Południowy szlak

Jedna z pięciu wielkich krain zwana Krajem Ziemi. Panuje tu umiarkowany klimat, podobny do Kraju Ognia jednak z częstszymi opadami śniegu. Tereny tej krainy to w większości góry i lasy (iglaste i liściaste). Tutejsza ukryta wioska to Iwagakure no Sato, pod dowództwem Tsuchikage. Walczą dla niego potężni shinobi, w tym użytkownicy niezwykle silnych Kekkei Genka oraz Kekkei Tōta.

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Re: Południowy szlak

Postprzez Yamanaka Aiko » 4 kwi 2021, o 03:21

Co w trawie piszczy
Misja rangi C
Miko Akane
28/ ?


Straszne, niedobre kamienie. A czy ktokolwiek kiedykolwiek postanowił pochylić się nad ich uczuciami i tym, że może one wcale nie mają ochoty być randomowymi kamieniami? Być może mają swoje kamorkowe marzenia, które nigdy nie mają prawa się spełnić, bo są kamykami? Być może chciały być kochane i szanowane? Może Miko powinna poświęcić im nieco większą uwagę w trakcie podróży i no nie wiem... nazwać je jakoś? Być może to pozwoliłoby jej czuć się swobodniej, a kamyki dookoła okazałyby się łaskawe i ułatwiłyby jej obserwowanie dwójki podejrzanych goś... znaczy jednego.
Ah, tyle pytań, tak mało odpowiedzi. Ale wracając do świata nie-kamiennego.
Dwójka postanowiła pójść w szczelinkę i oddać się jednej z najbardziej nieznośnych potrzeb fizjologicznych, jakim był przepełniony do granic możliwości pęcherz. I prawie by im się to udało gdyby nie to, że idący w stronę szczeliny zleceniodawca poczuł, jak ktoś łapie go za fraki. Czy to jeden z kamieni przepełniony marzeniami? A gdzie tam.
Sachi uniósł pytająco brwi, najwyraźniej średnio zdając sobie sprawę z tego, co się stało. Kac nie ułatwiał myślenia. Zatrzymał się w miejscu, zachwiał na nogach - ale nie szarpał się z dziewczyną. W międzyczasie zdążył wrócić Murai
- Skoro tak pilnujesz kolejności, nie zapomnij sprawdzić, czy dobrze umyliśmy rączki...- zagadnął ją, nie kryjąc sarkazmu w głosie. -... babciu klozetowa.
Pomimo obruszenia Muraia, Akane mogła być z siebie zadowolona - swoje zadanie wykonała i nie dopuściła do tego, by mężczyźni poszli razem. Gdy Sachi wrócił i wgramolił się na wóz, Murai wymownie spojrzał na dziewczynę i zaśmiał się cicho.
Gdy tylko wszyscy byli gotowi, mogli zająć miejsca i wyruszyć w dalszą podróż. Ku smutku, bądź też radości dziewczyny, droga okazała się dosyć nudna - żadnych wybuchów, ataków. Nawet krajobraz nie pocieszał oka, w końcu ile można patrzeć na kamienie? Chyba, że Akane postanowiła podążyć za swym wewnętrznym głosem i faktycznie ponazywać każdy jeden.
- Kiedy zrobimy postój?- zapytał po dłuższym czasie Ishida. Słońce powoli chyliło się ku zachodowi - wyglądało na to, że podróżowali już cały dzień. Miko mogła poczuć narastający stopniowo głód.
- Ishida-san, pan spyta babci klozetowej. Ja się nie odzywam, bo zaś będzie spoglądała na mnie spod byka.- mruknął Murai. Sachi zerknął na dziewczynę jakby pytająco.
- Nie wiedziałem, że dorabiasz po godzinach.- odezwał się, wyraźnie zaskoczonym głosem.

Lista NPC:
Sachi Ishida
Murai
"But the lost will come to remember
The sun will not cast its light."

Obrazek
x ; x ; voice
Strój w siedzibie klanu Inuzuka oraz w Iwie

Prowadzone wątki: 2/2
Spoiler:


Spoiler:

MK: Yōgan Shion, Maji Sayu
 
Posty: 986
Dołączył(a): 7 gru 2014, o 20:46
Ranga: Jōnin
Dodatkowa Ranga: Lider Klanu

Re: Południowy szlak

Postprzez Miko Akane » 5 kwi 2021, o 09:53

Czy kamienie miały swoje marzenia? Czy faktycznie chciały spełnienia, kochania i szanowania? Tego do końca Miko nie wiedziała, ale wymyślanie dla nich imion nie brzmiało znowu na taki zły pomysł. Skoro taka była wola kamienia. Tylko no, może zrobi to bardziej w drodze powrotnej, teraz powinna skupić się na trochę innych rzeczach. Nawet jeśli kamień zdecydowałby się jej pomóc i faktycznie nie miał żadnych złych intencji to nie do końca była pewna czy przykładowo byłby w stanie poinformować ją o jakiś zagrożeniach! Nie umniejszała oczywiście chęcią kamienia, po prostu wolała podejść do tego wszystkiego z lekkim dystansem. Szczególnie, że miała dwa dzieciaczki do przypilnowania. Jedno wpół świadome co działo się dookoła i drugie, którego w ogóle nie znała, nie ufała i raczej wolała nie dawać mu nożyczek do zabawy, bo nie była pewna czy przypadkiem nie zacznie z nimi za szybko biegać.
Szczęście w nieszczęściu, że Ishida był taki "potulny" na kacu. W końcu posłuchał się jej, ale no wcześniej pokazał, że zapewne zacząłby słuchać kogokolwiek. Także no. Musiała jeszcze bardziej uważać na tego dzieciaczka. Kolejnej uwagi Muraia nawet nie raczyła nijak skomentować, no bo dobrze by było gdyby umyli raczki, tylko w obecnych warunkach mogłoby im się pomylić i nie wiem. Z braku lepszego źródła wody zaczęliby przepłukiwać dłonie w strumieniu. Nie za ciekawa alternatywa, więc wolała się nie odzywać. Przyjrzała się tylko zleceniodawcy gdy ten wrócił i mogli ruszać dalej.
Żadnych wybuchów, żadnych ataków. Chyba mogła podziękować bogom wszelakim za taki obrót spraw, ale nie chciała chwalić podróży przed jej końcem. Strać czujność, a nie żyjesz, a raczej w jej przypadku zobacz własną śmierć i zastanów się nad tym co robisz.

Shuten, Gon, Yasushi, Kensei, Tamura, Kyōki, Dāku, Shion, Hyak... tego jednak nie liczyła, nie nadaje się na kamień, Shinichi...

Pojawiła się sprawa kolejnego postoju, w sumie to dla niej to było bez większej różnicy, jeść mogła na wozie. No, ale mniejsza o to, bądźmy ludźmi.
- Twoja decyzja, Ishida-san. - Odpowiedziała zgodnie z prawdą, to on za to wszystko płacił. Jeśli potrzebował postoju, tak też się stanie. Ona i Murai chcąc nie chcąc byli tutaj trybikami, które obracały się wokół niego. Westchnęła ciężko słysząc kolejny przytyk. No dobra, Płatek Śniegu ciągle miał jej za złe to, że nie dała im sobie wzajemnie potrzymać. NO CÓŻ.
- Nie dorabiam. Nasz przyjaciel nie może wybaczyć mi faktu, że nie puściłam was na wspólne sikanie. - Oj, nie tylko on mógł używać sarkazmu. Miko również mogła nasączać jadem niektóre słowa, nawet jeśli wypowiadała je z najszczerszym uśmiechem na świecie! - Jeśli potrzebujesz przerwy, zróbmy ją. Murai na pewno znajdzie jakieś dogodne miejsce. - Yep, piłeczka została podana, zobaczymy co z nią zrobią.
 
Posty: 40
Dołączył(a): 2 sty 2021, o 22:34
Ranga: Genin

Re: Południowy szlak

Postprzez Yamanaka Aiko » 7 kwi 2021, o 19:38

Co w trawie piszczy
Misja rangi C
Miko Akane
30/ ?


Ishida faktycznie sprawiał wrażenie potulnego, choć nieco przygłupiego baranka. Może to i dobrze? Zarówno na trzeźwo jak i na kacu był grzeczny, a wszyscy wiemy jacy potrafili być zleceniodawcy - pyskaci i roszczeniowi, w końcu zapłacili grube pieniądze, wiec wychodzi z założenia, że im się należy.
Murai zerknął to na dziewczynę, to na zleceniodawcę.
- Nie wiem, czy jest sens robić postój. Możecie przespać się w wozie, do rana powinniśmy być w...- zerknął pytająco na Ishidę.
-Haihori. Miasteczko.- dopowiedział mężczyzna i przymknąwszy oczy, ziewnął głęboko.
-... właśnie. W miasteczku Haihori. Ja nie potrzebuję drzemki, jestem przyzwyczajony do długich podróży.- wyjaśnił, spoglądając na Miko. Na moment zatrzymał na niej wzrok i zmrużył oczy; szybko jednak przerzucił spojrzenie na Ishidę. Ten zdawał się ignorować towarzyszy, najpewniej znów przysypiając. Murai westchnął wymownie.
- Niech będzie. Po drodze znajduje się karczma, lada moment powinniśmy do niej dotrzeć.- mruknął i odwrócił głowę, nie zerkając już na pasażerów. Cmoknął cicho na konie i nucąc coś pod nosem, skupił spojrzenie na drodze.

W oddali mogli dostrzec niewielkie, pojedyncze światła. Wyglądało na to, że Murai miał rację i lada moment mieli dotrzeć do skupiska ludzi - wioski lub innego miasteczka, co wiązało się z obecnością karczmy. W końcu come on, każda szanująca się miejscówka musiała mieć gospodę. W akompaniamencie pochrapywania zleceniodawcy, pod nos Miko została podsunięta karteczka.

Bądź cicho i zachowuj się naturalnie. Ishida nie jest tak dobrym człowiekiem, jak ci się wydaje. Ma na sumieniu wiele, złych rzeczy, o których nawet ci się nie śniło.
Musisz mi zaufać.



Lista NPC:
Sachi Ishida
Murai
"But the lost will come to remember
The sun will not cast its light."

Obrazek
x ; x ; voice
Strój w siedzibie klanu Inuzuka oraz w Iwie

Prowadzone wątki: 2/2
Spoiler:


Spoiler:

MK: Yōgan Shion, Maji Sayu
 
Posty: 986
Dołączył(a): 7 gru 2014, o 20:46
Ranga: Jōnin
Dodatkowa Ranga: Lider Klanu

Re: Południowy szlak

Postprzez Miko Akane » 7 kwi 2021, o 20:06

Czy fakt jakiegoś tak złagodnienia woźnicy powinien być podejrzany? Owszem, czy fakt iż do końca nie wiedział gdzie zmierzali też był podejrzany? Definitywnie. Najgorzej, że jej zleceniodawca wydawał się tego wszystkiego nie zauważać. Jak bardzo ufnym trzeba było być? Ostatecznie Murai dostał piłeczkę i mógł zrobić z nią co chciał. Zobaczymy jak to rozegra. W najgorszym przypadku będzie musiała próbować łatać tą tonącą łajbę. Chociaż fakt, że Ishidzie, który początkowo wydawał się śpieszyć na miejsce, przestało tak zależeć i wręcz był gotów wykonać kolejny postój. Dziwne zważywszy na fakt, że większość drogi i tak i tak przesypiał. Na jego miejscu Miko wolałaby się po prostu obudzić już na miejscu, a nie spędzać noc w kolejnej karczmie. Jego czas. Jego pieniądze.
Miko przez całą drogę wytrzymywała spojrzenia mężczyzny, jak miała okazje to odpowiadała tym samym. W końcu niech wie, że też go obserwuje. W końcu zbliżali się do kolejnego miasteczka, co wiązało się również wizytą w karczmie. Każda karczma ma swoje miasteczko! Znaczy, wioska karczmę. Czy jakoś tak! A tam zapewne czekał na nich człowiek polerujący kufle, w przerwach przecierając również ladę baru.
Jednak zanim to spotkanie miało nastąpić, pod jej nos została podsunięta karteczka. Dziewczyna przeczytała ją dokładnie, zaraz po tym piorunując Murai'a wzrokiem. Oho? Czyżby chciał jej teraz pokazać swoje prawdziwe oblicze? Miko zabrała kartkę gniotąc ją i chowając do kieszeni. Nie zrobiła jednak nic. Nie budziła zleceniodawcy, nie rzuciła się na woźnice.
Cała ta sytuacja była coraz dziwniejsza i skomplikowana. Nikt nie był idealny, nikt nie był aniołem. Każdy miał swoje grzechy. Teraz pytanie kiedy i w jaki sposób przyjdzie nam za to zapłacić. Ewentualnie, kto będzie nas sądził... Akane była jedynie pionkiem na tej planszy. Jeszcze nie wiedziała tylko jakich jest ona rozmiarów i kto również będzie grał w tą grę.
Dziewczyna skrzyżowała ręce na piersiach, wbijając przez chwilę połyskujące oczy w plecy woźnicy. Nie zaufała mu. Nie musiała. Chciała jednak przekonać się do czego to wszystko doprowadzi.
 
Posty: 40
Dołączył(a): 2 sty 2021, o 22:34
Ranga: Genin

Re: Południowy szlak

Postprzez Yamanaka Aiko » 9 kwi 2021, o 18:30

Co w trawie piszczy
Misja rangi C
Miko Akane
32/ ?


Miko mogła zaobserwować, jak Murai zamiera w bezruchu, zaraz po podsunięciu jej karteczki. Bardzo ostrożnie zerknął na nią zza ramienia, jakby w napięciu obserwując reakcję dziewczyny oraz to, co zrobi z tą informacją. Można rzec, że postawił wszystko na jedną kartę; gdyby ta zdecydowała się obudzić Ishidę, nie wiadomo co mogłoby się wydarzyć i jak bardzo woźnica byłby w ciemnej D.
Napięcie rosło, niczym na niedzielnym grzybobraniu z rodziną. Lada moment nastąpi porównanie, kto nazbierał więcej pełnych wiaderek... stary, matka, a może głupi, młodszy brat... emocje sięgały zenitu...
...gdy ta popsuła wszystko i pogniecioną kartkę wpakowała sobie do kieszeni. Zapadła cisza, przerywana pojedynczymi odgłosami owadów. Świerszczy głównie. Nad ich głowami przeleciał komar, brzęcząc coś pod nosem.
Po chwili mogła usłyszeć pełne rozczarowania, wymowne westchnięcie - Murai (lub człowiek, którego imię było zupełnie inne, po prostu przypodobał sobie takie bo miał niezwykły sentyment do litery M) pokręcił szybko głową i odchrząknął. Pomimo panującej dookoła nich ciemności i tego, że jedynym źródłem światła było zachodzące słońce, dziewczyna mogła dostrzec jak ruchem podbródka wskazuje na Ishidę, wolną dłonią dotykając kieszeni swojego płaszcza. Nie odzywał się, najwyraźniej starając się nie obudzić Sachiego.
Pomimo niecodziennej sytuacji jaka odgrywała się właśnie w wozie, ten nie zwalniał - coraz to bardziej zbliżali się do społeczności.

Lista NPC:
Sachi Ishida
Murai
"But the lost will come to remember
The sun will not cast its light."

Obrazek
x ; x ; voice
Strój w siedzibie klanu Inuzuka oraz w Iwie

Prowadzone wątki: 2/2
Spoiler:


Spoiler:

MK: Yōgan Shion, Maji Sayu
 
Posty: 986
Dołączył(a): 7 gru 2014, o 20:46
Ranga: Jōnin
Dodatkowa Ranga: Lider Klanu

Re: Południowy szlak

Postprzez Miko Akane » 10 kwi 2021, o 20:58

Akane myślała, że dała jawny sygnał zainteresowania "propozycją" jaką złożył jej na tej śmiesznej karteczce. Jednak obserwując reakcję Muraia, albo odczytał to źle, albo sprawdzał ją i właśnie oblała test na "porządnego" ochroniarza. W końcu nie mogła wyrzucić karteczki, nie mogła jej też od tak zostawić. Dlatego schowała ją do kieszeni, byleby nie została na widoku. Murai, czy też Mr. M zaczął zachowywać się jeszcze dziwniej niż normalnie.
Z jednej strony, tylko potwierdził wszystkie jej podejrzenia, a ona nie postanowiła go zabić. Nawet teraz zdawał się bardziej zwracać uwagę na Ishidę niż na nią. Skoro był rozczarowany jej odpowiedzią, to raczej nie powinien zostawiać odsłoniętych pleców. On sięgnął pod płaszcz, jej dłoń do kabury na udzie. Może nie była najlepszym rzucającym w Iwie, ale na tym dystansie na pewno nie będzie miała żadnych problemów z wycelowaniem.
- Miałeś moje zainteresowanie, ale jak Ci tak bardzo zależy, możemy skończyć tą całą szopkę tu i teraz... - powiedziała spokojnie i cicho, raczej jeszcze w chwili obecnej zależało jej na tym, żeby nie obudzić śpiącego zleceniodawcy. Z powodu? Może próbowała naprowadzić Mr. M na odpowiednie tory myślenia, a może uznała, że panikujący zleceniodawca nie będzie w zbyt dobrym położeniu. Cały czas była gotowa by rzucić Muraiowi kunaiem w dłoń, jeśli będzie miał zamiar zaatakować.

Spoiler:
 
Posty: 40
Dołączył(a): 2 sty 2021, o 22:34
Ranga: Genin

Re: Południowy szlak

Postprzez Yamanaka Aiko » 11 kwi 2021, o 11:22

Co w trawie piszczy
Misja rangi C
Miko Akane
34/ ?


Wyglądało na to, że dwójka bardzo szybko przypadła sobie do gustu. I nawet rozumieli się bez słów! No... prawie. A właściwie to w ogóle nie. Kompletnie, jakby byli z dwóch różnych planet.
Czy Mr M chciał, żeby dziewczyna zakończyła żywot Ishidy? Ciężko stwierdzić. Może. Jeżeli tak, na pewno nie zakładał, żeby robiła to teraz - co niesłusznie założyła Akane.
Trzymając dłoń na kieszeni, delikatnie postukał ją, obserwując to, co zamierza robić Miko. W napięciu zerkał to na zleceniodawcę, to na dziewczynę - gdy ta powoli sięgnęła do kabury, spoczywającej na udzie. Uniósł lekko brwi, w nieudawanym geście zaskoczenia, lecz w pierwszej chwili nie zareagował, oczekując na dalszy rozwój wydarzeń. Dopiero gdy Miko odezwała się, uświadomił sobie, jak bardzo rozminęli się w myśleniu.
Potrząsnął szybko głową a dłoń spoczywającą na kieszeni przyłożył do oczu, wykonując bardzo klasycznego facepalma.
- Szopkę?- powtórzył niemal bezgłośnie. Znów pokręcił głową. - Kieszenie. Przeszukaj mu kieszenie.- odezwał się cicho, zerkając na Ishidę w napięciu, jakby obawiał się, że lada moment zleceniodawca obudzi się i z ich super sprytnego planu będą nici.
No i były - koń zarżał, a wóz nagle zwolnił i zatrzymał się.
- Państwo podróżnicy? Zajedźcie do gospody, odpocznieta, posilita się... - odezwał się nieznajomy głos. Randomowy wieśniak, wracający z pola, nic groźnego. Zerknął w stronę Miko i posłał do niej lekki uśmiech.


Lista NPC:
Sachi Ishida
Murai
"But the lost will come to remember
The sun will not cast its light."

Obrazek
x ; x ; voice
Strój w siedzibie klanu Inuzuka oraz w Iwie

Prowadzone wątki: 2/2
Spoiler:


Spoiler:

MK: Yōgan Shion, Maji Sayu
 
Posty: 986
Dołączył(a): 7 gru 2014, o 20:46
Ranga: Jōnin
Dodatkowa Ranga: Lider Klanu

Re: Południowy szlak

Postprzez Miko Akane » 11 kwi 2021, o 12:25

Dobra, karuzelę wzajemnego zrozumienia chyba mieli już za sobą. Znacznie łatwiej było porozumiewać się werbalnie niż gestami. Widocznie jedna i druga strona miała własną wizję tego co kto chciał przekazać. Mogli to już zostawić za sobą, w końcu nikt nikogo nie chciał zabijać. Jeszcze. Miko wstała powoli i zbliżyła się do pracodawcy, obserwując przy tym Mr. M. Pozostała jeszcze kwestia zachowywania się naturalnie. Jak do cholery miała to robić, sprawdzając kieszenie Ishidy? Tego nie wiedziała, ale no dobra. Niech się stanie. Miko ostrożnie sprawdzała zawartość ubrań śpiącego, starając się go nie obudzić. Gra zaczęła się już chwilę temu i trzeba było podążać niepisanymi zasadami. Czy planowała współpracować z Mr. M? Niekoniecznie. Prawdą było to, że zainteresowała ją druga twarz Ishidy, który ukrywał przed nią i innymi, ale też nie była pewna jak M. zareagowałby na jej odmowę. Potrzebowała więcej informacji o tym wszystkim i chyba najbezpieczniej będzie rozwiązać tą sprawę w ten sposób.
Kiedy się wóz zatrzymał, rozejrzała się na szybko. Odruchowo skinęła głową wieśniakowi i odpowiedziała delikatnym uśmiechem. To teraz miało się zacząć całe przedstawienie, a przynajmniej tak się jej wydawało. Odpoczynek i jedzonko brzmiało dobrze, ale ciekawe czy będą mieli okazję by faktycznie to zrobić

Spoiler:
 
Posty: 40
Dołączył(a): 2 sty 2021, o 22:34
Ranga: Genin

Re: Południowy szlak

Postprzez Yamanaka Aiko » 13 kwi 2021, o 01:26

Co w trawie piszczy
Misja rangi C
Miko Akane
36/ ?


Czy Mr M miał jakikolwiek głębszy plan? No... póki co wyglądało na to, że nieszczególnie. Coś tam chciał, coś tam próbował, ale najwyraźniej brakowało mu doświadczenia w knuciu intryg i spiskowaniu przeciwko innym. Póki co nie wiedział też, czy może Miko zaufać - bo choć w pierwszej chwili nie zdradziła go i nie zaczęła się wydzierać, że UWAGA, PANIE ISHIDA, LARMO NA HORYZONCIE, to Mr M nie miał pewności czy dziewczyna nie wykorzysta okazji, by nie wbić mu noża w plecy. W końcu, nie miała też powodu by wierzyć w jakiekolwiek jego słowo.
W napięciu obserwował, jak ta szpera w kieszeniach zleceniodawcy, który w pierwszej chwili chrapnął, najwyraźniej niezrażony tym, co się z nim dzieje - jakim cudem taki człowiek dożył wieku średniego? Przecież jego można byłoby zanieść do innego kraju gdy śpi na kacu, a ten najpewniej nawet by się nie zorientował, co się dzieje.
W pierwszej kieszeni znalazła jakieś monety, niezbyt liczne. I brudną, umazaną tłuszczem, najpewniej startym z ust serwetkę. W drugiej z kolei była bardzo niechlujnie zwinięta karteczka - Miko nie mogła określić czy to rachunek z jakiejś knajpy czy lista zakupów w lokalnym warzywniaku.
Po chwili Ishida poruszył się gwałtownie i otworzył oczy, nie do końca kontaktując, co się dookoła niego działo.
- Tso? Gdzie jesteśmy, tso się dzieje...?- mruknął po nosem, spoglądając średnio przytomnym wzrokiem to na Miko, to na Mr M. Woźnica nawet się nie odwrócił; jego zesztywniałe w napięciu ciało sugerowało, że jest tą sytuacją mocno zestresowany.
- Pan się nie przejmuje, poradzimy sobie. - Mr M skwitował krótko wieśniaka; nie był zbyt zadowolony, że tego typu człowiek przeszkodził im w działaniach. Cmoknął ponownie na konie i ignorując zainteresowanego nimi lokalnego mieszkańca, ruszył w głąb wioski.
- To co, panie Ishida, prześpisz się pan w gospodzie? - zagadnął mężczyznę. Wąsaty poprawił spadające z nosa okulary.
- Ehe. Muszę spotkać się z jednym człowiekiem, ale poradzę se sam, możecie iść zarezerwować pokoje, zjeść coś...- odezwał się Sachi. Mr M zerknął na Miko, starając się wyłapać z nią choć pojedynczą nić porozumienia, która byłaby lepsza od ich poprzednich prób zrozumienia się nawzajem.



Lista NPC:
Sachi Ishida
Mr M.
"But the lost will come to remember
The sun will not cast its light."

Obrazek
x ; x ; voice
Strój w siedzibie klanu Inuzuka oraz w Iwie

Prowadzone wątki: 2/2
Spoiler:


Spoiler:

MK: Yōgan Shion, Maji Sayu
 
Posty: 986
Dołączył(a): 7 gru 2014, o 20:46
Ranga: Jōnin
Dodatkowa Ranga: Lider Klanu

Re: Południowy szlak

Postprzez Miko Akane » 14 kwi 2021, o 20:43

Czy też Mr M miał jakikolwiek głębszy plan czy też nie, mogło mieć znaczenie. Fakt, że coś próbował, chciał, ale no najwyraźniej brakowało mu w tym wszystkim doświadczenia, sugerował jednak, że nie należałoby współpracować z tą osobą. To tak jak obstawianie kulawego konia licząc na to, że wygra. Jednak Miko nigdy nie przejrzała głowy Mr M, ani też nie była zbyt dobra w hazardzie, więc co też miała do stracenia? Poza reputacją, dobrym imieniem wioski i może czyjegoś życia. Tak. Czyjegoś, bo sama raczej tak prosto nie umrze. Chociaż jeśli coś pójdzie tu nie tak, to może lepiej by było dać się zabić? To zakończyłoby jakiekolwiek problemy. Ot, zamknąć oczy i umrzeć. Tylko, że życie nie było takie proste. Czemu ta sprawa nie mogła być prosta? Nie mógł się pojawić normalny woźnica, który by nie zawiózł ich z punktu A do punktu B. Wynagrodzenie odebrane, można wracać do domu. Jednak nie, musiała trafić na pasmo intrygi z człowiekiem, który wymagał od niej czytania w myślach! Nie potrafiła tego robić! Nie wiedziała nawet czy jakikolwiek shinobi by to potrafił! No dobra, może na pewno by się tam jakiś znalazł, w końcu glob nosi różne persony z wszelakimi zdolnościami, więc czytanie w myślach nie powinno być jakoś wysoko na liście rzeczy niemożliwych-a jednak. Wbicie mu noża w plecy rozwiązałoby większość problemów! Niestety, ale zdobył jej zainteresowanie całą sytuacją, więc cóż... była łasa na takie rzeczy.
W momencie gdy zleceniodawca się obudził nieco się zestresowała. Chyba nawet bardziej niż on, ukryła w dłoni ostatnią zdobycz - zwiniętą karteczkę - poprzednie zostawiając tam gdzie je znalazła. Na szczęście wyglądało na to, że Ishida za dobrze wątków nie łapał. - Zbliżamy się do wioski, to wszystko.- Poinformowała jakby opowiadała o pogodzie. Yep, zapewne chciała go obudzić, dlatego znajduje się tu, a nie na swoim miejscu. Cholera. Usiadła ponownie nieco z tyłu, chociaż nie wracała już na koniec wozu jak dotychczas, schowała ukradkiem karteczkę do kieszeni. Wyłapała jeszcze spojrzenie Mr M, tylko no. Dalej nie potrafiła czytać w myślach, jednak nie zamierzała go obecnie wrzucać pod przysłowiowy pociąg.
- Na pewno da sobie Pan radę sam? Technicznie nie dotarliśmy jeszcze do celu, jest Pan dalej pod moją ochroną. - Musiała się upewnić! Jest przecież jej zleceniodawcą, jakby go puściła od tak, to by znaczyło, że zlewa swoje obowiązki! Intrygi za jego plecami o niczym nie świadczyły. Zapewne jej odmówi zapewniając, że da radę, więc dziewczyna nie będzie naciskać. Niech to wygląda na "odhaczone pytanie na liście rzeczy do zrobienia". Teraz miała dwie opcję. Śledzić zleceniodawcę by zobaczyć z kim ma się spotkać, albo pogadać z M o co tutaj w końcu chodzi. Może będzie miała szansę na zrobienie obu rzeczy, zanim zleceniodawca zniknie jej z oczu, ale na to przyjdzie czas.
 
Posty: 40
Dołączył(a): 2 sty 2021, o 22:34
Ranga: Genin

Re: Południowy szlak

Postprzez Yamanaka Aiko » wczoraj, o 16:41

Zapraszam -> tutaj
"But the lost will come to remember
The sun will not cast its light."

Obrazek
x ; x ; voice
Strój w siedzibie klanu Inuzuka oraz w Iwie

Prowadzone wątki: 2/2
Spoiler:


Spoiler:

MK: Yōgan Shion, Maji Sayu
 
Posty: 986
Dołączył(a): 7 gru 2014, o 20:46
Ranga: Jōnin
Dodatkowa Ranga: Lider Klanu

Poprzednia strona

Powrót do Tsuchi no Kuni - Kraj Ziemi

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników