Takigakure no Satou

Uformowany przez liczne erozje i kumulacje. Teren w całości rzeźbiony przez wodę i lód. Występują tu liczne katarakty, rzeki, wodospady. Idealne miejsce do medytacji dla mędrców w celu skupienia się. Kraj raczej jest słabo zaludniony i prawie w całości spowity naturalną florą i fauną.

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Takigakure no Satou

Postprzez Nara Rin » 27 lut 2019, o 21:28

Obrazek
Takigakure no Satou jest jedną z ukrytych wiosek jednak nigdy nie miała silnej pozycji na arenie międzynarodowej co widać w braku posiadania urzędu kage. Niegdyś wioska miała swojego własnego lidera ale obecnie jest nim daimyo Taki no Kuni, który podczas ataku szoguna przeniósł stolicę do Takigakure i jest nią do dziś. Niestety pod nową władzą wioska jeszcze bardziej straciła na znaczeniu i mieszkańcy ledwo wiążą koniec z końcem. Nie pomaga fakt, że do wioski wpływa bardzo mała ilość misji, a do tego daimyo rekrutuje najlepszych ninja do swojej gwardii. Sprawia to, że wioska nie ma silnych shinobi przez co nie może przyjąć trudniejszych misji.
**********************
Wziąłeś maskę od mężczyzny, a ten założył swoją po czym oboje zanurkowaliście. Pod wodą ciągnęła się tak samo duża sieć tuneli jak na górze, jednak twój przewodnik doskonale znał drogę więc płynąłeś za nim. Po pięciu minutach nurkowania i głownie kierowania się ku górze wypłynąłeś w końcu na powierzchnie. Nad i za sobą widziałeś wielkie drzewo, a przed tobą widziałeś wioskę. Nie zrobiła na tobie wielkiego wrażenia. Większość niej nie wyglądała na zbyt bogatą, prócz jednej dzielnicy. Za to mogłeś wszędzie zobaczyć dekoracje do mającego się niedługo wydarzyć festiwalu
 
Posty: 1419
Dołączył(a): 29 sie 2017, o 22:26
Ranga: Nukenin

Re: Takigakure no Satou

Postprzez Shinzō Mumei » 27 lut 2019, o 21:48

Teraz gdy już zanurzyliśmy się starałem się poznać drogę którą płyniemy do wioski, chciałbym sobie ją zapamiętać, tak na przyszłość, nigdy nic nie wiadomo. Gdy pojawiłem się w samej wiosce, czułem się fajnie, chociaż widać było że wioska miała pewne swoje problemy, moja rodzinna wioska w takim stanie, poczułem w głębi duszy że jakby tego nie akceptuje, jakby wiadomo słyszałem coś o niej i tak dalej ale nigdy tutaj nie byłem przez co uczucie jest jakieś takie silniejsze do tego miejsca mimo wszystko, zwłaszcza że to jest mój pierwszy raz tutaj. Inni może by nie mieli tego uczucia co ja, ale chyba jak na młodocianego zabójce ninja jestem uczuciowy i takiego coś mnie wzrusza. Tym bardziej że to moja rodzinna kraina, a to w jaki sposób znalazł się mój klan w Iwie i to kim był lider czy założycie wcale nie ma na mnie wpływu, przynajmniej w tym momencie... wszędzie było wszystko gotowe na festiwal, a ja zastanawiałem się co teraz?
 
Posty: 785
Dołączył(a): 4 kwi 2017, o 02:12
Ranga: Jōnin

Re: Takigakure no Satou

Postprzez Nara Rin » 1 mar 2019, o 23:28

- Za mną, Shinzo-san, zaprowadzę cię do twojego apartamentu - powiedział twój przewodnik dając ci sygnał ręką byś za nim podążał. Nim doszliście do hotelu musieliście przejść przez większość wioski, a większość jej dzielnic była w opłakanym stanie. Ludzie na ulicach chodzili w obdartych łachmanach, a jeśli nie to ich ubrania nie wyglądała na nowości czy nawet kilkuletnie ciuchy. W bocznych uliczkach, a w gorszych dzielnicach nawet na głównych drogach było pełno żebraków. Gdzieniegdzie mogłeś dostrzec kobiety i dziewczyny sprzedające własne ciało, a także wychodzone dzieci. Nawet te "lepsze" dzielnice nie wyglądały za kolorowo. Jedynie dzielnica bogaczy się wyróżniała ale tam z kolei można było czuć niepokój. Jej mieszkańcy obawiali się buntu tych "groszych" w ich mniemaniu. Obawiali się tego, tak bardzo, że jakimkolwiek wejściu do niej była postawiona straż, a na jej ulicach pełno było patroli, które miały zagwarantować bezpieczeństwo.
Kaza dzielnica była wystrojona na festiwal i powoli na ich uliczkach pojawiały się różne stoiska.
Po chwili podróży przez najbogatszą dzielnice dotarliście do twojego hotelu. - Shinzou-san, masz zarezerwowany apartament w tym hotelu. Twój pobyt został opłacony przez daimyo. Miłego pobytu - powiedział mężczyzna zostawiając cię samemu sobie. W hotelu była kuchnia z jadalnią, onsen, basen, sauna, kręgielnia i siłownia. Wszystko do twojej dyspozycji za darmo
 
Posty: 1419
Dołączył(a): 29 sie 2017, o 22:26
Ranga: Nukenin

Re: Takigakure no Satou

Postprzez Shinzō Mumei » 2 mar 2019, o 22:36

Przyglądałem się temu wszystkiego mu tutaj się działo oraz jak to wyglądało, co za bardzo mi się nie podobało, nawet coraz bardziej byłem zły na stan tego miejsca. W hotelu w którym się zatrzymałem pożegnałem z moim przewodnikiem, usiadłem chwilę w pokoju i zacząłem sobie myśleć, co spowodowało że muszę się przejść po wiosce i obejrzeć ją własnymi oczyma, dokładniej, dowiedzieć się czegoś o ludziach mieszkających tutaj, więc nie wiele czekałem. Przed wyjściem zamówiłem coś do jedzenia, po czym skorzystałem z toalety, przetarłem twarz i udałem się na miasto, przejść i popatrzeć co się dzieje, jak miasto wygląda, może porozmawiać z mieszkańcami wioski. Skoro już tutaj jestem to nie będę siedział w domu, jak mamy taką fajną krainę do obczajenia.
 
Posty: 785
Dołączył(a): 4 kwi 2017, o 02:12
Ranga: Jōnin

Re: Takigakure no Satou

Postprzez Nara Rin » 3 mar 2019, o 23:21

Zdecydowałeś się nie marnować czasu na leniwe siedzenie w hotelu i postanowiłeś przejść się ulicami wioski, która była niegdyś domem twojego klanu. Jednak przed tym zamówiłeś sobie coś do jedzenia. Była to wołowina z ryżem. Wyglądało, że wioska nie szczędziła pieniędzy na twój pobyt gdyż jedzenie było przepyszne.
Wyszedłeś z hotemu i zacząłeś iść główną ulicą, tą samą którą przyszedłeś jednak teraz zmierzałeś w drugim kierunku. Idąc przez dzielnice bogaczy widziałeś podejrzliwe spojrzenia rzucane w twoją stronę przez jej mieszkańców. Cóż byłeś obcy, a w ich przypadku każdy, kto nie był mieszkańcem ich dzielnicy był widziany jako potencjalne zagrożenie. Zupełnie inne reakcje na ciebie mieli ochroniarze, którzy sądząc po opaskach byli siłą militarną obecnej wioski. Oni doskonale wiedzieli kim jesteś, gdy przechodziłeś obok kłaniali się i mówili - Miłego pobytu, Shinzou-sama - albo - Mam nadzieje, że Shinzou-sama jest zadowolony z pobytu - po czym wracali do tego co robili. Prawdopodobnie twoje nazwisko przypominało im o utraconej świetności ich wioski.
Sama ulica była co raz bardziej dekorowana, wszędzie były ustawione lub dopiero stawiane przeróżne stoiska, a na murach czy lampach były wieszne dekoracje
 
Posty: 1419
Dołączył(a): 29 sie 2017, o 22:26
Ranga: Nukenin

Re: Takigakure no Satou

Postprzez Shinzō Mumei » 5 mar 2019, o 16:59

Niby nie pozostaje nic innego jak czekać na ten cały festiwal i zobaczyć co się będzie działa, teraz chciałem z bogatej dzielnicy przejść się na tę biedniejszą, tak sobie popatrzeć jak radzą sobie zwykli mieszkańcy, bo to mnie tutaj teraz ciekawiło, oraz dziwne zachowanie w stosunku do mnie, czy wreszcie trafię na kogoś z kim będę mógł porozmawiać.
Jak tylko udało mi się dotrzeć do tej biedniejszej dzielnicy i widzę kogoś komu mógłbym podarować parę groszy na chleb to, staram się to zrobić. Tysiączek z mojego portfela dla kogoś kto kasy niema to będzie dobra sumka, a gdy taką osobę spotkam której mógłbym dać, to od razu chciałbym się zapytać go o parę rzeczy np. jak mu się żyje, co słychać we wiosce, jak widzi festiwal, czy ogólnie we wiosce dobrze się dzieje. Takie przepytanki, w końcu to moja rodzinna wioska, chciałbym się jeszcze dowiedzieć czegoś od kogoś innego niż mój przewodnik, nikt przecież nie jest tak szczery jak ludzie którym wszystko jedno.
 
Posty: 785
Dołączył(a): 4 kwi 2017, o 02:12
Ranga: Jōnin

Re: Takigakure no Satou

Postprzez Nara Rin » 8 mar 2019, o 16:30

Zdecydowałeś się opuścić jak najszybciej bogatą dzielnice i znaleźć kogoś kto będzie chciał z tobą porozmawiać. Idąc główną ulicą dzielnicy, w której niedyś żyli ludzie średnio zamożni zauważyłeś kogoś kto zbierał na jedzenie. Gdy poszedłeś do niego i wręczyłeś mu pieniądze od razu padł na ziemie i zaczął całować twoje stopy. - Dzięki ci o dobry Panie! Niech Kami ma cię w swojej opiece po wsze czasy! - powiedział z uwielbieniem w głosie. Gdy usłyszał twoje pytania od razu zaczął na nie odpowiadać. - W stosunku do reszty wioski? Nie tak źle, mogłoby być lepiej, w przypadku kogokolwiek kto nie żyje w dzielnicy bogaczy tfu - plunął na ziemie - zawsze mogłoby być lepiej ale nie narzekam, mam dach nad głową, codziennie coś zjem. Nie jest aż tak źle. Co do wioski to Pan sam widzi, jest źle. Bardzo źle, jeśli tak to dalej potrwa to ludzie będą mieli dość i poleje się krew zarówno bogaczy i biednych. Na szczęście ludzie mogą zapomnieć o smutkach w czasie festiwalu, wioska wtedy też choć trochę odżywa ale za każdym razem ta reanimacja daje co raz mniej, a gdy przestanie dawać. Powiedzmy, że ludzie zaczną myśleć co tu zrobić i zaczną przychodzić im do głowy najbardziej radykalne pomysły. Coś jeszcze dobry pan chciałby wiedzieć? -
 
Posty: 1419
Dołączył(a): 29 sie 2017, o 22:26
Ranga: Nukenin

Re: Takigakure no Satou

Postprzez Shinzō Mumei » 8 mar 2019, o 21:46

- Nie dziękuję, trzymaj się.- po czym postanowiłem pójść do siebie i czekać na ten cały festiwal, co ja miałbym tutaj niby w takiej sytuacji zrobić? We wiosce dobrze się nie dzieje, a ja nawet jakbym chciał im pomóc to w tym momencie nawet nie wiem jak mógłbym to zrobić, przez co nie pozostaje mi nic innego jak poczekanie na rozwój sytuacji oraz zobaczenie co się dalej wydarzy. Gdy tylko dotarłem do miejsca w którym przebywałem aktualnie wziąłem prysznic, zjadłem coś i czekałem po prostu już na to co się dalej wydarzy, sam nie widziałem do końca co o tym wszystkim myśleć przez co chciałem jak najszybciej położyć się spać aby nastąpił kolejny dzień.
 
Posty: 785
Dołączył(a): 4 kwi 2017, o 02:12
Ranga: Jōnin

Re: Takigakure no Satou

Postprzez Nara Rin » 9 mar 2019, o 11:54

Podziękowałeś mężczyźnie i odszedłeś słysząc zza pleców - Jeszcze raz dziękuje Dobry Panie, niech ci Kami twą dobroć w dzieciach wynagrodzi -. W swojej bezsilności wróciłeś do hotelu i postanowiłeś czekać na czas festiwalu, no bo co mogłeś zrobić? Rozpocząć bunt? Sam jeden kontra wszyscy, a przynajmniej większość shinobi wioski? Polałaby się krew i to zapewne nie twoja bo raczej byłeś na dużo wyższym poziomie niż ktokolwiek tutaj, ale ludność cywilna nie miała takich umiejętności.
Gdy przybyłeś do hotelu wziąłeś szybki prysznic, a następnie zszedłeś coś zjeść. Gdy jadłeś posiłek podszedł do ciebie bogato ubrany i gruby mężczyzna. - Witaj Shinzou-kun - zaczął mówić a ty doskonale słyszałeś że wypowiedział końcówkę kun jakby uważał się za dużo lepszego od ciebie. - Mam dla ciebie robotę. Trzeba się pozbyć śmieci z wysypiska jakie otacza naszą dzielnice. Będę płacił jak za misje rangi C ale za to będziesz się mógł potem pochwalić, że wykonałeś misje dla samego mnie! Daimyo taki no kuni. - wyglądało na to, że poznałeś właśnie przywódce całego kraju, który chyba miał o sobie dużo wyższe mniemanie niż powinien - Jak rozumiem misje przyjmujesz? - i chyba uznał za pewnik, że wykonasz dla niego brudną robotę za grosze
 
Posty: 1419
Dołączył(a): 29 sie 2017, o 22:26
Ranga: Nukenin

Re: Takigakure no Satou

Postprzez Shinzō Mumei » 9 mar 2019, o 15:40

Podczas posiłku zostałem nawiedzony nie miłą, jak się miało to potem okazać, wizytą. Przyszedł do mnie sam daimyo, na początku jeszcze nie wiedziałem że to on więc także się przywitałem.
- Witaj, co Cię sprowadza?- mogłem się domyślać że to ktoś ważny, przecież niby zaprosili mnie na tę imprezę więc wypadałoby aby ktoś ważniejszy mnie przy witał, tak mi się przynajmniej wydawało i nie miałem pojęcia kim on jest dopóki nie powiedział sam. Sytuacja która w tym momencie miała miejsca bardzo mnie zdenerwowała, miałem ochotę coś z tym zrobić tutaj i teraz, nie myśląc o konsekwencjach, ale przez głowę przeleciała mi pewna myśl, by nie działać pochopnie i gwałtownie, co nie było wcale takie łatwe.
- Nie jestem tutaj w sprawie pracy, jestem prywatnie, więc raczej nie przyjmę Twojej propozycji chociaż jest kusząca, ale wydaje mi się że we wiosce jest wiele osób które chętnie zarobią parę groszy i tym się zajmą.- chciałem być grzeczny, chociaż szczęka z nerw zaciskała się sama, dobrze że miałem maskę to przynajmniej nie było tego tak bardzo widać jak słychać, być może. Nikt mnie tak nie zdenerwował ostatnimi czasy jak ten typek, widać władza nieźle mu poryła czaszkę, facet robi sobie z wioski prywatny folwark. Mam ochotę poderżnąć mu gardło i wyrwać serce, po za tym chciałem mu dać do zrozumienia że nie przyjmę tej misji ale grzecznie, no chyba że będzie to forma jakiegoś szantażu to po prostu zrobię to, aby jeszcze nie wywoływać nie potrzebnej bitwy.
 
Posty: 785
Dołączył(a): 4 kwi 2017, o 02:12
Ranga: Jōnin

Re: Takigakure no Satou

Postprzez Nara Rin » 10 mar 2019, o 17:55

Gdy mężczyzna usłyszał twoją odmowę jego twarz się zaczerwieniła ze złości. - Ty Mi szczylu odmawiasz! Ja cie goszczę w najlepszym miejscu, a ty mi tak odpłacasz? Straż pojmać go i powiesić! - krzyknął do jednego ze swoich ochroniarzy jednak nikt się nie ruszył. Mężczyzna spojrzał się w ich stronę i znowu krzyknął - No dawać na co czekacie?! Wieszać go albo i was każe powiesić! - nadal nikt się nie ruszył jednak ktoś w końcu się odważył i się odezwał - Panie, nie możemy tego zrobić! - mówił jeden z nich - Jak to nie? To moja wiocha i ja tu stanowię prawo! Wieszać go bo powiesze także i wasze rodziny! - odezwał się zdziwiony i jeszcze bardziej zdenerwowany władca - Panie! To nie jest nasz shinobi! Wywołasz tym wojne z Iwą! I nie jesteśmy pewni czy w ogóle udałoby się nam z nim wygrać. To jest w końcu jounin! - mówił dalej ochroniarz, wyglądało na to, że mieli jakieś podstawowe informacje o twojej osobie - Ale wy też jesteście jouninami - słychać było że władca już chwyta się wszystkiego by przekonać swoich podwładnych to wykonania roboty. Sytuacja z boku wyglądała dość komicznie - Bo sam Pan nam ta range nadał, nie wiem czy ktokolwiek z nas ma umiejętności choćby chuunina. - daimyo widząc, że nic nie wskóra zaczął się kierować ku wyjściu - Po festiwalu ma cię tu nie być! Zrozumiano?! - powiedział i nie czekając na odpowiedź opuścił lokal dając ci jeść w spokoju jednak po chwili zauważyłeś karteczkę z napisem - Shinzou-sama! Wioska potrzebuje pańskiej pomocy! Proszę się ze mną spotkać o północy w tym samym miejscu gdzie został pan nazwany Dobrym Panem - na kartce nie było żadnego podpisu czy czegoś co pozwoliłoby na dowiedzenie się tożsamości autora
 
Posty: 1419
Dołączył(a): 29 sie 2017, o 22:26
Ranga: Nukenin

Re: Takigakure no Satou

Postprzez Shinzō Mumei » 11 mar 2019, o 15:32

Sytuacja bardzo mnie zaskoczyła oraz cały jej przebieg, na moje szczęście cierpliwie czekałem na rozwinięcie całej sytuacji i nie forsowałem niczego nie potrzebnego, dzięki temu dowiedziałem się jak beznadziejne stosunki panują w tej wiosce z jej władcą. Jeśli sami jego ninja nie wierzyli w niego, to co dopiero reszta wioski, po tym całym zamieszaniu postanowiłem dokończyć jedzenie ale gdy siadałem zauważyłem na podłodze kartkę, na której było napisane abym spotkał się z kimś gdzieś o północy, nie miałem pojęcia o co chodzi, czy to pułapka czy też nie, ale czułem że muszę tam iść, gdyż widziałem że to spotkanie pomoże mi odpowiedzieć na kilka nurtujących mnie kwestii, a tym bardziej po tym co widzę, co dzieje się tutaj, teraz nie pozostało mi nic innego jak spokojnie czekać do północy i udać się w miejsce umówionego spotkania.
 
Posty: 785
Dołączył(a): 4 kwi 2017, o 02:12
Ranga: Jōnin

Re: Takigakure no Satou

Postprzez Nara Rin » 11 mar 2019, o 17:20

Nie byłeś pewien czy była to pułapka czy też nie, ale miałeś nadzieje, że spotkanie o północy da ci odpowiedzi na pytania, które obecnie chodziły ci po głowie. Przed północą zjawiłeś się na umówionym miejscu i nikogo tam nie było. Wybiła północ i nikt się nie pojawił, a przynajmniej tak ci się wydawało dopóki nie usłyszałeś znajomego już głosu - Dobry Panie! - przed tobą znajdował się znajomy ci już biedak - Dobry Panie, nadal nie wiem jak ci podziękować - mówił dalej i uściskał ci ręce lecz gdy je już puścił zauważyłeś w nich pieniądze, które mu dałeś. Gdy spojrzałeś jeszcze raz na biedaka zobaczyłeś u niego uśmiech - A mówią, że jounin nie powinien dać się tak łatwo nabrać. - powiedział i się zaśmiał - Wybacz moje maniery, nazywam się Takashi, jestem przywódcą ruchu wolności wodospadu. I jestem tu by zaproponować ci miejsce w naszych szeregach Mumei-san. To jak piszesz się? - zapytał
 
Posty: 1419
Dołączył(a): 29 sie 2017, o 22:26
Ranga: Nukenin

Re: Takigakure no Satou

Postprzez Shinzō Mumei » 11 mar 2019, o 18:43

Przybyłem na miejsce i czekałem na przybycie owej osoby, nie wiedziałem kim jest i jakie ma zamiary, na szczęście byłem pewny siebie i czułem że w razie co dam sobie radę, zresztą tak czy siak interesowało mnie co się wydarzy.
- Witaj, nie musisz mi oddawać tych pieniędzy.- po czym nieco się zdziwiłem.
- Dobrze że szybko powiedziałeś kim jesteś, bo mogłeś już nie żyć, więc ruch oporu co?- chciałem mu dać znać że mnie to nie zdziwiło zważywszy co się tutaj odwala odkąd przybyłem, a zapewne jest gorzej i było gorzej nim się zjawiłem.
- Jako że to moja rodzinna wioska czuję się w obowiązku pomóc wiosce.- nie wiem czy dobrze robiłem dołączając do tych ludzi ale chciałem wiedzieć więcej o tym co tutaj się dzieje, w końcu to moja rodzinna wioska, wypadałoby aby mój klan miał wreszcie mógł wrócić w swoje rodzinne strony, po tylu latach, długich latach, gdzie wieści o wiosce były owiane legendami, o których najstarsi z klanu coś mówili, ale ja wtedy ich nie słuchałem bo wydawało mi się że to zwykłe kłamstwa.
- Po spotkaniu z waszym Daiymio piszę się.- ostatecznie się zgodziłem.
 
Posty: 785
Dołączył(a): 4 kwi 2017, o 02:12
Ranga: Jōnin

Re: Takigakure no Satou

Postprzez Nara Rin » 12 mar 2019, o 14:41

- W takim razie pieniądze zasilą nasz budżet - powiedział chowając banknot do kieszeni
- Rozumiem, że możesz sądzić że świnia ma najsilniejszych shinobi wodospadu, którzy i tak są śmiechem na sali lecz tu się mylisz. Co prawda nadal jesteś prawdopodobnie najsilniejszą osobą w promieniu wielu kilometrów, nie oznacza to jednak że zabiłbyś mnie nim zdążyłbym ci powiedzieć kim jestem. - wyglądało na to, że ruch oporu trenował co nie powinno być żadnym zdziwieniem
- Trochę późny ten patriotyzm ale nie będę narzekał, pomoc kogoś na poziomie jounina jest czymś czego RWW potrzebuje - skomentował to jak późno się wioską zainteresowałeś lecz lepiej późno niż wcale i mimo jego słów mogłeś usłyszeć w jego tonie wdzięczność
- Nie dziwie się, Świnia nie należy do najprzyjemniejszych osób. I witam na pokładzie. Obecnie ruch nie potrzebuje twojej pomocy, w dodatku każda minuta naszego spotkania owocuje co raz większą szansą na to, że ktoś nas zauważy, a my wolimy jednak zostać w ukryciu. Teraz baw się na festiwalu, gdy będzie potrzebna twoja pomoc, nasi wpływowi przyjaciele wyznaczą dla ciebie misje. A gdy przyjdzie czas odcięcia świni od koryta skontaktuje się z tobą osobiście - skończył mówić a gdy ty mrugnąłeś mężczyzny już nie było wyparował
 
Posty: 1419
Dołączył(a): 29 sie 2017, o 22:26
Ranga: Nukenin

Następna strona

Powrót do Taki no Kuni - Kraj Wodospadów

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników