Szlak w Kraju Warzyw

Kraj położony na zachód od kraju Niedźwiedzi, sąsiaduje z krajem Żelaza. Panuje łagodny klimat, częstsze opady niż w sąsiednich rejonach. Główną gałęzią przemysłu jest rolnictwo skoncentrowane na produkcji warzyw. To stąd bierze się większość marchwi, kapusty, sałat ale również i owoców.

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Re: Szlak w Kraju Warzyw

Postprzez Shinzo Han » 5 gru 2016, o 20:35

Bohater pod postacią innego człowieka wchodząc do wioski nie zdawał się mieć żadnych wątpliwości gdzie zacząć swoje zadanie. Gdzie znajdę więcej informacji, niż w karczmie! Przecież karczmarze wszystko wiedzą, a jak nie, to zapewne gościu z tatuażem w osiemdziesięciu procentach będzie tam przebywał i sączył swój alkohol. Przynajmniej tak mi się zdawało. Poprzednie tego typu misje z jego udziałem przeważnie tam miały swój cel. Dlatego Han obserwując uważnie otoczenie kierował sie powolnym krokiem w strone tego budynku. W trakcie drogi wpadł na pomysł, czemu by nie zasugerować się swoimi zdolnościami sensorycznymi. Tak więc postać bez wykonywania pieczęci starała się wywnioskować, czy w pobliżu nie ma jakiegoś skupiska chakry, a jeżeli jest, chciał sprawdzić do kogo ona należy.
 
Posty: 16
Dołączył(a): 3 gru 2016, o 17:58
Ranga: Jiyūjin

Re: Szlak w Kraju Warzyw

Postprzez Carla » 5 gru 2016, o 21:12

Jak postanowił tak też uczynił młody Jiyujin. Nie czekając na specjalne zaproszenie wszedł czym prędzej do największego budynku, który zgodnie z jego przypuszczeniami okazał się czymś w rodzaju karczmy czy miejscowego baru. Natychmiastowo dotarła do niego swoista woń unoszącego się w powietrzu alkoholu czy też drobnych zakąsek. Wszyscy zgromadzeni tu ludzie spoglądali z zaciekawieniem na przybysza, który dzięki zdolnością sensorycznym mógł określić, że w pobliżu osady nie znajdował się zupełnie nikt kto wyróżniał by się na tle innych zwykłych śmiertelników. Mogło to zmartwić naszego bohatera, który musiał wykombinować inny sposób na odszukanie swojego celu. Pośród sporej ilości bywalców nikt jednak nie wpadł w oko, głównie za sprawą, że plecy mieli prawie wszyscy zasłonięte, a właśnie tam miał się znajdować tatuaż rozpoznawczy. A to pech... co zrobić? Co zrobić? Może warto kogoś wypytać, ale czy nie będzie to nieco dziwaczna? W każdym razie coś trzeba było zrobić jeśli Shinzo nie chciał stać w miejscu...
29.09.2017
DrużynaKato
 
Posty: 233
Dołączył(a): 7 mar 2015, o 14:21
Ranga: Brak

Re: Szlak w Kraju Warzyw

Postprzez Shinzo Han » 7 gru 2016, o 15:58

Sytuacja, w jakiej znalazł się Han nie należała do najlepszych. Jak ma szukać gościa, o którym ma tylko takie szczątkowe informacje. Łapa na plecach... Jakby jeszcze plecy mieli odsłonięte. Jednakże wpadł on na pomysł co by nie usiąść przy barze i przysłuchać się temu, co ludzie mają do powiedzenia. A nóż akurat trafi na jakąś potrzebną informację, którą ktoś z długim jęzorem wypapla. Tak więc ruszył on do karczmarza. Dziwnym by było, gdyby po prostu siedział, dlatego zamówił on picie oraz jedzenie. W razie potrzeby, gdy nikt nie będzie wspominał cokolwiek o tymże człowieku, bohater zagada karczmarza i wypyta się o tego człowieka. Oczywiście ostrożnie, to nie jest raczej misja, w której wszyscy muszą wiedzieć po co bohater tutaj przyszedł.
 
Posty: 16
Dołączył(a): 3 gru 2016, o 17:58
Ranga: Jiyūjin

Re: Szlak w Kraju Warzyw

Postprzez Carla » 7 gru 2016, o 21:43

Działając z pełnym animuszem Shinzo Han wkroczył w progi wydawałoby się tętniącej życiem gospody targając za sobą sporych rozmiarów paczkę. Naturalnie większa część zgromadzonych ludzi z uwagą przyglądała się poczynaniom dziwnego przybysza, który diametralnie znalazł się tuż przy barze odkładając ostrożnie pakunek na ziemie. Natychmiastowo zjawił się przy nim barman. Był to starszy mężczyzna o siwych włosach i sporych wąsach. Ubrany był w typowo wiejski strój karczmarza.

Obrazek

Przyjął on zamówienie naszego bohatera, a wybór był wręcz symboliczny. Jedyna potrawa będąca jednocześnie specjalność zakładu... smażoną rybą z ryżem. Nie zmieniało to jednak faktu, że nie po to przybył tu nasz bohater. Musiał wykombinować co dalej. Nasłuchując okolicznych rozmów nie wyłapał absolutnie nic prócz codziennych śmieci zapełniające życie biednych wieśniaków. A to komuś ogródek zaczął częściowo gnić... a to jakiś smarkacz podeptał pole... w sumie same smęty i nudy. Hans musiał więc wypytać lekko barmana o kolesia z charakterystycznym tatuażem...
-Hmmm... musiałbyś zapytać przejezdnego tatuażystę, który się u nas zatrzymał. Pamiętam go jak był mały i ja mu mówiłem... weź ty wyjedz z wioski, zarób się i będzie żył dostatkiem odwiedzając nas co jakiś czas. To moja zasługa, że się tak wybił... - kontynuował swoją myśl odnoście dziwnego tatuażysty, który aktualnie się zatrzymał. Nie rozwiązywało to zagadki kto posiada takowy tatuaż, gdyż barman nie miał pojęcia o kim może być mowa, lecz wiedział również, że każdy wieśniak jeśli robił sobie tatuaż to właśnie u tego gościa. Co zamierzał zrobić dalej młody Shinzo?
29.09.2017
DrużynaKato
 
Posty: 233
Dołączył(a): 7 mar 2015, o 14:21
Ranga: Brak

Re: Szlak w Kraju Warzyw

Postprzez Shinzo Han » 7 gru 2016, o 21:58

Shinzo uważnie słuchał tego, co ma mu do powiedzenia barman. Każda nowa informacja zbliżała go do rozwiązania tej dziwnej sprawy. Ryba, którą zamówił Han była przesolona, dlatego nie zjadł całego dania, które mu podano. Zamiast tego, wypił wodę, zapłacił za strawę i wyszedł, taszcząc ze sobą tę wielka paczke. Kierunek, który nasz bohater obrał raczej był jasny. Dom tatuażysty. Ciekawym jest to, czy właśnie ta osoba jest tym poszukiwanym adresatem paczki. Shinzo w międzyczasie zastanawiał się, co może być w tej paczce, jednak nie miał zamiaru jej otworzyć. W końcu to nie jest sprawa, co zanosi do tej tajemniczej osoby mieszkającej w wiosce.
 
Posty: 16
Dołączył(a): 3 gru 2016, o 17:58
Ranga: Jiyūjin

Re: Szlak w Kraju Warzyw

Postprzez Carla » 9 gru 2016, o 22:19

Nie tracąc zbędnie czasu Han przeszedł do realizacji planu, którym było udanie się do domu tatuażysty... problem był jednak taki, że nie wiedział, która to chałupa, lecz mimo to postanowił to olać i poszukać na ślepo... na szczęście barman zawołał go z powrotem i wskazał odpowiednią drogę tym samym pozwalając na to, by młody Shinzo nie błądził na całej osadzie. Nie zmieniało to jednak faktu, iż wykonanie zadania stawało się coraz bardziej bliższe naszemu bohaterowi, który opuścił zatłoczona karczmę i udał się pod wskazany adres. Okazało się, że był to mały domek jak reszta w tejże dziurze zabitej dechami. Raptem kilka metrów kwadratowych stanowiło jego całokształt... istna rudera... Shinzo zapukał, a po chwili otworzył mu drzwi dziwny łysy koleś wydziarany od stóp, aż po samą głowę...
-Czego ty chcieć mały nędzny posłańcu... masz coś dla wielkiego Łapy? Najzajebistrzego tatuażysty na tym ponurym świecie. - zakończył swą jakże elokwentną wypowiedz pozostawiać naszego bohatera z niemałym osłupieniem... nie wątpliwie była to dziwna osoba ubrana jedynie w skromne spodnie zakrywające to i ówdzie - cała reszta pozostawała nie odziana, lecz Shinzo nie widział jego pleców... lecz jego przydomek musiał o czymś świadczyć, nieprawdaż? Co dalej?
29.09.2017
DrużynaKato
 
Posty: 233
Dołączył(a): 7 mar 2015, o 14:21
Ranga: Brak

Poprzednia strona

Powrót do Na no Kuni - Kraj Warzyw

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników