Opuszczony Apartament

Stolica Kraju to spore miasto, zaawansowane technologicznie. Nie posiada ono nic, co interesowałoby shinobi z wyjątkiem siedziby Daimyō władającego tą krainą.

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Opuszczony Apartament

Postprzez Ex MF 4 » 14 lis 2015, o 03:58

Obrazek
Opuszczone mieszkanie. Widać, że jest w bardzo kiepskim stanie. Jedyne to, co ratuje jego funkcjonalność to to, że okna są całe. Mieszkanie jest opuszczone od dawna i bardzo zaniedbane. Jest tu brudno i wilgotno, ale zawsze jakieś w miarę ciepłe schronienie. Na podłodze leżą pojedyncze cegły, jakieś ubrania, nawet butelki po napojach( głównie alkoholu). W ścianach pełno dziur, gdzieniegdzie biegały szczury. Można było czuć się tutaj bardzo niekomfortowo.

To właśnie tutaj Ty, Koseki Hiroki się obudziłeś. Miałeś nieco mglisty obraz i bolała Cię strasznie głowa. Prawdopodobnie zacząłeś rozglądać się gdzie jesteś. Mogłeś więc zauważyć, że w zasadzie z jednej rudery trafiłeś do drugiej. Podniosłeś się na materacu leżącym na ziemi do pozycji siedzącej i się rozejżałeś. Zauważyłeś, że na jakimś kuble siedzi człowiek, mężczyzna i struga nożem w drewnie. Nie wiedziałeś kto to był. Nie wiedziałeś także jak się tu znalazłeś. Wiedziałeś natomiast dwie rzeczy, którzych mogłeś być pewien na sto procent: żyłeś i byłeś katualnie bezpieczny. To dało Ci trochę spokoju ducha i pozwoliło nieco się rozluźnić.

Obrazek
Administrator
 
Posty: 686
Dołączył(a): 19 cze 2014, o 19:14

Re: Opuszczony Apartament

Postprzez Kouseki Hiroki » 14 lis 2015, o 17:37

Hiroki gdy stracił przytomność przez chwilę widział ciemność - wszechobecną ciemność, a później widział śmierć. Śmierć której był współwinny, jednak prawdę powiedziawszy nie to było najgorsze. Zapętlona wizja, z biegiem czasu zaczęła się zmieniać, a osobą, która stała przed Rassorim nie była Asuka. Twarz, która spoglądała na Kosekiego z gniewnym wyrazem była tą samą, którą pamiętał z dzieciństwa. To jego matka, kolejny koszmar, który ukazywał rodzicielkę chłopaka w najgorszym możliwym miejscu. Znów ciemność. Błysk. Ciemność i znów błysk.

Chłopak wreszcie otworzył oczy. Zaczął rozglądać się w około. Widząc niczym przez mgłę badał wnętrze w którym się znajdował. Zimno bijące od posadzki, próbujące przebić się przez cieniutki materac to pierwsze co poczuł Hiroki. Chłód bijący od betonowej podłogi nie był niczym przyjemnym. Miejsce to nie wyglądało zbyt przyjaźnie, jednak chłopak nie wzruszył się tym zbytnio. Przemierzając wzrokiem resztę pokoju wreszcie zauważył postać, a raczej stopu opadające z kubła na którym siedział.

Uniósł wzrok w górę, spojrzał na mężczyznę. Ciemny, wręcz czarny płaszcz od razu rzucał się w oczy. Był inny niż ubrania które mieli ludzie w tamtym budynku. Jednak, coś nie dawało chłopakowi spokoju. Dlaczego ktoś znajdował się w takim miejscu, gość miał niezłe wyczucie czasu. Naprawdę niezłe. Wzrok poszedł wyżej. Spojrzał na włosy, twarz faceta. Jego oczy, były jakby... Dziwne. Nie miały barwy takiej jak zwykle, były... wyglądały jakby były nieobecne. Nieobecne spojrzenie to dobre określenie. Hiroki powoli wstał z ziemi siadając. Nie chciał uciekać - w końcu to ten mężczyzna go uratował, musiał mieć jakiś cel.

-Witaj? Rassori Hiroki... - Powiedział młodzieniec łapiąc się za obandażowaną głowę. Poczuł przeszywający ból, jednak prócz syknięcia nie wydał żadnego innego odgłosu.
- Więc, kim jesteś? Co robiłeś w tamtym parszywym miejscu? Dlaczego mnie uratowałeś? Czego ode mnie oczekujesz? - Zapytał, trzymając się za głowę, nie oczekiwał, że dowie się czegokolwiek o mężczyźnie, ba nie sądził nawet, że mu odpowie. Sytuacja nie była zbyt kolorowa, ale sam fakt, że genin z Ame jeszcze oddychał wskazywał na to, że osobnik który go uratował wcale nie miał tak złych intencji.

Z niektórymi jednostkami, po prostu lepiej nie wchodzić w dyskusje. Niepozdrawiam.

Multikonto
 
Posty: 825
Dołączył(a): 7 wrz 2015, o 18:12
Ranga: Nukenin

Re: Opuszczony Apartament

Postprzez Ex MF 4 » 14 lis 2015, o 19:04


Mini Event17/xxxKoseki Hiroki

Widząc przed sobą jegomościa, który dopiero co Cię uratował z opresji nie dostrzegłeś żadnego wyrazu agresji. Powiem więcej z jego mimiki twarzy możnabyło wywnioskować dobroć a nawet ulgę kiedy usłyszał Twój głos. Przerwał na moment struganie jakiejś figurki. Mogło Cię zastanawiać jakim cudem struga w drewnie będąc kompletnie ślepym. Tak, domyśliłeś się, że jest on ślepy. Nie byłeś za bardzo pewien dlaczego tak się zachowywał, ale przynajmniej miałeś pewność, że nie ma on zamiaru zrobić Ci krzywdy. Przynajmniej na razie. Mogłeś więc pozwolić sobie na lekkie rozluźnienie. Mężczyzna wiedząc, że póki co masz się dobrze, wysłuchał co miałeś do powiedzienia. Następnie wrócił do strugania drewna i zaczął odpowiadać na Twoje pytania...


Witaj Hiroki-kun.- zaczął nieznajomy.- Cieszę się, że nic Ci nie jest.


Tutaj zrobił krótką przerwę. Kolejne obierki zaczęły spadać na podłogę. Zauważyłeś, że jest ich całkiem sporo. Wynikiem tego mogłeś się domyślić, że już trochę nad tym siedzi. Zacząłeś się nieco niecierpliwić faktem, że jeszcze nie odpowiedział na Twoje pytania. Jednakowoż postanowiłeś nie przerywać ciszy. W końcu ta osoba niedawno co uratowała Ci życie. Mogłeś nie czuć wdzięczności jednak jej minimu należało okazać chociażby ze zdrowego rozsądku. Nagle postać jakby wybudziła się z transu, w którym była strugając figurkę. Schował nóż i podszedł do Ciebie. Wręczył Ci figurkę z serdecznym uśmiechem na ustach i znowu usiadł na kuble.


Dobra. No to od początku. Nie wiem czy moje imię Ci coś powie. Jednak nazywam się Hibiki Arame. Jestem tak zwanym "Nukeninem". Jednak z tego co się dowiedziałem nie jestem typowym przedstawicielem tej grupy shinobi.- zrobił krótką pauzę aby zebrać myśli.


Co robiłem w tamtym miejscu? Na dobrą sprawę po prostu przechodziłem i zdałem sobię sprawę z tego, że ktoś jest w opałach i potrzebuje pomocy. Dlaczego Cię uratowałem? W sumie nie wiem. Lubię robić takie rzeczy. Poprostu. Nie oczekuję od Ciebie nic poza powrotem do pełni sił i powrotem do swojej wioski. Tam powinieneś być w miarę bezpieczny. Nie powinieneś był sam zapuszczać się w takie rejony. Jesteś jeszcze za mało wyszkolony.- człowiek sprawiał wrażenie jakby wiedział o Tobie więcej niż powinien po tak krótkim poznaniu. Jednak nie obawiałeś się go. Niemalże czułeś, że nie jest on osobą, która bez powodu chciałaby Twojej krzywdy...

Obrazek
Administrator
 
Posty: 686
Dołączył(a): 19 cze 2014, o 19:14

Re: Opuszczony Apartament

Postprzez Kouseki Hiroki » 14 lis 2015, o 20:06

Chłopak słuchał co Hideki miał mu do powiedzenia z uniesioną w górę głową, gdy podał mu figurkę, ten dopiero wtedy dostrzegł, że kupka obierków była naprawdę spora - musiał leżeć tu niezłą chwilę. Jednak nie przejął się tym, po tym co usłyszał mógł wywnioskować, że jego wybawiciel rzeczywiście chciał dla niego dobrze. Zresztą kto chcąc zabić kogoś ratowałby go z sytuacji pewnej śmierci - chyba nikt. Spojrzał na figurkę którą otrzymał od mężczyzny, który w sumie wydawał się być dziwnym człowiekiem jak na Nukenin'a. Przejechał palcami dokładnie po wszystkich krawędziach przedmiotu, który otrzymał od zbawiciela swojej osoby. Podrapał się po brodzie.

Spojrzał na dłonie mężczyzny.
- Skoro jesteś Nukeninem, to zapewne masz czyjąś krew na rękach, dlaczego mnie nie zabiłeś, skoro mogłeś to zrobić? Spojrzał na niego jak gdyby oczekiwał, że nóż który trzymał w ręku miał wylądować w gardle chłopaka. -Dlaczego ktoś taki jak Ty próbował uratować głupca takiego jak ja? Arghh... - Złapał się za głowę, kręcąc nią i spoglądając w podłogę, nie spodziewał się, że spotka kogoś takiego w takiej sytuacji. Hiroki który zwykle nie miał problemu z wpasowaniem się w sytuację, był zagubiony, nie wiedział co ma myśleć o tym wszystkim.

Uspokoił się dopiero po paru chwilach, spojrzał na mężczyznę zimnym przenikliwym wzrokiem, który zwykł posyłać każdemu - zresztą zawsze tak patrzył, więc jeśli Hideki miał spędzić z nim więcej niż godzinę, musiał się do tego przyzwyczaić. - Dlaczego jesteś inny niż wszyscy Nukenini? Czemu oczekujesz ode mnie wrócenia do wioski, skoro sam porzuciłeś własną? Nie uśmiechnął się, nic nie zrobił. Siedział po turecku, mając ręce na kolanach, figurkę którą jeszcze chwilę temu gładził palcem, położył po swojej prawicy. Zachował powagę. Nie było czasu na rozkojarzenia, mając kogoś takiego - kogoś kto uciekł z własnej wioski, musiał dowiedzieć się jak najwięcej, musiał pytać, by poznać odpowiedzi na wszystkie pytania.

Z niektórymi jednostkami, po prostu lepiej nie wchodzić w dyskusje. Niepozdrawiam.

Multikonto
 
Posty: 825
Dołączył(a): 7 wrz 2015, o 18:12
Ranga: Nukenin

Re: Opuszczony Apartament

Postprzez Ex MF 4 » 15 lis 2015, o 19:34


Mini Event19/xxxKoseki Hiroki

Mężczyzna spojrzał na Ciebie. Uważnie słuchał tego co masz do powiedzenia. Kiedy skończyłeś mówić, chwilę zastanawiał się nad odpowiedzią na Twoje pytania. Mogło Ci przejść przez myśl, że chce dobrze dobrać słowa. Nie wiedziałeś po co, ale coś CI mówiło, że nie chce mówić o sobie za wiele, ale także chce odpowiedzieć jak najbardziej satysfakcjonująco na Twoje pytania.


Ech...- westchnął po chwili.-Faktycznie. Mam na rękach krew różnych ludzi. Jednak nigdy nie zabiłem nikogo z premedytacją. Głównie w samoobronie. Dlaczego Cię nie zabiłem? W sumie nie wiem. Lubię ratować takie naiwne dzieciaki jak Ty z opresji.- mówiąć to lekko się uśmiechnął. Wyglądało to tak jakby zrobił to bardziej do siebie aniżeli do Ciebie. Ponownie zrobił krótką pauzę aby znowu przemyśleć co chce dalej rzec.


Dlaczego Cię uratowałem? Bardzo możliwe, że dlatego, iż kiedyś byłem taki sam. Słaby, bezradny, bez szans na samodzielne przetrwanie. Już nie pierwszy raz kogoś takiego uratowałem...- spojrzał w stronę okna. Wyglądało jakby błądził w wspomnieniach. Po chwili jednak się opamiętał potrząsając jednocześnie głową i wrócił do rozmowy.


Dlaczego jestem inny niż wszyscy Nukenini? Chyba już zdążyłem Ci na to pytanie odpowiedzieć...- powiedział z uśmiechem.-Chciałbyś jeszcze o coś zapytać?- spytał z lekkim uśmiechem na twarzy.

Obrazek
Administrator
 
Posty: 686
Dołączył(a): 19 cze 2014, o 19:14

Re: Opuszczony Apartament

Postprzez Kouseki Hiroki » 15 lis 2015, o 21:37

Czy chce coś jeszcze wiedzieć? Na ile pytań on może mi odpowiedzieć? - pytał sam siebie chłopak, próbując znaleźć odpowiedź. Spojrzał na mężczyznę, który wydawał się być szczery.
- Dlaczego opuściłeś wioskę, skoro nie byłeś złym człowiekiem? - poprawił dłonią opaskę, która spoczywała na jego głowie. - Co czułeś zabijając pierwszego człowieka? Wypalił niczym filip z konopi, jednak interesowało go co czuł podczas pierwszego morderstwa. Pomyślał jeszcze chwilę. Wiedział kim byli nukenini - chciał wiedzieć więcej. Wstał powoli, prostując kości i rozciągając mięśnie. To było niczym zbawienie dla chłopaka. Uśmiechnął się.
- Chciałbym abyś opowiedział mi wszystko o zbiegłych ninja - tych których znałeś osobiście ale też tych o których znasz legendy. Zanim dojdę do pełni sił, powinieneś się wyrobić. Uśmiechając się w stronę mężczyzna, oparł plecy o ścianę, trzymając się za zabandażowaną głowę. Oczekując na odpowiedź.

Z niektórymi jednostkami, po prostu lepiej nie wchodzić w dyskusje. Niepozdrawiam.

Multikonto
 
Posty: 825
Dołączył(a): 7 wrz 2015, o 18:12
Ranga: Nukenin

Re: Opuszczony Apartament

Postprzez Ex MF 4 » 15 lis 2015, o 23:27


Mini Event21/xxxKoseki Hiroki

Słysząc Twoje pierwsze pytanie, mężczyźnie oczy się rozszerzyły. Można powiedzieć, że przysłowiowo "wyszły mu na wierzch". Jak widać nie spodziewał się takiego zestawu pytań. Zapewne myślał, że jak Ci powie co nie co, to od razu się zgodzisz abyś wrócił do wioski. Tutaj został zaskoczony. Twoja uporczywość w zdobywaniu wiedzy i niechęć do powrotu pokazały mu, że nie zamierzasz się stą ruszyć póki nie otrzymasz odpowiedzi na swoje pytania. Było to trochę niwdzięczne z Twojej strony, ale co zrobić... taka już Twoja natura.


Dlaczego opuściłem wioskę? W zasadzie dlatego, że nie pasowały mi zasady i ustój tam panujące. Kompletnie nie pasowały do mojej osoby i nie potrafiłem się do nich przystosować. Dlatego uznałem, że zamiast zmieniać cały ustrój łatwiej będzie po prostu opuścić wioskę.- powiedział z rozwagą. Widać było, że stara się uważnie dobierać słowa. Prawdopodobnie nie chciał zdeprawować młodego genina, którym jesteś. Jednak po chwili namysłu kontynuował.


Co czułem podcza zabicia pierwszego człowieka? Hmm... Jeśli dobrze pamiętam to wielką panikę, ponieważ moje życie było na włosku. Zaraz potem poczułem lekką ulgę, a na końcu wyrzuty sumienia. Koniec końców to był człowiek.- mówiąc to nieco posmutniał. Nie było trudnym się domyślić, że to nie było jego najszczęśliwsze wspomnienie. Twoje pytania jednak nie ustawały, a musiał coś z nimi zrobić. Tak więc szybko się otrząsnął z zamyślenia i leciał dalej.


Powiedz mi wpierw, dlaczego miałbym to zrobić? To raczej Ty jesteś mi coś winny, a nie ja Tobie. Do tego wypytujesz mnie o wszystko jakbym był na jakimś przesłuchaniu. Nawet jeszcze nie usłyszałem głupiego "dzięki".- powiedział lekko poirytowanym głosem. Domyśliłeś się, że Twoja niewdzięczność zaczęła dawać się we znaki. Jeśli masz zamiar dowiedzieć się tego co byś chciałm, musisz szybko coś wymyślić.

Obrazek
Administrator
 
Posty: 686
Dołączył(a): 19 cze 2014, o 19:14

Re: Opuszczony Apartament

Postprzez Kouseki Hiroki » 16 lis 2015, o 01:59

Hiroki poczuł się dziwnie, słysząc ostatnią wypowiedź mężczyzny. Ukląkł na podłodze, kolejno pochylił się nisko - nie zdawał sobie w sumie sprawy, że mężczyzna tego nie widzi, przecież widział Byakugana, który również wyglądał dziwnie. Jego głowa niemal dotknęła podłogi.
- Wybacz... Jestem po prostu zachłanny chciałbym pojąć wszystko co mnie otacza, co mnie dotyczy. Wiedza jest kluczem do potęgi, a ciekawość czasem bierze górę nad rozsądkiem. - uniósł głowę, spoglądając na mężczyznę. - Dziękuję, za wszystko czym dotychczas się ze mną podzieliłeś, jednak... ciągle czuje niedosyt. Fakt, że mnie uratowałeś, eh... - westchnął, przerywając. - Sam nie wiem jak mam Ci się odwdzięczyć, teraz czy wraz z upływem czasu. Nie mam pojęcia czy w ogóle kiedykolwiek będę w stanie to zrobić.


Po tych słowach chłopak wstał, zdjął płaszcz przerzucając go przez ramię. Nie liczył na żadną odpowiedź. Ba, nawet nie sądził, czy to co powiedział miało jakąkolwiek wartość dla nieznajomego. Odwrócił się w stronę okna, spojrzał na mrok otaczający okolicę, którą znał - może nie najlepiej, lecz znał. Nie odwracając się w stronę Hidekiego, mówił powoli, bez emocji w głosie ciągle spoglądając w pustkę, którą widział za oknem.


- Ta dziewczyna. Asuka, której ciało widziałeś w tamtej ruderze. Mogłem ją uratować, ale nie zrobiłem tego. Czy to oznacza, że jestem złym człowiekiem? Że nie zaryzykowałem za nią własnym życiem? - Jego twarz nawet na moment nie ukazała smutku, sam głos nie zdradzał smutku. Hiroki mówił z takim spokojem, jak gdyby w ogóle nie miał sobie za złe jej śmierci. - Przecież moje życie, jest warte więcej, niż życie kogokolwiek...
Hiroki nie odwrócił się, jednak pauza którą zrobił, dała znać mężczyźnie, że Rassori myśli nad tym co właśnie powiedział, nie mówił całe

j prawdy, bowiem gdyby chciał mu powiedzieć wszystko - rzekłby, że byłby skłonny zabić towarzysza dla własnego dobra.

- Bo widzisz... Chciałbym zapytać Cie o jeszcze jedną rzecz. Opuściłeś wioskę, ponieważ nie chciałeś być narzędziem, chciałeś być wolny, prawda? - w oczekiwaniu na odpowiedź, spoglądał na mężczyznę, odwracając się wcześniej, czekając na odpowiedź, reakcję - cokolwiek by nie zrobił, Hiroki nie reagowałby w żaden sposób - był wolniejszy, słabszy, nie miał szans by choćby sparować atak który mógłby nadejść, jednak młodzieniec się go kompletnie nie spodziewał, w końcu nie miał ku temu powodów.

Z niektórymi jednostkami, po prostu lepiej nie wchodzić w dyskusje. Niepozdrawiam.

Multikonto
 
Posty: 825
Dołączył(a): 7 wrz 2015, o 18:12
Ranga: Nukenin

Re: Opuszczony Apartament

Postprzez Ex MF 4 » 16 lis 2015, o 04:12


Mini Event23/xxxKoseki hiroki

Twoja reakcja ewidentnie zaskoczyła Arame. Nie spodziewał się takiej reakcji po Tobie. Zwłaszcza po tym jak się zachowywałeś podczas praktycznie całej waszej rozmowy. Jednak nie umiał ukryć zadowolenia z obrotu spraw. Chciał Cię z lekka naprostować i mu się to udało. To dobrze. Oznaczało to, że jest w Tobie jednak minimum pokory. Uśmiechnął się do Ciebie mimo, że nie był w stanie Cię zobaczyć.


W dążeniu do wiedzy nie ma nic złego. Masz rację, że wiedza to potężna broń. Chciałem tylko pokazać, że Twój jak do tej pory sposó na jej zdobywanie nie jest najlepszy. Ciekawość bierze górę nad rozsądkiem? Jak to się mówi:" Ciekawość to pierwszy stopień do piekła"!- powiedział śmiejąc się w niebogłosy. Od razu zauważyłeś, że jak tylko doceniłeś jego starania, humor mu się poprawił. Dostrzegłeś także, że jest dosyć beztroski. Nie jest nawet w najmniejszym stopniu zaniepokojny tym, że ktoś mógłby go usłyszeć i was znaleźć. Czyżby czuł się aż tak bezpiecznie? Może. Tego jednak jeszcze nie byłeś pewien.


Nie oczekuję, że będziesz mi się w jakikolwiek sposób odwdzięczał. Szczerze mówiąc nawet tego nie chcę. Żyj i nie daj się zabić. A jeśli masz zginąć to zgiń w równej i epickiej batalii. O tyle Cię proszę jeśli upierasz się na odwdzięczenie mi się.- powiedział jeszcze lekko się śmiejąc i ocierając łzę z policzka. Dosyć nietypowy był z niego gość, ale jak widać dało się go nawet lubić. Słysząc Twoje dalsze słowa, meżczyzna nieco spoważniał, jednak dalej się uśmiechał.


Nie... To nie znaczy, że jesteś złym człowiekiem. To oznacza dwie rzeczy. Po pierwsze, że jesteś shinobim. Po drugie, że jesteś zagubiony. A i najważniejsze co proszę byś zapamiętał. Nie jesteś pępkiem świata. Życie to życie. Nie ma mniej lub więcej wartego życia. Wszystkie są warte tyle samo i każde warto chronić.- gdyby nie to, że jest ślepy byłbyś w stanie przysiąc, że właśnie w tym momencie puścił Ci oko. Mogłeś jednak wykluczyć tą opcję z racji powyższego.


Ty mnie w ogóle przez cały ten czas słuchałeś chociaż trochę?- zapytał podśmiechując.-To nie było tak, że opuściłem wioskę bo nie chciałem być czyimś narzędziem. Opuściłem wioskę, ponieważ tam nei pasowałem. Nie chciałem robić czegoś wbrew sobie i zmieniać się w kogoś kim nie jestem. Tyle. Czy trzeba czegoś więcej?- zapytał cały czas się uśmiechając. Doszedłeś do wniosku, że całkiem wesoły z niego gość i że lubi się śmiać.-Bardzo możliwe, że kiedyś Ci opowiem więcej o tym co wiem o Nukeninach.- powiedział. Sprawiał wrażenie jakby był pewien, że zaraz go opuścisz. Nie mogłeś się jednak domyślić, że faktycznie rzecz biorąc miał nadzieję żebyś został jeszcze trochę...

Ostatnio edytowano 18 lis 2015, o 03:33 przez Ex MF 4, łącznie edytowano 1 raz
Obrazek
Administrator
 
Posty: 686
Dołączył(a): 19 cze 2014, o 19:14

Re: Opuszczony Apartament

Postprzez Kouseki Hiroki » 17 lis 2015, o 17:43

Uśmiechnął się do mężczyzny. Kiedyś... Kiedyś może być już za późno. Żyjemy w świecie Shinobi, a nie w błogiej krainie bez żadnego zagrożenia, zresztą... Myśli przelatywały w głowie chłopaka niczym odrzutowce, jedna niszczyła drugą, drugą niszczyła kolejna myśl, wreszcie mętlik w głowie, po tym co powiedział nieznajomy ustał. Spojrzał na otaczający go mrok raz jeszcze. Zamknął oczy, westchnął głośno. Odwrócił się w stronę Hidekiego, sądząc, że wie co chce mu powiedzieć. Właściwie to po raz pierwszy od bardzo dawna czuł się dobrze - jego wybawiciel, przypominał mu staruszka Rassoriego - ten też zwykł prawić mu takie kazania, był dla niego miły, chciał dla niego jak najlepiej. Niestety - dobrzy ludzie często umierają młodo... zbyt młodo.

- Skoro kiedyś może mi o tym opowiesz, zdradź mi gdzie Cie szukać. Przecież jeśli teraz wrócę do wioski, a Ty nie powiesz mi gdzie Cie znaleźć, to prawdopodobnie już nigdy się nie spotkamy. Uśmiechnął się kończąc wypowiedź, spoglądał na mężczyznę, tym samym wzrokiem co zwykle - nie umiał okazywać zbyt dobrze innych uczuć niż nienawiść, jednak ostatnimi czasy i tak uśmiechał się o wiele częściej niż miał to w zwyczaju. Właściwie jeden uśmiech, to już więcej niż zwykle.
- Nie będę tutaj wiecznie, prędzej czy później wydobrzeje, właściwie nie licząc rany na głowie, nie doskwiera mi żaden ból. Dlatego odnalezienie Cie by dowiedzieć się więcej o Nukenin'ach byłoby konieczne. Wzruszył ramionami, łapiąc za figurkę którą ustrugał dla niego mężczyzna, schował ją w jedną z toreb na biodrach.

Z niektórymi jednostkami, po prostu lepiej nie wchodzić w dyskusje. Niepozdrawiam.

Multikonto
 
Posty: 825
Dołączył(a): 7 wrz 2015, o 18:12
Ranga: Nukenin

Re: Opuszczony Apartament

Postprzez Ex MF 4 » 18 lis 2015, o 19:30


Mini Event25/xxxKoseki Hiroki

Generalnie bardzo dużo podrózuję, tu masz rację. Mam jednak swoją kryjówkę, siedzibę, jak zwał tak zwał. Znajduje się ona w kraju wodospadów. Może Cię to zaskoczy, ale jest ukryta w jaskini wewnątrz wodospadu.- dodał tutaj ironicznie.


Chwilę się zastanawiał. Nie byłeś pewien co się właśnie rodzi w tej sympatycznej mózgownicy. Może jakiś plan aby Cię zwabić w pułapkę i porwać z wioski? Może jakiś pomysł jakby Ci tu przekazać więcej wiedzy na odległość? No, po prostu nie wiedziałeś. Mogłeś mieć pewne domysły a i owszem. Jednak pewności nie miałeś za bardzo jak osiągnąć. Kiedy tak się zastanawiałeś, on momentalnie przerwał rozmyślania i zwrócił się do Ciebie.


Nie jestem jedynym Nukiem, to fakt. Jednak pamiętaj, że na swojej drodze możesz spotkać wielu z nich. Jeśli więc będziesz mnie szukał, najpierw stań się silniejszy. W tedy, jak się spotkamy to opowiem Ci wszystko co wiem Hiroki-kun.- skwitował swoją wypowiedź. Po tonie jego wypowiedzi doskonale wiedziałeś, że liczy on na kolejne spotkanie. Jednak siedział spokojnie i sprawiał wrażenie zwykłego ślepca.

Obrazek
Administrator
 
Posty: 686
Dołączył(a): 19 cze 2014, o 19:14

Re: Opuszczony Apartament

Postprzez Kouseki Hiroki » 19 lis 2015, o 01:32

Hiroki widocznie był zadowolony z odpowiedzi Hidekiego. Poprawił swój płaszcz, uśmiechając się w kierunku mężczyzny. To był ten moment. Moment w którym Rassori miał zamiar opuścić Nukenina. Odwrócił się w jego stronę, po czym powiedział spokojnym głosem.
- Wygląda na to, że teraz będę musiał Cie opuścić, bo przecież nie możesz wrócić ze mną do wioski. Jednak przyrzekam, że kiedyś się spotkamy. Dziękuję za ratunek, a teraz. Pora bym ruszył w drogę.

Ruszył powolnym krokiem w kierunku swojego wybawcy. Był pewien, że prędzej czy później go spotka. przecież sam mu powiedział gdzie go szukać.
- Nie wiem, jak prędko Cie znów spotkam, więc... Powodzenia Hideki senpai.
Po tych słowach, kierował się powoli w stronę wyjścia, nie chciał nic więcej mówić. Miał nadzieję, że Hideki pozwoli mu w spokoju odejść. Wiedział, ze by go znów spotkać, musi stać się silniejszy - jednak nie tylko dlatego miał stać się potężniejszy, miał tez swoje prywatne powody. O ile Hideki nie zagrodził mu drogi - wyszedł i skierował się od razu, szybkim biegiem w stronę wioski.

Z niektórymi jednostkami, po prostu lepiej nie wchodzić w dyskusje. Niepozdrawiam.

Multikonto
 
Posty: 825
Dołączył(a): 7 wrz 2015, o 18:12
Ranga: Nukenin

Re: Opuszczony Apartament

Postprzez Ex MF 4 » 19 lis 2015, o 05:04


Mini Event27/xxxKoseki Hiroki

Słysząc Twoje przyżeczenie Hideki Arame tylko się uśmiechnął. Chyba właśnie na to liczył. Przecież mówił Ci, że masz żyć i rosnąć w siłę. Oczywistym więc było, że chciał abyś stał się silniejszy i w przyszłości spotkał się z nim. Jednak mimo wszystko z uśmiechem przyjął Twoje jak do tej pory najmilsze dzisiaj słowa. Nie da się ukryć, że w trakcie waszej krótkiej konwersacji nie byłeś z początku najmilszym rozmówcą. Jednak z czasem, z każdym kolejnym zdaniem wasza relacja się poprawiała. Niestety, wszystko co dobre szybko się kończy. Ty musiałeś już wracać do wioski aby nie zaczęli Cię niepotrzebnie szukać. Twój rozmówca natomiast złapał za nóz i kawałek drewna. Zapewne miał w planie wystrugać kolejną figurkę. Jednak gdy usłyszał zwrot jakiego użyłeś mówiąc ostatnie zdanie, od razu z uśmiechem podniósł głowę.


Do zobaczenia Hiroki-kun. Jestem pewien, że jeszcze się zobaczymy.- kiedy to powiedział byłeś już pewien, że na sto procent jest wam pisane zobaczyć się jeszcze w przyszłości. Następnie wyskoczyłeś przez framugę okna i tyle Cię było.




Co do figurki, którą dostałeś. Zapomniałem Ci wcześniej opisać czy chociaż wrzucić jak wygląda. Wygląda ona tak:
Obrazek
Gracz jako wynagrodzenie otrzymuje:
2 PD
10 PN
Figurka
Prowadzący otrzymuje:
630 Ryo

Dziękuję za wspólną zabawę i zapraszam ponownie. kappa
Obrazek
Administrator
 
Posty: 686
Dołączył(a): 19 cze 2014, o 19:14


Powrót do Stolica Kraju Deszczu

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników