Droga do Hayashi no Kuni - Kraju Drzew. Jaskinia

Kraj Dźwięku zwany dawniej Krajem Ryżu. Charakteryzuje się dosyć ciepłym, łagodnym klimatem. Można tu ujrzeć piękne widoki pełne ryżowych pól. Mają spory wpływ na działanie gospodarki tej krainy. Od lat to średniej wielkości państwo stara się o uzyskanie politycznych i militarnych wpływów porównywalnych z pięcioma wielkimi krainami. Tutejsi liderzy od lat starali się o znanie ich jako Kage. Tutejsza ukryta wioska to Otogakure no Sato. Choć przez wiele lat wioska ta była niedoceniana, dzięki eksperymentom Orochimaru shinobi tutejsi opanowali wiele interesujących zdolności.

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Droga do Hayashi no Kuni - Kraju Drzew. Jaskinia

Postprzez Nagai Yuji » 31 gru 2017, o 15:00




W poszukiwaniu Kaimon - Shotaro na misji rangi C
17 / ??





Cisza, spokój. Dookoła ciemność. Czujesz, że masz coś na twarzy. Chusta? Bardziej kawałek materiału który ma za zadanie zasłonić ci oczy. Nie czujesz, byś był skrępowany, jednakże ledwo ruszasz ręką. Nie pamiętasz jeszcze co się wydarzyło, jednakże wiesz jedno - żyjesz. I masz się wcale nie najgorzej. W końcu musiałeś się poruszyć - chociażby po to, by ściągnąć to coś z twarzy. Wtedy też usłyszałeś znajomy Ci głos:
- Spokojnie, leż. Ja to odwinę. Gorączkowałeś. Potrzebowałeś odpoczynku. W ten sposób miałeś większe szanse na dobry sen. Spałeś trzy dni. I trzy noce.
Mowa
Myśli

Jesteś z Oto? Zaczynasz? Grasz? Nie masz pomysłu na fabułkę? A może, tak samo jak i reszta mieszkańców Wioski Dźwięku zauważyłeś, że nie ma nas zbyt wielu? Pisz! Jestem gotowy na wspólną fabułę!

Człowiek od oceniania misji samodzielnych - samodziałek
Człowiek od oceniania własnej twórczości - WT i Kuźnia&Krawiec
Człowiek od sprawdzania i oceniania Kart Postaci



Prowadzone misje:

Aktualna pozycja:

Obrazek
 
Posty: 230
Dołączył(a): 21 lis 2017, o 12:06
Ranga: Genin

Re: Droga do Hayashi no Kuni - Kraju Drzew. Jaskinia

Postprzez Shotaro » 31 gru 2017, o 15:54

Walka zdążyła się skończyć, nim się dobrze zaczęła. Shotaro nie miał szans zareagować na ogromną prędkość przeciwnika. Nie wiedział, czy przeżyje. Ciosy cięły go w różne miejsca, aż w końcu stracił przytomność. Ostatnie co zobaczył to masę dymu unoszącą się po wybuchu wybuchowej notki. Czyżby był to koniec?
Jashinista obudził się. Nie wiedział, co się stało. Coś miał na twarzy. Czuł się, jakby po mocnej imprezie, na której jeszcze nie miał okazji być. Z trudem podniósł rękę i próbował ściągnąć szmatkę z twarzy. Ale tego nie zrobił. Głos, który był mu jakoś dziwnie znajomy, przekazał mu informację o tym, co wydarzyło się w ciągu ostatnich dni, jak się okazało.
- Taho? - zapytał Shotaro, strzelając. Jakaś szansa była, że się nie pomylił. - Co się stało? Co z tamtym mordercą? Muszę go wykończyć, już odmówiłem modlitwę...
Cała sytuacja wydawała się być dla niego dziwna. Przeciwnik był o wiele silniejszy, niż można by się było spodziewać. Z obecną siłą Shotaro nie miał przeciwko niemu szans, ale i tak był zdeterminowany, aby spróbować jeszcze raz. I wtedy do głowy Jashinista przyszła dziwna myśl. Przez trzy noce mężczyzna się nim zajmował. Co mogło się wtedy dziać, nikt się już tego nie dowie.
 
Posty: 1448
Dołączył(a): 26 lip 2017, o 00:58
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei

Re: Droga do Hayashi no Kuni - Kraju Drzew. Jaskinia

Postprzez Nara Rin » 3 sty 2018, o 16:32


Na prośbę Shotaro przejmuje misje


W poszukiwaniu Kaimon - Shotaro na misji rangi C
19 / ??



- O widzę, że nie zapomniałeś mojego głosu - usłyszałeś głos swojego wybawcy z nutą rozbawienia w sobie a po chwili zdjął ci kawałek materiału z twarzy i mogłeś zobaczyć twarz Taho - Modlitwę? - zapytał nie będąc do końca pewny co ma zmówienie modlitwy do śmierci twoje przeciwnika lecz po chwili go oświeciło i zapytał by się upewnić - Jesteś jashinistą? Pewnie że jesteś, nic dziwnego, że kojarzyłem ten znak - zaraz sobie odpowiedział wskazując na twój amulet, a po chwili dodał -Mam nadzieje, że moja pomoc tobie oszczędzi mi bycia ofiarą dla swojego boga.- Po chwili spostrzegł się, że nie odpowiedział na twoje pytanie A co się stało z twoim przeciwnikiem? Całe szczęście moje kunaie z notkami przepędziły go, przepraszam cie za nie ale inaczej się nie dało. Chyba myślał, że i tak umrzesz bo zostawił cię krwawiącego, całe szczęście, że znam się na Iryojutsu i umiem opatrywać ciężkie rany bo inaczej byłbyś u swojego boga odpowiedział tym razem z powaga w głosie, miałeś szczęście, że przeciwnik jest na tyle sadystyczny, ze nawet nie zadał ci szybciej śmierci tylko chciał, żebyś powoli umierał bo to pozwoliło twojemu wybawcy cie opatrzyć. A mówią, że to wyznawcy Jashina są sadystyczni, no przynajmniej oni nie zostawiają przeciwników by ci umarli długa śmiercią. Jedna rzecz to zadawać przeciwnikowi ból przed śmiercią, ale dać szybką śmierć, a inna zostawić przeciwnika by ten się wykrwawił. Gdy spoglądnąłeś w dół zauważyłeś, że cały twój korpus jest zabandażowany. Gdy mężczyzna zobaczył gdzie patrzysz powiedział - Masz dużo szczęścia, że żyjesz. Jego zambato wbiło się z lewej strony i było w połowie do przecięcia cię w pół. Zostanie ci po tym blizna ale już nic nie zagraża twojemu życiu, przynajmniej na razie, i można zdjąć bandaże-
 
Posty: 1585
Dołączył(a): 29 sie 2017, o 22:26
Ranga: Nukenin
Specjalna Ranga: Shintaisei

Re: Droga do Hayashi no Kuni - Kraju Drzew. Jaskinia

Postprzez Shotaro » 3 sty 2018, o 17:09

Czyli jednak Shotaro miał rację, to był Taho. Wróg jednak nie został pokonany. Shotaro trochę się zasmucił. Spojrzał łaskawie na Taho. Nie miał ochoty zabijać go, po tym wszystkim co dla niego zrobił. Jashinista mógł dziękować swojemu przeciwnikowi za jego sadystyczne podejście i jeśli byłaby okazja oddałby się mu jeszcze raz. Ale również doceniał opiekuńcze zdolności Taho. Spojrzał na swój korpus, który był owinięty w bandażach. Shotaro nie bał się blizn. Jeśli Jashin da łaskawie, nawet blizny się zagoją z czasem. Jedyne co wystarczyło, to odrobina wiary.
- Trzeba go wyeliminować. Jest zagrożeniem dla rynku Hayashi no Kuni - Oto. Pomożesz mi z tym? - zapytał Shotaro i spojrzał jeszcze raz na Taho. Następnie wstał do pół-siadu i zaczął odplątywać swoje bandaże. Shotaro był nagi(przynajmniej powyżej pasa), gdyż bandaży nie daje się na ubrania. Drobne mięśnie zdążyły się już zarysować na sylwetce jashinisty. Kątem oka spoglądał na reakcję Tako. I zastanawiał się, czy udadzą się na podróż za nim, czy wybuchy przepędziły go tak daleko, że nie będzie już potrzeby go gonienia. Ale to Taho, który był wtedy przytomny, o tym zadecyduje.
 
Posty: 1448
Dołączył(a): 26 lip 2017, o 00:58
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei

Re: Droga do Hayashi no Kuni - Kraju Drzew. Jaskinia

Postprzez Nara Rin » 3 sty 2018, o 21:08



W poszukiwaniu Kaimon - Shotaro na misji rangi C
21 / ??


Stwierdzając, że chyba dasz Taho immunitet jeśli chodzi o bycie ofarią w swoim kulcie zapytałeś o pomoc, na co twój wybawca niema natychmiast odpowiedział - Pewnie, że pomogę, nie mogę pozwalać by taki psychol szwendał i zagrażał innym, poza tym nie po to zadałem sobie tyle trudu z uleczeniem cię byś miał teraz sam mierzyć się z kimś takim - Wcześniej nie mogłeś tego zauważyć przez ubranie mężczyzny, ale teraz zobaczyłeś jak bardzo umięśniony jest Taho, no a przynajmniej jego ręce, ale mięśnie na rękach zazwyczaj świadczą o ogólnej muskulaturze. Grubość jego bicepsa bez napinania była taka jak twoich ud. Co świadczyło o tym, że mężczyzna nie należał do słabeuszy. - Twoje ubrania leżą po twojej prawej stronie, jednak poleciłbym ci kupić nowe jak tylko będziesz mógł- powiedział wskazując ręką na kupkę ubrań. Taho miał racje ubrania były zniszczone, no przynajmniej te na górę ciała, twoje spodnie, które masz aktualnie na sobie są jedynie poplamione krwią, jednak to co zostało z koszulki mogło nadawać się jedynie na szmatę, była cała we krwi i prawie przecięta w pół, całe szczęście, że nosisz ze sobą zapasowe ubrania, bo inaczej musiałbyś ganiać z gołym torsem. -
Ja czekam na zewnątrz, wyjdź do mnie gdy się ubierzesz -
powiedział Taho wychodząc z jaskini, kątem oka zauważyłeś, że przy jego plecach znajdują się dwie katany.

Przechodzimy tutaj
 
Posty: 1585
Dołączył(a): 29 sie 2017, o 22:26
Ranga: Nukenin
Specjalna Ranga: Shintaisei

Re: Droga do Hayashi no Kuni - Kraju Drzew. Jaskinia

Postprzez Lily » 15 kwi 2019, o 12:43

Shotaro dostał informacje od strażników dokąd udał się wcześniej nieznany mężczyzna. Po drodze napotkał ciała patrolu, który miał za zadanie dowiedzieć się kim był wspomniany ninja i co robił tak blisko terenów Oto. Nie posiadał rzekomo żadnej opaski czy kamizelki któregokolwiek sojuszniczych Gakure i to było powodem ogólnej chęci kontroli. Wszystkie zwłoki były w dziwaczny sposób poranione. Dostrzec można było tutaj użycie broni ale zamiast typowych cięć jak np. od katany to miejsca ataku były w najzwyczajniejszy sposób rozszarpane. Ciężko było Ci odnaleźć jednak jakiekolwiek ślady, nie posiadałeś odpowiedniego przeszkolenia w tej kwestii. Musiałeś więc dalej brnąć przed siebie i potencjalnie korzystać z rozwiniętych zmysłów.
Po jakimś czasie dostrzegłeś znajomą drogą i jaskinię. Nieprzyjaciel przesiadywał sobie na pieńku spoglądając w Twoją stronę:
-Wiedziałem że się zjawisz. - wyszczerzył zaostrzone zęby w zadowoleniu. Był to rosły mężczyzna, wzrostem przekraczał spokojnie ponad dwa metry a włosy miały dziwny szarawy odcień -Wybacz za zwiadowców ale jakoś musiałem zwrócić na siebie uwagę. Padli jednak szybko więc wątpię by takie płotki miały jakiekolwiek znaczenie. - zakończył.
Miał na sobie zwykłą czarną bluzę i czerwone spodnie. Na udach dostrzegłeś kabury, natomiast na plecach miał dziwaczny miecz owinięty w bandażach.
Masz pytanie? Napisz na GG. Mistrz Twórczości Lily (Yamanaka Inoza/Yami Saiko zawsze pomoże.
 
Posty: 793
Dołączył(a): 9 lip 2017, o 10:26
Ranga: Brak
Specjalna Ranga: Generał
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Droga do Hayashi no Kuni - Kraju Drzew. Jaskinia

Postprzez Shotaro » 15 kwi 2019, o 13:03

Shotaro natknął się na ciała poszkodowanych shinobi. Nie mógł nic z tym zrobić. Liczył, że oddział medyczny je odnajdzie i sprowadzi do Oto, aby przeprowadzić pogrzeb. Jashinista postanowił brnąć dalej i odszukać osobę, która stała za tym wszystkim. Chłopak postanowił, że mu nie odpuści. Za to co zrobił, musiała czekać go najwyższa kara - ale i zarazem nagroda - śmierć. Podążając dalej, wysilając swój wzrok, Shotaro dotarł do pewnej jaskini, gdzie już wcześniej był. W miarę jak przeciwnik mówił, złość w Shotaro tylko rosła. Chciał jak najprędzej zabić pewnego siebie dupka, ale równie bardzo chciał poznać jego motywy. Musiał powstrzymywać się, aby nie zaatakować od razu. Morderczą wolę dało się zauważyć w jego oczach.
- Kim jesteś? Czego chcesz?
Pytania były nad wyraz krótkie i mogły wydawać się niegrzeczne.
- Nie przypominam sobie, abyś my się kiedyś spotkali - powiedział gwoli wyjaśnienia. Na chwilę zamilkł, aby jeszcze dokładniej przyjrzeć się mężczyźnie. Pozostałe dwie głowy patrzyły w lewo i prawo, aby nic nie zaskoczyło go.
- Każde życie jest ważne. To byli oddani Jashinowi wyznawcy - nieco ostrzejszym głosem skomentował Otończyk. Ateista nie mógł nigdy decydować o tym, kiedy ktoś miał zginąć. To nie było po prostu w jego kompetencjach. Ci co nie znają bólu, nie mają prawa go zadawać. Shotaro zachowywał dystans, aby nie paść ofiarą ataku. Nie rozumiał, skąd mężczyzna wiedział o tym, że się pojawi. Wydawałoby się, że jest to silniejszy przeciwnik, niż na początku mogłoby się wydawać. Jashinista cieszył się, że postanowił udać się tutaj osobiście.

Spoiler:
 
Posty: 1448
Dołączył(a): 26 lip 2017, o 00:58
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei

Re: Droga do Hayashi no Kuni - Kraju Drzew. Jaskinia

Postprzez Lily » 15 kwi 2019, o 20:55

Shotaro mimo swojej monstrualnej formy i dość krzywej religii dbał o życia swoich ludzi. Dlatego też gotowała się w nim złość na widok martwych poddanych jak i samego potencjalnego przeciwnika. Mordercza wola i zamiary zostały uaktywnione i w praktyce każdy w okolicy mógłby je wyczuć. Większość by się wycofała lub padła na kolana. Jak było z wielkoludem? Wyciągnął miecz prawą ręką i stanął w pozycji bojowej. Oczy mu się rozszerzyły a zęby wyszczerzył w szaleńczym zadowoleniu. Wydobył nawet z siebie śmiech co mogło przypominać reakcję chorego mentalnie myśliwego, który upatrzył swoją ofiarę.
-Masz rację, nigdy się nie spotkaliśmy. Wiedziałem jednak że jesteś w wiosce. Nie mogliśmy się Ciebie doczekać.. - dostrzegłeś użytej liczby mnogiej. Twoje głowy nie wyłapały póki co nikogo ale jednak zmysłu sensorycznego nie posiadałeś -Kiedy umierali to na ustach nie mieli Jashina. Jeden z nich błagał nie Twojego boga a mnie o litość. Więc albo nie wszyscy w Oto są tak oddani lub zwyczajnie stanąłem wyżej na piedestale. - uśmiechnął się jeszcze szerzej. Bez wątpienia podłapał temat i chciał Cię sprowokować. Niemniej w głowie kogoś takiego jak Shotaro musiały być to istne bluźnierstwa na ten moment -Osobiście sram na ten Twój kult. Jestem tutaj ponieważ w końcu byś może będę miał jakieś wyzwanie. Masz wspaniałą chakrę.. a więc Kyokukage-chan.. zabawimy się? - skończył używając obraźliwej formy i bacznie Cię obserwował. Jak na razie przyjął formę defensywną. Pominął przedstawienie się, prawdopodobnie uznał to za niepotrzebne w tym momencie. Co się będzie dalej działo zależało od samego Yamury.
Masz pytanie? Napisz na GG. Mistrz Twórczości Lily (Yamanaka Inoza/Yami Saiko zawsze pomoże.
 
Posty: 793
Dołączył(a): 9 lip 2017, o 10:26
Ranga: Brak
Specjalna Ranga: Generał
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Droga do Hayashi no Kuni - Kraju Drzew. Jaskinia

Postprzez Shotaro » 15 kwi 2019, o 21:40

Jego przeciwnik przygotowywał się do walki. Jego pozycja i zachowanie podobały się Shotaro. Z niecierpliwością czekał na jego słowa, gdyż podejrzewał, że za tym wszystkim stoi jakaś grubsza sprawa. Przeciwnik wyglądał na zadowolonego z ich spotkania. Shotaro też bardzo cieszył się, że będzie mógł oddać kolejną osobę w ofierze swojemu Bogu. Facet mówił w liczbie mnogiej, a to mogło oznaczać kłopoty. Nikogo nie było widać, ale to nie oznaczało, że nikogo więcej nie było. Zwiad mówił o jednym osobniku podróżującym, ale wciąż mogli się mylić.
Kolejne słowa wprowadziły Shotaro w szał, że ledwo mógł doczekać końca rozmowy.
- Ukarzę Cię w imieniu mojego Boga - wykrzyczał w kierunku swojego przeciwnika. Nie zamierzał się jednak na niego rzucać. Ostatnio popełnił ten błąd i został złapany w jakieś Kage Mane. Ruszył prawą ręką w kierunku przeciwnika, aby złapać go w genjutsu. Przeciwnik musiał się na niego patrzeć, żeby przygotować się do obrony. Narzucił mu wizję, jeśli się udało wykonać technikę Utakata, w której istota cała w bieli chwyta go od tyłu i uniemożliwia ruszanie ramion. Jest na tyle silna, że przeciwnik nie może wykonać żadnego ruchu, a broń wylatuje z ręki przeciwnika i leci kilka metrów od niego. Postać jest na tyle wytrzymała, że żadne kopanie jej nie rusza. Shotaro przybliżył się też odrobinę (3 metry) i posłał w przeciwnika ogromną chmurę fioletowego dymu, która miała pozbawić go życia. W zamkniętym pomieszczeniu było o tyle trudniej jej uniknąć. Czekał na ruch przeciwnika. Nie wiedział, czy uda mu się oprzeć technice Genjutsu. Gdyby tak było, posłał w niego też technikę Katonu, żeby nie opłacało mu się biec prosto na Shotaro. 10 ognistych głów miałoby wtedy polecieć na przeciwnika. Jashinista nie przejmował się, czy ten ateista to przeżyje, tak się na niego obraził. W razie potrzeby robił uniki.

Spoiler:
 
Posty: 1448
Dołączył(a): 26 lip 2017, o 00:58
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei

Re: Droga do Hayashi no Kuni - Kraju Drzew. Jaskinia

Postprzez Lily » 15 kwi 2019, o 22:08

Wykorzystałeś swój arsenał i ku dziwieniu przeciwnika w ruch poszła iluzja. Mężczyzna ujrzał jak dziwaczne efekty naszły na jego osobę i chodź całkiem prawdopodobnie zorientował się iż znalazł się w Genjutsu to zdołałeś się zbliżyć i wydmuchać w jego stronę trującą chmurę. Twarz się wykrzywiła w bólu a jaki był tego końcowy efekt? Jego forma się zmieniła. Zamiast solidnego ciała widziałeś teraz kałużę wody. Musiała być to jakaś technika klonująca bazująca na Suitonie.
Twoje zmysły szybko zadziałały i do uszu dobiegł dźwięk a oczy szybko zarejestrowały ruch nad jaskinią. Szermierz stał tam zadowolony i wyraz twarzy nie zmienił się mimo lecących po chwili kul ognia. Zdążył jednak złożyć odpowiednie znaki by wytworzyć silny strumień wody z ust w dość dużej ilości. Skontrowało to skutecznie Onidōrō.
-Genutsu i Iryōjutsu? Jak na tak wielkiego skurwysyna dość żałosna i tchórzliwa taktyka. Czyżby wyznawca Jashina bał się pobrudzić ręce? - trzymał miecz prawą dłonią opierając go sobie na prawym barku. Stał pewnie w miejscu. Dzieliła was odległość 28 metrów. On sam natomiast stał jakieś pięć metrów nad ziemią, utrzymując się na kamiennym podłożu.
Masz pytanie? Napisz na GG. Mistrz Twórczości Lily (Yamanaka Inoza/Yami Saiko zawsze pomoże.
 
Posty: 793
Dołączył(a): 9 lip 2017, o 10:26
Ranga: Brak
Specjalna Ranga: Generał
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Droga do Hayashi no Kuni - Kraju Drzew. Jaskinia

Postprzez Shotaro » 15 kwi 2019, o 22:33

Kałuża wody... Shotaro mógł się tego spodziewać. Prawdopodobnie było to jakieś kawirimi, bo przeciwnik pojawił się na jaskini. Znał też pewną technikę, która pozwalała unikać wszystkich ataków za pomocą zamiany w wodę, ale to nie wyglądało jak to. Saiko wtedy wyssała chakrę i zabiła jednego genina z Oto. Shotaro nie miał żadnej techniki do wysysania chakry, więc miał nadzieje, że jakoś sobie poradzi gdyby to było mimo wszystko to.
- do widzenia - odpowiedział Shotaro. Wiedział, że przeciwnik stara się tylko go bardziej podburzyć, żeby zrobił coś nieprzemyślanego. Shotaro złożył kilka pieczęci, żeby złapać przeciwnika w technikę Raitonu. Wokół niego miały powstać filary, które będą raziły go prądem. Konstrukcja powstała na jaskini i przypominała magazyn. Jedne okno skierowane było prosto na Shotaro, żeby mógł zobaczyć, jeśli przeciwnik by się z niego wydostał. Jashinista następnie zbliżył się na odległość 20 metrów. Później bez składania pieczęci, jeśli miał podstawy aby uważać, że przeciwnik wciąż jest w środku raitonowej klatki, wykonał technikę Katonu, aby spalić uwięzionego w środku przeciwnika. Obserwował wszystko swoimi głowami.


Spoiler:
 
Posty: 1448
Dołączył(a): 26 lip 2017, o 00:58
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei

Re: Droga do Hayashi no Kuni - Kraju Drzew. Jaskinia

Postprzez Lily » 16 kwi 2019, o 12:41

Szybkość Twoich działań oraz zakres ofensywy na pewno była do pozazdroszczenia. Wykorzystany element Raitonu oraz Katonu ładnie zaczął ze sobą współpracować. Być może znalazłby się ktoś kto by uznał iż przesadziłeś, bowiem ta kombinacja technik głównie służyła by ranić ogromne przywołańce ale skoro posiadało się tak wiele energii we własnym ciele to czemu się ograniczać?
Twoje wyczulone zmysły wyłapały krótki okrzyk bólu przeciwnika, później prawdopodobnie przyćmiły go wyładowania elektryczne z odgłosem dzikich płomieni. Zdawało się więc że problem z głowy. Ale czy na pewno? Poczułeś pewne draśnięcie na swoim ogonie. Skąd dochodziło? Dziwaczny czubek miecza wydobył się z ziemi by zahaczyć o Twoje ciało. Szkody dużej fizycznej nie było a sam ból na pewno był u kogoś takiego jak wyznawcy Jashina mile widziany. Niemniej ostre łuski wydobyły z Ciebie małe ilości krwi. Co mogło być jednak szokujące to dziwne odczucie pewnej straty energii. Była ona na tyle znacząca że przewyższyła Twoje wcześniejsze natarcie. Czyżby kolejny wróg z umiejętnością wysysania chakry jak Saiko?

Wielkolud nadal znajdował się pod powierzchnią ale zaczął szybko się od Ciebie oddalać. Miecz nadal w kawałku wystawał i całość przypominało ruch rekina. Wyglądało na to że chciał byś zaczął za nim podążać..

Info:
Chwilowy kontakt z Samehadą spowodował utratę 5% zasobów chakry Shotaro.
5% z 18 800 = 940
18 800 - 940 = 17 860 Chakry (gracz proszony jest o pilnowanie w swoich postach tych wartości).
Masz pytanie? Napisz na GG. Mistrz Twórczości Lily (Yamanaka Inoza/Yami Saiko zawsze pomoże.
 
Posty: 793
Dołączył(a): 9 lip 2017, o 10:26
Ranga: Brak
Specjalna Ranga: Generał
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Droga do Hayashi no Kuni - Kraju Drzew. Jaskinia

Postprzez Shotaro » 16 kwi 2019, o 13:02

Shotaro poczuł draśniecie na swoim ciele, kiedy spodziewał się, że przeciwnik nie będzie się już do niczego nadawał. Trafił go miecz, który wystawał spod ziemi. Jashinista poczuł ból, który tylko bardziej go podjarał do walki. Przeciwnik sobie mocno leciał w kulki. Pomimo bólu, który był minimalny w porównaniu z tym co jeszcze się wydarzyło, Shotaro odczuł duży spadek chakry. Nie miał dużo czasu, aby to dokładnie przeanalizować, gdyż broń zaczęła się oddalać. Shotaro nie miał pojęcia, o co chodziło. Nie chciał jednak dać się złapać w jakąś pułapkę. Przyłożył ręce do ziemi i chciał stworzyć krater(Kaido Shōkutsu), z którego miał wylecieć przeciwnik. Rzucił w niego dwa shurikeny, które były przyczepione do stalowej żyłki. Shotaro próbował tak nimi zmanipulować, żeby trafiły przeciwnika i wróciły do niego z jego krwią (Sōshuriken no Jutsu). Mógł zaskoczyć przeciwnika taką prostą techniką. Niekiedy wróg nie spodziewa się takich zagrań. Jashinista oczywiście nie stał w miejscu, a ruszył za swoim przeciwnikiem, żeby nie zostać w tyle.

Spoiler:
 
Posty: 1448
Dołączył(a): 26 lip 2017, o 00:58
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei

Re: Droga do Hayashi no Kuni - Kraju Drzew. Jaskinia

Postprzez Lily » 16 kwi 2019, o 14:41

Nadmiar rozwiniętych dziedzin i posiadanych technik musiał być błogosławieństwem. Shotaro zdawał się mieć odpowiedź na każdą nieprzyjemność. Wyrzucił gagatka z ziemi poprzez wystrzelenie go wysoko w powietrze. Zarzuciłeś również dwa shurikeny z dołączonymi żyłkami. Wykorzystując Twoją zacną umiejętność w tej dziedzinie oraz chwilowy nieprzyjemny wpływ Kaido Shōkutsu, broń trafiła mężczyznę. Atak wykonany był w taki sposób by rany były powierzchowne. Nic zagrażającemu życiu. Nie taki jednak plan miał nasz wyznawca. Wystarczyły zaledwie odrobinki krwi by móc rozpocząć charakterystyczny dla siebie rytuał. W czasie jednak całego tego procesu przeciwnik wylądował na dalszych drzewach. Z dużą jednak gracją jak na kogoś z takimi rozmiarami. Zaczął się oddalać dość szybkim tempem odbijając się z gałęzi na gałąź.. widać nadal coś planował. Czy opłacało się go jednak teraz gonić? Broń do Ciebie wróciła i szybko chciałeś wykorzystać życiodajny płyn. Pojawił się jednak kłopot. Zero krwi.. jedyna oznaka czegokolwiek na broni to... woda? albo inna bezbarwna i bezwonna substancja. Iluzja? A może jakaś inna sztuczka?

(Dzieli was 35 metrów)
Masz pytanie? Napisz na GG. Mistrz Twórczości Lily (Yamanaka Inoza/Yami Saiko zawsze pomoże.
 
Posty: 793
Dołączył(a): 9 lip 2017, o 10:26
Ranga: Brak
Specjalna Ranga: Generał
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Droga do Hayashi no Kuni - Kraju Drzew. Jaskinia

Postprzez Shotaro » 16 kwi 2019, o 18:35

Okazało się, że mój przeciwnik jednak należał do klanu, który potrafi zamieniać się w wodę. Shotaro przeanalizował swoje techniki i przypomniał sobie, że nie ma żadnej, która pozwoliłaby wyssać chakrę przeciwnika. Postanowił spróbować techniki Raitonu, ponieważ to jedyne co wydawało się działać na przeciwnika. Shotaro ruszył za nim, starając się nie wpaść w żadną pułapkę zastawioną po drodze. Starał się użyć całej swojej szybkości, aby nadrobić stracony dystans. Starał się trafić przeciwnika techniką Gian, kiedy tamten znalazł się już w zasięgu. Shotaro pełzał po ziemi. Uniknął oczywiście wulkanu, który sam stworzył. Dobrze, że Shotaro miał trochę wiedzy o tej technice.




chakra : 17 360 - 200 = 17 160
 
Posty: 1448
Dołączył(a): 26 lip 2017, o 00:58
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei

Następna strona

Powrót do Oto no Kuni - Kraj Dźwięku

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników