Sala Rady

Sporej wielkości budynek w którym znajdują się biura Hokage i jego podwładnych. Tutaj też pracują radni Konohagakure no Sato.

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Re: Sala Rady

Postprzez Lily » 10 paź 2019, o 12:14

Dwójka ninja odprowadzała Rin do budynku administracyjnego. Szli tempem spokojnym ale ich postawa zdradzała pewne spięcie. Byli obok Ciebie, jeden z prawej a drugi z lewej. Nikt jednak nie wykonał żadnego gwałtownego ruchu w Twoją stronę. Świadomi byli kim byłaś. Twój były statut więc zapewne im przeszkadzał. Nie podjęli się jednak żadnej próby przeszukania Cię czy też odebrania wszelkiego ekwipunku na czas pobytu na terenach Konohagakure no Sato. Wnioski więc wysunęły się dwa. Ochrona była tutaj zdecydowanie bardziej pobłażliwa niż tak, jaką można było napotkać przy klifach Sunagakure no Sato... bądź, układ jaki obecna Kazekage nawiązała z tutejszą starszyzną przyczynił się do ciut lepszego traktowania.

Kiedy znaleźliście się wewnątrz i weszliście na odpowiednie piętro brunet zapukał w drzwi informując wszystkich wewnątrz o obecnym gościu. Kiedy padło Twoje imię i nazwisko została udzielona zgoda. Drzwi się otworzyły, mogłaś wejść. Dwaj żołnierze natomiast staną na korytarzu czekając na dalszy rozwój wydarzeń.

Dostrzegłaś trzech mężczyzn siedzących przy stole. Najmłodszy z nich musiał być już po czterdziestce a najstarszy zbliżał się do siedemdziesiątki. Milczeli, więc wyglądało na to, że oczekiwali na to by pierwsze słowa padły właśnie z Twoich ust.
Masz pytanie? Napisz na GG. Mistrz Twórczości Lily (Yamanaka Inoza/Yami Saiko zawsze pomoże.
 
Posty: 1015
Dołączył(a): 9 lip 2017, o 10:26
Ranga: Brak
Specjalna Ranga: Generał
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Sala Rady

Postprzez Nara Rin » 10 paź 2019, o 22:39

Rin szła przez wioskę, która była jej dawnym domem prowadzona przez dość nerwową obstawę, niby tego nie pokazywali ale ich spięta postawa mówiła dość o ich odczuciach wewnętrznych. Dziewczyna jednak nie zamierzała im przypominać kolejny raz o tym, że przecież ich nie zaatakuje. Tak czy inaczej to, że w ogóle Nara jako nukenin została wpuszczona do wioski bez jakiegokolwiek przesłuchania i ze swoim sprzętem było dziwne jednak nie zamierzała tego roztrząsać, może Saiko coś załatwiła, a może straż była niekompetentna? Dziewczyna tego nie wiedziała i nie zamierzała się tym teraz interesować.
Rin weszłą do sali rady, wyglądało na to, że wioska nadal nie ma nikogo na funkcji kage i to ta trójca przed nią pełniła te obowiązki. Na jak długo? To się zapewne jeszcze okaże. Dziewczyna jednak padła na kolano - Czcigodni radni - zaczęła, nie żeby tak uważała ale polepszenie ich opinii o niej przez komplementy i zbytnie ich wywyższanie powinno pomóc - Ja, Nara Rin, chciałabym powrócić na służbę do sił wioski. - krótko i na temat, zaraz się okaże co powiedzą na to radni - Moim powodem opuszczenia wioski był Takeru, chciałam obalić tego zdrajce. - dodała swój powód opuszczenia Konohy jeszcze nim rada ją o to zapyta
 
Posty: 1686
Dołączył(a): 29 sie 2017, o 22:26
Ranga: Tokubetsu Jōnin
Specjalna Ranga: Shintaisei

Re: Sala Rady

Postprzez Lily » 12 paź 2019, o 20:45

Trójka starszych mężczyzn przyglądała Ci się ze skupieniem. Na twarzy jednak żadnego z nich nie widniał uśmiech czy też jakakolwiek pozytywna emocja na Twoją obecność. Jeden z nich jednak kiwnął głową słysząc odpowiedni zwrot grzecznościowy w ich stronę. Zerknęli na siebie słysząc kolejne zdania. Najstarszy z ekipy odparł:
-Zgodziliśmy się na usunięcie Cię z Bingo Booka oraz na możliwy powrót do domu. Dziwi nas jednak to, że skorzystałaś z tej opcji i prosisz o przyjęcie na służbę. W Sunagakure no Sato nie jest jednak tak bajecznie? - wyszczerzył delikatnie uśmiech, jednak nie był on miły. Najmłodszy szybko jednak dopowiedział:
-Z jakiego powodu nazywasz byłego władcę zdrajcą? Co odkryłaś? Jakimi dowodami dysponujesz? Jeżeli to prawda to czemu nie zwróciłaś się do nas? Miałoby to zdecydowanie większy sens niż uciekanie i robienie z siebie oficjalnego wroga... - zakończył. Każdy był zainteresowany tą konwersacją. Mogłaś więc powiedzieć prawdę, zmyślać bądź mieszać prawdę z kłamstwami. Decyzja należała do Ciebie.
Masz pytanie? Napisz na GG. Mistrz Twórczości Lily (Yamanaka Inoza/Yami Saiko zawsze pomoże.
 
Posty: 1015
Dołączył(a): 9 lip 2017, o 10:26
Ranga: Brak
Specjalna Ranga: Generał
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Sala Rady

Postprzez Nara Rin » 12 paź 2019, o 21:11

- Wręcz przeciwnie, Suna jest świetnym miejscem jednak Konoha to mój dom, a jedyny powód dla którego zdecydowałam się go opuścić był Takeru - zwróciła się do najstarszego z radnych
- Miałam swoje przypuszczenia jednak potwierdziła je obecna Kazekage. Takeru wymieniał geny i techniki należące do naszej wioski i to z nikim innym jak z Douhito Isao. Nie miała ona powodu by kłamać. A czemu nie zwróciłam się do was szanowna rado? W sunie widziałam lepszego sojusznika w walce z dawnym Hokage, a zawiązanie sojuszu z Iwą i Oto tylko pogłębiło to przekonanie. - odpowiedziała Rin. Przemilczała fakt, iż uważała wtedy, że cała administracja Konohy jest w zmowie z ówczesnym przywódcą wioski
 
Posty: 1686
Dołączył(a): 29 sie 2017, o 22:26
Ranga: Tokubetsu Jōnin
Specjalna Ranga: Shintaisei

Re: Sala Rady

Postprzez Lily » 14 paź 2019, o 13:50

Najstarszy był chyba najmniej zadowolony z Twoich słów. Skomentował to w sposób następujący:
-Czyli posiadałaś jakieś podejrzenia i to spowodowało, że opuściłaś wioskę? Nie mając żadnych dowodów zdradziłaś nas wszystkich, wątpiąc również w naszą kompetencję. Nie jest to oznaka kogoś, komu można ufać! - złapał powietrze -Obecna Kazekage sama była uciekinierem i wrogiem Liścia! Bez problemu mogła wymyślić jakieś kłamstwa a Ty to naiwnie łyknęłaś! Ten zaś cały sojusz od samego początku miał negatywne nastawienie do wioski a nie do pojedynczej jednostki. Jak inaczej nazwiesz fakt, że po śmierci Takeru ani Iwa ani Oto nie zadeklarowały pokojowych chęci? - zapowietrzył się ale kolega obok uspokoił go gestem ręki.

Przemówił jako kolejny:
-Jest jak jest. Sunagakure no Sato podpisała pakt o nieagresji w zamian za szereg korzyści. Jedną z nich było wypisanie Ciebie jak i obecnej Kazekage z listy Bingo Booka. Obie więc możecie przebywać na terenie wioski bez obawy, że nasi żołnierze będą mieli pretekst by zaatakować. Ciebie natomiast Rin-san przyjmujemy do służby. Twoje czyny i powody jednak są dla nas ogromnym sygnałem ostrzegawczym. Nie mamy do Ciebie obecnie zaufania a te naprawdę ciężko jest odzyskać... - skończył i pozostała dwójka kiwnęła głową. Teraz mogłaś w zasadzie dalej z nimi rozmawiać bądź opuścić lokum. W sumie i tak miło z ich strony, że przedstawili swoje stanowisko jawnie.
Masz pytanie? Napisz na GG. Mistrz Twórczości Lily (Yamanaka Inoza/Yami Saiko zawsze pomoże.
 
Posty: 1015
Dołączył(a): 9 lip 2017, o 10:26
Ranga: Brak
Specjalna Ranga: Generał
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Sala Rady

Postprzez Nara Rin » 14 paź 2019, o 18:44

- Proszę wybaczyć to co teraz powiem szanowny radny ale jakie szanse by miała rada w walce przeciwko Takeru? - zapytała dziewczyna. Może i wyolbrzymiała siłe samego Takeru ale on był władzą w tej wiosce, powiedziałby, że radni są zdrajcami i ci musieliby walczyć z cała wioską.
- Doskonale to rozumiem i nie liczyłam na więcej. Mam nadzieje, że uda mi się odbudować wasze zaufanie. Jeśli szanowni radni nic ode mnie więcej nie potrzebują to odmeldowuje się - powiedziała Rin, a jako, że radni nie chcieli już nic od niej to ruszyła w stronę swojego dawnego domu. Spotkanie przebiegło mniej więcej tak jak dziewczyna sama się spodziewała. Co prawda po cichu liczyła, że radni jej uwierzą na słowo ale i tak nie było źle.
z/t
 
Posty: 1686
Dołączył(a): 29 sie 2017, o 22:26
Ranga: Tokubetsu Jōnin
Specjalna Ranga: Shintaisei

Re: Sala Rady

Postprzez Uchiha Kawauso » 11 lis 2019, o 21:59

Przed wejściem zapukała i poczekała na pozwolenie na wejście. Ukłoniła się grzecznie starszyźnie i przeniosła wzrok to na jednego, drugiego i trzeciego.
- Przepraszam, że niepokoję Radę, ale mam kilka spraw do omówienia - podeszła bliżej spoglądając na najmłodszego z nich. Jakoś zawsze się lepszy kontakt łapało z tymi najmłodszymi, byli bardziej skorzy zrozumieć punkt widzenia nowych pokoleń.
- Obecnie zajęłam się pracami nad zespołem, który pomógłby rozwikłać sprawę zarazy, jednak brakuje mi wiedzy, nie, nie medycznej, o świecie i możliwościach. Mamy kilka teorii, czym może być patogen - zaczęła wyjaśniać i pokazała te same plansze co Narze i Sushi.
- Bez względu na to z czym mamy do czynienia, pewne mechanizmy, mogłyby pozwolić obronić się przed zarazą. Szukamy nietypowych pokładów chakry, zdolności regeneracyjnych. Nie znam też wszystkich klanów w wiosce, czy są takie, które tak jak Sharingan potrafi przeglądać system chakry, może jakieś inne możliwości, które ułatwiłyby diagnostykę - wiedza często jest niezbędna by ruszyć dalej z miejsca, nie ma lepszego źródła wiedzy niż radni, wiekowi weterani co nie jedno wiedzieli. Z jej wnikliwym umysłem i ich doświadczeniem rozwikłanie tajemnicy zarazy stanie się proste.
- Mam też prośbę, nieco śmiałą, ale prawdopodobnie nie znajdziemy osób w wiosce silniejszych niż Panowie, chciałabym poddać jednego z was, najlepiej całą trójkę badaniom, jako grupa, która znacząco wybiega poza zakres możliwości średniej ninja w wiosce - w sumie nie wiedziała czego się spodziewać po nich, nie miała styczności z radą.
Spoiler:
 
Posty: 103
Dołączył(a): 14 paź 2019, o 09:55
Ranga: Uczeń

Re: Sala Rady

Postprzez Lily » 12 lis 2019, o 17:15

Dzisiejsze spotkanie wśród członków Rady było samo z siebie krótkie, lecz pewne pukanie do drzwi ich zaskoczyło i zaznaczyło wydłużone godziny pracy. Po otrzymaniu zgody Kawasuo mogła ujrzeć trzech mężczyzn, który najmłodszy był już po czterdziestce a najstarszy dobijał do siedemdziesiątki. Wszyscy przypatrywali Ci się ze skupieniem będąc ciekaw o co chodziło. Zdziwione miny jednak szybko zagościły na twarzach radnych, zwłaszcza na tym najmłodszym - na którym się skupiłaś - i wszyscy zebrani zaczęli spoglądać po sobie.
-Imię, nazwisko, wiek i ranga. - Azuna rzucił w Twoją stronę oczekując odpowiedzi. Z całego tego entuzjazmu zapomniałaś standardowych żołnierskich zachowań. Póki co tylko on na to zwrócił uwagę. Mając zaś dane zaczął szukać Twojej teczki.

Daitan wydawał się najbardziej entuzjastycznie nastawiony do Ciebie, słuchając propozycji i sugestii. Wymagałaś jednak sporo. Wpierw danych na temat innych klanów pod względem pewnych wartości, gdzie niektóre te mogły być poufne a na sam koniec wyszłaś z niezwykle śmiałą propozycją stworzenia z nich obiekty badań. Gestem ręki wskazał na kupę teczek i dokumentów obok siebie.
-Młoda damo, zrobiliśmy już wiele badań i otrzymaliśmy szeregi raportów od medyków ze szpitala. Sam również się kwestią zająłem. - rzekł, zdradzając jednocześnie ze z całej trójki to on uchodzi tutaj za eksperta w kwestiach zdrowotnych -Czy proponujesz jakieś inne metody oprócz tych wspomnianych? - zapytał, zastanawiając się czy ewentualnie zaspokoić Twoją ciekawość ukazując Ci dotychczasowe wyniki.

Harukaw:
-Ok, mam. Zobaczmy... - przerwał wam, wyciągając kartotekę. Wystarczyło kilkusekundowe zerknięcie na pierwszą stronę - bo w zasadzie więcej ich nie było - by spojrzał się na Ciebie ze skrzywioną miną. Podrzucił papiery pierwszemu koledze a ten do rąk medyka. Ten ostatnio wpatrywał się w Ciebie z załamaniem, chowając twarz w rękach.

Aokisaku:
-Wybacz Kawauso-chan, ale 26 letnia Geninka bez doświadczenia i wiedzy nie będzie w stanie tutaj nic zdziałać. Uwierz mi, lepsi od Ciebie próbowali. Próby zaś wyleczenia choroby, stworzeniu leku kojącego wszystkie objawy czy odtworzenie lekarstw blokujących na określony czas efektów tej epidemii spełzły na niczym. Powinnaś mierzyć siły na zamiary. Na pewno w szpitalu potrzeba pomocy przez natłok pacjentów. - skończył, całkowicie rozczarowany tym spotkaniem.

Kiba:
-Największą nadzieją dla wioski jest odnalezienie sprawców. Tą kwestią już się zajęliśmy. Czekamy teraz na raporty naszych ninja. - dorzucił by jednak zapewnić mieszkankę liścia, że nie ma tutaj bezczynności z ich strony.

Azuna:
-To wszystko? Jak tak to odmeldować się. - dorzucił najstarszy, dając Ci całkowicie do zrozumienia gdzie kończyły się Twoje kompetencje.
Masz pytanie? Napisz na GG. Mistrz Twórczości Lily (Yamanaka Inoza/Yami Saiko zawsze pomoże.
 
Posty: 1015
Dołączył(a): 9 lip 2017, o 10:26
Ranga: Brak
Specjalna Ranga: Generał
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Sala Rady

Postprzez Uchiha Kawauso » 13 lis 2019, o 09:28

Sądziła, że rada zna każdego ninja ze swojej wioski, więc dlatego pominęła formalności. Przekrzywiła nieco głowę spoglądając na osobę, która zapytała się o dane personalne. Nim pospieszyła z odpowiedzią głos zajął inny członek rady.
- O, to świetnie, czy mogę prosić o dostęp do raportów? - po jej prośbie nastąpiło kolejne pytanie.
- Cóż, jeśli jest zrobiona szczegółowa diagnostyka jak działa patogen na ciało ludzkie, trzeba zająć się teraz izolacją i dowiedzeniem czegoś więcej o mechanizmach - odparła. Połową sukcesu zawsze była dobra diagnostyka byłoby wiadome jakie obrać leczenie, niosloby to wiele informacji, chociażby drogi przenikania, które były hipotetyczne. Wtedy głos zabrał inny radny na którego przeniosła wzrok.
- Nawet jeden, malutki kamyczek, pozornie nie istotny potrafi wywołać lawinę - odparła. Nie traciła entuzjazmu, może była geninem, ale każdy mógł wnieść do badań coś przydatnego.
- Nie pracuję sama, moim kapitanem drużyny jest Nara Rin, jednak nie wykazywała zainteresowania rozwikłaniem sprawy. Wiele też nie wiedziała, dlatego zwracam się do Was. Skoro jest zrobiona diagnostyka jak ilość chakry wpływa na rozwój choroby? Opóźnia ją, daje inne objawy?- mieli raporty, jeśli nie prowadzili badań jej metodami, mogli coś pominąć. Nawet jeśli jej, to zawsze mógł wkraść się błąd, który jest normalną rzeczą.
- A jaką metodą badano skład leków? Zapewne były w składzie rzeczy niewiadome, to może wynikać z tego, że zioła, których używa twórca nie rosną w kraju Ognia. - to było logiczne wyjaśnienie, czemu to nadal jest tak nieuchwytna metoda leczenia.
- Skoro wykonano badania to przynajmniej chyba wiadomo jaki patogon to jest, jeśli nie trzeba zebrać próby na posiew, testy serologiczne też mogą pomóc. W zależności od rodzaju drobnoustroju można albo wytworzyć antybiotyk albo szczepienia. Właśnie, jaki jest wynik antybiogramów? - to chyba była standardowa procedura w lecznictwie. Nie od dzisiaj wiadomo było, że jedne bakterie są oporne na streptomecyne inne na penicylinę.
- Sądzę, że duże możliwości przyniosłoby duże namnażania komórek, jednak z tego co Nara Rin pokazała nie wystarczą tu nawet bardziej zaawansowane techniki lecznicze. Stare, chore komórki byłyby zastępowane szybciej przez zdrowe, aż w końcu mogłyby zwyciężyć zarazę - dziadek chyba zbyt szybko wyszedł z propozycją opuszczenia przez Ka gabinetu. Teraz to już była kwestia upierania się, czy genin wraz z doświadczoną jouninką jest w stanie coś poradzić na zarazę.
- Poszukiwania sprawcy mogą zająć miesiące, w tym czasie umrze znaczna część kraju i nawet pomoc szpitalna nie pomoże, skoro nie wiemy czym ta zaraza jest, dlatego właśnie dobrze by było równolegle szukać odpowiedzi. Skupienie się tylko na szukaniu sprawcy może skutkować tym, że nie znajdziemy go nigdy, jeśli istnieje cień szansy na wyleczenie ludzi, to warto by było... - jako medyk chyba powinien wiedzieć, że cierpienie ludzi jest ogromne, zwłaszcza cywili. Trzeba było ulżyć, próbować, powiedzenie, że nic się nie da zrobić, bo ktoś starszy stopniem próbował było nie do zaakceptowania. Rozłożenie rąk było zwykłym poddaniem się, a to przecież pacjent był najważniejszy.
Spoiler:
 
Posty: 103
Dołączył(a): 14 paź 2019, o 09:55
Ranga: Uczeń

Re: Sala Rady

Postprzez Lily » 13 lis 2019, o 20:23

Cała trójka spoglądała na Ciebie z dużym niedowierzaniem, najstarszy zaś członek Rady zaczął się irytować. Udowodniono Ci już brak kompetencji oraz praktycznych możliwości by zrobić cokolwiek w tej materii. Cała grupa lekarzy wraz z czołowym medykiem w postaci Daitana zrobili co mogli i nie osiągnęli żadnych skutków. Młoda Uchiha - jak na klan przystało - miała w sobie zaś niesłychane pokłady arogancji wierząc, że sama w obecnej chwili może osiągnąć więcej niż cały skład jakim dysponowała wioska ukryta w liściu. Czy Twoje uwagi i propozycje doszły do nich, pewności nie miałaś. Wyrzuciłaś z siebie jednak wiedzę i mogłaś jedynie liczyć, że być może coś z tym zostanie zrobione.

Aokisaku
-Twój entuzjazm jest godny podziwu, lecz spotkanie dobiegło końca. - zaznaczył najmłodszy członek grupy.

Kiba natomiast sięgnął po Twoją teczkę i zaczął w niej robić notatki. Jakie? Nie mogłaś powiedzieć przez swoje obecne oddalenie od jego osoby.

Azuna
-Trochę więcej wiary w możliwości naszych żołnierzy! Zostali posłani i efekty będą. W przeciwieństwie do Ciebie ciężko pracowali nad osiągnięciem swoich rang! - zarzucił częściowo prowokując, chodź sam czuł się sprowokowany.

Kawauso mogła teraz odpuścić i opuścić pomieszczenie lub w nim pozostać i kontynuować swoje wywody. Dalsze akcje zależały głównie od jej zachowań i słów.
Masz pytanie? Napisz na GG. Mistrz Twórczości Lily (Yamanaka Inoza/Yami Saiko zawsze pomoże.
 
Posty: 1015
Dołączył(a): 9 lip 2017, o 10:26
Ranga: Brak
Specjalna Ranga: Generał
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Sala Rady

Postprzez Nara Rin » 13 lis 2019, o 21:18

Klon śledził Uchihe i gdy ta nie wychodziła dość sporo czasu, a do tego radni mówili podniesionymi głosami i to było słychać na korytarzu to postanowił on wejść do środka i zabrać stamtąd swoją uczennica. Zapukał więc i wszedł od razu, po czym uderzył z pięści uchihę w głowę po czym chwycił ją za włosy i pociągnął ją w dół zmuszając do głębokiego ukłonu - Wystarczy - warknął w stronę swojego genina - Wybaczcie szanowni radni. Już zabieram swoją niesforną uczennice - powiedział w stronę radnych po czym wrzucił ją na swoje ramię i tak wyszedł z gabinetu. Gdy byli już za drzwiami rzucił ją na podłogę i zaczął krzyczeć - Co ty odpierdalasz Uchiha! Nie rozumiesz, że jak rada mówi odmeldować się to się odmeldowujesz?! A nie dalej ciągniesz rozmowę?! Jesteś geninem! Powinnaś się już dawno przyzwyczaić, że nic nie znaczysz i jesteś pośmiewiskiem zarówno wioski jak i klanu bo nie zdałaś przez ten czas na chuunina! A teraz marsz do domu! - Gdy klon skończył opieprz czekał aż ona skieruje się w stronę swojego domu i cały czas śledził ją wzrokiem.
 
Posty: 1686
Dołączył(a): 29 sie 2017, o 22:26
Ranga: Tokubetsu Jōnin
Specjalna Ranga: Shintaisei

Re: Sala Rady

Postprzez Shouta » 17 lis 2019, o 01:53

Wszystko szło zgodnie z planem. Klon który grał samego szedł powoli, potykając się co jakiś czas. Za to drugi klon, ten silniejszy, co chwila go szarpał, jakby chciał pokazać wyższość nad "ścierwem", jakim był. Wszystko musiało wyglądać realistycznie, nie było żadnych ukrytych spojrzeń, tylko chłodny brak relacji pomiędzy łowcą a zdobyczą
-Tutaj też zaraza nie szczędzi ludzi
Burknął pod nosem, spoglądając na opustoszałe ulice Konohy. W sumie, życie tutaj było by całkiem... przyjemne? Klimat był zdecydowanie bardziej umiarkowany niż w gorącej sunie, gdzie w dzień człowiek czuje się jak kurczak w piekarniku a na noc zmienia swoje kuchenne zamieszkanie na zamrażarkę...
-Witam, przyniosłem wam zgubę
Zaśmiał się, biorąc klona-Shoutę za kark i pchając na ziemię. Ten za to zaczął płakać, nie uciekał, nie starał się sprzeciwiać dalej, po prostu płakał po cichu, leżąc na ziemi
-Na imię mi Dai. Nie mam zamiaru mówić o moim pochodzeniu, nie ono jest ważne. I mam nadzieję, że to gówno na ziemi, jest wystarczającą zapłatą za moją prywatność.
Ukłonił się nisko, następnie spoglądając prosto w oczy jednego z radnych, powiedział spokojnie
-Przyszedłem tu tylko po nagrodę za tego psychola. Wraz z odebraniem jej, znikam, nawet pod eskortą tych tutaj.
Jego twarz nie była w stanie nie wyrażać niczego. Pojawił się na niej uśmiech, jednak nie był on w jakikolwiek sposób jednoznaczny, ot...grymas.
 
Posty: 388
Dołączył(a): 21 wrz 2016, o 22:53
Ranga: Nukenin

Re: Sala Rady

Postprzez Nara Rin » 17 lis 2019, o 02:26

Radni byli już przygotowani na odebranie od Daia nuka i danie mu pieniądze - Dziesięć tysięcy, tak jak jest napisane na jego liście gończym. Oszczędziłeś nam zachodu, dziękujemy ci Dai-san i mamy nadzieje, że wręczysz nam też kolejne prezenty. A teraz możesz już wyjść - powiedział Azuna i dał mu do zrozumienia, że radni chcą zostać sam na sam z Shoutą.
Gdy "Dai" wyszedł odezwał się Kiba - Coś te nuki ostatnio się często u nas pojawiają, ale wracając do naszego gościa. Jesteś oskarżony o ucieczkę z wioski i zamach na życie nie żyjącego już Hokage-samy Uchiha Takeru. Czy chcesz coś powiedzieć nim dokona się twoja egzekucja? - zapytał a za chłopakiem stała już dwójka ANBU, którzy mieli ostrza mieczy położone na jego szyi tak, że krzyżowały się one kilkanaście centymetrów pod jego brodą
 
Posty: 1686
Dołączył(a): 29 sie 2017, o 22:26
Ranga: Tokubetsu Jōnin
Specjalna Ranga: Shintaisei

Re: Sala Rady

Postprzez Shouta » 17 lis 2019, o 02:47

Klon-sprzedawca odebrał nagrodę i wyszedł eskortowany z gabinetu a następnie z wioski z całym swoim łupem. Zapieczętował pieniądze prostym fuuinem do jednego ze zwojów kiedy już nikt go nie śledził i zapadł się pod ziemię, żeby wrócić w pobliże budynku Hokage. Zależało mu na pozostaniu w zasięgu około jednego kilometra, żeby w razie czego móc w miarę szybko znaleźć się blisko klona, jednak nie na tyle blisko, żeby, choć było to nie możliwe, ktoś go wykrył jakimś cudem.


Klon który grał samego głównego bohatera tego przedstawienia, dalej grał. Podparł się na jednym ramieniu i spróbował usiąść na kolanach
-Ja nic nie rozumiem z tego co się dzieje... Jednak skoro uważacie że jestem kim jestem, proszę... pozwólcie mi zobaczyć moją rodzinę, po raz ostatni... Nawet nie wiem czy moi rodzice żyją...
Rozpłakał się, klęcząc na drewnianej posadzce. W tym momencie trudno było stwierdzić, na ile był oto udawane a ile w tym było też prawdziwych emocji. Koniec końców, jego słowa nie były tak do końca kłamstwem, zależało mu na tym żeby do wiedzieć się o sobie samym czegoś więcej, niż tylko strzępków. Choć historia tego dziwnego człowieka biegła dalej i się rozwijała, to przeszłość nadal ziała pustką. Jedyne było pewne, wyglądać to mogło na dość realistyczne przedstawienie, które powinno dać czasu klonowi nr 1 na powrót. Teraz grali nie o pieniądze, lecz o jeszcze cenniejsze informacje, które w ten sposób było najłatwiej uzyskać.


 
Posty: 388
Dołączył(a): 21 wrz 2016, o 22:53
Ranga: Nukenin

Re: Sala Rady

Postprzez Nara Rin » 17 lis 2019, o 20:03

- Niech pomyslę - powiedział Kiba i zaczął się zastanawiać - Co powiesz na nie? Myślisz, że co? Że damy się nabrać? A może chcesz wykorzystać swoich rodziców do zrobienia zasadzki albo do próby ucieczki czy kolejnego zamachu stanu ale tym razem na nas? - powiedział po chwili, jego paranoja dała o sobie znać. - Zgadzam się z moim kolegą, przyprowadzenie tu twoich rodziców jest zbyt niebezpieczne aczkolwiek powiem ci, że zarówno Senju Ayumi jak i Uchiha Takayo, żyją i mają się dobrze. - zwrócił się do chłopaka najstarszy z radnych, a następnie zwrócił się do ANBU - Czyńcie swoją powinność panowie.- i w tym momencie głowa klona Shouty została oddzielona od ciała. Była to szybka śmierć, klon nawet tego nie poczuł.
 
Posty: 1686
Dołączył(a): 29 sie 2017, o 22:26
Ranga: Tokubetsu Jōnin
Specjalna Ranga: Shintaisei

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Siedziba Hokage

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników