Park

Centrum ukrytej wioski. Tu znajdują się bary, place, miejsca spotkań ludzi. Miejsce to w czasie świąt oraz imprez tętni życiem przez całą dobę.

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Re: Park

Postprzez Yami Saiko » 29 paź 2020, o 17:35

Relaksowała się w parku, siedząc na spokojnie na jednej z tutejszych ławek. Nie sądziła jednak, że napotka obecną Hokage. Skąd wiedziała jak wygląda Kawauso? Cóż, głównie z prześwietleń głównego budynku. Dodanie dwa do dwóch trudną czynnością nie było. O ile zdziwiła się trochę użytymi zwrotami ze strony Uchiha, nie wzięła tego do siebie. Najwidoczniej ta była zaskoczona obecnością Saiko i nie można było się jej dziwić.

Kiedy tylko zawołano brunetkę, ta zerknęła na zdecydowanie starszą od siebie kobietę. Czerwone oczy lustrowały "nieznajomą", która spijała sobie gorący napój.
-Czekam spokojnie, aż Ty lub Twoje klony będą miały odrobinę więcej wolnego. - uśmiechnęła się, zaznaczając wiedzę co do aktywności innych Kawauso w głównym budynku -Wspomnienia? Po części. Z braku lepszych rzeczy do robienia, wędruję myślami i rozmyślam nad wieloma sprawami. - nos w tym momencie jej się poruszył -Polecasz jakąś kawiarnię? Być może sama się napiję. - wstała i wykonała lekkie pochylenie głowy -Nidaime Kazekage, Yami Saiko. - przedstawiła się, choć nie musiała. Kultura jednak sama w sobie była -Miło poznać nową Hokage. Mam nadzieję, że moja obecność w liściu nie jest jakimś problemem, Kawauso-san? - zapytała, czekając na reakcję.
Meiton
Spoiler:

Sharingan
Spoiler:

Mokuton
Spoiler:

Senninka
Spoiler:

Byakugan
Spoiler:

Kyūbi no Jinchūriki
Spoiler:
 
Posty: 1957
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 20:37
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Jinchūriki
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Park

Postprzez Uchiha Kawauso » 29 paź 2020, o 17:59

- Czekasz na mnie?- zdziwiło ją to nieco, bo gdyby czekała faktycznie to skutecznie się tu ukryła, akurat w parku. Przewróciła nieco teatralnie oczami widząc odcień jej oczu.
- To zamierzasz się bić w środku wioski, przy cywilach, mniej dlań litość. A co do czekania na mnie, to polecam na przyszłość ukryć się dodatkowo w krzakach i w jakimś zacienionym kawałku parku. - nie musiała jej mówić po co tu jest, nawet nie wymagała szczerej odpowiedzi, jedynie spójnej i sensownej, a ta taką nie była. W jej głosie była tylko ironia i zmęczenie w proporcji walki. Błądzenie w myślach to coś na co ostatnio Kawauso nie pozwalała sobie zbyt często, miała zajętą głowę sprawami wioski. Dużo się ostatnio działo, a ona była dosłownie rozproszona po niemal skrajnych częściach kontynentu. Upierdliwe rzeczy. Sprzątanie płanącego burdelu. Tak, to było dobre i rzeczowe określenie faktycznego stanu rzeczy.
- Kawy?- powtórzyła. - Nie jesteś zbyt młoda na kawę? Wiesz, znam, ale nie wolisz dango, bar karaoke czy zwyczajnie pójść do łaźni? Ale jeśli masz życzenie pójść do kawiarni, to cię zaprowadzę.- odparła. Nie była w żadnym razie oficjalna. Biuro było biurem. Nie była teraz Hokage, mimo tego, że formalnie sprawowała urząd dożywotnio. Nie miała na sobie szat, czy tego dziwnego kapelusika. Ot była na spacerze. Nie sądziła, że na jednym z nich spotka uciekinierkę z Konohy, byłego Kage. To dość nietypowe okoliczności.
- Daruj sobie... Nie jestem Hokage cały czas, tylko kiedy muszę. Oficjalność wtedy kiedy spaceruję po parku jest dziwna.- zauważyła. Nigdy nie lubiła jej i stosowała tylko kiedy trzeba było to robić. Ta do takich nie należała.
- A czemu sądzisz, że miałaby? Zanotowałaś swoje przybycie w bramie, to co ja mogę. - wzruszyła bezradnie ramionami i podstawiła jej kubek z kawą. O ile Saiko nie brzydziła się kawy z której wzięła kilka łyków mogła skorzystać lub nie.
- Tęsknisz za tym miejscem? W końcu to był twój dom przez jakiś czas, jak wspominasz go?- zapytała z trywialnej ciekawości przysiadając się obok i pozwalając sobie poprawić jej apaszkę lub szalik.
- Przeziębisz się, jest tu chłodniej niż jak podejrzewam w Sumie, a ja nie będę mieć sumienia jak się pochorujesz. Później wpadnie tu obecny Kazekage i mi tu liść na liściu nie zostanie. - uwidentnie zadrwiła, pokazując, że ma dystans do siebie i sceny politycznej. Prawie jakby nie była sama władzą.
 
Posty: 1455
Dołączył(a): 14 paź 2019, o 07:55
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage

Re: Park

Postprzez Yami Saiko » 29 paź 2020, o 18:36

Uśmiechnęła się, słysząc wszystkie uwagi, docinki i komentarze ze strony nowej Hokage. Zmęczenie i poirytowanie? Najwidoczniej tak. Nie każdy dobrze tolerował objęcie stołka, niektórzy znosili to lepiej a inni gorzej.
-Uwierz mi, będę wiedziała kiedy się zjawić w gabinecie. Nie muszę bezsensownie stać pod drzwiami. - odparła, machając ręką w komentarzu co do bicia się -Gdybym chciała zrobić zamieszanie, nie siedziałabym tutaj i nie relaksowała się. Spokojnie Kawauso-san, nie musisz się tak stresować. Za młoda jesteś na zmarszczki. - usiadła znowu na ławce, przyglądając się gospodarzowi. Yami zaczęła myśleć o nastawieniu kunoichi. Musiał ją też trochę zirytować i zmartwić fakt, że ta paradowała ze Sharinganem. Logiczny wniosek nasuwał się taki, że ktoś z jej rodziny musiał te oczy stracić. Zrozumiała to i odpusciła więc. Opaski czy szalika na sobie nie miała, więc nie było co poprawiać.

Kiedy naszły na temat domu, rzuciła odpowiedzią:
-Odległe dla mnie czasy, praktyczne inne życie. Proste, niewinne i naiwne. Była to jednak bezpieczna przystań a ta się zawsze dobrze kojarzy. - kiwnięciem głowy podziękowała za kubek z kawą, jednak nie zamierzała go brać. Kupiła sobie więc niech wypije w całości. Yami najwyżej później nabędzie własną.
-Troskę doceniam. Nie musisz się jednak martwić moim zdrowiem. Jest w tym jedna trochę prawdy, lepiej nie prowokować i nie dawać Seitaro głupich powodów. - wyszczerzyła lekko białe zęby.
Kiedy atmosfera się ciut polepszyła i minęło kila chwil, kontynuowała:
-Skoro trafiła się już nam taka okazja, wypadałoby ją dobrze spożytkować Zapewne masz nie jedno pytanie. Pytaj śmiało... - dała tutaj towarzyszce okazję, pytanie czy z niej skorzysta. W geście więc odpowie pierwsza. Zobaczymy do czego to doprowadzi.
Meiton
Spoiler:

Sharingan
Spoiler:

Mokuton
Spoiler:

Senninka
Spoiler:

Byakugan
Spoiler:

Kyūbi no Jinchūriki
Spoiler:
 
Posty: 1957
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 20:37
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Jinchūriki
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Park

Postprzez Uchiha Kawauso » 29 paź 2020, o 19:37

- W to nie wątpię. - rzuciła w sumie uwagą bez sensu i powodu, nie mniej jednak skoro taka Yami była kiedyś Kage miała swoje sposoby by znajdować ludzi. Nie pytała o nie, już i tak wiedziała, że Arin wyczuwał chakrę, a Saiko... Nie wiadomo i było jej to poniekąd obojętne co potrafi.
- Bynajmniej się stresuje, to był żart, zwykły żart, może głupi, ale jednak. - odparła zarzuty Sunijki, ale tej zniewagi o zmarszczkach nie popuści.
- Tak, tak, złość piękności szkodzi a ja nie mam co szastać. - zachichotała i wymownie spojrzała na Saiko. - Ty jak widać też nie mała brzydulko. - ostatnie słowa wypowiedziała jakoś tak z sympatią i nawet jeśli był jakiś przekąs w tym to nie chciała jej urazić. Nie wiedzieć czemu, ale jakoś tak przy Saiko odnajdywała jakąś dziwną, niezrozumiałą przyjaźń. Ciepłe uczucia zakolebały się w jej sercu i przeciągnęła się, a kręgi kręgosłupa naskoczyły z charakterystycznym trzaskiem.
- Mmmm... - zaciągała powietrze długo. - Tak. - wypuściła z głośnym westchnięciem. - Dzieciństwo zawsze jest słodkie od dango, sosmu mitarshi, wsadzania łba Takeru do dziury w piachu, czy nawet pluskania się w dmuchanym basenie Arina. - była zdecydowanie zbyt szczera jak do nowo poznanej osoby. Szkoda tylko, że teoretycznie z ich grona, została formalnie przy życiu nigdy nie utrafiwszy go.
- Ach, kotek pokazuje pazurki, a raczej ząbki. - zaśmiała się. Biedny Sho nie respektował tego i gryzł ziemię. W zasadzie nie wiedziała do tej pory, gdzie jest jego ciało. Nie miała takiej pewności, jej nie mogła mieć w tym momencie, jednak to była sposobność do zaczepienia rozmowy, jednak tego nie chciała robić. Przynajmniej póki co.
- Dobrze więc, jaki jest twój ulubiony kolor? - wypaliła. Chyba nie tego się spodziewała Saiko, ale doprawdy czy uważała się za encyklopedię. Poza tym teraz, doprawdy relacje polityczne nie obchodziły ją zbytnio. Poznała ją jako młodą dziewczynkę siedzącą na ławce w parku i nie chciała tego zmieniać.
- To może łaźnia? Albo zakupy, co? Zrobimy się na piękności i będziemy śmiać się z głupich facetów, co na nas patrzą. - jedne z ulubionych czynności Uchiha. W zasadzie co było w tym złego, że czas wolny chciała spędzić tak jak chciała.
 
Posty: 1455
Dołączył(a): 14 paź 2019, o 07:55
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage

Re: Park

Postprzez Yami Saiko » 29 paź 2020, o 20:14

Zaakceptowano fakt, że Yami posiadała odpowiednie sposoby i umiejętności, zdobyte na przestrzeni swojej aktywności jako kunoichi. Temat jednak nie był rozwijany. Kawauso jak widać nie była zainteresowana a i sama Saiko nie musiała się więc rozwijać.
Żarty, żarciki, uwagi, docinki i komentarze. Dostrzegała powoli jaki charakter posiadała obecna Hokage. Ta trafiła na najlepszy w zasadzie motyw na rozmowę z byłą głową Piasku. Jeszcze nie tak dawno za taką rozmowę, dostałaby po twarzy i tyle byłoby ze spotkania. Jedna z ostatnich misji i oddanie stołka pozwoliło jednak spuścić z tonu, spojrzeć na sprawy przyjaźniejszym okiem, nie brać wszystkiego do siebie oraz być bardziej otwartą. Daleko było jej do ideału, gdyby jednak zrobić porównanie naszej bohaterki teraz a z zeszłego roku, różnice byłyby łatwo widoczne.
Nidaime nigdy nie skupiała się na życiu osobistym. O ile potrafiła się umalować, założyć coś odpowiedniego oraz eleganckiego, nigdy nie myślała o tym jak jej uroda odbierana jest przez innych. Brzydula? Pewnie tak. Patrząc jak jej ciało było oszpecone szramami a na czole widniało dosłowne trzecie oko, odbiegała od standardów i z modelką pomylić się jej nie dało.
-Oj tak, szybko amanta nie znajdę. Masz całkowitą rację. Na szczęście między naszą dwójką, mi dalej jest do siwizny. - uśmiechnęła się lekko.
Po krótkim czasie zerknęła na gospodynię, kiedy wspomniała o Takeru i Arinie. Dwaj Uchiha, istniało duże prawdopodobieństwo, że znała/zna jednego i drugiego. O czym mogli rozmawiać? Pewnie się nie dowie. Nie miało to jednak żadnego znaczenia.
Kiedy padło pytanie odnośnie ulubionego koloru wiedział już, że niespecjalnie paliła się Kawauso do poważniejszych tematów. Powody w zasadzie mogły być dwa. Jeden to brak chęci rozmowy o polityce. Drugi to robienie odpowiedniego podkładu i próba zbudowanie lepszej relacji, nim przejdzie się do poważniejszych spraw. Podniosła więc oba barki lekko w górę by następnie je opuścić.
-Czy ja wiem... czerwony, zielony i czarny. - nie mogła się zdecydować ani wybrać konkretnego, rzuciła więc wszystkie te, które najbardziej jej odpowiadały. Różnica wieku wraz z narzuconą atmosferą powodowały, że czuła się jak jakiś gówniarz przy radosnej staruszce. Tylko lepiej by ta za szybko nie wstawała z tej ławki, jeszcze kości się upomną i krzywdę sobie zrobi.
Z braku lepszych zajęć zgodziła się:
-Prowadź.
Meiton
Spoiler:

Sharingan
Spoiler:

Mokuton
Spoiler:

Senninka
Spoiler:

Byakugan
Spoiler:

Kyūbi no Jinchūriki
Spoiler:
 
Posty: 1957
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 20:37
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Jinchūriki
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Park

Postprzez Uchiha Kawauso » 29 paź 2020, o 20:53

Pycha i duma, to okropne siostry człowieka, które nie pozwalają się mu w pełni rozwinąć, jako istocie ludzkiej. Często współistniejące z narcyzmem, egoizmem, a ty cech Kawauso zdecydowanie nie szanowała i nie poważała. Dobrze zatem się stało, że Saiko przebyła już część swojej drogi do uświęcenia. Do boskiej ekstazy doskonałości człowieka, coś co było celem Uchihy i zawsze starała się być lepszym człowiekiem dla innych, też dla siebie. Dziewczyna miała takie same oczy jak Uchiha, nie w tym sensie, że miała Sharingana, a nad nimi coś jeszcze. Miała te same zmęczone oczy. Była i istniała tylko dla ludzi jako jedna z najpotężniejszych ninja, jako Kazekage a cały swój czas poświęcała wiosce, co było może ogromnym altruizmem, ale zapomniała, że nadal jest nastolatką. I nie, Kawauso nie umniejszała jej, jednak porównując ją do Nary, ta przed nią spisywała się dużo lepiej niż Kage, jednak nadal była osobą, nie tylko urzędnikiem państwowym, zwierzchnikiem sił militarnych.
- Niby czemu nie znajdziesz. - uśmiechnęła się pod nosem. - Żadne siwe! Wypraszam sobie, jeszcze jestem młodą kobietą, nie liczy się wiek, a przebieg. - skwitowała może zbyt dwuznacznie w obecności młodszej o dziesięć lat osoby, jednak nie czuła się tak staro. To, że trudy życia były różne, czasem całkiem ogromne, ona starała się je dzielnie pchać jak żuk gnojarek kulistą kupę przed siebie. I tak to się żyło, zapewne w każdym miejscu na ziemi. To, że gdzieś było relatywnie lepiej, nie znaczyło, że ludzie nie mieli problemów, zwyczajnie były inne. Uwaga o dzieciństwie była jedynie anegdotą jaką chciała się podzielić z Saiko. Tak było. Kiedyś namówiła Takeru, żeby spojrzał do dziury w piaskownicy, bo rzekomo odnalazła skarb, a ten głupek zaklinował się ramionami w dziurzysku. Inną historią był Arin, może nie mieszkał na dzielnicy z innymi Uchiha, ale bywali u siebie, odwiedzali się. Rzadko bo rzadko, nie byli najbliższą rodziną. Pamiętała jak obaj panowie wpadli na niezbyt wybredny żart i wysmarowali jej twarz kawałkiem ciast z urodzin Arina. Bo to miało być śmieszne, jak na tych kreskówkach. Za nich nie mogła się pogodzić z tym, że lukier trzeba było odmaczać wręcz wrzątkiem a finalnie część kudłów poszło do odcięcia.
- Mój ulubiony to granatowy, generalnie ciemny niebieski, ładnie pasuje mi do koloru oczów i włosów, jak myślisz? - zapytała się Saiko. Mogła uważać co tam sobie chciała o tym, przecież się nie obrazi, jak ją skrytykuję. Spojrzała na dość szarawe niebo i wzdrygnęła się. Było jeszcze chłodno na takiej ławce w parku, a ona wolała nie przeziębić sobie nerek czy narazić na to kompankę. Wzięła od niej kawę, skoro nie piła i podała dłoń by wstała.
- No dobra, jesteś dziewczyną w poważnym wieku, odłóżmy na bok bzdury. - podciągnęła sobie spodnie, a jej oczy zabłysnęły dziko i tajemniczo. To ten cwaniacki błysk w oku, kiedy być może ktoś zaraz cię zechce oszukać.
- Domyślasz się? Domyślasz? - dźgnęła ją palcem w ramię przez materiał kurki chcąc wymusić na niej by sama zadała pytanie i na nie odpowiedziała. Lekko prowokowała tą biedną dziewczynę, że pytanie jakie zwali się jej na głowę, będzie jak taka ot doniczka potrącona z parapetu przez kogoś niezbyt ostrożnego i runie jej wprost na łeb.
- Masz dom, do którego możesz wracać? Osobę, przy której czujesz, że gdziekolwiek będziesz, ale ona będzie z tobą to twój dom też tak będzie? - uśmiechnęła się szczerze przymykając oczy. No kto by się spodziewał, że Kawauso w pewnych momentach będzie przypominać takiego blond dresiarza czy takiego pierwszego, zawsze paradującego w czerwonej, samurajskiej zbroi. Ci to mieli szczęście. Mieli najpotężniejsze jutsu na świecie. Jego nazwy tu na forum nawet nie wolno zbytnio wypowiadać, bo Mort przyjdzie, się wkurwi, że łamiemy czwartą ścianę i autor nie wypowiada się personalnie o postaci! Bo nie!
- To dawaj! - złapała ją za rękę dopiła ostatnie łyki kawy i cisnęła kubeczek do kosza. Ach szczał w dziesiątkę.
z/t
 
Posty: 1455
Dołączył(a): 14 paź 2019, o 07:55
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage

Re: Park

Postprzez Yuki Aiano » 13 sty 2021, o 17:12

Przechodziła przez park z pudełkiem, który w środku miał miseczkę a w niej ciepłe jedzenie, które zrobiła dla Kawauso. Potrzebowała jedynie dojść do swojego wymarzonego celu. Szła nader spokojnym krokiem, zastanawiając się co robi, jak się czuje. Odnosiła wrażenie jakby z parę miesięcy jej nie widziała. Potrzebowała chwili, zatrzymała się na chwilę aby zobaczyć co dzieciaki porabiają w parku. Widziała jak się ganiają. Poprawiło jej to humor. Zapach ramenu z pudełka unosił się w powietrzu. Ruszyła po chwili dalej. Bała się co dalej będzie jak się w końcu z nią spotka. Albo coś ją ominęło ? Przez dłuższy okres czasu była kompletnie nie dostępna, była gdzieś dalej niż myślała. Westchnęła. Szła wolnym krokiem sobie dalej parkiem.
 
Posty: 112
Dołączył(a): 19 lut 2020, o 23:40
Ranga: Genin

Re: Park

Postprzez Takeshita » 13 sty 2021, o 17:24

Misja rangi C
Aiano Yuki
"Porwanie"
1/??


Aiano kierowała się do Siedziby Hokage, aby uraczyć byłą już Hokage, Uchiha Kawauso, ręcznie robionym ramenem. Zdecydowała się skrócić wędrówkę, idąc pomiędzy zielonymi drzewami konoszańskiego parku. Pogoda była dzisiaj idealna na taki spacer. Delikatny wietrzyk, czyste niebo i ogrzewające słońce. Dziewczyna przystanęła na chwilę i obserwowała bawiące się dzieci, które w trójkę bawiło się w ninja. Z tego co mogła zaobserwować, jeden chłopak odgrywał złego, który porwał dziewczynę, a drugi osobnik płci męskiej miał na celu, uratowanie ją. Dosyć standardowy schemat, który ujawnia, że dzieci widzą wszystko w odcieniach bieli lub czerni. Nie znają jeszcze życia na tyle, aby wiedzieć, że życie nie składa się tylko z dwóch przeciwstawnych kolorów. Życie jest paletą szarości.
Dziewczyna z klanu Yuki miała ruszyć dalej przed siebie, aby szybko spotkać się z Kawauso, ale w tym samym momencie usłyszała pisk, a następnie krzyk. Odgłos odchodził od bawiących się dzieci i ostatnie co zauważyła, to osobnik ubrany na czarno, który z dziewczynką pod pachą ucieka w głąb parku, gdzie roślinność jest już gęstsza i mniej przejrzysta. Dwójka chłopców od razu ruszyła biegiem w tym samym kierunku, jakby chcieli uratować przyjaciółkę.
Sensor: 25m/50m | Słuch: 80m
 
Posty: 698
Dołączył(a): 21 wrz 2019, o 17:07
Ranga: Jiyūjin

Re: Park

Postprzez Yuki Aiano » 13 sty 2021, o 20:49

Kiedy Yuki spojrzała na dzieci bawiące się w ala porwanie. Jeden chłopczyk jakby trzymał dziewczynkę i mówił, że ją porywa a drugi udaje, że ją odbija. Yuki się nieco zaśmiała. Jednakże, kiedy Yuki poszła dalej usłyszała nic innego jak krzyk, sądząc iż oni nadal się bawią odwróciła głowę. Ujrzała jak mężczyzna bierze dziecko za pas i rura w ciemny las. Yuki automatycznie położyła jedzenie na ławce, po czym ruszyła biegiem za facetem. W biegu rzuciła do chłopców, którzy chcieli polecieć za facetem. Zostańcie za polecę za nim. Yuki była w szoku. Wleciała za facetem. Oddaj dziewczynkę! wykrzyczała za gościem. Była wzburzona, mimo wszystko, że zostawiła to jedzenie. Ale chrzanić jedzenie, teraz najważniejsze jest ocalenie dziewczynki. Chciała jak najlepiej uratować dziewczynkę.
 
Posty: 112
Dołączył(a): 19 lut 2020, o 23:40
Ranga: Genin

Re: Park

Postprzez Takeshita » 13 sty 2021, o 21:07

Misja rangi C
Aiano Yuki
"Porwanie"
2/??


Aiano odłożyła przygotowane jedzenie, po czym ruszyła biegiem za porywaczem. Zdążyła jeszcze rzucić do chłopców, aby zostawili to jej i zniknęła z ich pola widzenia. Nieznajomy wbiegł pomiędzy drzewa, gdzie widoczność byłą słaba przez bujną zieleń, a tym samym dziewczyna mogła tylko obserwować poruszającą się ciemną plamę, a i tak musiała przy tym wytężać swój wzrok. W pewnym momencie, porywacz prawdopodobnie obejrzał się za ramię, a następnie wskoczył na drzewo i zaczął dalej poruszać się po gałęziach zwiększając tym samym dzielący ich dystans. Dziewczynka w jego rękach cały czas krzyczała i szarpała, ale nie miała jak się uwolnić przy swej niewielkiej sile.
Sensor: 25m/50m | Słuch: 80m
 
Posty: 698
Dołączył(a): 21 wrz 2019, o 17:07
Ranga: Jiyūjin

Re: Park

Postprzez Yuki Aiano » 13 sty 2021, o 21:36

Skaczący czarny cień jedynie utrudniał jej reakcję, które i tak już były opóźnione. Szczęście w nieszczęściu, że dziewczynka tak bardzo krzyczała, że jej krzyk doprowadził, aby ta sama ruszyła dalej za jej krzykiem. Widok skaczącego cienia aż do drzewa uruchomiło Yuki. Sama szybko skupiła chakrę instantowo w stopach i wbiegła na drzewo, dzięki dalszym krzykom małej, Yuki coraz bardziej przyśpieszała swoje tępo przemieszczania się po drzewach. Wyższy rangą ? Raczej tak.. mógłby to być nawet Jonin .. szlak. Yuki starając się jak najszybciej myśleć co mogłaby wykonać. Dobiec na jak najbliższy zasięg, po czym dobrać Shirukeny i rzucić w tym mężczyznę nieco doprowadzając do chociażby zmienienia jego toru biegu, lekkiego nawet dziabnięcia jego samego. A jaki był procent szans na to, że ujrzy jej shurikeny był bardzo niski. Rzecz jasna musiała uważać też na dziecko, które porwał. Szybka kalkulacja. Będzie musiała podjąć decyzję dosłownie za chwilę, gdyż dalej nie miała planu czego użyć. Biegnąc za nim po ziemi nie widziała ani jednej kałuży. Więc zawsze mogła wypróbować zrobić technikę na ślepo. A co jeśli ona nie zadziała.. za dużo kombinowała.
 
Posty: 112
Dołączył(a): 19 lut 2020, o 23:40
Ranga: Genin

Re: Park

Postprzez Takeshita » 13 sty 2021, o 21:47

Misja rangi C
Aiano Yuki
"Porwanie"
3/??


Dziewczyna zdecydowała się także wskoczyć na drzewo, aby ułatwić sobie dalszy pościg, jednocześnie intensywnie myśląc o tym, co powinna uczynić aby uratować dziewczynkę. Na dodatek wyceniła umiejętności swojego przeciwnika po samym tym, że potrafił skakał po drzewach. Na pewno, próba przeanalizowania sytuacji była godna pochwalenia, ale przez to nie skupiła się na swojej technice i kontroli chakry co zaowocowało bolesnym upadkiem z pnia drzewa na ziemię prosto na twarz (1 draśnięcie). Przez swoją pomyłkę straciła porywacza z oczu, ale na całe szczęście dziewczynka nadal krzyczała, więc Aiano mogła ruszyć w dalszą pogoń bazując jedynie na swoich słuchu.


Brak wklejonej techniki, oraz brak wyliczeń chakry.

Aiano:
Limit Ran: 5 (3 + 2 za wytrzymałość)
Rany: [1][0][0][0][0]

Instrukcja Odczytania Ran:
Sensor: 25m/50m | Słuch: 80m
 
Posty: 698
Dołączył(a): 21 wrz 2019, o 17:07
Ranga: Jiyūjin

Re: Park

Postprzez Yuki Aiano » 13 sty 2021, o 23:20

...
..
.
Chwila nie uwagi i młoda Kunoichi upada, przez swoje lekkie zamyślenie, przez co traci porywacza ze wzroku.
Podnosi się mimowolnie. Dosłownie odczekuje z kilka sekund, które nadal stają się dla niej najważniejsze.
Nadal słyszała głos dziewczynki, która usilnie próbowała krzyczeć, aby ktoś ją biedny odnalazł i odebrał z rąk oprawcy.
W myślach szukała dobrego rozwiązania. Upadek na ziemię spowodował, że musiała zrozumieć swoje błędy.
Otrzepała się na szybkości z ziemi, ponownie skupiła chakrę w stopach i wlazła na drzewo.
Znowu nie widziała, żadnej kałuży. To co by chciała zrobić a NIE zrobiła. I tak by spaliło na panewce.
Ponownie ruszyła za nim w pościg. Musiała jakoś do niego dobiec. I złapać małą. Dalej leciała za nim. Chciała być jak najbliżej niego. Potrzebowała być jak najbliżej jego. Leciała nadal za krzykiem tej dziewczynki. Skupiała się teraz bardziej na dotarciu do swojego celu.

Spoiler:
 
Posty: 112
Dołączył(a): 19 lut 2020, o 23:40
Ranga: Genin

Re: Park

Postprzez Takeshita » 13 sty 2021, o 23:36

Misja rangi C
Aiano Yuki
"Porwanie"
4/??


Zielonowłosa nie miała innego wyjścia, jak wstać, otrząsnąć się i ruszyć za nawoływaniem dziewczynki. Nie widziała niestety porywacza, więc nie pozostało jej nic innego jak bieg przed siebie i liczenie na to, że nie została oszukana przez echo, jakie może utworzyć się w lesie. Po jakichś dziesięciu minutach biegu, w końcu dotarła na skraj lasu, a tym samym parku i w końcu ujrzała poszukiwaną przez nią osobę. Stała ona na budynku po drugiej stronie ulicy i rozglądała się za czymś. Na dodatek dziewczynka nie krzyczała już tylko zwisała mu pod ramieniem jak jakaś kukła. Dziewczynę od porywacza dzieli 15 metrów, a na ulicy poniżej można zauważyć cywili i stragany.


Aiano:
Limit Ran: 5
Rany: [1][0][0][0][0]
Sensor: 25m/50m | Słuch: 80m
 
Posty: 698
Dołączył(a): 21 wrz 2019, o 17:07
Ranga: Jiyūjin

Re: Park

Postprzez Yuki Aiano » 14 sty 2021, o 22:16

Udało się jej dobiegła jak tylko mogła. Skraj lasu doprowadził ją do końca parku a co zastała na samym końcu, ujrzała poszukiwaną osobę. Stał na budynku, dziewczynka wisiała mu pod ramieniem jak kukiełka. Złość zaczęła się w niej powoli wzbierać. Spojrzała w dół, ulica, cywile i stragany. Ludzi było dużo, godzina po szczytowa, ale jednak to dawało jej sporo do myślenia. Szukała dobrego rozwiązania. Jednakże, Yuki postanowiła po dłuższym czasie stworzyć ptaki, które nie zadają zbytnio wielkich obrażeń przeciwnikowi, ale można dowolnie kierować ich lotem, więc nawet jeśli by nimi spudłowała, mogłaby kazać im zaatakować jeszcze raz. Zrobiła ich nieco więcej, aby móc nimi nieco posterować. Jednakże, Yuki wykonała taki myk, że część z nich leciała w kierunku ręki, którą podtrzymywał małą dziewczynkę, nawet lekkie obrażenia, mogły dać cokolwiek. Gdyby jednak okazało się, że to nie wystarczy tworzy ich o wiele więcej, aby te go otoczyły, ta mogłaby mieć czas, aby ponownie użyć, skupienia chakry na stopach, zbiec i zbliżyć się do niego na tyle, aby móc odebrać małą z jego rąk.
Jeśli jednak udałoby się w miarę dobiec do przeciwnika po ścianach budynku na którym stał, zaś jej lodowe ptaki pikowały na niego i starały się doprowadzić do tego aby ten puścił dziewczynkę. Yuki dobiega po ścianie, koncentrując się na biegu po niej, na chwilę się zatrzymuje, by ponownie użyć techniki, aby ponownie lodowe ptaki atakowały przeciwnika. Gdyby jednak w miarę jej możliwości udało się dojść na szczyt budynku, od razu podejmuje akcję, rzuca w kierunku przeciwnika kunai'e, dokładnie w jego ramię, gdzie trzyma dziewczynę. Miała jeszcze jednego asa w rękawie.


1991 Pch - 80Pch- 9pch-80 pch = 1822 pch

Spoiler:
 
Posty: 112
Dołączył(a): 19 lut 2020, o 23:40
Ranga: Genin

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Centrum

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników