Niedaleko granicy z Krajem wodospadów

Jedna z pięciu wielkich krain zwana Krajem Ziemi. Panuje tu umiarkowany klimat, podobny do Kraju Ognia jednak z częstszymi opadami śniegu. Tereny tej krainy to w większości góry i lasy (iglaste i liściaste). Tutejsza ukryta wioska to Iwagakure no Sato, pod dowództwem Tsuchikage. Walczą dla niego potężni shinobi, w tym użytkownicy niezwykle silnych Kekkei Genka oraz Kekkei Tōta.

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Niedaleko granicy z Krajem wodospadów

Postprzez Nara Rin » 21 lut 2019, o 17:21

- Ruszajmy - zgodził się mężczyzna po czym dodał - Jeśli pozwolisz będę twoim przewodnikiem. Nasza wioska jest bardzo dobrze ukryta, mogę nawet pokusić się o stwierdzenie, że jest to najlepiej ukryta wioska ninja na świecie, samemu możesz mieć problem z jej odnalezieniem - nie mogłeś zrobić nic innego jak zawierzyć jego słowom i skierowaliście się ku wyjściu z wioski.
Przejście przez bramę nie było problemem, w końcu byłeś już jouninem, miałeś najwyższy możliwy do zdobycia stopień wojskowy, który był możliwy do zdobycia dla każdego, kto miał odpowiednie umiejętności.
Podróż do kraju wodospadów przebiegała spokojnie i nawet nie była to twoja pierwsza podróż tą drogą, wcześniej już biegłeś tędy tropiąc pewnego ninje, którego miałeś zabić. Im bliżej granicy byliście tym mogłeś zauważyć większą ilość podróżnych i jeśli twoja wcześniejsza podróż miała być jakimś wyznacznikiem tego ilu ludzi podróżuje tędy zazwyczaj to było ich dużo więcej niż zwykle. W dodatku podróżni ci wyglądali dużo lepiej niż mógłby wyglądać zwykły podróżny, wyglądało na to, że festiwal był dużo ważniejszy niż mogło ci się wydawać, aż dziwne, że wcześniej o nim nie słyszałeś.
Zaczynało się już ściemniać kiedy twój przewodnik powiedział - To będzie dobre miejsce na odpoczynek - i wskazał na obóz rozbity przez kilku mężczyzn. Ich wozy były zaparkowane w kształt półksiężyca a na środku paliło się ognisko - Czas festiwalu zawsze obfitował w zwiększoną liczbę bandytów na drogach, co prawda nie stanowią oni problemów dla shinobich takich jak my ale nadal są dość upierdliwi. - wyjaśnił po chwili.
Gdy podeszliście do wozów zauważył was jeden z mężczyzn siedzących przy ognisku, był on dość wysoki, dużo wyższy od ciebie i bardzo gruby, ktoś kto zna klan Akimichi mógłby pomyśleć, że mężczyzna pochodzi z tego klanu ale ty tej wiedzy nie posiadałeś - Oho! Podróżni! Chodźcie do nas i sobie usiądźcie i ogrzejcie się przy ogniu, noce nadal są chłodne, a my przecież nie pozwolimy innym podróżnym marznąć. - wykrzyczał radośnie
 
Posty: 1675
Dołączył(a): 29 sie 2017, o 22:26
Ranga: Tokubetsu Jōnin
Specjalna Ranga: Shintaisei

Re: Niedaleko granicy z Krajem wodospadów

Postprzez Shinzō Mumei » 21 lut 2019, o 21:48

Nie było na co czekać, ruszyliśmy przed siebie do wioski, którą miałbym chęć poznania tych krajobrazów, które bardzo mnie interesowały i podobały. Na trasie widziałem duże ilości podróżnych co mogło dawać mi do myślenia że to nie w kij dmuchał jakiś sobie festiwal. Tak mnie zastanawiało czy spotkam więcej ludzi z mojego klanu w tym miejscu, skoro to taka ważna sprawa dla mojego klanu, w końcu to na cześć najważniejszej osoby i to ważnej dla mnie. Tylko jak się ściemniło to przewodnik postanowił że zrobimy sobie postój, nie protestowałem, przecież niema gdzie się śpieszyć.
- Wy też na festiwal.- zapytałem grubego gościa który podszedł do nas, po czym wstałem i przeniosłem się do ich ogniska.
- Skąd jesteście? Mumei.- przywitałem się ze wszystkimi siadając przy ognisku, jednocześnie przedstawiając się przy podaniu ręki.
Obrazek
Theme
All In Fighting Theme
Jeżeli stracisz całą nadzieję... Ja zrobię wszystko, by ci ją przywrócić!

Strój codzienny/oficjalny
Spoiler:


Strój bojowy
Na sobie
Spoiler:

Pod płaszczem
Spoiler:

Na rękach
Spoiler:
 
Posty: 895
Dołączył(a): 4 kwi 2017, o 02:12
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei

Re: Niedaleko granicy z Krajem wodospadów

Postprzez Nara Rin » 21 lut 2019, o 23:12

- Oczywiście, w końcu obecnie do Taki nie ma po co innego przybywać - odparł gruby mężczyzna, widać było na minie przewodnika, że zabolało go to stwierdzenie ale się nie odezwał.
- Ja jestem Hayate, - odparł grubasek - To są Izuku - wskazał na niskiego blondyna o niebieskich oczach -, Tenya - ukłonił się dość muskularny facet - i Toshinori - podniósł rękę nie wyróżniający się szatyn - Wszyscy jesteśmy z Tsuchi no Kuni, uprzedzając twoje pytanie, nie, nie jesteśmy z Iwy - powiedział Hayate i każdy z nich podał ci rękę
Rozmowa przy ognisku była o wszystkim i o niczym ale bardzo często schodziła na tematy biznesowe między mężczyznami, okazało się, że mężczyźni są kupcami i wzajemnymi konkurentami, którzy się nawet lubią, a przynajmniej tolerują.
- Młody - usłyszałeś głos Izuku - Chcesz się napić? - zapytał trzymając w rękach butelkę sake i kilka naczyń przeznaczonych do jego picia
 
Posty: 1675
Dołączył(a): 29 sie 2017, o 22:26
Ranga: Tokubetsu Jōnin
Specjalna Ranga: Shintaisei

Re: Niedaleko granicy z Krajem wodospadów

Postprzez Shinzō Mumei » 22 lut 2019, o 16:20

Siedziałem sobie i słuchałem o czym oni tam rozmawiają, mało rozumiałem bo nie byłem biznesmenem, więc za bardzo nie znałem się na tych sprawach.
- Nie, dziękuję. Nie piję, przynajmniej jeszcze nie piję.- nie próbowałem i jakoś nie czułem aktualnie potrzeby by to zmienić, może to przez młody wiek czy coś, nie wiem nie mam pojęcia.
- Opowiesz mi coś więcej o tym festiwalu i samym miejscu? Wiesz coś o ludziach, kulturze, polityce no to co wiesz i możesz mi powiedzieć.- zapytałem przewodnika... po chwili jeszcze dodałem.
- Jak Ty masz na imię?- nie pamiętam czy mi już mówił czy nie przedstawił się, czy ja może zapomniałem po prostu.
Oparłem się o koło układając wygodniej, położyłem ręce za głowę i słuchałem rozmów.
Obrazek
Theme
All In Fighting Theme
Jeżeli stracisz całą nadzieję... Ja zrobię wszystko, by ci ją przywrócić!

Strój codzienny/oficjalny
Spoiler:


Strój bojowy
Na sobie
Spoiler:

Pod płaszczem
Spoiler:

Na rękach
Spoiler:
 
Posty: 895
Dołączył(a): 4 kwi 2017, o 02:12
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei

Re: Niedaleko granicy z Krajem wodospadów

Postprzez Nara Rin » 23 lut 2019, o 21:26

- Nie wiesz co tracisz - powiedział mężczyzna po czym dodał - Przynajmniej więcej będzie dla nas -
Twój przewodnik spojrzał się na ciebie zdziwiony - Wybacz mi Shinzou-san, że nie zrobiłem tego wcześniej, nazywam się Ishida, a co do samego wodospadu to był on kiedyś liczącą się wioską ninja, no a przynajmniej bardziej się liczącą niż obecnie, nie dorównywał pięciu głównym wioską, które posiadały urząd kage, ale przynajmniej inni wiedzieli, że ta wioska istnieje, obecnie? Poziom wioski jest śmieszny mamy raptem kilkunastu shinobich, którzy nie są przyboczną gwardią naszego daimio. Sam daimio jest chyba najgorszym daimio jaki kiedykolwiek u nas panował aczkolwiek jest na tyle inteligentny by mieć przy sobie gwardie składającej z najlepszych shinobich, których wyszkoliła nasza wioska. Mają oni udaremniać zamachy co robią doskonale. Niestety wioska zbiedniała i to dość mocno, na szczęście festiwale taki jak ten na który zmierzamy sprawiają, że wioska jeszcze jakoś istnieje, są chyba naszym głównym źródłem utrzymania. Sam festiwal? Niech będzie dla ciebie niespodzinką - mówił odpowiadając na przynajmniej część twoich pytań
 
Posty: 1675
Dołączył(a): 29 sie 2017, o 22:26
Ranga: Tokubetsu Jōnin
Specjalna Ranga: Shintaisei

Re: Niedaleko granicy z Krajem wodospadów

Postprzez Shinzō Mumei » 25 lut 2019, o 21:26

Słuchałem z ciekawością co miał do powiedzenia Ishida i nie mogłem się doczekać aż wreszcie do niej dotrę i zobaczę ją wreszcie na własne oczy. Podczas rozmowy, coraz bardziej robiłem się senny by aż po końcu samej rozmowy usnąłem sobie spokojnie, czekając na to aż nastanie świt, by móc czym prędzej przekonać co dzieje się w mojej rodzinnej wiosce, rodzina, klan i jego korzenie, to wszystko łączyło mnie z tą wioską do której właśnie jadę. Możliwe że dlatego jak w okolicach tego miejsca przejeżdżałem parę razy coś mnie ciągnęło w nieznaną mi stronę. Sytuacja we wiosce nie wyglądała ciekawie, a ja nie ukrywałem zainteresowania tym, w końcu rodzinne strony a ja chciałbym żeby w takich bliskich mi miejscach działo się dobrze. Gdy tylko nastał świt wstaliśmy, ogarnęliśmy by udać dalej w drogę.
Obrazek
Theme
All In Fighting Theme
Jeżeli stracisz całą nadzieję... Ja zrobię wszystko, by ci ją przywrócić!

Strój codzienny/oficjalny
Spoiler:


Strój bojowy
Na sobie
Spoiler:

Pod płaszczem
Spoiler:

Na rękach
Spoiler:
 
Posty: 895
Dołączył(a): 4 kwi 2017, o 02:12
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei

Re: Niedaleko granicy z Krajem wodospadów

Postprzez Nara Rin » 26 lut 2019, o 22:37

 
Posty: 1675
Dołączył(a): 29 sie 2017, o 22:26
Ranga: Tokubetsu Jōnin
Specjalna Ranga: Shintaisei

Re: Niedaleko granicy z Krajem wodospadów

Postprzez Nara Rin » 17 wrz 2019, o 16:44


Yōgan Hyakuzawa - Misja rangi B
- 8 -


Mimo braku mapy i dość ogólnych porad chłopakowi udało się dotrzeć na drogę prowadzącą do kraju wodospadu, a dalej podążając nią doszedł do granicy z tym krajem. Po drodze nie spotkał nikogo, co nie powinno dziwić patrząc na to co się dzieje na świecie. Podróż przebiegła mu spokojnie jeśli na szlaku byli jacyś bandyci to nie odważyli się go zaatakować. Kiedy już był przy granicy, było już ciemno. Wnioskować o tym, że wchodził do innego kraju mógł tylko po znaku, który to obwieszczał. Nie było żadnego płotu, który by oddzielał te dwa kraje, a sama rzeźba terenu też się nie zmieniała. Nadal był to górzysty teren i choć nazwa kraju wskazywała na dużą ilość wodospadów to jeszcze żadnego nie zauważył. Tak czy inaczej było już ciemno, a on nie miał żadnych informacji kogo dokładnie i gdzie ma tego kogoś spotkać. Chwilę przed "przejściem granicznym" Hyakuzawa zauważył miejsce gdzie niegdyś ktoś obozował, były tam nawet pozostałości ogniska, może warto się wrócić i przeczekać noc przy okazji obmyślając plan działania? A może lepiej szukać buntowników po ciemnicy? A może iwijczyk ma jeszcze jakiś inny pomysł?
 
Posty: 1675
Dołączył(a): 29 sie 2017, o 22:26
Ranga: Tokubetsu Jōnin
Specjalna Ranga: Shintaisei

Re: Niedaleko granicy z Krajem wodospadów

Postprzez Yōgan Hyakuzawa » 19 wrz 2019, o 13:16

Chłopakowi dotarcie do granicy kraju zajęło cały dzień, był to dzień wyjątkowo spokojny z uwagi na panującą epidemię. Jak widać większość cywili nie jest w stanie funkcjonować. Kiedy chłopak docierał do granicy kraju to zapadała noc co świadczyło o jednym. Zaraz będzie ciemno a więc trzeba pomyśleć jakby tu przespać noc. Szczęśliwym zbiegiem okoliczności Hyakuzawa mijał resztki obozowiska dosłownie przed chwilą i to był moment w którym się do niego zawrócił. Niestety zbliżała się noc także nie było już czasu na polowanie, trudno jedzenie zdobędzie rano albo kiedy dotrze do jakiejś osady tak czy siak trzeba było jakoś się zabezpieczyć przed zwierzętami. Hyakuzawa jak to Hyakuzawa zaraz to plunął kauczukiem tworząc sobie z niego hamak przy pomocy dwóch kauczukowych lin oraz kauczukowej piłki. Posłanie miał załatwione a o wysokość nie musiał się martwić gdyż to był górzysty teren. Teraz tylko przespać noc, także położył się i próbował zasnąć.

Spoiler:
BANK


Spoiler:
 
Posty: 283
Dołączył(a): 14 mar 2019, o 19:24
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Niedaleko granicy z Krajem wodospadów

Postprzez Nara Rin » 19 wrz 2019, o 21:50


Yōgan Hyakuzawa - Misja rangi B
- 10 -


Hyakuzawa postanowił przespać noc w tym celu stworzył hamak za pomocą technik swojego klanu. Następnie się w nim położył i poszedł spać. Zasnął po chwili. Obudził się jednak w środku nocy. Było całkowicie ciemno, młody chuunin nic nie widział. W dodatku burczało mu w brzuchu i było cholernie zimno. Niestety, o ile w dzień temperatury były całkiem przyjemne to noce były już zimne. Widać, a raczej czuć było że lato się już skończyło. Jednak rzeczą, która go obudziła było wycie wilków. Które dobiegało z całkiem niedaleka bo z jakich dziesięciu metrów. Zaraz potem Iwijczyk usłyszał odgłosy chodzenia i warczenia jakiś metr od hamaku. Co członek klanu yogan zrobi w takiej sytuacji?
 
Posty: 1675
Dołączył(a): 29 sie 2017, o 22:26
Ranga: Tokubetsu Jōnin
Specjalna Ranga: Shintaisei

Re: Niedaleko granicy z Krajem wodospadów

Postprzez Yōgan Hyakuzawa » 19 wrz 2019, o 22:43

Chłopak spał sobie w najlepsze w swoim hamaku, plus był taki że nie mogło mu w nim wiać aczkolwiek temperatura i tak robiła swoje, chłopak się obudził z głodem oraz zimnem. No cóż kolejny to już raz nie zadbał o ciepło na miejscu na którym spał, będzie to musiał dopracować w odpowiednim czasie. Nie było jednak teraz na to czasu gdyż kolejny to raz zauważył ten sam schemat, atakują go wilki w środku nocy na górzystym terenie. Tym razem był jednak bardziej doświadczony niż podczas testu od Tsuchikage i może uda mu się rozwiązać problem głodu i zimna za jednym zamachem. Dzięki swojemu lokalizatorowi, który ma cały czas na lewym oku mógł obliczyć odległość jednakowoż nie widział celu gdyż było ciemno a nie ma noktowizji jednak ten problem załatwia mu technika Ryūen Hōka no Jutsu dzięki jednej pieczęci odpowiedź na atak mogła być natychmiastowa, jedną z głów puścił od razu w wilka, który był z jakiś metr od niego, drugą pierdzielnął w pozostałości po ognisku bo może się zapali i da trochę światła a trzecią puścił w przód aby rozświetliła mu drogę, sam zaraz po wypuszczeniu zeskoczył z hamaka i ruszył szybkimi skokami w stronę drzew bądź innych wysokich rzeczy gdzie wilki same z siebie się nie dostaną tak łatwo. Nawet jeżeli nie zjarał wszystkich wilków to może je wystraszył.

Spoiler:


Chakra:

5500-120=5380
BANK


Spoiler:
 
Posty: 283
Dołączył(a): 14 mar 2019, o 19:24
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Niedaleko granicy z Krajem wodospadów

Postprzez Nanoha » 22 wrz 2019, o 17:07

Od 03.03.2018 nowy właściciel, Nara Rin
Obrazek
Administrator
 
Posty: 1225
Dołączył(a): 5 kwi 2014, o 17:01
Ranga: Brak


Powrót do Tsuchi no Kuni - Kraj Ziemi

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników