Port Noshiro

Prowadzą tu główne szlaki handlowe wzdłuż rzek. Jest tu też rozwinięte rybołówstwo i rzemiosło artystyczne. Kraj w całości położony w deltach wielu rzek. Często organizowane są tutaj spływy kajakowe dla turystów. Grunty tutaj są dość grząskie, miejscami ziemia jest bardzo żyzna przez co okoliczni rolnicy zbierają wysokie plony ryżu. Hodują tu rzadsze, bardziej wymagające odmiany tego zboża.
Znajdują się ty wioski Tanigakure no Sato oraz Takumi no Sato.

Takumi no Sato



Tanigakure no Sato

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Port Noshiro

Postprzez Senju Hiroto » 6 cze 2021, o 20:06

Obrazek

Port Noshiro jest jedną z większych przystani na południowym wybrzeżu kontynentu oraz największym portem w Kraju Rzek. Jest punktem przeładunkowym, gdzie kończą i zaczynają się szlaki wodne i lądowe. Dzięki licznym kupcom i żeglarzom miasto mogło spokojnie się rozwijać, osiągając imponujący rozmiar. Główną częścią miasta jest oczywiście rozległa marina, przy której zgromadzone są również najważniejsze budynki związane z działaniem portu i samej osady. Tu można znaleźć targowiska, karczmy, hotele i tym podobne budynki. Wokół tej części, dalej od wybrzeża stoją budynki mieszkalne, w których żyją stali obywatele tego miasta. Ostatnią częścią miasta jest wydzielona stocznia oraz suchy dok, gdzie jedynie nieliczni mają wstęp, a sam teren jest strzeżony przez miejskich ochroniarzy. Tutaj również zgromadzone są budynki magazynowe, gdzie towary czekają na dalszą drogę, morską lub lądową.




Przy jednej z kei, mniej więcej na samym środku mariny, znajduje się masywna, trójmasztowa fregata, która wybija się ponad wszystkie inne statki. Najwyższy maszt widoczny jest z odległości kilkuset metrów i ciężko jest go nie zauważyć. Kadłub jednostki opatrzony jest napisem "Nami", a na pokładzie zgromadzonych było już kilkunastu żeglarzy, którzy zajmowali się ostatnimi zadaniami przed odpłynięciem. Całość zarządzana była przez kapitana, który wydawał krótkie rozkazy, naradzając się jednocześnie z sternikiem. Na kei, obok statku, stało trzech mężczyzn i dwie kobiety, którzy żywo ze sobą dyskutowali, nie przejmując się czymkolwiek, co się działo wokół nich. Tuż przy nich było jeszcze kilka skrzyń, na których można było zobaczyć oficjalne oznakowanie stowarzyszenia Chiheisen. Kiedy tylko zjawili się pierwsi ochotnicy, zostali skierowani przez podróżników na pokład statku, gdzie mieli czekać, aż wszyscy dotrą.
-Nazywam się Mitsui Fumiko i jestem liderem tej wyprawy - zaczęła wypowiedź kobieta, kiedy wszyscy znaleźli się na pokładzie, a statek bezpiecznie znalazł się już poza terenem mariny. - Zostaniecie podzieleni na grupki, które będą towarzyszyć każdemu podróżnikowi podczas eksploracji nieznanych terenów. Waszym zadaniem jest zapewnienie mu bezpieczeństwa oraz służenie pomocą podczas wszystkich czynności, które będzie wykonywał w celu poznania nowej krainy i poszerzenia naszej wiedzy. Dokładne cele oraz zadania zostaną przekazane już w grupach, by nie wywoływać chaosu. Czy są jakieś pytania?

Prowadzone misje:

MK: Nagano Kenji
 
Posty: 349
Dołączył(a): 9 kwi 2021, o 14:45
Ranga: Genin

Re: Port Noshiro

Postprzez Kamijin Takashi » 6 cze 2021, o 21:00

Takashi został oddelegowany do misji, w której, jak słyszał, ma wziąć udział wielu shinobich również z innych krajów. Dlatego też ochoczo podążył w stronę Kraju Rzek. Ciekaw był, czym dokładnie będzie się zajmować na miejscu, jak silni będą inni towarzysze i, co więcej, czy nie stanie się coś nieprzewidzianego. Co prawda, miał nadzieję, że sama misja przebiegnie spokojnie, ale z drugiej strony ręka rwała go cały dzień. A to nigdy nie był zbyt dobry znak.
Kamijin po długiej podróży dotarł wreszcie do celu. Był brudny i zmęczony marszem, ale uznał, że wypocznie na statku, dlatego też, niezwłocznie ruszył w stronę zatoki, gdzie miał spotkać swoich zleceniodawców. Na miejscu dostrzegł imponujący statek, który zdecydowanie wyróżniał się na tle pozostałych. W gruncie rzeczy, pomarańczowowłosy nigdy nie widział tak wielkiego statku, dlatego podszedł do niego mając wciąż lekko uchylone usta. W pewnym momencie zorientował się, że w taki sposób wyglądał na prostaka, który nigdy nie widział czegoś takiego, dlatego też zamknął usta i, po krótkiej odprawie, wszedł na jednostkę.
Po jakimś czasie, gdy wypłynęli z mariny, głos zabrała osoba dowodząca tą ekspedycją. Gdy ona mówiła, to Takashi wyciągnął papierosa z paczki, odpalił zapalniczką i zaciągnął się mocno, opierając się jednocześnie plecami o burtę.
- Tak, ja mam pytanie. Gdzie jest popielniczka? - zapytał, gdyż wcześniej rozglądał się za tym przedmiotem, ale nigdzie takiego nie znalazł.
- I czy wiadomo, czego możemy się spodziewać po dotarciu na miejsce? - dodał, gdyż to już było bardziej adekwatne pytanie co do misji. Zaciągnął się po raz kolejny, po czym strzepnął popiół za burtę.
 
Posty: 70
Dołączył(a): 21 mar 2021, o 20:00
Ranga: Genin

Re: Port Noshiro

Postprzez Uchiha Mamoru » 6 cze 2021, o 21:07

Podróż do Kraju Rzek była pierwszą dłuższą wyprawą w życiu chłopaka. Szczerze powiedziawszy to nie spodziewał się, że dane mu będzie gdzieś wyruszyć przed zdobyciem tytułu genina. Jednak skoro takowa okazja się nawinęła, to grzechem byłoby nie skorzystać. Misja ta wyróżniała się na tle innych, jednak wiązała się także z pewnym ryzykiem. Mamoru postanowił jednak zaryzykować i stawił się w końcu w porcie, a później, na statku. Zmęczenie po odbyciu podróży, mimo robienia sobie przerw na odpoczynek, dawało mu się trochę we znaki. Teraz pozostało mu tylko odpocząć i czekać aż statek dotrze do celu.
Kiwnął głową na słowa ich, jak się okazało, liderki i słuchał uważnie. Sam nie miał żadnych pytań, przynajmniej narazie nie przychodziło mu nic do głowy. Fakt iż trafi do drużyny z nieznanymi mu osobami nie napawał go optymizmem. Raczej nikt nie będzie skłonny podzielić się informacjami o swoich umiejętnościach. W końcu byli tu przedstawiciele wszystkich czterech wiosek...
MK: Shinzo Hiroto, Nakano Tadashi

Bank

Sharingan:1 Tomoe
 
Posty: 51
Dołączył(a): 17 mar 2021, o 15:15
Ranga: Genin

Re: Port Noshiro

Postprzez Burai » 6 cze 2021, o 22:04

Uch, co to była za podróż. Mało powiedzieć, że Burai dwa razy zgubił się po drodze. Pierwszym razem pewny był, że zapamiętał trasę po studiowaniu mapy i oczywiście był to błąd. Złe oszacowanie kierunku, zaowocowało niemalże godzinną stratą czasu i nadrobieniem kilku kilometrów. Drugim razem jego uwagę przyciągnął intrygujący punkt widokowy, znajdujący się za wzgórzem. Niestety między tymi dwoma lokacjami mieścił się bardzo gęsty las, którego przebycie kosztowałoby zbyt dużo czasu i energii. Jednak powrót na trasę znów zajął mu sporo czasu.
Tak czy inaczej, po dotarciu na miejsce, jego oczom ukazało się całkiem spore miasto. Szczerze powiedziawszy spodziewał się malutkiej osady, w której mieszka kilkanaście osób, a trafił do prawdziwego kurortu. Wesołe twarze mijanych ludzi wprawiły go w urlopowy nastrój. Rejs, rajska wyspa, czego więcej można chcieć od życia? Wtedy jeszcze nie wiedział, że po wejściu na pokład statku rzeczywistość brutalnie zweryfikuje jego przypuszczenia. Tak to już jest, kiedy ktoś zgłosi Cię do czegoś i nawet nie raczy powiedzieć czym to coś ma być.
Wszedł więc na pokład i poczuł dziwne kołysanie. Nigdy wcześniej nie znajdował się na łodzi i potrzebował kilkunastu sekund, aby przyzwyczaić się do tego zabawnego uczucia. Sporo słyszał o osobach, które cierpią na chorobę morską i takie atrakcje nie są dla nich najprzyjemniejsze. On jednak nie musiał się tego obawiać.
Na pokładzie znajdowało się już kilka osób. Większość z nich stanowili marynarze, jednak było też kilku Shinobich. Kiedy już miał zapytać gdzie leżaki, usłyszał to co do powiedzenia miała Fumiko...
Wyprawa? Eksploracja? Zadania? Przecież... To brzmi jak praca. Wiedziałem, że to było za piękne, żeby mogło być prawdziwe. Moja rodzinka zgłosiłaby mnie na udział w rejsie wycieczkowym. Dobre sobie. Pewnie mają nadzieję, że stąd nie wrócę, a oni będą mogli opowiadać, jak to zginąłem biorąc udział w ważnej misji. Cholera, ale kanał. Najgorsze, że chyba jest już za późno żeby się wycofać.
Burai opadł zrezygnowany na deski pokładu, opierając się stojące za nim skrzynki. A wiec znowu praca. Ze wszystkich urlopowych założeń pozostałą już tylko szansa na spotkanie kogoś ciekawego. Mieli zostać dobrani w drużyny. Zastanawiał się, czy trafi na kogoś z obcego kraju, czy jednak pozostanie wśród swoich ziomków. Wszystko miało się rozstrzygnąć już niebawem.
 
Posty: 29
Dołączył(a): 31 maja 2021, o 19:37
Ranga: Genin

Re: Port Noshiro

Postprzez Hatamiya Sonshitsu » 7 cze 2021, o 07:46

Podróż z Sunagakure do kraju rzek nie była czymś co można określić krótkim spacerkiem przekładając trasę na ilość fajek poszły blisko cztery paczki. W paczce numer 4 ukrytej spokojnie razem z koleżankami w zwoju, kto by pomyślał że którykolwiek shinobi wpadnie na pomysł by opieczętować paczki papierosów ale on to zrobił zrobił to bo... No w sumie bez powodu, utknął sobie zapalniczkę i paczkę papierosów w wewnętrznej kieszeni bluzy. Przejdźmy jednak do sytuacji na statku, oparł się o jedną ze skrzyń i słuchał co ma do powiedzenia ta kobieta. Tamten rudy zadał doskonałe pytanie, gdzie popielniczka. Podzieleni na grupki... Żałosne.


Uchiha Yuno, Uzumaki Kurenai
 
Posty: 31
Dołączył(a): 13 maja 2021, o 12:35
Ranga: Genin

Re: Port Noshiro

Postprzez Shizen Anzou » 7 cze 2021, o 08:01

Podróż dla Anzou zajęła bardzo dużo czasu. Po otrzymaniu listu z informacją zwrotną na temat lokalizacji i przydzieleniu chłopaka do grupy wypadowej młodzieniec ruszył w swoją wielką podróż. Jego umiejętności geograficzne nie były na zbyt wielkim poziomie, a poza wioską młody Shizen nie czuł się najlepiej. Wędrówka przez kraj Ognia, nocowanie w karczmach, pytanie wszystkich o drogę... Nie obyło się bez komplikacji. Anzou jednak należy do ludzi, którzy potrafią o siebie zadbać i nawet w skrajnych warunkach ze względu na kontakty ze zwierzętami był w stanie sobie poradzić i odnaleźć drogę do kraju Rzek. To tutaj wszystko się zacznie. Na miejscu Shizen mógł dostrzec kilka osób, jednak w chwili obecnej Anzou nie miał ochoty na kontakty i interakcje. Na wszystko przyjdzie czas. Szkoda, że nie było tutaj jego kolegi z drużyny. Wszystko jednak jeszcze przed nim, być może się pojawi? Młodzieniec rozmyślał nad tym, co znajduje się na niezbadanych terenach. Dzicy ludzie, dzikie zwierzęta? A może jakaś tajemnicza organizacja, która spiskuje przeciwko ludzkości? Jednak czy ludzkość może czuć się zagrożona, gdy na świecie chodzi taka osoba jak Yami Saiko? Potężna Kazekage? Suna raczej nie ma się czego obawiać. Oto w ostatnim czasie też rośnie w siłę, a specyfika klanów działa tylko i wyłącznie na korzyść Oto. Oczekiwanie na przygodę czas zacząć.
 
Posty: 113
Dołączył(a): 1 paź 2020, o 08:40
Ranga: Genin

Re: Port Noshiro

Postprzez Nara Jun » 7 cze 2021, o 11:23

W końcu nadszedł ten dzień. Chłopak po raz pierwszy opuścił wioskę by udać się na bardziej ambitne zadanie. Jun traktował ten wypad raczej jak ucieczkę od codziennych obowiązków i możliwość poznania świata. W końcu całe życie przesiedział w kraju Ognia, a o innych krainach dowiedział się z książek. Sama podróż zajęła mu sporo czasu, ale obyło się bez większych problemów. Całe szczęście, że miał ze sobą mapę, która zaoszczędziła mu kilka godzin podróży. Po dotarciu na miejsce nieco się zdziwił. Sporej wielkości miasto, masa ludzi i ogromny statek, którym mieli wyruszyć na wyprawę. Nigdy wcześniej nie miał do czynienia z takimi wynalazkami. Po wejściu na pokład lekko się zachwiał, ale po kilku minutach przyzwyczaił się do sytuacji. Na miejscu było już parę osób, w tym shinobi z innych wiosek. Nie miał zamiaru z nimi rozmawiać póki sytuacja go do tego nie zmusi, więc znalazł sobie miejsce przy burcie i zaczął słuchać wypocin kobiety. W międzyczasie odpalił papierosa i czekał na dalszy rozwój sytuacji.
 
Posty: 23
Dołączył(a): 1 cze 2021, o 19:48
Ranga: Genin

Re: Port Noshiro

Postprzez Manamatsu Seiyori » 7 cze 2021, o 14:02

Seiyori nie do końca cieszył się z tego, że znów opuszcza wioskę. kolejna podróż i to do innego kraju. Ba! Na zupełnie inną część świata. Mimo wszystko jednak podobała mu się perspektywa reprezentowania Sunagakure na ważnej, międzynarodowej misji. Tutaj mógł się wykazać. Pokazać, ile jest wart, a jednocześnie sprawdzić samego siebie. Jednocześnie ciekaw był, jak silni będą shinobi, których tu spotka. To też swego rodzaju rozeznanie. No i finalnie cieszył się z tego, że towarzyszyła mu Hasegawa. Wciąż nie rozumial, czemu ona wciąż jest geninem. Nie miał jednak zamiaru na to narzekać. Był wręcz wdzięczy, że miał ją w pobliżu. I to wcale nie dlatego, że lepiej znała krainy, po których przyszło im spacerować. Choć fakt, gdyby miał iść sam, niejednokrotnie mógłby się już zgubić.
- To chyba tu - rzekł, wskazując okręt zacumowany przy kejach. Zdarzało mu się jeździć z rodzicami karawaną w różne miejsca, nawet poza granice Kaze no Kuni. Ale południowe wyspy zawsze zdawały mu się tak odległe, że niemal nierealne. A teraz ma tam płynąć, z misją shinobi. Już na pokładzie obudziło się w nim poczucie obowiązku. Słuchał słów przełożonej i nie mógł się doczekać, aż dotrą na miejsce. Pytań żadnych nie miał. Przynajmniej na razie. Jeśli by się jakieś znalazło, będzie pytał na bieżąco. Miał nadzieję, że niczego nie zawali. No i ciekaw był, z kim przyjdzie mu dzielić drużynę. Kim są pozostali obecni tu shinobi...? Ahh, świerzbiło go dosłownie wszystko.
MK: Kaguya Jinzuke

Prowadzone misje:
C
Kaizen: Im dalej w las
B
Uchiha Yuno, Suda Hikaru: Człowiek o wielu cieniach
 
Posty: 263
Dołączył(a): 2 lut 2021, o 00:08
Ranga: Genin

Re: Port Noshiro

Postprzez Hotaru Hasegawa » 7 cze 2021, o 17:58

Trochę zabawne było dla niej, że nie aż tak długo po rozmowie z Seiyorim na temat podróżowania, wkrótce we dwójkę opuszczali bezpieczne bramy Sunagakure, idąc ku zdecydowanie mniej znanym lądom. Na szczęście sama miała choć odrobinę znajomości w terenie, a także posiadała mapę więc nie zgubili się kompletnie po drodze. W końcu ich oczom ukazał się całkiem zacny w wyglądzie port wokół, które krążyło nieco ochroniarzy.
- Na to wygląda. Płynąłeś kiedyś statkiem? - zapytała z ciekawości przyglądając się okrętowi, którym mieli podróżować. W sumie musiała przyznać, że trochę jej się udzielała ta atmosfera cała wielkiej wyprawy oraz niebezpiecznej misji shinobi. Tak dawno nie brała udziału w czymś poważniejszym, że trochę nierealne to się dla niej nieco wydawało. Weszła na pokład statku rozglądając się po widoku rozciągającym się z burty tego statku.
- Znasz kogoś tutaj? - zapytała się Seiyoriego wpatrując się w współtowarzyszy podróży. Nie było zbytnio osób w jej wieku ani, których chociaż by kojarzyła. No może poza jedną osobą z blaszką Sunagakure, która jak się jej wydawało już kiedyś widziała. Nie była jednak pewna gdzie by to mogło być.
- Żadnych pytań nie mam. - odpowiedziała do przywódczyni eskapady i przewróciła okiem jak usłyszała pytanie o popielniczkę. Jakby nie mieli ważniejszych spraw każdy z nich.
 
Posty: 58
Dołączył(a): 5 maja 2021, o 14:33
Ranga: Genin

Re: Port Noshiro

Postprzez Asa Sabataya » 7 cze 2021, o 20:17

Wkraczając za grupą na statek, Asa podrapał się po głowie i zaszył się gdzieś przy krawędzi statku. Myślał z początku, że to wycieczka krajoznawcza. Jednak chyba nie do końca czytał o co chodziło w zgłoszeniu, tylko miejsce spotkania. No cóż, bywa i tak. Poznawanie nowej krainy, pogłębianie wiedzy. Jest ryzyko, że zostaniemy źle przywitani przez tubylców. Może i dobrze, że zabrał się z resztą gówniarstwa. Przynajmniej będzie mógł zadbać, że nikomu nic się nie stanie. Przynajmniej do czasu, gdy komuś głowa nie odpadnie.
Wyciągając papierosa z kieszeni, As odwrócił się ku wodzie i oparł się o krawędź statku. Wygodne miejsce i spokój na chwilę, idealnie by nacieszyć się niszczycielską chmurą tytoniu. Teraz przyszłą pora, by oderwać się od wszystkiego i po prostu odlecieć z chmurami. Tak będzie najlepiej i tak na razie jest zbędny, plus nikogo nie zna. Przyjdzie pora na rozmowę i pewnie wymianę informacji, ale tutaj trzeba uważać. Nie można zbytnio zdradzać szczegółów nieznajomym, bla bla i odpłyną z chmurkami.
Muszę cię zbadać, dogłębnie.
Obrazek


Multikonto - Rakun'a.
 
Posty: 16
Dołączył(a): 21 maja 2021, o 17:04
Ranga: Genin

Re: Port Noshiro

Postprzez Usagi » 7 cze 2021, o 22:25

Droga zajęła jej trochę czasu, ale nie narzekała. Miała idealną okazję, aby poznać trochę świata poza pustynią, więc zadowolona kicała drogą kierując się na wybrzeże w Kraju Rzek. Już z daleka dojrzałą lazurowy błękit morza, a do jej uszu dotarły dźwięki miasta portowego. Po dotarciu do celu, pokicała do tłumu ludzi na statku w którym zauważyła shinobi i wysłuchała wypowiedzi lidera. Gdy tylko zapytał się o ewentualne pytania, zaczęła energicznie podskakiwać do góry z wysoko uniesioną ręką.
-Czy mamy zapas marchewek? Na pewno macie zapas marchewek. Prawda? Prawda? Powiedz, że to prawda! - Zaczęła energicznie, a wręcz natrętnie zadawać pytanie. Żadna przygoda nie mogła się obejść bez marchewek, a na udowodnienie tego, wyjęła jedną z kabury i zaczęła ją obgryzać swoimi białymi ząbkami.
 
Posty: 29
Dołączył(a): 20 lut 2021, o 23:55
Ranga: Genin

Re: Port Noshiro

Postprzez Yamada Sora » 7 cze 2021, o 23:10

Samuraj przybył na miejsce dość spóźniony, dosłownie o kilkanaście minut. Wiele osób już było na statku i czekała na resztę, więc żeby nie być ostatnim na kogo będą czekać, wskoczył na statek i zajął sobie jakieś wygodne miejsce.
Miał teraz okazję przyjrzeć się ludziom, skąd pochodzili, jak się zachowywali. Było tu dość różnorodnie, właściwie byli tu przedstawiciele wszystkich wiosek. Otończycy z którymi musiał się minąć, byli z Konohy, z Suny oraz... z Iwy. Postanowił na razie się tym specjalnie nie przejmować, nie odzywać się. Zwyczajnie obserwować, mając połowę swojej twarzy zasłoniętą tak, żeby tylko i wyłącznie wystawało spod bandamki oko. Nie miał zamiaru tracić połowy wzroku tylko po to żeby nie gorszyć ludzi swoim wyglądem, musiał być czujny, koniec końców te wioski rywalizowały ze sobą...
Co nie zmienia faktu, iż zdjął swój plecak i położył go sobie między nogami, siedząc gdzieś gdzie było dość wygodnie i skąd mógł widzieć najwięcej osób...
 
Posty: 82
Dołączył(a): 26 kwi 2021, o 22:07

Re: Port Noshiro

Postprzez Sabaku no Arisu » 8 cze 2021, o 11:02

Zdążyła fakt faktem, była jedną z ostatnich, ale cieszyła się, że nie odpłynęli od niej. I było tu dużo ludzi z różnych nacji, to była pierwsza rzecz jaką zaskoczyła. Dobrze, że zdążyła kupić swoją Gurde i choć była dość niepewna całej tej sytuacji to jednak stanęła sobie gdzieś z boku obserwując otoczenie. Poczuła się mocniej zestresowana niż z misją Hiroto i Daisuke. Pytań nie miała więc w sumie teraz pozostało tylko czekać na dalszy rozwój wydarzeń. Nawet nie była pewna czy powinna do kogoś zagadać. Dlatego też wolała sobie usiąść na ziemi i patrzeć albo na ludzi, albo to na niebo czy oddalający się ląd przed jej oczami. Jej standardowy strój ninja niczym się nie wyróżniał, no może poza jej włosami, które były w tej świetle niemal neonowe.
Bank Arisu

Aktualny ekwipunek Arisu:
Gurda z piachem na plecach
 
Posty: 79
Dołączył(a): 14 kwi 2021, o 12:26
Ranga: Genin

Re: Port Noshiro

Postprzez Senju Hiroto » 8 cze 2021, o 22:38

Kobieta przyglądała się grupce zgromadzonych shinobi, zastanawiając się co z tego będzie. Posiadała podstawowe dane dotyczące ich tożsamości i ich umiejętności, ale nie miała pojęcia jakimi są ludźmi. Widok i zachowanie niektórych powodował powątpiewanie, ale nie zapominała, że to w stresujących sytuacjach mieli się głównie przydać i może tak przygotowywali się na nadchodzący stres. Spodziewała się jednak więcej pytań. Tak naprawdę usłyszała tylko jedno sensowne pytanie. Postanowiła jednak odnieść się do każdego.
-Myślę, że poradzicie sobie ze znalezieniem czegoś, co może posłużyć za popielniczkę. Co do marchewek, to chyba jest kilka w naszych zapasach - zaczęła od tych prostszych i trywialniejszych z jej punktu widzenia. Potem przeszła do tego bardziej poważnego. - Tak naprawdę to nie wiadomo do końca czego się spodziewać. Po to tam właśnie płyniemy, by się tego dowiedzieć. Z szczątkowych informacji wiemy jedynie, że jest to kraj porośnięty gęstą roślinnością. Znacznie bardziej gęstą niż lasy Kraju Ognia. I to jest tyle. - Fumiko wyciągnęła kartkę z kieszeni i spojrzała na znajdujące się tam zapiski. - Dobrze. Teraz rozdzielę was na grupy, a do każdej z nich dołączy jeden podróżnik, który będzie odpowiedzialny za część badawczą tej ekspedycji. Grupa A będzie się składać się z Hotaru Hasegawa, Sabaku no Arisu i Kamijin Takashi. Grupa B to Yamada Sora, Nara Jun i Manamatsu Seiyori. Grupa C jest następująca: Usagi no Megami, Yamato Burai oraz Sabataya Asa. I ostatnia grupa D to Shizen Anzou, Hatamiya Sonshitsu i Uchiha Mamoru. Po dobiciu do brzegu weźcie część zapasów i ustawcie się grupkami. Podróżnicy do was dołączą.
Po tych słowach kobieta zostawiła ich w spokoju i udała się do swoich kompanów, by omówić, już tylko z nimi, jakieś inne sprawy.
Podróż przebiegała spokojnie, jednak dotarcie do brzegu południowej wyspy zajęło im ponad dzień. W końcu jednak na horyzoncie ukazał się ląd, a po kilku godzinach manewrowania kapitanowi udało się zarzucić kotwicę w miejscu najbliższym brzegu, a jeszcze pozwalającym na postój bez zagrożenia utknięciem na mieliźnie. Do dyspozycji była niewielka łódka, którą mieli przedostać się na brzeg.

Dalej piszecie w odpowiednich tematach w tym dziale.

Prowadzone misje:

MK: Nagano Kenji
 
Posty: 349
Dołączył(a): 9 kwi 2021, o 14:45
Ranga: Genin


Powrót do Kawa no Kuni - Kraj Rzek

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników