Ostry dyżur

Główny szpital w Konohagakure no Sato, właśnie tu kurują się ranni na misjach shinobi. Duża część tutejszych medyków to specjalnie wyszkoleni shinobi.

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Re: Ostry dyżur

Postprzez Nanoha » 21 cze 2019, o 17:32

Trzy dni później Seitaro się obudził, co prawda nadal jego wszystkie obrażenia otrzymane w walce z Hirokim nie zostały wyleczone, ale nic nie zagrażało już jego życiu, a przynajmniej żadne rany, i mógł się ruszać. Ledwo bo ledwo ale nadal. Dodatkowo utrata przez niego przytomności sprawiła, że zniknął jego klon, a co za tym idzie otrzymał jego wspomnienia. W tym śmierć hokage i plany czwórki Shintaisei. Jeśli konoha się o tym dowie, a raczej kiedy się o tym dowie to lepiej dla seitaro jakby go tu nie było. Chciał zniknąć zostawiając swojego klona by ten robił za podpuchę jednak w momencie kiedy chciał użyć chakry poczuł że coś ją mu blokowało. Gdy spojrzał na swoją pierś odkrył na niej pewne urządzenie, kontroler chakry. Oznaczało to jedno, Konoha wie, a on ma przegwizdane. Na szczęście jeszcze nikt się nie dowiedział o jego pobudce.

Samo pomieszczenie było na terenie ostrego dyżuru to znaczy blisko wyjścia ze szpitala jednak tego Seitaro nie wiedział, nie mógł wiedzieć, było to też pomieszczenie w którym trzymane były trzymane jednostki, które mogłyby uciec. Znajdowało się na parterze jednak co z tego jeśli w oknach były metalowe kraty, zarówno od strony środka jak i zewnątrz. Drzwi były cięzkie metalowe, a ściany grube. W pomieszczeniu znajdowało sie mniejsze pomieszczenie, pewnie łazienka, łóżko na którym leżał Seitaro, stolik nocny z lampką, do tego biurko z krzesłem.
Od 03.03.2018 nowy właściciel, Nara Rin
Obrazek
Administrator
 
Posty: 1234
Dołączył(a): 5 kwi 2014, o 17:01
Ranga: Brak

Re: Ostry dyżur

Postprzez Maji Seitaro » 21 cze 2019, o 19:55



Jednym słowem - przekichane. Bez szans na jakąkolwiek ucieczkę. Okna zakratowane, w ekwipunku nie było nic, co by się na ten moment przydało(pomimo to założył plakietki na nadgarstki). Z klona nici, co było winą rzecz jasna kontrolera chakry założonego mu podczas śpiączki. Czy miał wiele opcji wyjścia? Niewiele, właściwie żadnych. Mógł co prawda uzbierać chakrę natury, jednak ten proces był dość długotrwały i niewygodny na obecnym poziomie. Musiałby bowiem pozostać w bezruchu, a kto wie czy w międzyczasie nie pojawiłby się ktoś, kto chciałby się zorientować o stanie Seitaro.. W ogóle znajdował się wręcz w jakiejś izolatce przeznaczonej dla osób niebezpiecznych. Wiedzieli, a on, mimo wszelkiej pomocy został potraktowany z miejsca jako wróg.
Ostatecznie jednak zdecydował się na zebranie chakry natury, ale z wykorzystaniem najbardziej trywialnego pomysłu, jaki mu wpadł do głowy w całym swoim życiu. Nigdy nie spodziewał się, że tak prosta umiejętność maskowania się w terenie mu się kiedykolwiek przyda. Najsampierw jednak uznał, że lepiej przygotuje się do realizacji pomysłu. Musiał wpierw znaleźć wszelkie potrzebne materiały. Jeden już miał - białe prześcieradło, niewymięte, pozostawione zapewne przez pokojówkę na ewentualną wymianę. Jeśli nie znajdzie świeżego prześcieradła, to użyje tego, które już posiada lub tego osłaniającego prysznic jeśli jest białe i istnieje. Po tym przeszedł się do łazienki, by tam ocenić jej wygląd. Najlepiej, by była zaopatrzona w kabinę, taką jaką się widuje chociażby w łazienkach publicznych. To już znacznie podnosiło prawdopodobieństwo powodzenia akcji.
Następnie rozejrzał się po sali, by znaleźć w niej jakieś przyrządy do pisania i rysowania. Może Seitaro nie był może tak wprawiony w tej sztuce jak przedstawiciel klanu, z którym walczył na swoim egzaminie, ale swego czasu uwielbiał tworzyć jakieś dzieła na płótnie, tudzież na papierze. Narysowanie białego(bo w końcu to raczej typowa łazienka) wnętrza kabiny ze szczegółami takimi jak spłuczka, szczotka, rolka, charakterystyczne płytki i inne elementy nie powinny stworzyć dużego problemu.
Gdy wszystko znalazł przystąpił do działania - roboczo wpierw dopasował prześcieradło do wnętrza kabiny, by sprawdzić czy istnieje jakiś nadmiar materiału, który mógłby powodować zagięcia. Owe oderwał swoją własną siłą, powoli, tak równo jak było to możliwe. Następnie narysował wnętrze kabiny z perspektywy górnej i z naprzeciwka(widok przy wejściu do) tak starannie odwzorowując szczegóły jak tylko potrafił. Po wszystkim zaczął długopisem/ołówkiem/piórem/kredką i w miarę możliwości własnymi paznokciami rozkręcać śrubki od uchwytów mebli. Po co? Po to by owymi śrubkami i uchwytami przymocować prześcieradło do ścianek. Po wejściu kogokolwiek tam, raczej ciężko byłoby się zorientować, że to zwykła podpucha, takie eleganckie to wyszło. Posprzątał ewentualny bałagan, warto wspomnieć. Do kibla wrzucił w sensie.
Na sam koniec Seitaro podszedł do swojej karty pacjenta zawieszonej na łóżku, by tam dopisać, że pacjent został przekierowany na operację... hmm... na blok operacyjny B w celu zoperowania(ach powtórzenia) wątroby przez chirurga, którego miano wymyślił w pośpiechu, bo nie znał zupełnie tutejszych, chyba że jakiś zdążył się na karcie podpisać... to wtedy jego nazwiskiem się posłuży, coby uwiarygodnić wpis i nasłać nań masę problemów w dalszym rozwoju sytuacji. Powinno to kupić Seitaro trochę więcej czasu, a przynajmniej tyle, by zdołał za płachtą uzbierać konieczną ilość chakry natury do aktywacji trybu mędrca, zanim ktokolwiek się zorientuje że na bloku wcale go nie ma. Chciał się zabezpieczyć na wypadek, gdyby musiał walczyć. Ten kontroler był upierdliwy, a na samym bukijutsu nie zwykł się opierać.

JEŻELI jednak nie znalazł przynajmniej części z tego, co chciał, a łazienka była kompletnie nieprzystosowana do takiej akcji, to usiadł po prostu na łóżku rezygnując z kombinowania w karcie, by poddać się niepozornej medytacji i zbieraniu chakry.



Spoiler:
Obrazek

Raion Sennin Mōdo

Spoiler:

Adventurer Theme Sad Theme Fight Theme Main Theme Fight Theme 2 Chill Theme

Obieżyświat, samotny wojownik, pokrętny altruista i idealista, poszukiwacz wiedzy, cień shinobi. Maji Seitaro, do usług.
Prowadzone misje:
  • -
  • -


MK: Reiwa
 
Posty: 2197
Dołączył(a): 2 wrz 2016, o 20:50
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Shintaisei
Dodatkowa Ranga: Sennin

Re: Ostry dyżur

Postprzez Nanoha » 22 cze 2019, o 16:04

Seitaro wpadł na pomysł, dość szalony, ale w jego obecnej sytuacji nie miał zbytnio wyboru. Plan był prosty, a zarazem ryzykowny, sunijczyk chciał za pomocą długopisów czy za pomocą czegokolwiek co znajdzie na lub w biurku zrobić hiperrealistyczny obraz środka łazienki by się za nim ukryć wcześniej zmieniając kartę pacjenta w taki sposób, że byłoby na niej napisane, że pacjent został zabrany na operacje wątroby. Niestety z planów wyszły nici gdyż chociaż na biurku znajdował się długopis to po pierwsze był koloru czerwonego, a po drugie był przytwierdzony do niego łańcuchem niczym w urzędzie. Tak więc Maji zrezygnował z tego planu, a po prostu usiadł na łóżku i zaczął medytować. Minutę później usłyszał wsadzanie klucza do zamka drzwi jego celi. Jeśli chciał coś jeszcze wymyślić to miał mało czasu.
Od 03.03.2018 nowy właściciel, Nara Rin
Obrazek
Administrator
 
Posty: 1234
Dołączył(a): 5 kwi 2014, o 17:01
Ranga: Brak

Re: Ostry dyżur

Postprzez Maji Seitaro » 22 cze 2019, o 16:27

Z planów ni cholery nic nie wyszło, więc zaprzestał wszelkiego kombinowania i zwyczajnie skupił się na medytacji i zbieraniu chakry natury. Wychodziło mu to na tyle naturalnie, że nawet taki sensor jak Yamanaka czy jakiekolwiek dojutsu nie mogło ujrzeć chakry, jaką przyswajał sobie Seitaro. Każdy, kto go tutaj mógł zastać, nie pomyślałby, że Maji cokolwiek kombinuje. Ot, relaksował się w ten sposób, nic ponad to podejrzanego tutaj nie było.
Wtem usłyszał jak ktoś przekręca zamek od metalowych drzwi. Czy się przejął? Czy wytrąciło go to z równowagi? Nie i nie. Czy zamierzał coś jeszcze kombinować w związku z tym? Na to pytanie odpowiedź także brzmi nie, więc ani o piędź nie ruszył się ze swojego miejsca. Miał jednak mimo to nadzieję, że zanim wpadną, to uda mu się zebrać dostateczną ilość energii natury, by móc ją aktywować. Najbliższe chwile nie zwiastowały niczego dobrego, więc miał nadzieję, że nie będą chcieli go stąd tak szybko zabrać. Wdech, wydech.



Spoiler:
Obrazek

Raion Sennin Mōdo

Spoiler:

Adventurer Theme Sad Theme Fight Theme Main Theme Fight Theme 2 Chill Theme

Obieżyświat, samotny wojownik, pokrętny altruista i idealista, poszukiwacz wiedzy, cień shinobi. Maji Seitaro, do usług.
Prowadzone misje:
  • -
  • -


MK: Reiwa
 
Posty: 2197
Dołączył(a): 2 wrz 2016, o 20:50
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Shintaisei
Dodatkowa Ranga: Sennin

Re: Ostry dyżur

Postprzez Nanoha » 22 cze 2019, o 17:27

Seitaro mimo, że usłyszał powolne otwieranie drzwi to nie przerwał swojej medytacji, miał tylko nadzieje, że nikt nie będzie chciał go stąd zbyt szybko zabrać lub że nie zostanie jego czynność zebrana przez na przykład personel medyczny, który jakimś cudem wiedziałby o tym co Maji wybrawia. Po kilkastu sekundach drzwi się otworzyły. Seitaro usłyszał kilka kroków, które następnie zmieniły się w bieg ku wyjściu. Drzwi się szybko zamknęły jednak nim to się stało usłyszał kobiecy głos. - Pacjent się obudził! Poślijcie po... - w tym momencie był trzask drzwi i zamknięcie zamka. Lwi mędrzec nie zdołał niczego usłyszeć, wiedział tylko jedno ma mało czasu na to, aż ktoś przyjdzie.
Od 03.03.2018 nowy właściciel, Nara Rin
Obrazek
Administrator
 
Posty: 1234
Dołączył(a): 5 kwi 2014, o 17:01
Ranga: Brak

Re: Ostry dyżur

Postprzez Maji Seitaro » 22 cze 2019, o 18:08

Wdech, wydech. Seitaro zignorował wtargnięcie, jak się mógł domyślić, pielęgniarki. Nie zamierzał na nią napadać i przetrzymywać ją tutaj, bo w takim wypadku straciłby swoje dotychczasowe zapasy chakry natury i cały proces musiałby zaczynać od początku. Kobieta jak szybko wpadła, tak szybko wybiegła, szkoda tylko że nie usłyszał po kogo tak naprawdę chce posłać, aczkolwiek tego to akurat mógł się prędko domyślić. Aktualny rząd wioski, jakieś tajne służby, coś w ten deseń na pewno. Maji pozostał w swej pozie. Czuł jak przepełnia go chakra senpo, aczkolwiek jej ilości nadal nie były zbalansowane względem chakry naturalnej, dlatego cały proces jeszcze trochę potrwa. Było już jednak bliżej niż dalej końca. Liczył może na to, że zanim kilka kohort tajniaków zjawi się, to uzyska pełnię balansu. Jednakowoż, jeśli to nastąpi, to mimo wszystko wstrzyma się z aktywacją tego trybu, gdyż wtedy zauważą jak odpada kontroler, a to byłoby potraktowane... cóż... niezbyt pozytywnie. Seitaro dążył do tego, by przekonać się jak wiele Konoha wie i czego od niego chce. Spodziewał się przesłuchania i zapewne udziału jakiegoś Yamanaki, bo nie zna innego klanu tak dobrze przystosowanego do pracy w wywiadzie... ot co.



Spoiler:
Obrazek

Raion Sennin Mōdo

Spoiler:

Adventurer Theme Sad Theme Fight Theme Main Theme Fight Theme 2 Chill Theme

Obieżyświat, samotny wojownik, pokrętny altruista i idealista, poszukiwacz wiedzy, cień shinobi. Maji Seitaro, do usług.
Prowadzone misje:
  • -
  • -


MK: Reiwa
 
Posty: 2197
Dołączył(a): 2 wrz 2016, o 20:50
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Shintaisei
Dodatkowa Ranga: Sennin

Re: Ostry dyżur

Postprzez Yamanaka Inoza » 23 cze 2019, o 13:18

Inoza niespecjalnie wiedział czemu dwóch żołnierzy pojawiło się pod jego domem. Wiedział jednak, że ich obecność musiała zwiastować jakąś robotę. Przyjemną? Okropną? Ciekawą? Nudną? Niedługo się okaże. Rzadko brał jakiekolwiek zlecenia od Rady. Niespecjalnie aktywny był w życiu ninja. Został nim głównie dlatego, ponieważ zapragnął zdobyć kilka umiejętności a rozwinięta chakra i jutsu były ku temu kluczem. Wszystko po to by mieć przewagę nad zwykłymi ludźmi, cywilami. Blondyn ubierał się jak on i zdecydowanie preferował ich towarzystwo.

Nie odmawiał jednak gdy o coś go poproszono z góry bądź nakazano. Wolał odwalić swoje i mieć święty spokój. Zdobycie natomiast jakieś potencjalnej przysługi bądź uniknięcie niepotrzebnych kar było dodatkiem. Nie lubił utrudniać sobie życia.

Zdziwił się jednak słysząc co się ostatnio działo i jakie miało być jego zadanie. Wyczuwał oczywiście wcześniej chakrę w stworzonym deszczu. Nie sądził jednak że skończy się to porwaniem jednego z przedstawicieli szlacheckiego klanu oraz wylądowanie Sunijczyka w szpitalu Konohy. Jego rodzina była jedną z najlepszych do wydobywania danych, te natomiast były potrzebne samej górze. Westchnął. Zrobi co ma zrobić i wróci do domu.

Już po wejściu do szpitala jednak zaczął się delikatnie denerwować. Powód? Wyczucie znajomego źródła chakry.
-Seitaro? - pomyślał. Czyżby ktoś odkrył ich układ? Była to jakaś chora gierka by namieszać w głowie naszego bohatera? Szybko ocenił zachowania ludzi, którzy wskazali mu drogę i którzy stali przy drzwiach. Wątpił, by rzeczywiście został zdemaskowany. Uspokoił się po kilku sekundach. Nad emocjami zaczęła dominować logika i kalkulacja. Przecież jedynie zbierał informacje, nie określił się po żadnej stronie. Nadal miał dobrą rękę i mógł doprowadzić rozdanie na swoją korzyść w zależności jak powieje wiatr.

Kiedy wszedł do pomieszczenia ujrzał znajomą twarz. Mógł oczywiście udawać, że nigdy nie widział tego osobnika i o nim nie słyszał. Była to jednak głupota. Początkowe misje jako Genin a później jako Chunin wykonywał kilka razy z tym Maji. Było to wszystko w aktach i nie problem byłoby odnaleźć takie drobne szczególiki.
-Jest odpowiednio związany? Nie wyrwie się? - zadał pytanie a jego wzrok powędrował na przyczepione urządzenie do brzucha. Kontroler Chakry. Czyli jednak ktoś zadbał o jakieś minimalne środki bezpieczeństwa. Podszedł więc do łóżka i usiadł obok. Zwrócił się do bruneta:
-Radzie zależy na informacjach. Moim zadaniem jest je wyciągnąć i je im przekazać. Współpraca to najlepsza rzecz jaką możesz zrobić w swojej obecnej pozycji. - zakomunikował co zaraz nastąpi. Nie zdradził jednak możliwemu towarzyszowi/pracodawcy o jakie dokładnie chodzi. Musiał mu po prostu zaufać. Czy będzie jednak w stanie? Ręka została położona na jego głowie, chakra skoncentrowana. Technika poszła w ruch.

Inoza zaczął delikatnie. Wiedział jednak w jakie rejony zajrzeć, bowiem sam również chciał mieć ciut więcej danych by móc lepiej działać gdyby jednak zdecydował się na zostanie pełnym i pewnym agentem Shintaisei...

Jakiś czas później... (o ile rzecz jasna proces nie zostanie przerwany)

-Obawy Rady się potwierdziły. Hokage został zabity w Sunagakure no Sato. Osobnik ten jednak nie jest sensorem i nie mogę potwierdzić wersji, że Kazekage jako pierwsza rozpoczęła atak. Dostrzegłem również wątpliwości oraz obawy. Żołnierz ten jest ostatnim, który chciałby jakiejkolwiek wojny między wioskami. Osobiście rozmawiał z Yami Saiko i prosił ją by zaniechała wraz z pozostałymi Kage jakiegokolwiek konfliktu. Jego argumenty były przekonywujące. - złapał oddech -Sytuacja pod bramą. Szczere intencje. Nie współpracował z porywaczem i pomagał z własnej woli naszym żołnierzom próbując złapać osobnika. Odniósł porażkę i przypłacił za to własnym zdrowiem. - zerknął teraz na Seitaro -Nie jest naszym wrogiem. Więcej zyskamy trzymając go żywego. Gdyby zależało Radzie na jakiejkolwiek mediacji, będzie to najlepsza osoba do pomocy. Kazekage niezwykle ceni sobie własnych ludzi. Jeżeli jakakolwiek krzywda stanie się temu mężczyźnie, wątpię by doszło do jakiejkolwiek rozmowy. - przedstawił swój raport, starając się przedstawić Maji w jak najlepszym świetle. Nie było to trudne. Nie kłamał. Lekko tylko podkolorował niektóre rzeczy. Skoro sam Seitaro miał czasami wątpliwości w jakim kierunku pójdzie Yami to skąd Yamanaka mógłby mieć pewność? Liść jednak był w kiepskiej sytuacji. Wypadało więc znać wszystkie możliwe opcje nim przystąpi się do działania.
-Czy będę jeszcze w czymś potrzebny? - zapytał ekipę.

Czy kompan cieszył się z takiego obrotu wydarzeń? Z nową wiedzą Tokubetsu Jonin wiedział już o słabości urządzenia doczepionego do schwytanego. Liczył jednak, że jednak ten się powstrzyma przed dziwnymi i negatywnymi akcjami.


Informacje zdobyte przez Inozę (te jakie zostały przekazane Konoha są wyżej, poniżej całość dla niego o ile Seitaro nic nie wywinie) :
- Podróże organizacji Shintaisei między wioskami oraz rozmowy z ich przedstawicielami.
- Chunin Exam w Sunagakure no Sato (przybycie, rozmowa z Muraiem itp.).
- Rozmowa Seitaro z Saiko (po ataku w loży).
- Spotkanie w bramie Konohy, pogoń za Hirokim i odbyta walka (ostatnie wydarzenia).
- Trening Senjutsu Seitaro odbyty w krainie lwów (fakt istnienia, działania, jutsu mu podległych, zwierząt z jakimi miał kontakt, wygląd krainy itp.).
- wiedza na temat Sunagakure no Sato i samej Kazekage (to co sam Seitaro wie/zdobył)
- wiedza na temat Shotaro i Mumeia (to co sam Seitaro wie/zdobył).
- wiedza o Rin (to co sam Seitaro wie/zdobył).
- wiedza na temat organizacji Shintaisei (założenia, stroje itp.)
(nie wzięta wiedza o dziedzinach, krajach/miejscach, klanach, technikach itp. za długo by to trwało i mogłoby być podejrzane/źle wyglądać)

Spoiler:
Obrazek
 
Posty: 954
Dołączył(a): 6 sie 2016, o 14:01
Ranga: Tokubetsu Jōnin
Specjalna Ranga: ANBU

Re: Ostry dyżur

Postprzez Maji Seitaro » 24 cze 2019, o 00:37

Ostatecznie uzbierał dostateczną ilość chakry natury w momencie, kiedy drzwi otworzyły się po raz drugi, tylko tym razem przeszli przez nie tajniacy. Seitaro wreszcie mógł się rozluźnić i otworzyć oczy, dzięki czemu mógł ujrzeć przed sobą jakże znajomą twarz i dwójkę jego znajomych z wywiadu. Czy Maji zareagował jakkolwiek na jego widok? Absolutnie żaden, choć gdyby był tu niesamowicie wprawny obserwator, to zauważyłby, że źrenice bruneta na moment się poszerzyły. Ciało nie reagowało, ale oczy tak. Odruch bezwarunkowy, ot co. Mimo to również i on nie zamierzał udawać, że blondyna widzi pierwszy raz, gdyż zdawał sobie sprawę z tego, że wszelkie raporty, dokumentacje na temat byłych misji są stale w posiadaniu wioski. Wystarczyło zerknąć dobrze, by znaleźć wiele powiązań między Seitaro a Inozą. Był jednak apatyczny i z takim samym podejściem podszedł do zadania zleconego Inozie.

Czy ufał mu? Tego nie można było powiedzieć bezpośrednio, jednak ufał mu na tyle, by w ogóle dać się dotknąć i zeskanować swoje wspomnienia. Zapewne gdyby teraz stał przed nim ktoś inny, to zapewne nie byłoby mowy o możliwości jakiejkolwiek formy współpracy. Za dobrze znał Yamanaki, mogliby wyciągnąć z niego wszystkie, dosłownie wszystkie informacje z każdego skrawka życia. Do Inozy miał o tyle więcej zaufania, że go zwerbował, znali się, więc znał także jego profesjonalne podejście do zadania. Liczył, że wydobędzie tylko to, co jest mu potrzebne, ale nic ponadto. Nie stawiał oporów i już kilka chwil później było po wszystkim. Słowa Inozy były nad wyraz pozytywne, ale zdawał się on być tylko informatorem, nie miał realnego wpływu na system podejmowania decyzji, nawet jeśli wszelkie doniesienia okazały się być sprzyjające dla Seitaro. Cholera wie, co odbije Konoszanom po śmierci ich stukniętego Hokage.
- Tak więc? Co dalej? - padło głuche pytanie. Byłby rad, gdyby odzyskał ekwipunek i gdyby zdjęli mu kontroler, z którym mógł sobie poradzić bez problemu sam, ale nie chciał, by to działanie jeszcze obróciło się przeciwko niemu.



Spoiler:
Obrazek

Raion Sennin Mōdo

Spoiler:

Adventurer Theme Sad Theme Fight Theme Main Theme Fight Theme 2 Chill Theme

Obieżyświat, samotny wojownik, pokrętny altruista i idealista, poszukiwacz wiedzy, cień shinobi. Maji Seitaro, do usług.
Prowadzone misje:
  • -
  • -


MK: Reiwa
 
Posty: 2197
Dołączył(a): 2 wrz 2016, o 20:50
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Shintaisei
Dodatkowa Ranga: Sennin

Re: Ostry dyżur

Postprzez Nanoha » 24 cze 2019, o 19:21

Od 03.03.2018 nowy właściciel, Nara Rin
Obrazek
Administrator
 
Posty: 1234
Dołączył(a): 5 kwi 2014, o 17:01
Ranga: Brak

Re: Ostry dyżur

Postprzez Hyūga Shiho » 14 sty 2020, o 00:30

Sparing z Ignim był drugim, od kiedy ponownie zaangażowała się w bycie ninja. Niby nie chciała walczyć, robić ludziom krzywdy, zwłaszcza przez profesję jaką wykonywała, lecz z drugiej strony... To było dla niej wyzwaniem, którego chciała się podjąć.
Od początku wiedziała, że szanse przeciwko Chūninowi ma raczej marne, ale nie zaszkodziło spróbować. I sama się zaczęła sobie dziwić, że pomimo ran jakich doznała była pełna zaciekłości i szarżowała na młodszego chłopaka szykując się do użycia jednej z silniejszych technik, jakie znała. Może faktycznie powinna wziąć udział w egzaminie? Nie słyszała co prawda, by mówił coś o wycofywaniu się, jednak w tych ostatnich sekundach, nim została złapana przez sędziego widać było, że nie chce ciągnąć tej walki. A ona, zapewne gdyby mogła, zadałaby te ciosy.
Dotarcie z areny do szpitala zajęło jej trochę czasu. Rana na brzuchu była najbardziej uciążliwa i mocniej broczyła krwią. Shiho jednak znała się na ranach i wiedziała, że od takiego draśnięcia nie umrze. Przydałoby się je jednak opatrzyć, a do szpitala miała trochę bliżej niż do domu, który znajdował się w głębi wioski. Wturlała się więc na ostry dyżur, przywitała się z pielęgniarkami i opatrywać właściwie zaczęła się sama, z niewielką pomocą kolegi z oddziału. Nie trwało to długo, więc zaraz po zaopatrzeniu się w dodatkowy zestaw opatrunkowy, tak na zaś, Shiho wróciła do domu.

[zt]
 
Posty: 100
Dołączył(a): 14 paź 2019, o 20:56
Ranga: Uczeń

Poprzednia strona

Powrót do Szpital

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników