Siedziba Hokage

Sporej wielkości budynek w którym znajdują się biura Hokage i jego podwładnych. Tutaj też pracują radni Konohagakure no Sato.

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Re: Siedziba Hokage

Postprzez Inuzuka Mihye » 22 maja 2018, o 16:59

Prychnęła pod nosem kiedy usłyszała co też Inoza za wielkie słowa wypowiada. Chyba dał się lekko wyprowadzić z równowagi przez gówniarę, która miała tylko szesnaście lat.
- To nie jest naturalne poznawać mnie przez szperanie mnie w głowie, to tak po pierwsze, po drugie masz moje akta i jakieś informacje są tam zawarte, po trzecie podważasz wybór Hokage na członka do organizacji - lubiła igrać z ogniem, oj lubiła, nie byłaby sobą, gdyby najpierw nie zabawiła się z chłopakiem do punktu granicznego. Nie powiedziała jeszcze wszystkiego co myśli, ale widocznie Rin grzebanie w mózgu nie stanowiło problemu. - Gdybyś był faktycznie inteligentny jak cię piszą, najpierw przestudiowałbyś kartotekę, a następnie w inteligentny, mało bolesny, kontrowersyjny dla mnie sposób wypytałbyś mnie o to co chcesz wiedzieć, a ja nawet nie wiedziałabym, że pozyskujesz o mnie jakieś informacje. Jednak nie, posługujesz się prymitywnymi narzędziami, niczym neandertalczyk kamieniem. Poza tym, ty poznasz mnie, ale my nadal nic o tobie nie wiemy - czemu to one miały tu być maglowane i przepytywane, coś ewidentnie wskazywało jej, że to nieuczciwe. Nawet jeśli był kapitanem drużyny, to powinny wiedzieć o nim znacznie więcej niż do tej pory.
- Widzisz, ja nie proszę cię, abyś przynosił mi swoje noszone slipki, bo chcę się czegoś dowiedzieć więcej. Wystarcza mi to co powiesz, jak się zachowasz i jak pachniesz na chwilę obecną - Kyoro skulił po sobie uszy najwyraźniej nie chcąc się mieszać w całą rozmowę. Mihye jednak przekonana była o swoich racjach.
- Skoro jednak wolisz brutalne grzebani mi w czaszce, to dobrze, ale może powinieneś jednak przemyśleć możliwość powrotu do rodzinnego biznesu i prowadzenia kwiaciarni? Tylko wiesz, nie używaj kamienia do ich ścinania, są nożyce i sekatory - odcięła się mu definitywnie i do końca. Jak sądziła, zachowa dobrą minę do złej gry, albo ją wyśmieje, trudno. Zgryźliwość była jej wielką przywarą, a może kto się czubi ten się lubi?
나 말이야
못다 핀 꽃 한 송이야


Obrazek

BANK
PZ
Prowadzę misje z zakresu D-B
Moderuje dział Kart Postaci
 
Posty: 893
Dołączył(a): 21 gru 2016, o 01:51
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Siedziba Hokage

Postprzez Yamanaka Inoza » 22 maja 2018, o 17:28

Blondyn cierpliwie słuchał dziewczyny i ciężko było mu ukryć swoje rozbawienie. Prawiła pseudo mądrości, nie pamiętając najwyraźniej nic z początkowych nauk hierarchii ninja. Nie przerywał jej, pozwolił dokończyć. Kiedy zaś już postanowiła umilknąć i czekać na rozwój wydarzeń, ten odparł:
-Widać wiesz mniej niż mi się wydawało, skoro kwestionujesz standardowe metody bezpieczeństwa. Poznałem Twoją kartotekę. Charakter w ogóle mi się nie podoba. Nie wierzę natomiast w Twoje wcześniejsze słowa i oświadczenie. - spoglądał jej w oczy -Odnośnie Twojego trzeciego punktu, zgadza się, podważam. Kogo jednak? Potencjalnego kandydata. Członkostwo Twoje nie jest zagwarantowane. Moją rolą jest ocenić was czy się nadajecie, także posiadane przeze mnie kompetencje od Hokage przekraczają na chwilę obecna wasze. - nastała teraz cisza. Przerwał ją sięgnięciem po szklankę wody, wzięciu jednego łyka by zaraz kontynuować -Skoro jednak każda strona wyrzuciła z siebie to co ją boli a zgoda jest na akcje, nie marnujmy już czasu. Zrelaksuj się, nie powinno to potrwać długo. - przyłożył dłoń do głowy Nary i zamknął oczy. Aktywował technikę swojej rodziny by wejrzeć w jej umysł oraz wspomnienia. Cała przeszłość stała przed nim otworem. Gdzie więc skupił swoją uwagę? Na tym co nie mógł wyczytać z akt. Dostrzec jej osobowość, potencjalne ukryte przed przełożonymi techniki, podjęte akcje, haniebne czyny i tym podobne. Zaskoczony był pewnym wydarzeniem, które mogło tłumaczyć takie szczekanie Inuzuki... przebrnął jednak również i przez to.

Po pewnym czasie podniósł rękę by oprzeć się o biurko. Zastanawiał się nad czymś przez pewien czas. Zerknął na posiadaczkę psa, mówiąc:
-Gotowa? - zadał pytanie ale nie czekał na odpowiedź. Wcześniej telepatycznie wysłał wiadomość posłańcowi czekającemu zza drzwiami, by udał się do Hokage i poprosił go o przybycie. Było parę rzeczy, które czuł się zobowiązany powiedzieć głowie liścia. Taka była jego praca czyż nie? Zdać raport czy te kunoichi nadają się w jakimkolwiek stopniu do sił specjalnych.

Spoiler:
Obrazek
 
Posty: 898
Dołączył(a): 6 sie 2016, o 14:01
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Siedziba Hokage

Postprzez Inuzuka Mihye » 22 maja 2018, o 18:36

Cóż wyboru już nie miała, a dalsze droczenie się z Inozą nic nie dawało. Odebrał jej radość z życia, gdy tak mogła sobie pozwolić na niemal jawne wyśmianie go. Każda ze stron widocznie miała jakieś tam racje i nie zamierzała odpuścić, lecz czekała ich misji, prawdopodobnie jedna z bardziej wymagających jakie mogli do tej pory wykonywać. Skoro był taką mądralą to uznała, że nie będzie dalej sobie strzępić języka. Odpowiedziała tylko markotnie, że jest jej już to w zasadzie obojętne. Jedno jednak było pewne, lepiej było mieć Inozę po swojej stronie, bo miał potencjał, ale możliwość zabawy z nim w kotka i myszkę niesamowicie ją ekscytowała. Kiedy dokładnie przebabrał jej głowę i psa oparła się tylko o ścianę i przymknęła oczy.
나 말이야
못다 핀 꽃 한 송이야


Obrazek

BANK
PZ
Prowadzę misje z zakresu D-B
Moderuje dział Kart Postaci
 
Posty: 893
Dołączył(a): 21 gru 2016, o 01:51
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Siedziba Hokage

Postprzez Uchiha Takeru » 29 maja 2018, o 13:22

W końcu u Hokage zjawił się posłaniec z informacjami na temat przeprowadzanego przez Inoze interview. Takeru spodziewał się, że przyjdzie na gotowe, ale bob nie miał dla niego dobrych wieści. Nie przekazał mu żadnych wieści, co oznaczało, że musiał się tak pofatygować. Musiał zostawić swoje aktualne zajęcie i zjawić się tak osobiście, żeby dowiedzieć się w czym leży problem. Odwołał gówniaka i ruszył w stronę pokoju, gdzie była jego potencjalna druzynka.
Wszedł oczywiście bez pukania jak do siebie, bo przecież byl u siebie.
Na czyn stanęło? - spytał Yamanaki, bo tutaj on był osobą wyznaczaną do koordynowania, a jego słowa pozostali powinni brać jak jego własne. Dlatego czekał spokojnie na to, co ma mu do powiedzenia o pozostałych kandydatkach do sił specjalnych.
 
Posty: 400
Dołączył(a): 27 lut 2016, o 21:44
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Siedziba Hokage

Postprzez Yamanaka Inoza » 31 maja 2018, o 20:44

Cóż... Inuzuka najwidoczniej traktowała to jako małą grę między nimi. Postanowił jednak skorzystać z otrzymanej okazji w postaci przeskanowania umysłu dziewczyny nim przybędzie Hokage. Położył dłoń na jej głowie i rozpoczął proces.
Przyjście Takeru zaś pewnie wszyscy dostrzegli natychmiastowo. Powierzona blondynowi natomiast była taka a nie inna funkcja, także nastał czas przekazać odpowiedni raport głowie wioski. Na początku nie bardzo wiedział w jakiej formie rzucić informacje. Zwykłej słownej? Telepatycznej? A może jednocześnie ukazać retrospekcje jakby się oglądało film z narracją? Możliwości o dziwo miał całkiem sporo, biorąc pod uwagę błogosławieństwa klanowe. Darował sobie ukazywanie obrazów dla obecnego Hokage. Był w posiadaniu dowodów co pozwalało na autentyczność słów.
-Hokage-dono z przykrością muszę poinformować o niezbyt dobrej ocenie wstępnej proponowanych kandydatów. Sprawdziłem je pod kątem bojowym, psychologicznym i zachowawczym. O ile jedna i druga mogą spełniać wymogi bitewne, obawiam się o stawiane przez nie priorytety. Inuzuka parę miesięcy temu zakupiła nielegalnie alkohol by wspólnie spić go z Narą w rezydencji klanowej tej drugiej. Doszło do kontaktu fizycznego, który z pewnością byłby krytykowany przez głowy ich rodzin. Patrząc na rozwój wydarzeń i przemyślenia obu kunoichi, śmiem zarzucić podejrzenie iż prędzej własne dobro i interesy będą stawiać ponad narzucony rozkaz. Uczucie jakie się między nimi wytworzyło może stanowić zagrożenie dla przyszłej grupy jak i samej Konohagakure. - miał tutaj na myśli oczywiście możliwe scenariusze jak np. śmierć jednej z nich podczas zlecenia i utratę panowania nad sobą drugiej. Gdzie jedna stanie się zakładnikiem i odbicie jej będzie ważniejsze niż powierzone zlecenie w umyśle dziewczyny. Były to oczywiście rzeczy które doświadczony ninja jakim jest Takeru na pewno jest świadom. By będzie skłonny jednak zaryzykować to już jego decyzja -Nie będę ukrywał również swojego niezadowolenia z zachowania Inuzuki. Na początku z oburzeniem odmówiła procesu skanowania co samo w sobie jest prostym testem na kłamstwa. Stanowisko te utrzymywało się jakiś czas i nawet jeżeli doszło do zgody, zachowanie takie w stosunku do przełożonego jest karygodne. Został stracony cenny czas na słuchanie znieważań z jej strony. Podsumowując.. Rin jest pod dużym wpływem Mihye. Można nad tym popracować ale wymaga to czasu a pewności również nie ma że się otrzyma się całkowity sukces. Osobiście natomiast odrzucam kandydaturę rozszczekanej posiadaczki Ninkena. - zakończył. Wszystko mógł usłyszeć Uchiha w swojej głowie. Pora teraz czekać na reakcję i dalszy rozwój wydarzeń..

Spoiler:
Obrazek
 
Posty: 898
Dołączył(a): 6 sie 2016, o 14:01
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Siedziba Hokage

Postprzez Uchiha Takeru » 1 cze 2018, o 17:40

Hokage ze spokojem wysłuchał głosu w głowie. Po tym sprawozdaniu na jego twarzy pojawił się drwiący uśmiech. Popatrzył z politowaniem na Inuzuke. Niewiele potrzeba było, żeby poznać jaką była kunoichi. Alkohol, czy pociąg do tej samej płci mógł przemilczeć, ale cyrk z niewykonywaniem poleceń wymagał komentarza. Ktoś chyba za bardzo się poczuł, albo zapomniał gdzie jego miejsce. Na szczęście Takeru znał pewną placówkę, która pomoże jej odświeżyć sobie pamięć i nie było to ANBU.
To jakaś drwina. Czy ty myślisz, że jesteś u babci na pączkach? Promocję na Tokubetsu znalazłaś w jajko niespodziance? Bo innego wyjaśnienia nie umiem sobie wyobrazić po nie stosowaniu się do poleceń przełożonego. Byłego przełożonego, bo nikt nie będzie ryzykował zdrowia, czy życia bo humorek nie dopisuje. - przerwał i zaczął się zastanawiać co z nią zrobić. Błędem było wzywać ją tutaj. Dowiedziała się o rzeczach, których nie powinna wiedzieć, choć miał to również swoje pozytywy. Może po tym się w końcu ogarnie. Hokage miał na szczęście odpowiednie umiejętności, do naprawiania takich problemów. Rozejrzał się po pomieszczeniu jakby czegoś szukał i znow otworzył usta. Chyba, że to my jesteśmy w błędzie i to ty tutaj masz coś do powiedzenia. Znam doskonałe miejsce, gdzie nauczą cię miejsca w szeregu - akademia. Chyba, że jesteś innego zdania i wierzysz że jesteś tak zajebista, iż to inni powinni cię słuchać? - zamilkł, czekając na odpowiedź po której miał przystąpić do zrealizowania swojego planu.
 
Posty: 400
Dołączył(a): 27 lut 2016, o 21:44
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Siedziba Hokage

Postprzez Inuzuka Mihye » 2 cze 2018, o 16:19

Czyli jak sądziła przekroczył swoje uprawnienia na wstępie, przynajmniej domyślała się jak działają umiejętności klanowe Yamanaka. Zdecydowanie jej się nie podobał ten fakt, że mógł zobaczyć coś co nie powinien. Cholerny Inoza, kto go w ogóle mianował kapitanem całej wycieczki? Jak sądziła Hokage, ale teraz przechodził samego siebie, puszył się i biegał w koło Takeru jak zakochany adorator. A może tylko się jej tak wydawało. Przyjęła na chłodno to co blondas miał do powiedzenia, czekała również, to co skończył mówić przywódca wioski, po czym przystąpiła do swoich wyjaśnień:
- Nie musimy się lubić, nie musimy widywać się więcej niż wymaga tego misja, jednak nie powinno się mierzyć ninja po jego charakterze czy przyjaznym nastawieniu do kapitana oddziału, nie powinno się patrzeć na to jakie relacje są miedzy mną a Rin - przerwała na chwilę. Sądziła, że to powinno być najmniej istotne w całym tym zebraniu. Od pewnego czasu Nara tylko milczała, była bierna, karna, widocznie bardzo jej zależało na tym przywileju, na byciu w ANBU. Mihye w jakiś sposób zapewne też, ale nigdy nie chciała zatracić samej siebie, swoich korzeni, temperamentu.
- Jeśli to jakiekolwiek usprawiedliwienie, to mimo mojego zachowania, posiadam swoje umiejętności, posiadam swoją zdolność bojową, więc umniejszanie mnie z tego powodu jest jakimś nieporozumieniem. Jeśli Hokage ma zamiar odesłać mnie znowu do akademii, niechaj tak będzie, ale to z pod mojego ramienia wyszła trójka geninów, którzy pomyślnie przeszli tegoroczny egzamin na chuunina - kaszlnęła delikatnie w zaciśniętą pięść, przymknęła oczy i spojrzała na Inozę. - O ile się nie mylę, mój chuunin za cenę własnego awansu oraz życia próbował ocalić twoją kuzynkę, z kolei co do ciebie potulna owieczko... - rzuciła niechętnie wzrokiem na Rin. - U ciebie nikt nie zdał, skoro jestem w stanie wyszkolić drużynę, nauczyć ich zasad panujących w świecie ninja, to nie jestem chyba tu najgorszym materiałem do ANBU, to że mam własne zdanie to chyba lepiej dla drużyny, zamiast bezmyślnie ginąć w polu ognia - na końcowy argument zawsze miała asa na Inozę, przynajmniej się jej tak wydawało.
나 말이야
못다 핀 꽃 한 송이야


Obrazek

BANK
PZ
Prowadzę misje z zakresu D-B
Moderuje dział Kart Postaci
 
Posty: 893
Dołączył(a): 21 gru 2016, o 01:51
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Siedziba Hokage

Postprzez Uchiha Takeru » 7 cze 2018, o 15:01

Głupota młodej Inuzuki była wręcz porażająca, to że udało jej się przeżyć tak długo było nieśmiesznym żartem i zrządzeniem losu. Jesteś tak głupia że aż trudno mi w to uwierzyć, widać w akademii trzeba będzie dodać testy na IQ. Charakter jest równie ważny, o ile nie ważniejszy, niż wartość bojowa shinobi. Jaki jest pożytek z broni której nie kontrolujesz, albo co gorsza takiej która może w każdym momencie obrócić się przeciwko tobie. Gdybyś nie była taka tępa to może byś zrozumiała że takiego pożytku nie ma. Wasze relacje też są ważne w przypadku gdy macie razem walczyć i wykonywać misję, co byś zrobiła gdybyś miała wybór wykonać misję albo ją ocalić?- nawet nie czekał na odpowiedź bo wiedział że na uczciwą odpowiedź nie można w tym przypadku liczyć, zamiast tego kontynuował uświadamianie Inuzuki jak wiele jeszcze nie wie i jak wielki błąd popełniła:To że twoja drużyna przeżyła pod twoim dowództwem już można uznać za sukces. Nie wiem jakie zasady im wpoiłaś ale lekceważenie rozkazów twoich przełożonych na pewno nie należy do zasad panujących w tym świecie. W tym zawodzie wymaga się bezwzględnego posłuszeństwa, zwłaszcza w takiej organizacji jak ANBU. Jak można cokolwiek planować jeśli każda osoba stwierdzi że nie wykona rozkazu i zrobi coś innego?-Westchnął nie udając swojego zażenowania że ktoś taki jest w szeregach armi jego wioski. Spojrzał na nią jeszcze raz z politowaniem i nie ukrywając swojej szczerej pogardy dodał:Masz jeszcze jakieś błyskotliwe argumenty czy wolisz szybciej poznać swoich kolegów z klasy?
 
Posty: 400
Dołączył(a): 27 lut 2016, o 21:44
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Poprzednia strona

Powrót do Siedziba Hokage