Wioska Nigisuke

Kraina dominująca na południu świata shinobi. Kraj Wiatru to gigantyczna pustynia. Nie licząc ukrytej wioski wszelkie tutejsze wioski i miasta skupiają się w pobliżu oaz. Sunagakure no Sato mieści się w górzystej części kraju. Tutejsi shinobi przywykli do walki w ciężkich warunkach. Swoje zdolności rozwinęli do tak wielkiego stopnia, że są w stanie wykorzystywać ich w nawet tak niesprzyjających miejscach jak pustynia. Znani są szczególnie z kontroli piasku, żelaza oraz kukieł. Posiadają też shinobi wyspecjalizowanych w technikach wiatru i medycynie.

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Re: Wioska Nigisuke

Postprzez Yōgan Hyakuzawa » 25 maja 2020, o 01:04


Maji Doppo, Gashi Yakuri - Misja rangi C
- 19 -



Szybki plan i zadowoleni. Doppo jeszcze zastanawiał się nad tym staruszkiem, który to ich wzywał ale jak widać był jakiś taki spokojny. Yakuri póki co zrobiła 10 myszy co nie było inteligentnym planem na pustyni pełnej słońca z powodu samego wyglądu myszek. No ale cóż, jaki miała plan taki realizowała. Myszki ruszyły przez "drzwi" w kierunku południowym aż w końcu zniknęły za jedną z wydm. Czas sobie mijał a słonko świeciło. Mieli teraz czas na ewentualne wymyślenie planu w przypadku znalezienia kryjówki bandytów bądź mogli czekać na atak z ich strony co mogło trwać dość sporo czasu. Nikt im nie zamierzał przeszkadzać w czekaniu

Sprawy organizacyjne. Liczymy chakrę i podajemy techniki w poście.
BANK
PZ



Spoiler:


Obrazek
 
Posty: 753
Dołączył(a): 14 mar 2019, o 19:24
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage

Re: Wioska Nigisuke

Postprzez Maji Doppo » 26 maja 2020, o 13:14

Skrzyżował ręce na piersi, przyglądając się działaniom dziewczyny. Co jakiś czas jedynie zerkał na zewnątrz, by dokładniej przyjrzeć się temu co się tam dzieje.-Jeśli nie zaatakują do wieczora, dobrze będzie zacząć powoli przesuwać się w kierunku z którego nadchodzą. W nocy pustynia robi się chłodna-Na chwilę obecną niewiele mogli zrobić. Brakowało im jakichkolwiek umiejętności umożliwiających tropienie niebezpieczeństwa a poruszanie się za dnia po pustyni nie było mądre. Jedynie techniki klanu Gashi mogły się w tej chwili im niejako przydać. Chcąc nie chcąc, musieli zaczekać. Zwłaszcza że bandyci mogli zaatakować kiedy akurat nie było ich w wiosce. Doppo nie planował jednak siedzieć z założonymi rękoma cały ten czas.-Idę się przyjrzeć wiosce i mieszkańcom-I jak powiedział tak zrobił. Chciał zobaczyć ilu jest mieszkańców, jak rozstawione są domy, etc. I cały czas pilnował żeby się jednak mimo wszystko zanadto nie oddalić bo z jego orientacją w terenie... Chociaż może Kuricchi pójdzie z nim. Wtedy zero zmartwienia
MK: Kamaboko Gonpachiro, Terumi Terumi
Tu Hajs
 
Posty: 24
Dołączył(a): 16 kwi 2020, o 22:12
Ranga: Genin

Re: Wioska Nigisuke

Postprzez Gashi Yakuri » 26 maja 2020, o 14:07

Co prawda jej myszy rzucały się w oczy jak murzyn na śniegu, ale co innego mieli robić? Chodzić w tym upale? Usmażyć się? Zawsze była możliwość, że zdobędą jakieś informacje w ten sposób bez narażania własnego życia. Ba! Czasami nawet i brak informacji to jakaś informacja, jednak w tym momencie jedyne, co mogli zrobić, to poczekać i zagospodarować jakoś czas do powrotu jej myszy. Wyruszenie wieczorem brzmiało jak dobry pomysł, jednak tak jak w południe jest upalnie, tak w nocy na pewno będzie diabelnie zimno. Też nie najlepiej, ale lepsze to niż obecna sytuacja. Tak samo przejście się po wiosce nie było pozbawione logiki. Jeśli przyjdzie im walczyć w wiosce dobrze byłoby rozejrzeć się za miejscami, gdzie mogłaby się schować i działać z ukrycia. Koniec końców była na strzała jakby nie spojrzeć, a jej ofensywny arsenał też był ograniczony. Ruszyła sobie więc za Doppo nie widząc sensu w rozdzielaniu się. Zwłaszcza, że znając jego jeszcze się zgubi pomiędzy kilkoma domkami i będzie problem.


Mea culpa - 1920
Spoiler:
MK: Sabataya Shuten | Chousokabe Shouko
 
Posty: 26
Dołączył(a): 17 kwi 2020, o 14:43
Ranga: Genin

Re: Wioska Nigisuke

Postprzez Yōgan Hyakuzawa » 29 maja 2020, o 18:24


Maji Doppo, Gashi Yakuri - Misja rangi C
- 22 -



Nasi młodzi poszukiwacze postanowi rozejrzeć się trochę po wiosce. Z racji na to, że ciągle było południe no to sobie szli w tym upalnym słońcu przeczesując teren wioski. Nie zajęło im to długo bo jakieś 10 minut aby ogarnąć wszystko a to i tak było wystarczająco długo. Tak czy owak był tam mały sklepik zaraz obok budynku z którego wyszli, coś na wzór stajni tyle że dla wielbłądów i budka "strażnika" który to pilnował tych zwierząt. Tak czy owak czas mijał i doszło do wieczora kiedy to jedna z myszy wróciła i wbiegła w zwój rozpadając się na wiadomosć. Szybko, potrzebują pomocy. To było wszystko co zostało na ewentualnym zwoju. Myszka przybiegła ze strony w którą to uprzednio ruszyła także teraz musieli zdecydować co dalej.
BANK
PZ



Spoiler:


Obrazek
 
Posty: 753
Dołączył(a): 14 mar 2019, o 19:24
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage

Re: Wioska Nigisuke

Postprzez Maji Doppo » 30 maja 2020, o 11:09

No cóż, nic ciekawego się nie wydarzyło. Przynajmniej do przybycia myszy Kuricchi, która dała im już jakieś informacje. Co prawda dość niepokojące ale jednak. Poczochrał przyjaciółkę po głowie-Dobra robota-Uśmiechnął się, zadowolony z tego, że dostał to zadanie razem z nią. Samemu było by ciężej. Rozciągnął się i strzelił stawami.-To chyba pora ruszać. Możesz stworzyć coś latającego by obserwowało nas z góry? Było by kiepsko gdyby nas ominęli i zaatakowali wioskę w czasie w którym my podróżowalibyśmy na południe-Następnie niezależnie od odpowiedzi towarzyszki zamierzał rozpocząć bieg w kierunku w który wcześniej udały się myszy. Jednak biegł nie sprintem, a tak by nie stracić za dużo staminy. Co z tego że dobiegnie szybko jak nie miałby sił na podjęcie walki? Dlatego dostosował swoje tempo tak by zrównoważyć szybkość poruszania z ubytkiem energii. No oczywiście jak Kuricchi planowała rzucić jakieś ale, to by nie biegł, tylko jej wysłuchał i zobaczył co dalej wtedy.
MK: Kamaboko Gonpachiro, Terumi Terumi
Tu Hajs
 
Posty: 24
Dołączył(a): 16 kwi 2020, o 22:12
Ranga: Genin

Re: Wioska Nigisuke

Postprzez Gashi Yakuri » 30 maja 2020, o 20:07

Zadanie wykonane. Mniej więcej. Liczyła na inne informacje, bardziej skoncentrowane na miejscu pobytu bandytów. Wiadomość zaś była martwiąca i niestety wymagała od nich szybszego działania niż pierwotnie planowali. Ale! Została pochwalona. A to od razu poprawiło jej nieco nastrój. Przynajmniej na moment, wszakże to, co planował Doppo było... No, trochę niebezpieczne. Wyruszenie w taką pogodę to jedno. Wyglądało na to, że będą mieli jeszcze przyciągnąć na siebie ich uwagę. Jasne, to było wykonalne no ale... W sumie nie, nie miała innego planu. Nie było tez jak zweryfikować, czy to wołanie o pomoc to nie pułapka. Kiwnęła głową, rozłożyła raz jeszcze zwój po czym najpierw namalowała na nim 3 kruki. Były równie nietypowe dla klimatów pustynnych co czarne szczury i powinny rzucać się w oczy. Wedle planu miały także lecieć nad nimi, w miarę blisko siebie. Po tym dorysuje jeszcze jednego nietoperza robiąc sobie parasolkę. Jak już ma biec, to niech chociaż słońce nie próbuje jej zanadto usmażyć. No i pobiegnie, próbując nadążyć za przyjacielem, bo co innego jej zostało?

Spoiler:
MK: Sabataya Shuten | Chousokabe Shouko
 
Posty: 26
Dołączył(a): 17 kwi 2020, o 14:43
Ranga: Genin

Re: Wioska Nigisuke

Postprzez Yōgan Hyakuzawa » 31 maja 2020, o 03:08


Maji Doppo, Gashi Yakuri - Misja rangi C
- 25 -



Ruszyli praktycznie od razu po dotarciu do nich myszy. Biegnięcie zajęło im około godziny a wieczór przerodził się w nocy. Biegli ile sił w nogach a kruki obserwowały okolicę kiedy to w końcu trafili do jaskini. Sama jaskinia nie była potężną jaskinią na 200 osób a raczej małą jaskinią będącą przy wydmie. Kiedy w końcu dotarli na miejsce zobaczyli istną rzeź. Było tam około 10 ciał rozsmarowanych po piasku jak i wejściu do jaskini. Ciężko było zidentyfikować na pierwszy rzut oka kto to był i co się z nim stało jednak po samych ciuchach można było uznać, że byli to sami faceci. Nie widzieli co jest w środku jaskini jednak widok przed nią nie był zachęcający.
BANK
PZ



Spoiler:


Obrazek
 
Posty: 753
Dołączył(a): 14 mar 2019, o 19:24
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage

Re: Wioska Nigisuke

Postprzez Maji Doppo » 1 cze 2020, o 11:24

To co zobaczył Doppo po dotarciu na miejsce ani trochę mu się nie spodobało, spojrzał porozumiewawczo na Kuricchi, musieli teraz zachować szczególną ostrożność. Uważnie się rozglądając za nietypowym enviromentem, planował podejść do najbliższego ciała i sprawdzić czy na pewno nie żyje oraz co dokładnie go zabiło. Wyglądało to bardziej na rany zadane bronią/jutsu czy może coś, co mogło zrobić dzikie zwierze? Szczerze mówiąc w tej sytuacji Doppo wolałby drugie rozwiązanie. Jeśli winne faktycznie było zwierzę, Doppo wolałby je wywabić na zewnątrz. Jeśli jednak byli to ludzie sytuacja się komplikowała. Nie wiedział czy w jaskini nie ma jakichś przejść. Najlepiej byłoby ją zawalić ale... eh. Najpierw, zobaczyć ciało - potem podjąć jakieś decyzje. Nie było co się chyba śpieszyć, ludzie i tak już pomarli

Spoiler:
MK: Kamaboko Gonpachiro, Terumi Terumi
Tu Hajs
 
Posty: 24
Dołączył(a): 16 kwi 2020, o 22:12
Ranga: Genin

Re: Wioska Nigisuke

Postprzez Gashi Yakuri » 1 cze 2020, o 12:22

O... Oh. Więc spóźnili się. No tak. Jest pewne opóźnienie pomiędzy zebraniem informacji, dostarczeniem ich do Yakuri a następnie udaniem się na miejsce. Nie powinna być szczególnie zaskoczona, jednak widok przed grotą sprawił, że mimowolnie w pierwszym odruchu zasłoniła dłonią usta. Dlaczego ktoś miałby dokonać takiej rzezi? W dodatku w takim miejscu? Co prawda powodów mogło być wiele, jednak ciężko jej było znaleźć najbardziej prawdopodobny. Sama też postanowiła rzucić okiem na rany nieszczęśników mając chyba nie mniejsze pojęcie w takich prawach niż Majii, po czym wyciągnie zwój i narysuje na nim kolejne dwie myszy. Miała zamiar wpuścić je do jaskini, w której powinny sobie chyba lepiej poradzić niż na otwartej pustyni. Cokolwiek było w środku, była to chyba najszybsza i najbezpieczniejsza metoda by się tego dowiedzieć. Jak tylko dostrzegą zagrożenie - mają od razu wrócić. Sama zaś po tym stanie dwa kroki za Doppo. Tak na zaś, gdyby cokolwiek siedzi w grocie wyskoczyło znienacka. Ona tu tylko leczy. I rysuje. Ona do walki to niezbyt, a już tym bardziej do takiego niespodziewanego starcia.

Spoiler:
MK: Sabataya Shuten | Chousokabe Shouko
 
Posty: 26
Dołączył(a): 17 kwi 2020, o 14:43
Ranga: Genin

Re: Wioska Nigisuke

Postprzez Yōgan Hyakuzawa » 2 cze 2020, o 15:17


Maji Doppo, Gashi Yakuri - Misja rangi C
- 28 -




Oboje byli dość mocno zmieszani rzezią jaka tu się wydarzyła jednak Yakuri postanowiła puścić do jaskini myszy. No spoko to był dobry pomysł. Doppo w tym czasie podszedł do ciała i zaczął na nie spoglądać. Ciszę i spokój która do tej pory im towarzyszyła zakłóciło dwóch shinobi wyskakujących spod ziemi, którzy to mieli na sobie rękawicę łańcuchową i szybciutko owinęli łańcuchami ręce oraz nogi Doppo skutecznie go raniąc i raczej wyłączając z walki do momentu aż ktoś go nie uwolni z łańcuchów. Doppo na wskutek bólu zauważył iż te "rozsmarowane ciała" w rzeczywistości były jedynie szmatami, które sobie leżały na ziemi. Z jaskini zaraz po tym wyskoczyło jeszcze trzech gości uzbrojonych w katany, którzy biegli w stronę Yakuri. Ta oczywiście została staranowana przez jednego z gości co owijali Doppo łancuchem przez co wylądowała na tyłku. Myszki raczej już nie były do niczego potrzebne chyba, że Yakuri miała jakiś plan.

Odległości:

Jaskinia na wprost od Doppo 5 metrów.
Shinobi co owinęli Doppo łancuchem. Po 2 metry od niego na lewo i na prawo.
Yakuri, na tyłku 2 metry od Doppo
3 gości z Katanami dopiero co wybiegło z Jaskini, są 4 metry od Doppo.


Techniki użyte na was
Spoiler:
BANK
PZ



Spoiler:


Obrazek
 
Posty: 753
Dołączył(a): 14 mar 2019, o 19:24
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage

Re: Wioska Nigisuke

Postprzez Maji Doppo » 5 cze 2020, o 18:05

No i wpadli. I to wcale nie z dzieckiem. Sytuacja zdawała się trochę poważniejsza. Pięciu przeciwników, a ich była tylko dwójka. Czy oni nie słyszeli o fair play? Doppo starał się jednak nie tracić opanowania mimo że cała ta sytuacja była nieco stresująca. Obserwował trójkę z katanami która ruszała w ich stronę na razie ignorując dwójkę z łańcuchami, których planował zostawić Kuricchi. Czekał cały czas aż ci z katanami zbliżą się na jakieś ~2 metry albo zatrzymają planując wykonać jakiś atak/jutsu. W tym momencie wystrzeliłby w całą trójkę(Jeśli zbici w grupkę) albo w tego który wyglądał na największe zagrożenie w danym momencie supairu kazedamę.

Spoiler:
MK: Kamaboko Gonpachiro, Terumi Terumi
Tu Hajs
 
Posty: 24
Dołączył(a): 16 kwi 2020, o 22:12
Ranga: Genin

Re: Wioska Nigisuke

Postprzez Gashi Yakuri » 5 cze 2020, o 20:18

No to klops. Yakuri nie była osobą szczególnie uzdolnioną pod kątem walki. Tymczasem Doppo został związany, a sama została na polu bitwy! Znaczy nie sama, bo Doppo też tu był, ale zdecydowanie miał swoje problemy. Ajajaj... Doshio? Co teraz? Co ma zrobić człowiek, który jedyny, co wie o walce, to żeby bić ludzi po oczach? Z resztą nie miała przecież teraz czasu się zastanawiać. Wpadli w pułapkę, może trochę z jej winy a jakakolwiek zwłoka jedynie sprawi, że wśród tych porozkładanych szmat znajdą się też autentyczne okazy martwych ludzi - czyli ich.
Chwyciła mocniej zwój oraz pędzelek. Tylko co rysować? No co? Jej twórcza dusza nie była szczególnie przystosowana do podpowiadania, co robić w takich momentach! Ona tu nawet nie szczególnie liczyła samą siebie jako pełnoprawnego ninja, no ale cóż... Screw that. Rozlała atrament na ziemi nie mając czasu ani myśleć nad czymś ambitnym i fenomenalnym taktycznie. Zwłaszcza, że Doppo też nie miał chyba zamiaru stać i czekać, aż Yakuri dokona jakiegoś niesamowitego cudu. Tymczasem Sumi Nagashi nie opiewało szczególnie w finezję. Byli dość blisko siebie, technika miała dość spory zasięg, może da radę oplątać zarówno szermierzy przed Doppo uniemożliwiając im ruch ułatwiając przy tym Doppo użycie techniki i zaczynając dusić, jak i dwójkę od łańcuchów, których też miała zamiar opleść, przytwierdzić w jednym miejscu i dusić pnęczowężami. Następnie zaś pędzelkiem narysuje 6 pijawek (Chōjū Giga). Trzy z nich wystrzeli w głowę jednego pana od łańcuchów (jeśli będzie to jakkolwiek możliwe, przynajmniej jeden z nich wyceluje w jego skroń lub tył głowy) a kolejne trzy w głowę drugiego pana od łańcuchów (tak samo - przynajmniej jeden spróbuje wycelować jak wyżej). No porządnego Doppo wiązać jakimś żelastwem? No nic tylko ich palnąć w te puste łby. Jeszcze mu tym krzywdę zrobią. Sama też w razie czego pilnuje się, co by jej znowu nikt z ziemi nie wyskoczył. Tak też jak zauważy jakiś niecny atak to postara się, jak każdy zdrowo myślący człowiek, odskoczyć w jakimś bezpiecznym kierunku.

Spoiler:
MK: Sabataya Shuten | Chousokabe Shouko
 
Posty: 26
Dołączył(a): 17 kwi 2020, o 14:43
Ranga: Genin

Re: Wioska Nigisuke

Postprzez Yōgan Hyakuzawa » 8 cze 2020, o 20:57


Maji Doppo, Gashi Yakuri - Misja rangi C
- 31 -



Przeanalizujmy sytuację jeszcze raz. Doppo jest związany łańcuchem który zaczyna mu się wżynać w ciało. Biegnie na niego trzech jednak myślenie, że we trzech rzucą się na uwięzionego shinobiego raczej nie była mądrą myślą. Nawet nie mieliby miejsca do ataku. Doppo wypuścił kulę która trafiła w jednego który to biegł wykończyć naszego biednego chłopaka, tamten dostał i odleciał kawałek wpadając ponownie do jaskini. Dwóch natomiast prześlizgnęło się pod łańcuchami i wyminęło chłopaka. Yakuri natomiast stwierdziła, że nie będzie wstawać bo po co? Lepiej walczyć siedząc, mniej się człowiek męczy i w ogóle jakoś tak radośniej się walczy kiedy się nie rusza. Tak czy owak postanowiła użyć techniki która wytwarzała pnącza z atramentu bo było to świetnym pomysłem, tak samo jak świetnym pomysłem byłoby atakowanie wkurzonego niedźwiedzia patykiem. "Samurajowie" (czyt goście z katanami) od razu pozbyli się pnączy szybkimi ciosami kataną a reszta która została i dotarła do panów z łańcuchami oplotła ich i zaczęła dusić. Problem jedynie polegał na tym, żę chłopy mocniej zacisnęły łańcuchy przez co zaczęli też dusić Doppo. No i tak sobie byli trzej duszący się nawzajem jak w jakimś filmie erotycznym. Tak czy owak została w sytuacji gdzie dwóch facetów było jakiś metr od niej i oboje byli gotowi do cięcia jej przy pomocy katan a ona siedzi na dupsku próbując wszystkich związać.

Sytuacja:

Yakuri dalej jest w tym samym miejscu co była czyt 2 metry za Doppo.
Doppo dalej stoi i jest duszony przy pomocy łancuchów które wżynają mu się w ciało. Jest to bardzo niekonfortowa sytuacja.
Dwóch panów z łańcuchami stoi w tym samym miejscu, oni też są duszeni (Lekkie BDSM się nam tutaj zrobiło)
Jeden z panów co biegł z kataną wleciał ponownie do jaskini i tyle go widzieli.
Dwóch panów z katanami ominęło Doppo i są teraz po metrze od Yakuri, są gotowi do ataku.
BANK
PZ



Spoiler:


Obrazek
 
Posty: 753
Dołączył(a): 14 mar 2019, o 19:24
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage

Re: Wioska Nigisuke

Postprzez Maji Doppo » 13 cze 2020, o 12:50

Generalnie, byli w dupie. Bez pomocy Kuricchi, szansa że wydostanie się z więzów była niemal zerowa. W zasadzie istniały dwie rzeczy które mógł zrobić, jednak miała niemal zerową szansę powodzenia, a druga mogła go zwyczajnie zabić. Tak też dużo bardziej optymalne było czekanie aż Kuricchi znokautuje chociaż jednego ziomka z łańcuchową rękawicą. Wtedy zapewne byłby w stanie coś zrobić a tak? Nie bardzo. Ale to nie znaczy że nie próbował. To był nieco hazard, ale próbował użyć Nawanuke no jutsu na łańcuchach. Zazwyczaj wykorzystywano to Jutsu do zdejmowania lin, ale dlaczego by nie na łańcuchy? Skuteczność pewnie nie byłaby tak duża, o ile w ogóle by zadziałało, ale warto było spróbować, skoro i tak nie wiele więcej mógł zrobić. Kulą w ziomków z rękawicami uderzyć nie mógł. Siła odrzutu sprawiłaby że łańcuch jeszcze bardziej wgryzłby się w ciało Doppo. Co prawda mógł uderzyć w spoiwa łańcucha ale a) siła wtedy wygenerowana wciąż mogła zacisnąć łańuch bardziej, chociażby na chwilę b) wiązały go dwa łańcuchy a jutsu to zużywało ogromne ilości jego chakry. Tak więc na razie trochę hazardu i liczenie na Kuricchi, a potem się zobaczy... co prawda gdyby ktoś go atakował, to użyje Ensho no kaze, ale miejmy nadzieje że nie będzie potrzeby...

Spoiler:
MK: Kamaboko Gonpachiro, Terumi Terumi
Tu Hajs
 
Posty: 24
Dołączył(a): 16 kwi 2020, o 22:12
Ranga: Genin

Re: Wioska Nigisuke

Postprzez Gashi Yakuri » 13 cze 2020, o 14:29

No więc... Well... Chyba zostawiła białą flagę na szafce w domu. Przydałaby się teraz. Tak... Bardzo. Generalnie fakt, że siedziała, a nie stała, nieco jej w tym wszystkim umknął skupiając się na innych, bardziej istotnych dla niej w danych momentach rzeczach. Problemów jednak od tamtego czasu nieźle się namnożyło, a to oznaczało, że należy je rozwiązać. I w ogóle to przeżyć, cholera, przecież ją tu zasiekają jak nic. Czy nikt ich nie uczył, że kobiet to się tak raczej nie bije?
W każdym razie rzeczy do zrobienia były dwie. Ewentualnie dwa i pół. Skoro dusiła spętanych panów z rękawicami, to postara się ich przyciągnąć nieco bliżej Doppo. Ot, żeby napięcie łańcucha zmalało. Albo jeżeli to duży deal nie będzie, to jedna macka każdemu spróbuje te rękawice ściągnąć, co by Maji miał dużo łatwiej z wydostaniem się. Jest to coś, co należałoby zrobić ALE!
To, czy zrobi to jednocześnie z ratowaniem własnego tyłka czy po tym będzie w dużej mierze zależało od tego, czy będzie wstanie wykonać wszystko na raz. Jeśli nie, wedle zasad BHP, jej zdrowie w tym momencie było tak odrobinę ważniejsze i pomoc Doppo zostawi na "za chwilę". Bowiem w tym momencie to, co musiała zrobić, to opanować pradawną sztukę teleportacji, bo technicznie chyba tylko to uratowałoby ją kompletnie z zaistniałej sytuacji. Albo cud. Jeśli ma jakąś kontrolę nad myszami i nie są daleko, spróbuje je nakierować ku panom z katanami, co by im w nogawki powchodziły. Albo w ogóle uczepiły się nóg i przeszkadzały. Ale, ponieważ może to tak nie zadziałać albo zadziałać bez większych skutków, to przede wszystkim chluśnie im atramentem po oczach, a następnie zmieni pozycję z siedzącej na klęczącą na jednym kolanie, co by użyć Ki Nobori no Shugyō, tylko tak trochę inaczej, bo dowali do tego tyle czakry, by ją wybiło w powietrze, a w zasadzie to w górę i w tył. Taki zwykły siad mógł nie być najbardziej optymalną pozycją startową. Rękami spróbuje chronić co bardziej wrażliwsze na rany części ciała przed ostrzami minimalizując ewentualne uszkodzenia. No i bez względu na to, w jakim stanie skończy, po wylądowaniu wstanie. I może dwie pijawki narysuje (Chōjū Giga) i nimi strzeli w panów z katanami celując w brzuch obu jeśli będzie okazja i nie będzie to kolidowało z niczym innym. Bo jednak Doppo też musi jakoś pomóc.

Spoiler:
MK: Sabataya Shuten | Chousokabe Shouko
 
Posty: 26
Dołączył(a): 17 kwi 2020, o 14:43
Ranga: Genin

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Kaze no Kuni - Kraj Wiatru

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników