Miasteczko Shibari

Kraina dominująca na południu świata shinobi. Kraj Wiatru to gigantyczna pustynia. Nie licząc ukrytej wioski wszelkie tutejsze wioski i miasta skupiają się w pobliżu oaz. Sunagakure no Sato mieści się w górzystej części kraju. Tutejsi shinobi przywykli do walki w ciężkich warunkach. Swoje zdolności rozwinęli do tak wielkiego stopnia, że są w stanie wykorzystywać ich w nawet tak niesprzyjających miejscach jak pustynia. Znani są szczególnie z kontroli piasku, żelaza oraz kukieł. Posiadają też shinobi wyspecjalizowanych w technikach wiatru i medycynie.

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Miasteczko Shibari

Postprzez Takara » 10 lis 2020, o 23:58

Obrazek
Całkiem schludne miasteczko polożone na północy Kraju Wiatru, które żyje handlem i wywtorem różnorakich przedmiotów, chociaż najpopularniejsze są tam pierwszej klasy tkaniny i różnoraka biżuteria. Domy typowo zbudowane tutaj były z namiotu i ciężko było tutaj o jakieś biedniejsze warstwy mieszkające w namiotach. Ulice zawsze pełne były stoisk i handlarzy chcących wcisnąć coś do rąk, a mimo tego przestępczość była tam niewielka, podobnie jak wyłudzanie pieniędzy. Ludzie raczej chodzili tam z uśmiechami na twarzach. Powstało ono ze współpracy dwóch rodzin X lat temu. Jedna zwała się Kosetsu i byli oni od pokoleń wyśmienitymi handlarzami. Druga, Sosetsu i specjalizowali się oni w manufakturze różnych cennych przedmiotów, ostatnimi latami skuiając się najbardziej na tkaninach. Łącznie ich działalność była naprawdę efektywna i migiem rozbudowała miasto, dając mu świetną renomę wśród handlarzy. Po dziś dzień jest jednym z lepszych centrów handlowych w Kraju Piasku.
Prowadzję misje od D do S, fabułki i przygódki. Śmiało pisać. Tu co ludzie myślą o moim prowadzeniu

Obrazek
Main Theme Main Theme v2 Sad Theme Battle Theme
MK: Kurogane Kyōki | MK: Kotoki Jirei

Prowadzone wątki (4/5):
 
Posty: 1023
Dołączył(a): 3 maja 2019, o 16:23
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Miasteczko Shibari

Postprzez Yami Saiko » 11 lis 2020, o 00:44

Metoda teleportacji była nietypowa sama w sobie, ale dość często widziana w Sunagakure no Sato. Część cywili przecież siedziała miesiącami w jej wymiarze, dostarczano im również wszystkich niezbędnych rzeczy a i też umożliwiono im wizyty z rodzinami w obecnym wymiarze. Śmiało można więc stwierdzić, że nie był to proces tak dziwaczny w tych rejonach.

Po dostaniu się do nowego rejonu i przetransportowaniu zleceniodawcy, odparła:
-Przeprosiny za przeniesienie. Zyskaliśmy jednak dzień do przodu. Odnoszę się w kategoriach sposobów normalnego przemieszczania się, adekwatnego do ninja. - odparła by zaraz dodać -Torba nie zginie. Będzie możliwa do odbioru po zakończeniu sprawy. - mieszkańcy Suny wiedzieli lepiej. Morale mieli dobre a też głupi nie byli. Okradanie osób, które mają styczność z byłą Kazekage to byłby prawdziwy popis głupoty. Sama również mu ją może oddać, teraz jednak nie chciała tracić czasy i chakry.

Przyglądała się osiłkowi, który pilnował wejścia do środka.
-Hmmm... - niezbyt była przestraszona jego budową. Co zaś zrobiła to aktywowała swoje trzecie oko, które wraz z czerwonymi oczami prześwietliła strażnika by następnie rozejrzeć się po całej wiosce. Kto gdzie się znajdował, czy były jakieś skupiska/grupy, ile osób było z rozwiniętym układem chakry i po której stronie się znajdowali, czy trwał jakiś obecnie konflikt i tym podobne.
Po wszystkim dorzuci:
-Będę chciała z nią porozmawiać. Skoro jest córką jednej z rodzin, interesuje mnie jej zdanie. Czy będzie identyczne do przedstawicieli jej rodu? A może będzie tą unikalną jednostką, która widzi punkt strony przeciwnej ale też dostrzega błędy swoich bliskich? - przełknęła ślinę -Wejście do wioski jest możliwe? Czy ryzykujemy konfliktem? - zapytała, mając kilkanaście rozwiązań zbliżających się problemów.

Chakra: 20 000 - 1 000 (skok do kamui klienta) - 1 500 (skok Saiko do północnej części Kaze no Kuni) - 1 000 (powrót z Kamui klienta) - aktywny sharingan (20) = 16 480

Aktywny Byakugan, atut tolerancja (i reszta kappa)

W umyśle Saiko:
-Te Twoje przeniesienia są dość kosztowne. Twój następca pobiera zdecydowane mniej za każdy skok.
-Nie twierdzę, że Kamui dominuje pod każdym względem w samej mechanice. Nie muszę jednak martwić się o zostawianie pieczęci, które nie są same w sobie tanie. Kto zaś mówił, że się zmęczę? Wspólnie możemy zdziałać cuda! - zaśmiała się, wyszczerzając zęby.

Spoiler:


-Wspomogę ile będzie trzeba. Pamiętaj, że oprócz swoich oczu i umiejętności sensorycznych, możesz wykorzystać moją zdolność w razie potrzeby. O ile rzecz jasna planujesz załatwić sprawę dyplomatycznie. - doradził lis.
-Będę próbowała. Nie jestem tak chętna jak kiedyś by wbić na środek lokalizacji i zrównać z ziemią całą okolicę. Będzie to tylko ostatecznością.
-Cokolwiek zadecydujesz, poprę Cię. Każda akcja kończy się doświadczeniem, które będzie niezbędne do zakończenia naszego treningu. - oznajmił Kurama.
-A Ty nadal z tym... czy tryb chakry nie wystarczy? - zażartowała.
-Na większość tak. Ale będziesz potrzebowała pełni mojej siły by uporać się z zagrożeniami, które szykuje przyszłość!
-Wiem, wiem... nie irytuj się tak. Zdaję sobie z tego sprawę. - nadeszła pausa -Dziękuję Ci za troskę...
-Hymh!- rzucił głośno, odwracając głowę. Zdradzało to poirytowanie, jednak krótki ruch uszu dorzucił nowy kontekst, który wprawił ciut więcej radości w sercu naszej bohaterki.
Meiton
Spoiler:

Sharingan
Spoiler:

Mokuton
Spoiler:

Senninka
Spoiler:

Byakugan
Spoiler:

Kyūbi no Jinchūriki
Spoiler:
 
Posty: 1871
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 20:37
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Jinchūriki
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Miasteczko Shibari

Postprzez Takara » 12 lis 2020, o 21:39

- Niespełnione Wole -
シンプルさ Yami Saiko, misja?
11/?


- Ah... dzień do przodu to dzień do przodu. Nic się nie stało, chociaż dobrze byłoby wiedzieć uwcześnie jak to będzie wyglądać. - podprapał się mężczyzna z tyłu głowy, kierując wzrok w stronę strażnika nie tak daleko od nich, jednak na tyle, aby nie mógł usłyszeć o czym mówią. Chociaż wiele akurat teraz nie mówili, z racji że Saiko akurat swoim wzrokiem badały tereny przed nią. Mężczyznę jak i sytuację w całej wiosce. Sam ogier, poza tym że wyglądał dość "nieludzko" pod względem swojej masy, miał dość rozwiniętą chakrę. Tak rangi B.
W samej wiosce, również moga dojrzeć parę osób mających rozwinięte układy chakry. 10 z nich mogła porównać do chuunina, 4 do tokubetsu i 2 joninów. Poza nimi, mieszkańców była masa, chociaż na ulicach faktycznie niewiele się ich kręciło. Jedynie niektórzy sprzedawcy normalnie stali na straganach i udało im się co nieco sprzedawć. Może to z tego powodu większość mieszkańców zwyczajnie siedziała w domach, chociaż... trochę większa ich aktywność była po jednej stronie barykady. 3-krotnie większa w porównaniu do "sąsiadów". Prawdopodobnie należeli oni do bardziej prosperującej rodziny, dlatego mogli sobie na więcej pozwolić. Po tej stronie też znajdowała się większość rozwiniętych układów chakry, jedynie paru "chuuninów" znajdowało się po drugiej. Zdawali się być przejezdnymi. Sama barykada faktycznie, drewniana, wysoka, biegła wzdłuż definitywnie głównej ulicy miasteczka. Zapewne dałoby radę ją bez problemu zniszczyć nawet prostym ludziom, jednak może chcieli uniknąć prowokacji. Wielkich skupisk ludzi podobnie nie było, maksymalne grupy ludzi to było właściwie 5 osób. Yami była też w stanie dojrzeć dwa bardziej... bogato zdobione wille, w których mogłoby nawet 20 osób mieszkać. Ludzie tam byli też bardziej bogato ubrani od reszty, więc pewnie były to główne domy obu rodzin.

- Ha, już mogę odpowiedzieć że bardziej do tych 2 będzie należeć. Zawsze była dobra w analizowaniu rzeczy. - powiedział mężczyzna, słysząc ciekawość Saiko co do tego jakie dziewczyna będzie miała podejście. Co do wejścia natomiast, Yuyei ponownie spojrzał na strażnika. - Hinmei. Strażnik mieściny, ale nie jest po żadnej ze strony... przynajmniej nie był wcześniej. Powinniśmy móc bez problemu wejść.
Odpowiedział patrząc, czy kobieta miała jakieś sprzeciwy. Mogła nie mieć. A mogła równie dobrze zachować bezpieczeństwo mimo wszystko. Właściwie to już była jej własna wola co teraz, chociaż chciała odwiedzić dziewczynę to z pewnością pracodawca ją pokieruje.

Spis NPC:
Prowadzję misje od D do S, fabułki i przygódki. Śmiało pisać. Tu co ludzie myślą o moim prowadzeniu

Obrazek
Main Theme Main Theme v2 Sad Theme Battle Theme
MK: Kurogane Kyōki | MK: Kotoki Jirei

Prowadzone wątki (4/5):
 
Posty: 1023
Dołączył(a): 3 maja 2019, o 16:23
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Miasteczko Shibari

Postprzez Yami Saiko » 14 lis 2020, o 10:28

Kiwnęła głową, słysząc komentarze klienta. Nie pozostało więc nic innego jak wejść do środka i pozwolić mu prowadzić do domu jednej z rodzin. Strażnik przy wejściu miał reputację neutralnego, ciężko jednak stwierdzić czy to się nie zmieniło przez ostatni tydzień. Wolała jednak dyplomatycznie rozwiązać kwestię, dlatego podeszła do niego - a w zasadzie podleciała - i odparła:
-Nidaime Kazekage, Yami Saiko. Przybywam w celu zapoznania się z problemem obu rodzin oraz potencjalnie rozwiązania go, bez strat w ludziach czy szkód w mieścinie. - wskazała ręką na chłopaka -To mój przewodnik. - uśmiechnęła się teraz, nie czując specjalnie obawy przed rozmiarami osiłka. Czuła jednak, że tutejsi cywile mieli całkowicie odwrotne zdanie.

O ile nie będzie kłopotów, wejdą:
-Prowadź. - oznajmiła.

Sharingan, byaugan aktywny
Meiton
Spoiler:

Sharingan
Spoiler:

Mokuton
Spoiler:

Senninka
Spoiler:

Byakugan
Spoiler:

Kyūbi no Jinchūriki
Spoiler:
 
Posty: 1871
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 20:37
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Jinchūriki
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Miasteczko Shibari

Postprzez Takara » 15 lis 2020, o 16:50

- Niespełnione Wole -
シンプルさ Yami Saiko, misja?
11/?


Zamiary Kazekage były w zasadzie bardzo proste. Niby strażnik miał być dyplomatyczny ale nigdy nie było wiadomo czy coś się nie zmieniło. Podleciała więc i przedstawiła siebie wraz z sytuacją, a strażnik dalej przyglądał jej się ze średnio przyjemną miną. Popatrzył na nią przez dwie sekundy, po czym wzrokiem przeleciał na jej przewodnika i patrzył przez 3 sekundy. Tamten uśmiechnął się tylko niepewnie, pokazując białe ząbki. Ostatecznie strażnik kiwnął głową.
- Kazekage, he?... Postarajcie się nie zniszczyć miasta i powybijać ludzi. Wiem że potrafi to wam róznie wychodzić. - odparł trochę takim nieprzyjemnym głosem który pewnie miał od urodzenia, odchodząc trochę na bok żeby mieli więcej przejścia do miasta. Zwykli cywile definitywnie byliby zmartwieni samym wyglądem osiłka, jednak ciężko aby Yami się go obawiała kiedy była bardzo nienaturalnym stworzeniem... człowiekiem, no niech będzie.

Wchodząc do miasteczka, Yuyei zaczął ją kierować jakby znając drogę na pamięć. Może częściej odwiedzał swoją przyjaciółkę niż się zdawało, a może miał fotograficzną pamięć po jednych odwiedzinach, kto by tam wiedział. Saiko raczej i tak nie interesowałaby historia życiowa pracodawcy, kiedy to miała mniej lub bardziej proste zlecenie do wykonania. Mogła też zauważyć, że jej pracodawca unikał tych zaludnionych uliczek i poruszał się przeważnie pustymi, chociaż jakie były tego powody to nie wiedziała.
W końcu jednak dotarli do jakiegoś domu. Prostego, piętrowego, nie wyróżniającego się bardzo od całej reszty. Wszystko zresztą tu podobnie wyglądało i ulice najwięcej piękna miasteczku dawały, a nie same budynki. Yuyei zapukał do drzwi i można było usłyszeć zza nich dość sporawy hałas. Jakby ktoś właśnie w coś przywalił, wywrócił się i w pędzie podniósł. Rzecz jasna jako że Saiko latała z wiecznie odpalonym Byakuganem, mogła dojrzeć całą sytuację. Jak dziewczyna sobie leżała na jakiejś kanapie w salonie w bieliźnie i czytała książkę, a na dźwięk pukania zerwała się założyć po ubrania i po drodze gdzieś przywaliła w stół, wywracając się na ziemię. Po chwili jednak, drzwi zostały otworzone przez zarumienioną blondynkę, która już zdążyła się ogarnać.
- Słucham?... Oh, Yuyei! - powiedziała zaskoczonym głosem po tym jak zauważyła białowłosego i podszedła go uściskać.
- Hej Shisu. Przyprowadziłem kogoś żeby pomógł. - powiedział z lekkim uśmiechem który trochę nie pasował do jego wiecznie pasywnej twarzy i głową kiwnął w stronę Saiko. Dziewczyna - Shisu jak się okazało - zerknęła na nią i jeszcze bardziej się zaskoczyła.
- Kazekage?... - stwierdziła wręcz pytającym tonem jak do tego doszło, jednak po chwili się odsunęła i ręką zaprosiła ich do środka. - Wejdźcie. Czegoś się napijecie?
Takie pytanie padło, kiedy prowadziła ich do mini-kuchni w której to stał niewielki stół dla czterech osób, przy którym to mogli zasiąść. No chyba że wszyscy chcieli stać.

Spis NPC:
Prowadzję misje od D do S, fabułki i przygódki. Śmiało pisać. Tu co ludzie myślą o moim prowadzeniu

Obrazek
Main Theme Main Theme v2 Sad Theme Battle Theme
MK: Kurogane Kyōki | MK: Kotoki Jirei

Prowadzone wątki (4/5):
 
Posty: 1023
Dołączył(a): 3 maja 2019, o 16:23
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Miasteczko Shibari

Postprzez Yami Saiko » 15 lis 2020, o 17:11

Uwagi nie skomentowała od samego strażnika. O ile była ona dość niemiła, nie była daleka od prawdy. Na pewno będzie chciała tego uniknąć, ale czy jej się to uda? Czas pokaże. Nasza bohaterka leciała za klientem, który jak widać celowo unikał bardziej zaludnionych uliczek. Nie chciał zwracać na siebie uwagi? Czy zrobił coś? Naraził się komuś? Nie miała na to odpowiedzi. Po dotarciu pod jeden z mało wyróżniających się domów, prześwietliła wnętrze swoim trzecim okiem. Naruszało to prywatność no ale mówi się trudno. Oglądała dziewczynę w bieliźnie, która szybko przebrała się na dźwięk pukania do drzwi. Po otwarciu, przywitała się ze zleceniodawcą. Uśmiechem i kiwnięciem głowy przyjęła zaproszenie, odmawiając jednak jakiegokolwiek poczęstunku. Kiedy przyszło usiąść do stołu, odparła:
-Słyszałam o problemie dwóch rodzin, jednak chciałabym usłyszeć całość od Ciebie. Co Twoim zdaniem stało się powodem dla nagłej kłótni i zakończenia dobrych stosunków między jednymi i drugimi? Jeżeli mam pomóc i być efektywna, potrzebuję znać każdy szczegół, bez ukrywania czy kłamstw. - rozejrzała się, zastanawiając się czemu ktoś o odpowiedniej ilości gotówki przesiaduje w takim domku. Zaczęła mieć pewne podejrzenia, ale lepiej by wątpliwości rozwiała blondynka.
Meiton
Spoiler:

Sharingan
Spoiler:

Mokuton
Spoiler:

Senninka
Spoiler:

Byakugan
Spoiler:

Kyūbi no Jinchūriki
Spoiler:
 
Posty: 1871
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 20:37
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Jinchūriki
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Miasteczko Shibari

Postprzez Takara » 15 lis 2020, o 21:37

- Niespełnione Wole -
シンプルさ Yami Saiko, misja?
13/?


Uwagę zignorowała, bo była dość trafna. Wewnętrznie już zgodziła się na staranie nie zniszczyć zbyt wiele, jednak w praktyce różnie to wychodziło. Nie wypytywała też klienta o to, dlaczego unikał tych uliczek, zwyczajnie zostawiając tą kwestię póki co. Może nie było to takie istotne. W najgorszym wypadku rozwiąże się problem jak ten już ugryzie ich w tyłek. Dotarli jednak do tego domu, z racji włączonego oka no nie dało się go nie prześwietlić, ale to wszystko było kwestiami pobocznymi. Ważniejsze było przejście od razu do tej kwestii, co też postanowiła zrobić odmawiąc jednak napoju i zasiadając przy stole.
Po swoich dość szybkich pytaniach i prośbie o nie kłamanie, blondynka kiwnęła głową na słowa kunoichi.
- Zaczęło się od niewielkiej sprzeczki właściwie. Jednego dnia w karczmie paru bardziej... "ognistych" członków Kosetsu pokółciło się z naszymi żywiołowymi członkami Sosetsu. Czasem takie rzeczy się zdarzały, ale poruszyli dość... delikatną kwestię. "Która rodzina jest ważniejsza dla naszego miasta"... - przerwała na chwilę, podając na szybko przygotowaną herbatę Yuyeiowi i biorąc jedną dla siebie. - Bardzo głupi powód. Obie rodziny są tak samo istotne. Mimo dobrych stosunków przed kłótnią, nie jesteśmy jednak już tak blisko jak kiedyś byliśmy... wiele osób chciało uznawać się za "lepszych" od tych drugich. Wewnątrz często tak robili, jednak teraz ten dylemat wyszedł na zewnątrz. Nie mógł pozostać bez odezwyu przez niektórych. Od tamtego dnia coraz więcej osób zdawało się o to wykłócać, w pewnym momentach zaczęło aż dochodzić do przemocy... Nawet Ci bardziej spokojni i widzący to jako głupotę, zaczęli się złościć na tych co ranili ich rodzinę. Dość szybko sytuacja ogarnęła większości obu rodzin. Nie znam nastawiania przywódczyni klanu Kosetsu, ale wiem też że nasza lider uważa ten konflikt za "potrzebny abyśmy się lepiej rozwinęli" lub coś w tym stylu. Że nie powinniśmy ukrywać naszych emocji i powinniśmy dać im upust, tylko... nie wykonuje specjalnie ruchów aby ten konflikt załagodzić. Coś... konkretniejszego jeszcze potrzebujesz? Może wiem a zapomniałam w tej chwili.
Zapytała się blondynka z delikatnym uśmiechem, chociaż trochę takim zawstydzonym, i zrobiła łyka herbaty. Chyba powód konfliktu był stosunkowo jasny, tylko... co teraz?

Spis NPC:
Prowadzję misje od D do S, fabułki i przygódki. Śmiało pisać. Tu co ludzie myślą o moim prowadzeniu

Obrazek
Main Theme Main Theme v2 Sad Theme Battle Theme
MK: Kurogane Kyōki | MK: Kotoki Jirei

Prowadzone wątki (4/5):
 
Posty: 1023
Dołączył(a): 3 maja 2019, o 16:23
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Miasteczko Shibari

Postprzez Yami Saiko » 15 lis 2020, o 21:54

Nie bardzo jej się chciało wierzyć, że mogło pójść o coś takiego. Pożary z drugiej strony jednak coś w sobie miały, że mogły powstać od małej iskierki. Dziewczyna należała do rodziny, która słynęła z manufaktury różnych przedmiotów. Druga zaś mogła szczycić się reputacją wyśmienitych handlarzy.
-Czyli współpraca rodzin się zakończyła. Ucierpiały na tym jakoś wasze majątki? Czy pieniądze zeszły na drugi plan? Kto w ogóle zarządza ty miasteczkiem? Wątpię by ta jednostka była zadowolona z faktu, że wynajęci zostali jacyś najemnicy ninja, którzy mogą dokonać szkód w okolicy. - westchnęła - Powiedz mi, co jest powodem dla którego przebywasz w tym miejscu? Na pewno stać Cię na lepsze. Czyżbyś chciała się odciąć od konfliktów rodzin? - zapytała by zaraz dodać w kierunku klienta -Dlaczego też unikałeś zaludnionych ulic? Kogo unikasz? Kogo się obawiasz? Czy wasza relacja ma coś z tym wspólnego? Yuyei-san, należysz do Kosetsu? - musiała wiedzieć -Raz jeszcze, oczekuję od was szczerości o ile mam być skuteczna. Jeżeli coś ukrywacie a dowiem się za jakiś czas podczas rozmów z innymi, odejdę i zostawię was z tym problemem. - nie tyle co zagroziła a uprzedziła, pragnąć utrzymać zdrową relację między sobą a klientem.

Bonus:
- Oprócz rzeczy wskazanych wyżej, poprosi o wskazanie gdzie znajduje się potencjalny zarządca miasteczka i jak się nazywa.
- Poprosi też o Imiona, nazwiska, wiek liderów rodzin. Każde info co do charakteru, upodobań itp. też będzie pomocne.


W myślach:
- Jeszcze nie zaczęłam a już mnie męczy ta mediacja...- westchnęła a usłyszała jedynie delikatny i cichy rechot.
Meiton
Spoiler:

Sharingan
Spoiler:

Mokuton
Spoiler:

Senninka
Spoiler:

Byakugan
Spoiler:

Kyūbi no Jinchūriki
Spoiler:
 
Posty: 1871
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 20:37
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Jinchūriki
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Miasteczko Shibari

Postprzez Takara » 17 lis 2020, o 19:58

- Niespełnione Wole -
シンプルさ Yami Saiko, misja?
17/?


Konflikt zdawał się być dość błahy, jak na poziom tego jak wymknął się spod kontroli. Z drugiej strony, jeszcze nikt nie umarł, to raczej sytuacja równocześnie nie mogła być taka zła. Nie mniej jednak, Saiko mogła teraz kwestionować czy to aby na pewno wszystko, jednak jednocześnie nie miała od kogo wydobyć więcej informacji. To też, mogła przejść do kolejnych kwestii, zaczynając od pytania na które Shisu skrzywiła trochę minę.
- Ucierpiały, definitywnie. Majątki obu rodzin dość znacząco, z racji że my musieliśmy sami zająć się ich handlem, a Kosetsu musieli skorzystać z usług mniej profesjonalnych wytwórców, którzy to żyją w naszym mieście ale nie są częściami rodzin. W konflikcie jednak, zeszły one na drugi plan kiedy ich duma... - tutaj dziewczyna przewróciła wyraźnie oczami, pokazując jak bardzo nie lubi tego słowa. - ...ucierpiała. Miasteczkiem zarządza taki staruszek, Rikku się nazywa. Jest jednak bardziej... no, ma mniej siły ogólnie niż obie rodziny. I jest bardzo pokojowy, więc stara się problemy w mieście zatuszować, z cichą nadzieję że w ciągu miesiąca wszystko się uspokoi. A te miejsce? Nie, nie chcę się odciąć.
Na taką opcję zaśmiała się i z uśmiechem pokręciła głową.
- Zwyczajnie wolę mieszkać minimalistycznie. Nie zbyt dużo miejsca. Bardziej jest mi wtedy komfortowo. Właściwie dość sporo członków rodziny mieszka w tego typu domkach, w najbardziej ekskluzywnych Ci bliżej głowy rodziny mieszkają. - odpowiedziała dalej uśmiechnięta delikatnie i promiennie, a uwaga Saiko przeskoczyła teraz na pracodawcę który to specjalnie zdawał się nawet nie interesować detalami. Przynajmniej tak patrząc po jego neutralnej twarzy, patrzącej się zwyczajnie na pustą ścianę i popijając herbatę. Odwrócił w stronę Yami wzrok kiedy ta zaczęła pytać, a kiedy ta zapytała czy jest Kosetsu to zakrztusił się napojem który pił. Jak już udało mu się odratować własne życie, odchrząknął parę razy żeby sprawdzić czy gardło dalej dobrze działa, i spojrzał z powrotem na Kazekage, ciut zniesmaczony samą myślą.
- Ahh... nie, nie. Żadnym Kosetsu, nawet z tego miasta nie jestem. Ulic i ludzi unikałem, żeby jak najmniej osób wiedziało o naszym przybyciu. Jestem kojarzony z Sosetsu przez naszą znajomość... - tutaj kiwnął w stronę blondynki. - Dlatego wolałem aby ludzie zbyt bardzo nie wiedzieli o tym że przybyłem z Kage. Nie wiem jak kto by zareagował.
Wyjaśnił trochę jaka była jego logika, a nie widać było specjalnie żeby kłamał. Podobnie zresztą dziewczyna, jednak była Kazekage musiała ponownie zwrócić im uwagę na szczerość. Tak jak usta Shisu tylko delikatnie drgnęły na tą wiadomość, tak Yuyei westchnął trochę zirytowany. Tylko trochę jednak.
- A my Ci ją dajemy. Zawsze w waszym zawodzie kwestionuje się intencje wszystkich na drodze? - zapytał, i chyba była nawet nutka ciekawości w jego głosie. A pytanie było dość... życiowe, można by powiedzieć. Prawie tak jak rechot jej towarzysza który tylko ona mogła usłyszeć w swojej podświadomości.

- Na zarządcę zwyczajnie wołamy Rikku. To starszy miły pan, mieszka... no, jeśli wyjdziemy stąd i podejdziemy do barykady na lewo, to trzeba kierować się wzdłuż niej. W pewnym momencie będzie stał biały filar na środku drogi, a za nim znajdziemy budynek. Tam siedzą ludzie co miastem zarządzają, chociaż ostatnimi czasami jedynie ci nie będący po żadnej ze stron w konflikcie. Czyli między innymi Rikku. - objaśniła i zrobiła parę łyków herbaty, nim przeszła do kolejnej kwestii.

- Co do liderów rodzin natomiast... uuuuhhh... Nie wiem wiele o przywódczyni Kosetsu, poza tym że nazywa się Kosetsu Yukari i ma pewnie jakieś 27 lat. Chodzą plotki że jest naprawdę przebiegłą kobietą, często nawet nazywają ją "królową handlu" przez to jak potrafi czasem zmanipulować klientem. Nigdy nie słyszałam żeby była jednak... no... "zła". - zatrzymała się na chwilę blondynka, kładąc rękę na podbródku i zamyślając się. -Tsumo Sosetsu. Tak się nazywa nasz lider. Już z 50 lat ma, ale nie jestem pewna jak dużo faktycznie. Dalej zdaje się być w sile wieku. Oddany jest manufakturze, szczególnie różnego rodzaju płótna są naprawdę mistrzowskie w jego wykonaniu. Dość... ograniczony w pewnym sensie. Odnosi się do ludzi z szacunkiem, nigdy nie rozpiera go agresja chociaż innym pozwala tak się zachowywać... tak trochę jakby świat go nie dotyczył, jednak jednocześnie rodzina nie można narzekać że ich ignoruje.

Spis NPC:
Prowadzję misje od D do S, fabułki i przygódki. Śmiało pisać. Tu co ludzie myślą o moim prowadzeniu

Obrazek
Main Theme Main Theme v2 Sad Theme Battle Theme
MK: Kurogane Kyōki | MK: Kotoki Jirei

Prowadzone wątki (4/5):
 
Posty: 1023
Dołączył(a): 3 maja 2019, o 16:23
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Miasteczko Shibari

Postprzez Yami Saiko » 18 lis 2020, o 00:12

Duma czasem potrafiła mieć większą wartość niż pieniądze. Była w stanie to zrozumieć. O ile nie była najstarszą osobą w swojej wiosce, swoje widziała, słyszała, przeżyła i robiła. Ciężko więc raczej będzie namówić te grupy na porozumienie się o ile ktoś się nie "ukorzy" i nie wystawi ręki. A z otrzymanych informacji wynikało, że większe szanse mieli Jashiniśni na powrót do władzy w Otogakure no Sato, niż te dwa klany zażegnałyby spór.
Zarządca wioską był staruszek o imieniu Rikku. Spokojny i o mniejszych wpływach. Brzmiało jak przepis na kogoś, kto siedzi cicho póki dach domu mu nie wali się na głowę.
Kiwnięciem głowy zaakceptowała argument co do pewnej "wygody" życia w tych czterech ścianach. Były jej, nie była ograniczona wpływami innych. Jej przesiadywanie wcześniej w samej bieliźnie było na to dowodem.
Zakrztuszenie i minę wyłapała, ale niekoniecznie to do niej trafiało. Porzuciła jednak swoje podejrzenia, najwyżej się rozczaruje raz jeszcze na ludzi w niedalekiej przyszłości w czasie dalszych rozmów z innymi osobami.
Odpowiedziała jednak moment później:
-Powiedzmy, że zbyt dużo razy napotkałam ludzi ze złymi intencjami, ukrytymi zamiarami czy chociażby dysponującymi wartościami, które zmienne są jak flaga na wietrze. - uśmiechnęła się lekko, ale bardziej z żalu niż pozytywnej emocji -Wybaczcie, jeżeli naturalna paranoja sprzyjająca ninja mogła was obrazić. - kiwnęła lekko głową. Źle nie chciała, ale też czy można było się jej dziwić? Żywot aktywnych ninja i kunoichi statystycznie był niższy od cywili, którzy nie byli jakoś przyłączeni w konfliktu wielkich i małych krajów. Każde zlecenie mogło skończyć się ciężką raną lub nawet śmiercią. Smutne ale prawdziwe.
Przyszła pora na działania:
-Wpierw udam się do zarządcy. Wyjawię mu cel swojej wizyty i chęci. Jeżeli będzie w minimalnym stopniu powstrzymać potencjalne negatywne ruchy, zawsze to plus dla nas. - trzecim okiem zaczęła się rozglądać po okolicy czy przypadkiem ten budynek nie jest teraz przez kogoś obserwowany -Następnie udam się do Tsumo Sosetsu. Poproszę o rozmowę i przedstawienie swojego punktu widzenia. Na sam koniec, przejdę się do przywódczyni Kosetsu. Może uda mi się wypracować złoty środek, który wcześniej nie był możliwy? - wstała, prosząc kobietę o dokładne raz jeszcze opisanie kierunków oraz wyglądu budynków. Z jej dojutsu, powinna dać sobie radę już sama bez narażania tutejszej dwójki przemieszczać -Shisu-san... - złapała oddech -Dziękuję Ci za gościnność. Jeżeli masz jakieś uwagi, pomocne rady względem całego problemu bądź tych jednostek, przyjmę je. - rzuciła na sam koniec przed wyjściem.
Meiton
Spoiler:

Sharingan
Spoiler:

Mokuton
Spoiler:

Senninka
Spoiler:

Byakugan
Spoiler:

Kyūbi no Jinchūriki
Spoiler:
 
Posty: 1871
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 20:37
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Jinchūriki
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Miasteczko Shibari

Postprzez Takara » 20 lis 2020, o 17:13

- Niespełnione Wole -
シンプルさ Yami Saiko, misja?
19/?

Definitywnie było prawdą że czasem duma przyćmiewała wartość pieniędzy, a być może dla Kazekage było to nawet bardziej zrozumiałe niż wartość jaką ludzie obdarzali pieniądze. W końcu jej samej aż tak ich nie brakowało i też specjalnie ich nie pożądała. Przynajmniej nic na to nie wskazywało. Szansa na to że również uda jej się pogodzić ons rody zapowiadała się dość... nieciekawie . powrót Jashinistów zdawał się być bardziej realistyczny. Yami zdecydowała się też porzucić swoje wątpliwości co do słów jakie para poprzednio wymawiała, mając jednak trochę nadzieję że nie rozczaruje się tak jak przeważnie to bywało.

Podzieliła się też z nimi pewną prawdą życiową, którą słysząc para siedziała przez chwilę cicho. Ostatecznie mężczyzna westchnął i kiwnął głową, nim zaczął mówić.
- Rozumiem. Nie obwiniam Cię za to, jeżeli faktycznie w waszym zawodzie tak często dochodzi do takich przewinień. - odpowiedział jej pracodawca, nie mogąc sprzeciwić się... no... faktom doświadczenia jakby. W końcu nikt nie mógł zaprzeczyć temu, że Yami Saiko w swoim żywocie nie była przez ludzi oszukiwana, i że pracodawcy nie kryli czasami jakichś innych intencji za zadaniami jakie wyznaczali. Blondynka nie komentowała osobiście jej słów, chociaż pojawił się w jej wzroku smutek. Nie mniej jednak, musieli zająć się kwestiami mniej światowymi i istotnymi, ale dalej ważnymi.
Plan był dość prosty. Spotkać się z zarządcą i spróbować coś ugrać, żeby jakoś sytuację bardziej uspokoił. Potem, porozmawiać z liderami klanów, próbując znaleźć... coś. Cokolwiek co by mogło ich jakoś ponownie połączyć i pozwolić Yami na wykonanie jej zadania. Rzecz jasna kończąc je powodzeniem. Wszystkie informacje potrzebne do znalezienie miejsc ich przesiadywania otrzymała, a zadając ostatnie pytanie o jakieś owocne uwagi, Shisu zamyśliła się chwilę.
- Z tego co kojarzę, ludzie mówią żeby z liderką Kosetsu działać jakby się handlowało z podstępnym lisem, aby zdobyć jej szacunek? Takie plotki przynajmniej krążyły jakiś czas temu. Poza tym... chyba nic. Wybacz. - powiedziała łapiąc się za kosymk włosów i bawiąc się nim między palcami. Chyba wszystkie, a jak nie to prawie wszystko, informacje jakie mogła to otrzymała. Nie zostało więc Yami dużo więcej poza udaniem się do zarządcy, chcąc dowiedzieć się ile będzie on w stane im zaoferować. A ile nie.

Po dość krótkiej i spokojnej podróży, podczas to której bardziej lub mniej zwracała na siebie uwagę, dotarła do miejsca jej wcześniej opisanego. Wszystko się zgadzało z detalami jakie otrzymała, więc właściwie miała... parę opcji. Głównie wejść fronotwymi drzwiami i przywitać się z sekretarką, jaką mogła widzieć dzięki swoim specjalnym oczkom, lub... od razu wejść chociażby przez okno do Rikku. W budynku na dobrą sprawę znajdowała się tylko jedna starsza osoba, akurat rozmawiające z kimś mającym chakrę na poziomie jounina.

Spis NPC:
Prowadzję misje od D do S, fabułki i przygódki. Śmiało pisać. Tu co ludzie myślą o moim prowadzeniu

Obrazek
Main Theme Main Theme v2 Sad Theme Battle Theme
MK: Kurogane Kyōki | MK: Kotoki Jirei

Prowadzone wątki (4/5):
 
Posty: 1023
Dołączył(a): 3 maja 2019, o 16:23
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Miasteczko Shibari

Postprzez Yami Saiko » 20 lis 2020, o 22:09

Dotarła do pierwszego punktu. Dzięki niewielkiej wielkości miasteczka obraz praktycznie braku kolejki, postanowiła zachować pełną kulturę. Wejść przednimi drzwiami do budynku, przedstawić sprawę sekretarce, powiedzieć kim się jest, jaki ma się cel i czemu tu się znajdowało. Wbici prosto przez oko byłby nie tylko uznane za nietaktowne to mogłaby zebrać od razu negatywną reakcję na swoje dalsze ruchy po mieście. Nie była u siebie. O ile rzecz jasna Suna miała dogadany układ z nowym Lordem Feudalnym, po co od razu robić kłopoty i to we własnym kraju?

Da się zaprowadzić pod drzwi lub pójdzie tam, gdzie zostanie jej wskazany kierunek. Oczywiście trzecie oko jednak zajrzy do punktu, gdzie wyczuwała źródła chakry na poziomie Jonina. Umiejętność czytania z ruchu ust także będzie pomocna. Kto wie, może dowie się czegoś ciekawego?

Info:
- Oko, sensor, czytanie z ruchu warg
Meiton
Spoiler:

Sharingan
Spoiler:

Mokuton
Spoiler:

Senninka
Spoiler:

Byakugan
Spoiler:

Kyūbi no Jinchūriki
Spoiler:
 
Posty: 1871
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 20:37
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Jinchūriki
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Miasteczko Shibari

Postprzez Takara » 21 lis 2020, o 21:33

- Niespełnione Wole -
シンプルさ Yami Saiko, misja?
21/?


Saiko niespecjalnie zamierzała robić dziwne rzeczy typu wejście przez okno, z dość logicznych powodów jakie sama sobie podała w myślach. Tym bardziej że nie było kolejki która powstrzymywałaby ją od dostania się do zarządcy drogami bardziej oficjalnymi. Typu sekretarka. Ta już w momencie kiedy usłyszała kim jest, nie potrzebowała większej zachęty do zaprowadzenia Yami wprost do Rikku. Wszystko też wskazywało na to, że to właśnie z nim rozmawia Jounin, a treść rozmowy chciała rzecz jasna wyczytać dzięki swoim niezwykłym umiejętnościom. Co prawda dojście jej samej do pokoju wraz z sekretarką nie zajęło długo, jednak wymienili się przez ten czas paroma słowami. Jounin (bez tych broni przy sobie) wraz ze staruszkiem.

- Jesteś pewien że nie zamierzasz postawić się po żadnej stronie staruszku? Miasto może różnie na tym skończyć, a ty wraz z nim. - takie słowa dało się wyczytać z usta białowłosego chłopaka.
- Nie zamierzam. Tyle lat prosperowaliśmy współpracując... jestem pewien że będziemy w stanie do tego wrócić lada moment.
- Nawet z naszą obecnością? - zapytał chłopak z szerokim uśmiechem, a staruszek pokręcił głową.
- Dobrze wiemy że nie dajecie z siebie wszystko aby zniszczyć przeciwną rodzinę. Ta dama by tego nie chciała. - skomentował, i to był moment kiedy Yami dotarła pod drzwi gabinetu w jakim rozmawiali. Dość prostego gabinetu, patrząc że były w nim jakieś dwie szafy pełne książek i jedno biurko za którym siedział staruszek. Przed biurkiem tylko dwa krzesełka, i jedno z nich właśnie okupował jounin, rozsiadając się w nim dość komfortowo.
- Rikku-ojii, ex-Kazekage Yami Saiko przyszła Cię odwiedzieć. - poinformowała go na wejściu sekretarka. Staruszek otworzył szerzej oczy i spojrzał na dziewczynę z pustyni, po czym kiwnął głową w stronę sekretarki. Ta ich opuściła.
- Wybaczysz że nie wstanę i się nie ukłonię, prawda? Lata już nie te, kości szwankują. - zaczął dość przyjaźnie z uśmiechem i wskazał swoją pomarszczoną ręką wolne krzesełko. Jounin póki co tylko jej się przyglądał z ciekawością w oczach i pewną... wiedzą, jakby. Nic dziwnego, w końcu musiał ją rozpoznawać bo samym tytule. Jak większość ludzi która nie była Yuyeiem. - Co sprowadza Ciebie do tej niewielkiej mieściny?

Spis NPC:
Prowadzję misje od D do S, fabułki i przygódki. Śmiało pisać. Tu co ludzie myślą o moim prowadzeniu

Obrazek
Main Theme Main Theme v2 Sad Theme Battle Theme
MK: Kurogane Kyōki | MK: Kotoki Jirei

Prowadzone wątki (4/5):
 
Posty: 1023
Dołączył(a): 3 maja 2019, o 16:23
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Miasteczko Shibari

Postprzez Yami Saiko » 21 lis 2020, o 22:08

Podziękowała uśmiechem sekretarce, która doprowadziła naszą bohaterkę do miejsca. To co jej trzecie oko zdołało wyłapać, było dobrą wskazówką a sama obecność Saiko zdawała się być kołem ratunkowym dla zarządcy. Zdziwienie ukazał wyłapując jej obecność w tymże miejscu, Jonin zaś zaciekawienie. Po wejściu do środka podleciała do krzesła i usiadła przy nim. Przekręciła głową, odpowiadając miłym tonem:
-Proszę oszczędzać siły i kości. Nie ma potrzeby. - skomentowała brak ukłonu. Łatwiej tolerowała i podchodziła do takich spraw po odejściu ze stołka, zwłaszcza kiedy dostrzegała rzeczywisty argument na brak takiego zachowania od drugiej jednostki -Mam nadzieję, że w niczym nie przerwałam? - zapytała szczerze, zerkając na drugiego gościa czerwonymi oczami i jednym białym. Nie było sensu tworzyć jakieś tajemnicy z jej wizyty i ukrywać fakty, które będą zaraz wszystkim znane -Przybyłam do waszego miasteczka, gdyż doszły mnie słuchy o problemach dwóch rodzin. Rzekomo kiedyś dobrze ze sobą żyjące i wspólnie prosperujące. Teraz? No cóż, sytuacja się trochę zmieniła. Pragnę rozwiązać kwestię, możliwe bezkrwawo i dobrym wynikiem dla wszystkich. Obecna wizyta u Ciebie, drogi Rikku-san to szacunek dla posiadanej/dzierżonej funkcji. Zapowiadam swoje zamiary i liczę, że wspólnie uda nam się problem zażegnać. Będę rozmawiała z przedstawicielami obu familii, badając sprawę i szukając rozwiązania. - zrobiła krótką przerwę, chcąc pozwolić by jej wypowiedź nasiąknęła w głowach obu rodzin -Myślę, że liderka Kosetsu Yukari oraz lider Tsumo Sosetsu będą zainteresowani spotkaniem. Mam też szczerą nadzieję, że moja obecność tutaj zahamuje potencjalne negatywne ruchy i złe inicjatywy ze strony wynajętych ninja. - mówiła szczerze, jak jednak zostanie odebrane to przez obie strony, pozostawiła czasu na określenie. O ile wcześniej była poirytowana, teraz zaczęło ją to wszystko bawić. Dziwne wahana nastrojów.
Meiton
Spoiler:

Sharingan
Spoiler:

Mokuton
Spoiler:

Senninka
Spoiler:

Byakugan
Spoiler:

Kyūbi no Jinchūriki
Spoiler:
 
Posty: 1871
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 20:37
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Jinchūriki
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Miasteczko Shibari

Postprzez Takara » 22 lis 2020, o 23:49

- Niespełnione Wole -
シンプルさ Yami Saiko, misja?
23/?


Na miły ton jakim obdarowała zarządcę, ten kiwnął głową, dziękując jakby bez słów. Pytając jednak czy w niczym nie przeszkodziła obdarowała drugiego osobnika spojrzeniem. Ten dość szybko zabrał z niej wzrok, a raczej przeniósł go trochę na bok. Hmm... niekomfortowe było patrzenie w jej oczy, a może o czymś wiedział? Ciężko było powiedzieć. Miał na twarzy jednak dalej uśmiech.
- Zależy. Na pewno rozmawialiśmy, także w pewnym sensie przeszkodziłaś, ale jednocześnie nie było to tak istotne, więc nie przeszkodziłaś. - powiedział dość okrężną drogą, jakby sam nie był do końca pewien. Jednocześnie, miało jakiś sens to co gadał. W końcu samo przerwanie czegoś jest niejako przeszkadzaniem, nawet jeżeli nie było ono negatywne. Zarządca spojrzał na jounina słysząc jego słowa i zrezygnowany pokręcił głową.
Kiedy była Kazekage opowiadała o powodach dla jakich przybyła, mina Rikku trochę zrzedła.
- Ahh... miałem nadzieję że nie będzie o naszych problemach zbyt głośno...
- Naiwnyś. - skomentował młodzieniec, jednak starzec nie przerywał specjalnie.
- Również liczę na bezkrwawe rozwiązania, od samego początku, chociaż powoli wszyscy zbliżają się do momentu gdzie sytuacja nie skończy się na bójkach. - na te słowa, jego wzrok został skierowany na jounina. Ten pomachał mu nonszalancko z uśmiechem.
- Dla nas to robota. Z panienką dyskutujcie o rozlewie krwi i tego typu sprawach.
- W każdym razie... dziękuję za okazanie mojej pozycji szacunku, mimo że większość ją ignoruje. Masz zamiar spotkać się z oboma głowa oddzielnie, czy chciałabyś na raz jakieś spotkanie urządzić? Obawiam się że z tym drugim może być problem... - stwierdził, a ponownie młodzieniaszek został wywołany wzrokiem. Teatralnie przyłożył dłoń do swojej piersi i zrobił lekki ukłon w stronę Yami. Nie patrzył jej jednak w oczy, bardziej tak na poziomie szyi.
- Eien mnie zwą. Jestem liderem tych złych wynajętych ninja. I muszę przyznać, że nie po drodze mi do konfliktu z kimś tak znanym jak Tenbatsu no Saiko... jednak jednocześnie jest to nasze zadanie. Może jesteśmy tylko najemnikami, jednak szczycimy się z dotrzymywania obietnic, jak komicznie by to nie brzmiało. Jeżeli nie będzie innego wyjścia od stanięcia po przeciwnych stronach barykady, nie uciekniemy... - odpowiedział chłopak, pod koniec poważniejąc. Czy był zagrożeniem dla Kazekage? Wątpliwe. Nie mniej jednak, można było powiedzieć że miał jaja. Po chwili z powrotem rozluźnił się w swoim siedzisku. - ...dopóki jednak jest szansa na neutralne nastawienie, możemy trochę przystopować nasze zagrania. Przynajmniej moja grupa, zostało wynajęte jeszcze parę samotnych wilków i nie mam nad nimi kontroli. I raczej nikłe szanse żeby panienka miała ochotę spotkać się z liderem Sosetsu. Jeszcze mniejsze że coś faktycznie z tej rozmowy wyciągniesz z tą dwójką.

Spis NPC:
Prowadzję misje od D do S, fabułki i przygódki. Śmiało pisać. Tu co ludzie myślą o moim prowadzeniu

Obrazek
Main Theme Main Theme v2 Sad Theme Battle Theme
MK: Kurogane Kyōki | MK: Kotoki Jirei

Prowadzone wątki (4/5):
 
Posty: 1023
Dołączył(a): 3 maja 2019, o 16:23
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Następna strona

Powrót do Kaze no Kuni - Kraj Wiatru

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników