaka - oznajmiłam, samego imienia zmieniać nie musiałam było ono dość pospolite. Konoha nie powinna mnie jeszcze szukać, w końcu nie minął jeszcze tydzień od momentu gdy opuściłam bramy wioski, a to właśnie tydzień miała ona trwać, do tego czasu mój zapach czy inne ślady jakie zostawiłam zmierzając do Suny powinny zniknąć, więc nie powinni mnie tak łatwo znaleźć. Schowałam moją kamizelkę do plecaka i zdjęłam opaskę konohy z pasu obi. Im mniej oznak skąd jestem tym lepiej. Niestety będę musiała znaleźć jakiś zamiennik do trzymania zwojów.
- Prowadź - odpowiedziałam, co prawda miałam trochę zapasowej bielizny, w końcu moja wycieczka miała trwać tydzień ale nowe ubrania się mocno przydadzą
 
Posty: 1418
Dołączył(a): 29 sie 2017, o 22:26
Ranga: Nukenin

Re: Głęboka pustynia - Odcinek południowo-zachodni

Postprzez Yami Saiko » 15 mar 2019, o 17:39


Nara Rin - Misja rangi [A]
9 / ??



Znalazłaś się kilkudziesięciu minutach w części południowo-zachodniej. Słońce prażyło niemiłosiernie i raczej nic nie wskazywało na jakąkolwiek zmianę. Było wczesne popołudnie a chmur w praktyce tyle ile kot napłakał. Posiadana przez Ciebie tolerancja rzecz jasna pomagała ale prędzej czy później nabawisz się opalenizny z uwagi na bycie rdzenną Konoszanką. Obszar do ogarnięcia bym przeogromny. Dla utrudnienia dochodziły równie imponujące wysokością kamienne skały a każda z nich w praktyce mogła być potencjalną kryjówką w postaci jaskini. Należało więc zdecydować jak rozpocząć poszukiwania i gdzie jest największa szansa na odnalezienie jakiegoś śladu.
Obrazek
ObrazekMeitonObrazek
Spoiler:
 
Posty: 812
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Nukenin
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Głęboka pustynia - Odcinek południowo-zachodni

Postprzez Nara Rin » 15 mar 2019, o 18:58

Słońce prażyło, na niebie żadnej chmurki, byłam pewna, że stracę niedługo wygląd typowej Konoszanki i dostanę opalenizny, na co na pewno narzekać nie bedę.
W końcu dotarłam na miejsce o ile można to było tak nazwać, miejsce w końcu była ogromna przestrzeń, nie było szans bym sama to przeszukała, nawet przy udziale klonów, nie mam też żadnych umiejętności tropicielskich, więc wpadnięcie na trop mojego celu nie będzie takie łatwe. Skoro nie da się w tą stronę, to znajdę go w inny sposób, wykorzystując to czym szczycił się mój klan, umysł! Cel kupuje pożywienie od kupców, a ci mają na pewno swoje trasy, którymi chodzą cały czas, wystarczyło taką trasę, a potem i kupców znaleźć i spytać się handlarzy o mój cel, a może nawet się do którejś z grup przyłączyć i liczyć na to, że to mój cel znajdzie mnie. Ruszyłam i miałam nadzieje, że znajdę jakiś szlak dość szybko.
 
Posty: 1418
Dołączył(a): 29 sie 2017, o 22:26
Ranga: Nukenin

Re: Głęboka pustynia - Odcinek południowo-zachodni

Postprzez Yami Saiko » 15 mar 2019, o 22:25


Nara Rin - Misja rangi [A]
11 / ??



Mądrze wykorzystałaś otrzymane informacje. Bez zdolności tropicielskich lub sensorycznych szukanie kogoś w tak wielkiej przestrzeni było wręcz niemożliwe. Zwój posiadał również wyrysowaną trasę kupiecką z tego rejonu chodź brakowało konkretnego miejsca w którym to kupcy spotykali ninja z Iwy. Po koło dwóch godzin równego marszu napotkałaś cztery osoby jadące na wielbłądach. Zwierzęta były obładowane różnymi towarami i stanęli wszyscy w miejscu widząc Twoją osobę.
-Możemy w czymś pomóc? A może Panienka zainteresowana jest świeżą cielęciną bądź jakimiś przyprawami? Wodę również zapewniamy. - rzekł facet po czterdziestce z pierwszymi oznakami siwej brody. Drugi za nim dodał:
-Jeżeli się zgubiłaś możemy wskazać drogę. A jeżeli planujesz nas okraść nie radzę.. Suna ceni sobie nasze dostawy i ma niską tolerancję wobec rabusiów. - w jego głosie można było słychać pewną przestrogę i czujność a ta zrodziła się po dostrzeżeniu miecza dołączonego do Twojego plecaka.
Obrazek
ObrazekMeitonObrazek
Spoiler:
 
Posty: 812
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Nukenin
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Głęboka pustynia - Odcinek południowo-zachodni

Postprzez Nara Rin » 15 mar 2019, o 22:58

Na szczęście na zwoju była wyrysowana trasa, którą podróżują kupcy więc wystarczyło nią iść by napotkać kogoś, a przynajmniej miałam taką nadzieję. Na szczęście po dwóch godzinach drogi moja dedukcja okazała się dobra i spotkałam karawanę handlarzy, którzy zmierzali do Suny.
- Spokojnie, nic wam z mojej strony nie grozi. Jestem tu sprawach zawodowych - powiedziałam, próbując uspokoić kupców i wskazałam na moją opaskę na szyi - Ale z dwa litry wody bym wzięła - byłam spragniona, a jeszcze się nie przyzwyczaiłam by brać wodę nawet na tak dość krótkie misje jak moja obecna - Wracając, poszukuje pewnego człowieka podobno zamieszkuje te tereny i często kupuje zapasy u podróżnych kupców. Czy widzieli go panowie? A może wiedzą panowie gdzie mieszka? - zapytałam nie zdradzając zbyt wiele
 
Posty: 1418
Dołączył(a): 29 sie 2017, o 22:26
Ranga: Nukenin

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Kaze no Kuni - Kraj Wiatru

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników