Głęboka pustynia - Odcinek południowo-zachodni

Kraina dominująca na południu świata shinobi. Kraj Wiatru to gigantyczna pustynia. Nie licząc ukrytej wioski wszelkie tutejsze wioski i miasta skupiają się w pobliżu oaz. Sunagakure no Sato mieści się w górzystej części kraju. Tutejsi shinobi przywykli do walki w ciężkich warunkach. Swoje zdolności rozwinęli do tak wielkiego stopnia, że są w stanie wykorzystywać ich w nawet tak niesprzyjających miejscach jak pustynia. Znani są szczególnie z kontroli piasku, żelaza oraz kukieł. Posiadają też shinobi wyspecjalizowanych w technikach wiatru i medycynie.

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Głęboka pustynia - Odcinek południowo-zachodni

Postprzez Nanoha » 22 lis 2017, o 13:53

Obrazek

Głęboka, niekończącą się wręcz masa piasku tutaj napotyka pierwsze utrudnienia w postaci prastarych skał. W tym miejscu, wielki erg przechodzi w inny tym pustyni (hamade), sporo tutaj kamienie, skalnych kryjówek takich jak jaskinie, również fauna jest dużo bogatsza, ale co za tym idzie groźniejsza - liczne skorpiony i jadowite węże szukają w nocy swych ofiar, które to żerują na nielicznej, aczkolwiek występującej florze. Ze świata roślin warto wspomnieć liczne sukulenty z rodziny kaktusowatych oraz pojedyncze trawy.
W porze deszczowej, pojawiają się tutaj epizodyczne rzeki, przez które na kilka tygodni pustynia rozkwita i pojawiają się piękne kwiaty i owady zapylające...
Od 03.03.2018 nowy właściciel, Nara Rin
Obrazek
Administrator
 
Posty: 1062
Dołączył(a): 5 kwi 2014, o 17:01
Ranga: Brak

Re: Głęboka pustynia - Odcinek południowo-zachodni

Postprzez Yami Saiko » 22 lis 2017, o 14:05

Wiedziała doskonale, że mogą nastąpić pewne problemy klimatyczne. Słońce grzało mocno a temperatura do małych nie należała. Nie odbyła oczywiście specjalnego treningu, który by całkowicie uodpornił jej organizm przed warunkami Kaze no Kuni, jednak była rodowitą mieszkanką tych terenów. Urodziła się w Sunie i dopiero po ośmiu czy dziewięciu latach przeprowadziła się do Hi no Kuni. Gdyby poczuła naprawdę potrzebę odpoczynku, postanowiła wykorzystać obecną godzinę i układ cieni, dzięki czemu dałoby radę schować się za którymś z tych prastarych skał. Wodę miała ze sobą, więc pamiętała również o właściwym nawodnieniu. A co dalej? Kontynuacja swojej przygody dzięki zdolności lotu. Im bliżej będzie swojego celu, tym szybciej uaktywni swoją specjalną zdolność sensoryczną. Dobrze było wiedzieć na czym się stoi, czyż nie?

Spoiler:
Raikiri
Spoiler:

Meiton
Spoiler:

Sharingan
Spoiler:
 
Posty: 982
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Nukenin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Głęboka pustynia - Odcinek południowo-zachodni

Postprzez Nanoha » 22 lis 2017, o 15:35

Misja po Chidori. Post 9/?

Rodowita Sunijka, czy też nie, nasza nastolatka nie była jednak typem osoby wykutej ze stali, czy też innego metalu - niestety, mimo regeneracji chakry, która skutecznie nadrobiła wszystko, co Yami "wrzuciła" w sztukę latania czuła zmęczenie. W zasadzie, zbawienne okazało się dla niej właśnie to przejście z jednego typu pustyni do drugiego, tutaj już była szansa znaleźć nieco cienia i odpocząć.
Skały okazały się być bogate we wszelakie rozpadliny, ale siedzenie w nich nie do końca mogło być bezpieczne. Jadowite węże i cała masa bezkręgowców zdawały się jedynie czekać na to, aż ktoś popełni o jeden błąd za dużo i wsadzi łapę pod jakiś kamień, na szczęście dla naszej bohaterki, tego nieciekawego losu udało się jej uniknąć. Woda - życiodajna woda bardzo się przydała, strój Yami w zasadzie był mokry od jej potu, chociaż ów wilgoć równie szybko uciekała pod naporem słońca. Uzupełnienie zapasów kosztowało ją wypicie około litra wody i to całkiem szybko. Brak wiedzy z zakresu survivalu tutaj również dawał o sobie znak, niestety, tą sztukę młoda kunoichi powinna zgłębić, bowiem trzeba znać parę myków, jak w upalne dni najskuteczniej uzupełniać płyny...

Ahoj przygodo! Chciałoby się rzec, woda wypita, czujemy się skuteczniej, a więc ruszamy dalej! Po około pół godzinie dalszego lotu i sięgnięciu po zmył chakry, udało się w odległości 5 km odnaleźć jakieś ludzkie skupisko - jak się miało po kolejnej "chwili" latania okazać, wspomnianą w misji dawną placówkę Suny - osadę Sabaku no Yari. "Pustynna włócznia" nie wyglądała jakoś szczególnie imponująco, a może inaczej... Już nie wyglądała. W przeszłości niewątpliwie było to cenne miejsce, strzegące kupieckiego traktu - potężne umocnienia, dzisiaj już zniszczone przez pustynny wiatr, baszty poobdzierane z dachów i sporo budynków rozchodzących się pierścieniami od centrum, w którym stało coś na kształt pałacu z wielkim placem kupieckim.
Z samej osady dobiegała chakra około dwudziestu kilku osób, nikt nie posiadał energii na tyle wysokiej, by mógł chociaż myśleć o zagrożeniu młodej kunoichi - najpewniej jacyś nomadzi...
Od 03.03.2018 nowy właściciel, Nara Rin
Obrazek
Administrator
 
Posty: 1062
Dołączył(a): 5 kwi 2014, o 17:01
Ranga: Brak

Re: Głęboka pustynia - Odcinek południowo-zachodni

Postprzez Yami Saiko » 22 lis 2017, o 16:01

Wiedziała doskonale jakie aspekty musiała podnieść i gdzie leżą jej słabości. Zadziwiające jest ile jeszcze musiała się nauczyć, chodź patrząc na wiek była to raczej norma. Kiedy zaszła potrzeba, robiła przerwy. Jak była spragniona, piła. Racjonowała jednak wszystko we właściwy sposób. Tylko tego by brakowało, by zaraz miała znaleźć się na pustyni bez wody. O potencjalne dzikie zwierzęta, gady i owady się nie martwiła. Jej zmysł sensoryczny podpowiadał gdzie znajdowało się każde żywe stworzenie oraz jakimi poziomami chakry dysponuje. Wiedza ta dawała poprawną ocenę względem różnych zagrożeń.

Kiedy podróż była kontynuowana, została poinformowana o około dwudziestu ludziach w jednym z miejsc, jakie miała odwiedzić. Cywile, do takiego doszła wniosku. Sama zaczęła rozglądać się za jakimś w miarę wygodnym osłoniętym miejscu, gdzie można było schować się za cieniem. W ruch zaś posłała cienistego klona, który miał dotrzeć we wskazaną lokalizację i dowiedzieć się co tam takiego się dzieje.

Spoiler:
Raikiri
Spoiler:

Meiton
Spoiler:

Sharingan
Spoiler:
 
Posty: 982
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Nukenin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Głęboka pustynia - Odcinek południowo-zachodni

Postprzez Nanoha » 23 lis 2017, o 12:41

Misja po Chidori. Post 11/?

Znajomość poziomów chakry wszystkiego co żyje było zdecydowanie ułatwieniem, chociaż... miejscami potrafiło to być upierdliwe. Skupianie się na dosłownie wszystkich, nawet najmniejszych źródłach reiatsu zaraz dało o sobie znać i tak, z jednej strony udało się Yami dowiedzieć o każdym większym bezkręgowcu (i mniejszych kręgowcach), a przy tym ogrom życia jaki krył się w pustynnych szczelinach przysparzał o ból głowy - niespodziewanie duża liczba stworzeń radziła sobie z życiem w tych nieprzyjaznych warunkach. Tak czy inaczej, nasza bohaterka skierowała się w miejsce "na oko" względnie bezpieczne - nie było tutaj wiele punktów z chakra, więc raczej nic jej nie zabije. Co więcej, Yami musiała pamiętać, że fakt iż zna poziom chakry jakiegoś stworzenia wcale nie oznacza, że wie co to za gatunek...

Stworzony cienisty klon ruszył w stronę zabudowań dawnej warowni. Piasek nadal był gorący i nieprzyjemny, ale akurat to nie był dla niego specjalny problem, zawsze mógł się zdecydować użyć jednej ze swoich technik, w tym przypadku latania... Dotarcie do Sabaku no Yari nie było trudne, w zasadzie dziewczyna mogła swobodnie przejść przez główną bramę, chociaż na pozostałościach jednej z baszt zauważył ją zawinięty w grube szaty jegomość. Przez plecy miał zarzucony myśliwski łuk, a przy nim stała prowizoryczna włócznia.
- Stój kto idzie! - zawołał ze swojego posterunku, jeszcze nie sięgając po broń. W zasadzie, Yami nie wyglądała jakoś specjalnie groźnie, chociaż... No właśnie, co takie dziewczątko robi samo w tym zapomnianym przez boga miejscu?
Od 03.03.2018 nowy właściciel, Nara Rin
Obrazek
Administrator
 
Posty: 1062
Dołączył(a): 5 kwi 2014, o 17:01
Ranga: Brak

Re: Głęboka pustynia - Odcinek południowo-zachodni

Postprzez Yami Saiko » 23 lis 2017, o 12:56

Skupienie jakie wykonywała względem stworzeń było podpięte tylko do pobliskich terenów, gdzie przyszło jej odpoczywać. Do tego wystarczyła zwykła zdolność sensoryczna, jednakże względem ludzi no cóż.. do tego szła technika.
Po dotarciu do starej warowni, oryginał postanowił sobie odpocząć w wygodnym miejscu. Dalsze więc rozmowy mógł załatwić stworzony klon, w końcu było to jedno z zastosowań tego jutsu.
Po dotarciu na posterunek, dostrzegła jakiegoś wartownika. Grube szaty, łuk myśliwski na plecach, czujna postawa. Przypatrywała mu się dobre dwie lub trzy sekundy, by zaraz dopowiedzieć spokojnym tonem:
-Yami Saiko z Sunagakure no Sato. Przybyłam sprawdzić stan tutejszych terenów i dowiedzieć się jak wyglądają stare posterunki mojej wioski. Z kim mam przyjemność? - zaczęła w miarę grzecznie, nie kłamiąc. Stwierdziła, że może dzięki temu zyska trochę więcej danych. Nic przecież nie stało na przeszkodzie by w razie komplikacji pozbyła się tych ludzi. Na wszelki jednak wypadek, wykorzysta Kagura Shingan by być świadoma czy lecą w jej kierunku jakieś kłamstwa. Stworzony znak barana powinien potwierdzić jej tożsamość jakość kunoichi oraz uświadomić go, że też może stąpać po kruchym lodzie.

Spoiler:
Raikiri
Spoiler:

Meiton
Spoiler:

Sharingan
Spoiler:
 
Posty: 982
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Nukenin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Głęboka pustynia - Odcinek południowo-zachodni

Postprzez Nanoha » 23 lis 2017, o 20:27

Misja po Chidori. Post 13/?


Słysząc słowa dziewczyny, mężczyzna mocno się spiął, ale starał się zachowywać niezłomną minę, ale jak na dłoni było widoczne, że szczere wyznanie nastolatki mocno go zaniepokoiło.
- Bez sztuczek! - rzucił ze strachem, gdy Yami złożyła pieczęć do swojego prywatnego wariografu, który w zasadzie nie był skory do kłamania, ale niewątpliwie czegoś się obawiał. "Dzielnie" wymierzył w młodą kunoichi swoją prowizoryczną włócznie, ale bardziej był to gest dodania sobie pewności, niż stworzenia jakiegokolwiek ryzyka - nawet nie wprawiona w bezpośrednim starciu Saiko była pewna, że ostrze strażnika jej nie dosięgnie.
- Matsumoto Torashige. - przedstawił się po chwili mężczyzna, cofając swą włócznię do pozycji "odpoczynkowej" ostrzem w górę. W zasadzie, chyba zdawał sobie sprawę ze słabości swojego położenia - skoro ten podlotek wędrowała pustynią bez większego problemu i deklarowała, że jest shinobi, to może lepiej jej nie wchodzić w drogę.
- Powiedzmy, że ci wierzę... - mężczyzna ponownie przerwał ciszę, po czym wyraźnie coś rozważając dał jej znak, by szła za nim...

Idąc ulicami dawnego posterunku, Saiko widziała jak na dłoni, że renowacja tej placówki zajmie wiele czasu i pieniędzy, ale... Walające się to tu, to tam śmieci i pozostałości różnych zwierząt sugerowały, że "Pustynna włócznia" stanowi schronienie dla wędrowców przemierzających ten szlak. Co prawda, ślady ludzkiej bytności nie były jakieś szczególnie wyraźne, ale pewne było, że miasto nie jest miastem duchów.
Matsumuto prowadził dziewczynę w stronę jednego z centralnych placów, a jak wnioskowała ze swojej technik Yami, w kierunku zgrupowania ludzi. Po jednym z kolejnych zakrętów, oczom dziewczyny ukazała się kupiecka karawana, z namiotami i wozami ustawionymi koncentrycznie na środku placu. To tu, to tam łaziły wielbłądy. Na widok strażnika, wszyscy się zamarli i spojrzeli na kunoichi, którą prowadził.
- Tu kunoichi z Sunagakure no Sato... - rzekł Matsumoto do jednego z mężczyzn, który wydawał się być liderem "osady". Był dwa razy starszy od strażnika, podobnie ubrany, a jego długa broda stanowiła symbol wiekowej mądrości. Starszy mężczyzna, bynajmniej nie był zniedołężniałym starcem - chociaż większość jego sylwetki skrywały grube warstwy materiału, surowe rysy i zaprawione w pracy dłonie zdradzały, że przeszedł nie jedną podróż.
- Pełni misję rozpoznawczą odnośnie stanu tych terenów. - dodał Matsumoto, po czym milczał. Oczy wszystkich spoczęły na Yami, a lider "osady" wyraźnie badał ją wzrokiem.
- Nazywam się Kunii Zenya, jestem liderem tej grupy. - przedstawił się starzec, po czym dodał. - czy to, co mówi Matsumoto to prawda?
Od 03.03.2018 nowy właściciel, Nara Rin
Obrazek
Administrator
 
Posty: 1062
Dołączył(a): 5 kwi 2014, o 17:01
Ranga: Brak

Re: Głęboka pustynia - Odcinek południowo-zachodni

Postprzez Yami Saiko » 23 lis 2017, o 20:41

Podejrzewała, że wytworzony znak mógł w pewien sposób zaalarmować strażnika. Wolała jednak mieć pewność, niż zgadywać, szczególnie kiedy informacje są niezwykle cenne i potrafią wpłynąć nie tylko na sytuację ale i powodzenie misji. Po pewnej zgodzie na wejście, dziewczyna zaczęła się rozglądać po tutejszym terenie. Martwe ciała zwierząt czy szkielety były dodatkowym potwierdzeniem kiepskiego stanu tego miejsca. Nie była pewna ile pieniędzy trzeba będzie przeznaczyć na właściwą odbudowę, ale nie martwiła się w tej kwestii. Jeżeli zajdzie potrzeba, wyłoży własne bo i tak nie ma co z nimi robić. Wszelkie rzeczy jakie potrzebowała miała zapewnione przez papę, który zawsze dostarczał osobiście lub za pomocą pana roślinki (edo tensei zetsu). Na widok kupieckiej karawany się niezbyt zdziwiła a wzrok skupiła na osobniku, który rzekomo był tutaj liderem. Przedstawił się i zadał pytanie, na które odpowiedziała spokojnie:
-Yami Sako. - złapała oddech by dodać -Prawda. - celowo powstała kilku sekundowa cisza -Daleko Sunie jeszcze do odzyskania dawnej chwały, jednak spora ilość ludzi powróciła na swoje rodzinne ziemie. Budynki zostały odbudowane i odrestaurowane, handel wznowiony, nawet zaczęliśmy brać oficjalne zlecenia od każdego chętnego by ruszyć trochę gospodarką. Nie powinno więc nikogo dziwić, że nasz wzrok skupia się na starych lokalizacjach, które pełniły odpowiednie funkcje. - miała skończyć, lecz przypomniało jej się co nosiła na biodrze. Wolała więc teraz wyjaśnić ten wątek, niż pozwolić by miał on wejść w drogę rozmowie -Dla waszej informacji urodziłam się w Kaze no Kuni, lecz sytuacja polityczna spowodowała przeniesienie się klanów do Hi no Kuni. Początkowy trening odbyłam w Konoha, lecz swoje zdolności rozwinęłam właśnie tutaj. Opaska jest jedynie przypomnieniem tamtejszych lat i zdrady jakiej doświadczyłam. - nie chowała przedmiotu, nie było sensu a w sumie byłoby to również podejrzane. Kiedy ochłonęli już z tymi danymi, dopowiedziała:
-Jesteście tu więc tylko przyjazdem, czy część z was postanowiła się tu osiedlić na dłużej? - czekała teraz na odpowiedzi. Z pewnością wszystko to musiało być dla nich nowością, szczególnie jak się słyszało o tak poważnych rzeczach z ust małej dziewczynki. Potraktują ją poważnie? Sceptycznie? Zobaczymy..
Raikiri
Spoiler:

Meiton
Spoiler:

Sharingan
Spoiler:
 
Posty: 982
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Nukenin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Głęboka pustynia - Odcinek południowo-zachodni

Postprzez Nanoha » 23 lis 2017, o 21:00

Misja po zwój z Chidori. Post 15/?

Nomadzi uważnie słuchali słów, jakie młoda kunoichi (a w zasadzie jej klon) im przekazywał - zdecydowanie trudno jest kłamać, gdy blisko dziesięć par oczu nieustannie śledzi każde słowo, ale akurat Saiko to nie przeszkadzało, wszak mówiła prawdę. Szczególnie fragment dotyczący odbudowy Sunagakure zdawał się interesować lidera grupy, dało się to wyczuć wyraźnie w jego aurze, ale i w spojrzeniu, które na kilka sekund powędrowało również do wspomnianej przez Yami opaski. Zdawać by się nawet mogło, że starzec rozpoznaje jej rodowe nazwisko, stąd też jego zaciekawienie nieodpowiednim znakiem...
- Zdrada jest nieodłącznym towarzyszem zaufania... - podjął po chwili mężczyzna, nawiązując do słów dziewczyny, ale wydawało się, że jej los i historia go w tej chwili nie interesują, ot zwykłe sprawy shinobi. Co innego jej ostatnie pytanie, to było już dosyć ważne i zarówno w jego aurze, jak i w zgromadzonych ludzi, dało się wyczuć niepokój (nie, by do tej pory nie byli zaniepokojeni pojawieniem się shinobi). Może i Yami była tylko drobną dziewuszką, ale mowy nie było, by podchodzili do niej bez należytej ostrożności - to byli ludzie pustyni, dla których stała czujność i zachowywanie najdalej posuniętej ostrożności oznaczało przeżyć kolejny dzień. Zdecydowanie traktowali jej pojawienie się możliwie najbardziej poważnie.
- W zasadzie i jedno i drugie. - zaczął Zenya, po czym kontynuował. - Jesteśmy wędrownym ludem, a na mocy umowy z klanem Ayuzawa wykorzystujemy te ruiny jako jedno z naszych schronień. Oczywiście, odprowadzamy za to odpowiednią opłatą. - mówił spokojnie, ale z wyczuwalną powagą. Podobnie jak Yami i on próbował wybadać jej nastrój, przejrzeć myśli - może nie posiadał takich umiejętności co ona, to jednak wieloletnie doświadczenie pozwalało mu dostrzegać więcej, niż niektórzy chcieli pokazać.
- Pytanie, co zamierzasz z tym zrobić? - zapytał po chwili, a Yami poczuła, jak po jej plecach przebiegł silniejszy podmuch wiatru, a po nim kolejny...
Od 03.03.2018 nowy właściciel, Nara Rin
Obrazek
Administrator
 
Posty: 1062
Dołączył(a): 5 kwi 2014, o 17:01
Ranga: Brak

Re: Głęboka pustynia - Odcinek południowo-zachodni

Postprzez Yami Saiko » 23 lis 2017, o 21:13

Yami dostrzegła powagę w całej rozmowie i w dodatku nikt nie podchodził do niej sceptycznie. Byli czujni ale też uważni. Nie miała więc do czynienia z pierwszą lepsza bandą idiotów, co w sumie jej odpowiadało. Wysłuchała dalszej części opowieści, zyskując nowe dane. Szczególnie pewna kwestia ją zainteresowała:
-Ile wynosi opłata i jak często musicie ją udzielać? Ktoś przychodzi tutaj po nią czy jeden z was udaje się do tego klanu Ayuzawa? - zaczęła by kontynuować -Nie będę was oszukiwać, dlatego sprawę wyłożę prosto. Interesuje nas odzyskanie tych terenów, dlatego jeżeli wspomniana rodzina sobie go przywłaszczyła to mamy problem. Jedynie o co proszę to o odpowiednie dane. Kim oni są, z czego słyną, gdzie mogę ich spotkać. Spróbuję wpierw rozmowy, lecz jeżeli będą uparci to niestety drogą siłową będę musiała odzyskać stare przynależności. A co do was... za pomoc mogę obiecać otwartą wioskę. Jesteście kupcami a jak podejrzewacie, duże ilości towarów są nam potrzebne. Przystanek ten na pewno będzie bezpieczniejszy i tańszy, niż ta stara warownia. Jeżeli potrzebujecie chwili na zastanowienie się, dam wam ją. Niezależnie jednak jaką odpowiedź udzielicie, będę potrzebowała ją wkrótce by móc się dostosować i działać dalej. - skończyła i zaczęła iść do pobliskiej ściany. Zamierzała się o nią oprzeć i czekać na dalszy rozwój wydarzeń.
Jakiś progres miała, ciekawe do czego ją to wszystko doprowadzi. Będzie prowadziła negocjacje? Ostrą walkę z tymi, którzy skorzystali na wojnie i upadku Suny? Przypomniała sobie prosty fakt, że nie miała jakichkolwiek wytycznych jak zająć się problemem. Metodę wybrać więc mogła sama, byleby wynik był zadowalający. O ile więc pierwszym instynktem była chęć zwyczajnego wymordowania tutejszych kupców i ludzi, którym płacą haracz.. powstrzymywała się. Trzeba było się uczyć też dyplomacji i widzieć różne metody załatwiania problemów.
Raikiri
Spoiler:

Meiton
Spoiler:

Sharingan
Spoiler:
 
Posty: 982
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Nukenin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Głęboka pustynia - Odcinek południowo-zachodni

Postprzez Nanoha » 23 lis 2017, o 21:43

Misja po zwój z Chidori. Post 17/?

No, co tu dużo kryć, młoda kunoichi zdecydowanie nie była typem pokerowego gracza, który wszystkie swoje najlepsze karty ukrywa głęboko w czeluściach rękawów, celem wyciągnięcia w ostatnim momencie - ona wolała otwarcie wyłożyć kawę na ławę i w sumie dobrze. Mówienie prostym językiem o co chodzi i czego się oczekuje sprawia, że mowa przestaje być źródłem nieporozumień i da się zwyczajnie ustalić, co i jak...
- Opłata wynosi 3000 Ryo od nas wszystkich, za możliwość spędzenia tutaj pięciu dni. - odpowiedział na pierwsze pytanie lider nomadów. Może z jednej strony cena nie była jakoś szczególnie wysoka, wszak to koszt bliski zakupowi dwóch katan, to z drugiej strony, poza schronieniem w starych ruinach niewiele wliczone było w cenę. No, może jeszcze dostęp do tutejszych studni, ale nie oszukujmy się, ludzie Kunii'ego sami musieli sobie tą wodę czerpać i zorganizować jedzenie.
Na odpowiedź na kolejne pytania, Saiko musiała jednak poczekać około minuty, w czasie której wiatr na jej plecach był coraz wyraźniejszy, a starzec niewątpliwie warzył kolejne słowa. Jakby nie było, młoda kunoichi przemawiała z pozycji siły i mogło się wydawać, że nomadzi są w beznadziejnym położeniu, z jednej strony ród szlachecki Kraju Piasku, z drugiej odradzająca się osada shinobi, ale to, co się po chwili stało, zupełnie musiało zaskoczyć dziewczynę. Zeny'a bowiem się rozpogodził, jego oblicze mocno się uspokoiło, tak jakby w zasadzie nie miał wiele do stracenie, a chwilę po nim podobny wyraz twarzy przyjęli jego pobratymcy.
- Nie jesteśmy takimi kupcami, jakich znasz. zaczął spokojnie, jakby był przekonany, że w zasadzie rozpracował już dziewczynę, a może po prostu istotnie nie miał wiele do stracenia, co byłoby dziwne, względem wcześniejszej bojowej atmosfery. Na wyjaśnienie tego stanu rzeczy, kunoichi nie musiała jednak długo czekać, bowiem po jednym głębszym wdechu kontynuował.
- Nasze życie kręci się wokół przemierzania pustyni wzdłuż i wszerz. Nie raz jesteśmy przewodnikami karawan. Na północy zbieramy sól, którą potem sprzedajemy na zachodzie. Na zachodzie wymieniamy ją wśród innych plemion na rolne płody, które natomiast transportujemy na wschód. Po drodze, od czasu do czasu wytapiamy metal i kujemy narzędzia... - tutaj spojrzenie Kunii'ego przebiegło po jego ludziach - widać było, że ich sprzęt był mocno domowej roboty. Nie dorównywał wyrobom mistrzów płatnerstwa, czy też innego rzemiosła, ale niewątpliwie dawał radę i to się chyba najbardziej liczyło.
- To miasto, jest jedną z wielu oaz, które wykorzystujemy w naszej podróży. Twoja oferta jest hojna, aczkolwiek obawiam się, że nie wiele twej wiosce pomożemy, jednakże wiedz, że w waszym sporze z rodem Ayuzawa nie będziemy ingerować... tutaj przerwał na kolejny wdech, po którym dał znak dłonią i jeden z jego ludzi podał mu bukłak z wodą, który następnie podał klonowi dziewczyny.
- Nie zrozum mnie źle... Wojny przychodzą i odchodzą, a nad pustynią zawsze wstaje słońce. Odpowiem jednak na twoje pytanie odnośnie opłat. Przybywając w te rejony, pozostawiamy w jednym z budynków skryte pieniądze, które patrol klanu Ayuzawa odbiera. Rzadko kiedy spotykamy ich osobiście, ale czasem się to zdarza. Może w ciągu najbliższych dni sama ich spotkasz... Na razie jednak proponujemy, byś pozostała na zanim w murach swych ojców. Zbliża się piaskowa burza, miejsca ci tutaj dostatek, ale wybór należy do ciebie. . no i chyba w zasadzie, tyle w temacie. Widać było, że nomadzi to typowi wolni ludzie pustyni, możliwe nawet, że wiodący swój tryb życia od czasów najdawniejszych shinobi. Ciągle w ruchu niczym wiatr, nie pracujący dla nikogo innego, niż oni sami. Na swój sposób, cenni sojusznicy.
Od 03.03.2018 nowy właściciel, Nara Rin
Obrazek
Administrator
 
Posty: 1062
Dołączył(a): 5 kwi 2014, o 17:01
Ranga: Brak

Re: Głęboka pustynia - Odcinek południowo-zachodni

Postprzez Yami Saiko » 23 lis 2017, o 22:05

Kiwnęła głową na oznakę zrozumienia. Przynajmniej byli ze sobą szczerzy. Nie wydali całkowicie wspomniany ród ale dostarczyli odpowiednie informacje, które pozwolą jej działać dalej. Poprosi oczywiście o opisanie lokalizacji budynku i dnia, którego pojawiają się ludzie po odbiór daniny. Nie wiedziała, czy przyjdzie jej tu spędzić tyle czasu i czy coś ich nie rozdzieli. Chciała więc mieć tą pewność. Nie podejrzewała o kłamstwo, bo raczej normalny człowiek nie chciał się narażać przeszkolonemu ninja. Na wszelki jednak wypadek sprawdziła, czy nikt jej tutaj nie oszukuje.
Po otrzymaniu propozycji uśmiechnęła się i podziękowała. Klon puffnął i zaraz na jego miejsce pojawił się oryginał:
-Środki ostrożności. - skomentowała rzecz dla siebie oczywistą i raczej zrozumiałą dla pozostałych. Wiedząc jednak, że trzeba będzie odpoczywać i być czujnym, wykonała odpowiednie znaki. Zależało jej na kimś, na kim mogła całkowicie polegać. Czy byli to obcy w tej warowni? Nie. Istniał pewien powód dla którego Yami zyskała możliwość przywoływania łasic. Był to prezent od papy, który miał jej pomagać i zapewniać bezpieczeństwo. Kilka znaków, przyłożenie ręki do podłoża i pojawiło się malutkie stworzonko.
-Witam Flareon, cieszy mnie nasze spotkanie! - przywitała się i przytuliła przywołańca. Wytłumaczy całą sytuację i poprosi o towarzystwo. Słyszała o jego charakterze i naturze, powinien więc się tutaj idealnie odnaleźć. Saiko nie była pewna, czy nie będzie musiała przywoływać go kilka razy, dlatego zaznaczy mu, żeby za każdym razem dostarczał pożywienie i picie dla niej. Podziękuje mu głaskaniem po futerku, komplementując puszysty ogonek.

Spoiler:
Raikiri
Spoiler:

Meiton
Spoiler:

Sharingan
Spoiler:
 
Posty: 982
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Nukenin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Głęboka pustynia - Odcinek południowo-zachodni

Postprzez Nanoha » 24 lis 2017, o 09:04

Misja po zwój z Chidori. Post 19/?

- Zaufanie buduje się małymi krokami. Będzie to jeden z domów na ulicy piątej. - odpowiedział Zenya i w zasadzie tyle było w temacie dowiadywania się, który budynek jest wykorzystywany jako ten "skrzynka kurierska". Była to i tak całkiem dokładna lokalizacja, przy wspomnianej ulicy stało ich jedynie sześć, z czego jeden totalnie pozbawiony dachu i stanowiący jedynie goły szkielet, więc lista miejsc nie była znów taka duża.
- Co do dnia, jak mówiłem, zwykle się mijamy. Nie podróżujemy jak w zegarku, może jutro, dalej pojutrze, na pewno nie dziś. Pogoda im to skutecznie uniemożliwi - dodał Kunii i była to prawda. Może nomadzi mieli mniej więcej ustalony grafik swoich podróży, ale zawsze coś mogło się obsunąć, czasem musieli gdzieś dłużej zabawić i nade wszystko, jak się już Saiko dowiedziała, przede wszystkim cenią sobie wolność na bezmiarze oceanu piachu...

Kiedy klon zniknął i chwilę później pojawił się oryginał, nikogo specjalnie to nie zdziwiło. Kunii skinieniem głowy dał znak, że jak najbardziej rozumie takie procedury, poza tym jakby nie było, sami przed kilkoma minutami pokazali, że również cenią sobie swoje sekrety. W imię porządku, pewne było, że zdają sobie sprawę, że w razie czego dziewczyna może spróbować wyrwać ich tajemnice siłą, w zasadzie, mogła to zrobić, ale cóż - ryzyko zawodowe.
Generalnie, mało kto dłużej interesował się kunoichi, wiatr narastał, niosąc coraz to odważniej okruchy piasku, więc wszyscy zabrali się za przygotowywania do burzy - co prawda, w zmęczonych, ale nadal silnych murach Pustynnej Włóczni byli zdecydowanie bezpieczniejsi, niż na otwartej pustyni. Stare umocnienia skutecznie redukowały siły podmuchów, ale i tak trzeba było zabezpieczyć ekwipunek, zwierzęta itp.
W czasie, kiedy nomadzi uwijali się ze swoimi obowiązkami, Saiko zdecydowała się wezwać jednego ze swych chowańców.
- No witam, witam. - odpowiedział łasić, intensywnie machając ogonem, na prawo i lewo, a nosem badając powietrze. Wysłuchawszy opowieści Saiko, lekko przechylił głowę na bok i z wyraźną niepewnością w głosie rzekł.
- Ale ty wiesz, czym my się żywimy? Nie, bym ci żałował, ale... Wasz gatunek w tym nie gustuje. - z tonu w jakim to wypowiadał dało się łatwo odczytać, że oczywiście spełni prośbę dziewczyny, chociaż to oznaczało, że będzie musiał przy sobie stale jakieś jedzonko nosić, ale trudno - najwyżej się dziewczę nauczy żywić bezkręgowcami i mniejszymi kręgowcami (mysz, czasem przy ogromnym farcie jakaś żabka, może jakiś wróbelek, szczególnie te ostatnie są spoko).
No nic, na razie trzeba się przygotować na przetrwanie nocy i zobaczyć, co nowego przyniesie dzień. Pewne jest jedno, będzie wiało, szumiało i zdecydowanie temperatura ostro w dół poleci.
Od 03.03.2018 nowy właściciel, Nara Rin
Obrazek
Administrator
 
Posty: 1062
Dołączył(a): 5 kwi 2014, o 17:01
Ranga: Brak

Re: Głęboka pustynia - Odcinek południowo-zachodni

Postprzez Yami Saiko » 24 lis 2017, o 10:49

Dowiedziała się o jaki dom chodzi, teraz pozostało skanować teren za pomocą techniki sensorycznej co jakiś czas. Tym sposobem, zwiększy swoją szansę na wyłapanie kuriera. Po przywołaniu łasicy, Saiko dała mu pewne instrukcje. Oczywiście wodę i jedzenie miał przynosić wtedy, kiedy zapasy zabrane z wioski jej się skończą. Jak zaś potraktowała motyw ostrzeżenia? Uśmiechnęła się jedynie. Zwykli ludzie potrafili jeść takie rzeczy a co dopiero przeszkoleni ninja, którzy musieli sobie radzić w trudnych warunkach, daleko od domu. Trochę ognia i taka żaba, wróbel czy wąż będą odpowiednio smakować.
Teraz należało przetrwać noc oraz zbliżającą się wichurę. Dziewczyna zaczęła składać odpowiednie znaki by otoczyć pobliski teren ogromnymi ścianami. Powinno to w pewnym stopniu ich osłonić i zapewnić większa wygodę. W przypadku ciepła, nie wierzyła by znajdujący się tu kupcy nie mieli tego w jakiś sposób ogarnięte. Siądzie więc przy jednym ognisku a nawet pomoże je rozpalić podstawowym katonem (D) o ile zajdzie taka potrzeba. Śpiwór wyciągnie gdy poczuje się zmęczona a pierwszą wartę i być przy niej miał właśnie summon.

Spoiler:
Raikiri
Spoiler:

Meiton
Spoiler:

Sharingan
Spoiler:
 
Posty: 982
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Nukenin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Głęboka pustynia - Odcinek południowo-zachodni

Postprzez Nanoha » 24 lis 2017, o 15:19

Misja po zwój z Chidori. Post 21/?

Nasza bohaterka, dość poważnie podeszła do kwestii piaskowej burzy i przemeblowała nieco okolicę sięgając po jedną z najpotężniejszych technik ochronnych żywiołu ziemi. Zdecydowanie był to aż nadmiar tego, co potrzebowali, bo przecież stare mury warowni nada się trzymały i starczyło jedynie skryć się w jednym z opuszczonych domków, no ale się nie czepiajmy.
Sztuczka z rozpalaniem ognia nie była konieczna, nomadzi "podzielili" się swoim ogniem i nie komentując "sztuczki" jaką się pochwaliła dziewczyna zajęli się przetrwaniem nocy...

Sama noc minęła bez specjalnych atrakcji - umocnienia stworzone przez Yami dały radę, ognia im też nie zabrakło - zwyczajnie dało się wytrwać i nawet zmrużyć oczy - mimo wszystko zmęczenie dniem poprzednim dało o sobie ostro znać...
Poranek rozpoczął się od delikatnej mgiełki, której wilgoć przyjemnie budziła. Nomadzi jeszcze przed świtem zabrali się za rozstawienia dziwnych "żagli" na których skraplała się woda i spływała do przygotowanych naczyń - sprytne rozwiązanie. Oczywiście, trwało to krótki fragment poranka, bowiem słońce szybko przepędziło promieniami wilgoć, więc trzeba się było zająć czerpaniem wody ze studni, czy też innymi sprawami...
Yami nie musiała brać udziału w ich pracy, ale i tak została obudzona z prośba, by dezaktywowała te ściany, które trochę utrudniają ludziom pracę. Następnie, mogła już czekać na przybycie swojego celu - tutaj nie musiała specjalnie długo czekać. Jej zmysł chakry odpowiednio szybko ostrzegł ją, o trzech osobnikach zbliżających się do Sabaku no Yari (no, a w zasadzie sześciu, jeśli liczyć ich wielbłądy) - ich poziomy mocy były relatywnie niskie. Odpowiadały ninja rangi C - było ich trzech. Wszyscy ubrani w turbany, z czego jeden z biały, reszta z czarnymi i włóczniami oraz mieczami przy bokach i włóczniami. Do "osady" weszli bez problemu i skierowali się w stronę wskazanych przez nomadów domów - generalnie, nikt nie zwracał na nich uwagi, ani też oni też się nikim nie interesowali.
Od 03.03.2018 nowy właściciel, Nara Rin
Obrazek
Administrator
 
Posty: 1062
Dołączył(a): 5 kwi 2014, o 17:01
Ranga: Brak

Następna strona

Powrót do Kaze no Kuni - Kraj Wiatru

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników