Krater pośród łąk

W większości składa się z licznych łąk. Jest tu wiele osad - dość duże zaludnienie kraju jest efektem ciepłego, letniego klimatu przez większość roku. Warunki sprzyjają rozwojowi rolnictwa. Rozwija się też gałąź handlu rzadkimi ziołami, lekami, truciznami i innymi medykamentami. Ludzie tutaj można by powiedzieć, że są długowieczni.

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Krater pośród łąk

Postprzez Aburame Keon » 10 lut 2020, o 14:15

Niegdyś w tym miejscu znajdowała się malutka wioska cywilna, teraz zaś całkiem spory krater, którego jądro sięgało kilkadziesiąt metrów pod ziemią. On sam miał kilkanaście kilometrów średnicy, a na jego obrzeżach walały się kawałki drewna oraz kamienia. Zycie zostało całkowicie zniszczone na cały kilometr od brzegu krateru i tam również było sporo ciał oraz gruzu, trawa została wypalona. Budynki stojące dalej były w większości zniszczone, lecz nadal stały w swoich fundamentach. Siła uderzenia była tak duża, że promieniowała na otoczenie wokół samego krateru. Na miejscu powoli zbierali się cywile z pobliskich osad oraz shinobi z Wioski Traw, widać było też kilka niedoszłych ofiar kataklizmu. Ninja z opaskami Kusy otaczali miejsce zniszczenia w promieniu dwóch kilometrów od krateru, pilnując wstępu dla bandytów i obcych wojsk. Kraj Traw graniczył bowiem z Ame, gdzie prym wiedli ludzie Yohei. Hokage powinna was była o tym uprzedzić, nim wysłała was na tą misje. Z drugiej strony okolica wyglądała bardzo spokojnie, krater otaczały kilometry traw przez, co trudniej było się tu ukryć. Zarówno dla was samych jak i dla wrogich oddziałów.
Ostatnio edytowano 10 lut 2020, o 14:38 przez Aburame Keon, łącznie edytowano 1 raz
MK: Kaguya Kōrin

Obrazek

Save the drama for your mama :*
 
Posty: 184
Dołączył(a): 3 gru 2019, o 02:13
Ranga: Chūnin

Re: Krater pośród łąk

Postprzez Hotaru Igni » 13 lut 2020, o 18:07

Przed puściłem spać Igni zadbał o to aby Kawauso nie rzucała się za bardzo z ogromnym znakiem klanu uchiha na plecach. Metoda zwyczajnie odpowiedział jej.
-W takim wypadku kupię ci jakiś płaszcz czy jakieś ubrania. I tak oto ruszył rozglądając się jeszcze w okolicy miasta szukając ubrań dla Kawasuo. W końcu sama była ubrana tak że przykuwała oko swym wielkim wachlarzem najprawdopodobniej na plecach a to był problem. Dlatego tez powrócił po pewnym czasie aby oddać jej ubranie jeśli będzie musiał zabulić z swoich trudno, Igni jednak był skory do poświęceń które sprawiały że teoretycznie nie zostanie od razu pociągnięty do niewygodnych pytań na terenie obcego kraju. Później poszedł już tylko spać w karczmie, na pewno w osobnym pokoju. Kawauso nie można ufać.

___

Nieznany czas później wyglądało na to że Igni wraz z Kawauso docierali w okolice krateru. Jednak istnieje pewna bardzo istotna sprawa. Mianowicie, dlaczego mieli by pchać się do kilku kilometrowego krateru. Jasne że jest tam spory dół, zapewne na dnie trochę jakieś lawy która zastygła po wybuchu. Jednak Igni nie był geologiem albo sensorem wiec pchanie się do krateru nie miało sensu. Dlatego tez zamiast pchać się do niego za cel obrał najbliższą wioskę, jeśli byli jacyś ranni albo osoby które widziały to zajście to są zapewne tam. A krater jest jak dziura w brzuchu. Nie ma co zatykać jej placem. Dlatego też gdy byli stosunkowo daleko powiedział do swojej towarzyszki broni.
- Sądzę że pchanie się do krateru jest jak przedwczesne pchanie się do własnego grobu, wiesz że tak położymy się w wykupionej działce aby następnie nas żywcem zasypali. To oczywiste że teren jest zabezpieczony a informacje już dawno z niego pozyskane. A do tego trzeba rozdać nieco żywności. -
Powiedział choć nie wiadomo czy klasyfikowało się to w kanon żartu aczkolwiek było w raczej luźnym tonie.
 
Posty: 202
Dołączył(a): 20 cze 2016, o 00:10
Ranga: Chūnin

Re: Krater pośród łąk

Postprzez Uchiha Kawauso » 13 lut 2020, o 21:54

Miała iście w nosie to co będzie robił chłopak. Ona zjadła kolację i zagadała do karczmarza, który polecił jej miejsce, gdzie może zrobić zakupy na zapas. Szkoda, że nie mieli konia, mogli popakować wszystko w juki, a tak wczesnym rankiem zostawiła mu jedynie liścik pod drzwiami. Pewnie Igni przeżył początkowo zawał i pomyślał: "Kurwa, nawiała, Rin obedrze mi jaja za skóry!!", jednak gdy przeczytał liścik dowiedział się, że jedynie wyszła na zakupy. Zrzuciła dziesięciokilowy worek ryżu z barków, kiedy mości Hotaru wyległ z karczmy. Miała wrażenie, że jemu zależy mniej na misji niż jej. To nie jej awansowa misja, ale to ona zaproponowała pomoc humanitarną, poszła kupić żywność, produkty pierwszej potrzeby. Przeszła się też do aptekarzy i zielarzy by nabyć gazę, środki odkażające i inny asortyment medyczny, który mógłby być pomocny. Droga była bardziej znojna zważywszy na to, że byli objuczeni jak osły.
- Taaa, ale już wymyśliłeś historię czemu tu przybyłeś, skąd jesteś, jakie są nasze relacje? No bo wiesz, skoro nie z no wiesz... To musimy mieć wiarygodną historię, aaaa - ziewnęła w rękę. - Jakby było zbyt gorąco i byśmy chcieli wycofać się, podrap się pod prawym okiem, okey? - chyba jednak nie chciała aż tak zupełnie wyłożyć misji i przejęła rolę kapitana. - Coś jeszcze? - upewniła się.
Spoiler:

BANK
PZ
Rozszerzenie KP


Wpisać sobie misje za Akumana
 
Posty: 406
Dołączył(a): 14 paź 2019, o 09:55
Ranga: Chūnin

Re: Krater pośród łąk

Postprzez Aburame Keon » 14 lut 2020, o 12:59


Misja eventowa do Kraju Traw - Ranga B
-6/?-


Symbole wioski oraz klanu zostały przykryte, a wasza dwójka obładowana jedzeniem dotarła na miejsce zdarzenia. Przez specyficzna topografie Kraju Traw, już od kilkunastu kilometrów widzieliście ogromny krater, którego otaczały grupki cywili oraz shinobi. Jak zarządził lider waszej wyprawy, zamiast kierować się w jego stronę udaliście się do jednej z oddalonych wioseczek, która miała na niego idealny widok. Niestety również ona była strzeżona obecnie przez nieoznakowanych wojowników, którzy patrzeli na was spode łba, już od kilkuset metrów, gdy się zbliżaliście. Zycie wioski wydawało się toczyć normalnie i ludzie nie wyglądali na zastraszonych, lecz zdecydowanie na poruszonych. Dzieci szeptały do siebie podekscytowane, a niektóre osoby były wyraźnie przygnębione. Macie tą przewagę, ze nie wyglądacie z automatu na shinobi, ale z drugiej strony wasza wizyta nie wydaje się być przypadkowa.
MK: Kaguya Kōrin

Obrazek

Save the drama for your mama :*
 
Posty: 184
Dołączył(a): 3 gru 2019, o 02:13
Ranga: Chūnin

Re: Krater pośród łąk

Postprzez Hotaru Igni » 15 lut 2020, o 12:25

Czy Igni pomyślał od razu o obdzieraniu jaj, raczej wątpliwe, bardziej było to coś w stylu. "Ciekawie co tam się dzieje w Sunie, chyba przyjmą jednego napaleńca." Mimo tej myśli zależało mu na Kawauso w końcu od niej zależało w tym momencie jego życie. Igni miał wrażenie że mają jakiś problem z komunikacją wydawało mu się że to duma Kawauso. Nie wiedział czemu. Choć dziewczyna dobrze spełniła rolę zakupu przykrywki, a to akurat nieco zaniedbał. Co do jej wypowiedzi odpowiedział spokojnie.
- Przybyłem tu dlatego że ty przybyłaś jestem ci winny życie które mi uratowałaś, Urodziłem się na skraju kraju ognia i kraju rzek. Po stronie kraju ognia. Jestem niezarejestrowanym ninja Jiyūjin tak to zwą. Nie znasz mnie zbyt dobrze ani ja nie znam ciebie. Uratowałaś mnie od trucizny. Tak że ty przez chwilę dowodzisz. - Odpowiedział dosłownie przekazując jej dowództwo w ten sposób być może uda utemperować albo uspokoić problem jaki wyczuwał że narasta. Z drugiej strony dziwnie było by gdyby znacznie młodszy chłopak dyrygował starszą od siebie dziewczyną. To było bardziej naturalne. I na koniec odpowiedział. - To podrapię... wydaje mi się ze wszystko, ale na pewno będzie trzeba improwizować. - Opowiedział idąc w kierunku wioski po to aby zatrzymać się jakieś 15-20 metrów od kordonu. Może nawet dalej zaleczy jak bardzo im nie ufają. I patrzył na nich odgrywając swą rolę ochroniarza. Jak na ironię ochrona była typowymi misjami ninja więc nawet nie kłamał. Zupełnie jak Kawauso, Ona chciała im pomóc. Sprawiało to że nie kłamali a jedynie nie mówili wszystkiego. Ciężko było by przejrzeć coś takiego.
 
Posty: 202
Dołączył(a): 20 cze 2016, o 00:10
Ranga: Chūnin

Re: Krater pośród łąk

Postprzez Uchiha Kawauso » 16 lut 2020, o 15:36

Mruknęła niezbyt zadowolona z obrotu spraw. "Ach, czyli on ma zdobyć awans posługując się mną jako pomysłodawczynia pomocy humanitarnej i udawać mojego przybocznego?" Zirytowało to nią nieco, ale postanowiła nie wypadać ze swojej roli, jaką jej narzucił.
- Dobrzy ludzie - zagaiła do wieśniaków zbliżając się do nich. - Słyszeliśmy o tragedii jaka miała miejsce w okolicy, ja i mój Menma, ruszyliśmy do Kraju Traw, jestem medykiem, chcieliśmy pomóc, mamy ryż i chleb, czy są tu ranni i potrzebujący? - zapytała. Szukała głównie rannych by uwiarygodnić swoje możliwości leczenia. Spojrzała po okolicznych.
- Menma proszę zbierzecz rannych? - skierowała swoje słowa do Igniego. - Mnie zwą Cheza, nie musicie się nas obawiać - nie sądziła, że ktośkolwiek będzie do niej przekonany. Pojawiają się znikąd, oferują pomoc. Mogło się to wydać wręcz podejrzane.
Spoiler:

BANK
PZ
Rozszerzenie KP


Wpisać sobie misje za Akumana
 
Posty: 406
Dołączył(a): 14 paź 2019, o 09:55
Ranga: Chūnin

Re: Krater pośród łąk

Postprzez Aburame Keon » 16 lut 2020, o 17:29


Misja eventowa do Kraju Traw - Ranga B
-7/?-


Wasze przybycie nie zwróciło większej uwagi mieszkańców, lecz ninja strzegący wioski przypatrywali się wam podejrzliwie. Na słowa Kawauso niektórzy wieśniacy zareagowali żywiej, lecz przynajmniej na pierwszy rzut oka nie widzieliście żadnych rannych. Nic dziwnego, w końcu miejsce do którego zdecydowaliście się udać było oddalone od krateru.
- Nie ma tu żadnych rannych, ale chętnie weźmiemy wasze jedzenie - odpowiedział jeden z wojowników, wychodząc wam na przeciw. Nie miał przy sobie żadnego oznakowania wioski, był to mężczyzna około trzydziestki. Nie sprawiał wrażenie bandyty, ale zdecydowanie kontrolował osadę siłą. Wokół was zaczęło zbierać się kilku jego kompanów, a mieszkańcy powoli zagonili swoje dzieci do domów. - Zostawcie jedzenie i idźcie pomagać, gdzie indziej. - Na te słowa wskazał na połacie zielonych łąk, łącznie z kraterem. Mieszkańcy choćby cokolwiek wiedzieli, zostali od was odgrodzeni, a ich strażnicy mieli w planach okradzenie was z zapasów.

Brak kolejki.
MK: Kaguya Kōrin

Obrazek

Save the drama for your mama :*
 
Posty: 184
Dołączył(a): 3 gru 2019, o 02:13
Ranga: Chūnin

Re: Krater pośród łąk

Postprzez Uchiha Kawauso » 16 lut 2020, o 18:08

Spojrzała na wojaka jakby od niechcenia wodząc za nim wzrokiem i czekając, że zmieni zdanie. Zdania nie zmienił. Zadarła nieco wyżej głowę patrząc na niego z dołu czując jednocześnie swoją dominację nad niem.
- Czy jesteś ranny, chory i nie mogący zadbać o siebie? - spytała retorycznie. - Nie? Możesz, więc sam zadbać o siebie, ja jestem tu po to by pomóc tym, co sami o siebie nie zadbają - skrzyżowała ręce pod piersiami. Zamierzał ich ograbić? Chyba na świecie było mało mend, równie skurwiałych jak ta, która okrada ludzi, którzy niosą pomoc naprawdę potrzebującym. Przyglądała się jak chcą ich otaczać.
- Doprawdy? Chcesz przelewu krwi? Po co? Dla kilku kilu ryżu, bo sam nie chcesz zadbać o siebie? Nie oddam wam całości prowiantu, pomyśl o innych ludziach, którzy cierpią głód po katastrofie, bądź przez chwilę człowiekiem - próbowała przywołać mu resztki rozumu.
Spoiler:

BANK
PZ
Rozszerzenie KP


Wpisać sobie misje za Akumana
 
Posty: 406
Dołączył(a): 14 paź 2019, o 09:55
Ranga: Chūnin

Re: Krater pośród łąk

Postprzez Hotaru Igni » 16 lut 2020, o 19:49

A więc jednak wojna o ryż się rozpoczęła, przynajmniej na to się zanosiło. Dumna Kawauso zarzuciła ostrymi słowami aby zastraszyć ich. Choć była jedynie kobietą. Patrzyła na nich dumnie niczym Jonin. Choć jeszcze kilka dni temu była Geninem w wieku 27 lat. Ale to nie miało teraz znaczenia. Ich było więcej wydawało się że mają w potrzasku wioskę. Więc musiał być wśród nich ktoś silny. A to sprawiało że Igni raczej nie zamierzał prezentować dumy. Ta była jak Przyrodzenie nie zawsze wypadało ją wpychać wszędzie. igni wyłapał jednak że słownie Kawauso zgodziła się na oddanie chociaż części. Dlatego tez igni powoli zaczął się przysuwać zsuwając torbę mieli je zapewne dwie.
- Co najwyżej połowę.
Podkreślił jakby starając się określić negocjacyjny grunt mimo to był gotowy do walki. Czuł że to bandyci. A tacy zabiorą połowę teraz a następnie spróbują zabrać resztę. Dlatego też Igni wyciągnął połowę jedzenia i pozostawił na łące. Odsuwając się w tył. Zwyczajnie aby nie zostać zaatakowanym. Caluteńki czas był skupiony na nich. Jeśli ktoś próbował go zaatakować wówczas nie zamierzał być dłużny, najpierw jednak planował wykorzystać swą szybkość aby zrobić unik. A dalej to nie wiedział jak wygląda sytuacja.
- Wiecie może gdzie są w takim razie ranni?! Przetrwał ktoś tą katastrofę?!
Zapytał głośno aczkolwiek, niezbyt charyzmatycznie, próbując grać jakiegoś żołdaka który nie wie nic o sytuacji.
 
Posty: 202
Dołączył(a): 20 cze 2016, o 00:10
Ranga: Chūnin

Re: Krater pośród łąk

Postprzez Aburame Keon » 16 lut 2020, o 20:05


Misja eventowa do Kraju Traw - Ranga B
-8/?-


Na wyniosłe słowa kobiety, wasz rozmówca oraz kilku jego kompanów zaśmiało się głośno. Było ich czterech, z tego co zauważyliście i wyglądali na całkiem zadbanych, z pewnością nie byli to przypadkowi złoczyńcy. Atmosfera uległa ochłodzeniu, ale mężczyzna z którym rozmawialiście nie wyglądał, jakby miał zamiar plątać się niepotrzebnie w walkę.
- Powiedziałaś, że przyniosłaś jedzenie dla potrzebujących. Mieszkańcy tej wioski potrzebują jedzenia - dopowiedział wskazując kciukiem za siebie. Cóż, osada tak jak wiele podobnych do niej wyglądała na raczej zabiedzoną. Nawet jeśli nie dotknął ich ostatni kataklizm to z pewnością darmowa pomoc w postaci jedzenia by się im przydała. - Niech będzie połowa - przytaknął mężczyzna machając ręką. - Jeśli ktoś ją przetrwał to znajdziecie ich pewnie bliżej krateru. W każdym razie, nie tutaj. - I to była wasza wskazówka, by się zmywać. Jednak, czy to była dobra decyzja? Wioska znajdowała się faktycznie w idealnym miejscu, by zobaczyć cały ten spektakl z bezpiecznej odległości... lecz jej mieszkańcy byli strzeżeni.

Brak kolejki.
MK: Kaguya Kōrin

Obrazek

Save the drama for your mama :*
 
Posty: 184
Dołączył(a): 3 gru 2019, o 02:13
Ranga: Chūnin

Re: Krater pośród łąk

Postprzez Uchiha Kawauso » 16 lut 2020, o 22:11

Kawauso skineła na Igniego by ten rozładował połowę wora do jakiegoś wiadra czy innego naczynia.
- Jesteście ninja jakiejś wioski? - zagaiła do przewodniczącego bandą. - Znacie się na lasach i polach w okolicy? Zapewne to co zrobiło tą wyrwę w ziemi przepłoszyło zwierzęta, jest w okolicy jakaś rzeka, staw, coś skąd można pozyskać jeszcze jakieś jedzenie? - sprytnie zagrała by powiedzieli co się stało w okolicy.
Spoiler:

BANK
PZ
Rozszerzenie KP


Wpisać sobie misje za Akumana
 
Posty: 406
Dołączył(a): 14 paź 2019, o 09:55
Ranga: Chūnin

Re: Krater pośród łąk

Postprzez Hotaru Igni » 17 lut 2020, o 13:08

Igni dalej odgrywał rolę posępnego strażnika, nadal będąc gotowym do walki, a konkretnie do uników, ale kto wie być może coś powiedzą. Co do kwestii cywilów w wiosce najchętniej by im pomógł jednak nie znał realiów. Mieszkańcy w wiosce zdawali się nie wychylać ale kto mógł wiedzieć może ci bandyci byli najęci do ich ochrony. Wyglądało jednak na to że najbliższa wioska krateru była jednak zbyt daleko. Choć czy ktoś trzymał by rannych w kraterze? Przetransportowanie ich do bezpiecznego miejsca było by raczej naturalne. W końcu łatane ludzi w wypalonym dole to nienajlepszy pomysł. A przynajmniej tak mu się wydawało. Nie znał się na tym. Jednak czy ktoś mógł coś takiego przeżyć? Była to ciężka sprawa jednak rozmowa nadal się toczyła. Kto wie być może uda się czegoś dowiedzieć. Sprawiało to że Igni z jednej strony zabił by tych bandytów, W końcu utrudniali mu zadanie, z drugiej nie chciał wykonać pierwszego kroku. Aby samemu nie wyjść na bandytę. W najlepszym wypadku się zaprzyjaźnią i wpuszczą do wioski. Choć na to nie liczył. Znając takie atmosfery zaraz skoczą sobie do gardeł.
 
Posty: 202
Dołączył(a): 20 cze 2016, o 00:10
Ranga: Chūnin

Re: Krater pośród łąk

Postprzez Aburame Keon » 17 lut 2020, o 21:09


Misja eventowa do Kraju Traw - Ranga B
-9/?-


Facet wyraźnie zaczął tracić cierpliwość na zadawane przez Kawauso pytania i gdy jej odpowiedział, jego głos brzmiał mniej przyjaźnie, jeśli kiedykolwiek można było go tak nazwać. - Wynocha stąd, ale już! - Zawołał i trójka jego kompanów zwróciła się w waszą stronę z wyraźnym zamiarem przepędzenia. Z okien wyglądały na was zaciekawione twarze dzieci, odciągane przez rodziców. Mieszkańcy wydawali się być całkiem zadowoleni z "opieki" wojowników, nawet jeśli sami się ich obawiali. I wyglądało na to, że pasywność Igniego była błędem, gdyż mężczyźni olali go jakby go tam nie było. Macie dwie możliwości, iść w stronę krateru i spróbować zdziałać coś ze strzegącymi go shinobi Kusy albo... cóż, albo zostać i próbować dalej na siłę dyskutować z tymi tutaj.
MK: Kaguya Kōrin

Obrazek

Save the drama for your mama :*
 
Posty: 184
Dołączył(a): 3 gru 2019, o 02:13
Ranga: Chūnin

Re: Krater pośród łąk

Postprzez Uchiha Kawauso » 18 lut 2020, o 11:13

Ludzie są tylko ludźmi, jednak nigdy nie spotkała na swojej drodze gorszej kreatury niż ten gatunek. Sama nie była też bez wad, ale żołdak ewidentnie kąsał rękę, która dała mi połowę zapasów. Przyjęła ze stoickim spokojem słowa mężczyzny zaciągając solidnie do płuc.
- Chodź Menma, nic tu po nas wśród ludzi, którzy nie znają słów życzliwych - zwróciła się do kompana zachowując czujność. Szczerze irytował ją taki typ ludzi jak ten, jednak przypomniał jej dość dobitnie stare czasy z Takeru.
- Idziemy w stronę krateru? - to, że był jej przybocznym nie zwalniało ją z tego by pozwolić mu decydować o dalszych dziejach.
Spoiler:

BANK
PZ
Rozszerzenie KP


Wpisać sobie misje za Akumana
 
Posty: 406
Dołączył(a): 14 paź 2019, o 09:55
Ranga: Chūnin

Re: Krater pośród łąk

Postprzez Hotaru Igni » 19 lut 2020, o 14:13

Ludzie magiczny gatunek który opanował nie tylko kontrolę chakry ale i bardzo rozwinął metody wkurwiania innych z swego gatunku. W końcu inne zwierzęta nie wydają się aż tak agresywne dla swojego gatunku. Kto wie być może jest to skutek stania na piramidzie pokarmowej. Igni nadal jednak widział że ludzie w wiosce chyba nie mieli problemów. To że Igni był ignorowany było dla niego zaletą. Choć i tak niestety nie był by w stanie podejść do wioski. Aczkolwiek dzięki temu mniej przejmowali się nim. Choć samo przejmowanie jest kwestią względną. Igni jednak postanowił nagle odwalić coś co mogło jeszcze zmienić oblicze tej sytuacji.
- Cholera szkoda, mogliśmy sporo zarobić. Trzeba by iść do krateru...
Tak było to dość dziwne, ale i cwane od tak rzucił coś co w przypadku bandytów sprawiało że zaraz byli czujniejsi. W końcu pieniądze były czymś bardzo ważnym. Prawdopodobnie to właśnie dla nich tu są. Igni powoli jednak odsuwał się od nich. Pytanie czy chwycą przynętę. Ten krater był zdecydowanie niepokojący, a to sprawiało że mogli zdawać sobie sprawę że te informacje są drogie. Każdy mógł chcieć je kupić i pozyskać. Ale Mema i Cheza właśnie powolutku odchodzili, podczas gdy bandyci pilnowali jakiejś biednej wioski. Mając nieco ryżu. Z głodu chyba nie umrą.
 
Posty: 202
Dołączył(a): 20 cze 2016, o 00:10
Ranga: Chūnin

Następna strona

Powrót do Kusa no Kuni - Kraj Traw

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników