Miejscowość Kawamachi

Prowadzą tu główne szlaki handlowe wzdłuż rzek. Jest tu też rozwinięte rybołówstwo i rzemiosło artystyczne. Kraj w całości położony w deltach wielu rzek. Często organizowane są tutaj spływy kajakowe dla turystów. Grunty tutaj są dość grząskie, miejscami ziemia jest bardzo żyzna przez co okoliczni rolnicy zbierają wysokie plony ryżu. Hodują tu rzadsze, bardziej wymagające odmiany tego zboża.
Znajdują się ty wioski Tanigakure no Sato oraz Takumi no Sato.

Takumi no Sato



Tanigakure no Sato

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Re: Miejscowość Kawamachi

Postprzez Dōhito Midoro » 31 mar 2017, o 21:36

Młodzieniec nie przejął się w jawną kpinę na temat jego światopoglądu. Cóż. Może ją odrobinkę źle przedstawił Shokubutsu. Szybko postanowił to naprostować.
-Po prostu uważam, że niektóre rzeczy zależą od nas, jak na przykład czas wylegiwania się w wodzie, a część nie, jak na przykład spora część zjawisk na świecie.
Następnie Zitsu zaczął mówić o podróży i ku lekkiemu zdziwieniu Douhito ten zgodził się. Niemniej jednak spróbował go lekko zniechęcić wspominając o trudach podróży, słońcu, braku wody, bla bla bla. Nie można mu było mieć tego za złe. Chciał dla niego dobrze bo go nie znał. Mimo wszystko kolejna ciekawostka wpadła do uszu chłopaka. Nie musiał jeść ani pić. To stawiało potrzeby fizjologiczne w ciekawym położeniu lecz powstrzymał się od tego pytania. Zamiast niego postanowił jasno się określić w kwestii wyprawy.
-Myślę, że o mnie też nie masz się co martwić. Droga mi nie straszna, słońce również. Jedzenia na tydzień zaraz kupie a o wodę również bym się nie martwił. Mapę znam bardzo mnie więcej a jeśli będzie słońce to i kierunek odgadnę. A wiedząc gdzie jest północ będzie łatwiej. Jeśli nie masz nic przeciw chciałbym wyruszyć za godzinę. Mój czas jest dość ograniczony, niestety.
Obrazek
 
Posty: 1952
Dołączył(a): 31 lip 2016, o 02:57
Ranga: Chūnin

Re: Miejscowość Kawamachi

Postprzez Zitsu » 1 kwi 2017, o 18:28

Odpowiedz Midoro była zupełnie taka jak się spodziewał nasz bohater - ten wiek buntowniczych nastolatków. Młodzieniec z wiadomych przyczyn starał się okazać jaki to debeściak z niego jest i że wytrzyma na pustyni choćby nie wiadomo co by się nie działo. Nie było powodu by nie wierzyć w jego zapewnienia. Problem był jednak inny i jakby się zdawało shokubutsu jego nowy "znajomy" starał się go nie dostrzegać... nie wiedzieli czego szukają... dwóch gości pośród piasku i wiatru miało odszukać... no właśnie co? Właśnie to sprawiało, że zadanie stawało się być po prostu bezcelowego zwłaszcza, że Dohito nie posiadał czasu tak obfitego jak zielonowłosy. Nie mniej jednak Zitsu postanowił go nieco uświadomić w tym na co się porywają. Chyba to całe "przeznaczenie" będzie musiało im pomóc, bo shokubutsu cienko to widział z takim mizernym planem...
-Widzę, że pewnyś swego... niech będzie, możesz ze mną wyruszyć do kraju wiatru, lecz wiedz, że szanse na spotkanie tam tego czego szukamy są bardzo małe... w końcu nie wierzę w przeznaczenie i takie tam... zbieraj manatki. Skoro masz mało czasu jak najszybciej musimy zdobyć zapasy dla ciebie. Chyba nie zamierzasz wylegiwać się tu przez całą godzinę, co? A i jeszcze jedno... - w tym momencie tuż przy jedynym Zitsu pojawił się jeszcze jeden... ten jednak nie wyłaniał się powoli, tylko dosłownie wyszedł z pobliskiego drzewa jakby opór przy poprzednich wynurzeniach go już nie dotyczył. Midoro z pewnością mógł zauważyć różnice... mniejsza zresztą o to... ów zielonowłosy podszedł do swojego sobowtóra i wciągnął go tak jak to miało miejsce przed chwilą z klonem klona.
-Jak widzisz jestem bardzo ostrożny... ale skoro ci zdołałem powiedzmy "zaufać"... to wiedz, że ja jestem prawdziwy. Choć to tylko przesmak tego do czego jestem zdolny. W każdym razie zapowiada się, że będzie dość zabawnie...
 
Posty: 195
Dołączył(a): 2 cze 2016, o 18:53
Ranga: Nukenin

Re: Miejscowość Kawamachi

Postprzez Dōhito Midoro » 2 kwi 2017, o 01:33

Słowa Zitsu o stu procentowym potwierdzeniu ich wyprawy ucieszyły chłopaka. Mimo wszystko starał się ostrzec chłopaka. Midoro jednak wierzył, że coś tam im się jednak uda. Zawsze istniała szansa, że zdarzy się coś czego się nie spodziewają. Jak na przykład przypadkiem odnajdą to czego szukają. On to ciało a Douhito brata lub wiedzę. Gdy młodzieniec się zbierał z wody, z drzewa wyszedł kolejny Shokubutsu. Tym razem miał być to ten prawdziwy. To oznaczało, jak mu potem powiedział, że mu co nieco zaufał. Chłopak nie zamierzał marnować czasu. Dał mu znać by zaczekał chwilę po czym udał się do swojego pokoju by zabrać kilka swoich rzeczy. Zamówił sporo jedzenia w knajpie i po kilkunastu minutach byli gotowi do drogi.
-Dzięki, że zaczekałeś. Jeśli nie masz nic przeciwko możemy polecieć aż do kraju Wiatru. Umiem stworzyć dogodny transport.
Obrazek
 
Posty: 1952
Dołączył(a): 31 lip 2016, o 02:57
Ranga: Chūnin

Re: Miejscowość Kawamachi

Postprzez Zitsu » 2 kwi 2017, o 16:05

Zitsu musiał chwilę zaczekać na Midoro, który jak typowy człowiek musiał się przygotować do podróży. On jako shokubutsu nie odczuwał tak niskich potrzeb co czyniło go niezwykle mobilnym, wygodnym i co najważniejsze - nieograniczonym. Nie mniej jednak nie zamierzał poruszać tej kwestii, bo i po co. Cierpliwie zaczekał, aż czarnowłosy iwyjczyk będzie gotowy do podróży. Zaciekawił go jednak fakt, iż młodzieniec wspominał o jakimś latającym środku transportu - technika?
-Ciekawe. O jakim transporcie mówisz? Ma to coś wspólnego z gliną i twoimi języczkami? - było to raczej oczywiste, ale zielonowłosy chciał, by dohito rozwinął nieco ten temat - jeśli tylko miały na to ochotę. Nie wiedział zbyt dużo o tych całych możliwościach przelewania chakry i wybuchu, a był to niewątpliwie fascynujący temat. W każdym razie obaj bohaterowie znali kierunek na pustynie - wszak Zitsu całkiem niedawno jeszcze tam przebywał.
 
Posty: 195
Dołączył(a): 2 cze 2016, o 18:53
Ranga: Nukenin

Re: Miejscowość Kawamachi

Postprzez Dōhito Midoro » 2 kwi 2017, o 16:50

Po mniej więcej kwadransie Midoro był gotowy. Razem z Zitsu udali się na skraj miasteczka. Chłopak dokładnie zapamiętał to miejsce i miał nadzieje, że jeszcze tu kiedyś wpadnie. Póki co zaproponował podróż powietrzną na co Shokubutsu odparł zaciekawieniem. Czarnowłosy uśmiechął się a jego usta wypluły trochę gliny. Jego palce doskonale wiedziały co miały robić dlatego on sam wrócił do rozmowy.
-A i owszem. Polecimy na ptakach. Znacznie to przyspiesza podróż i widoki są ładniejsze.
Po tych słowach wypuścił dwie sowy i złożył błyskawicznie dwie pieczęci. Stworki momentalnie się powiększyły w chmurze dymu który się szybko rozwiał. Midoro wskoczył zgrabnie na swojego i zaczekał aż jego nowy kompan uczyni to samo. Następnie unieśli się na odpowiednią wysokość i ruszyli na zachód w stronę pustyni. Midoro miał szansę zobaczyć ojczyznę Seitaro. Zawsze go ciekawiło jak wygląda to morze piachu z którego pochodzą tak dobre potrawy serwowane w Dango.
-Wiesz gdzie leży ukryta wioska Kaze no Kuni?
Obrazek
 
Posty: 1952
Dołączył(a): 31 lip 2016, o 02:57
Ranga: Chūnin

Re: Miejscowość Kawamachi

Postprzez Zitsu » 2 kwi 2017, o 17:16

Zitsu z wielką uwagą przyglądał się technice jaką prezentował mu Midoro. A więc tak to działało! Glina musiała być odpowiednio uformowana, następnie przelewano na nią chakrę, by w następnej fazie ją powiększyć. Była to niezwykle fascynująca zdolność, która po małej demonstracji nabrała całkiem sporego sensu. Zielonowłosy wskoczył na "swojego" przygotowanego ptaka, by wraz z Dohito wzbić się w powietrze. Odparł w typowy dla siebie sposób...
-Nieźle... w połączeniu z eksplozjami wasze zdolnością są niezwykle cenne co niebezpieczne. Ukryta wioska w piasku? To ona w ogóle jeszcze istnieję? Mógłbym przysiądź, że ślad po niej dawno już zaginął - miało to związek z jakąś katastrofą, ale nie jestem w stanie nic więcej na ten temat powiedzieć. Nie mam pojęcia gdzie może się znajdować to co z niej zostało. Jeśli jednak będziemy lecieć wystarczająco wysoko mogę badać teren do 10km przez co nie powinniśmy mieć problemu z jej zlokalizowaniem po wystarczająco długim czasie. Jednakże czemu uważasz, że podróż w te miejsce może nas do czegoś doprowadzić? To relikt przeszłości... myślisz, ze coś tam znajdziemy prócz zasypanych przez tonę piachu budynków? - Dohito lekko zaskoczył zielonowłosego, który po prawdzie prócz tego, iż kiedyś wioska piasku była jedną z pięciu wielkich nacji shinobi nie wiedział absolutnie nic. Jego wiedza ograniczała się jedynie do jej istnienia... co mogli tam znaleźć? Jeśli w ogóle byli w stanie tam dotrzeć... z drugiej strony ruiny po wiosce shinobi mogły być idealną kryjówką dla ludzi, których poszukiwał. Warto było zbadać ten trop, choć sam shokubutsu nie wierzył, że mógł to być kamień milowy w jego poszukiwaniach - nie zamierzał się jednak tą niepewnością chwalić.
 
Posty: 195
Dołączył(a): 2 cze 2016, o 18:53
Ranga: Nukenin

Re: Miejscowość Kawamachi

Postprzez Dōhito Midoro » 2 kwi 2017, o 18:12

Zitsu zdecydował się dołączyć do chłopaka w podróży na sowach. Oczywiście jeśli by się upierał by pozostać na ziemi chłopak nie sprzeciwiał by się. Zdazył mu się już koleś który miał lęk wysokości rpzez co musieli iść pieszo aż w końcu napadli ich bandyci. Mimo to Midoro uśmiechnął się na pierwsze słowa Shokubutsu. Każdy artysta się raduje gdy go chwalą. Co prawda komplement dotyczył użyteczności gliny a nie kunsztu wykonania dzieła lecz uznał to za dobry znak. Co do pytania o Ukrytą Wioskę chłopak zastanowił się chwilę. Był to dość delikatny temat. Co jak co mężczyzna był jeszcze stosunkowo obcą osobą. Nie chciał by by Seitaro ujawniał wszystkim wkoło co on umie i on raczej nie życzył sobie tego samego. W końcu rzucił do Zitsu.
-Wiesz. Jestem osobą ciekawską. Nigdy nie widziałem pustyni to raz. Po drugie po wojnie z Shogunem wiele osób z tego kraju uciekła do nas, w tym mój kolega. Pochodził z tego kraju i z tej wioski. Fajnie by było zobaczyć jak wyglądał jego dom. Jego ojczyzna.
Chłopak zastanowił się chwilę nad tym co jeszcze mówił jego towarzysz. 10 kilometrów to nie mało. Nawet z wysokości Midoro nie był pewien czy z takiej odległości by coś dostrzegł na zlewającej się pustyni. No ale skoro on tak twierdzi.
-Może faktycznie coś znajdziesz mając takie zdolności.
Obrazek
 
Posty: 1952
Dołączył(a): 31 lip 2016, o 02:57
Ranga: Chūnin

Re: Miejscowość Kawamachi

Postprzez Zitsu » 3 kwi 2017, o 20:06

Wzbili się w powietrze, aby w szybkim tempie zacząć przemierzać przestrzeń dobrze znaną naszemu bohaterowi, lecz perspektywa była nieco inna. Zitsu poznawał te drzewa, lasy i rzeki po których nie tak dawno temu się przemieszczał - widział, że lecą wprost na pustynną krainę wiecznego słońca.
-Rozumiem... każdy powód jest dobry, by zaczerpnąć odrobiny rozrywki i sięgnąć po wiedzę, która się może kiedyś przydać. Z czystej ciekawości - ten twój znajomy był z tobą w wiosce liścia? Może i jego znam... - uśmiechnął się pod nosem... tiaaa. Mniejsza - w każdym razie zielonowłosy postanowił po raz kolejny dać do zrozumienia Dohito iż nie spotkali się po raz pierwszy - w każdym razie nie w normalnym sensie, gdyż trudno to było nazwać spotkaniem.
-Czy coś znajdziemy? Kto wie... ukryte wioski mają to do tego, że trudno je zlokalizować, bo w końcu są ukryte, prawda? Ani ty, ani ja nigdy tam nie byliśmy, a fakt iż teren zapewne będzie się mocno zlewać zadanie będzie dość wymagające... myślę jednak, że odrobinę pomysłowości i zdołamy odszukać to czego pragniemy. - zielonowłosemu od razu przyszedł na myśl pewien pomysł jak znacząco poprawić odszukanie tak charakterystycznego terenu... nie chciał jednak dzielić się tym pomysłem tak szybko... odrobinę tajemniczości nikomu jeszcze nie zaszkodziło.
 
Posty: 195
Dołączył(a): 2 cze 2016, o 18:53
Ranga: Nukenin

Re: Miejscowość Kawamachi

Postprzez Dōhito Midoro » 5 kwi 2017, o 11:13

Ich podróż do Kaze no Kuni właśnie się rozpoczęła. Jeśli chłopak dobrze pamiętał odległości na mapie powinni wieczorem lub trochę później będą na granicy. Zitsu miał rację z tym zdobywaniem wiedzy. Odkąd Arashi dał mu parę wskazówek odnośnie tego i przekonał go czemu warto wiedzieć więcej niż mniej, chłopak chłonie informację jak gąbka. Niemniej jednak Shokubutsu ciągle wspomina o tej Konoszy. Ale wtedy wiedział tylko Zero. Chyba, że Zero to był on w przebraniu. Henge czy coś. Tak czy inaczej była to rozterka na inny czas.
-Zgadzam się z tobą. Owszem był ze mną. Braliśmy razem udział w Egzaminie na Chuunina. No ale to raczej też wiesz.
Póki co chłopak skupił się na krajobrazie i rozmyślaniu nad różnymi sprawami. Oczywiście jeśli Zitsu wyrazi chęć rozmowy to chłopak będzie odpowiadał lecz póki co musiał poukładać sobie parę spraw w głowie.

z/t
Obrazek
 
Posty: 1952
Dołączył(a): 31 lip 2016, o 02:57
Ranga: Chūnin

Poprzednia strona

Powrót do Kawa no Kuni - Kraj Rzek

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron