Park

Centrum ukrytej wioski. Tu znajdują się bary, place, miejsca spotkań ludzi. Miejsce to w czasie świąt oraz imprez tętni życiem przez całą dobę.

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Re: Park

Postprzez Terumi Kaion » 21 sie 2019, o 19:22

- Przemęczy się? A to dziad, blondyn jeden! Jak śmie tak mówić?! - emocjonowała się jego druga osobowość, której nie spodobały się słowa mistrza Inozy, że się przemęczy szkoląc tę dwójkę geninów. No w sumie mógł się trochę ugryźć w język w tamtym momencie, ale Kaion podszedł do tego z uśmiechem. - Będziemy mistrza męczyć, ile się da. - zażartował z szerokim uśmiechem na twarzy.
Gdy otrzymali trzy opcje do wyboru, spędzenia ze sobą czasu Kaion musiał się poważnie zastanowić. - Misja będzie doskonałym spędzeniem czasu z pożytkiem dla nas i dla wioski. - powiedział, drapiąc się po głowie - Sparing były doskonałym sposobem, byśmy mogli poznać swoje wzajemne umiejętności - mówiąc to, spojrzał na Kurome, która zapewne posiadała dużo większe umiejętności niż on sam. - Relaks odpada, leniąc się nigdy nie zostaniemy wartościowymi shinobi. - rzucił w stronę Yamanaki. Ciężko mu było się zdecydować, bo z jednej strony bardzo chętnie by poszedł na misję, ale też z chęcią dowiedziałby się co potrafi jego nowa koleżanka. Miał problem z podjęciem decyzji, ale w końcu zdecydował. - Chodźmy na misję, na sparingi przyjdzie jeszcze czas. Co o tym sądzisz Kurome-san?
 
Posty: 22
Dołączył(a): 4 sie 2019, o 19:05
Ranga: Genin

Re: Park

Postprzez Uchiha Kurome » 22 sie 2019, o 21:10

- Jeśli masz zamiar specjalizować się w genjutsu albo shurikenjutsu to służę pomocą - odpowiedziała Kurome na słowa chłopaka. Jej sadystyczna strona chętnie by go widziała martwego aczkolwiek był on lojalnym shinobi konohy, a przynajmniej nie pokazywał po sobie, niczego co by wskazywało na zdradę, a do tego członkiem drużyny w której się ona znajdowała. Tak więc pomoc dla niego była czymś co wyjdzie na dobre zarówno jej, drużynie jak i całej wiosce.
Dziewczyna mimo że tego nie pokazywała na twarzy była zdegustowana zachowaniem chłopaka. Pomógł usiąść jakiejś babci. Kogo obchodzą cywile? Zwłaszcza w starszym wieku, które już nic nie mogą dać wiosce. Jak ktoś przestawał być przydatnym dla Liścia powinien cieszyć się, że jeszcze żyje.
- Jesteśmy shinobi, mamy służyć wiosce kiedy tylko możemy, marnowanie czasu w źródłach odpada - odpowiedziała Uchiha ze wstrętem, jak ktoś taki jak jej sensei może w ogóle myśleć o relaksie? Jeszcze po ciężkiej misji byłoby to całkiem zrozumiane ale przed? - Sparing w momencie gdy prawie nic nie umiesz jest bezsensowny, także zgadzam się z tobą i trzeba ruszyć na misję. Trzeba służyć Liściowi. - dodała praktycznie od razu szlachcianka.
Obrazek
MK Nary Rin
 
Posty: 150
Dołączył(a): 19 kwi 2019, o 16:25
Ranga: Chūnin

Re: Park

Postprzez Uchiha Hitomi » 24 sie 2019, o 20:21

Oj, nie było dobrze... Było źle, bardzo źle. Jak mogła spóźnić się na pierwsze spotkanie z senseiem oraz drużyną? Nie mogła sobie tego wybaczyć. Natychmiast, gdy zorientowała się, że powinna być w tym momencie w parku, a nie u siebie, wybiegła błyskawicznie z domu, zamykając za sobą drzwi. Musiała się pospieszyć. Punktualnie już nie przyjdzie, jednak warto załapać się chociaż na koniec spotkania. Oj, zrobi naprawdę złe pierwsze wrażenie, ale już za późno, aby to naprawić. Swoją drogą, ciekawe jaki będzie jej sensei oraz reszta drużyny...
Biegła ulicami Konohy, wymijając ich mieszkańców, uważając, aby na nikogo nie wpaść. Nie chciała żadnego incydentu po drodze. Nie teraz, teraz nie mogła sobie na to pozwolić. Wbiegła do parku, rozglądając się. Z ulgą zauważyła, że blondyn wyższy rangą (prawdopodobnie sensei) rozmawia z dwójką geninów (również prawdopodobnie jej nowym znajomym z drużyny). Przerwała bieg, ruszając szybkim chodem w ich stronę. Jej serce biło jak oszalałe z wysiłku, jednak Hitomi starała się to ukryć. Stanęła obok pozostałych geninów. Nie miała wcześniej przyjemności poznać żadnego z nich, ciekawe do jakich konoszańskich klanów należą i w czym się specjalizują?
- Najmocniej przepraszam za spóźnienie...
Okazała skruchę i przeprosiła. Była świadoma, że to tylko i wyłącznie jej wina. Przecież doskonale wiedziała, gdzie i kiedy ma się zjawić. Miała jedynie nadzieję, że sensei nie będzie na nią bardzo zły z tego powodu...
Obrazek

Regeneracja chakry: +100 na turę
 
Posty: 76
Dołączył(a): 16 maja 2017, o 16:32
Ranga: Genin

Re: Park

Postprzez Yamanaka Inoza » 25 sie 2019, o 20:07

Oczywiście doskonale rozumiał sens wykonania wspólnie misji. Akcja ta miała szereg plusów ciężkich do zignorowania. Wpływ na ekonomię wioski. Ukazanie klientom w Kraju Ognia, że tutejsi ninja nadal zdolni są przyjmować zlecenia i się z nich wywiązywać. Nabycie doświadczenia przez tutejszych Geninów. No i co najważniejsze, poznanie się lepiej. Ze wszystkich zebranych tylko Inoza jednak bardziej wolał spędzić wieczór w gorących źródłach. Odpoczynek i lepsza forma żywnościowa była na jego liście priorytetów, zwłaszcza kiedy spędził kilka ostatnich dni w lesie czekając na Seitaro.
Westchnął i chciał coś powiedzieć, aczkolwiek przerwała mu jedna obca dziewczyna. Zerknął na nią i sobie przypomniał o czymś. Patrząc na sytuację w jakim znajdował się liść, istniało prawdopodobieństwo, że zostanie mu przypisany dodatkowy uczeń w przypadku potencjalnych chętnych. Najwidoczniej taki się znalazł. Kojarzył ją z listy kandydatów, które czytał przed opuszczeniem budynku rady.
-Nic się nie stało. - zwrócił się w kierunku najmłodszej z całego grona -Właśnie wymienialiśmy się imionami oraz podstawowymi informacjami na swój temat. Dodatkowo, masz jeden dodatkowy głos w sprawie pierwszych poczynań drużyny. Idziemy wszyscy wspólnie na misję bądź odwiedzamy gorące źródła. - wyszczerzył zęby i czekał, aż ta się odezwie i nadrobi wszystkie zaległości. Nie powstrzymywał jednak pozostałych od możliwej interakcji z dziewczyną.
Obrazek
 
Posty: 959
Dołączył(a): 6 sie 2016, o 14:01
Ranga: Tokubetsu Jōnin
Specjalna Ranga: ANBU

Re: Park

Postprzez Uchiha Kurome » 27 sie 2019, o 15:30

Sensei westchnął i chyba chciał coś powiedzieć ale nim to zrobił na spotkaniu pojawiła się nowa osoba. Kurome popatrzyła na nową i od razu wiedziała, że pochodziła z jej klanu. Co prawda nie znała jej imienia ale parę razy widziała ją w dzielnicy klanowej. Opaska i brak kamizelki wskazywał, że także i ona była geninem, a więc zapewne i trzecim członkiem drużyny. Dwie Uchiha w jednej drużynie było ciekawą kompozycją teraz tylko zastanawiało ją w czym specjalizuje się druga dziewczyna. Drużyna naprawdę wymaga kogoś kto będzie się specjalizował w dużej sile ognia bo chociaż Kuro ma tego katona to nie jest to coś w czym się specjalizuje. - Uchiha Kurome - przedstawiła się drugiej Uchiha
Obrazek
MK Nary Rin
 
Posty: 150
Dołączył(a): 19 kwi 2019, o 16:25
Ranga: Chūnin

Re: Park

Postprzez Terumi Kaion » 28 sie 2019, o 12:15

Kaion z uśmiechem przyjął szpilę, którą wbiła mu Kurome, bo miała rację. Chłopak faktycznie nic jeszcze nie umiał, ale to się zmieni. - A zatem misja! - ucieszył się, a za chwile spojrzał na dziewczynę, która nagle do nich podeszła. Kolejna nowa koleżanka z drużyny? Świetnie! - O, będzie nas trójka? - ucieszył się, spoglądając na Mistrza. Dalej, wrócił wzrokiem na dziewczynę i się przedstawił. - Ja jestem, Terumi Kaion.
W głowie chłopaka pojawiły się pytania, jaki jest ich styl walki? Kurome już zdradziła, że specjalizuje się między innymi w Genjutsu. W czym specjalizuje się Kaion? No chwilowo w niczym, ale wszystko przed nim. - Nie mogę się doczekać naszej wspólnej misji. - powiedział z uśmiechem, wyczekując tego momentu, gdy się na nią udadzą.
 
Posty: 22
Dołączył(a): 4 sie 2019, o 19:05
Ranga: Genin

Re: Park

Postprzez Uchiha Hitomi » 29 sie 2019, o 02:58

Z niejaką ulgą przyjęła, że nikt z tutaj zgromadzonych nie ma do niej urazu, przez jej małe spóźnienie (a przynajmniej nikt nie dawał otwarcie tego do zrozumienia). Sensei wydawał się całkiem miłą osobą, raczej przewodnikiem, niż surowym nauczycielem, karcącym za każdy błąd. To dobrze. Roztaczał wokół siebie swego rodzaju aurę zaufania. Jeżeli taki pozostanie cały czas, Hitomi z chęcią będzie się uczyła pod jego okiem. Do tego jeszcze jej znajomi z drużyny... Chłopaka faktycznie nie znała, był dla niej kompletnie obcą osobą, musiała go dopiero poznać. Natomiast starsza dziewczyna... Teraz, gdy spojrzała na nią na spokojnie, bez pośpiechu, uświadomiła sobie, że kojarzyła ją. Kilka razy widziała ją w dzielnicy klanowej. Później, gdy ta się przedstawiła, rzeczywiście okazało się, że obie pochodziły z tego samego klanu. Ona również była Uchihą. Ciekawe, czy w drużynie będą się dogadywały. Oczywiście, Hitomi nie zapominała również o Kaionie.
Dobra, czas w końcu samej się również przedstawić. Przecież, może i wiedzieli, że należy do klanu Uchiha (po wachlarzu na jej plecach), jednak jej imię wciąż pozostawało dla nich tajemnicą
- Miło mi was wszystkich poznać, jestem Uchiha Hitomi.
Po krótkim, acz treściwym przedstawieniu się, ponownie przeniosła wzrok na senseia. Oj, gdyby tylko znała jego myśli, gdyby tylko wiedziała, że wolałby on odpocząć w gorących źródłach, niż iść na wspólną misję, najpewniej odpuściłaby i stanęła po jego stronie (w końcu, nie chciała męczyć ich senseia, musiał mieć siłę, na ogarnięcie swoich uczniów), jednak w myślach niestety nie czytała. Wszyscy uczniowie Inozy byli przeciwko niemu.
- Myślę, że wspólna misja nauczy nas, jak powinniśmy ze sobą współpracować.
Gwoździk przybity, trzech przeciwko jednemu, mimo to jednak, to decydujący głos wciąż należał do senseia. W końcu, w gorących źródłach również mogliby się wszyscy ze sobą lepiej poznać.
Obrazek

Regeneracja chakry: +100 na turę
 
Posty: 76
Dołączył(a): 16 maja 2017, o 16:32
Ranga: Genin

Re: Park

Postprzez Yamanaka Inoza » 29 sie 2019, o 22:42

Inoza przypatrywał się wszystkim zebranym i naprawdę liczył na coś większego. Trójka Geninów miała okazję się lepiej poznać, porozmawiać i zrozumieć swoje charaktery. O ile umiejętność współpracy podczas walki było czymś ważnym, najwidoczniej pomijali inne cenne lekcje jakie mogłaby im zapewnić zwyczajna rozmowa. Westchnął kładąc lewą rękę na swoich blond włosach. Dał im wybór i zachciało im się misji. Sam sobie był winien. Równie dobrze mógł więc zabrać ich na coś lepszego niż prace porządkowe.
-W takim razie zacznijmy od zlecenia rangi C. - odparł i mogłoby się wydawać, że wierzy w ich możliwości. Czytał co prawda ich karty ale głównym powodem była chęć wytworzenia większej ilości sytuacji, gdzie mógłby sam lepiej ich ocenić. W najgorszym wypadku zareaguje na potencjalne niebezpieczeństwo. Alfą i omegą w boju nie był ale Yamanaka miał w swoim zanadrzu kilka sztuczek, które pozwoliłyby mu walczyć z silniejszymi od siebie. Objechał oczywiście wzrokiem szybko i niezauważalnie jedną i drugą kunoichi. Obie należały do tego samego klanu. Jedna jednak była młodsza i potrzebowała małej chwili by nabrać kształtów a druga zdawała się być niemalże w pełni swoich możliwości. Nadal brakowało im do paru karczemnych dziewek jakie miał w pamięci ale też wyróżniały się pewną egzotyką. Będzie nalegał na te gorące źródła. Zwłaszcza, że istnieje kilka lokali łączonych.

Info:
Piszę do prowadzącego by nam utworzył temat z misją. Na pewno zauważycie jak się pojawi :D.
Obrazek
 
Posty: 959
Dołączył(a): 6 sie 2016, o 14:01
Ranga: Tokubetsu Jōnin
Specjalna Ranga: ANBU

Re: Park

Postprzez Gashi Touryhouha » 18 paź 2019, o 22:38

Tego dnia pierwszy raz od dawien dawna wstałem wyspany i zmotywowany do działania. Pewnie dlatego też od razu po śniadaniu odbyłem trening, ale żeby za bardzo się nie zmęczyć był to trening rysowania. Rysowałem i rysowałem, jak szalony, a moje dzieła były prze cudaczne, ale czego innego można by się spodziewać po członku jakże dumne klanu Gashi. W twórczym szale nie zauważyłem że słońce nieco wzniosło się na horyzoncie. Spojrzałem przez okno i wychyliłem nieco głowę na zewnątrz, a moją twarz od razu zaatakował siarczysty mróz. -Ech, czemu też to dzisiaj umówiliśmy się z Eijiro na spotkanie.-Wy marudziłem do siebie szybko zamykając okno. Niestety było już stanowczo za późno żeby odwołać spotkanie z kuzynem. Co więcej było na tyle późno że musiałem się pośpieszyć żeby nie musiał na mnie zbyt długo czekać. Z trudem bo z trudem w końcu ubrałem się odpowiednio do pogody za oknem, założyłem kurtkę, a wokół szyi owinąłem szal. Jako że już prawie byłem spóźniony namalowałem wielkiego ptaka i ożywiłem moim Chōjū Giga. Wskoczyłem na stworzenie i szybko poleciałem w kierunku parku bo to tam właśnie umówiliśmy się na spotkanie.
Na miejsce udało mi się dotrzeć jako pierwszy, albo Hyuga ukrywał się dostatecznie dobrze że nie byłem w stanie go jeszcze dojrzeć. Mój zmysł sensora też jeszcze nic nie wykrywał więc byłem prawie pewien. Skierowałem się więc na polankę i zaparkowałem pierzaste stworzenie pod drzewem. Oczywiście moja wygoda była ważniejsza dlatego też zwierze pozostało ze mną, a ja się po prostu wygodnie położyłem i złożyłem pieczęć. Nie chciałem dać się zaskoczyć mojemu braciszkowi dlatego też chciałem wyczuć jego chakre, gdy tylko znajdzie się odpowiednio blisko.

Spoiler:
 
Posty: 132
Dołączył(a): 18 wrz 2017, o 17:41
Ranga: Chūnin

Re: Park

Postprzez Hyūga Eijiro » 18 paź 2019, o 23:17

Eijiro od rana był zniesmaczony pogodą panującą na zewnątrz. Jak zwykle ciepłolubny chłopak narzekał na wszechobecny na dworze śnieg, który na niedomiar złego zaczynał właśnie padać - teraz kiedy Hyuga kończył jeść posiłek i zamierzał wyjść na spotkanie z Touryhouhą. Ubrał się ciepło, podszedł do drzwi i głośno westchnął, kiedy położył rękę na drzwiach, żeby je otworzyć.
- Dlaczego musiał wybrać akurat park, a nie jakieś gorące źródła albo chociaż ciepłą gospodę? - pomyślał chłopak i popchnął drzwi, a lodowate powietrze w mig dotarło do jego białych oczu, które musiał lekko zmrużyć. Wzdrygnął się lekko i ruszył przed siebie, starając się omijać śnieg używając do tego drzew, z których ten zazwyczaj był strącany przez wiatr.
W niedługim czasie dotarł do Parku, gdzie wcześniej bez trudu dostrzegł swojego kuzyna za pomocą byakugana - wylegiwał się na jednym ze swoich żywych rysunków trzymając złożoną pieczęć. Eijiro dotarł do niego najkrótszą drogą i zatrzymał się na gałęzi dokładnie nad nim.
- Siema. Chyba jakoś bardzo się nie spóźniłem? - machnął mu na powitanie, niezbyt się tak naprawdę przejmując godziną ich spotkania.
- Ale żeś porę roku wybrał na chodzenie po parku. - burknął i zeskoczył na rysunkowego ptaka obok Gashiego. Teraz pozostało tylko czekać na Igniego.
Obrazek

 
Posty: 288
Dołączył(a): 2 sty 2018, o 03:25
Ranga: Chūnin

Re: Park

Postprzez Hotaru Igni » 19 paź 2019, o 00:45

Niezbadane są wyroki losu, jakoś tak to wyszło że Hotaru Igni został zaproszony na zlot. Do tej pory wykonywał ściśle tajne misje tak tajne że nawet Hokage zapewne nie wiedział ich szczegółów. Hotaru podszedł na zlot spokojnie w końcu ANBU nie śpi zalewne tylko czeka aby wykryć jakąkolwiek chakrę tylko po to aby przyjść i zrobić problemów z zwykłego grillowania posiłku. Czy też pomocy sobie za pomocą prostego lotu. W końcu nie wolno. Mieszkańcy muszą być bezpieczni. Kolejną kwestią były niewątpliwie niskie Morale Igniego. najpierw incydent w szpitalu po egzaminie który sprawiał że miał spore wątpliwości a następnie śmierć jego sensei. Co jednak mógł zrobić? Uciec z wioski, złożyć skargę. Wszystko było już czasem przeszłym pozostającym jednak gdzieś w pamięci chunina. Nie były to jedyne problemy. W końcu panowała jeszcze jakaś plaga która zdecydowanie wykańczała wszystkich wszędzie. Igni jak to igni jeść musiał więc i on padł ofiarą tej dziwnej choroby. na lek go nie było stać więc no cóż był chory. Kiedyś trzeba było umrzeć jak nie w sali szpitalnej wykrwawiając się z powodu wybryków które uniemożliwiały wydobrzeć po egzaminie to na skutek choroby. Igni podszedł do towarzyszy zmierzył ich wzrokiem po czym odpowiedział spokojne.
-Cześć- W sumie to nie miał co im więcej powiedzieć przez ten cały czas wykonywał tajne zadania więc, co mógł powiedzieć. Najwyżej mógł ruszyć ciężki temat dotyczący ich sensei. A to nie był najlepszy pomysł.

Spoiler:
 
Posty: 234
Dołączył(a): 20 cze 2016, o 00:10
Ranga: Chūnin

Re: Park

Postprzez Gashi Touryhouha » 19 paź 2019, o 10:35

Siedziałem spokojnie na moim ptaszysku i wyczekiwałem przybycia kuzyna. Niestety w odróżnieniu do mnie ten specjalnie nie przejmował się punktualnością. Zdążyłem porządnie zmarznąć i trafić na wiele układów chakry nim w końcu mój zmysł odnalazł ten należący do Eijro. Hyuga szedł prosto do mnie i to była jedyna pozytywna rzec bo dzięki tym swoim oczom wiedział dokładnie gdzie się znajduje. Nie wiedziałem tylko dlaczego wlazł na drzewo, jak by to miało mu w czymś pomóc, ale jak to mówią "nie pyta się dziwaka dlaczego jest dziwny".
-Spóźniłeś się.-Spojrzałem rozgniewany na kuzyna i zaraz się do niego uśmiechnąłem.
Spoiler:

-Jeśli spotkalibyśmy się w jakimś ciepłym miejscu typy bar to pewnie już byśmy zostali tam do samego wieczora bo przez mróz nie chciałoby nam się wychodzić na zewnątrz.-Spojrzałem beznamiętnie jak Eijiro zeskoczył tuż obok mnie na grzbiet moje wierzchowca. Nie zastanawiał się ani nie przejmował tym czy zwierze wytrzyma i czy przy okazji nie skąpiemy się w atramencie. Oczywiście mój twór jakoś to przetrwał, ale lądowanie na nim Hyugi nieco przyszpiliło go na chwilę do ziemi. Nie było w tym nic dziwnego bo miał służyć tylko do transportu i rzadko się zdarzało żeby ktoś po nim skakał.
Całe szczęście na Igniego dużo dłużej nie musieliśmy czekać i ten nie zamierzał sobie robić trampoliny z mojej sztuki. -Świetnie udało nam się zebrać i to szybciej niż zwykle.-Uniosłem nieco rękę ku Igniemu na powitanie i zaraz zeskoczyłem z mojego stwora na ziemię. Zaraz po tym od tak go odwołałem by malunek wrócił na zwój, oczywiście nie przestrzegłem o tym Eijiro żeby niespodziewanie mógł spaść na dupsko.
-Skoro się zebraliśmy to proponuje jakiś mały trening na rozgrzewkę, strasznie zmarzłem czekając na was, sam lot przyjemny też nie był. Chyba że wolicie udać się na jakąś wyprawę.-Jeden trening dzisiaj miałem już za sobą, ale wciąż miałem dużo energii i chciałem ją spożytkować, a mróz chyba tylko Igniemu nie dawał się we znaki.
-Chyba nas chory ojczulek musiał być jakimś strasznym ciepłolubem-Spojrzałem na Eijiro który również na zadowolonego nie wyglądał z powodu panującej pogody.
 
Posty: 132
Dołączył(a): 18 wrz 2017, o 17:41
Ranga: Chūnin

Re: Park

Postprzez Hyūga Eijiro » 19 paź 2019, o 17:32

Eijiro wzruszył lekko ramionami na wieść o spóźnieniu. W końcu nie on jedyny - Igniego dalej nie było, więc nie było czym się przejmować.
- I bardzo dobrze, sam nie wyglądasz jakby ta pogoda Ci odpowiadała. - Odpowiedział kuzynowi i machnął na powitanie kolejnemu członkowi ich, niestety już byłej, drużyny. Spotkanie całej trójki przywracało niezbyt przyjemne wspomnienia o śmierci ich sensei. Wpłynęło to trochę na emocję chłopaka, a i widać było nieco po nowo przybyłym, że i on również to odczuł. Mimo czasu, który upłynął wciąż uczucie utraty kogoś bliskiego nie należało do najprzyjemniejszych. Trzeba było wziąć się jednak w garść, aczkolwiek panująca obecnie zaraza wcale w tym nie pomagała - człowiek czuł się wyjątkowo źle, słaby, obolały. W dodatku ta pogoda - można by powiedzieć nic tylko umierać. Najbardziej szkoda było cywilów, których choroba traktowała paskudnie. Wszystko to jednak było bardzo podejrzane, bo sama plaga pojawiła się nagle, tak samo jak i obrzydliwie drogie lekarstwo, na które było stać tylko nielicznych. Cała sprawa aż prosiła się, żeby się w nią bardziej zagłębić, ale i na to przyjdzie pora. Jego rozmyślanie przerwał niestety Toury, który nagle odwołał swojego wierzchowca, przez co Białowłosy spadł na zimny śnieg pod nim. Może to i dobrze, bo wytrąciło go to z pantałygu i odesłało smutne wspomnienia. Spojrzał na kuzyna spode łba, ale zaraz się uśmiechnął, złapał śnieżkę i rzucił w Czarnowłosego.
-Cholerne choróbsko. - Eijiro wstał i zakaszlał parę razy.
-Ja to bym sobie zapalił. Może pomożecie mi z handlarzem? Nałóg nie wybiera... Potem można gdzieś wyskoczyć. Swoją drogą, nie wydaje się wam, że ta sprawa z tą całą chorobą trochę dziwna? Pojawiła się nagle, a zaraz po tym to nieznane lekarstwo, które jeszcze kosztuje krocie. Jak byk ktoś za tym stoi i jeszcze na tym sporo zarabia, a ludzie cierpią. - zaproponował znajomym i rozpoczął dość ciekawy temat.
Obrazek

 
Posty: 288
Dołączył(a): 2 sty 2018, o 03:25
Ranga: Chūnin

Re: Park

Postprzez Hotaru Igni » 19 paź 2019, o 18:13

Hotaru przysłuchiwał się wypowiedzi dawnych towarzyszy z drużyny starając ustalić właściwie po co się spotkali. Wyglądało na to że było to klasycznie spotkanie w aby uściślić relacje, porozmawiać, potrenować. Dwójka jego towarzyszy zdecydowanie nie lubiła chłodu albo ciepła, a on jakoś nie. Przywykł do naprawdę sporych temperatur, jak i zimno jakoś nie ruszało go z racji bardzo szybkiego metabolizmu. Tory zaproponował trening. Igni jednak miał swoiste opory przed tą formą, pamiętał jeszcze trening z sensi. Który był bardzo specyficzny. Dlatego tez odpowiedział.
-Wolał bym jakąś prostą misję. Przy okazji rozwikłali byśmy jakiś problem. Może C.-
Powiedział to zupełnie spokojnie po czym pochwycił batona z swojej kieszeni zaczynając go konsumować. Ejiro za to nawiązał do choroby co Igni skomentował dość dosadnie.
-Jeśli tak jest naprawę to ciężko będzie nam w trzech zwalczyć taki monopol, możliwe że nawet kage był by w to zamoczony. Sprawa taka śmierdziała by kilometrami. A też nie dzieje się to tylko w kraju ognia. Więc lepiej kup te fajki a nie kroisz teorię spiskową na skalę globalną.-
Takie były fakty choć z drugiej strony Igni czuł że z sprawą trzeba by coś zrobić. Choć sam znacznie zmienił się od śmierci sensei. Nadal jadł sporo jednak równie często pogłębiał się w swoich smutnych rozmyślaniach. A te sprawiały że tracił sporą część zapału. Przemieniając radosny ogień w śmierdzący mroczny dym.
 
Posty: 234
Dołączył(a): 20 cze 2016, o 00:10
Ranga: Chūnin

Re: Park

Postprzez Gashi Touryhouha » 19 paź 2019, o 21:13

Mój mały chytry plan by zabrać kuzynowi grunt spod nóg wypalił dokładnie tak jak tego chciałem. Hyuga nie spodziewał się, albo też po prostu za późno do niego dotarło że chce odwołać ptaka. Malunek szybko zmienił się w atrament, a Eijiro wylądował na śniegu. Niestety nie wyglądało to nawet w połowie tak komicznie jak się spodziewałem że będzie wyglądało, ale i tak miałem satysfakcję że go przechytrzyłem. Oczywiście całkowicie spodziewałem się tego że chłopak w odwecie będzie chciał we mnie rzucić kulką ze śniegu, ale ponad moimi możliwościami było uniknięcie tego. Przewidując Jego zamiary zdążyłem się odwrócić i dzięki temu nie dostałem prosto w twarz, ale za to naleciało mi trochę śniegu za szalik. W tym momencie miałem ochotę rozpocząć wojnę na śnieżki co, ale słysząc kaszel Hyugi się powstrzymałem. -No tak, wszyscy odczuwają negatywne skutki tej dziwnej choroby.-Powstrzymałem się od chęci rzucania śniegiem i otrzepałem szalik. Rozczarował mnie trochę fakt ze nikt nie miał ochoty trenować, ale z drugiej strony nie było w tym nic dziwnego bo w taką pogodę nikt nie chciał się niepotrzebnie przemęczać.
-Misja to też spoko pomysł, jeśli będziemy coś robić to może trochę się rozgrzeję. -Hotaru zaproponował misję co w sumie nie było głupim pomysłem, zawsze to jakaś forma aktywności, można było się czegoś nauczyć i zarobić nieco. Widząc jak Hotaru wyciągnął baton z kieszeni przypomniała mi się sytuacja z przed paru lat, jak to chłopak przyszedł na trening z kiełbaskami. Nie pamiętałem już jak to się skończyło, ale chyba Eijiro to się bardzo spodobało, ale nie pocieszył się bo większość zjadł pies.
-Drogi kuzynie, gdyby to było takie proste to sprawa choroby dawno byłaby rozwiązana. Wystarczyłoby sprawdzić wszystkich co czerpią z tego korzyści finansowe. Prześledzić czym zajmowali się wcześniej i czy znają się na medycynie. Przypuszczam że to zawęziłoby grono podejrzanych do tego stopnia że można było by zlecić szpiegowanie, a wtedy byłaby to tylko kwestia kilkunastu może kilkudziesięciu dni, jak sprawdza zostałby złapany. Ja sądzę że przyczyna jest inna, a nawet jeśli ktoś za tym stoi to pewnie nie ma z tego bezpośrednich korzyści finansowych.-Interesowałem się wieloma rzeczami nie związanymi bezpośrednio z życiem ninja, ale na medycynie kompletnie się nie znałem. Mimo to biorąc cała tą sprawę na chłodno wydawało mi się to znacznie bardziej złożonym problemem. Temat był bardzo ciekawy, ale niestety w tym momencie nie mieliśmy za wiele użytecznych informacji i nie mogliśmy zrobić nic więcej jak tylko snuć teorie i przypuszczenia co może powodować to osłabienie.
 
Posty: 132
Dołączył(a): 18 wrz 2017, o 17:41
Ranga: Chūnin

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Centrum

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników