Pola treningowe Miryo

Tereny lasów sąsiadujących z Konohagakure no Sato. Shinobi wykorzystują je często w celach treningowych, czy też do prywatnych spotkań.

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Re: Pola treningowe Miryo

Postprzez Yamanaka Haruki » 8 maja 2019, o 00:14

Świst, pisk, mnóstwo emocji naraz, rozmazujące się obrazy i ogólny chaos. Nie sądziłem, że z tym wszystkim spotkam się przy okazji użycia techniki telepatii. To, czego doświadczyłem zamiast spodziewanej odpowiedzi od Mihye-sensei sprawiło, że gwałtownie chwyciłem się za głowę, robiąc krok w tył i zaciskając zęby. Syknąłem pod nosem, mrużąc mocno oczy i jednocześnie anulując jutsu. Cholera, coś jest nie tak. To nie jest normalny efekt tej sztuki. Na początku pomyślałem, że może źle skumulowałem chakrę, ale to nie było to. Mam nieodparte wrażenie, że dzieje się coś złego.

- Agil, musimy znaleźć Mihye-sensei. Próbowałem się z nią skontaktować za pomocą telepatii, bezskutecznie. W odpowiedzi otrzymałem burzę emocji i nie było to przyjemne doświadczenie - starałem się jak najmniej zawile wyjaśnić koledze, o co mi chodzi, niedługo zastanawiając się nad kolejnym krokiem. Doskoczyłem do Agila i chwyciłem go za dłoń, próbując pomóc mu wstać na nogi. Wiem, że jest wykończony, dużo trenował. Ja mam więcej siły, bo nie uczyłem się w zasadzie niczego poza jedną sztuką Genjutsu. Musimy jednak kierować się do siedziby klanu Hyūga i sprawdzić, czy z Mihye wszytko w porządku. To tam się kierowała, dlatego uznałem, że cel podróży może być tylko jeden. Ruszamy.

- Nie mamy czasu do stracenia - powtarzam, ponaglając kolegę w drodze w stronę Konohagakure no Sato. Mam nadzieję, że to tylko moje przeczucia i nie stało się nic złego. Biegnąc w stronę siedziby klanu, co chwilę składam pieczęć, by zwiększyć zasięg swoich sensorycznych zdolności do 150 metrów. W ten sposób staram się wychwycić chakrę Mihye-sensei lub coś, co mogłoby mnie do niej nakierować. Może opuściła już przedstawicieli klanu Hyūga? Tego nie wiem, więc wolę zapytać u źródła. Gdybym jednak wyczuł jej chakrę wcześniej lub w innym miejscu, rzecz jasna zmieniam obraną drogę na tą właściwą.
 
Posty: 57
Dołączył(a): 19 kwi 2019, o 15:12
Ranga: Genin

Re: Pola treningowe Miryo

Postprzez Tanaka Agil » 9 maja 2019, o 12:17

Nie bardzo rozmowny towarzysz, nie odpowiedział na wszelakie pytania Agila. Ten jednak zrozumiał to, ponieważ Haruki już w tym momencie chciał dowiedzieć się tego gdzie znajdowała się Mihye-sensei, oraz czy mamy na nią czekać gdy my skończyliśmy nasz trening. Bardzo interesująca jest ta technika telepatii, nie powiem. Jednakże na jak wiele mogła się zdać? Ponadto wychodziło na to, że każdy z jego dotychczasowych towarzyszy miał jakieś wyjątkowe zdolności. Shirayuki, Mihye, teraz i Yamanaka. Tanaka pokręcił głową z niezadowolenia. Zamknął na chwilę oczy tak, by móc choć chwilę odpocząć. Na ustach pojawił się błogi uśmiech. Czuł siłę, energię, która szybko do niego wracała. A to oznaczało, że zaraz będzie mógł wznowić trening kolejnych technik. Zastanawiał się co takiego powinien przyswoić tym razem: czy chciałby zająć się kolejnymi jutsu z dziedziny Dotonu? A może skoczy na prędkości do sklepu po niedługą katanę, a następnie zacznie trening Kenjutsu? Dość powiedzieć, że już od dłuższego czasu myślał o takim właśnie rozwoju, jednakże jeszcze nie miał czasu zainteresować się tym jakoś mocniej.

Ze stanu odpoczynku wyrwał go rozemocjonowany głos Harukiego i jego chwyt za dłoń bezklanowca. Zaskoczony, nastolatek przyjrzał się uważniej chłopakowi, a widząc jego twarz i wszelakie, niestandardowe przyruchy, doszedł do wniosku, że rzeczywiście coś jest nie tak. Dał sobie pomóc i wstał na równe nogi.
- Cholera, ciekawe co się dzieje... Dzielnica Klanu Hyūga jest gdzieś w wiosce. Lećmy tam. W końcu właśnie w to miejsce zabrał ją ten ninja. Mam nadzieję, że Białoocy nie chcą jej zabić. Kurwa.

Chłopak, w drodze do wioski, zastanawiał się, czy śmierć członka wyjątkowej rodziny w trakcie misji ninja może być powodem do rozpoczęcia czegoś tak brutalnego. Nie znał się na rodach, nie wiedział zbyt wiele na ich temat. Na dobrą sprawę nawet nie zdawał sobie sprawę z tego jak wielką rodziną byli Hyūga. Niestety, nie zdążył poznać Shirayuki zbyt dobrze. Zacisnął tylko pięści. Był nieznacznie szybszy od swojego towarzysza, dlatego też pewnie szybko wyrówna z nim krok.
- Haruki, a może jeden z nas skoczy po pomoc? Nie obraź się, ale jestem troszkę bardziej doświadczony. Rozdzielimy się. Pewnie w ciągu kilku minut zorientuję się co złego się wydarzyło, więc jeżeli nie jest to wielkim problemem, skontaktuj się ze mną telepatycznie za kilka minut. Wtedy przedstawię Ci sytuację gdy Ty będziesz już blisko siedziby Hokage. Nie wiem co się dzieje, ale mam złe przeczucia. Boję się, że w dwójkę nie damy sobie rady. Że potrzebujemy pomocy potężniejszych od nas.

Wszystko się zepsuło. A to miał być taki przyjemny dzień. Swoiste katharsis. Cholera, wyszło jak zwykle.

Agil również próbował wyczuć swoją sensei za pomocą sensora. Cały czas z pieczęcią, biegł przed siebie.

Nazwa:
Sensor
Kanchi-ki
Rodzaj:
Atut
Typ:
Wrodzony
Opis:
  Dzięki temu atutowi Shinobi może wyczuć różne osoby na znacznych odległościach poprzez ich chakrę. Można też oszacować wysokość chakry a także wszelkie anomalie dotyczące jej rodzaju. Zdolności sensoryczne są rozwijane przez niektóre Jutsu, tego typu techniki są jednak niezwykle rzadkie. Zasięg tej zdolności ograniczony jest rangą Kontroli Chakry użytkownika zdolności oraz skupieniem postaci (bez skupienia i wykonania pieczęci zdolność ta traci swój zasięg.
50m/150m
Zaznacz kod:
|[przymiot]|
|[nazwa=Sensor]|
|[nazwa2=Kanchi-ki]|
|[rodzaj=Atut]|
|[typ=Wrodzony]|
|[opis]Dzięki temu atutowi Shinobi może wyczuć różne osoby na znacznych odległościach poprzez ich chakrę. Można też oszacować wysokość chakry a także wszelkie anomalie dotyczące jej rodzaju. Zdolności sensoryczne są rozwijane przez niektóre Jutsu, tego typu techniki są jednak niezwykle rzadkie. Zasięg tej zdolności ograniczony jest rangą Kontroli Chakry użytkownika zdolności oraz skupieniem postaci (bez skupienia i wykonania pieczęci zdolność ta traci swój zasięg.
50m/150m[/opis]|
|[/przymiot]|
Myśli
Mowa
 
Posty: 117
Dołączył(a): 8 mar 2019, o 12:01
Ranga: Genin

Re: Pola treningowe Miryo

Postprzez Yamanaka Haruki » 9 maja 2019, o 13:22

Agil był zaskoczony moją reakcją, ale pozwolił sobie pomóc przy wstawaniu i ruszył ze mną w stronę wioski, zgodnie z moją prośbą. Wydawał się zdenerwowany, tak jakby przeczuwał najgorsze, a przecież nie wiemy tak naprawdę, co się stało. Trzeba jednak przyznać, że emocje, których doświadczyłem przy kontakcie telepatycznym były negatywnie nacechowane, a to nie wróżyło niczego dobrego. W końcu kolega stwierdził, że członkowie klanu Hyūga mogą chcieć zabić Mihye-sensei.

- Zabić?! Ale dlaczego? - zapytałem od razu, gdy usłyszałem te słowa, będąc zaniepokojonym. Postanowiłem, podobnie jak Agil, trzymać pieczęć tygrysa cały czas, by zasięg sensorycznych zdolności był zwiększony. Dwóch sensorów powinno sobie lepiej radzić z zadaniem zlokalizowania chakry Inuzuki. Mam nadzieję, że nic jej nie grozi, wbrew obawom Agila, których podstaw nie znam. Po chwili wędrówki kolega zaproponował, żebyśmy się rozdzielili. Uznał, że któryś z nas musi pobiec po pomoc. W sumie nie jest to głupi pomysł, a z moimi umiejętnościami będę w stanie na bieżąco kontaktować się z Agilem i skierować w jego stronę pomoc. Co prawda chciałem uczestniczyć w dotarciu do Mihye-sensei, gdziekolwiek by się ona znajdowała, ale takie rozwiązanie może być rozsądniejsze. Bez zbędnych słów, kiwnąłem głową na znak zgody.

- Uważaj na siebie - rzuciłem na odchodne, odbijając od Agila i kierując się w stronę siedziby Hokage. Jeśli podejrzenia chłopaka okażą się słuszne, z pewnością będziemy potrzebowali pomocy. Ale czy taka egzekucja, z nieznanych dla mnie powodów, odbyłaby się bez wiedzy władz osady? To wszystko jest takie podejrzane, a ja nie mam kompletnie pojęcia, o co może tutaj chodzić. Jedno jest pewne: Agil wie więcej ode mnie i prawdą jest, że jest bardziej doświadczony. Zdam się więc na jego instynkt, pozostając z nim w kontakcie telepatycznym. Co jakiś czas pytam, jak wygląda u niego sytuacja, by być na bieżąco. Biegnę, ile sił w nogach, by dotrzeć do Hokage. Oby tylko cel mojego sprintu nie okazał się bezsensowny.

Warto podkreślić, że co jakiś czas staram się ponownie skontaktować z Mihye-sensei, chyba że w odpowiedzi znów usłyszę oszałamiający dźwięk, wtedy zawieszam połączenie. Jeśli jednak się uda, podejmuję rozmowę z nauczycielką, by dowiedzieć się, gdzie się znajduje i czy wszystko jest w porządku. Jeżeli mnie o tym poinformuje, zaniecham drogi w stronę Hokage i zmieniam tor trasy. Myślę, że to będzie rozsądniejsze, niż ściganie z powrotem Agila i informowanie go o tym. W ten sposób zwiększymy swój zasięg działania i szybkość, w jakiej rozwiążemy sprawę. Mam nadzieję, że będzie dobrze.
 
Posty: 57
Dołączył(a): 19 kwi 2019, o 15:12
Ranga: Genin

Re: Pola treningowe Miryo

Postprzez Nanoha » 16 maja 2019, o 20:53

Dwójka młodych geninów miała już plan uratowania ich sensei, a przynajmniej plan dowiedzenia się co się stało gdy zatrzęsła się ziemia, a nad miejscem, w którym znajdowała się dzielnica klanu Hyuga było widać jasnobrązowy dym, nie była to bynajmniej oznaka ognia. Była to oznaka wyrzucenia w powietrze ziemi, dużej ilości ziemi. Dwójka shinobi nie wiedziała, że był to wynik użycia przez ich, w zasadzie byłą już sensei, jednego z jej klanowych jutsu by mogła ona ratować swoje życie. Haruki i Agil na chwilę przystanęli by popatrzeć na tą oznakę walki między członkinią klanu Inuzuka, a jej katami, rozwścieczonym klanem Hyuuga, lecz zaraz ruszyli dalej tylko po to by zaraz przed wyjściem z polany treningowej zastopował ich ninja w masce.
- Stać! Yamanak Haruki i Tanaka Agil jak mniemam? Wasza była sensei uciekła z wioski, jednak wasza drużyna nie zostanie rozwiązana i na dniach poznacie waszego nowego sensei. Macie całkowity zakaz jakiegokolwiek kontaktu z kryminalistką Inizuką Mihye - wygłosił pewnie dość szokujące, a może i nie tak bardzo, oświadczenie odnośnie ich nauczycielki i zniknął w kłębie dymu.
Chwilę potem Yamanaka nawiązał "czyste" połączenie i mógł wypytać najnowszą nukeninkę o co tu chodzi.
Od 03.03.2018 nowy właściciel, Nara Rin
Obrazek
Administrator
 
Posty: 1063
Dołączył(a): 5 kwi 2014, o 17:01
Ranga: Brak

Re: Pola treningowe Miryo

Postprzez Tanaka Agil » 16 maja 2019, o 21:50

W jednym momencie zdecydowany Genin stanął w miejscu. Nie tyle co usłyszał, ale dostrzegł dym ze strony wioski. Zaskoczony, odgiął szyję tak, by móc swobodnie spojrzeć na to, co jest nad koronami drzew. Zaskoczony, spojrzał na swojego towarzysza, nie wiedząc na dobrą sprawę co powiedzieć. Przewrażliwiony, od razu pomyślał o tym, że Mihye-sensei była powodem tego niespodziewanego wydarzenia. Jednakże szybko potrząsnął głową w taki sposób jakby chciał wyrzucić z umysłu wszelkie głupoty. Przecież to było niemożliwe. Walczyłaby w środku Wioski Liścia? W ogóle walczyłaby z kimś, kto tak jak ona reprezentował Konohę? Nie mógł w to uwierzyć. Z drugiej strony... jeżeli jego domysły były prawdziwe i rzeczywiście chciano ją zabić, to walka w obronie własnej była jak najbardziej zrozumiała. Już miał powiedzieć do Harukiego, że chyba muszą się pospieszyć. A sam pomysł z rozdzieleniem się nie wyglądał na najlepszy, dlatego też najprawdopodobniej nie zaproponowałby tego. Jednakże znowu wydarzyło się coś niespodziewanego.

Zamaskowany ninja, prawdopodobnie członek elitarnej grupy ANBU, zastąpił im drogę. Nie wyglądał na kogoś, kto wpadł z dobrymi wieściami, czy też ma ochotę pogadać o pierdołach. Takie sytuacje raczej nigdy nie miały pozytywnego finiszu. Agil nie miał nawet chwili by zadać jakiekolwiek pytanie, czy też zrobić jakikolwiek ruch, ponieważ nieznajomy od razu zaczął mówić. A jego słowa nie spodobały się bezklanowcowi.
- Czekaj. Co powie... - nie zdążył dokończyć pytania, a mężczyzny już nie było.

Potrzebował chwili by zebrać myśli. Mihye odeszła? Uciekła? Przed kim? To chyba było oczywiste.
- Haruki. Połącz się z nią jeżeli możesz. A potem szybko do wioski. Albo może ukryjmy się gdzieś najpierw i spróbujmy to uczynić? Co myślisz? Decyduj.

Nie mogli się z nią kontaktować? Co to kurwa miało być? Agil miał naprawdę bardzo złe przeczucia.

Co Ty zrobiłaś Mihye-sensei.
Myśli
Mowa
 
Posty: 117
Dołączył(a): 8 mar 2019, o 12:01
Ranga: Genin

Re: Pola treningowe Miryo

Postprzez Yamanaka Haruki » 17 maja 2019, o 00:25

Myślałem, że wszystko jest jasne i wdrożymy swój plan w życie. Tymczasem przeszkodził nam widok, jaki zastaliśmy w drodze do celu. Oznaka walki? Czy Mihye-sensei stoczyła z kimś bitwę? Jeśli tak, kto pierwszy zaatakował? Skoro odeszła w eskorcie i nie podjęła walki tutaj, kiedy miała przewagę, raczej mało prawdopodobnym jest, że to ona była prowodyrką tego wszystkiego. Nie wierzę w to, jest to zbyt nielogiczne. Coś musiało pójść nie tak. Moje rozważania przerwało nagle pojawienie się tajemniczego osobnika, który wyjaśnił, że nasza nauczycielka postanowiła opuścić wioskę i mamy zakaz kontaktowania się z nią. Szok. To słowo najlepiej opisuje to, co właśnie przeżyłem. Co prawda nie znałem długo Mihye-sensei, ale zdążyłem przyzwyczaić się do myśli, że to moja nowa sensei. Teraz to wszystko miało się zmienić. Nie zdążyliśmy zadać nieznajomemu żadnego pytania, ponieważ ten prędko zniknął w kłębach dymu. Nie zamierzam jednak do końca go posłuchać. Złapałem za ramię Agila i kiwnąłem porozumiewawczo głową. Przecież nikt nie musi wiedzieć, że z nią rozmawiam.

- Mihye-sensei, słyszysz mnie? Właśnie nas poinformowano, że uciekłaś z wioski i mamy całkowity zakaz kontaktowania się z tobą. Ten mężczyzna określił cię jako kryminalistkę... Co się stało? - starałem się poskładać zmysły w jedną całość, formułując wiadomość wysyłaną za pomocą telepatii do Mihye. To tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że Yamanaka Ichizoku Ishindenshin to bardzo przydatna sztuka. Zwalniając nieco kroku, ale nie zatrzymując się całkowicie, kieruję się w stronę osady. Nie ma sensu się ukrywać. Staram się zachować neutralny wyraz twarzy na wypadek, gdyby ktoś nas obserwował. Co jakiś czas zerkam również w stronę nowo poznanego kolegi. Mam nadzieję, że po moim zachowaniu domyśli się, że nie posłuchałem zakazu nieznajomego i spełniłem także jego prośbę. Pora dowiedzieć się, o co w tym chodzi.

Spoiler:
 
Posty: 57
Dołączył(a): 19 kwi 2019, o 15:12
Ranga: Genin

Re: Pola treningowe Miryo

Postprzez Nanoha » 17 maja 2019, o 01:06

Dwójka geninów była jeszcze bardziej zagubiona niż wcześniej. Dostali więcej pytań niż odpowiedzi. Co się tam do cholery stało? Czemu Mihye uciekła z wioski? Co takiego zrobiła, że była nazwana kryminalistką, oczywiście poza samą ucieczką. I co tak naprawdę dziewczyna z klanu Inuzuka zrobiła? Ostatnią opcją na to by w ogóle zdobyć informacje dotyczące tej sprawy było wykorzystanie Yamanaki i jego zdolności telepatii. Haruki zadał pytanie, a po chwili otrzymał wiadomość.
”Haruki, jeśli tam jesteś to wiedz, że klan Hyuuga wydał na mnie wyrok śmierci za Shirę. Za jej śmierć. Całą zgodę podpisał Hokage. Zabraniam się wam mieszać w to, ale miejcie świadomość, że Konoha, nie jest już bezpiecznym domem!”
Wyglądało na to że byli uczniowie Mihye otrzymali odpowiedzi na kilka trapiących ich pytań, pytanie czy chcieli je dostać.
Od 03.03.2018 nowy właściciel, Nara Rin
Obrazek
Administrator
 
Posty: 1063
Dołączył(a): 5 kwi 2014, o 17:01
Ranga: Brak

Re: Pola treningowe Miryo

Postprzez Yamanaka Haruki » 18 maja 2019, o 12:06

Szok. Moja mina wyraźnie zbledła, kiedy usłyszałem wiadomość przesłaną telepatycznie przez Mihye-sensei. Klan Hyūga wydał wyrok śmierci na naszą nauczycielkę za śmierć Shiry, czyli - jak zgaduję - jej uczennicę, o której wspominał wcześniej na terenach treningowych Agil. Już teraz wiedziałem, że nie ma sensu iść do Hokage, wszystko bowiem odbywało się za jego zgodą. Mihye-sensei zabroniła nam mieszać się w tę sprawę, podkreślając, że Konoha nie jest już bezpiecznym miejscem. Nie wiem, co mam o tym myśleć. Nie znam całej tej historii, nie jestem w stanie ocenić tej sytuacji obiektywnie. Chyba że Agil mi pomoże. Zwróciłem się do niego, a po chwili namysłu otworzyłem usta. Wiem, co pomoże mi zrozumieć.

- Mihye-sensei przekazała mi, że klan Hyūga wydał na nią wyrok śmierci za Shirę, a zgodę na to wszystko podpisał Hokage. Wygląda jednak na to, że udało się jej uciec - powiedziałem do Agila, ściszając nieco głos. Moje zdolności sensoryczne pozwoliły mi zweryfikować, czy ktoś nie znajduje się w pobliżu. Raczej nikt nie podsłuchiwał, a przynajmniej nic na to nie wskazywało. Wówczas ponownie zwróciłem się do Agila, zastanawiając się, co powinniśmy zrobić.

- Pozwól mi zobaczyć, co się stało. Chcę zrozumieć - wykrztusiłem z siebie, czekając na zgodę Agila. Jeśli ten jej udzieli, wtedy poczynię kolejne kroki. Moje zdolności klanowe pozwalały mi zajrzeć w głąb czyjejś głowy, odkopać wspomnienia i zobaczyć je oczami tego, który je przeżył. To kolejna zaleta techniki Yamanaka Ichizoku Ishindenshin. Wystarczy położyć dłoń na głowie drugiej osoby i gotowe, można oglądać film wyciągnięty z wspomnień. Mam nadzieję, że Agil mi na to pozwoli, a ja obiecuję, że skupię się jedynie na tamtych wydarzeniach. To pozwoli mi rozjaśnić całą sytuację w głowie.
 
Posty: 57
Dołączył(a): 19 kwi 2019, o 15:12
Ranga: Genin

Re: Pola treningowe Miryo

Postprzez Tanaka Agil » 20 maja 2019, o 10:55

Haruki starał się normalnie zachowywać, jednakże wiedziałem, że coś kombinuje. Nie ma zamiaru się chować by móc skontaktować się z Mihye-Sensei. Agil za to ciągle miał w głowie tego zamaskowanego gościa, który poinformował ich o domniemanej zdradzie Inuzuki. Nie mógł w to uwierzyć. Nawet w najgorszych chwilach nie brał takiej ewentualności za coś prawdopodobnego. Zacisnął mocno dłonie w pięści i zagryzł zęby. I czekał na jakąkolwiek informację. Nie robił tego jednak tak bezczelnie - przecież otrzymali zakaz kontaktu z dziewczyną. Dlatego też usiadł przy towarzyszu i zamknął oczy. Wyglądało to tak, jakby medytował, lub też odpoczywał. Albo po prostu myślał - przecież chwilę temu usłyszał coś tragicznego.

Chwilę później Haruki przekazał mu tragiczną informację. Agil jeszcze chwilę temu chciał zachować spokój, jednakże nie mógł. Wstał szybko na równe nogi i szeroko otworzył usta. Nie mógł uwierzyć w to co właśnie usłyszał. Rzeczywiście śmierć Shirayuki przemieniła się w obrzydliwą karę wymierzoną prosto w Mihye, jednakże to, że zgodę na to dał sam Hokage… W uwierzyć nie mógł. Ten Hokage, Takeru, wielki bohater, wielki wojownik. Największy z nich wszystkich podjął taką decyzję? Nie mógł w to uwierzyć, jednakże nienawiść wycelowana w tą właśnie postać sięgnęła właśnie zenitu.
- Idę. Nie tym razem. Wyjaśnię Ci wszystko, ale w swoim czasie.

Agil chciał wrócić do domu. Miał dość tego dnia. Konoha nie jest już bezpieczna. Zdawał sobie z tego sprawę teraz, w tym momencie, mocno jak nigdy wcześniej.

z/t z Haruki
Myśli
Mowa
 
Posty: 117
Dołączył(a): 8 mar 2019, o 12:01
Ranga: Genin

Poprzednia strona

Powrót do Tereny Treningowe

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników