Lazurowa Plaża

Jedna z pięciu wielkich krain zwana Krajem Ziemi. Panuje tu umiarkowany klimat, podobny do Kraju Ognia jednak z częstszymi opadami śniegu. Tereny tej krainy to w większości góry i lasy (iglaste i liściaste). Tutejsza ukryta wioska to Iwagakure no Sato, pod dowództwem Tsuchikage. Walczą dla niego potężni shinobi, w tym użytkownicy niezwykle silnych Kekkei Genka oraz Kekkei Tōta.

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Lazurowa Plaża

Postprzez Hokori Eri » 7 lis 2016, o 20:31

Obrazek


Obrazek


Miejsce to znajduje się na północno-wschodnim wybrzeżu Kraju Ziemi. Nie jest ono jakoś specjalnie skryte, ot zwykła plaża, na której latem roi się od wypoczywających turystów, handlarzy kukurydzą i lodami oraz ratowników, którzy spędzając czas kąpiąc się w słonecznym blasku albo ciepłych wodach, jakie zapewniają okoliczne prądy. W okolicy można znaleźć kilka hoteli oraz budki z przeróżnymi pamiątkami i przepysznym, lokalnym jedzeniem przygotowywanym przez okoliczne gospodynie.
Jeżeli ktoś woli spędzać czas aktywnie, to można pograć tutaj w siatkówkę plażową, popływać w bardzo przejrzystej wodzie, bądź wypożyczyć łódkę u miejscowych, którzy aż tak strasznie na tym nie zdzierają. Tak więc raj idealny... miejsce w którym czas płynie dużo... dużo wolniej...
Może to mało znaczący fakt, ale właścicielkami tego wspaniałego miejsca są dwie kunoichi z Iwagakure no Sato, które w przedziwny sposób zdobyły prawo własności do tego miejsca... Nie przynosi im to dochodów, ale cześć i chwała... oraz miejsce do stałego wypoczynku oczekuje tu na nie zawsze...
 
Posty: 451
Dołączył(a): 6 sty 2016, o 20:36
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Lazurowa Plaża

Postprzez Hokori Eri » 8 lis 2016, o 02:42

No i stało się. Po całym dniu męczącej ale i bardzo radosnej wędrówki z tobołkami, gromadka młodych Shinobi dotarła nad plażę, która wieczorem wyglądała bardzo przyjemnie... Otóż słońce właśnie chowało się za horyzontem, barwiąc go na wspaniały, czerwony kolor... Dlatego też szybko wydała swoim klonom polecenie rozłożenia namiotu oraz przygotowanie ogniska a ona sama poszła sobie na wydmę wraz z kubkiem ciepłej herbatki. Chciała w spokoju pooglądać ten przepiękny widok... Dlatego też rozłożyła kocyk i posadziła swój tyłeczek...
W tym czasie jej małe pomocnice przygotowały spanie dla swojego oryginału, rozłożyły namiot, oraz zaczęły przygotowywać kolację. Było słychać dźwięk noży oraz wymiany zdań między sobą... Z boku to musiało wyglądać komicznie, jednak tym szło doskonale. Komunikowały się tylko drobnymi hasłami, a praca szła bardzo szybko... Po kilkunastu minutach pachnący ryż z dodatkami był już na półmiskach i mógł zostać podany... Jednak co może być ważniejsze od cudownego zachodu słońca ??
 
Posty: 451
Dołączył(a): 6 sty 2016, o 20:36
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Lazurowa Plaża

Postprzez Dōhito Midoro » 8 lis 2016, o 02:58

Cały dzień wędrówki. Odkąd wyszli w południe tak dotarli na zachód słońca. Niemniej jednak po całym tym marszu urozmaiconym w różne rozmowy o wszystkim i o niczym dotarli do celu. Trzeba było przyznać, że było na co popatrzeć. I młodzieniec nie miał tutaj na myśli pięknej Eri i jej czterech kopii lecz słońce chylące się ku tafli morza. Piękny widok. Dziewczyna szybko wydała polecenia klonom po czym wzięła koc pod pachę i herbatkę. Udała się kawałek dalej gdzie się rozsiadła na wydmie i zaczęła podziwiać widoki. Nie można było przecież zmarnować takiej okazji!

Chłopak cisnął tobół na piach a z drugiej torby wyjął spory kawałek gliny. Przelał nań chakrę i rzucił koło tobołka. Glina momentalnie urosła i przybrała kształt a następnie kolory Midoro. Klon wiedział co ma robić o razu klęknął i zaczął wyciągać namiot by rozbić go około metra lub metra półtora od namiotu Eri. On sam ruszył powoli w kierunku oryginału. Rękę włożył do torby na biodrze a jego usta zaczęły intensywnie żuć glinę. Gdy podszedł do niej wyciągnął ją a w dłoni trzymał glinianą różę. Trzymał ją wierzchem dłoni więc dziewczyna po raz pierwszy mogła zobaczyć jego dodatkowe usta. Młody Douhito się tylko uśmiechnął i spytał:
-Mogę ci potowarzyszyć Piękna?
Obrazek
 
Posty: 1923
Dołączył(a): 31 lip 2016, o 02:57
Ranga: Chūnin

Re: Lazurowa Plaża

Postprzez Suzuko Murai » 8 lis 2016, o 21:45

Trochę poszalałem z linią czasową, więc popiszcie, ewentualnie, beze mnie, a jak stwierdzicie, że minęło już odpowiednio dużo czasu, to dajcie mi znać, że was znalazłem kappa

Pierwszym co zwróciło uwagę Muraia, były głosy nadmorskich ptaków. Poznawał kilka z nich, lecz spora część była mu całkowicie obca, ba, był pewien, że nigdy w życiu ich nie słyszał. Później pojawił się ciepły wiatr, który pachniał zupełnie inaczej niż ten w Iwie. Ekscytacja wciąż nie opadała z Muraia, a wręcz przeciwnie, chciał puścić się biegiem przed siebie, byle tylkojak najszybciej znaleźć się u celu. Gdy dotarli, wpierw poczuł się rozczarowany. Morze przypominało mu najzwyklejsze jezioro. Trochę większe, ale po prostu jezioro. Bagaż (jeśli jakiś mu przypadł) odłożył grzecznie na bok, a swój plecak rzucił niedbale na piasek. – Pójdę się przejść- puścił się biegiem w kierunku wody. Już po drodze zaczął czuć jak drobny piasek przeszkadza mu w poruszaniu. Postanowił więc pozbyć się ich, tak samo jak skarpet. Gdy postawił gołą stopę na piasku, poczuł się bardzo przyjemnie. Piasek był ciepły i przyjemny w dotyku. Puścił się ponownie biegiem, w kierunku wody, po drodze zrzucając koszulę. Gdy znajdował się w odległości kilku metrów od swego celu, wybił się do przodu, lądując na tafli wody. Podparł dłonie na swoich bokach i krytycznym okiem spojrzał na otaczający go teren. Ok, piasek był spoko, zapach śmieszny, w ustach miał poczucie czegoś słonego, a woda... Nagle coś zachwiało nim, najpierw do tyłu, potem do przodu. Była to fala, pierwszy raz w życiu widział falę. Zafascynowało go to zjawisko, więc obrócił się w poszukiwaniu innych, a nie musiał szukać daleko, było ich pełno. Nie były wielkie, nie mogłyby zakryć człowieka, nawet gdyby się starały, ale i tak robiły na chłopaku pozytywne wrażenie. Może jednak było tutaj lepiej, niż na pierwszy rzut oka. Puścił się pędem między falami, niczym łyżwiarz na lodzie, wzburzając wodę wokół siebie. Z jego gardła wydobywał się śmiech pomieszany z głośnymi okrzykami radości, zwłaszcza gdy gwałtownie hamował, a woda zalewała go od góry.


Nie był pewien, ile czasu zajęła mu ta beztroska zabawa. Ślizgał się po wodzie, bez przerwy, aż do tego momentu. Jego uwagę przykuło pewne stworzenie. Tuż pod jego nogami, w morskiej toni poruszało się różowe, galaretowate żyjątko o ośmiu kończynach. Ośmiornica zdawała się polować na małe rybki, które bezskutecznie starały się uciec przed nią. Murai przykucnął, by przyjrzeć się tej sytuacji z bliska, lecz w pewnym momencie przyszedł mu do głowy lepszy pomysł. Wyciągnął jeden ze swoich kunaiów i zaburzył przepływ chakry w swoich stopach. Natychmiast wpadł do wody, więc jeśli do teraz znalazło się jakieś suche miejsce na jego ciele, to poszło ono w niepamięć. Rzucił się na stworzenie i szybkim ruchem ostrza zadał kilka pchnięć w galaretowate ciało.


Na brzeg wydostał się kilka chwil później, ciągnąc ze sobą ciało upolowanej ośmiornicy. Z zaskoczeniem dostrzegł rozbite namioty i rozpalone ognisko. Sam nie miał przygotowane nic, ale nie przejął się tym. Tutaj było tak pięknie, a on nie chciał marnować czasu na bzdetne obowiązki. Dostrzegł również krzątającą się przy ognisku Eri i Eri i jeszcze jedną Eri. Istna Ericepcja plus jeden Midoro. Murai podszedł do dziewcząt i przywitał się z nimi, starając się wybadać, czy oryginał jest między nimi. Gdy okazało się, że nie, wzruszył tylko ramionami, stwierdzając, że później się znajdą. Pewnie Midoro też nie był prawdziwy i gdzieś bajeruje dziewczynę. Murai westchnął ciężko, a w klatce piersiowej poczuł ukłucie żalu. Szybko jednak otrząsnął się z negatywnych emocji i wziął się do pracy. Wpierw wykopał głęboki dół, w pewnej odległości od obozowiska, następnie wypatroszył ośmiornicę i zdjął jej skórę, niejadalne części zakopując w dole. Następnie wrócił do obozu i pożyczył od „dziewczyn” trochę przypraw, naczyń i powyciągał też kilka rzeczy, które wpakowała mu jego rodzicielka. Potem zaczęła się magia, dużo krojenia, dużo sypania przypraw, w odmętach swego plecaka znalazł kolejne składniki. Podsmażył kawałki ośmiornicy na patelni, następnie obtoczył w cieście i znów na patelnię, przydało by się takoyaki-ki, lecz jak się nie ma co się lubi, to trzeba radzić sobie naokoło. Gdy kuleczki skwierczały wesoło na patelni, sam wrócił się po swoje porozrzucane buty i koszulę, by ubrać się i wyglądać choć trochę jak człowiek. Efekt psuły mokre spodnie, ale hej, był na urlopie. Gdy kuleczki były gotowe, klony Eri dawno skończyły swoją robotę, zrzucił więc swoje cudo na osobny talerzyk i przyozdobił czerwonym imbirem.


Obrazek

No dobra, to teraz gdzie się podziewają tamci?- Ruszył na obchód wokół obozu, w nadziei że znajdzie Eri i Midoro raczej szybciej niż później.

 
Posty: 962
Dołączył(a): 25 lut 2016, o 13:45
Ranga: Tokubetsu Jōnin
Specjalna Ranga: ANBU

Re: Lazurowa Plaża

Postprzez Ushijima Takashi » 8 lis 2016, o 23:10

Żar lejący się z nieba nie pomagał chłopakowi w wędrowce. Fakt faktem, trochę czasu minęło od opuszczenia wioski. Aby tego było mało, zgubił się on kilka kilometrów od Iwagakure no Sato, trafił w ten sposób nad wielkie jezioro, a przynajmniej tak mu się wydawało. Kiedy opuścił las, jego tempo zdecydowanie zwolnił, ba przestał biec - na piasku było to odrobinę ciężkie. Powoli stawiał kroki, kiedy w oddali zauważył grupę ludzi - dziewczynę o specyficznych błękitnych włosach, a raczej dziewczyny. Ten kolor coś mu przypominał, jednak ten nie był w stanie powiedzieć czym to było. Prócz niej były tam jeszcze dwie osoby, nie wyglądały groźnie - przynajmniej z oddali. Ludzie w tej okolicy były bardzo dobrym znakiem - oznaczało to, że mogą mu wskazać drogę albo nawet pomóc w dotarciu do celu.

Nad wodą skrzeczące mewy polowały właśnie na ryby, które ławicami poruszały się blisko wybrzeża - to oznaczało tylko jedno.
- Morze... Jeziora, rzeki, tak duże ławice ryb w nich nie występują, wygląda na to... że trafiłem na granicę, tylko czego? Co znajduje się za morzem? Gdzie ja do cholery jestem... Eh... - Westchnął głośno, po czym ruszył w kierunku osób stojących w oddali, Ci mogli zauważyć go o wiele szybciej. Pewny krok na twardej, udeptanej ziemi zamienił się teraz w chwiejny krok, przypominający krok tułacza. Kiedy po parunastu minutach marszu przy zachodzie słońca doszedł wreszcie do ich obozu, postanowił odezwać się w geście przywitania - teraz poznał dziewczynę. Brała udział w egzaminie na Chunnina, zdała go. Raniąc swojego rywala - pobratymca z tej samej wioski. Wydawała się wtedy bardzo silną Kunoichi, w odróżnieniu do Takashiego wygrała swoją walkę finałową. Co miał powiedzieć? Przecież nie zmazał z siebie porażki... Był przegranym, za takiego też uważał samego siebie, więc co muszą mówić o nim inni? Jednak... Misja do której został przydzielony nie była zleceniem rangi D, może to znak, że jego imię zostało oczyszczone z tej haniebnej porażki? - Ermm... Hej. Wygląda na to, że się zgubiłem... - podrapał się po głowie, uśmiechając się. - Ho-ko-ri Eri, mam rację? Nie miałem okazji pogratulować zdanego egzaminu, w sumie to trochę czasu minęło od tamtego momentu! Pozwolicie, że popodziwiam ten piękny zachód słońca z wami? Ah! Gdzie moje maniery... Jestem Ushijima Takashi, Shinobi wioski ukrytego dźwięku...- Kończąc zdanie wysunął rękę w stronę chłopaka w jego wieku, miał nadzieję, że odwzajemni ten gest.

Obrazek
Chciałbym mieć taki fejm :<
Chakra: 10000
Chakra przy częściowej przemianie: 5000
Chakra podczas przemiany mędrca: 20000

Regeneracja chakry: 300/post
Absorbcja Chakry Natury przy częściowej przemianie: 1250/post
Absorbcja Chakry Natury przy przemianie mędrca: 2500/post

Bonusy do statystyk (siła, szybkość, wytrzymałość, ninpou) podczas częściowej przemiany/przemiany mędrca: +1,5/+2,5


Mulikonto
Obrazek
Tego nie rozwijaj, bo będzie źle :<:
 
Posty: 447
Dołączył(a): 1 mar 2016, o 16:44
Ranga: Chūnin

Re: Lazurowa Plaża

Postprzez Dōhito Midoro » 9 lis 2016, o 00:28

Młodzieniec zdążył usiąść koło Eri. Zaciągnąć się jej pięknym zapachem. Aż tu nagle usłyszał kroki. Pewno Murai się zbliżał lecz okazało się inaczej. Był to jakiś facet. Zgubił się. Niby nic do tego młodemu Douhito. Zapyta o drogę i sobie pójdzie. Niestety znów jego plany szlag trafił. Szybko się okazało, że koleś zna Eri. Tego było już zbyt wiele. Midoro zasówał te wszystkie kilometry dzielnie by móc spędzić czas z Eri sam na sam. Murai mu nie przeszkadzał bo traktował go jak rywala do serca dziewczyny. No ale kolejny koleś! Akurat wtedy gdy ten usiadł koło niej. Akurat gdy dawał jej różę. Akurat gdy zachodziło słońce. Akurat gdy Muraia nie było w pobliżu!!! Los ewidentnie kopał genina po dupie. Ale nie miał zamiaru się poddać. Murai? Takashi? Może jeszcze Kage? Nie robiło to różnicy. Da z siebie wszystko i będzie z nią. Musiał.

Obrócił się do nieznajomego tak by Eri nie widziała jego wyrazu twarzy po czym z mordem w oczach zajrzał w głąb oczy nieznajomego. W tej chwili naprawdę miał ochotę zabijać. Wziąć różę od dziewczyny i wcisnąć ją w ten głupi ryj tego kolesia. Zdetonować porozwalać. Przybiec klonem by się na niego rzucił. Cokolwiek byle by go tu nie było... Koniec końców ścisnął dłoń Takashiego ciągle patrząc mu w oczy.
-Douhito Midoro. Niezmiernie mi miło .
Chłopak poczuł zapach Eri i opamiętał się. Na jego twarz znów wypłynął uśmiech. Puścił również dłoń kolesia. Miał szczerą nadzieję, że Eri go nie pamięta czy coś w tym stylu i ten sobie pójdzie. Nie chciał się pokazywać tak dziewczynie. Było na to za wcześnie.
Obrazek
 
Posty: 1923
Dołączył(a): 31 lip 2016, o 02:57
Ranga: Chūnin

Re: Lazurowa Plaża

Postprzez Hokori Eri » 10 lis 2016, o 02:57

Eri w spokoju sobie siedziała i przyglądała się zachodzącemu słońcu, kiedy to jej klony bardzo skrzętnie zajmowały się posiłkiem oraz rozłożeniem jej noclegu czyli sporego stożkowego namiotu, w którym bardzo lubiła wypoczywać. Jednak nie o tym.. otóż, w pewnej chwili ciszę i spokój postanowił przerwać Midoro, który przysiadł się do niej na kocyk, po czym przywitał się uśmiechem i wyciągnął do niej rękę, pokazując bardzo ładnego glinianego kwiatka. Dziewczyna delikatnie się zarumieniła, po czym spojrzała na dłoń chłopaka. Była jakaś inna.. Czy on miał tam język i usta ??!?! Trochę ją to zaskoczyło.. Czyli to tak działają te jego wspaniałe rzeźby... dobry jest...
- Dzięki.. ładny kwiatek. Ale... te usta... to tak ma być ?? - zapytała, jednak nim otrzymała odpowiedź, ktoś nadszedł. Zobaczyła kogoś, kogo prawie od roku nie widziała i dopiero po chwili przypomniała sobie kim był. Był to jeden ze zdających wraz z nią geninów z Otogakure no Sato... uśmiechnęła się do niego, po czym stanęła swoimi bosymi stopami na ciepłym piasku. Podeszła do chłopaka i z uśmiechem spojrzała w jego oczy. - Hmm...Takashi, tak ?? - Zapytała, sprawdzając czy pamięta, po czym delikatnie się do niego przytuliła. - Co ty tutaj robisz?? Kraj Dźwięku jest na drugim końcu kontynentu... - Zaśmiała się, po czym pomachała do właśnie nadchodzącego Murai'a który został tutaj skierowany przez jej klony, kończące powoli jedzenie. - No no no... nie spodziewałam się tylu gości... Chodźcie do namiotów, tam powinien czekać stolik i kolacja.. Tam pogadamy.. - Pobiegła niczym sarenka, galopując po ciepłym piasku do miejsca gdzie było obozowisko. Tam już jej klony przygotowały stoliki i siedzenia, wypiętrzając odpowiednie ilości ziemi... jedzenie także było gotowe, więc można było rozpocząć ucztę...
 
Posty: 451
Dołączył(a): 6 sty 2016, o 20:36
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Lazurowa Plaża

Postprzez Dōhito Midoro » 10 lis 2016, o 11:52

Midoro absolutnie nie był zadowolony obrotem spraw. Plaża była sporo a dookoła Eri zaczynało się robić tłoczno. Dziewczyna faktycznie znała tego typka. Z krótkiej wymiany zdań wynikało, że poznali się na Egzaminie lecz bez większych rewelacji. To potwierdził oszczędny przytulas. To dobrze. Murai za rywala wystarczał. A propo. Dziewczyna go dojrzała gdy zaczął iść w ich stronę. Jeśli Piękna nie będzie miała nic przeciwko to czarnowłosy pomorze jej złorzyć kocyk i ruszą w stronę namiotów.
-Owszem. W drugiej ręce mam takie same usta. Jak chcesz to potem ci to wytłumacze. Może przy kolacji po powrocie?
Uśmiechnął się do niej na koniec. Jeśli ją to faktycznie interesuje to będzie kolejny dobry powód by się spotkać jeszcze raz. No a o to chłopakowi chodziło. W końcu po parunastu metrach spotkali się z drugil Iwijczykiem.
-Widze, że kolega nie próżnował. Jeśli smakują tak jak pachną i wyglądają to może wpadnę do ciebie na lekcje gotowania
Gdy wrócili do namiotów i mieli siadać przy kamiennym stole oczywistym było, że Midoro stara się usiąść koło oryginalnej Eri. Chciałby jej odsunąć krzesło i przysunąć ją jak prawdziwy gentelman ale zamiast nich były kamienne taborety. Na takie smaczki przyjdzie jeszcze pora. Uczta miała się niedługo zacząć.
Obrazek
 
Posty: 1923
Dołączył(a): 31 lip 2016, o 02:57
Ranga: Chūnin

Re: Lazurowa Plaża

Postprzez Suzuko Murai » 13 lis 2016, o 01:17

Więc tutaj się ukryli. Murai miałby nie lada problem ze znalezieniem tej dwójki, na całe szczęście z pomocą przybyła mu Eri i Eri i Eri. Trzeba przyznać, że techniki klonów były całkiem przydatne, być może, w przyszłości, sam się dorobi takich. No dobra, to teraz trzeba poprzeszkadzać całej trójce… chwila, coś tu nie pasuje. Trójka? Jest Eri, jest Midoro i jest, kto to właściwie jest? Murai zatrzymał się na chwilę i przyłożył dłoń do czoła, chcąc przyjrzeć się dokładniej trzeciej osobie. Skądś go znał, chyba, tylko jeśli rzeczywiście go widział, to gdzie? Eri zdawała się go znać. Rozmyślań nie było końca, więc Murai postanowił wykonać jedyną logiczną czynność, jaka przychodziła mu do głowy. Przywitać się. Eri jednak miała chyba inne plany ponieważ przeszła obok Muraia i skacząc wesoło popędziła w kierunku namiotu. Nawet nie zwróciła uwagi na jego dzieło, lecz Murai nie przejął się tym zbytnio, wzruszył ramionami od niechcenia i jeszcze przez chwilę spoglądał za oddalającą się dziewczyną. Obserwację i kontemplację nad zachowaniem Eri przerwały mu słowa Midoro. – Ah, pochlebca, spróbuj - puścił mu oczko, uśmiechając przy tym, podał mu tackę z takoyaki. –Nie jestem wytwornym kucharzem, ale mam kilka specjalności- mówił do Midoro, lecz jego wzrok spoczywał na nowo przybyłym. –Przepraszam, czy my się, czasem nie poznaliśmy już gdzieś?- przywitał nieznajomego –Ahh, przepraszam, za brak manier. Jestem Murai, Suzuko Murai- ukłonił się leciutko, a następnie wyciągnął do obcego tackę z poczęstunkiem –spróbujesz?

 
Posty: 962
Dołączył(a): 25 lut 2016, o 13:45
Ranga: Tokubetsu Jōnin
Specjalna Ranga: ANBU

Re: Lazurowa Plaża

Postprzez Ushijima Takashi » 13 lis 2016, o 02:30

Chłopak oczywiście odwzajemnił gest Eri, delikatnie przytulając ją gdy ta wtuliła się w jego tors. Było to... miłe uczucie, jednak raczej nic po za tym. Zauważył wbity wzrok Midoro w jego osobę. Intencje były jasne. Nie pierwszy raz spotkał się z takim spojrzeniem. Przez umysł chłopaka przebrnął impuls, jednak ten jedynie wzruszył ramionami. Wreszcie jednak do jego głowy dotarły słowa Hokori, która najwidoczniej chciała rozładować niemiłą atmosferę. Pytanie wyrwało chłopaka z transu - w jego głowie kłębiły się różne pytania, jednak musiał teraz szybko odpowiedzieć na to które padło w jego stronę.
- Co ja tutaj robię? Można powiedzieć, że jestem tutaj w sprawach służbowych, tylko... eh... jestem tutaj pierwszy raz, więc trochę zabłądziłem... - mówił idąc za błękitnooką pięknością. Mimowolnie spoglądając na dolną część pleców dziewczyny szedł za nią w stronę obozu. Midoro bez problemu mógł to zauważyć, jednak Takashi spojrzał tam zaledwie kilka razy. - Usta w ręce... Ciekawe, bardzo ciekawe.


Uśmiechając się spojrzał na Midoro z iskrą w oku - tak, jakby właśnie znalazł coś, co rzeczywiście go zainteresowało, jednak jego rozmyślanie przerwał niczym grzmot Suzuko - którego dobrze pamiętał z egzaminu, leżał bowiem jedynie kilka sal dalej w tym paskudnym szpitalu. Bodajże został on pokonany właśnie przez Hokori Eri. Uśmiech zawitał ponownie na jego twarzy. - Suzuko, huh. Ushijima Takashi. Dawnośmy się nie widzieli, minął już chyba rok. Jak leci? - zaśmiał się łapiąc za tackę z jedzeniem. - Oh, dzięki! Nie sądziłem, że zjem cokolwiek nadającego się do jedzenia tego wieczoru, jestem Ci naprawdę wdzięczny. Swoją drogą, polepszyłeś się od ostatniego egzaminu, w którym brałeś udział? O ile dobrze pamiętam, dostałeś wtedy niezłe baty od Eri! Haha, ja też nie skończyłem najlepiej, ale dla mnie to nie problem i tak nie pamiętałem prawie połowy mojej walki, pewnie była żałosna, zwłaszcza, że ja również przegrałem! Więc?! Stałeś się silniejszy Suzuko Murai? Kiedyś z pewnością się zmierzymy!


Mówił, siedząc już przy stole, który został tutaj przytaszczony zapewne, aż z wioski. Był pochłonięty rozmową na tyle, że kompletnie zapomniał o Midoro, o jego ręce oraz o tym, ze chwilę temu wyczuł intencje rozlewu krwi. Czyżby Takashi wreszcie spotkał ludzi, którzy rzeczywiście są w stanie pozwolić mu chociaż na moment zapomnieć o tym, jak okropnym potworem może się stać? Miał nadzieję, że tak właśnie było.

Obrazek
Chciałbym mieć taki fejm :<
Chakra: 10000
Chakra przy częściowej przemianie: 5000
Chakra podczas przemiany mędrca: 20000

Regeneracja chakry: 300/post
Absorbcja Chakry Natury przy częściowej przemianie: 1250/post
Absorbcja Chakry Natury przy przemianie mędrca: 2500/post

Bonusy do statystyk (siła, szybkość, wytrzymałość, ninpou) podczas częściowej przemiany/przemiany mędrca: +1,5/+2,5


Mulikonto
Obrazek
Tego nie rozwijaj, bo będzie źle :<:
 
Posty: 447
Dołączył(a): 1 mar 2016, o 16:44
Ranga: Chūnin

Re: Lazurowa Plaża

Postprzez Hokori Eri » 15 lis 2016, o 14:37

Eri doprowadziła całą wycieczkę na miejsce uczty po czym zajęła miejsce na środku jednego z dwóch kamiennych klocków, które stały po dwóch stronach stołu, na którym już wszystko poukładane. Klony rozpadły się z powrotem na kamienie, żegnając wszystkich przez machanie dłoni. Dziewczynę średnio interesowało kto zajmie miejsce obok niej i czy będzie to jedna czy dwie osoby, w końcu i tak lubiła tutaj wszystkich.
Dopiero teraz zauważyła wspaniałe jedzenie przygotowane przez Murai'a, Od razu złapała za jeden kawałem, po czym powąchała i włożyła sobie do ust, oblizując się ze smakiem. Bardzo jej smakowało, więc na jej twarzy pojawił się przyjemny uśmiech.. - Murai!! To jest cudowne !! Możesz mi takie robić codziennie.. - Poczochrała go po głowie w ramach nagrody, po czym zjadła kolejny kawałek. Później zerknęła po swoich towarzyszach, po czym skosztowała tego co przygotowały jej klony, a było z czego wybierać, gdyż jedzenia było sporo. Każdy znalazł by tutaj coś dla siebie... - Jedzcie, jedzcie, bo... Potem idziemy grać w siatkówkę !! - Uśmiechnęła się, po czym podeszła do plecaka i wyciągnęła piłkę do plażówki.. W końcu, mają odpoczywać, a co jest lepszego od nutki rywalizacji...
 
Posty: 451
Dołączył(a): 6 sty 2016, o 20:36
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Lazurowa Plaża

Postprzez Dōhito Midoro » 15 lis 2016, o 17:33

Szybko dotarli do stolika który był wypełniony pysznościami po brzegi. Całe jedzenie poza jednym daniem zrobiły klony Eri. Nie trudno się domyślić, że skoro one to umiały to oryginał miał nie mniejsze zdolności. Chłopak nałożył sobie po trochu wszystkiego na talerzyk i zaczął wcinać. Nie zapomniał się poczęstować również daniem Muraia. O ile jego kolega popisał się tylko jednym daniem to dziewczyna przeszła samą siebie. Spróbował wszystkiego. Wiele dokładek. Był absolutnie najedzony. Odchylił się trochę do tyłu i odetchnął. Uczta byłą wyborna. Oczywiście nie zapomniał pogratulować Eri kunsztu oraz pochwalić danie Muraia. Co jak co ale przed kolacją z Piękną mógłby iść podpatrzeć ze dwa, trzy przepisy od niego.

Gdy już myślał, że posiedzą sobie chwilę, pogadają i poopowiadają trochę, kunoichi oznajmiła grę w siatkę. Szybko się udała do plecaka po piłkę. Młodzieniec wykorzystał tę chwilę by zagadać do drugiego Iwijczyka.
-No stary. Naprawdę Eri cię pokonała na poprzednim egzaminie? Nie chciał byś o tym co nieco opowiedzieć?
Nie mógł powstrzymać uśmiechu na myśl, że dziewczyna go sprała a ten teraz jest w niej zakochany. Jakoś po prostu go to bawiło. W końcu ruszyli za Piękną która najwidoczniej wiedziała gdzie jest jakieś boisko. Jego klon dzielnie siedział w wejściu do namiotu. Z daleka wyglądało by jakby podziwiał zachód słońca lecz tak naprawdę pilnował dobytku. Od tak na wszelki wypadek.
- Wiesz Eri. Nigdy nie grałem w siatkę. Mogę liczyć na jakieś małe wytłumaczenie zasad?
Obrazek
 
Posty: 1923
Dołączył(a): 31 lip 2016, o 02:57
Ranga: Chūnin

Re: Lazurowa Plaża

Postprzez Suzuko Murai » 16 lis 2016, o 12:19

Cała czereda przeniosła się do namiotu, gdzie usadowił się wygodnie, tak by mieć do każdego w miarę blisko. Tyle interesujących osobistości, tyle historii do usłyszenia, tyle dobrego jedzenia na stole. No i była jeszcze ona. Eri, jego przyjaciółka, która w końcu zdawała się zauważyć, dlaczego chłopaka nie było z nimi przez tyle czasu. Gdy spróbowała jego specjału, na chwilę Murai wstrzymał oddech, nie będąc pewnym czy jej posmakuje. Z ulgą przyjął wiadomość, że podzielała ona zdanie Midoro. Czochranie włosami przyjął z uśmiechem, lecz gdy tylko odwróciła się, poprawił fryzurę i przysunął do siebie jedną z misek z jedzeniem. Podczas pałaszowanie jego wzrok wodził po zgromadzonych. Murai przyglądał się zwłaszcza nowo przybyłemu chłopakowi. Ten tajemniczy typek, twierdził, że ma jakąś misję. Z jednej strony nie interesowało go aż tak bardzo, w końcu taka praca shinobi. Z drugiej misja na terenie Iwy, lub krajów podległych Iwie, powinna już zwrócić jego uwagę, lecz na razie mógł pominąć tą kwestię. Co ciekawsze ów mieszkaniec Oto zdawał się pamiętać go z zimowego egzaminu, lecz sam Murai nie był tak pewny swojej pamięci. Jednak uśmiechnął się ciepło do Takashiego –Cieszę się, że Ci smakowało to co przygotowałem.- zaśmiał się – Czekaj... walczyłeś z Shingo, pamiętam, wzbudziłeś taką ciekawość tłumów, swoją walką, że przepuszczono Cię, mimo twojej porażki, genialne dziecko, pamiętam, jak ktoś tak cię określił- Murai pamiętał tamtą walkę jak przez mgłę, a raczej odczucia jakie jej towarzyszyły przy niej. Nudna i jednostronna, ale ludziom zdawała się podobać. –Ja sam zdałem dopiero niedawno. Chociaż bardziej szczęśliwie, niż z powodu umiejętności, ale na pewno jestem lepszy niż pół roku temu.- jego wzrok padł na chichrającego się Midoro. –Owszem, pokonała mnie. Nie jest to jakaś epopeja. Po prostu zaufałem zbytnio swoim umiejętnościom. Byłem pewien że odległość między nami jest na tyle mała, a moja szybkość na tyle duża, że zdołam przechwycić jej dłoń, nim miecz spadnie na mnie, a jeśli nawet nie, to że dam radę się poskładać. Sędzia sądził inaczej i przerwał pojedynek.- wzruszył ramionami od niechcenia, lecz na jego twarzy pojawił się rumieniec wstydu –Po czasie zrozumiałem, że to było głupie... ale człowiek uczy się na błędach po to by w przyszłości kopać tyłki. Prawda Takashi?!- Rąbnął Otończyka przyjaznym kuksańcem w ramię – Jestem pewien, że gdybyśmy zmierzyli się ze sobą, było by bardziej widowiskowo niż pół roku temu - uśmiechnął się, a wzrok wlepił w Takashiego, mając nadzieję, że chłopak zrozumie ukryty przekaz. Przekaz mówiący „kiedy tylko zechcesz”. Dokończył swoje danie i odsunął od siebie pusty talerz. –Shieh - westchnął słysząc słowa kunoichi –Chcesz mnie wykończyć? Opchałem się jak głupek, a teraz mam się ruszać?- zaśmiał się, a jego tyłek podniósł się z miejsca. –Oshu – złapał się za biceps – Jestem gotów i ostrzegam, że nie dam się pokonać!

 
Posty: 962
Dołączył(a): 25 lut 2016, o 13:45
Ranga: Tokubetsu Jōnin
Specjalna Ranga: ANBU

Re: Lazurowa Plaża

Postprzez Ushijima Takashi » 17 lis 2016, o 03:22

Czwórka siedziała sobie wewnątrz jednego z namiotów, a Ushijima raczej starał się nie zapychać przygotowanym jedzeniem. Spróbował odrobinę każdej potrawy, po czym złożył półmisek i talerzyk na stosik, przesuwając na kraniec stołu. Słuchał uważnie i obserwował Eri, w końcu była jedyną kobietą w tym gronie. Uśmiechnął się szeroko gdy ta czochrała Muraia, wydawało mu się to całkiem zabawne, że pomimo tego co wydarzyło się na egzaminie Eri i Murai tak dobrze się rozumieją. - Dziękuję za pyszny posiłek. Było przepyszne. - rzekł cicho, schylając nisko głowę. Kolejno usłyszał pytanie Midoro, które padło niczym grom z jasnego nieba. Takashi trochę spoważniał, czekając na odpowiedź Suzuko, który jak się wydawało, brał tę porażkę bardziej jako dobrą nauczkę aniżeli jakąś ujmę na honorze. W sumie nie ma mu się co dziwić. Ushijima jednak nieco inaczej odbierał swoją porażkę, przegrał walcząc z potencjalnie słabszym rywalem, ba! Jego rywal nawet przez połowę walki nie był widoczny na arenie. A nieudolność Otańczyka nie mogła się chyba nikomu podobać. Jakkolwiek jakimś cudem zdał, więc pewnie miał po prostu szczęście, a głosy z trybun były zgoła odmienne do tych które zapadły w pamięci Muraiowi. - Gratuluje więc awansu, Murai. Kiedyś z pewnością się zmierzymy, może już za nie długo, jednak teraz... Raczej nie mam co do tego powodów. Nie lubię walczyć bez powodu. - Westchnął, po czym wstał, poprawił ciuchy i ruszył powoli za Eri. Wiedział, że siatkówka to jedna z jego ulubionych gier - był w nią dobry, wręcz bardzo dobry, dlatego z uśmiechem wędrował na boisko. - Tsaa, też jestem gotów, zagrajmy dobry mecz! - rzekł, zapominając na moment o misji, o całym otaczającym go świecie. Teraz chciał po prostu pokazać mieszkańcom Iwy jak się gra w siatkę.

Obrazek
Chciałbym mieć taki fejm :<
Chakra: 10000
Chakra przy częściowej przemianie: 5000
Chakra podczas przemiany mędrca: 20000

Regeneracja chakry: 300/post
Absorbcja Chakry Natury przy częściowej przemianie: 1250/post
Absorbcja Chakry Natury przy przemianie mędrca: 2500/post

Bonusy do statystyk (siła, szybkość, wytrzymałość, ninpou) podczas częściowej przemiany/przemiany mędrca: +1,5/+2,5


Mulikonto
Obrazek
Tego nie rozwijaj, bo będzie źle :<:
 
Posty: 447
Dołączył(a): 1 mar 2016, o 16:44
Ranga: Chūnin

Re: Lazurowa Plaża

Postprzez Hokori Eri » 18 lis 2016, o 01:11

Dziewczyna z uśmiechem stała przed stołem trzymając w rękach piłkę. Entuzjazm kolegów był różny, jednak nie przejmowała się tym, w końcu wiedziała, że i tam za nią pójdą na boisko. No i nikt nie oprze się jej oczom kiedy o coś poprosi. Tak więc poczekała aż wszyscy skończą jeść, po czym z uśmiechem rzuciła piłkę to Takashiego. - Skoro tak dobry jesteś w tą grę, to naucz chłopaków, ja idę się przebrać w coś na plażę .. - Uśmiechnęła się, po czym jeszcze raz zerknęła na każdego po kolei. Później weszła do swojego namiotu, który był kilka metrów od miejsca gdzie przesiadywała reszta. Dziewczyna zasłoniła wejście, po czym zaczęła się przebierać w coś, co nie będzie jej przeszkadzać w zabawach na plaży. Nie śpieszyła się, gdyż chciała dać chłopakom trochę czasy, dlatego też po przebraniu poprawiła makijaż, uczesała włosy, sprawdziła czy wszystko dobrze, po czym kiedy już wszystko było gotowe, wyszła zastanawiając się jaka będzie reakcja tłumu. - Na co się gapicie, teraz wy się przebierać i idziemy grać !! - Wystawiła im język, po czym pogoniła ich rękami.

Obrazek
 
Posty: 451
Dołączył(a): 6 sty 2016, o 20:36
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Następna strona

Powrót do Tsuchi no Kuni - Kraj Ziemi

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron