Kirayama

Kraj Wody zdominował wyspy leżące na wschodzie świata Shinobi. Ta wyspiarska kraina ma za sobą brutalną przeszłość, jednak jeszcze przed IV wielką wojną shinobi zrezygnowano tu z brutalnych praktyk. Obecnie wszelkie morskie krainy podlegają pod Mizu no Kuni. Ukryta wioska tego państwa to Kirigakure no Sato. Shinobi tej wioski to specjaliści od zabójstw oraz wykorzystywania technik Suitonu. Wielu z nich charakteryzuje się również potężnymi Kekkei Genkai. Wioska ta posiadała również wielkich szermierzy korzystających z niepowtarzalnych ostrzy.

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Kirayama

Postprzez Takara » 26 cze 2020, o 21:34

Obrazek
Mieścina portowa położona na głównej wyspie w Kraju Wody, gdzie to kiedyś swoją siedzibę miało Kirigakure no Sato. Dawniej bogate miasto pełne mieszkańców, gdzie wszyscy chodzili w najbogatszych kimonach i pomagali biednym, teraz zostało prawie opustoszałą mieściną, gdzie wszyscy pracowali dzień w dzień z całych sił żeby przetrwać. Ubóstwo było najwyraźniejszym słowem jakie się widziało patrząc na to miasteczko. Ludzie chodzili w tym samych ubraniach parę dni, patrole straży były nieliczne i część z nich obawiała się zwykłych bandytów, a głodujące dzieci nie były tutaj niczym specjalnym. Najpopularniejszym zawodem było tutaj zdecydowanie rybołówstwo i świeże ryby były jednym z niewielu powodów dla którego statki przypływały do tej mieściny. Pozostałe raczej były związane z bardziej nielegalnymi towarami, typu ludzie, broń czy narkotyki.
Prowadzję misje od D do S, fabułki i przygódki. Śmiało pisać. Tu co ludzie myślą o moim prowadzeniu

Obrazek
Main Theme Sad Theme Battle Theme

Prowadzone wątki:
 
Posty: 333
Dołączył(a): 3 maja 2019, o 18:23
Ranga: Chūnin

Re: Kirayama

Postprzez Miko Shizuka » 26 cze 2020, o 21:46

Poranek zleciał szybko. Po przygotowaniu ruszyła dalej w trasę. Po dotarciu do jednego portu, musiała wejść na statek by dopłynąć na tajemnicze wyspy. Nie potrafiła latać. Nie widziało się jej również bieganie po całym morzu z buta.

Jakiś czas później...

Dopłynęła i weszła do mieściny portowej. Gdzie jak gdzie, ale tutaj powinna mieć się na baczności. Obca na nieznanym sobie terenie. Nie podejrzewała nikogo o złe zamiary, lecz wmówienie sobie, że złych dusz nie było na tym świecie to czysta głupota. Nie musiała nawet długo dochodzić do pewnych przemyśleń. Wszechobecna panująca wokół bida potrafiła stworzyć desperację nawet u dobrych ludzi.

Pierwszym zamiarem było udanie się do karczmy bądź knajpy. Byłą już na miejscu. Pora więc rozpocząć śledztwo. Jeżeli Rai wykonał swoje zlecenie i trafił do tej krainy, istniała szansa, że wylądował w tym samym porcie co ona.

Atuty: sensor, sędzia charakterów.
MK - Yami Saiko/Lily

Miko
Spoiler:
 
Posty: 113
Dołączył(a): 20 maja 2020, o 23:38
Ranga: Genin

Re: Kirayama

Postprzez Takara » 27 cze 2020, o 12:38

- Kapłanka wody -
Miko Shizuka, specjalna misja B
33/?


Podróż statkiem była dość spokojna. Nie był on najwyższej klasy, raczej średniej i kierowany był przez kapitana z Kirayamy. Głównie dlatego kunoichi mogła złapać wygodny rejs do tego miejsca, które mogło być dobrym do rozpoczęcia poszukiwań tropów Chinoike. Ciekawe co by było jakby dowiedziała się że ten przebywa w ich wiosce kiedy ta go śledzi... Nie była to jednak wiedza którą została obdarowana.
Dobrze myślała kapłanka że musi mieć się tu na baczności. Stawiając pierwsze kroki na ziemi, mogła zauważyć jak wszyscy w porcie się na nią spojrzeli. Nie z ciekawości i dlatego że rozpoznali jej koronę. Mogła wyczuć że większość tych spojrzeń była podobna do sytuacji gdzie predator obserwował swoją ofiarę. Jeżeli było jakieś dobro w tych ludziach, zostało ono dość mocno wyprane i pewnie znalazłaby tylko pojedyncze przypadki z dobrymi intencjami. Podkreślało to w jak niebezpiecznym miejscu się teraz znajduje. Musiała mieć się ciągle w gotowości, nie wiedząc kiedy ktoś na nią wyskoczy. Planem kobiety było udanie się do knajpy więc tak zrobiła. Z ostrożnością rzecz jasna. Na szczęście, nie spotkała na drodze nic więcej niż tego samego rodzaju spojrzenia. Musiało to być dość straszne dla genina. Na szczęście Shizuka nie była już tak młoda jak niektórzy. Tacy definitywnie bardziej by się tutaj zagubili.
Wchodząc do knajpki, która była równocześnie rozlatującym się już budynkiem, zauważyła "barmana" za ladą i jakieś najtańsze trunki za nim na półkach. Pewnie były to bardziej szczyny niż faktyczny alkohol, ale kto wie. Knajpka była dość niewielka i miała jakieś 4 stoliki, plus siedziska przy ladzie. Przy ladzie siedział ktoś zakapturzony i popijał... coś. Nie była pewna co. Przy jednym stoliku siedziała para biedaków w ciszy rozmawiających, przy drugim głośna grupka... nukeninów? Mieli na sobie przekreślone opaski Kiri w każdym razie. Była ich czwórka, i wszyscy mieli dość sporo chakry. Barman był jakimś zwykłym dorosłym i umięśnionym facetem, który teraz akurat czyścił kufel wpatrując się w kapłankę. Co mogło być najważniejsze, zakapturzony osobnik siedzący przy ladzie miał więcej chakry od nukeninów. Właściwie, to była ona na poziomie Kise, czyli zbliżona do Jounina.
I co teraz?
Prowadzję misje od D do S, fabułki i przygódki. Śmiało pisać. Tu co ludzie myślą o moim prowadzeniu

Obrazek
Main Theme Sad Theme Battle Theme

Prowadzone wątki:
 
Posty: 333
Dołączył(a): 3 maja 2019, o 18:23
Ranga: Chūnin

Re: Kirayama

Postprzez Miko Shizuka » 27 cze 2020, o 12:53

Te miejsce nie miało najlepszej aury i nasza bohaterka była w stanie to wyczuć. Zdecydowała się jednak na takie zadanie, nie było więc mowy o wycofaniu się. Zignorowała wzrok ludzi na ulicach, głównie przez fakt unikania prowokacji. Była starsza niż typowi Genini, dlatego był to mały i cichy plus dla niej. Nie posiadała na sobie jednak żadnego ubrania, które sygnalizowałoby konkretną wioskę. Opaska znajdowała się zaś na udzie, schowana pod kimonem. Inni ninja jednak mogli zgadnąć, że nie była zwykłym cywilem. Wachlarz na plecach oraz dwie torebki kunoichi zdradzały profesję.

Po wejściu do środka rozejrzała się szybko i ruszyła w kierunku baru. Interesowały ją tylko informacje. Wejść i wyjść, unikając kłopotów jak się da.
-Poproszę wodę. - zajęła jedno miejsce i dzieliły ją dwa od zakapturzonego. Po otrzymaniu zamówienia skieruje wzrok w kierunku mężczyzny i zada mu pytanie -Czy ostatnimi czasy przechodził tędy ten młody chłopak? - ton miała zdecydowanie cichszy niż normalnie. Po co wszystkim komunikować o co jej chodziło. Pokazała mu zdjęcie Rai'a, trzymając je nadal w dłoni. Kąt jaki zrobiła powinien być wystarczający, by osoby obok nie mogły dostrzec dokładnie obrazu.

Atuty: sensor, sędzia charakterów
MK - Yami Saiko/Lily

Miko
Spoiler:
 
Posty: 113
Dołączył(a): 20 maja 2020, o 23:38
Ranga: Genin

Re: Kirayama

Postprzez Takara » 28 cze 2020, o 01:32

- Kapłanka wody -
Miko Shizuka, specjalna misja B
35/?


Kunoichi z nadzieją że niewiele osób rozpozna jej profesję, szła ulicami wioski. Może jakby była łatwo rozpoznawalna byłoby lepiej. Wtedy może ludzie zniechęciliby się do zaatakowania widząc jej opaskę. Na szczęście kunoichi, miała farta. Nikt po drodze jej nie zaczepił.
Udała się do barmana, zamawiając u niego wodę. Chyba tak dla przykrywki. Ten spojrzał na nią sceptycznie i nalał nawet czystą wodę do mniej czystego kubła. Postawił ją następnie przed kobietą z całej siły i założył rękę na rękę, czekając na jej kolejne słowa. Widocznie znał takie typy jak ona. Kiedy pokazała mężczyźnie zdjęcie, ten przyjrzał się mu i po chwili wrócił wzrokiem do kapłanki.
- Informacje kosztują. Ile jesteś w stanie za nie dać? - odpowiedział jej z chciwym błyskiem w oczach. Ah tak. Bieda. Chciał na niej zarobić. W między czasie, sytuacja w knajpie bardzo się nie zmieniła. Zakapturzona osoba piła chyba jakieś piwo. Nukenini dalej hałasowali, ale jeden zerkał na nią non stop co jakiś czas ze spojrzeniem pełnym żądzy. Biedaki dalej rozmawiały w ciszy.
Prowadzję misje od D do S, fabułki i przygódki. Śmiało pisać. Tu co ludzie myślą o moim prowadzeniu

Obrazek
Main Theme Sad Theme Battle Theme

Prowadzone wątki:
 
Posty: 333
Dołączył(a): 3 maja 2019, o 18:23
Ranga: Chūnin

Re: Kirayama

Postprzez Miko Shizuka » 28 cze 2020, o 02:09

Ignorowała resztę baru, nie chcąc nikogo prowokować. Przeczuwała jednak intencje jednego z osobników w lokalu. Miała tylko nadzieję, że sytuacja nie pogorszy się i nie rozwinie się w coś, czego by później żałowała.

Błysk w oku barmana był dla kapłanki sygnałem. Być może coś wiedział i chciał tą wiedzę sprzedać... lub zwyczajnie wyłapał okazję i gotów był sprzedać byle wymyśloną historyjkę by nabrać kunoichi. Uśmiechnęła się lekko i odparła:
-Wystarczająco... o ile rzeczywiście informacje w Twoim posiadaniu się na coś przydadzą. Opowiedz mi kiedy tu był, jak długo przebywał oraz kiedy opuścił mieścinę. To tak na rozgrzewkę... byśmy mogli zbudować zaufanie. - wzięła łyk wody, dorzucając -Jak się zgra z tym co Ja wiem, zapłacę Ci godziwą sumę i zapytam się o rzeczy, które mówił, o osoby z jakimi rozmawiał i dodatkowe akcje, których się podjął. Dorzucę nawet bonus o ile będę na sam koniec zadowolona. - mrugnęła do niego okiem -Gotów zarobić? - oczekiwała na dalszy rozwój wydarzeń. Gdyby barman chciał ją oszukać, powinna to wyczuć (atut).

Spoiler:
MK - Yami Saiko/Lily

Miko
Spoiler:
 
Posty: 113
Dołączył(a): 20 maja 2020, o 23:38
Ranga: Genin

Re: Kirayama

Postprzez Takara » 28 cze 2020, o 20:53

- Kapłanka wody -
Miko Shizuka, specjalna misja B
37/?


Kapłanka nie dała się tak łatwo barmanowi omamić. Jego chciwą zagrywkę zmieniła na własną korzyść, i zauważył on to. Jego twarzy wykrzywiła się częściowo w gniewie, jak śmiała się z nim tak bawić, ale w jego oku mogła zobaczyć błysk respektu. Słabe osoby nie były w tym miejscu tolerowane, nie kiedy ludzie musieli robić tak dużo żeby przetrwać. Biorąc jakiś brudny kubek który definitywnie potrzebował mycia, zaczął go przecierać i odpowiedział.
- Nigdy tutaj kogoś takiego nie było. Ludzie często tędy przechodzą i gadają o przyjezdnych rzucających się w oczy. On się rzuca. O Tobie też będą. O nim, nikt nie gadał. Nikt go więc nie widział. - w jego słowach kunoichi nie mogła wyczuć złych intencji. Czy jednak oznaczało to że nie kłamał? Nie do końca. Tego nie mogła być pewna, jednak czy zamierzała oskarżyć go o kłamstwa?
Złe przekonania Shizuki niestety się sprawdziły co. Osobnik z rozbudowaną chakrą i niecnymi w jej kwestii intencjami, wstał ze swojego siedziska i zaczął się do niej kierować. Zostało mu jakieś 5 metrów po samym wstaniu. Jego koledzy tylko przyglądali się póki co sytuacji. Z szerokim flirciarskim uśmiechem, krzyknął w jej stronę pewne nieprzyjemne słowa.
- Kobieto! Czemu do nas nie dołączysz? Do towarzystwa takich świetnych ninja jak my pasowała by tak... - przerwa na przelecenie po jej ciele wzrokiem. - Nieziemska kobieta jak ty! Z pewnością sprawimy że zapomnisz o zmartwieniach jakie przyszłaś tu zapić!

W karczmie zrobiło się cicho. Właściciel spojrzał na nią dość przykrym spojrzeniem i skupił się na czyszczeniu kufla. Zakapturzony nieznajomy przestał pić, jednak nie odwracał się w ich stronę żeby oglądać sytuację. Biedacy natomiast spojrzeli szybko ze strachem na nukenina i zaczęli szybciej jeść danie jakie tam mieli podane.
Prowadzję misje od D do S, fabułki i przygódki. Śmiało pisać. Tu co ludzie myślą o moim prowadzeniu

Obrazek
Main Theme Sad Theme Battle Theme

Prowadzone wątki:
 
Posty: 333
Dołączył(a): 3 maja 2019, o 18:23
Ranga: Chūnin

Re: Kirayama

Postprzez Miko Shizuka » 28 cze 2020, o 21:15

Nie dała się barmanowi i najwidoczniej ten to docenił. Uśmiechała się w jego kierunku, doceniając rzucone chwilę później podsumowanie jak i przykre spojrzenie. Nie wyczuwała od niego złych intencji. Nawet wyglądał na kogoś, kto nie chciał robić innym niepotrzebnej krzywdy. Bał się jednak o własne zdrowie, życie i prawdopodobne o lokal. Nie dziwiło ją to. Ninja potrafili naprawdę w niezwykle szybkim tempie narobić cywilom kłopotów. Jej pierwsza misja grupowa tego przykładem. Wyciągnęła z kieszeni banknot (100 Ryo) i podsunęła go mężczyźnie, który energicznie zajął się czyszczeniem kufla.
-Czasami brak informacji również jest przydany. Dziękuję. - teraz musiała się zastanowić szybko co zrobić z problemem, który zaczął się do niej zbliżać. Nie słynęła z agresji, gotowa była się jednak bronić. Kłopot w tym, że była świadoma swojej nieprzychylnej pozycji. Pijany osobnik oraz jego koledzy przy stole posiadali wyższy poziom chakry od niej samej. Bezpośrednia walka lub próba ucieczki skończyłaby się prawdopodobnie tragicznie. Wołanie o pomoc straży? Ustaliła wcześniej, że było ich niezwykle mało i raczej nie mieli za dużo do gadania. Odmowa i liczenie, że sobie darują? Szczerze wątpiła.
Wyłapała, że zakapturzony osobnik - który poziomem przerastał wszystkim w karczmie - przestał pić, siedział jednak dalej bez większego ruchu. Kapłanka odwróciła lekko głowę w jego stronę, zaznaczając oczami próbę szukania wsparcia/pomocy. Czy coś to pomoże? Nie miała zielonego pojęcia.
-Przed niektórymi rzeczami nie jest w stanie się uciec... - skomentowała w głowie. Odwróciła się - dalej siedząc - i rzekła w kierunku nieznanego nukenina -Za wczesna pora na picie jak na mój gust. Wykażecie się cierpliwością i dobrymi manierami, może wieczorem będziecie mogli się wykazać. Mam wtedy lepszy humor i jestem skłonniejsza do lepszej zabawy. W końcu jako gospodarze, raczej nie odmówicie damie czasu na przebranie się i wymalowanie? - starała się być grzeczna i ukazywać brak poddenerwowania. Była to zmyłka, która być może ją wyratuje. Może pijany to pochwyci. Coś w rodzaju wizji/obietnicy. Chwila cierpliwości a nagroda będzie zdecydowanie lepsza. Trochę też głaskała ego. Celowo nazwała ich gospodarzami, by wzmocnić w nich poczucie gościnności.

atuty: sensor, sędzia charakterów
MK - Yami Saiko/Lily

Miko
Spoiler:
 
Posty: 113
Dołączył(a): 20 maja 2020, o 23:38
Ranga: Genin

Re: Kirayama

Postprzez Takara » 28 cze 2020, o 21:38

- Kapłanka wody -
Miko Shizuka, specjalna misja B
39/?


Barman widząc banknot szybko za niego złapał i posłał jej zdziwione spojrzenie. Widocznie, nie spodziewał się tego z jej strony. Nic zresztą dziwnego. Rzadko kiedy kto w tej mieścinie musiał dawać komuś pieniądze jeżeli nie został o to poproszony. Lub do tego zmuszony. Tak wyglądało życie w Kirayamie, co było zdecydowanie smutne w porównaniu do tego jak kapłanka była wychowywana. Może mężczyzna by nawet jej podziękował, gdyby nie problem który po chwili nastał w karczmie. Nukenin był chyba jednym z wielu przypadków shinobi, gdzie przydałoby się wybicie im seksualności z głowy w młodym wieku. Przynajmniej nie nadużywali by swojej siły że zmusić do czegoś słabszych, tak jak teraz mężczyzna starał zrobić się z Shizuką. Szybko myślami przeleciała po różnych możliwościach, ale faktycznie nie było ich wiele. Posłała tylko skryte spojrzenie szukając pomocy w zakapturzonym osobniku, jednak ten nie zareagował w żaden sposób. Czyżby nie chciał się mieszać? Pewnie tak. Szansa na spotkanie jakiegoś heroicznego bohatera w tej mieścinie była niewielka. Nadszedł w ten sposób moment konfrontacji z nukeninem. O dziwo, ten złapał się za podbródek i pomyślał chwilę na nią patrząc.
- ...lepszej zabawy mówisz? - chyba tylko to słowo utkwiło w jego myślach. Widocznie szansa że będzie chętna na ich plany była dość atrakcyjna dla nukenina, bo po chwili przytaknął głową. - Zgoda. Nie ma sensu żebyś się przebierała i malowała, ale lepszej zabawie nie odmówię. Brzmi to dość... kusząco.
Pod koniec musiał się zatrzymać, pewnie przez fakt że polizał swoje usta na tą myśl. Uhh... pewnie był on dość daleko od pojęcia atrakcyjności ze względu na swój charakter. Chociaż każdy nukenin, co było dość typowe dla shinobi, wyglądał na wysportowanego. Jedynie to ich czystość i blizny były dość... zniechęcające.
- Nigdzie jednak nie pójdziesz bez nas. Jak wychodzisz z tej karczmy, idziemy za Tobą. W końcu nie chcielibyśmy, żebyś miała problem z późniejszym znalezieniem nas, prawda? - te słowa zostały wypowiedziane przez niego po chwili i patrzył na nią, wierząc że nie odważy mu się odmówić.
Prowadzję misje od D do S, fabułki i przygódki. Śmiało pisać. Tu co ludzie myślą o moim prowadzeniu

Obrazek
Main Theme Sad Theme Battle Theme

Prowadzone wątki:
 
Posty: 333
Dołączył(a): 3 maja 2019, o 18:23
Ranga: Chūnin

Re: Kirayama

Postprzez Miko Shizuka » 28 cze 2020, o 22:28

Nie znalazła w zakapturzonym ninja bohatera, nie dała rady też spławić nukeninów. Rzuciła przekleństwem w głowie, utrzymując nadal tą samą minę co wcześniej. Nie dało się uniknąć konfliktu. Wątpiła, że dałaby radę im uciec. Walka więc będzie koniecznością. Pytanie tylko kiedy i gdzie. Wstała więc z krzesełka, kiwnęła lekko głową w kierunku barmana na pożegnanie i ruszyła powolnym krokiem w kierunku wyjścia.
-Na pewno bym was znalazła. Ale jeżeli chcecie, proszę bardzo. Będę czułą się bezpieczniej w waszym towarzystwie. - dlaczego opuściła karczmę? Nie chciała by została zniszczona. Mężczyzna, który czyścił kufel przypadł jej do gustu pod względem charakteru zdecydowanie bardziej, niż pijany i jego kolesie.

Kapłanka postanowiła iść w kierunku, który doprowadziłby ją na granice miasteczka. Minimalizacja szkód w otoczeniu. Nie chciała mieć na swoim sumieniu życia przypadkowych cywili, zwłaszcza dzieci. Niespecjalnie dobrze by to się odbiło na reputacji Iwagakure no Sato. Żołnierz większej wioski wpada i chwilę później ludzie przez to cierpią.
-Zatrzymałam się w jednym z tych budynków. Ludzie byli wyjątkowo gościnni. - skłamała, sięgając do jednej z toreb. Miała na sobie kimono i długie rękawy, próba ta powinna być łatwiejsza i mniej zauważalna. Cel? Wyciągnął jedną bombkę dymną i rzucić ją pod swoje nogi. Czy to koniec? Nie? Sięgnęła po notkę świetlną i od razu nakleiła ją sobie na tylną część prawego barku, biegnąc ile sił nogach w prawą lub lewą stronę (gdzie dostrzegła większe zabudowania). Cel? Zgubić ich o ile będzie to możliwe, skacząc i zmieniając kierunek by wbiegać w rożne alejki/uliczki itp.

Zdolność sensoryczna będzie jej podpowiadała co do ich umiejscowienia...

atuty: sensor, sędzia charakterów
MK - Yami Saiko/Lily

Miko
Spoiler:
 
Posty: 113
Dołączył(a): 20 maja 2020, o 23:38
Ranga: Genin

Re: Kirayama

Postprzez Takara » 29 cze 2020, o 14:44

- Kapłanka wody -
Miko Shizuka, specjalna misja B
41/?


Nukenin tylko uśmiechnął się szerzej na jej słowa że będzie bezpieczniejsza w ich towarzystwie. Chyba nawet on, wiedział że nie jest to prawda. Bezpieczniej w ich towarzystwie? Ha, może dopóki jej ciało im się nie znudzi lub coś w tym stylu. Wyszła jednak z karczmy, a zgodnie z tym co rzezimieszek powiedział, on i jego koledzy ruszyli za nią. Mężczyzna co z nią wcześniej "rozmawiał" podszedł obok niej i jedną ręką ją objął, ręką zatrzymując się niebezpiecznie nisko na biodrach. Kapłanka wytrzymała jednak to traktowanie, kontynuując swój plan zabrania ich gdzieś na kraniec miasta. Nie chciała zniszczyć reputacji Iwagakure - jakiej reputacji? -, więc śmierć osób postronnych nie byłaby jej na rękę. Na jej słowa w jakim budynku się zatrzymała, ten uśmiechnął się i ponownie oblizał swoje usta.
- Jestem pewien że zostawią swój dom dla nas, póki nie skończymy naszego... spotkania. - odpowiedział ściskając ją lekko. Musiał chyba jednak nie zauważyć tego, że ręką sięgała do jednej z toreb. O ile kimono ułatwiało ukrycie swoich akcji, o tyle utrudniało je pod względem wygodnego wyjmowania czegoś z torby. Czasami potrafiło się o coś zabawić i nawet wieloletnie praktyki kapłanki nie mogły nic na to zdziałać. Udało jej się jednak złapać bombkę i ją wyciągnąć. Wyrzuciła ją pod nogi - jednak w tym momencie została zauważona lekka różnica w ich doświadczeniu. Mężczyzna trzymający ją zauważył bombkę i natychmiast zareagował.
- Kunoichi! - krzyknął i w jego ręce natychmiast pojawił się kunai? Skąd? Miko nie była w stanie zauważyć bo dym wybuchł w prawie tym samym momencie. Jej przeciwnik zaatakował trochę na oślep, pamiętając jej pozycję przed chwilą i ciął ją po udzie. Rana nie była wielka, jednak była. Trochę bolała, ale co chyba gorsze, krwawiła. Kapłanka kontynuowała jednak swoją akcję i przykleiła notkę świetlną sobie na bark. Jej wybuch był dość znaczącym wydarzeniem. Nie dość że oślepiła wrogów, to jeszcze lekko siebie ogłuszyła przez bliski wybuch. Biegła jednak, a tamci krzyknęli "Psiakrew!". Ruszyła w prawo, żeby to schować się gdzieś między budynkami i badała z daleka ich chakre. Słyszała tylko za sobą głos.
- Pożałujesz tego dziwko! - sensor mówił jej, że ta osoba ruszyła za nią. Z nią pobiegła dwójka pozostałych nukeninów, a jeden udał się w drugą stronę, gdzie zabudowania były mniejsze. Dziewczyna jednak się nie zatrzymywała. Skakała, biegła, zmieniała kierunki, wchodziła w różne alejki... cała ta ucieczka trwała 30 minut i dalej nie mogła się oddalić od nich znacząco. Byli też szybsi, jednak to że nie znali w 100% jej miejsca spowalniało ich. Jeden z nich znajdował się jakieś 30 metrów za nią i podążał chyba jej śladem, drugi 20 metrów i szedł inną drogą. Próbowali jej odciąć drogę ucieczki? Ciężko powiedzieć. Pojawił się jednak problem, gdyż parę źródeł chakry na podobnym do nich poziomie również zaczęło się kręcić w okolicy i wydawali się czegoś szukać? Ich wsparcie? Zmęczenie jednak ją łapało, a efektywność uciekania od wrogów była średnia. Może dawniej ktoś z nich był w oddziale tropiącym? Jedno było pewne, Shizuka musiała zmienić swoje podejście do sytuacji nim padnie gdzieś ze zmęczenia i ją złapią.
Prowadzję misje od D do S, fabułki i przygódki. Śmiało pisać. Tu co ludzie myślą o moim prowadzeniu

Obrazek
Main Theme Sad Theme Battle Theme

Prowadzone wątki:
 
Posty: 333
Dołączył(a): 3 maja 2019, o 18:23
Ranga: Chūnin

Re: Kirayama

Postprzez Miko Shizuka » 29 cze 2020, o 15:10

Komplikacje nie były czymś co ją zaskoczyło. Rana na udzie jednak stanowiła problem. Najwidoczniej śledzili ją po krwi, która się lała kroplami na ziemi podczas przemieszczania. Wyciągnęła kawałek bandaża z torby, owijając ją wokół trafionego miejsca. Co dalej? Wytworzyła 40 Oboro bunshinów i każdy miał biec w różną stronę, czasem i obok siebie (bo raczej tylu miejsc nie było xD). Biegła w jednej z grup, trzymając w zaciśniętej pięści jedną bombkę dymną. Zamierzała ruszyć w kierunku wyjścia z miasta, licząc na to, że może będą zdezorientowani.

W przypadku pecha i trafienia na któregoś z nich, rzuci bombkę pod siebie i wystrzeli senbonowymi włosami, namierzając gwałciciela zmysłem sensorycznym.

Spoiler:
MK - Yami Saiko/Lily

Miko
Spoiler:
 
Posty: 113
Dołączył(a): 20 maja 2020, o 23:38
Ranga: Genin

Re: Kirayama

Postprzez Takara » 29 cze 2020, o 19:33

- Kapłanka wody -
Miko Shizuka, specjalna misja B
43/?


Shizuka dość szybko doszła do wniosku że rana na udzie mogła stanowić problem i to właśnie dzięki niej przeciwnicy ją dalej tak efektywnie gonili. Tamując krwawienie i będąc pewna że z jego powodu już za nią nie podążą, rozpoczęła swój kolejny ruch - dość typowy dla wszystkich geninów, co podkreślało przydatność techniki jakiej to Miko właśnie użyła. Oboro Bunshin. Iluzje, które nie jest się w stanie tak łatwo rozpoznać. Tona z nich zaczęła biegać w różne strony, skacząc nawet na budynki i generalnie tworząc zamęt. Sama zmieszała się z jedną grupką i zaczęła biec w stronę wyjścia z miasta, mając nadzieję że ucieknie. Oczywiście jednak, sytuacja nie była taka prosta. Nukenini zareagowali natychmiastowo na nagły przyrost ilości kapłanek. Część ruszyła za grupą biegnącą totalnie w inną stronę, część za tą co była w miarę blisko kapłanki ale jednak dalej oddalona, a pozostali wybrali grupę w który to Miko się zaszyła. W ostatecznym rozrachunku, dwóch wrogów polowało na nią. Jeden był gwałcicielem z samego początku który miał na nią chrapkę, a drugi musiał być jakimś jego znajomym którego wcześniej nie spotkała. Starali się odciąć drogę ucieczki kapłance, a dzięki ich szybkość, jednemu udało się ustawić na jej drodze - nawet jeśli ta skręcała, on reagował wystarczająco szybko. Był to ten nieznany jej shinobi.
Oczywiście, chciała użyć bombki dymnej i zaatakować wroga igłami żeby ten miał trudniej ją złapać. Plan był dość dobry, gdyby nie to że jej przeciwnik był szybszy. Mogła wyczuć jak ten przelewa chakrę i po chwili zaczęły się tworzyć wokół niego 3 tornada powietrze. Wszystkie posłał w stronę Miko, jednak nim do niej dotarły miała jeszcze chwilę (brakowało im 5 metrów do niej). Gorzej, że gwałciciel znajdował się jakieś 15 metrów za kunoichi, gotowy na jej ucieczkę. Mogła też kątem oka zauważyć, że parę uliczek dalej coś wybuchło. Chyba wszystkie jej iluzje były równo traktowane przez nukeninów. Raczej nie zależało im już na tym aby złapać ją bez uszkadzania dóbr.
Prowadzję misje od D do S, fabułki i przygódki. Śmiało pisać. Tu co ludzie myślą o moim prowadzeniu

Obrazek
Main Theme Sad Theme Battle Theme

Prowadzone wątki:
 
Posty: 333
Dołączył(a): 3 maja 2019, o 18:23
Ranga: Chūnin

Re: Kirayama

Postprzez Miko Shizuka » 29 cze 2020, o 20:22

Każda jej akcja spotykała się z porażką. Przeciwnik posiadał przewagę praktycznie w każdym aspekcie. Ilości. Zdolności. Doświadczenia. Zupełnie, jakby los celowo podkładał jej kłody pod nogi. Niewiele mogła zrobić a tylko posmutniała, słysząc eksplozje w oddali. Najwidoczniej część ekipy starała się pozbyć Oboro Bunshinów. Szkoda tylko, że budynki i cywile zapewne przez to ucierpieli. Teraz już wiedziała, czemu podczas całej podróży czuła jakieś widmo nad sobą.

Puszczone tornada zaraz powinny pozbyć się całego dymu, jaki został wytworzony moment temu. Otoczyli ją. Co więc mogła zrobić? Akcja wymuszona desperacją. Sięgnęła do torby, wyciągnęła wszystkie notki wybuchowe w swoim posiadaniu i oblepiła je na własnej klatce piersiowej. Nie powinny być widoczne, głównie przez noszone kimono.

Trzęsła się z nerwów. Być może popełniła błąd prosząc o możliwość wykazania się? Jaką miała pewność, że historie jej rodu oraz umiejętności były prawdziwe? Wątpliwości. Czy był jednak na nie czas? Nie. Cofnęła się więc biegiem natychmiastowo, zbliżając się do pijanego gwałciciela. To właśnie on zainicjował wszystko i to on ponosił całą winę. Wyciągnęła wachlarz by wykonać nim jeden ruch, wznieść pył, piach i tym podobne z okolicy i utrudnić widzenie nieprzyjaciela. Co dalej? Wystrzelenie w jego kierunku senbonowych włosów. Przygotowana była na własny fail, pytanie tylko kiedy nadejdzie ten krytyczny moment...

Spoiler:
MK - Yami Saiko/Lily

Miko
Spoiler:
 
Posty: 113
Dołączył(a): 20 maja 2020, o 23:38
Ranga: Genin

Re: Kirayama

Postprzez Takara » 30 cze 2020, o 13:07

- Kapłanka wody -
Miko Shizuka, specjalna misja B
45/?


Kunoichi nie miała szczęścia odkąd pojawiła się w Mizu no Kuni. O ile karczmarz był "miły", o tyle nie zdobyła ważnych informacji, a następnie zaczęła ją ścigać banda nukeninów przez sam fakt że istniała i była kobietą. Może gdyby wyglądała bardziej przeciętnie, nie zareagowali by, ale cofnąć w czasie się nie da. Całe miasto cierpiało przez jutsu jakich Ci używali, bez żadnych myśli o tym co stanie się z cywilami. Czy tak wyglądało życie w Kirayamie, nawet nim się tu pojawiłą? To musiało być okropne miejsce do życia i nic dziwnego że karczmarz nawet nie spróbował jej pomóc.
Dym miał zaraz zniknąć przez tornada - które jak tylko miałyby okazje, z pewnością wciągnęłyby też ją. Kunoichi była otoczona. Postanowiła więc zaryzykować i przygotować się na samobójstwo. Legendy o technikach jej klanu dobrze znała, jednak obawiała się. Czy były one prawdziwe? Co jeśli nie? Czy miałaby szanse na przetrwanie bez używania ich? Różne pytania mogły pojawić się w głowie kapłanki, kiedy ta ruszyła ku swoimi przeznaczeniu. Obklejając się wybuchowymi notkami, postanowiła wykonać ostatnią akcję desperacji.
Ruszyła na gwałciciela, a ten uśmiechnął się spodziewając się tego. Machnęła wachlarzem, wznosząc kurz i część dymu która jeszcze nie została wywiana przez tornada. Ono jednak dalej szybko się zbliżało, w bardzo niebezpiecznym tempie. Kunoichi użyła senbonowych włosów i mogła stwierdzić że trafiła, tak długo jak tamten nie miał przed sobą jakiejś nagłej tarczy. Miko wyczuła jak zaczął on przelewać chakrę na jakieś jutsu i definitywnie by ono zabolało jednak nagle... przestał. Jego chakra zaczęła szybko wygasać, a dzięki sensorowi kunoichi mogła domyślać się dlaczego. Za nim nagle pojawił się ktoś z chakrą dość sporo większą. Nie widziała kto to przez cały kurz i dym jaki posłała, ale ten następnie bardzo szybkim tempem ruszył w jej kierunku. Z zasłony jaką wcześniej stworzyła, pojawił się zakapturzony osobnik z wcześniej.
- Padnij! - krzyknął spotykając się z nią swoim jednym złotym okiem i zaczął kumulować dość sporo chakry. Po jej piętach deptał powietrzny wir i wiedziała, że jeżeli padnie, to ten w 2 sekundy ją porwie. Czy była na tyle w stanie zaufać totalnemu nieznajomemu aby to zrobić?
Prowadzję misje od D do S, fabułki i przygódki. Śmiało pisać. Tu co ludzie myślą o moim prowadzeniu

Obrazek
Main Theme Sad Theme Battle Theme

Prowadzone wątki:
 
Posty: 333
Dołączył(a): 3 maja 2019, o 18:23
Ranga: Chūnin

Następna strona

Powrót do Mizu no Kuni - Kraj Wody

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników