Pola treningowe Miryo

Tereny lasów sąsiadujących z Konohagakure no Sato. Shinobi wykorzystują je często w celach treningowych, czy też do prywatnych spotkań.

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Re: Pola treningowe Miryo

Postprzez Nara Rin » 19 maja 2020, o 16:53

- Nie wiem Sho, jednak jeśli ma tylko jedno wszczepione na czoło to bardzo pradopodobnie, że jej ciało nie będzie posiadać jedynie jednego oka - odpowiedziała szczerze, samo odzyskania ciała może być trudne jednak hokage była na to gotowa
- Jeszcze nie, sytuacja jest bardzo delikatna. Miałam zamiar to zrobić po rozmowie w Saiko - a Hyuugi prawdopodobnie by mogły zniszczyć wszelkie starania Rin odnośnie odzyskania Ayi, mają oni fioła na punkcie swojego dojutsu.
- Nie chce tutaj źle zabrzmieć Keon ale śmierć Ayi wcale nie musi być tak ważna. Oczywiście Seitaro poniesie prawdopodobnie jakąś karę ale prawdopodobnie nie będzie to jego śmierć. Aya była tylko chuuninką, w dodatku zginęła przypadkiem w obecności nukenina. Nukenin ów był odpowiedzialny za porwanie pewnej Uchihy, Miyuki, która jest obecnie w szpitalu pod obserwacją. W dodatku Seitaro jest zbawcą świata, tak jak mówi Eijiro dostarczył szczepionkę. Nie ma szans na to by kazekage ukarała go aż w taki sposób. Nie za spowodowanie śmierci chuuninki. Nie chce go usprawiedliwiać, ba chce żeby odpowiedział za swoje czyny, aczkolwiek nie wiedział, że Aya nie była nukeninką, a mógł to wnioskować po tym, że jeszcze nie zaatakowała kogoś, kto widniał w bingo booku. Sami widzicie mamy marne szanse by odpowiedział śmiercią - niestety, w dodatku Saiko nie zabije jednego ze swoich najsilniejszych ludzi - Teraz mnie jeszcze naszło, Saiko wcale nie musi widzieć czyj był ten byakugan. Mogła prawdopodobnie szukać byakugana do przeszczepu, co patrząc na dużą ilość nukeninów z każdej wioski nie musi być takie trudne, a Maji jej po prostu przyniósł oczy Ayi - co by wyjaśniało jej słowa na egzaminie
- Witaj Shiho. I dziękuje za ciasteczka powitała tą mniej lubianą Hyuugę chociaż to może się zmienić jeśli te ciasteczka będą bardzo dobre - W takim razie prosiłabym o raport maksymalnie do jutrzejszego dnia. Może być pisemny. Dzisiaj masz wolne o ile sama nie chcesz zaczynać jakiejś misji -
- Tak jak mówi twój brat. On opowie ci dłuższą wersje ale krótka brzmi tak, Aya była w karczmie w której siedział znany wiosce nukenin. Karczma została z oddali zniszczona przez Seitaro po czym zabrał ciała owego nukenina, Ayi i jeszcze jednej dziewczyny. W dodatku Saiko, obecna kazekage, ma na czole byakugana, prawdopodobnie zabranego z ciała waszej kuzynki. A co do Kawauso to ostatnim razem widziałam ją, czy raczej widział ją mój klon w czasie egzaminu na chuunina. Dostała wtedy awans na tokubetsu jounina. Niestety nie wiem gdzie obecnie się znajduje, możliwe że jest w wiosce lub ją opuściła, najlepiej spytać się o to przy bramach, w końcu z jej obecną rangą może podróżować ile chce tak długo jak pojawia się w wiosce co określony czas - W sumie dawno to nie widziała Uchihy
- Co do tego kim był owy nukenin. Buł to Koseki Hiroki. Informacje o nim powinniście mieć w książeczce bingo, a właśnie muszę ją zaktualizować bo trochę się zdezaktualizowała, no ale to problem na później. Był to dość potężny wróg Konohy i tu Seitaro zrobił nam przysługę, szkoda tylko, że niedźwiedzią - Gdyby chociaż zwrócił ciało Ayi
 
Posty: 1987
Dołączył(a): 29 sie 2017, o 22:26
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei

Re: Pola treningowe Miryo

Postprzez Aburame Sho » 19 maja 2020, o 17:43

- Jeśli będziesz potrzebował pomocy, możesz zawsze na mnie liczyć - powiedział Sho do swojego przyjaciela z drużyny. I Sho na prawdę miał to na myśli.
Nagle pojawiła się kolejna osoba. Sho nie był teraz nastawiony na poznawanie nowych ludzi, ale mimo wszystko była z Konohy, dlatego miał do niej przyjazny stosunek.
- Hej. Aburame Sho - przedstawił się bez uśmiechu na twarzy. Z taką bardziej powagą sytuacji. Poczęstował się ciasteczkiem i podziękował za nie.
Nie ma i nie będzie, dodał w myślach Sho na reakcję Eijiro. Ale to była już tylko jego osobista opinia na temat szczęśliwych zakończeń. Nikt jednak nie chciał być tutaj jeszcze bardziej dołowany. I tak atmosfera była już dosyć ponura.
I Eijiro wygadał się odnośnie tego, co przed chwilą usłyszał. Sho poczuł jak buzuje w nim krew. Pomiędzy przyjaciółmi zawsze musiałby być jakieś konflikty. Ważne, aby być szczerym w swoich stosunkach. Sho zawsze wolał powiedzieć, to co myślał.
- To jest tajna informacja. Nie możesz jej rozpowiadać komu ci się podoba.
Powiedział, robiąc krok w jego stronę, a później robiąc głośny wydech, uspokoił się trochę. Informacja dla shinobiego powinna mieć najważniejsze znaczenie, gdyż często była ważniejsza od silnej techniki. Skoro Eijiro już wszystko wypaplał, to Rin musiała dopowiedzieć resztę.
- Zjedzmy coś - powiedział Sho i spojrzał na potrawy przygotowane przez Keon. Spróbował czegoś i wziął sobie większy kawałek, jakby nie widział czegoś tak dobrego od dłuższego czasu.
- Smaczne.
Powiedział i poczuł jak ulatnia się z niego złość, która chyba była wywołana głodem. Gniew był tylko oznaką bezsilności. Potężne jednostki nie musiały się denerwować, gdyż mogły wszystko sobie załatwić w inny sposób. Sho znał stanowisko każdego z shinobich i wiedział, czego może się spodziewać po każdym z nich.
 
Posty: 332
Dołączył(a): 5 sty 2020, o 12:19
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Pola treningowe Miryo

Postprzez Aburame Keon » 19 maja 2020, o 18:30

Keon wzdrygnęła się na reakcje Eijiro, który coraz bardziej przeżywał całą sytuację. Nie mogła mu się dziwić, jednak nie będąc w jego położeniu trudno jej było do końca zrozumieć jego złość i żal.
- Nie możemy postępować pochopnie - powiedziała cicho, bojąc się że dostanie opieprz od rozemocjonowanego chłopaka. Wbrew sobie rozumiała Rin, Aya była mniej ważna dla Konohy niż Seitaro jest dla Suny przez fakt różnicy w ich sile. Nie spodziewała się, że karą będzie jego śmierć nawet jeśli w jej własnym odczuciu byłaby ona słuszna zważywszy głównie na fakt, że po dokonaniu czynu zdecydował się on ukraść jej ciało. To świadczyło bezsprzecznie o podłych intencjach Seitaro. W tym momencie na polu treningowym pojawiła się Shiho, którą Keon poznała jakiś rok temu na imprezie w jej własnym domu... wiedziała, że musiała znać Ayę, gdyż ona również została na nią zaproszona. Cóż, tak naprawdę to Aburame się tam wprosiła.
- Cześć Sushi-san - przywitała się z młodą kobietą, nie wiedząc jakie relacje łączyły ją z Eijiro. Zważywszy, że zwrócili się do do siebie po przyjacielsku, zakładała że byli blisko spokrewnieni. Chętnie przyjęła ciasteczka i podziękowała za nie, od razu otwierając paczuszkę i częstując się. Na jej pytanie pokręciła tylko głową wzruszając ramionami, nie wiedziała o kogo chodzi. Keon nie spodziewała się jednak, że Eijiro wyjawi krewnej wszystko, czego się właśnie dowiedział... to było nieodpowiedzialne i sprawiło, że Aburame poczuła się nieswojo. Sushi zdawała się w tym przypadku intruzem, który wkroczył do grupy jej bliskich i nagle stał powiernikiem sekretu, którym nie chciała się dzielić. Jej klan nie należał do wylewnych i nawet taka czarna owca jak Keon znała cenę informacji... być może Sushi była kimś bliskim dla Eijiro, jednak ten powinien był pozwolić Hokage na wyjaśnienie wszystkich szczegółów tak jak wcześniej zrobiła to ona.
- Eijiro-kun, powinieneś lepiej panować nad emocjami. Rozumiem, że jest to dla ciebie bolesna strata, ale jesteś shinobi. - Nie chciała go pouczać i głupio się czuła robiąc to. Usiadła wraz z resztą na trawie wyciągając przygotowany przez siebie prowiant i położyła go przed każdym, również dziewczyną z klanu Hyuga.
- Sushi-san, muszę cię prosić o zachowanie informacji na temat sprawcy tego zamachu dla siebie. Prawdopodobnie wkrótce zostanie ona ogłoszona publicznie, albo przynajmniej wewnątrz twojego klanu... póki Rin-chan-sensei nie podejmie kroków dyplomatycznych z Suną, powinna pozostać w naszym kręgu. Jedzmy...
MK: Yamanaka Harukino

Obrazek

Save the drama for your mama :*

[ Theme Song ]
 
Posty: 336
Dołączył(a): 3 gru 2019, o 02:13
Ranga: Tokubetsu Jōnin
Specjalna Ranga: ANBU

Re: Pola treningowe Miryo

Postprzez Hyūga Shiho » 19 maja 2020, o 19:46

Eijiro zdawał się być trochę nieobecny i zaczęła zastanawiać się już, co wprawiło go w taki nastrój, jednak zanim zdążyła zapytać, czy powiedzieć Rin o tym, co działo się na misji, to brat dowalił jej wiadomością o śmierci Ayi. No jakby ktoś ją w mordę strzelił, bo jak widać, nie tylko w Hamakaze trup się ściele. Hyūga przez moment z rozchylonymi lekko ustami tępym spojrzeniem przyglądała się bratu, po czym zacisnęła zęby, obracając się w kierunku kage. W tym wypadku także nie zdążyła zapytać, gdyż Nara kontynuowała, a następnie, jak gdyby nigdy nic, przeszła do wątku Uchihy.
- Jak to - zabrał ciało? Jakim prawem w ogóle do tego doszło? - spytała, świdrując nastolatkę wzrokiem.
Nawet nie chodziło o to, że aż się wewnętrznie zagotowała słysząc o sprawie, zwłaszcza w sposób, w jaki przedstawiła ją Rin, tak lekki. Shiho miała mętlik w głowie, chciała wyjaśnień, w końcu zginęła osoba z jej rodziny, klanu, a jakaś kage przywłaszczyła najprawdopodobniej byakugana należącego do Ayi.
Słysząc, że Sho mamrocze coś do jej brata, zerknęła na niego, przeniosła wzrok także na Keon.
- To moja rodzina, tak samo, jak i jego - odparła szorstko, sugerując przy tym, że zarówno dla Eijiro jak i dla niej Aya była kuzynką. Darowała sobie twierdzenie, że ma do tego prawo, poniekąd przez obecność kage. Słysząc, że czarnowłosa kontynuuje, klapnęła bezwolnie na trawę, przytakując bezsensownie ruchami głowy. Ruchy dyplomatyczne? W wykonaniu tej Maskotki? Uznała, że to będzie ciekawe i tragiczne za razem. - Musimy odzyskać jej ciało. Nie chodzi tylko o kwestię pochówku, trzeba będzie zrobić sekcję - stwierdziła, próbując w miarę trzeźwo myśleć.
 
Posty: 160
Dołączył(a): 14 paź 2019, o 20:56
Ranga: Chūnin

Re: Pola treningowe Miryo

Postprzez Hyūga Eijiro » 19 maja 2020, o 23:44

Eijiro kiwnął głową w podzięce Sho, który zaproponował swoją pomoc, a później przysłuchiwał się dalej słowom Rin. Brzmiały one strasznie, ale dość logicznie, sam o tym wiedział gdzieś w tle. Wprawdzie już nie raz doświadczył jak mało znaczył chunin w obliczu wyżej postawionych. Mimo to nie usprawiedliwiało to dalszych poczynań Seitaro.
-Och, tak? A co mi zrobisz? - odpowiedział Sho, a gdy ten zrobił krok w jego stronę na twarzy pojawiły mu się żyły sygnalizujące aktywacje byakugana.
- Siho jest moją siostrą i ma prawo to wiedzieć. Poza tym nikt nie wspomniał, że ta informacja jest tajna, więc nie wyskakuj do mnie z pretensjami. - odpowiedział mu i za kolejnym mrugnięciem oczu żyły zniknęły. Przytaknął też tym samym siostrze. Skąd miał niby wiedzieć, że właśnie przekazują mu poufną wiadomość? To, że nie została jeszcze przekazana do publicznej wiadomości tego nie oznaczało. Poza tym tak naprawdę mogła już zostać przekazana, tylko nie dotrzeć do niego, w końcu białowłosy dopiero co wrócił z misji, a po prostu został o tym poinformowany przez przyjaciół.
- A tak właściwie, to od upominania jest nasza sensei, a nie wy... - przypomniał o jednym ważnym fakcie. - Ciekawe jak Ty byś zareagowała, gdyby zginął ktoś z Twojej rodziny. Ktoś, z kim praktycznie się wychowałaś. O, na przykład stojący tu Sho, nie daj Boże. - splunął parękroć, co by wypluć powiedziane słowo. - W dodatku zostało skradzione jego ciało, a także ktoś obcy zaczął władać waszymi klanowymi technikami. Nie była byś zła, rozumiem? - powiedział Keon, która również zwróciła mu uwagę. Bardzo był ciekaw, czy podeszłaby do wszystkiego z takim dystansem. Wzdychnął jednak lekko i ponownie zaciągnął się papierosem. Miała jednak rację, dlatego postanowił nieco przyhamować.
- Co do ciała to Sushi-chan ma rację. Jeśli się zgodzisz, to sam mogę udać się do Suny, aby... porozmawiać o tym z Saiko. Przy okazji mogę dostarczyć jakąś wiadomość od Ciebie, bardzo by mi na tym zależało. - zaproponował, już nieco bardziej neutralnym głosem.
Faktycznie, czytał w książce o Hirokim i wiedział, że miał sporo przewinień w związku z Konohą, co tylko jeszcze bardziej broniło Seitaro, jeśli doszłoby co do czego.
-Wiem, że Rin ma rację, choć... ciężko mi to przyznać. Z tego co pamiętam, to był to nukenin rangi A, który miał trochę na pieńku z Konohą, co też tylko bardziej przemawia na korzyść Seitaro. Mimo to... Cóż, na pewno kiedyś mu się odpłacę. Chciałbym jednak, aby Saiko oddała mi ciało Ayi, aby choć dokonać przyzwoitego pochówku. Zginęła w końcu dla teoretycznie większego dobra... Choć komu tak naprawdę decydować o tym, kto może żyć, a kto umierać? - brzmiał dość posępnie, ale przynajmniej powściągnął swoją złość.
- Cóż, przepraszam was, może faktycznie mnie poniosło. - odpowiedział, wyrzucając już wypalonego papierosa, ale tego zaraz zastąpił następny. Nałóg w takich sytuacjach przypominał o sobie ze zdwojoną mocą.
- Miałbym też jeszcze jedną prośbę Rin-sensei - nauczysz mnie tych technik, o których wspominałaś na naszym poprzednim treningu? Myślę, że jestem już na nie gotów. Jeśli nie byłby to problem, to Ciebie Sho również chciałbym poprosić o powtórzenie jeśli chodzi o Twoją technikę, faktycznie była całkiem niezła. Może w ten sposób odreaguję. - zwrócił się do nich, mając nadzieję, że trening pozwoli mu na odpędzenie złych emocji.
- I jeśli mogę, pozwolisz, abym towarzyszył Keon w jej misji? Taka podróż pozwoli mi na przemyślenie paru spraw i ochłonięcie przed spotkaniem z Kazekage, o ile i na to się zgodzisz oczywiście. - dodał, kierując swoje słowa do Rin. Chciał wszystko sobie poukładać, teraz było zbyt wcześnie aby móc się spotkać Saiko twarzą w twarz, jeszcze zrobiłby jakąś głupotę.
Obrazek


Mogę poprowadzić misje C.
Akceptuję samodzielki - pisać na gg.
 
Posty: 408
Dołączył(a): 2 sty 2018, o 03:25
Ranga: Chūnin

Re: Pola treningowe Miryo

Postprzez Nara Rin » 20 maja 2020, o 21:48

- Keon, to że jesteśmy shinobi nie znaczy, że nie jesteśmy ludźmi, a ty Sho się uspokój! Ty Eijiro zresztą też! Nie chce głupich walk w drużynie. - Uspokoiła swoich uczniów. Jeśli byliby na misji to by przyznała racje Keon ale obecnie mają czas wolny, jeśli Hyuuga potrzebuje dać upust swoim emocjom to niech to zrobi. Lepsze to niż rozkojarzenie na późniejszej misji
- Nie do końca tajna, jeśli ktoś z Hyuugów zapyta co się z nią stało to odpowiem. Nie jest to jednak informacja, którą chcę jeszcze przekazywać. Aczkolwiek jest tak jak mówią Sho i Keon, gęba na kłódkę Shiho, sprawa jest za delikatna w tym momencie. - miała nadzieje, że zaraz nie przyleci do niej głowa Hyuug z pytaniem czemu ich nikt nie poinformował.
- Całkiem smaczne - doceniła wypiek siostry jej ucznia
- Co wy macie z tą sekcją? Aya została zabita przez jedną z dwóch rzeczy albo Raiton albo spadający gruz - oczywiście piła do chęci przeprowadzenia sekcji ciała Takeru przez Kawauso, przy okazji będzie musiała zapytać też i o to. Nie wiedziała zbytnio po co ta chciała zrobić sekcje, a nawet jeśli odzyska ciało to dostaną je rodzice Ayi, co dalej z nim zrobią to już ich kwestia.
- Shiho, o ile nie chcesz żadnej misji to prosiłabym cię o opuszczenie nas. Jest to spotkanie drużynowe i chcielibyśmy trochę prywatności - dała jej do zrozumienia że chciała zostać sama ze swoją drużyną
- Zrobie co mogę w tej sprawie, Eijiro, nie marw się. - uspokoiła jeszcze raz chłopaka. Z Saiko miała w miare dobre relacje, co prawda kiedyś były lepsze, no ale co zrobić?
- Oczywiście że cię nauczę. I Sho podobnie jak Eijiro też chciałabym się nauczyć tego latania. - była to wszak technika, której cały czas używała Saiko i coś co sama Rin też chciała zdobyć. Nauczyła także Eijiro tych technik których chciał czyli kagebunshiny, katon z którego znany był Madara, Iwagakure no Jutsu i Kaido Shōkutsu - A wy chcecie się jeszcze czegoś nauczyć ode mnie? - zapytała Keon i Sho
- Nie mam z tym żadnego problemu, jeśli chcecie razem wykonać misje to nie widzę przeszkód. We dwójkę zawsze bezpieczniej gdyby coś się zepsuło na maksa. No i raźniej. - odpowiedziała krótko
 
Posty: 1987
Dołączył(a): 29 sie 2017, o 22:26
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei

Re: Pola treningowe Miryo

Postprzez Aburame Sho » 20 maja 2020, o 22:22

- Każdy z rodziny może dowiedzieć się o śmierci jednego z nich, a przynajmniej w swoim czasie. Ale poznanie wszystkich szczegółów to już coś innego. A już zwłaszcza dla tych, którzy tej informacji nie są w stanie nijak wykorzystać poza plotkowaniem dalej - powiedział Sho całkiem spokojnie w kierunku Shiho. To nie jej wina, że dowiedziała się o tym wszystkim, więc Sho nie miał jej tego za złe. Była zwyczajnie niegotowa aby zrozumieć, o jaką stawkę toczyła się gra. Czyżby taka wrażliwość przychodziła wraz z rangą? Niekoniecznie. Sho zdecydowanie potrafił być spokojny. Jego słowa mogły zostać szorstko odebrane, ale nie miał takiej intencji i w jego głosie nie dało się tego wyczuć. Co innego, że emocje mogły przysłonić zdrowy rozsądek.
Byuakugan wcale nie wystraszył Sho. Chłopak zrozumiał ból, jaki teraz przeszywał Hyuugów, dlatego postanowił się wycofać. Przynajmniej wiedział, kto nie utrzyma jęzora za zębami. W każdej sytuacji dało się znaleźć coś pozytywnego.
- Nie spocząłbym, dopóki nie pomściłbym Keon - odpowiedział Sho, chociaż wiedział, że pytanie nie było skierowane do niego. Keon mogła w tym momencie się poczuć wyróżniona. Tak samo zachowałby się, gdyby chodziło o kogoś innego z jego bliskiego otoczenia.
Później przyszła pora na trening. To dobrze, bo przynajmniej przy tym nie było żadnych sporów. Wszyscy byli zainteresowani techniką Sho. A chłopak lubił się dzielić.
- To jest technika Dotonu. Wzbierasz w sobie chakrę i przelewasz ją na jakiś obiekt albo siebie i sprawiasz, że staje się dużo lżejszy. Jeśli użyjesz na sobie, możesz sprawić, że polecisz w górę. Jeśli będzie wam na początku trudno ją opanować, to możecie wizualizować sobie, że już unosicie się do góry, zanim technika zacznie tak na prawdę działać.
 
Posty: 332
Dołączył(a): 5 sty 2020, o 12:19
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Pola treningowe Miryo

Postprzez Aburame Keon » 20 maja 2020, o 23:10

Słysząc słowa Shiho Keon westchnęła, choć dowiedziała się praktycznie tego samego co oni to wyciągała, jej zdaniem, niewłaściwe wnioski. Jasnym było, że odzyskanie ciała Ayi było kluczowe dla Konohy ale akurat nie z powodów przez nią wymienionych. Z resztą jakby to było takie proste to sama mogłaby po nie pójść, ale niestety nie było. Słysząc zaś propozycję jej brata spojrzała tylko nań przeciągle zza swoich czarnych okularów. Ludzie pogrążeni w żałobie często postępowali niezrozumiale i jako przyjaciółka, musiała mu to wybaczyć razem z jego oschłymi słowami pod adresem jej oraz Sho. To spotkanie drużynowe robiło się coraz mniej przyjemne i właściwie to Keon miała ochotę je zakończyć, odechciało jej się też jeść. Była też zestresowana tym wszystkim o czym świadczyła wzmożona aktywność jej kikaichu, choć na szczęście była już w stanie nad nimi w pełni panować. Na słowa Sho pokiwała głową dając znak, że się z nim w pełni zgadza. Gdy powiedział, że by ją pomścił nawet się trochę uśmiechnęła.
- Sushi-san jest sporo starsza od Eijiro-kun, a przez to pewnie bardziej dojrzała i doświadczona. Jeśli któreś z was miałoby się wybrać po ciało Ayi to może właśnie ona? Możliwe, że zostałaby poważniej potraktowana przez władze Suny od chuunina z Konohy. - To był komentarz na pograniczu złośliwości wypowiedziany złudnie neutralnym tonem, lecz nerwy Keon też zostały lekko nadszarpnięte przez zachowanie Eijiro. Wiadomym było, że pójdzie tylko Rin. Aburame mogła być naiwną dziewczyną nie mającą pojęcia o polityce... ale była też uczennicą Hokage i przynajmniej po części zdawała sobie sprawę z przepaści jaka je dzieliła. Nie mieli co tam szukać, przynajmniej na razie; Suna nie była im przyjazna. Oczywiście w głębi duszy uważała, że Rin za bardzo zawierzała Saiko (i zupełnie nie widziała ku temu podstaw), ale nadal była ich władczynią i chciała ufać, że rozwiąże tą sprawę najlepiej jak się da. Musieli pozwolić jej działać na tyle na ile pozwalało jej stanowisko i przygotowywać na każdą możliwość. Teraz celem Keon było poprawne wykonanie misji i chciała móc liczyć na opanowanie Eijiro, skoro mieli iść razem. Oznaczało to również, że misja się odwlecze, by mógł się spakować. - Przygotuj się na kilkutygodniową wyprawę, wyruszymy jutro z samego rana. Opowiem ci wszystko w drodze.
Dalej nic nie mówiła, tylko czekała na dalszy rozwój wydarzeń.
MK: Yamanaka Harukino

Obrazek

Save the drama for your mama :*

[ Theme Song ]
 
Posty: 336
Dołączył(a): 3 gru 2019, o 02:13
Ranga: Tokubetsu Jōnin
Specjalna Ranga: ANBU

Re: Pola treningowe Miryo

Postprzez Hyūga Shiho » 21 maja 2020, o 01:26

Szczerze powiedziawszy, zadane przez Narę pytanie jeszcze bardziej podniosło Hyūdze ciśnienie. No tak, po co komu sekcja?
- Dzięki odzyskaniu ciała i sekcji będzie można stwierdzić, czy to faktycznie jej oczy zostały pobrane do przeszczepu. Sekcja wykaże również, czy pobrane zostały także inne organy - wyjaśniła spokojnie, przy okazji częstując się papierosem od Eijiro. - Nie tylko oczy mogą być wartościowe - dodała, zaciągając się głęboko.
Zerknęła na Sho, gdy nawiązał do plotkowania i westchnęła cicho.
- To, że znasz moje imię nie oznacza, że możesz wysnuwać wobec mnie takie przypuszczenia - rzuciła obojętnie. - A ty, Keon... - na moment zawiesiła głos. - Może postaraj się być mniej zgryźliwa? - dokończyła.
Wizja udania się do innego kraju po ciało kuzynki osobiście była poniekąd kusząca - wszak miałaby wtedy wiedzę na temat tego, co się stało i czułaby się komfortowo wiedząc, w jaki sposób ciało Ayi zostałoby przetransportowane z powrotem do Konohy. Zdawała sobie jednak sprawę z tego, że możliwym jest, że nie ma wystarczającej siły - nie tylko psychicznej, ale i fizycznej. Nie wiedziała zbyt dobrze, kim dokładnie byli ludzie będący w posiadaniu jej ciała. Wtem kolejny raz odezwała się Maskotka Konohy.
- Z całym szacunkiem, ale o ile mi wiadomo, te pola treningowe to miejsce publiczne, więc mogę tu przebywać - odparła, kładąc się plackiem na trawie. Zaciągnęła się ostatni raz papierosem i zgasiła niedopałek w ziemi.
Niewiele czasu minęło, by Shiho najzwyczajniej w świecie usnęła. Słońce przyjemnie przygrzewało, a ona, wciąż czując zmęczenie po nieprzespanych godzinach zwyczajnie odpłynęła, zaszczycając obecnych na polach treningowych towarzyszy chrapaniem.

[pomijajcie sobie ją na luzie w kolejnych turach, peace]
Ostatnio edytowano 21 maja 2020, o 02:25 przez Hyūga Shiho, łącznie edytowano 2 razy
 
Posty: 160
Dołączył(a): 14 paź 2019, o 20:56
Ranga: Chūnin

Re: Pola treningowe Miryo

Postprzez Hyūga Eijiro » 21 maja 2020, o 02:13

- Jestem spokojny. - wypuścił dym z ust. Co prawda jeszcze do końca nie był, ale już mu przechodziło.
- Też właśnie. - odpowiedział Sho, który wspomniał o pomście. A jego to się czepiał...
Natomiast na wypowiedź Keon prawie wybuchnął śmiechem. Prawie, bo się powstrzymał, gdyż nie chciał urazić siostry, choć zaczął kaszleć przez zadławienie się dymem papierosowym. Może i jego siostra była starsza, ale doświadczona to mogła być jedynie bardziej w iryojutsu, w końcu zamiast bycia prawdziwym shinobi postanowiła zostać pielęgniarką, dlatego też akurat ten kawałek jej wypowiedzi najbardziej przypadł mu do gustu i nawet lekko się uśmiechnął. Pewnie chciała mu dogryźć wywyższeniem swojej rangi, podkreślając kim jest obecnie Eijiro, ale jakoś to po nim spłynęło, w końcu dopiero co sama awansowała, a chłopak dobrze wiedział, dlaczego jest tak jak jest, toteż niezbyt się tym przejął. Pewnie, gdyby nie ta napięta sytuacja, to zacząłby się droczyć z siostrą i w jakiś sposób jej dokuczył, ale jako, że nie sam nie był jeszcze w humorze na takie żarty toteż odpuścił.
- Och, ale Ty wiesz, że Shiho też jest chuninem? - uświadomił Keon, która chyba o tym trochę zapomniała i jego siostra dostała rykoszetem. Mógł przyjaciółce teraz podziękować, bo naprawdę polepszyła mu humor i to już drugi raz w ciągu ich spotkania.
-Ale myślę, że taki Tokubetsu Jonin jak Ty z pewnością poradziłby sobie z takim zadaniem, skoro ranga gra tutaj tak kluczową rolę. - powiedział i pacnął ją lekko palcem w czubek nosa.
Później nastała pewnie chwila niezręcznej ciszy, kiedy Rin poprosiła Shiho o odejście. Cóż, po części miała rację, choć było to trochę niezbyt miłe z jej strony. Widocznie Nara lubiła walić prosto z mostu nie owijając w bawełnę.
-Cóż, wybacz Sushi-chan, nasza Hokage jest dość bezpośrednia[...] - powiedział dość cicho, co by tylko Shiho mogła usłyszeć -[...]możemy spotkać się jeszcze później, o ile zdążę się wyrobić przed misją. Kiedyś będziemy musieli wrócić do tej rozmowy... - i tu urwał pożegnanie, bo Shiho własnie postanowiła zostać, wbrew prośby Nary. Eijiro nie miał zbytnio wpływu na decyzję Rin, poza tym Shiho faktycznie nie należała do drużyny, dlatego jej obecność również mogła być niezbyt oczekiwana przez pozostałych jej członków i choćby chciał żeby została, to przecież wiązałoby się to z tym, że po czymś takim wszyscy czuliby się niezbyt komfortowo.
-Wiesz, to trochę niezbyt taktowne posunięcie Shiho-chan. Niestety nie należysz do naszej drużyny i choćbym chciał z Tobą spędzić więcej czasu, to przez wzgląd na pozostałych niezbyt mogę, zwłaszcza, że każdy z nas ma trochę ograniczoną ilość czasu, a musimy wspólnie potrenować przed kolejnymi zadaniami. - powiedział siostrze. On sam nie chciał być niemiły dla Hyugi, wręcz przeciwnie, ale nie chciał też, aby przez podniesioną atmosferę wszczął się jakiś konflikt. Po prostu musieli się umówić na kawę na jakiś inny termin, bo takie siedzenie wspólnie na siłę nie ma zbytnio sensu, zwłaszcza, że to utrudnia trening drużynowy.
W momencie jednak jak ta usnęła, podrapał się z zakłopotaniem po głowie i spojrzał pytająco w stronę reszty drużyny.
Mogli przynajmniej potrenować, gorzej jednak jak się obudzi. Eijiro postarał się zapamiętać wszystkie szczegóły, jakie przekazywali mu Sho oraz Rin, a później odwzorowywał techniki, najpierw na sucho, a potem z użyciem chakry, jednak nie korzystał z nich w pełni, a tak, by ogarnąć podstawy.
Ostatnio edytowano 22 maja 2020, o 10:11 przez Hyūga Eijiro, łącznie edytowano 1 raz
Obrazek


Mogę poprowadzić misje C.
Akceptuję samodzielki - pisać na gg.
 
Posty: 408
Dołączył(a): 2 sty 2018, o 03:25
Ranga: Chūnin

Re: Pola treningowe Miryo

Postprzez Nara Rin » 22 maja 2020, o 10:04

- Jeśli jej najbliższa rodzina się na to zdecyduje to zostanie wykonana. A jeśli będzie to przez ludzi na odpowiednim szczeblu, nie przez chuuninkę. - odpowiedziała krótko. Był to jawny znak, że Hokage uważa rozmowę na ten temat za zakończoną
- Kiedy moja opinia o niej zaczyna rosnąć chwile potem spada na ten sam poziom. Coś niesamowitego... - głośno pomyślała Rin głeboko i głośno wzdychając. Ta dziewczyna jej nieźle gra na nerwach. Cóż przynajmniej zasnęła.
- Dojrzała? Może. Bardziej doświadczona? Na pewno nie. Ejiro jest chuuninem dużo dłużej niż ona, w końcu nasza Hyuuga bawiła się w pielęgniarkę na geninie nie znając żadnych technik iryojutsu i robiła to kilka lat, chyba dziesięć jeśli się nie mylę. No chyba że masz na myśli doświadczenie w byciu pielęgniarką, wtedy faktycznie Shiho jest najbardziej doświadczona z nas tu wszystkich obecnych - odpowiedziała na uwagę Keon - Najlepiej ją zostawić, Eijiro, niech śpi, mamy ją przynajmniej z głowy - dodała po chwili
Rin spróbowała wykonać technikę w taki sposób w jaki mówił to Sho
 
Posty: 1987
Dołączył(a): 29 sie 2017, o 22:26
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei

Re: Pola treningowe Miryo

Postprzez Aburame Sho » 22 maja 2020, o 10:54

- Już nie tylko twoje imię, ale również twoje wypowiedzi - powiedział Sho do Shiho. Z każdą chwilą poznawał ją coraz bardziej. No chyba, że rzeczywiście miała zły dzień. Więc na razie miał tylko opinie, które jeszcze nie były potwierdzone. Musiałby przyjrzeć się sprawie przy następnej okazji. Chwilę później dziewczyna poszła spać. Prawie jakby wpadła w jakieś genjutsu.
I wtedy Sho przypomniał sobie, co miał w plecaku. Wyciągnął z torby pigułkę zwiększającą krew. Nie było mu żal kilku Ryo dla dobrej zabawy. Rzucił ją delikatnie w kierunku Keon z uśmiechem na twarzy, który nie oznaczał nic dobrego. Następnie w kierunku przeciwnym do Konohy i odchodząc kawałek od wszystkich wykonał technikę Suitonu, zmniejszając jej moc jak tylko się dało. Nie chciał, żeby na nikogo naleciała woda, więc odpowiednio wybrał kąt. Trochę wody na pewno zostało w postaci kałuż. Keon już na pewno wiedziała, co miała robić. Sho tylko ruchem głowy pokazał w kierunku Shiho.
Gdyby ktoś miał jakieś dodatkowe pytania odnośnie techniki, to wszystko wytłumaczył.



Chakra: 9700 - 1000 + 500 = 9 200
 
Posty: 332
Dołączył(a): 5 sty 2020, o 12:19
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Pola treningowe Miryo

Postprzez Aburame Keon » 22 maja 2020, o 15:36

Słowa Keon miały drugie znaczenie oraz cel, którym było dogryzienie Eijiro... ale nie rozumiała dlaczego to Shiho zareagowała na nie w taki sposób pomimo tego, że wypowiedziała je bez żadnej ironii. Dopiero wyjaśnienia samego chłopaka oraz Rin uzmysłowiły jej, że brzmiały one jak przytyk dla obojga rodzeństwa.
- Och, no tak... zapomniałam, że podchodziłaś z nami do egzaminu na chuunina. - Rzeczywiście zapomniała o tym w tym momencie. Kwestii bycia pielęgniarką nie skomentowała, bo i tak się na tym nie znała. Rozumiała jednak fakt, że Sushi nie chciała być kunoichi... bo Keon też nie chciała. Hyuga miała po prostu szczęście, że jej rodzice pozwolili jej podążać za głosem serca. Kami-sama jej świadkiem, że gdyby jej pozwolono to już dawno uciekłaby z Konohy z jakąś trupą teatralną i została aktorką. Uznała całą sytuację za bardzo zabawną i zaśmiała się krótko. Jeśli miała w związku z tym jakieś wyrzuty sumienia to zostały one rozwiane w momencie gdy dziewczyna odmówiła zostawienia ich samych... a potem jeszcze zasnęła. Biedny Eijiro, musiał świecić oczami za swoją niewychowaną siostrę. Chyba wystarczy dogryzania mu, a zamiast tego... widok śpiącej Hyugi dał jej pewien pomysł i jak się okazało również w tej kwestii zgadzali się z Sho bez słów. Wystarczyło, że ich spojrzenia spotkały się na sekundę. Bez problemu złapała rzuconą jej pigułkę ze skrzepniętą krwią, którą schowała do kieszeni na czas treningu. Gdy już wszyscy zrozumieli działanie uczonej przez kuzyna techniki, skruszyła pigułkę i wymieszała z niewielką ilością wytworzonej przez niego wody. Swoją drogą to sporo jej zrobił, lepiej żeby Sushi nie spała za długo. Wróciła do grupy z uśmiechem nie wróżącym niczego dobrego i wyciągnęła w ich stronę dłoń, z wytworzonym przez siebie barwnikiem. Przeszła od razu do malowania na twarzy Hyugi kocich wąsów oraz kreskówkowego wizerunku sushi na jednym z jej policzków. Kreatywność była również ważną cechą u shinobi, ciekawiło ją czy Rin się z tym zgadzała.
MK: Yamanaka Harukino

Obrazek

Save the drama for your mama :*

[ Theme Song ]
 
Posty: 336
Dołączył(a): 3 gru 2019, o 02:13
Ranga: Tokubetsu Jōnin
Specjalna Ranga: ANBU

Re: Pola treningowe Miryo

Postprzez Hyūga Eijiro » 23 maja 2020, o 00:27

Eijiro spodobało się, kiedy Rin stanęła po stronie chłopaka, mówiąc głośno na głos to, co on sam wtedy układał w myślach. Wybiło to nieco Keon z pantałyku, co również rozbawiło Hyuge, ale też i samą Aburame. Widocznie wszystkim nieco poprawił się humor.
Za to Shiho, cóż... Jak widać Hokage nie żywiła do niej zbytniej życzliwości, podobnie zresztą chyba co Sho, z którym dopiero nawiązała znajomość, która zaczynała się niezbyt dobrze. Eijiro był przez chwilę zakłopotany przez jej zachowanie, ale kiedy usnęła i mogli zająć się treningiem, to jakoś o tym zapomniał. Poza tym Sho oraz Keon postanowili zrobić jej kawał i namazać na jej twarzy malunki za pomocą rozcieńczonej pigułki krwi, na co białowłosy nie protestował, ba! Nawet sam by się przyłączył, ale wolał się jednak skupić na treningu.
Obrazek


Mogę poprowadzić misje C.
Akceptuję samodzielki - pisać na gg.
 
Posty: 408
Dołączył(a): 2 sty 2018, o 03:25
Ranga: Chūnin

Re: Pola treningowe Miryo

Postprzez Nara Rin » 23 maja 2020, o 17:53

Rin nagle poczuła przypływ chakry i wspomnień. Był to klon, który wrócił z wyprawy przynosząc przy okazji pieniądze dla wioski. Wyglądało na to, że zahaczył tylko o ten całe labirynty w kraju wiosny, a rzeczny rajd jak na razie odpuścił. Cóż najwyżej wyśle tam potem klona albo sama się przejdzie
Wracając jednak do sytuacji na polu treningowym. Cóż wyglądało na to, że Keon i Sho postanowili zrobić psikusa Shiho i dziewczyna namalowała Hyuudze wąsy i sushi na policzku. Wygląd śpiącej chuuninki z malunkami na twarzy sprawiło że Rin zachichotała. Oczywiście nie miała nic przeciwko temu. Nie powinna tego głośno przyznawać ale była zadowolona, że ktoś chociaż w małym stopniu ukarze dziewczynę. No i to jej problem, że się nie obudziła. W między czasie dalej trenowała tak jak radził Sho i przez chwile wydawało jej się, że uniosła się nad ziemię ale albo jej się wydawało albo od razu wylądowała.
 
Posty: 1987
Dołączył(a): 29 sie 2017, o 22:26
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Tereny Treningowe

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników