(Nie)wyróżniający się lasek.

W większości składa się z licznych łąk. Jest tu wiele osad - dość duże zaludnienie kraju jest efektem ciepłego, letniego klimatu przez większość roku. Warunki sprzyjają rozwojowi rolnictwa. Rozwija się też gałąź handlu rzadkimi ziołami, lekami, truciznami i innymi medykamentami. Ludzie tutaj można by powiedzieć, że są długowieczni.

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Re: (Nie)wyróżniający się lasek.

Postprzez Miko Shizuka » 23 cze 2020, o 19:28

Kapłanka nawet zaczynała powoli zazdrościć tej parze. Wyglądali na szczęśliwych. W jej mniemaniu mała szansa była na trafienie na kogoś sobie przeznaczonego. Trzymała więc za nich mentalnie kciuki.
Zdziwiona była ciut ich reakcją ale szybko okazało się, że Ci również zmierzali do Kraju Wody. Nie bezpośrednio, wpierw zahaczyć chcieli o Gorące Źródła. Otrzymała ostrzeżenie ale również i propozycję wspólnej podróży. Na początku nie była pewna, bo jaka byłą szansa na to, że wpadnie w tak dobrą sytuację w obcym miejscu? Kiwnęła jednak głową w zgodzie. Dużą miarę miało wewnętrzne odczucie, że mogła im zaufać. Znała się całkiem dobrze na ludziach i potrafiła wyłapać, kiedy ktoś miał wobec niej złe intencje. Słowa, język ciała mogły mówić jedno i zmylić wielu, intencji jednak człowiek przed nią nie powinien ukryć.
-Dziękuję. Z przyjemnością skorzystam i tak, zgadzam się ze stwierdzeniem, że w grupie zawsze raźniej. - kiwnęła głową. Po pewnym czasie zapytała się mężczyzny -Na pewno każdy z nas będzie chciał odpocząć. Może podzielimy się na warty? Dzięki temu zawsze ktoś będzie czujny i ostrzeże resztę, gdyby ktoś miał wejść do jaskini.
MK - Yami Saiko/Lily

Miko
Spoiler:
 
Posty: 113
Dołączył(a): 20 maja 2020, o 23:38
Ranga: Genin

Re: (Nie)wyróżniający się lasek.

Postprzez Takara » 23 cze 2020, o 19:44

- Kapłanka wody -
Miko Shizuka, specjalna misja B
13/?


Zazdroszczenie parze było jak najbardziej zrozumiałe. Mało który Shinobi w stanie był sobie pozwolić na coś takiego jak miłość. Większość z nich oddawała się całkowicie swojemu rozwojowi lub powołaniu - które często było mylne, jednak tego nie widzieli. Ich życie było wręcz smutne, lecz nikt nigdy nie mówił że droga ninja jest prosta. Aż dziwne jak wiele osób decydowało się na nią wkroczyć. Miko jednak nie zastanawiała się bardzo nad tym faktem. Skupiła się na informacji że również zmierzają tam gdzie ona, ostrzeżeniu jakie dostała jak i propozycji podróży. Czuła że mogła im zaufać, co zdecydowanie nie było błędne. Nie dali jej żadnego znaku, że zależał im na jej szkodzie. O ile nie mogła wiedzieć na ile nie zostawiliby jej na pożarcie przez wilki, tak była pewna że zwyczajnie nie wepchną jej w ich stado. Tak samo gdyby postanowiła wbić kunaia w plecy blondynki, białowłosy raczej nie byłby zadowolony. Po co miałaby to jednak robić, prawda?
Na jej zgodę, Lera się uśmiechnęła a Kise kiwnął zwyczajnie głową. Uśmiechnął się tylko kiedy ta zasugerowała żeby podzielili się na warty.
- Nie zamartwiaj tym się. Mam czujny sen, nikt do nas nie podejdzie bez mojej wiedzy. - odpowiedział jej pełen pewności. Czy była to jakaś specjalna umiejętność lub Ninjutsu? Ciężko powiedzieć, bo nie czuła żeby ten przelewał chakrę w żaden sposób. - Masz rację że przydałby się nam odpoczynek. Im wcześniej pójdziemy spać, tym wcześniej wyruszymy w drogę. Nie masz nic przeciwko żebyśmy na tym zakończyli naszą dzisiejszą rozmowę?
Prowadzję misje od D do S, fabułki i przygódki. Śmiało pisać. Tu co ludzie myślą o moim prowadzeniu

Obrazek
Main Theme Sad Theme Battle Theme

Prowadzone wątki:
 
Posty: 333
Dołączył(a): 3 maja 2019, o 18:23
Ranga: Chūnin

Re: (Nie)wyróżniający się lasek.

Postprzez Miko Shizuka » 23 cze 2020, o 19:52

Mało wiedziała na temat technik ninjutsu, rzeczy jakie można własne ciało wyuczyć oraz potencjalne odziedziczyć przez genetykę, dzięki przynależności do danych rodzin. Była zdecydowanie starsza od większości Geninów, stała jednak na takim samym poziomie jak oni. Jedynym plusem w jej własnym arsenale była również unikatowość. Mało kto o niej wiedział a i tak wszyscy myśleli, że działało to inaczej niż w rzeczywistości. Było to białowłosej z pewnością na rękę.

Nie sprzeczała się i nie zamierzała dyskutować. Po zjedzeniu posiłku i napojeniu się, ułoży się przy jednej ze ścian (plecami do niej). Postara się być wystarczająco blisko ogniska by nie odczuwać dyskomfortu zimna. Podróż z samego rana miała najwięcej sensu.
-Dobranoc Lera-san. - rzuciła na sam koniec.
MK - Yami Saiko/Lily

Miko
Spoiler:
 
Posty: 113
Dołączył(a): 20 maja 2020, o 23:38
Ranga: Genin

Re: (Nie)wyróżniający się lasek.

Postprzez Takara » 24 cze 2020, o 13:06

- Kapłanka wody -
Miko Shizuka, specjalna misja B
15/?


Kapłanka zaakceptowała ofertę mężczyzny bezsłownie. Widząc jednak jak ta układa się przy jednej za ścian, chyba zrozumiał że zgodziła się z jego planem. Kiwając głową sam do siebie, sprzątnął dwa brudne talerze leżące przy ognisku i metalowe kubki w który to do niedawna była woda. Lera przez ten czas siedziała sama i nuciła sobie cicho pod nosem jakąś piosenkę. Przerwała jednak kiedy usłyszała słowa Miko.
- Dobranoc, Shizuka-san. - odpowiedziała jej z uśmiechem i wróciła do nucenia, czekając widocznie aż mąż wszystko ogarnie. Kiedy to się stało, razem udali się do śpiwora i wcisnęli w niego - co mogło wydawać się na pierwszy rzut oka niekomfortowe, ale z drugiej strony nie narzekali więc kto wie? Płomienie ogniska dalej zapewniały wszystkim ciepło i w mgnieniu oka, kunoichi usnęła bez żadnych problemów.

Obudziła się dopiero nad rankiem i po rozejrzeniu się, mogła zobaczyć że Kise już wstał i wyglądał przez wejście do jaskini z trochę smutnym wyrazem twarzy. Kątem oka zauważył otwarte oczy kapłanki i lekko się uśmiechnął w jej stronę. Odepchnął się od ściany i powolnym krokiem wracał do miejsca gdzie to mieli ognisko - które się przez noc całe wypaliło.
- Deszcz musiał ustąpić dość dawno temu, bo większość wody wsiąkła już w ziemię. Możemy bez problemu wyruszać. - powiedział dziewczynie, po czym przykucnął przy jeszcze śpiącej Lerze. Delikatnie potrząsnął ją za ramię i ta po chwili otworzyła zaspane jeszcze oczy. Kapłanka mogła zauważyć że strasznie dużo spała. Czyżby to przez to jej osłabione ciało o którym mówił Kise? Ziewając przeciągle, blondynka podniosła się lekko i zaczęła przecierać oczy.
- Już wyruszamy? - zapytała śpiącym głosem na który mężczyzna się zaśmiał i ją przytulił.
- Za chwilę. Najpierw coś zjedzmy, potem się zbierzemy. Pasuje Ci to, prawda kapłanko? - zerknął na kunoichi faktycznie będąc ciekaw czy ma coś przeciwko. Śniadanie wydawało się czymś normalnym i raczej nikomu się nie śpieszyło aż tak, prawda?
Prowadzję misje od D do S, fabułki i przygódki. Śmiało pisać. Tu co ludzie myślą o moim prowadzeniu

Obrazek
Main Theme Sad Theme Battle Theme

Prowadzone wątki:
 
Posty: 333
Dołączył(a): 3 maja 2019, o 18:23
Ranga: Chūnin

Re: (Nie)wyróżniający się lasek.

Postprzez Miko Shizuka » 24 cze 2020, o 13:29

Zdecydowanie inaczej się funkcjonowało, kiedy zjadło się posiłek, wyspało i nie było się narażonym całą noc na działania matki natury. Po otworzeniu oczu przywitała się ze wszystkimi - z dziewczyną w momencie, kiedy będzie wybudzona - i wykorzysta chwilę wolnego czasu na kilka rzeczy. Pierwsze to poprawienie własnego ubrania i potencjalna próba pozbycia się brudu, który mógłby na nim się znaleźć. Rzecz normalna, ale powinna zamaskować próby sprawdzenia własnego ciała. Czy coś na nim się znajdowało czy coś zniknęło itp. Trzecia rzecz to wyciągnięcie kolejnej porcji prowiantu na proponowane śniadanie i dzięki temu też szybko zanalizuje swój ekwipunek (czy wszystko tam było).
Nie komentowała stanu fizycznego dziewczyny. Nie znała się na medycynie. Jeżeli potrzebowała więc dłuższego odpoczynku, bez problemu się zgodzi na jakieś ulgi i wolniejsze tempo.
-Oczywiście. Z pełnym żołądkiem inaczej się myśli. - uśmiechnęła się, wychodząc z jaskini. Burza rzeczywiście nie trwałą długo, skoro wszystko już wsiąkło w ziemię.

Spoiler:
MK - Yami Saiko/Lily

Miko
Spoiler:
 
Posty: 113
Dołączył(a): 20 maja 2020, o 23:38
Ranga: Genin

Re: (Nie)wyróżniający się lasek.

Postprzez Takara » 24 cze 2020, o 13:51

- Kapłanka wody -
Miko Shizuka, specjalna misja B
17/?


Kunoichi, mimo zgody na wspólną podróż, była dość daleka od zaufania mężczyźnie który to mówił że nic im się nie stanie. Czyżby nie mogła uwierzyć w to że nie miał złych intencji tylko dlatego że miał chakrę, a może zwyczajnie nie ufała jego "obronie" kiedy ten spał? Powody mogły być różne, jednak jakie by one w głębi duszy nie były, kapłanka postanowiła sprawdzić siebie i swój ekwipunek czy nic nie zniknęło. Chciała to robić skrycie i tak też zrobiła. Chyba niczego nie zauważyli, ale nie mogła być tego pewna. Mogli zwyczajnie nie zareagować. Sami sprawdzali swoje plecaki, czy wszystko w nich na pewno jest i czy czegoś nie zgubili, dopiero po tym wyjmując swoje jedzenie. Jakieś kawałki mięsa z warzywami. Wyglądały na dość zdrowy posiłek. Raz dwa, wszyscy zjedli to co mieli i byli gotowi do podróży. Kise zarzucił na siebie najbardziej masywny plecak, a lżejszy założyła Lera. Nie zostawiając niczego za sobą - no, może poza resztkami ogniska bo kto by o to dbał - wyruszyli w podróż do kraju Gorących Źródeł.

O dziwo, nie była ona pełna wrażeń. Bandytów spotkali parę razy, ale większość z nich uciekała na widok chłodnego spojrzenia Kisa - definitywnie zabił już kogoś w swoim życiu, ale biorąc pod uwagę jego chakrę, nie mogło to być szokiem. Niektórych nauczył żeby z nimi nie zadzierać. Miko nie zauważyła jednak jego zdolności związanych z chakrą, dlatego że zwyczajnie wziął swoją laskę (była na zdjęciu postaci) i pobił ich nią jak jakiś zawodowy szermierz, pozostając bez najmniejszego zadrapania. Definitywnie był silny. Nie zabijał jednak bandytów, może żeby oszczędzić im tego widoku, a może było to jakieś jego osobiste postanowienie. Zwyczajnie bił ich do nieprzytomności lub dopóki nie uciekli.
Przerwy w podróży musiały być dość częste, ze względu na stan Lery. Nawet Kise nie wiedział dlaczego jej ciało było tak słabe, jednak oboje pogodzili się z tym faktem i zwyczajniej działali tak by jej nie przemęczać. Przez to, dotarcie do granic kraju Gorących Źródeł zajęło im półtorej tygodnia. Po drodze rzecz jasna, korzystali z gospód kiedy tylko się dało. Kapłanka dowiedziała się też paru rzeczy o zakochanej w sobie rodzinie. Jedną z nich, był fakt że ich cała rodzina została zamordowana. Kise był w swoich rejonach kimś w rodzaju księcia, a Lera była w posiadłości jego rodziny służącą - tylko w teorii, gdyż byli oni bardzo mili i traktowali ją jak członka rodziny, którym to później się stała. Pewnego dnia jednak, ktoś napadł ich posiadłość i wybił wszystkich. Zadziało się to kiedy pojechali na koniach pozwiedzać piękne lasy w okolicy, więc tragedia ta ich ominęła - fortunnie lub nie, para miała zmieszane uczucia na ten temat.
Drugą rzeczą którą się Shizuka dowiedziała, było to że mężczyzna został trenowany przez bezpańskiego shinobiego. Nie byli oni popularni tam gdzie mieszkali, jednak ich umiejętności były docenianie. Jako przyszła głowa rodziny, Kise musiał być gotowy do bronienia jej. To wyjaśniało trochę pochodzenie jego chakry. Generalnie, biorąc pod uwagę ile się dowiedziała, można było wywnioskować że para była otwartymi ludźmi. Nie trzymali specjalnie ze sobą jakichś sekretów, a jeżeli, to pewnie jej zwyczajnie nie dotyczyły.
W ten sposób, bo podróży nie mającej wielkich przeciwności na drodze, dotarli do jednego z miast portowych Yu no Kuni. Eto.

z/t -> Eto

INFO: Możesz trochę opisać swoją podróż, jakbyś chciał dać że Miko czymś podzieliła się przez ten czas to też śmiało (przykładowo jej prawdziwe zadanie, że jest z Iwy lub że jest shinobi i takie tam, ale to już Twoja wola.
Prowadzję misje od D do S, fabułki i przygódki. Śmiało pisać. Tu co ludzie myślą o moim prowadzeniu

Obrazek
Main Theme Sad Theme Battle Theme

Prowadzone wątki:
 
Posty: 333
Dołączył(a): 3 maja 2019, o 18:23
Ranga: Chūnin

Poprzednia strona

Powrót do Kusa no Kuni - Kraj Traw

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników