Wioska Shizoku

Przylega do kraju Niedźwiedzi i Kamieni; tak jak wiele innych krain zachował w całości swój unikalny klimat. W większości miejsc natura jest nie tknięta ręką ludzką. Występuje tu największe nagromadzenie różnorodności ptaków. Wszelakie kolorowe odmiany i gatunki. Bardzo malownicza kraina.

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Wioska Shizoku

Postprzez Uchiha Rakena » 29 cze 2020, o 21:49

Obrazek

Niewielka wioska na południu Tori no Kuni, którą zamieszkuje zaledwie 60 mieszkańców. Może nie jest to najbogatsze miejsce na świecie, ale ludzie dają sobie radę. Dzięki dobrym glebom można się tutaj utrzymywać z rolnictwa. Shizoku jest położona na totalnym pustkowiu - od stolicy dzieli ją kilka godzin drogi, co jest długim dystansem, biorąc pod uwagę rozmiary całego kraju. Jej największą atrakcją jest zdecydowanie jezioro Kesshou, które może się pochwalić nieskazitelną wodą. Jest to miejsce na tyle bezpieczne, że nie ma tam policjantów pilnujących porządku, a wszystkie sprawy rozwiązują między sobą obywatele. W centrum wioski mieszka lekarz, który zajmuje się ewentualnymi chorymi. Jest też strażak, choć już dawno na emeryturze. Nie ma tu jednak żadnych Shinobi, a pojęcie "Ninjutsu" jest dla wieśniaków kompletnie obce.
Obrazek
MK: Kaguya Tsuki, Mariko
Mogę poprowadzić misję D-B ♥
Prowadzone wątki:
 
Posty: 70
Dołączył(a): 12 cze 2020, o 13:49
Ranga: Genin

Re: Wioska Shizoku

Postprzez Shinzō Hiroto » 30 cze 2020, o 23:23

Był zdziwiony gdy pojawił się przy nim jakiś Chuunin. Rzadko miał styczność z osobami wyżej rangą. Pokiwał twierdząco głową na pytanie, a kąciki jego ust uniosły się lekko w górę, gdy usłyszał o zleceniu.
-Zgadza się
Ten Chuunin wyglądał jakby tu był za karę. Aż zaczął się zastanawiać, czemu do dostarczania takich wiadomości używa się już średnio zaawansowanych shinobi. Z tymi myślami otworzył zwój i zaczął czytać. Takiego zlecenia się nie spodziewał. Poprzednie zlecenie obejmowała zwykłego bandziora, tutaj miał już mordercę. A więc w grę wchodziło ryzyko utraty życia. Z drugiej strony, nie pisało, że miał dostarczyć cel żywy, więc powstrzymywać się nie musiał. Najpierw jednak musiał wybadać sprawę.
Od razu wyruszył, upewniając się tylko, że ma cały swój ekwipunek ze sobą. Podróż do Kraju Ptaków trochę mu zajęła, musiał też robić co jakiś czas przerwę. Nie chciał dotrzeć na miejsce zdyszany i zmęczony. Znacznie obniżało to jego sprawność bojową. Dzięki mapce dotarcie do wioski było znacznie prostsze. W jego głowie pojawił się pewien pomysł i schował swój ochraniacz, jakby licząc na to, że nie zostanie rozpoznany jako shinboi. W końcu dotarł do wioski i powiódł po niej wzrokiem.
Ruszył spokojnym krokiem w stronę jej centrum, rozglądając się i szukając mieszkańców.
 
Posty: 54
Dołączył(a): 15 maja 2020, o 15:28
Ranga: Genin

Re: Wioska Shizoku

Postprzez Uchiha Rakena » 1 lip 2020, o 17:46




Misja rangi C

Shinzō Hiroto
4/?



Gdy tylko Hiroto wziął zwój od Chuunina, ten od razu zniknął w kłębie dymu. Faktycznie, sprawiał trochę wrażenie, jakby był tutaj za karę. Zazwyczaj rozdawaniem misji zajmowali się Genini, więc kto wie, może nieznajomy po prostu komuś podpadł?
Misja związana ze złapaniem seryjnego zabójcy była na pewno bardziej interesująca od zwykłych, nudnych zadań najniższej rangi. Już po samej treści zwoju można było wywnioskować, że czekało go ciężkie zadanie. Złapanie kogoś specjalizującego się w morderstwach, nie wydawało się prostą sprawą i z pewnością będzie wymagało od niego ułożenia specjalnego planu.
Do Kraju Ptaków udał się właściwie od razu. To była dobra postawa, w końcu im szybciej się tam pojawi, tym szybciej skończy zadanie, prawda? Po drodze zrobił sobie kilka przerw, dzięki czemu nie był zmęczony, gdy dotarł do celu. Dzięki dołączonej mapce, członek klanu Shinzo ani na chwilę nie zszedł z głównej ścieżki, a już po około dobie przechodził przez bramę wioski Shizoku. Postanowił nie afiszować się z byciem Shinobi i wcześniej schował jeszcze swój ochraniacz.
Było strasznie cicho. Dzieciaki nie krzyczały i nie biegały dookoła niego, jak to często bywało w zamieszkiwanej przez niego wiosce. Było popołudnie i świeciło słońce, a mimo to nikogo nie było na zewnątrz. Czyżby wszyscy się zabarykadowali?
- Wynoś się stąd, morderco! – ktoś krzyknął na niego z drugiego piętra domu. Tym kimś okazał się mężczyzna w podeszłym wieku o siwych włosach i pokrytej bliznami twarzą. Patrzył na niego ze złością, groźnie przy tym gestykulując. Po drugiej stronie ktoś przyłączył się do krzyków. Można było się spodziewać takiej reakcji, wioska była mała i praktycznie wszyscy się znali, a nowa twarz nie budziła zaufania. Co teraz powinien zrobić?
Obrazek
MK: Kaguya Tsuki, Mariko
Mogę poprowadzić misję D-B ♥
Prowadzone wątki:
 
Posty: 70
Dołączył(a): 12 cze 2020, o 13:49
Ranga: Genin

Re: Wioska Shizoku

Postprzez Shinzō Hiroto » 1 lip 2020, o 23:07

Było aż zbyt spokojnie, przez co w głowie chłopaka zaczęły pojawiać się pesymistyczne myśli, w których to cała wioska opustoszała, z powodu zbyt dużej liczby ofiar. Jednak głos jakiegoś staruszka wyprowadził go z błędu. No cóż, skoro wszyscy byli to trudniej o przypadkowe ofiary. A więc to na plus. Później do mężczyzny dołączył kolejny.
-O jakim mordercy mówicie. I czy naprawdę posądzacie trzynastolatka o bycie bezwzględnym zabójcą?
Postanowił dalej grać swoją rolę, w końcu nie znal tożsamości mordercy. Mógł nim być każdy, nawet któreś z tej dwójki. A nawet jeśli nie, to przecież mógł czaić się gdzieś niedaleko. Nie chciał od razu się zdradzać, element zaskoczenia był tym, co dawało mu pewną przewagę. Dlatego postanowił udawać dzieciaka, który zawieruszył się gdzieś podczas podróży i trafił tutaj. A przynajmniej próbować.
 
Posty: 54
Dołączył(a): 15 maja 2020, o 15:28
Ranga: Genin

Re: Wioska Shizoku

Postprzez Uchiha Rakena » 2 lip 2020, o 14:44




Misja rangi C

Shinzō Hiroto
6/?



Po pytaniu zadanym przez Hiroto, mieszkańcy niespodziewanie zamilkli. Jeszcze przed chwilą wszyscy na niego krzyczeli by za moment wszystko ustało. Nawet staruszek, który był najgłośniejszy z całego towarzystwa, teraz uparcie milczał. Tylko patrzył na niego złowrogo, jak gdyby chciał przegonić go z wioski samym spojrzeniem.
To, że czarnowłosy miał zaledwie trzynaście lat, w ogóle nie przedstawiało go w lepszym świetle. Samą Akademię Shinobi kończyło się już w wieku dwunastu, a czasami nawet wcześniej. Ile to się słyszało o bezwzględnych dzieciach-mordercach? Czasami okazywali się nawet gorsi od dorosłych ludzi. Wieśniacy wprawdzie nie byli zaznajomieni z technikami ninjutsu i ich wiedza opierała się głównie na domysłach, ale nawet oni słyszeli różne plotki, do których wydawali się przywiązywać sporo uwagi.
Pewnie stałby tak do wieczora, ale na szczęście los się do niego uśmiechnął. Z domu starca, który jako pierwszy zaczął na niego wrzeszczeć, wyszła sędziwa kobieta. Rysy twarzy miała bardzo łagodne, a wzrostem sięgała mu zaledwie do szyi. Uśmiechnęła się do niego przyjaźnie.
- Nie przejmuj się nimi, dziecino, to stare pryki. Ostatnimi czasy sporo się u nas działo i wszyscy odbiegamy od zmysłów. Zaraz będziemy jeść, chcesz do nas dołączyć? Wyglądasz na zmęczonego – zauważyła. W przeciwieństwie do pozostałych mieszkańców, ona wyciągnęła do niego pomocną dłoń. Jej podejście było nawet trochę łatwowierne. Nic nie wiedziała o Shinobim, a już chciała go zapraszać do swojego domostwa. Czy aby na pewno powinien skorzystać z jej oferty? Na pewno był to dobry sposób na uzyskanie kilku informacji, ale to mogło okazać się niebezpieczne.
- Odbiło ci, Chisato?! Wracaj lepiej do domu! – zawołał jegomość zza okna. Chyba nie przepadał za nieznajomymi.
Obrazek
MK: Kaguya Tsuki, Mariko
Mogę poprowadzić misję D-B ♥
Prowadzone wątki:
 
Posty: 70
Dołączył(a): 12 cze 2020, o 13:49
Ranga: Genin

Re: Wioska Shizoku

Postprzez Shinzō Hiroto » 2 lip 2020, o 23:02

Zdecydowanie nie takiej reakcji się spodziewał. Niby wszyscy umilkli ale widać było, że i tak mu nie ufali. Z jego ust wyrwało się westchnięcie podczas, gdy jego oczy wędrowały z okna na okno w tej niegdyś spokojnej wiosce. Nie wiedział jak wygląda wiedza tychże mieszkańców na temat shinobi i raczej by mu nie powiedzieli.
Do jego uszu dobiegł głos starszej kobiety. Ukłonił się z szacunkiem, jaki należało okazać osobie starszej.
-Dziękuję za gościnę ale nie jestem głodny. Chętnie jednak odpocznę po podróży. Jeśli nie będzie to problemem
Mówił spokojnie i grzecznie. Wobec miłych dla niego osób starał się nie być chłodny. Poza tym, dobre zachowanie mogło mu pomóc w wykonaniu zadania. A to było w końcu najważniejsze. Oczywiście istniało pewne ryzyko, że pchał się wprost w pułapkę. Według zwoju jednakże zabójca był jeden, a to była para staruszków. Osobiście wątpił by w tym wieku miałoby się dość sił by terroryzować całą wioskę. Hiroto jednak nie zamierzał tracić czujności.
Jeśli uzyskał pozwolenie, wszedł do środka.
-Przepraszam Was za najście jednak... kazano mi pomóc wiosce z problemem mordercy
Podczas tej pauzy sięgnął po zwój z treścią misji. Spojrzał na staruszkę
 
Posty: 54
Dołączył(a): 15 maja 2020, o 15:28
Ranga: Genin

Re: Wioska Shizoku

Postprzez Uchiha Rakena » 3 lip 2020, o 14:26




Misja rangi C

Shinzō Hiroto
8/?



Staruszka ponownie się uśmiechnęła gdy ten się jej pokłonił. Widocznie spodobały jej się jego dobre maniery. Gestem ręki pokazała żeby poszedł za nią i kiedy to zrobił, zaprowadziła go do dużego salonu. W środku było całkiem przytulnie - całość była utrzymana w jasnych, beżowych barwach. Meble miały widoczne ślady użytkowania i z pewnością były starsze od mieszkańców domu. Na stole leżał talerz z wypiekami domowej roboty, a na ścianach wisiały rożne malowidła. W powietrzu było zaś czuć charakterystyczny zapach starszych ludzi.
- Tak właśnie myślałam. To właśnie ja wysłałam list do Iwagakure z prośbą o pomoc. Przysłali jednak takie małe dziecko… czy aby na pewno sobie poradzisz, kochaniutki? Nie chciałabym żeby coś ci się stało – zmartwiła się. Wyglądała na taką typową miłą babcię, zamartwiącą się o swoje wnuki. Może nawet trochę za bardzo, bo w końcu Hiroto był przeszkolony do brania udziału w takich misjach i nie potrzebował specjalnej troski.
- Od jakiegoś czasu giną ludzie z wioski. To musi być jednak zdecydowanie ktoś z zewnątrz, bo zawsze tworzyliśmy jedną społeczność i wiemy o sobie wszystko. Morderca nie ma żadnych skrupułów, ostatnio znaleźliśmy ciało dwunastolatki. Biedna dziewczynka, nikomu nic nie zrobiła...- przy tym zdaniu zatrzymała się na chwilę. Hiroto mógł zauważyć łzy w jej oczach, czyżby ofiara była dla niej kimś ważnym? – Straciliśmy już pięć osób i wszystko zapowiada na to, że będzie ich więcej, dlatego liczymy na twoją pomoc – dodała. Jeśli miał do niej jeszcze jakiś pytanie, teraz właśnie mógł je zadać. W międzyczasie ze schodów zszedł drugi domownik. Gdy zobaczył Hiroto, wytrzeszczył oczy.
- Co ja ci mówiłem przed chwilą, Chisato? Co ten bachor tutaj robi? – podszedł do nich, zaciskając pięści. – W ogóle nie powinien tutaj przychodzić, mamy kryzys i nie ma tu miejsca dla turystów. Skąd pewność, że to nie on odpowiada za to wszystko?! Jesteś zbyt naiwna! - podniósł głos. W przeciwieństwie do niej, on podchodził do niego bardzo ostrożnie.
Obrazek
MK: Kaguya Tsuki, Mariko
Mogę poprowadzić misję D-B ♥
Prowadzone wątki:
 
Posty: 70
Dołączył(a): 12 cze 2020, o 13:49
Ranga: Genin

Re: Wioska Shizoku

Postprzez Shinzō Hiroto » 3 lip 2020, o 20:17

Normalny dom, w spokojnej wiosce, należący do pary w podeszłym wieku. Gdyby nie fakt, że miał na głowie misję pewnie cieszyłby się spokojną atmosferą przez kilka chwil. Niestety, obowiązki najpierw, później odpoczynek. Usłyszawszy słowa kobiety zamyślił się. Skoro to ona poprosiła o pomoc to z listy podejrzanych mógł ją bez problemu wykluczyć, prawda? Chyba, że to była jakaś grubsza intryga ale o to mordercy nie podejrzewał.
-Zapewniam, że jestem w stanie wygrać w walce jeden na jeden. Nie mogę jednak zaręczyć, że wróg wyjdzie z tego żywy. Pojmanie jest trudniejsze od odebrania życia. W liście jednak nie pisało nic o pojmaniu przeciwnika, więc mam w tej kwestii wolną rękę, prawda?
Zapytał chcąc mieć pewność, że nie będzie musiał się powstrzymywać. Problem mordercy mogła rozwiązać w sumie jedna dobrze rzucona notka wybuchowa. Wysłuchał uważnie jej kolejnych słów i pokiwał głową.
-Wie Pani może czy ofiary coś łączyło? Więzy rodzinne, miejsce zabójstwa, sposób śmierci?
Potrzebował jak najwięcej informacji. Prawdopodobnie staruszka miała rację i był to ktoś spoza ich społeczności. Ale Hiroto drugiej opcji nie wykluczał. Spojrzał na staruszka, który w międzyczasie się pojawił. Pokazał mu opaskę shinboi Iwagakure.
-A ja od tego kryzysu zamierzam was uwolnić, szanowny Panie
 
Posty: 54
Dołączył(a): 15 maja 2020, o 15:28
Ranga: Genin

Re: Wioska Shizoku

Postprzez Uchiha Rakena » 4 lip 2020, o 22:09


Misja rangi C

Shinzō Hiroto
10/?



- Ale co ty opowiadasz, kochaniutki? Jak to wolna ręka? Chyba nie chcesz nikogo zabijać? Wtedy też będziesz mordercą! – spojrzała na niego z przerażeniem, łapiąc się przy tym teatralnie za serce. Była zwykłą kobietą i nie miała wcześniej do czynienia z bezwzględnymi ninja, zwłaszcza w takim młodym wieku. Nie miała pojęcia, że za bramą wioski Shizoku świat był o wiele bardziej brutalnym miejscem, a żeby przetrwać, trzeba było czasami kogoś pozbawić życia.
- Właśnie w tym problem, że nic ich nie łączyło. Zwykli ludzie, tacy jak ja i ty – odpowiedziała. Krótko po jej słowach pojawił się staruszek, który wyglądał na poirytowanego obecnością trzynastolatka. Gdy zobaczył opaskę Iwagakure no Sato, spojrzał na niego jak na wariata. Znak Wioski Skał chyba nic mu nie mówił.
- To Shinobi, który został wysłany nam do pomocy. Przecież ci mówiłam, że wysłałam list – wyjaśniła kobieta. Mężczyzna pokiwał głową, choć nadal nie wydawał się zbyt przekonany. Chyba po prostu spodziewał się kogoś starszego.
- Pierwszą osobą był syn Araty, naszego wioskowego strażaka. Kolejne były siostry bliźniaczki, miały jakieś pięćdziesiąt lat. Był też Etsuya… od zawsze był dziwakiem, a od jego rodziny wszyscy trzymają się z daleka. Jest i nasza... świętej pamięci wnuczka. Miała zaledwie dwanaście lat – po tych słowach zalała się łzami. Staruszek objął ją w pasie, ale jemu również nie było łatwo utrzymać emocji na wodzy. Co chłopak zamierzał zrobić z pozyskanymi informacjami? Może mógłby udać się do krewnych i wypytać ich o szczegóły? Od dwójki starszych ludzi już chyba nic więcej nie wyciągnie.
Obrazek
MK: Kaguya Tsuki, Mariko
Mogę poprowadzić misję D-B ♥
Prowadzone wątki:
 
Posty: 70
Dołączył(a): 12 cze 2020, o 13:49
Ranga: Genin

Re: Wioska Shizoku

Postprzez Shinzō Hiroto » 5 lip 2020, o 13:54

-Tym jest właśnie życie shinobi. Nieustanną walką by zwykli ludzie mogli spać spokojnie.
Odpowiedział kobiecie spokojnym tonem. Dla całej tej wioski będzie lepiej jeśli morderca nie będzie mógł już wyjść na wolność. To życie i bezpieczeństwo mieszkańców wioski było tu priorytetem, a nie tego wariata, który grasował w okolicy. Zanotował sobie w głowie, że nic ofiar nie łączyło. Czyżby zabójstwa dla przyjemności? Utrudniało to trochę sprawę
-Czy mogę wiedzieć, gdzie zginęła wasza wnuczka oraz jakie rany jej zadano?
Zapytał ciszej, rozumiejąc jakim ciosem jest śmierć bliskiej osoby, szczególnie tak młodej. Opuścił głowę, na chwilę milknąc. Coraz bardziej chciał drania wyeliminować.
-Będę musiał odwiedzić rodzinny innych ofiar. Proszę o ich adresy
Siedząc tutaj już nic nie wskóra. Potrzebował większej ilości informacji. Coś się musiało powtarzać w tych wszystkich sprawach. Inaczej jedyne co będzie mógł zrobić to się gdzieś zaczaić i czekać na kolejne uderzenie albo sam stać się przynętą.
 
Posty: 54
Dołączył(a): 15 maja 2020, o 15:28
Ranga: Genin

Re: Wioska Shizoku

Postprzez Uchiha Rakena » 6 lip 2020, o 00:51




Misja rangi C

Shinzō Hiroto
12/?



Od staruszki nie miał co liczyć na więcej informacji. Zalana łzami nie była w stanie z nim w ogóle rozmawiać. Jego słowa przywróciły do niej złe wspomnienia, o których cały czas próbowała zapomnieć. Odpowiedzi udzielił jej mąż, który wydawał się być od niej bardziej opanowany. Nadal jednak patrzył na niego podejrzliwie, jakby nie do końca obdarzając go zaufaniem.
- To była okrutna śmierć. Miała na sobie liczne siniaki, a bezpośrednią przyczyną zgonu było prawdopodobnie pobicie. Parę dni temu została znaleziona w jeziorze Kesshou. Może tam znajdziesz jakieś wskazówki – odparł i wyszedł z pokoju by po chwili wrócić z pozapisywanymi adresami rodzin ofiar. Wyglądało na to, że Shinobi musiał zdobyć informację od trzech rodzin i przy okazji zbadać tajemnicze jezioro. Zapowiadało się długie śledztwo. Oby tylko udało mu się znaleźć sprawcę całego zamieszania.
- Przepraszam? –po wyjściu z domu staruszków, od razu zaczepiła go jakaś nieznajoma dziewczyna. Miała długie, jasne włosy i zielone oczy. Można by powiedzieć, że była całkiem ładna, gdyby nie liczne blizny na jej twarzy, które skutecznie odstraszały potencjalnych adoratorów.
- Okno było otwarte, słyszałam, że chcesz nam pomóc. Musisz coś zobaczyć – odparła i pociągnęła go za rękę. Uścisk miała na tyle silny, że chłopak nie mógł jej się wyrwać. Zaprowadziła go do jakieś ciemnej alejki, która na początku wyglądała zwyczajnie. Dopiero gdy przyzwyczaił się do ciemności, ujrzał, że coś tam leży. Po przyjrzeniu się, zdał sobie sprawy, że są to zwłoki jakiegoś mężczyzny. Siedział oparty o ścianę z rozwaloną głową. Morderca prawdopodobnie zaszedł go od tyłu i uderzył jakimś ostrym narzędziem.
- To nasz miejscowy doktor, jedyna osoba, która leczyła rannych. Widać, że rana jest świeża, morderca gdzieś musi tu być. Nie wiem co robić. Powinniśmy poinformować mieszkańców? – zapytała, patrząc na niego z uwagą. Dziwne, wydawała się być w ogóle nieprzejęta. Jej opanowanie było podejrzane, ale czy gdyby odpowiadała za to wszystko, podeszłaby do niego i poprosiła o pomoc?
Obrazek
MK: Kaguya Tsuki, Mariko
Mogę poprowadzić misję D-B ♥
Prowadzone wątki:
 
Posty: 70
Dołączył(a): 12 cze 2020, o 13:49
Ranga: Genin

Re: Wioska Shizoku

Postprzez Shinzō Hiroto » 6 lip 2020, o 21:45

Zanotował sobie to wszystko w głowie. Pobicie, ciekawe jak prezentował się sposób zgonu pozostałych ofiar. Jeśli jego przeciwnik nie był obeznany w wykorzystywaniu broni do punkt dla Hiroto. Walka w zwarciu stała się nieco bezpieczniejszą wizją. Szansa na to, że morderca był jakimś mistrzem taijutsu była chyba niewielka.
Pożegnał staruszków i wyszedł powolnym krokiem na zewnątrz, gdzie dostrzegł dziewczynę. Nie poświęcał większej ilości czasu jej urodzie, jednak zaniepokoiły go liczne blizny.
-Prowadź
Dziewczyna nie wzbudzała jego zaufania, w sumie to mało osób wzbudzało. Stary, nieufny i chłodny Hiroto pojawił się od razu po opuszczeniu staruszków. MImo wszystko ruszył za nieznajomą , pewnie dlatego, że jej mocny uścisk nie pozwalał mu uciec. Kolejny niepokojący fakt...
Ciemna alejka... czyli standardowe zabójstwo. Podszedł bliżej i kucnął by obejrzeć rany. Tutaj już użyto narzędzia. W głowie Hiroto zapaliła się lampka ostrzegawcza. A co jeśli przyprowadzono go by skończył tak samo. Starał się udawać, że nadal oglada ciało i wyglądać na skupionego wyłącznie na tym. To powinno ją sprowokowac. A on już szykował się na kontraatak.
-...Zdecydowanie
Powiedział cicho, a ton jej głosu znów go zaniepokoił. Nie podobała mu się ta kobieta. Ale póki co miał tylko swoje domysły.
 
Posty: 54
Dołączył(a): 15 maja 2020, o 15:28
Ranga: Genin

Re: Wioska Shizoku

Postprzez Uchiha Rakena » 7 lip 2020, o 22:28




Misja rangi C

Shinzō Hiroto
14/?



Hiroto nie spodobała się postać tajemniczej nieznajomej i miał ku temu rozsądne powody. Nie dosyć, że jej twarz pokryta była bliznami, to na dodatek jej zachowanie budziło pewne podejrzenia. Była zdecydowanie zbyt spokojna jak na osobę, która właśnie zobaczyła czyjeś zmasakrowane ciało. Biorąc pod uwagę, że znajdowali się w tak małej wiosce jaką była Shizoku, na pewno miała już jakiś kontakt z zamordowanym doktorem. Hiroto chciał się przekonać o jej zamiarach i spróbował ją sprowokować do ataku, ale jasnowłosa nie ruszyła się z miejsca. Dopiero gdy usłyszała o tym, że powinna poinformować mieszkańców, zostawiła go bez słowa. Dziwna sytuacja.
Poinformowanie wszystkich mieszkańców okazało się banalnie proste. Już po kilkunastu minutach grupka około pięćdziesięciu osób zebrała się pod jeziorem Kesshou. Nastroje były różne; jedni płakali, inni byli wściekli, a jeszcze inni wyglądali, jakby ta sprawa w ogóle ich nie dotyczyła. Nie dało się też nie zauważyć, że niektórzy patrzyli z lękiem na Hiroto.
Na samym przodzie zbiorowiska stał mężczyzna w wieku około dwudziestu lat, którzy krzyczał do tłumu. "Trzeba pokonać wroga!" i "Pomścić ofiary!" - tak brzmiały jego niektóre słowa.
- To na pewno sprawka rodziny tego dziwoląga, Etsuyi. Niby dlaczego jako jedyni się nie pojawili? Pewnie tylko knują co by tu dalej zrobić!
- To musi być ktoś z zewnątrz! Przecież jesteśmy jedną wielką familią! Może to ten obcy?
- A może to ty za tym stoisz?!
- Ja? Jak śmiesz?! Czemu miałbym zabić własnego syna?! To na pewno twoja wina!

Kłótnia trwała i z każdą chwilą mieszało się do niej coraz więcej mieszkańców. Wszyscy zaczęli się nawzajem oskarżać. Jaką postawę powinien przyjąć Shinobi?
Obrazek
MK: Kaguya Tsuki, Mariko
Mogę poprowadzić misję D-B ♥
Prowadzone wątki:
 
Posty: 70
Dołączył(a): 12 cze 2020, o 13:49
Ranga: Genin

Re: Wioska Shizoku

Postprzez Shinzō Hiroto » 8 lip 2020, o 13:55

Atak nie nastąpił, co zdziwiło nieco młodego Shinzo. Oznaczała to, że albo nieznajoma była niewinna, albo przejrzała jego drobną intrygę i nie dała się złapać. Coraz więcej pytań pojawiało się w jego głowie, a do tego na miejscu zdarzenia pojawił się spory tłum. Zamiast siedzieć w domu, ci przyszli sobie na ploty.... Z ust chłopaka wyrwało się westchnięcie, gdy odwracał się do tłumu i zmierzył każdego wzrokiem.
-Zamierzacie się tak przerzucać oskarżeniami?
Zapytał, podchodząc do nich powolnym krokiem. Zmierzył dwudziestolatka, a zaraz po nim cały tłum chłodnym wzrokiem.
-Przybyłem do tej wioski już po tym jak ataki się zaczęły. Rozkazano mi pozbyć się mordercy by uniknąć dalszych ofiar. A wy... stojąc tu wszyscy w grupce... napewno mi nie pomagacie
Starał się ostrożnie dobierać słowa. Nie chciał na nich nakrzyczeć, w końcu miał im pomagać. Ale gdy ostatnim razem był grzeczny i uprzejmy to na niego nakrzyczano, więc z takiego tonu też zrezygnował.
-A teraz jeśli będziecie łaskawi mi powiedzieć. Gdzie znajdę tego Etsuyi?
Teraz to już każdy wiedział po co tutaj jest, więc nie musiał dłużej chować ochraniacza. Założył go z powrotem na czoło.
 
Posty: 54
Dołączył(a): 15 maja 2020, o 15:28
Ranga: Genin

Re: Wioska Shizoku

Postprzez Uchiha Rakena » wczoraj, o 00:35

„Pierwszą osobą był syn Araty, naszego wioskowego strażaka. Kolejne były siostry bliźniaczki, miały jakieś pięćdziesiąt lat. Był też Etsuya… od zawsze był dziwakiem, a od jego rodziny wszyscy trzymają się z daleka. Jest i nasza... świętej pamięci wnuczka. Miała zaledwie dwanaście lat” i ” Nie ma tu jednak żadnych Shinobi, a pojęcie "Ninjutsu" jest dla wieśniaków kompletnie obce.” - dwa cytaty tak dla przypomnienia sytuacji :)




Misja rangi C

Shinzō Hiroto
16/?



Niestety słowa Hiroto nie uspokoiły tłumu ani trochę. Mało tego, chyba rozjuszyły go jeszcze bardziej. Kilka osób spojrzało na niego groźnie, ja gdyby chcieli go wyrzucić z wioski samym spojrzeniem. Cóż, mieszkańcy nie mieli pojęcia na temat Shinobich, słyszeli o nich jedynie jakieś pogłoski, a trzynastoletni nieznajomy nie budził wśród nich zaufania. Jedyną osobą, która się za nim wstawiła była Chisato, staruszka, która niedawno wpuściła go do swojego domostwa i zapoznała ze sprawą.
- Przestańcie, on naprawdę chce nam pomóc! Sama wysłałam po niego list. Dlaczego jesteście tacy uprzedzeni? Bez niego sobie nie poradzimy, a ofiar będzie coraz więcej! Gdyby przyszedł wcześniej… moja Ayako wciąż by żyła... ludzie dalej będą ginąć jeśli nikt się tym nie zajmie na poważnie! – zawołała. Wieśniacy zaczęli szeptać między sobą, ale jej słowa chyba odniosły zamierzony skutek, bo w końcu się uciszyli i pozwolili mu dojść do słowa.
- Naszego lekarza, najważniejszej osoby w wiosce już nie ma. Nie możemy sobie pozwolić na dalsze straty. Ayako, siostry, Etsuya, syn Araty… oni wszyscy byli nam bliscy. Nie zniosę już kolejnej śmierci! – kontynuowała. Podeszła do Hiroto i opowiedziała mu jak dojść do rodziny zmarłego. Fakt, że jako jedyna ze wszystkich się nie pojawili, budził pewne podejrzenia. Jeśli zamierzał się udać pod podany adres, po chwili dołączyła do niego dziewczyna, która była w kręgu podejrzanych. Ta z bliznami, która znalazła ciało martwego doktora.
- Chcę być z tobą szczera – zaczepiła go – Lepiej uważaj, ta rodzina jest niebezpieczna. Bardzo możliwe, że to oni odpowiadają za to wszystko. Przez Etsuyę mam te okropne blizny i dobrze, że już go nie ma. Był potworem – odparła ze zdecydowaniem, wpatrując się w trzynastolatka. Mówienie o swoich prawdziwych uczuciach z pewnością było dla niej trudne. Ale… równie dobrze mogła udawać. Ciężko było to stwierdzić. Co teraz zamierzał zrobić? Czy informacja, którą dostał od jasnowłosej jakoś zmieniła jego plan? Czy w ogóle jakiś ułożył?
Obrazek
MK: Kaguya Tsuki, Mariko
Mogę poprowadzić misję D-B ♥
Prowadzone wątki:
 
Posty: 70
Dołączył(a): 12 cze 2020, o 13:49
Ranga: Genin

Następna strona

Powrót do Tori no Kuni - Kraj Ptaków

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron