Wioska przy granicy z Oto no Kuni

Kraj Dźwięku zwany dawniej Krajem Ryżu. Charakteryzuje się dosyć ciepłym, łagodnym klimatem. Można tu ujrzeć piękne widoki pełne ryżowych pól. Mają spory wpływ na działanie gospodarki tej krainy. Od lat to średniej wielkości państwo stara się o uzyskanie politycznych i militarnych wpływów porównywalnych z pięcioma wielkimi krainami. Tutejsi liderzy od lat starali się o znanie ich jako Kage. Tutejsza ukryta wioska to Otogakure no Sato. Choć przez wiele lat wioska ta była niedoceniana, dzięki eksperymentom Orochimaru shinobi tutejsi opanowali wiele interesujących zdolności.

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Wioska przy granicy z Oto no Kuni

Postprzez Rindou Arashi » 12 gru 2015, o 21:14

Wioska znajduję mniej więcej po środku drogi między Konohagakure a Otogakure, przy granicy kraju dźwięku i ognia. Wszystkie budynki są rozmieszczone na planie koła wokół centrum, którym jest rynek i, prawdopodobnie, siedziba burmistrza czy innego sołtysa. Budynki z reguły są parterowe, choć im bliżej środka wioski, tym wyższe i, zdawałoby się, bogatsze domy można spotkać. Wszystkie jednak łączy to, że są kamienne z pobielonymi ścianami, tak że niejako wtapiają się w pokryte śniegiem otoczenie. Niektóre są pokryte strzechą, którą teraz skrywał biały puch, inne dachówką, a jeszcze kolejne drewnianymi dachami. Kolejnym ważnym punktem tej wioski jest karczma, w której przebywają mieszkańcy gdy nie są w pracy, gdzie bawią się, piją i spędzają czas do nocy.

Proste ulice schodzą się w centrum, gdzie na rynku jest ogromny plac, w tej chwili zastawiony najróżniejszymi kramami i wózkami. Prawdopodobne było, że właśnie odbywał się dzień targowy. Z ulic uprzątnięty był śnieg, choć nie zabezpieczało to przed błotem i pluchą, po których trudno się było poruszać. Mieszkańcy jednak tego nie zauważali, przyzwyczajeni lub zobojętniali już na to.

Co do samych mieszkańców. Nie wyróżniało ich nic. Mężczyźni nosili workowate spodnie i luźne koszule, na których opinały się kaftany, najczęściej skórzane, ale nie zawsze. Kobiety z kolei ubierały się w rzeczy bardziej przylegające do ciał, choć trafiało się wiele, szczególnie młodych, ubranych na bardziej męską modłę. Łączyło je jednak to, że z ich twarzy można było wyczytać... brak zainteresowania, znudzenie, obojętność. Jakby poddali się losowi, który nie był dla nich szczególnie szczęśliwy.

opis by Yuki Mayuri
lekkie zmany by Arashi



Nasz bohater ruszył w drogę i mniej więcej po 2-3 godzinkach był już w okolicach wsi o której była mowa. Teraz był już wieczór, więc dzień targowy się skończył. Wielu mieszkańców kręciło się po wiosce niosąc zakupy do domu albo udawali się do karczmy, gdzie miało ich czekać świętowanie do samego rana. Większość handlarzy wyjechała już, aby do rana dotrzeć do kolejnego targu gdzie mogli by sprzedawać swoje towary.

Seiki właśnie stanął na wjeździe do wioski. Było już późno i jego żołądek dawał o sobie znaki, dodatkowo trop urywa się w tym miejscu, musi on teraz wymyślić co robić dalej.
 
Posty: 3037
Dołączył(a): 3 sie 2015, o 22:10
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: ANBU
Specjalna Ranga: Policjne siły Iwagakure

Re: Wioska przy granicy z Oto no Kuni

Postprzez Kaguya Seiki » 13 gru 2015, o 11:30

Pierwszy etap pościgu za nieznaną dwójką shinobi Otogakure zakończył się w niewielkiej osadzie, która pełna była dość zwykłych ludzi. Już pierwszy rzut oka na ich twarze pozwolił mi określić, że są to ludzie prości i raczej nie należeli do takich, którzy czas wolny spędzali na treningach a to oznaczało, że w razie potrzeby będzie można jakiegoś z nich potraktować podobnie do tamtych kupców. Póki co jednak nie chciałem zwracać na siebie uwagi, dlatego zakryłem się dokładniej płaszczem, kaptur zaciągnąłem nieco głębiej na głowę, jednocześnie ściągając opaskę Kumogakure, którą schowałem do kabury i dokładnie ją zamknąłem.
Z racji późnej godziny, postanowiłem poszukać karczmy, aby tam zamówić obfity posiłek i by siedząc gdzieś z boku podsłuchać rozmów, które mogą okazać się przydatne. Mało tego, przydałoby się zapoznać nieco z tutejszymi zwyczajami, mową i może nawet kulturą chociaż czas spędzony na jednym posiłku mógł nie wystarczyć na to wszystko. Karczmy potrafił jednak zaskakiwać nie tylko dobrym żarciem ale też ludźmi o wyjątkowo długich jęzorach, dlatego właśnie tego miejsca szukałem jako pierwszego.
Idąc ulicami wioski rozglądałem się nieco, aby może samemu natknąć się na interesujące mnie osobniki, chociaż nie sądziłem, abym zdołał już ich dogonić.
Obrazek
NIE KLIKAĆ!

Chętnie poprowadzę misję rangi D-A, proszę zgłaszać się na PW/GG
Druga postać: Nara Shoku
 
Posty: 890
Dołączył(a): 20 lis 2014, o 17:43
Ranga: Nukenin

Re: Wioska przy granicy z Oto no Kuni

Postprzez Rindou Arashi » 14 gru 2015, o 01:24

Wszedłeś do wioski, postanowiłeś, że będziesz tutaj incognito więc zdjąłeś swój ochraniacz i poprawiłeś kaptur, tak żeby nikt cię nie widział. Pokręciłeś się chwilę po wiosce, licząc, że jednak trafisz na coś ciekawego, może tą dwójkę, którą ścigałeś, niestety dla ciebie nie było ich tutaj, a może i dobrze, walka tutaj dookoła cywila mogła by być wielkim problemem.

W każdym razie, ponieważ wielu cywili zmierzało do karczmy postanowiłeś też się tam udać. Dodatkowo twój żołądek dawał znać, że to już jest czas wrzucenia czegoś na ruszt. Stanąłeś przed jednym z największych budynków w tej wiosce, karczmą "Chyża Gęś" Była ona dwupiętrowa, prawdopodobnie na górze były pokoje do wynajęcia. Dookoła niej było elegancko, żadnych śmieci czy odchodów, zwierzęta spokojnie odpoczywały w stajni obok, jednym słowem - profesjonalizm. Już na dworze dochodziły cię odgłosy dobrej zabawy jak trwała w środku, a kiedy otworzył drzwi, wrażenia się spotęgowały. Pierwsze co to trafiła cię wiejska muzyka, słyszałeś wiele interesujących instrumentów oraz dwie dziewki, które coś śpiewały. Chwilę potem wrażenia zaatakowały twój nos. Poczułeś zapach wędzonego mięsa, pieczonych warzyw oraz lanego tutaj litrami piwa, nie wiesz czy to wszystko było takiego dobre, czy może to tylko twój głodny mózg tak na to reagował. Ostatnie co do ciebie dotarło to wizja, pewnie przez to, że najpierw oślepił cię blask dochodzący ze środka. Zobaczyłeś grupę ludzi tańczącą do ludowej muzyki na parkiecie na środku karczmy. Dookoła nich były różnego rodzaju stoły przy których siedziało wielu ludzi, którzy popijali piwo i śpiewali wraz z zespołem. Właśnie, skoro o muzykach mowa byli oni umiejscowieni przy parkiecie, na przeciwko baru,który jest po był po drugiej stronie. W skład zespołu wchodziło 4 instrumentalistów i 2 wokalistki.

Najważniejszym elementem tego pomieszczenia jest wspaniały, dobrze wyposażony bar. Mogło cię dziwić dlaczego w tak małej mieścinie może być taka bogata karczma, ale tylko przez chwilę, gdyż potem przypomniałeś sobie, że jest to pierwsza wioska od granicy w kraju ognia i to przy ważnym szlaku. Za barem stał młody, przystojny barman, który właśnie przecierał spory kufel delikatną, białą szmatką.

Obrazek

Wszedłeś do środka, od razu po wejściu upomniano cię, żebyś zamknął drzwi, gdyż ciepło bardzo szybko ucieka. nie widziałeś pieca, ale mogłeś domyśleć się, że jest on na kuchni za barem. Naliczyłeś tutaj ze 30-40 ludzi, niestety nikt z nich nie wyglądał na shinobi wioski Dźwięku, chociaż jak to w karczmach bywa, przy stoliku w rogu, oczywiście w tym najciemniejszym, niczym Obieżyświat siedział jakiś podejrzany koleś w płaszczu i kapturze.

 
Posty: 3037
Dołączył(a): 3 sie 2015, o 22:10
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: ANBU
Specjalna Ranga: Policjne siły Iwagakure

Re: Wioska przy granicy z Oto no Kuni

Postprzez Kaguya Seiki » 14 gru 2015, o 10:25

Po dotarciu do pierwszej karczmy, jaka pojawiła się na widoku, od razu zwróciłem uwagę na to jak licznie ciągną w jej kierunku mieszkańcy. Ta ilość nie napawała optymizmem, zwłaszcza, że na nic potrzebni byli mi przeciętni ludzie, którzy niewiele więcej wiedzą niż to co dzieje się w ich domu. Po wejściu przez drzwi, które zamknąłem zgodnie z prośbą, rozejrzałem się dokładnie po całym wnętrzu szukając tego jednego, podejrzanego typa, podobnego zapewne do mnie. Na całe szczęście w całej chmarze zwykłych ludzi znalazł się jeden, na pierwszy rzut oka godny uwagi. Było jednak zbyt wcześnie, aby fatygować się w jego stronę.
Za swój pierwszy cel obrałem barmana, od którego chciałem już na wejściu poprosić nieco dobrego sake. Dla pewności starałem się obserwować jego poczynania, by upewnić się, że w trunku nie lądują żadne podejrzane rzeczy. Nie miałem jeszcze okazji doznać jakiegokolwiek ataku od czasu rozpadu wioski więc wolałem utrzymywać ten status mając oczy szeroko otwarte w każdej sytuacji.
Wyglądacie na porządny lokal. Co dobrego można u was zjeść? - spytałem, aby samemu nie paść ofiarę niepotrzebnego "przesłuchania". W ten sposób chciałem wyprzedzić rywala jakim był teraz barman w wyciąganiu informacji, chciałem to jednak zrobić powoli, pośpiech nie był wskazany, gdyż ludzie tacy jak on z całą pewnością są w tej kwestii wprawieni.
Obrazek
NIE KLIKAĆ!

Chętnie poprowadzę misję rangi D-A, proszę zgłaszać się na PW/GG
Druga postać: Nara Shoku
 
Posty: 890
Dołączył(a): 20 lis 2014, o 17:43
Ranga: Nukenin

Re: Wioska przy granicy z Oto no Kuni

Postprzez Rindou Arashi » 14 gru 2015, o 17:07

Ciepło i radość tego miejsca ogarnęła całą okolicę. Nawet u ciebie pojawił się nie kontrolowany uśmiech, z którym nie mogłeś nic zrobić. Postanowiłeś rozpocząć wypytywanie od gustownie ubranego młodzieńca za barem. Przygotowałeś odpowiednią taktykę po czym podszedłeś. Dobrze wiedziałeś, że takiego przeciwnika będzie ci ciężko przegadać, w sumie to nie wiadomo dlaczego. Czy to może bar tak dział, albo ta szmatka do kufli ?? Nigdy nad tym się nie zastanawiałeś. Usiadłeś na jednym ze stołków ustawionych przy barze i rozpocząłeś swoją gadkę. Chłopak uśmiechnął się i podszedł do ciebie. Zanim jeszcze się odezwał to podał ci szklankę z ciepłą, zieloną herbatą. Do tego dołożył cukierniczkę z brązowym cukrem i świeżą cytrynę pokrojoną w plastry.

Witaj przybyszu w Chyżej Gęsi, Herbata na koszt firmy, mamy dzisiaj dobry utarg. Do jedzenia to polecam specjał naszej szefowej kuchni, Smażona gęś pod chmurką.

Uśmiechnął się po czym odwrócił się aby odłożyć kufel, po czym chwycił następny, który wymagał wyczyszczenia. Potem znowu wrócił do uśmiechania się w twoim kierunku.

Coś podać, jedzenie, picie, trunki?? Jak widać mamy tutaj spory wybór. A może potrzebuje Pan noclegu??
 
Posty: 3037
Dołączył(a): 3 sie 2015, o 22:10
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: ANBU
Specjalna Ranga: Policjne siły Iwagakure

Re: Wioska przy granicy z Oto no Kuni

Postprzez Kaguya Seiki » 14 gru 2015, o 19:43

Miejsce to miało swój urok i ciężko było temu zaprzeczyć. W pewnej chwili przyłapałem się nawet na niekontrolowanym uśmiechu, którego jednak nie miałem póki co zamiaru się pozbywać, nie było ku temu po prostu powodów.
Widząc jak barman stawia przede mną herbatę oraz dodatku, skinąłem uprzejmie głową i nie zwlekając długo, zabrałem się za picie.
Smażona gęś brzmi rozsądnie, poproszę jedną porcję i coś mocniejszego na rozgrzanie. - przy tych słowach obróciłem się lekko w stronę sali, aby raz jeszcze przyjrzeć się wszystkiemu. Tym razem chciałem dla własnego spokoju rozejrzeć się w celu sprawdzenia, czy aby w pomieszczeniu nie znajduje się nic co mogłoby wskazywać na to, że jestem pod wpływem iluzji. Powtarzające się twarze, niewyraźne miejsca, jakieś dziwne zakrzywienia czy po prostu coś podejrzanego mogło świadczyć właśnie o takim zagrożeniu. Jednocześnie miałem zamiar przelotnie spojrzeć w stronę zakapturzonego gościa siedzącego samotnie przy stoliku w rogu.
Nad noclegiem jeszcze się zastanowię, ale dobrze wiedzieć, że jest taka możliwość. Macie tu jeszcze coś interesującego?
Obrazek
NIE KLIKAĆ!

Chętnie poprowadzę misję rangi D-A, proszę zgłaszać się na PW/GG
Druga postać: Nara Shoku
 
Posty: 890
Dołączył(a): 20 lis 2014, o 17:43
Ranga: Nukenin

Re: Wioska przy granicy z Oto no Kuni

Postprzez Rindou Arashi » 15 gru 2015, o 22:03

Siedziałeś na drewnianym, bardzo wygodnym stołku przy barze i rozmawiałeś z młodym barmanem. Od akurat kończył przecierać kufel, kiedy ty zamówiłeś sobie specjalność szefowej kuchni. On tylko zrobił dwa kroki do wejścia do kuchni i przekazał nowe zamówienie, potem odstawił kufel i wziął kolejny. Stanął przy tobie i podał ci białą buteleczkę Sake i ten śmieszny spodeczek z którego się to pije. Wypiłeś pierwszą kolejkę po czym odwróciłeś się i rozejrzałeś przy sali.

Pierwsze co to szukałeś jakichś oznak, czy przypadkiem nie jesteś w Genjutsu. Jednak każdy człowiek miał swoją twarz a wszystko wydawało ci się ostre, chociaż zaraz już może nie, pytanie jak dużo wypijesz. Nic nie migało ani nie słyszałeś żadnych podejrzanych dźwięków. Muzyka trochę się zmieniła, gdyż zespół w tym czasie zaczął grać kolejny utwór. Spojrzałeś na kolesia w rogu. Siedział on dalej przy swoim stoliku zakryty płaszczem, dodatkowo nieoświetlona cześć potęgowała efekt. Jednak chyba nie zwrócił na ciebie uwagi. Odwróciłeś się z powrotem do młodzieńca i zacząłeś rozmowę, w końcu wiadomo kto ma najlepsze informacje w karczmie. On wysłuchał twojego pytania, po czym odłożył kufel.

Hmmm. interesującego?? Mamy tutaj spotkania miłośników piwa w każdy piątek, no i wieczorki hazardowe, gdzie na wszystkich stołach są różne gry, a tak to można się u nas pobawić, popić, poznać urocze dziewczyny z okolicy. Nie wiem co pana interesuje.

Obrazek

Kiedy skończył, z kuchni wyszła młoda kucharka, która położyła przed tobą spory talerz, po czym uśmiechnęła się, życzyła ci smacznego i wróciła do siebie. Ty spojrzałeś na posiłek. Pachniało bardzo ładnie, ale wygląd to mistrzostwo, Była to zapiekana pierś z gęsi z pieczonymi ziemniakami w łupinach a to wszystko pod pierzyną z sosu serowo-śmietanowego. Do tego z boku jabłko faszerowane czymś brązowym, co pachniało bardzo słodko. Kelner życzył ci smacznego, po czym poszedł obsłużyć jednego z tutejszych, który właśnie podszedł do baru.
 
Posty: 3037
Dołączył(a): 3 sie 2015, o 22:10
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: ANBU
Specjalna Ranga: Policjne siły Iwagakure

Re: Wioska przy granicy z Oto no Kuni

Postprzez Kaguya Seiki » 15 gru 2015, o 23:00

Kiedy czarka sake znalazła się w mojej dłoni, poczułem lekkie odprężenie. Po wielu dniach napięcia i nerwów mogłem teraz nieco odsapnąć, chociaż przybyłem tu przecież w zupełnie innym celu. Póki co trzeba było jednak korzystać z okazji dlatego przechyliłem kielicha i upewniłem się, że wszystko wokół jest w porządku.
Najlepszym jednak zaskoczeniem był przyniesiony przez kucharkę posiłek, który prezentował się o niebo lepiej niż te prezentowane w książkach kucharskich. Zatarłem jedynie ręce i oblizałem usta po czym chwyciłem za sztućce.
Wygląda genialnie, dziękuję bardzo. - rzuciłem do kucharki zanim zdążyła odejść po czym zabrałem się za skosztowanie.

Kiedy posiłek wylądował w całości w moim żołądku, odłożyłem talerz oraz sztućce nieco na bok i nalałem sobie kolejną czarkę Sake jednak jeszcze jej nie piłem.
Wracając do tematu tego, czego poszukuję. Widzi pan, jeszcze nie tak dawno szczyciłem się posadą kronikarza jednej z ukrytych wiosek. Oczywiście jako cywil nie miałem dostępu do wielu informacji, zajmowałem się raczej życiem codziennym wioski, wydarzeniami kulturalnymi i tego typu sprawami. Po tych tragicznych wydarzeniach postanowiłem jednak nieco zmienić swój cel dlatego opuściłem dom i podróżuję po świecie i poszukuję tych, którzy przetrwali, chcę znaleźć jak najwięcej osób, które mogłyby opowiedzieć mi swoją historię i na ich podstawie planuję stworzyć nie tylko kronikę ale może też jakieś opowiadanie. To drugie wiadomo, traktuję jako hobby bo w sumie nie mam jeszcze na swoim koncie żadnych książek ale... warto spróbować, prawda? - po tych słowach podniosłem czarkę z Sake i wychyliłem z uśmiechem.
Aaa, dobre! No... idąc tutaj, spotkałem pewnych handlarzy, którzy podobno widzieli w tych okolicach shinobi. Wiem, że to ryzykowne ale obiecałem sobie, że nie ulęknę się i będę się trzymał postanowienia.
Gestem głowy skinąłem lekko w stronę zakapturzonego mężczyzny.
Mam nadzieję, że to nie jakiś inny kronikarz? - zaśmiałem się, sugerując tym samym, że chciałbym dowiedzieć się kim jest ów jegomość.
Obrazek
NIE KLIKAĆ!

Chętnie poprowadzę misję rangi D-A, proszę zgłaszać się na PW/GG
Druga postać: Nara Shoku
 
Posty: 890
Dołączył(a): 20 lis 2014, o 17:43
Ranga: Nukenin

Re: Wioska przy granicy z Oto no Kuni

Postprzez Rindou Arashi » 16 gru 2015, o 00:48

Po pierwszej kolejce zrobiło ci się ciepło, jak to po alkoholu bywa. Potem zabrałeś się za pyszne jedzenie. Bardzo ci smakowało i teraz kiedy myślałeś o tym co gotowałeś sobie w czasie pobytu w lesie, nie wiesz jak mogłeś tamto połykać. Kiedy już zapełniłeś swój żołądek wrzuciłeś kolejną kolejkę. Teraz zrobiło ci się jeszcze cieplej i pojawił się na twojej twarzy rumieniec, czułeś, że to sake jest mocniejsze niż zwykle, ale pomimo to była smaczna, nie paliła ani ne gryzła, moc czułeś tyle w temperaturze, dlatego za pierwszym razem nie udało ci się to nie udało. W międzyczasie prowadziłeś rozmowę z barmanem, próbując mu wmówić, że jesteś kronikarzem. Byłeś bardzo przekonujący, nie czułeś żadnej oznaki zwątpienia w jego głosie. On ze spokojem przecierał tym razem świeżo odniesione kieliszki.

A więc mówisz, że jesteś kronikarzem. Ostatnio po kraju pałęta się wielu shinobi, wiec pewnie spotkasz jakiś ciekawy temat na książkę. A co do tej dwójki to byli tutaj jakoś przed południem, zatrzymali się na moment i ruszyli dalej.

Kiedy wspomniałeś o kolesiu, barman odłożył szkło które miał po czym nachylił się nad ladą, tak jak by chciał coś wyszeptać ci do ucha.

Ten koleś... ciężko mi cokolwiek powiedzieć o nim, siedzi ciągle w rogu i co jakiś czas zagląda do jakiegoś notesu. Jedna z tutejszych stałych bywalców, próbowała go poderwać to tylko zapytał ją o godzinę i dzień. Tak jak by na kogoś czekał. Bardzo podejrzany, ja bym na twoim miejscu się z nim nie zadawał, koleś jest bardzo podejrzany.

Kiedy skończył ci mówić wrócił do obsługi kolejnego z klientów, tym razem nalał mu czegoś brązowego z lodem. Nie byłeś pewien co to jest, ale po butelce wnioskowałeś, że jest to mocne. Chwilę później, zmieniła się melodia i usłyszałeś piski ze strony tutejszych niewiast. Rozbiegły się one po całej sali podchodząc do różnych facetów. Do ciebie podeszła też jedna, po czym skłoniła się.

Przepraszam, zatańczymy ??

Obrazek
 
Posty: 3037
Dołączył(a): 3 sie 2015, o 22:10
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: ANBU
Specjalna Ranga: Policjne siły Iwagakure

Re: Wioska przy granicy z Oto no Kuni

Postprzez Kaguya Seiki » 16 gru 2015, o 23:49

Odpowiedź barmana była bardzo dobra, przynajmniej była jakaś szansa na dogonienie potencjalnych ofiar. To, że ruszyli jednak dość szybko po przybyciu świadczyć mogło o tym, że wyjątkowo im się spieszyło więc możliwe, że wykonywali jakieś zadanie a to oczywiście jeszcze bardziej działałoby na moją korzyść. Zwykły nukenin, atakujący ludzi jest mniej groźny i poszukiwany niż ten, który utrudnia osadom wykonywanie ważnych misji. Mimo tego, zdawałem sobie sprawę, że warto byłoby jednak zawsze najpierw zapoznać się z celem misji, by w razie czego móc odszukać w tym jeszcze nowe korzyści.
Sam pan widzi, dogonić ich to wyzwanie samo w sobie. - skomentowałem, dalej udając biednego, niezbyt wytrwałego kronikarza.
Na słowa dotyczące tajemniczego, zakapturzonego jegomościa, spojrzałem na barmana jakby zastanawiając się chwilę.
I właśnie to może być dla mnie szansa. Poproszę jeszcze jedną czarkę. - powiedziałem wreszcie dość pewnym siebie głosem. Po otrzymaniu naczynka odwróciłem się już na krześle, aby udać się w stronę mężczyzny jednak na mojej drodze niespodziewanie pojawiła się przecudowna dziewczyna.
Och, oddałbym połowę swego życia, żeby zatańczyć z takim aniołem. Niestety moje kolano bardzo brutalnie daje o sobie znać przy wysiłku większym niż chodzenie. - po tych słowach ukłoniłem się po czym wyprostowałem i puściłem oczko, aby następnie skierować się do podejrzanego stolika.

Pozwoli pan, że się przysiądę. - rzuciłem od razu po podejściu do wolnego miejsca. Uniosłem lekko ku górze dwie trzymane w dłoni czarki na sake a samą butelkę postawiłem na stole.
Szukam pomocy w dokończeniu tego dobrocia, jest za dobry, żeby mógł się zmarnować i wywietrzeć. - przy tych słowach posadziłem tyłek na krześle, nie czekając na to, aż zostanę wyproszony. Zawsze trzeba było być o krok przed przeciwnikiem!
Obrazek
NIE KLIKAĆ!

Chętnie poprowadzę misję rangi D-A, proszę zgłaszać się na PW/GG
Druga postać: Nara Shoku
 
Posty: 890
Dołączył(a): 20 lis 2014, o 17:43
Ranga: Nukenin

Re: Wioska przy granicy z Oto no Kuni

Postprzez Rindou Arashi » 18 gru 2015, o 21:23

Poprosiłeś barmana o kolejną butelkę, po czym postanowiłeś udać się do stolika przy którym siedział zakapturzony koleś. Po drodze musiałeś złamać młode serduszko pięknej niewiasty, która bardzo liczyła na ten taniec z tobą. Kiedy odmówiłeś, spojrzała na ciebie i ze smutną miną wróciła do tańczących i usiadła przy jednym ze stolików. Dopiero teraz zauważyłeś, że co chwilę zerka w twoim kierunku.

Ty jednak z innym zadaniem udałeś się na drugi koniec karczmy. Zręcznie wyminąłeś tańczące panienki i postawiłeś na stoliku w rogu czarkę z Sake. Usiadłeś obok kolesia nie oczekując jego odpowiedzi. Pierwsze na co zwróciłeś uwagę to dziwny, stary, czarny notes, który leżał przed nim. Widziałeś, że miał wyrwanych kilka przednich kartek. Potem rzuciłeś okiem na kolesia, niestety długi płaszcz z rękawami i głębokim kapturem zakrywał każdy element jego ciała. Kiedy podszedłeś nie zwrócił na ciebie uwagi, dopiero kiedy usiadłeś, spojrzał na ciebie, a raczej zrobił by to, gdyby pomiędzy wami nie było grubej warstwy czarnego materiału. Kiedy siedziałeś przy nim, czułeś dziwny chłód, nie możesz określić jego źródła, ale atmosfera w tej części sali jest zupełnie inna niż w reszcie. Po tym jak skończyłeś mówić, usłyszałeś bardzo niski, drgający głos.

Jesteś Shinobi, czego szukasz w takim opuszczonym miejscu, czyż byś poszukiwał prawdy o tym świecie??
 
Posty: 3037
Dołączył(a): 3 sie 2015, o 22:10
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: ANBU
Specjalna Ranga: Policjne siły Iwagakure

Re: Wioska przy granicy z Oto no Kuni

Postprzez Kaguya Seiki » 19 gru 2015, o 08:46

Wizyta w karczmie stawała się coraz bardziej interesująca, nawet mimo kilku niespodziewanych incydentów jak chociażby dziewczyna zawiedziona moją odmową tańca.
Kiedy posadziłem jednak swoje cztery litery przy tajemniczym stoliku, poczułem wokół coś innego, coś co zupełnie odstawało od atmosfery jaka panowała w karczmie.
Na pytanie zakapturzonego człowieka, dotyczące prawdy o tym świecie, zastanowiłem się chwilę.
Prawda to pojęcie względne, każdy uznaje swoją wersję, mi wystarczy własna. - po tych słowach napełniłem obydwie czarki trunkiem i przesunąłem jedną w stronę rozmówcy.
W takim opuszczonym miejscu poszukuję innych shinobi. Podobno nie jeden już tu się kręcił a ty wydajesz się wiedzieć nawet więcej niż barman, który powinien być chyba skarbnicą takiej wiedzy.
Obrazek
NIE KLIKAĆ!

Chętnie poprowadzę misję rangi D-A, proszę zgłaszać się na PW/GG
Druga postać: Nara Shoku
 
Posty: 890
Dołączył(a): 20 lis 2014, o 17:43
Ranga: Nukenin

Re: Wioska przy granicy z Oto no Kuni

Postprzez Rindou Arashi » 19 gru 2015, o 20:45

Dosiadłeś się do dziwnego stolika z jeszcze dziwniejszym człowiekiem przy nim. Czułeś dziwną atmosferę oraz chłód w powietrzu, ale cię to nie zrażało. Chęć zdobycia jakichś informacji zwyciężyła. Odpowiedziałeś na jego intrygujące pytanie. Było tak zaskakujące, że musiałeś chwilę się zastanowić zanim odpowiedziałeś. Kiedy to zrobiłeś on odwrócił głowę, tak żeby nie patrzeć na ciebie, tylko przed siebie, po czym położył rękę na zeszycie i przysunął go do siebie. Otworzył na pierwszej kartce. Mogłeś zauważyć, że jest tam wpisana jakaś data, chyba dzisiejsza i jakieś imię i nazwisko, ale nie byłeś w stanie tego doczytać. Zamknął ją po czym wrócił do swojej pozycji z przed twojego przyjścia. W tym czasie ty nalałeś kolejkę i przysunąłeś ją do zakapturzonego mężczyzny. On niestety zdawał się ignorować twoje akcje tak jak by czegoś oczekiwał. Po chwili milczenia odezwał się.

Jeżeli chcesz być silny to musisz poznać prawdę. Chodź.

Wziął i wypił to co mu nalałeś po czym wstał od stołu i zaczął kierować się do środka sali, gdzie impreza trwała. Zeszyt cały czas trzymał w ręce, chociaż teraz było ciężko go dostrzec, gdyż tonął w czarnym, workowym rękawie jego płaszcza.
 
Posty: 3037
Dołączył(a): 3 sie 2015, o 22:10
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: ANBU
Specjalna Ranga: Policjne siły Iwagakure

Re: Wioska przy granicy z Oto no Kuni

Postprzez Kaguya Seiki » 19 gru 2015, o 21:00

Tajemniczy jegomość, do którego zdecydowałem się przysiąść, z każdą chwilą intrygował mnie coraz bardziej. Wydawał się dość pewny siebie, spokój jaki zachowywał oraz jego domyślność odnośnie mojej osoby, czyniły z niego postać, którą musiałem lepiej poznać, gdyż to właśnie tacy ludzie często dysponują najcenniejszymi informacjami. Wiedziałem też jednak, że w otoczeniu takich ludzi należy uważać na każde słowo, a najlepiej używać ich jak najmniej.
Słowa jakie skierował w moim kierunku, wprowadziły mnie w jeszcze większe zaciekawienie jego osobą. Nawet tajemniczy zeszycik, który skrywał pod ręką nie wydawał się aż tak interesujący, chociaż wiedziałem, że gdybym wszedł w jego posiadanie, może dowiedziałbym się kilku przydatnych faktów.
Kiedy czarka z Sake została wreszcie opróżniona, dokończyłem swoją i również wstałem od stołu, aby ruszyć śladami tegoż człowieka. Trzymałem się dość blisko, aczkolwiek na tyle daleko, aby w razie problemów mieć szansę na reakcję (czyt. 1,5m).
Bacznie obserwowałem jego każdy ruch, wiedziałem, że nie mogę w pełni mu zaufać. Starałem się zachować wzmożoną czujność, prawa ręka ciągle znajdowała się w okolicy torby biodrowej, aby w razie konieczności szybko dobyć kunai.
Obrazek
NIE KLIKAĆ!

Chętnie poprowadzę misję rangi D-A, proszę zgłaszać się na PW/GG
Druga postać: Nara Shoku
 
Posty: 890
Dołączył(a): 20 lis 2014, o 17:43
Ranga: Nukenin

Re: Wioska przy granicy z Oto no Kuni

Postprzez Rindou Arashi » 19 gru 2015, o 21:49

Wstałeś za człowiekiem od stołu. Bardzo cię zainteresowała jego osoba, oraz to co do ciebie powiedział. Szedłeś za nim w odległości 1,5 metra, byłeś skupiony na jego ruchach, gdyż ciągle nie widziałeś czy możesz mu zaufać. On spokojnym krokiem szedł przez salę, wymijając tańczących z wielką gracją. Teraz kiedy przyglądałem się jego ruchom byłeś pewien, że jest on ninja i to dobrym. Nie wykonuje on zbędnych ruchów, doskonale wie, gdzie planują stanąć pary, dodatkowo nie wydaje prawie żadnego dźwięku idąc po drewnianym parkiecie. W pewnym momencie zatrzymał się na środku sali i rozejrzał się. Zwrócił się w stronę jednego z grających i pokazał go ręką. Wyszeptał coś co ledwo słyszałeś, wydawało ci się, że jest to jakieś imię, po czym powiedział już głośniej.

Twój czas właśnie nadszedł.

Zobaczyłeś jak z pod jego kaptura wylatuje kilka podłużnych igieł i wbija się w korpus człowieka grającego na bębenku. Normalny człowiek nie byłby w stanie tego zauważyć, leciały bardzo szybko. Muzyk osunął się na ziemię a z z pod jego ciała zaczęła wyciekać krew. W tym momencie muzyka ucichła a ludzie zaczęli panikować, kobiety piszczały a mężczyźni zaczęli się kotłować nad umierającym grajkiem. Wszystkich ich zakapturzony morderca wyminął i udał się w kierunku wyjścia.

Spoiler:

 
Posty: 3037
Dołączył(a): 3 sie 2015, o 22:10
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: ANBU
Specjalna Ranga: Policjne siły Iwagakure

Następna strona

Powrót do Oto no Kuni - Kraj Dźwięku

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników