[Kraj Piasku] Jaskinia Seito

Kraina dominująca na południu świata shinobi. Kraj Wiatru to gigantyczna pustynia. Nie licząc ukrytej wioski wszelkie tutejsze wioski i miasta skupiają się w pobliżu oaz. Sunagakure no Sato mieści się w górzystej części kraju. Tutejsi shinobi przywykli do walki w ciężkich warunkach. Swoje zdolności rozwinęli do tak wielkiego stopnia, że są w stanie wykorzystywać ich w nawet tak niesprzyjających miejscach jak pustynia. Znani są szczególnie z kontroli piasku, żelaza oraz kukieł. Posiadają też shinobi wyspecjalizowanych w technikach wiatru i medycynie.

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

[Kraj Piasku] Jaskinia Seito

Postprzez Takara » 18 lip 2020, o 17:12

Sporych rozmiarów jaskinia znajdująca się na pustyni. Aktualnie służy ona za siedzibę podróżnego tresera Seito Kakure, który to oswoił już wiele zwierząt i razem z nimi mieszka w jaskini. Z zewnątrz nie wyróżnia się ona w niczym, a jej wnętrze jest w rzeczywistości złożone ze sporej ilości tuneli z paroma większymi pomieszczeniami, w który to zazwyczaj przesiadują zwierzęta. Tylko jedno pomieszczenie - najbliższe wyjściu z jaskini - jest przerobione na biuro mężczyzny, gdzie można znaleźć regał z różnymi papierkami, zwojami, mapami i innymi notkatkami. W pokoju leży też pojedynczy materac i duże biurko. Miejsce to nie jest specjalnie ukryte więc każda ciekawska osoba może tam trafić, ale musi się liczyć z tym że w jej wnętrzu znajdzie jakieś potężne zwierze.
Prowadzję misje od D do S, fabułki i przygódki. Śmiało pisać. Tu co ludzie myślą o moim prowadzeniu

Obrazek
Main Theme Sad Theme Battle Theme
MK: Kurogane Kyōki

Prowadzone wątki:
 
Posty: 487
Dołączył(a): 3 maja 2019, o 18:23
Ranga: Chūnin

Re: [Kraj Piasku] Jaskinia Seito

Postprzez Sabaku no Kumari » 24 lip 2020, o 18:19

Kumari była w świetnym nastroju, Seito był świetnym rozmówcą dla byłej niemowy, dodatkowo wydawać by się mogło, iż jego energiczność była wręcz zaraźliwa. Sabaku oczywiście bez zastanowienia wlazła za mężczyzną do jaskini, oczywiście wpierw zeskoczyła z swej piaskowej chmurki po czym grzecznie podążyła za zoologiem, podczas gdy unoszący się piach, lewitował sobie za nią. Tj'tka nie spodziewała się jednak, iż zaraz wyskoczy na nią jakiś pozbawiony kończyn stwór! Ah... ten... wąż - się znaczy, chodzi o węża. W sumie nie było to, aż tak dziwne na pustyni. Kumariś wiedziała to i owo o zwierzątkach jednak specjalistką w tej dziedzinie nie była, jeszcze. Zareagowanie strachem było dość klasyczne, typowe, zachowanie spokoju wymagało doświadczenia - a tego nasza kunoichi jeszcze zbyt wiele nie miała, toteż wydała z siebie ciche *gasp* posyłając nieco lewitującego za nią piasku między siebie a nadlatującego węża. Oby biedactwo się nie skrzywdziło...

(Dalej max chakry #NerfRegen?)

Obrazek
"Bezczynność to największa zbrodnia!"
Obrazek


Spoiler:

THEME

-Fuka Affuro-
Mk: Uciapa Ko
Mk: Kurosawa Shin'ichi
Mk: Terumi Momo
 
Posty: 601
Dołączył(a): 9 cze 2019, o 19:33
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: [Kraj Piasku] Jaskinia Seito

Postprzez Takara » 28 lip 2020, o 16:56

- Cuda natury -
Sabaku no Kumari, misja A
13/?


No i dotarli do tej jaskini, i byli także w świetnym humorze. Czemu by nie być? Rozmowa była przyjemna, naprawdę EXTRAORDINARE, a energiczność mężczyzny była wręcz zaraźliwa. Może zdąży jeszcze bardziej zarazić ją, nim w końcu zacznie się główna część jej zadania - znaczy obronienie węża. Ciekawe jaka by była reakcja Saiko, gdyby ta nagle zaczęła krzyczeć coś o byciu EXTRAORDINARE i tym podobnymi. Hmm... Wypadało sprawdzić, jednak nie było jak. Zostało jej więc grzeczne podążenie za mistrzem tej jaskini, w której to pewno skrywały się jego legendarne pokemony. Gdyby nie ten wścibski wąż i jego skok! Dziewczynka przestraszyła się nadlatującego z powolną prędkością obiektu, a wszystko widziała jakby w slow-motion. Zgarnęła trochę piasku który miała przy sobie, a wąż w niego uderzył z cichym *BAM*. Jak profesjonalny komik zaczął opadać na ziemię bezwładnie, nim Seito go złapał po cofnięciu się i zauważeniu sytuacji.
-Ahhh... wybacz za niego! Ten maluch to Ishiwazomaru! Genialne imię, nie prawdaż?! HAHAHAHA! - zaśmiał się donośnie znawca zwierząt, a wąż który to wylądował w jego rękach owinął się wokół jednej i wystawił łeb w stronę Kumari. - Jest bardzo przyjacielski, jednak lubi zaskakiwać! Pewnie chciał się trochę wokół Ciebie poowijać, prawda skarbeńku?
Przerwa na pogłaskanie przez Seito malca po główce, któremu to teraz mogła się lepiej przyjrzeć. Był całkiem kochaśny i definitywnie chciał na nią wejść, na co wskazywała jego głowa wyciągnięta w jej stronę. Jeżeli wyciągnęłaby w jego stronę rękę, ten natychmiast by na nią wskoczył i zaczął się tak owijać, że ostatecznie oplótłby jej ramię i cześć szyi, gdzie to zwisała mu głowa jakby był naszyjnikiem.

Wszyscy byli bezpieczni i zadowoleni, więc nie został im nic innego poza poruszeniem się w głąb jaskini. Pierwszym co Kumari zobaczyła było dużo pomieszczenie z jakimś regałem, skrzynką, biurkiem i materacem. I wieloma, wieloma papierkami na biurku, na regałach, jak i na podłodze wokół biurka. Pomieszczenie było na tyle ogromne, że aż dziwnie wyglądały te dość niewielkie elementy pod jedną z jego ścian. Była jednak też druga, prawdopodobnie istotniejsza rzecz jaką mogła zauważyć. Białego i czarnego wilka, które leżały na sobie przed biurkiem i obserwowały wejście. Czarny miał złote ślepia, a biały niebieskie i dość ładnie się uzupełniały. Oboje wstały kiedy Seito wszedł do jaskini i energicznie do niego podreptały, skacząc w pewnym momencie, przewalając mężczyznę i zaczynając go lizać jakby były psami.
- HAHAHAHAHA! Kurakumaru i Shirakumaru! Dobrze was widzieć, mam nadzieję że dzielnie pilnowałyście jaskinii, HAHAHA! - udało mu się wysłowić w przerwie między śmiechem, a wilki po chwili od niego odeszły i patrzył na Kumari niepewnie. Nie chciały raczej być przez nią dotykane, zbyt bardzo nieznaną osobom im była. Mężczyzna poklepał je po karku i kiwnął głową gdzieś w dalszy tunel. Te natychmiastowo tam podreptały i po chwili dało się usłyszeć z niego warczenie, które ustawało tylko na chwilę. Sam Seito Kakure podszedł do biurka i zaczął przeglądać na nim rzeczy, jakby czegoś szukając.
-EUREKA! - krzyknął znajdując to czego szukał i uniósł to do góry. Była to... krótkofalówka? Huh. Odwrócił się w stronę Kumari i wręczył jej jedną z nich. - Dla kontaktu, kiedy już nadejdzie moment obrony naszego kochanego wężyka. Będę obserwował sytuację i czy czasem nie sprowokujecie mamuśki do działania, HAHAHA! Daj mi jeszcze chwilę jednak, muszę parę rzeczy zabrać dla pewności.
I zaczął grzebać w skrzyni... huh, co by tu porobić? I o co w sumie chodziło z tym warczeniem wilczków?
Prowadzję misje od D do S, fabułki i przygódki. Śmiało pisać. Tu co ludzie myślą o moim prowadzeniu

Obrazek
Main Theme Sad Theme Battle Theme
MK: Kurogane Kyōki

Prowadzone wątki:
 
Posty: 487
Dołączył(a): 3 maja 2019, o 18:23
Ranga: Chūnin

Re: [Kraj Piasku] Jaskinia Seito

Postprzez Sabaku no Kumari » 30 lip 2020, o 06:19

Oh. Biedactwo, że też Kumariś wystraszyła się czegoś tak słodkiego. Kumariś zachihotała pod nosem i zbliżyła się do malusiego wężyka, uśmiechając się w jego stronę i wystawiając w jego stronę lewą łapkę.
- Ishi...wazo...maru? Huh. Miło mi poznać Ishi - ja jestem Kumari.

Odparła z uśmiechem nieco skracając jakże trudne do wymówienia imię jej nowego przyjaciela. Pierwszy raz jakikolwiek waż znajdował się tak blisko jej twarzyczki, to uczucie gdy tak sobie oplątywał jej ciałko było dziwne - trochę jak takie łaskotki ale nie do końca.
- Czemu mieszka Pan w jaskini? Czy to sposób życia ludzi extraodrinare?

Zapytała gdy zuważyła umeblowanie jednak zanim ujrzała wilczki - wówczas zatrzymała się i z spokojem lustrowała je wzrokiem. Wyglądały nieco strasznie, ale zapewne były tak samo miłe jak Ishiwazomaru, no nie? Kumariś utrzymywała swój wzrok na odchodzących wilczkach, ciekawa ich powarkiwania, przez co nawet nie zauważyła iż, Pan Saito zdawał się do niego mówić.
- Huh? Ah - dziękuję. Nigdy nie korzystałam z podobnego sprzętu - jak on działa? Oh, co ważniejsze, dlaczego Kura i Shira tak warczą? To normalne?

Zapytała - choć najchętniej sama podeszła aby bliżej i sprawdziła co się dzieje, tak jednak czuła, iż wilczki jej nie ufają dlatego mądrzejszym wyjściem było sprawdzenie tego w towarzystwie wielkiego Saito Extraordinare.

Obrazek
"Bezczynność to największa zbrodnia!"
Obrazek


Spoiler:

THEME

-Fuka Affuro-
Mk: Uciapa Ko
Mk: Kurosawa Shin'ichi
Mk: Terumi Momo
 
Posty: 601
Dołączył(a): 9 cze 2019, o 19:33
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: [Kraj Piasku] Jaskinia Seito

Postprzez Takara » 3 sie 2020, o 03:01

- Cuda natury -
Sabaku no Kumari, misja A
15/?


Zwierzak w locie wydawał się znacznie miej uroczy niż teraz. Nie mogła mu się dobrze przyjrzeć, co no było trochę normalką. Całkiem zwinny ten wężyk był. Widząc wystawioną rękę w jego stronę, ten zgodnie ze swoim planem postanowił się po niej wsunąć i zachować się jak dość... nietypowy naszyjnik który syczał. Huh, pewnie mogłaby nawet kogoś przestraszyć nim! Chociaż był jednak trochę zbyt słodki na takie rzeczy. Słysząc jak ta się przedstawia, mogła zobaczyć jak unosi łeb i patrzy w jej stronę.
-Ssss... - odpowiedział jej sycząc jak to na typowego węża przystało, z wystawionym językiem. Damn, can I keep it? No, jakby dziewczyny nie kusił do zachowania swojego nowego zwierzątka, wiedziała jedno. Jego imię było zbyt skomplikowane dla kunoichi która ledwo co dopiero nauczyła się mówić. Następnie, jakże nietypowe pytanie zostało zadane do jakże nietypowego mężczyzny. Ten zaczął się głośno śmiać w typowym dla niego stylu - nawet zasłonił własną twarz i śmiał się trochę jak szaleniec, po czym odwrócił się w jej stronę z extraordinare uśmiechem!
-DOKŁADNIE, KUMARI-DONO! Jest to sposób życia ludzi EXTRAORDINARE! Poza tym... jestem podróżnym treserem zwierząt EXTRAORDINARE! Nie mam więc wybudowanego w okolicach domu, a moja rodzina nie zostałaby wpuszczona do miejsc zamieszkałych przez ludzi. - wyjaśnił pod koniec już trochę spokojniej, chyba chcąc zaspokoić ciekawość kunoichi Suny. Przez rodzinę pewnie miał na myśli zwierzaki, co by wyjaśniało trochę sprawę w momencie gdy ujrzała wilki. Jak podróżował, to pewnie musiał się zadowalać takim EXTRAORDINARE mieszkanie w jakiejś losowej jaskini jaką znalazł.
- Sprzęt jest niestety nie-EXTRAORDINARE i dość prosty w obsłudze. Zwyczajnie zakładasz na ucho i mówisz do tego takiego mikrofoniku. Ja będę słyszał Ciebie, jak odpowiem to ty usłyszysz mnie zupełnie jakbym był obok. - mówiąc to, wskazywał na no mikrofon w słuchaweczce. Sam też jedną założył na własne ucho, co by ta widziała jak to się robi bez uszkadzania siebie. Nawet ponownie udało mu się dość prosto wyjaśnić całą sprawę, jednak na pytanie o warczące wilki już zaśmiał się głośno. - Jak najbardziej! Zwołują rodzinę, żeby się przywitali i Ciebie poznali. Wykonujesz dla mnie przysługę, minimum co mogę to chociaż Ciebie zapoznać! HAHAHAHAHA!
Jeżeli Kumari nie do końca zrozumiała o co chodzi, to wyjaśnienia ukazały się dość szybko same. Warczenie ustało i zastąpione zostało przez głośne odgłosy... tuptania? Kunoichi wydawało się wręcz że jakaś armia na nich maszeruje, po czym z tunelu do którego się udały wróciły wilki. Tylko tym razem... oh boi.
Za sobą mieli istne stado zwierząt. Biały tygrys, leniwie idący za wilkami na którym to siedział jakiś niewielki szary wróbelek. Para małp, która to idąc skakały do góry chcąc złapać kruka, lecącego nad nimi w bezpiecznej odległości. Rudy lis idący dumnym krokiem za wilkami, ze swoim mądrym i jakże cwanym wzrokiem skupiony na Kumari. Hiena, energicznie stawiająca kroki jakby nie mogła się czegoś doczekać z żółwiem śpiącym na jej głowie. I na koniec... słoń, idący za tą całą zgrają swoimi potężnymi krokami. Widząc ich wszystkich, Seito Kakure zaśmiał się donośnie.
- Witajcie moi drodzy! Wróciłem z towarzyszką! Przywitajcie się ładnie, HAHAHAHA! - w pewnym sensie rozkazał i kolejne parę minut mogły być wręcz rajem dla Kumari. Jako pierwsze podeszły wilki, które to już poznała. Wystawiły w stronę jej obu rąk pyski. Biała wilczyca do lewej łapki, czarny wilczur do prawej i oboje ją wąchneli. Pewnie mogła je pogłaskać jak chciała, chociaż biały wilczek wydawał się bardziej przyjazny. Może to przez to że jej prawa ręką była bardziej... unikatowa. Następnie za nimi pokazała się lisica z wróbelkiem lecącym nad nią, który to musiał się przenieść z tygrysa.
- To Kitichimazu, ruda lisica która była moją prawie pierwszą kompanką i Yorukazu, wróbelek podążający za mną od samych narodzin. - wyjaśnił, żeby to Kumariś wiedziała. Lisica patrzyła na nią mądrze i jakby się ukłoniła, a wróbelek zrobił parę kółeczek wokół jej głowy i poleciał do Seito. Następne były małpy. Te ciekawsko do niej podeszły i zaczęły na przywitanie skakać wokół niej. Obie był całe brązowe i o ile nie wiedziała czy to bliźniaki były, trochę tak się zachowywały - Shouzamaru i Saizamaru! Dajcie żyć Kumari-dono, HAHAHA!
Następny był kruk który wylądował na jej ramieniu i spojrzał na nią mądrym wzrokiem, podobnym do lisicy. "Kiwnął" jakby głową na przywitanie, co oznaczało że jednak był trochę bardziej inteligentny od reszty - tak samo jak Kitchimazu. Następnie wystartował z jej ramienia i wylądował u pana Extraordinare, który to zaczął go smyrać pod dziobem. Karasumiyamaru się zwał. Biały tygrys, uderzył ją głową w brzuch na powitanie i poszedł sobie dalej. Byakkokiremaru. Hiena, która to skoczyła na jej plecy zrzucając żółwia na ziemię - ten swoją drogą nawet mimo tego dalej spał. Settoshimaru i Genozamaru. Został tylko słoń, który wyciągnął jej trąbę jakby chciał podać dłoń. - No i Reinosuradomaru na koniec. Fajna gromadka, prawda? Możesz się trochę z nimi pobawić nim wyruszymy, wiem że chcesz, HAHAHAHAHA!
Prowadzję misje od D do S, fabułki i przygódki. Śmiało pisać. Tu co ludzie myślą o moim prowadzeniu

Obrazek
Main Theme Sad Theme Battle Theme
MK: Kurogane Kyōki

Prowadzone wątki:
 
Posty: 487
Dołączył(a): 3 maja 2019, o 18:23
Ranga: Chūnin


Powrót do Kaze no Kuni - Kraj Wiatru

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników