Wioska przy granicy z Oto no Kuni

Kraj Dźwięku zwany dawniej Krajem Ryżu. Charakteryzuje się dosyć ciepłym, łagodnym klimatem. Można tu ujrzeć piękne widoki pełne ryżowych pól. Mają spory wpływ na działanie gospodarki tej krainy. Od lat to średniej wielkości państwo stara się o uzyskanie politycznych i militarnych wpływów porównywalnych z pięcioma wielkimi krainami. Tutejsi liderzy od lat starali się o znanie ich jako Kage. Tutejsza ukryta wioska to Otogakure no Sato. Choć przez wiele lat wioska ta była niedoceniana, dzięki eksperymentom Orochimaru shinobi tutejsi opanowali wiele interesujących zdolności.

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Re: Wioska przy granicy z Oto no Kuni

Postprzez Hozuki Azuma » 23 mar 2021, o 18:00

Kobieta była uparta i stale trenowała, by zmaksymalizować swoje szanse na wygraną w turnieju. Trzeba było jej to oddać, ponieważ łukiem operowała bardzo dobrze. Swoją drogą, w turnieju będzie swoista mieszanka stylów. Każdy chwyt dozwolony! Azuma nie zamierza się w żaden sposób hamować czy ograniczać. Pójdzie na całość. Skoro ma wygrać, to musi dołożyć wszelkich starań, by finalnie to jego dłoń została uniesiona do góry.
- Nudzę się. Nic konkretnego mnie nie sprowadza. Chyba, że wygrana w turnieju...
Hozuki ułożył dłoń na brodzie i wzrok skierował gdzieś do boku. To był w zasadzie cel jego wizyty i rozmowy z dziewczyną. Jeżeli ta rozmowa ma go do tego przybliżyć, to już jest jego motywacja. Skomplikowane.
- Czemu tak ciągle ćwiczysz? Myślę, że opanowałaś to do perfekcji. Kogo pierwszego ustrzelisz?
Zapytał z lekkim uśmiechem i spokojnym głosem Azuma. Jeżeli miał wywnioskować, czy kobieta ma już jakiś pierwszy, potencjalny cel, to tak zrobi. Hozuki ma pewien plan, który należy wprowadzić już w życie, jednak to wymaga dotyku. Technika Shokubutsu w dość łatwy sposób pozwoli mu skopiować wygląd każdego rywala. To może być ciekawa forma dywersji. Wszystko jednak z czasem.
 
Posty: 273
Dołączył(a): 7 wrz 2020, o 14:01
Ranga: Chūnin

Re: Wioska przy granicy z Oto no Kuni

Postprzez Hebi Shogo » 25 mar 2021, o 08:11

Misja rangi A
21

- Żeby wygrać musiałbyś pokonać najpierw mnie - powiedziała dziewczyna i spojrzała ponownie na Azumę. Miał chwilową przerwę w treningu. - Przykro mi, że zapisałeś się na ten turniej, ale teraz już nie ma odwrotu.
Na twarzy dziewczyny rzeczywiście pojawiło się coś na wzór smutku. Jakby było to prawdziwe uczucie. Nie wyglądała na osobę, która lubiła krzywdzić innych.
- Kogo będzie trzeba. Nie robię tego dla przyjemności. Możesz to nawet być ty, jeśli staniesz mi na drodze. Na twoim miejscu spróbowałabym jeszcze uciec z tego miejsca.
Słowa te tylko potwierdzały łagodną część natury kobiety. Nie przyszła tutaj z powodu żądzy krwi. I starała się uchronić Azumę jak tylko mogła. Ukazała się też jej arogancka strona, która zakładała, że to właśnie ona wygra turniej. Ale Azuma również miał u siebie taką stronę, więc nie mógł do końca jej winić.
 
Posty: 409
Dołączył(a): 6 wrz 2020, o 13:07
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Wioska przy granicy z Oto no Kuni

Postprzez Hozuki Azuma » 28 mar 2021, o 10:26

Dziewczyna była ambitna i... szczera. Azuma docenia taką otwartość, nie udawała nikogo, była zwyczajnie sobą. W dzisiejszych czasach, gdzie każdy gra, każdy oszukuje to niezwykle ważne, a zarazem trudne, by znaleźć kogoś, z kim można grać w otwarte karty. Kobieta była pewna swoich umiejętności, a Hozuki widząc jak szybko i celnie strzela nie miał co do tego żadnych wątpliwości. Nie miał podstaw, by nie wierzyć w to, co mówi. Uśmiechnął się jedynie w jej kierunku.
- Tak na dobrą sprawę, to nie wiedziałem, że taki turniej jest. Ot, otrzymałem zlecenie, to jestem. A skoro tutaj jestem, to muszę wygrać. Mi również przykro.
Chłopak rozłożył ręce i kontynuował utrzymywanie kontaktu wzrokowego. Nie patrzył się jednak w oczy tylko mniej więcej w środek czoła. Dla rozmówcy ciężko rozróżnić wtedy czy patrzy się w oczy czy nie, a wzrok nie wędruje niżej i nie powoduje zakłopotania. Proste!
- Nie chcę stawać Ci na drodze, bo wydajesz się być dobrą osobą... Ale mam pytanie. Po co Ci miecz, skoro walczysz łukiem?
Hozuki był tego bardzo ciekawy, a skoro czegoś nie wie, to stara się tego dowiedzieć. Bardzo proste myślenie. Każdy z uczestników musi być pewny swoich umiejętności, w przeciwnym wypadku startowanie w takim turnieju nie miałoby najmniejszego sensu. To gadanie jednak powoli mu się już nudziło. Azuma chciał wykonać swoją robotę i zniknąć z nagrodą i wrócić do najlepszej wioski pod słońcem - Oto.
 
Posty: 273
Dołączył(a): 7 wrz 2020, o 14:01
Ranga: Chūnin

Re: Wioska przy granicy z Oto no Kuni

Postprzez Hebi Shogo » 29 mar 2021, o 19:34

Misja rangi A
23

Dziewczyna spojrzała w oczy chłopaka z przejęciem, gdy wygłaszał swoją mowę. Następnie się uśmiechnęła i kiwnęła głową.
- A więc jesteśmy rywalami. Powodzenia - odpowiedziała. Było to szczere wyzwanie. Dwójka osób, które gdyby spotkały się w innych okolicznościach, może byłaby całkiem fajną zgrajką przyjaciół.
- Miecz nie jest mi szczególnie potrzebny. Bardziej przydadzą mi się pieniądze, które również są nagrodą w tym turnieju. Nie dbam o miecz. No chyba żeby go sprzedać później.
Kobieta się na chwilę zadumała, ale po chwili wróciła do żywych. Chłopak był już znudzony rozmową i było to widać. Dziewczyna ponownie odwróciła się do maszyny do treningu i wystrzeliła kolejne trzy strzały do trzech jabłek, które wyleciały w powietrze. Azuma mógł teraz zająć się czymś innym, aby się nie zanudzić na śmierć przed turniejem. Mógł robić na co miał ochotę.
 
Posty: 409
Dołączył(a): 6 wrz 2020, o 13:07
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Wioska przy granicy z Oto no Kuni

Postprzez Hozuki Azuma » 30 mar 2021, o 07:30

Tak jak Azuma przypuszczał, kobieta nie dba o miecz. Zależy jej jedynie na pieniądzach. Pewnie wywodzi się z jakiejś mniej zamożnej rodziny i potrzebuje ich, by poprawić ich życiowy byt. Hozuki rozumiał jej sytuację, w biednej dzielnicy Oto naoglądał się różnych rzeczy i wiedział, że brak pieniędzy jest w stanie być ogromnym motywatorem do różnego rodzaju działania. Czy to kradzież, czy to walka w turnieju, nieważne. Człowiek jest zdolny do wielkich rzeczy, by poprawić swój stan materialny. Azuma będzie musiał na nią uważać. Miał w głowie jednak pewien plan, który może uda mu się zrealizować.
- Mi w zasadzie bardzo zależy na mieczu. Jaka jest jego wartość?
Zapytał Azuma spokojnym głosem. Nie miał pojęcia o co walczy, poza tym, że jest to po prostu jakiś wspaniały miecz. Sam dysponował większą ilością gotówki, więc GDYBY nie udało mu się wygrać - mógłby dobić targu z kobietą.
- A co, gdybym zaproponował Ci sojusz? Walczmy razem, pokonajmy wszystkich. Ja nie dbam o pieniądze. Podzielę się wygraną, a zachowam miecz. Co Ty na to?
Twarz Azumy spoważniała, chłopak wbił swoje fioletowe oczy prosto w rozmówczynię. Jego propozycja była prawdziwa, szczera. Nie oszukiwał. Grał w otwarte karty. Tak było. Nie potrzebował pieniędzy, dysponował odpowiednią gotówką, a nie musiał jej wydawać na jedzenie, czy masę sprzętu. To nie jego styl walki. On opiera się na technikach, a cudowny miecz uzupełniałby jego możliwości walki w krótkim dystansie. Dołożyć do tego odporność na Raiton i proszę - żołnierz idealny.
 
Posty: 273
Dołączył(a): 7 wrz 2020, o 14:01
Ranga: Chūnin

Re: Wioska przy granicy z Oto no Kuni

Postprzez Hebi Shogo » 30 mar 2021, o 16:41

Misja rangi A
25

Dziewczyna pokiwała głową na słowa Azumy o mieczu. Następnie zestrzeliła kolejne trzy pociski. Nie spodziewała się, że chłopak będzie chciał nadal kontynuować rozmowę.
- Nie jestem pewna. Wiem jedynie, że jest to miecz jedyny w swoim rodzaju. Kiedyś należał do pewnego nukenina i podobno zabił nim mnóstwo osób. Co więcej ten miecz potrafi sam siebie zregenerować. Żywi się krwią przeciwników. Wydaję mi się, że byłby bardzo cenny.
Ciężko było ocenić wartość unikatu. Dziewczyna nie była rzeczoznawcą i prawdopodobnie dopiero gdy go wygra, to będzie się martwiła za ile będzie mogła go sprzedać. Kolejne słowa sprawiły, że dziewczyna się na chwilę zamyśliła. Spojrzała ponownie na chłopaka, próbując wyczuć podstęp. Nie było widać tam nic, co by na to wskazywało.
- Zasady turnieju na to nie pozwalają. Zwycięzca może być tylko jeden. Musielibyśmy jakoś nagiąć zasady, ale nie bardzo widzę na to możliwości w danej chwili. Jeśli coś wymyślisz, daj mi wtedy znać.
Odpowiedziała dziewczyna, która widocznie zaintrygowana ofertą Azumy, zrobiła sobie kolejną przerwę od treningu. Kolejne dwa pociski zostały wystrzelone w powietrze, ale Katniss ich nie zestrzeliła. Spokojnie opadły na ziemię.
 
Posty: 409
Dołączył(a): 6 wrz 2020, o 13:07
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Wioska przy granicy z Oto no Kuni

Postprzez Hozuki Azuma » 30 mar 2021, o 17:12

Azuma z zaciekawieniem słuchał o właściwościach tego miecza, o który ma stoczyć słynny bój. Cholera, jeżeli to, co mówi ta kobieta to prawda, to jest się o co bić. Młodzieniec otworzył głęboko swoje usta oraz wytrzeszczył oczy na znak niedowierzania. Nie próbował nawet zrozumieć jak miecz potrafi się zregenerować ludzką krwią, jednak sam fakt, że to potrafi... IMPONUJĄCE!
- Ten miecz... on jest... WSPANIAŁY! Nie, muszę go mieć!
Hozuki mówił sam do siebie, był cholernie podekscytowany tym, co może wygrać. Wygrać. Właśnie, najpierw musi to zrobić, ponieważ zdaje się, że konkurencja nie zamierza odpuszczać. Nieważne, Hozuki otrzymał odpowiedni bodziec i jest zmotywowany do akcji. Azuma musiał zrobić wszystko, by osiągnąć swój cel. W tym wypadku warto spróbować użyć nowo poznanej techniki Szokononsów. Azuma zachwiał się i poleciał na kobietę. Tak, zwyczajnie poleciał na kobietę jednocześnie próbując się jej złapać by móc skopiować jej wygląd i wykorzystać to w trakcie walki o miecz. Nigdy nie wiadomo, czy taka technika się przyda, jednak może wprowadzić ludzi w spore zakłopotanie.
- Przepraszam, nie chciałem... Jak coś wymyślę... To oczywiście dam Ci znać. Nie wiem czy można się tutaj poddać, nie znam dokładnie wszystkich zasad... Na pewno jestem otwarty na negocjację. Do zobaczenia!
Powiedział Azuma z uśmiechem i ruszył by odnaleźć swoje pomieszczenie. Młodzieniec musi się wyciszyć i skupić na turnieju. Medytacja to odpowiedni sposób, by przygotować ciało i umysł do walki. Walki o chwałę i... WSPANIAŁY MIECZ.

Zgodnie z rozmową na DSC. Uznasz, albo i nie. Chakrę raczej nie ma co odejmować - zregeneruje się do turnieju.
Spoiler:
 
Posty: 273
Dołączył(a): 7 wrz 2020, o 14:01
Ranga: Chūnin

Re: Wioska przy granicy z Oto no Kuni

Postprzez Hebi Shogo » 2 kwi 2021, o 10:29

Misja rangi A
27

Dziewczyna nie była przygotowana na upadek mężczyzny. Rozszerzyła szeroko ręce, aby móc złapać spadającego Azumę. Nie chciała również aby nadział się na jej łuk. I wtedy Hozuki wpadł w jej objęcia i połączyli się w namiętnym pocałunku. No może pocałunek nie był zbyt bardzo namiętny, ale na pewno był przekroczeniem pewnej granicy przyzwoitości pierwszego spotkania. Zwłaszcza że kobieta nie wiedziała, jak chłopak miał na imię i minutę temu nie spodziewała się, że będą się całować. Chłopak też najwyraźniej nie spodziewał się takiego zakończenia. Katniss momentalnie zrobiła się cała czerwona. W pierwszej chwili była tak samo zdezorientowana jak Azuma. Chwilę później zdezorientowanie zamieniło się w złość. Przez zdenerwowanie szybciej odzyskała panowanie nad sobą - chłopak nadal był w szoku po tym co się wydarzyło i nie był przygotowany na to. Katniss uderzyła z pięści w twarz Hozukiego, zamieniając ją tym samym w wodę, która szybko powróciła do normalnego kształtu. I wtedy rozległ się mechaniczny głos z głośników umieszczonych w rogach pokoju.
- Na terenie areny obowiązuje całkowity zakaz walk aż do rozpoczęcia turnieju. Nie subordynacja będzie się wiązała z poważnymi konsekwencjami.
Dziewczyna się zmieszała, ale spojrzała ponownie na Azumę groźnym wzrokiem. Widać było że mimo iż dała upust swoim emocjom, to jeszcze nie wszystkie wyparowały. No i dalej Azuma postanowił trochę pomedytować przed turniejem. Czas jakby przyśpieszył podczas medytacji i gdy już powrócił do żywych nadszedł dzień turnieju.
Każdy z uczestników został ustawiony na jednym z białych filarów w zamkniętym do tej pory pomieszczeniu przez mężczyzn, którzy wcześniej pilnowali wejścia. Nikt wcześniej nie miał tam prawa wstępu aż do tej chwili. Nagle filary zaczęły unosić się do góry. Wtedy uczestnicy turnieju pojawili się na arenie.
- Nie opuszczajcie filarów do momentu usłyszenia uderzenia w dzwon. Może się to źle dla was skończyć - usłyszeli głos, który dobiegał z środka areny. Był tam też hologram jakiegoś mężczyzny ubranego w niebieską marynarkę. - Waszym zadaniem jest zabicie wszystkich pozostałych uczestników. Kto zostanie do samego końca jest zwycięzcą. Wszystko jest dozwolone. Arena jest otoczona silną techniką bariery, więc ucieczka z niej jest niemożliwa. Zwycięzca otrzyma nagrodę pieniężną i miecz, który kiedyś należał do słynnego Nukennina z Kiri - Zabuzy. Legenda głosi, że mieczem tym przelano tyle krwi, że zapełniono by nim cały ocean.
Niech szczęście będzie po waszej stronie. Powodzenia.

I wtedy uczestnicy mogli usłyszeć donośny odgłos uderzenia w dzwon. Wszyscy razem tworzyli okrąg o promieniu 20 metrów, co oznacza, że każdy z uczestników był oddalony od drugiego o około 20 metrów. Obok Azumy była dwójka osób - Prim i Rue. Pomiędzy uczestnikami znajdowała się wysoka na 40 metrów wieża, otoczona jeziorkiem. Dookoła jeziora była spokojna polanka. Za Azumą znajdował się wysoki las, a daleko przed nim małe góry. W oddali było widać czerwoną barierę. Nie było widać muru areny, który najwidoczniej był zbyt daleko, żeby można go było dostrzec. Żaden z uczestników nie wykonywał jeszcze żadnego ruchu. Dopiero co zadzwonił dzwon.
 
Posty: 409
Dołączył(a): 6 wrz 2020, o 13:07
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Wioska przy granicy z Oto no Kuni

Postprzez Hozuki Azuma » 5 kwi 2021, o 12:42

To co, się stało w momencie upadku było jednym wielkim nieporozumieniem. Chłopak nigdy nie znalazł się w takiej sytuacji i nie miał pojęcia w jaki sposób się zachować. Niemniej, takie rzeczy nie powinny mieć miejsca. To było nieprofesjonalne, ale... przyjemne. Warto było otrzymać ten cios. Suika no Jutsu zniwelowała siłę, było to bardzo przydatne, dopóki nie styka się z techniką Katonu. Azuma przeprosił swoją rozmówczynię i udał się na medytację. Czas turnieju zbliżał się wielkimi krokami. Azuma słuchał uważnie każdego słowa wypowiadanego przez osobę odpowiedzialną za organizację. Nie ruszał się, dopóki nie usłyszał dźwięku gongu. To był sygnał, który informował, że zabawa się zaczyna. Pora przywalić komuś przysłowiowego gonga. Z racji na Suiton warto byłoby się znaleźć przy jeziorze. Teraz jednak, Azuma, gdy usłyszał dzwon automatycznie ruszył sprintem w kierunku lasu. Chciał znaleźć się nieco dalej od swoich rywali. Po przebiegnięciu 18 metrów (1 akcja) Azuma zatrzyma się i stworzy klona. Nowa, brutalna technika klanu Hozuki, która powinna zaskoczyć przeciwników. Chłopak pośle klona do najbliższej osoby. Cel jest prosty - zarżnąć go jak najszybciej. W razie ataku fizycznego, Hozuki postara się odskoczyć, czy też uniknąć ataku używając Suiki. Młodzieniec również kątem oka poszukuje potencjalnej rzeczy, z którą mógłby się podmienić. Miecz musi być jego.

3000 Chakry
Spoiler:
 
Posty: 273
Dołączył(a): 7 wrz 2020, o 14:01
Ranga: Chūnin

Re: Wioska przy granicy z Oto no Kuni

Postprzez Hebi Shogo » 7 kwi 2021, o 18:16

Misja rangi A
29

Hozuki zaczął realizować swój plan. Zaczął uciekać na 18 metrów w głąb lasu. Dwie dziewczyny postanowiły ruszyć za nim. Wszystko wskazywało na to, że zamierzały współpracować. Biegły w kierunku Azumy i nie zwracały na siebie nawzajem zbyt dużej uwagi. Koło Azumy było mnóstwo dużych gałęzi, z którymi chłopak mógłby dokonać podmiany. Jedna z dziewczyn posłała w kierunku chłopaka tornado powietrza, a druga posłała ognisty płomień. Odległość obu dziewczyn wynosiła około 20 metrów. Razem z Azumą tworzyli trójkąt równoboczny.
Reszta uczestników była zajęta walkami między sobą. Nie wyglądało na to, aby ktokolwiek zamierzał zbliżyć się teraz do trójki walczących. Początek był najtrudniejszy. Niektórzy postanowili uciec w sobie tylko znanym kierunku. Azuma nie miał jednak czasu się zbytnio nad tym zastanawiać, gdyż był w centrum walki i dwie potężne techniki leciały w jego stronę.
 
Posty: 409
Dołączył(a): 6 wrz 2020, o 13:07
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Wioska przy granicy z Oto no Kuni

Postprzez Hozuki Azuma » 11 kwi 2021, o 18:42

Walka rozpoczęła się na dobre. Gdyby okoliczności były inne, Hozuki nie przejmowałby się obecnością dwóch kobiet. Wręcz przeciwnie, pewnie by się cieszył i korzystał z chwili póki może. Teraz jednak musiał je wyeliminować. W tym celu stworzył klona, którego posłał na użytkowniczkę Futonu. Klon miał proste zadanie - ominąć napierające powietrzne tornado i jak najszybciej skrócić dystans sprintem, by zaatakować kobietę prawym prostem i będąc tuż obok - zwyczajnie wybuchnąć. Proste zadanie. Sam Azuma widząc jak w jego stronę pędzi ognisty płomień postanowił nie tracić czasu na składanie pieczęci. Tupnął nogą w ziemię i posłał na płomień technikę Suitonu. Wiedział, że to może być niewystarczające, więc po puszczeniu wody ruszył sprintem w swoje prawo lub lewo (tutaj oceń to Ty, chcę pobiec w lini prostej w tą stronę, gdzie jest użytkowniczka Katonu).
Chłopak musi uniknąć brutalnej techniki żywiołu ognia. Woda jej raczej nie zatrzyma, a stanie w miejscu na pewno nie pomoże uniknąć ataku.


2940 Chakry
Spoiler:
 
Posty: 273
Dołączył(a): 7 wrz 2020, o 14:01
Ranga: Chūnin

Re: Wioska przy granicy z Oto no Kuni

Postprzez Hebi Shogo » 14 kwi 2021, o 17:52

Azuma posłał na przeciwniczkę klona. Klon jednak nie dał rady uniknąć tornada i został pochłonięty przez wir i wyrzucony gdzieś w odległości 15 metrów od miejsca zderzenia z techniką. Był teraz jakieś 25 metrów od Azumy i od przeciwniczki. Jego wybuch nie zaszkodził nikomu w pobliżu. Tornado pędząc dalej na Azumę połączyło się z techniką Katonu i stworzyło ognisty wir. Technika wodna nie była w stanie go ugasić. Azuma postanowił biec w kierunku użytkowniczki Katonu. No i w tym momencie nadział się na wirujący ogień. Dla jego nieszczęścia siła połączonych dwóch technik była większa od jego bazowej obrony, dlatego też uzyskał obrażenie pierwszego stopnia. Była to rana, chociaż ciężko było nazwać co takiego się stało, ponieważ Azuma mógł się zawsze zamienić w wodę. Można powiedzieć że przypalił sobie prawą rękę, bo ile mi wiadomo system ran go wciąż obowiązuje. Po kontakcie z żywiołem powietrza i ognia został odrzucony na 10 metrów i uderzył o drzewo. Tornado nadal leciało na niego, ale wciąż miał szansę na jakąś obronę. Kobiety również się zbliżały do niego, zachowując odległość 15 metrów.

Obrażenia:
1. Rana
 
Posty: 409
Dołączył(a): 6 wrz 2020, o 13:07
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Wioska przy granicy z Oto no Kuni

Postprzez Hozuki Azuma » 14 kwi 2021, o 18:11

Cały misterny plan chłopaka nie przyniósł najmniejszego efektu. Klon wpadł w tornado i wyleciał w kosmos. Dosłownie. Odleciał gdzieś i wybuchł. Swoją drogą, ciekawe zjawisko. Nie ucierpiał i mógł dalej atakować. Jego zadanie było proste - ruszyć jak najszybciej i skrócić dystans do kobiet, które w tym momencie chyba o nim zapomniały i skupiły się na czymś zupełnie innym. Azuma musiał w jakiś sposób to wykorzystać (1. Klon sprintem ciśnie w kierunku babeczek). Sam Hozuki miał przerąbane. Starł się z tornadem i palnął w jakieś drzewo. Pól drzewo uderzyło w drzewo. Nie było jednak czasu na to, by się użalać nad sobą. Azuma musiał uniknąć potężnej kombinacji Jutsu, nie mógł polegać jedynie na akcji klona. Plan był prosty. Jak najszybciej wstać i wywalić dzidę w lewo. Biec ile fabryka dała. To jest jedyne rozsądne rozwiązanie. Kagero zajmie za dużo czasu, podmiana nie wchodzi w grę, ponieważ złożenie pieczęci zajmie za dużo czasu.

KLON: Ciśnie na babeczki by je wysadzić w kosmos.
AZUMA: Szybko się podnosi i ciśnie sprintem w swoje lewo w linii prostej.
 
Posty: 273
Dołączył(a): 7 wrz 2020, o 14:01
Ranga: Chūnin

Re: Wioska przy granicy z Oto no Kuni

Postprzez Hebi Shogo » wczoraj, o 13:05

Azuma nie zamierzał się poddawać po jednej nie udanej próbie. Miał ducha walki aby kontynuować potyczkę. Kto się nie przewróci, to się nie nauczy. Klon ruszył w kierunku kobiet zgodnie z planem. Oczywiście potrzebował odrobinę czasu aby się pozbierać i ponownie stanąć na nogi, ale ze względu na jego konstrukcję nie zajęło to jakoś wyjątkowo dużo.
W tym samym czasie Azuma musiał stawić na ucieczkę. I było to dość rozsądne rozwiązanie. Tornado nie przemieszczało się z nadzwyczajnie ogromną prędkością, dlatego Azuma mógł sobie na spokojnie uciec gdzie chciał. Oddalił się odrobinę od kobiet, które to teraz biegły za nim ze swoim tornadem. Powiedzmy, że był to prawie wyrównany wyścig. Azuma był odrobinę szybszy, więc oddalał się od przeciwniczek ze stałą prędkością. A klon biegł za przeciwniczkami i pomimo iż one go teraz nie dostrzegały, to klon nie był w stanie ich dogonić. Zostawał w tyle na tej odległości 25 metrów cały czas. I tak wszyscy biegli prawie gęsiego. Dwie kobiety koło siebie.
 
Posty: 409
Dołączył(a): 6 wrz 2020, o 13:07
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Poprzednia strona

Powrót do Oto no Kuni - Kraj Dźwięku

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników