Wioska Namakazu

Kraj położony nieopodal kraju ognia. Ludność zajmuje się głównie plantacją herbaty, ale też hodowlą kawy, chmielu czy winogron. Stąd bierze się większość napoi alkoholowych. Słynna jest herbata Tai-chihay, która jest z zielonych, młodych liści, czerwonego pieprzu, płatków róż i owoców mandarynki.

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Wioska Namakazu

Postprzez Uchiha Kawauso » 2 cze 2020, o 20:19

Obrazek

Jedna z wielu okolicznych wiosek, które trudnią się zielarstwem, wytworami z dziedziny Zaijutsu. Duża część społeczeństwa prowadzi apteki, sklepy zielarskie, perfumerie, uprawia ziołolecznictw, czy same rośliny zielne. Okolica znajduje się na nizinie, okalana jest licznymi poletkami uprawnymi. Nieco dalej rozchodzą się łąki oraz lasy.
Spoiler:

BANK
PZ
Rozszerzenie KP

Kwestionariusz Chimu
 
Posty: 968
Dołączył(a): 14 paź 2019, o 09:55
Ranga: Jōnin

Re: Wioska Namakazu

Postprzez Senju Akinori » 2 cze 2020, o 20:39

Otworzył mu mężczyzna ze zdjęcia, który następnie zaprosił go do środka. Akinori nie zamierzał robić żadnej szczególnej rewizji rzeczy, które się tutaj znajdowały. Nie zamierzał też na siłę rzucać bezpodstawnymi oskarżeniami, bo nikt by się w taki sposób do winy nie przyznał. Cokolwiek się tutaj działo powinni się tym zająć ludzie, którzy mają do tego odpowiednie kompetencje, a on sam jeszcze do takich osób nie należał.
- Witam! Jasne, tutaj jest pańska przesyłka. Podziękuję za herbatę, bo czeka mnie jeszcze długa droga powrotna do domu. - odpowiedział mężczyźnie przekazując jednocześnie paczuszkę w jego ręce. Następnie zamierzał oddalić się od tego domu jak najdalej. Przynajmniej na tyle daleko, żeby nie można go było zauważyć. Bo zamierzał poobserwować ten dom z daleka. W końcu sumienie ciągle go gryzło. Nie chciał, żeby konoszanie umierali przez wytwórców narkotyków.
Main konto Kaguya Memoshi
 
Posty: 96
Dołączył(a): 28 maja 2020, o 21:40
Ranga: Genin

Re: Wioska Namakazu

Postprzez Uchiha Kawauso » 2 cze 2020, o 20:54

Zleceniodawca przyjął paczkę, bez problemów zapłacił za usługę i grzecznie podziękował. Przechadzając się po nieznanej wiosce odcinał się wśród tutejszych. Zwłaszcza z opaską Konohy na ramieniu.
- Kolego.. - zagaił do niego postawny blondas o długich włosach i zielonych oczach. On również się odcinał od reszty ubiorem. Nie był tutejszy.
- Chciałbyś ochraniać mój wóz kupiecki z towarami? Jadę karju Fal, a dalej za morze - złożył mu ofertę.

Chimu Uchiha Kawauso otrzymuje:
+ 2 PZ
+ 1 PD
+ 10 PN
+ 450 Ryō


Gracz Senju Akinori otrzymuje:
+ 1 Misja C
+ 2 PD
+ 10 PN
+ 450 Ryō
Inne wynagrodzenie:
Spoiler:

BANK
PZ
Rozszerzenie KP

Kwestionariusz Chimu
 
Posty: 968
Dołączył(a): 14 paź 2019, o 09:55
Ranga: Jōnin

Re: Wioska Namakazu

Postprzez Senju Akinori » 2 cze 2020, o 21:05

Akinori zamierzał popilnować domniemanego narkotykowego biznesu, ale nagle złożono mu nową propozycję. I tutaj ciężko mu było się oprzeć. Co prawda oznaczało to, że zniknie z wioski na dłuższy okres czasu niż zamierzał, ale było to kuszące. Chciał poznać nieco świata, zobaczyć co dzieje się gdzieś indziej, a teraz miał w końcu ku temu okazję. Do tego miał okazję sporo zarobić. No cóż, skoro miał być w przyszłości Hokage to powinien znać trochę świata.
- Jasne, za odpowiednie pieniądze mogę ci pomóc. - odpowiedział młody Senju chcąc pokazać, że zależy mu głównie na pieniądzach. Wtedy przynajmniej nie powinni próbować go wykorzystać - Jestem Akinori. - przedstawił się.
Main konto Kaguya Memoshi
 
Posty: 96
Dołączył(a): 28 maja 2020, o 21:40
Ranga: Genin

Re: Wioska Namakazu

Postprzez Uchiha Kawauso » 2 cze 2020, o 21:47

- Czterysta pięćdziesiąt Ryo - rzucił mężczyzna swoją ofertą, która powinna wydać się uczciwą kwotą dla Senji, który nie reprezentowała elitarnej siły, by zedrzeć z kupca nie wiadomo jakie pieniądze. Poza tym w fachu swoim się znał i potrafił targować, a te pieniądze powinny być wystarczające.
- Dasho Inari- przedstawił się chłopakowi, a gdy ten zgodził się podążać za nim to jedyne co mógł to porowadzić go do wozu, który był wypakowany beczkami. Konie zarżały rzucając łbami. Siwek i kary.

viewtopic.php?p=138251#p138251
Spoiler:

BANK
PZ
Rozszerzenie KP

Kwestionariusz Chimu
 
Posty: 968
Dołączył(a): 14 paź 2019, o 09:55
Ranga: Jōnin

Re: Wioska Namakazu

Postprzez Uchiha Ko » 27 lip 2020, o 21:44

Bingo. Ko nie była pewna jak długo podróżowała - jednak z pewnością kilka nocy musiało minąć, bo wątpliwe, by taka młoda dziewoja dobiegła tu sama w jeden wieczór czy tam godzinkę. Toteż prostym jest założenie, iż przynajmniej noc czy dwie mineły - tym bardziej, iż młoda zielarka się nie spieszyła. W dalszym ciągu miała na głowie swą opaskę shinobi - każdy kto na nią spojrzał wiedział by, iż pochodzi z Konohagakure, toteż dzięki temu jeśli ktokolwiek ją śledził, to zapewne miał ułatwioną robotę. Ostatecznie młoda, nieroztropna kunoichi znalazła się w wiosce Namakazu - ludzie w niej zdawali się wiedzieć conieco o zielarstwie, toteż Ko uznała, iż będzie to dobre miejsce na zdobycie wiedzy jaką wioska przed nią blokowała. Przez następne dni truła dupy okolicznych zielarzy aby ci podzielili się z nią swą wiedzą, obserwowała ich pracę i robiła mentalne notatki, koniec końców z obserwacji, wypytywań oraz czytaniu zapisków z badań czeladnik Uchiha dowiedziała się całkiem sporo.


/Info: Postać spędza tu następnych kilka dni zdobywając wiedzę, idealny moment na to by pościg ją dogonił i wpierdzielił jeśli jej ktoś szuka i odnajdzie. Ja sam pozostanę w tym temacie do czasu, aż nie znajdę MG do poprowadzenia przygody celem odblokowania sharingana.
 
Posty: 51
Dołączył(a): 6 kwi 2020, o 20:31
Ranga: Genin

Re: Wioska Namakazu

Postprzez Takara » 1 sie 2020, o 03:09

- 嫉妬 Zazdrość-
貪欲 (Uchiha Ko), ME po przebudzenie sharingana
1/?


Młoda Ko. Oj młoda, ambitna i jakże głupiutka Uchiha Ko postanowiła pewnie bardziej pod wpływem emocji uciec ze swojej wioski, nie wiedząc jak bardzo nawet pasowało to do reputacji jej klanu. Może było to coś dziedziczne? Nie było wiadome. Z drugiej strony, w jej oczach nie była to ucieczka. Ot, zwyczajna wyprawa żeby zdobyć wiedzę i zaimponować radzie, a także Hokage. To że musiała zniknąć po to na czas bliżej nieokreślony, było drobnym szczegółem o którym chyba nie pamiętała.
To co jednak było pewne, to że małolatka postanowiła się zatrzymać w osadzie znanej z zielarstwa. Pewnie tego nie planowała, przynajmniej dotarcia do tej konkretnej wioski. Konoha blokowała jej rozwój, to miejsce pomagało jej się rozwinąć. Od razu wiadomym było co takie dziecko wybierze. Czy zaimponuje tym radzie? Raczej przeciwnie. Inna sprawa czy rada ulegnie w celu zatrzymania cennego członka klanu Uchiha w swojej wiosce i dadzą jej awans żeby dała im spokój. Pościg prawdopodobnie za nią już ruszył, jednak to także nie było na ten moment wiadome dla dziewczyny. Nawet sobie nie wyobrażała że coś takiego mogło się stać. Przejmowanie się zbędnymi rzeczami, takimi jak polityka... to nie było w jej charakterze i nie pomogłoby jej w zdobyciu wiedzy jakiej pragnęła.
Skupiając się jednak na aktualnej chwili, Ko aktualnie truła starszego zielarza o to żeby ten nauczył jej tajemnych sekretów jakich pragnęła się dowiedzieć. Mężczyzna był jednym z tych bardziej zapartych zielarzy w wiosce, ale słyszała jak cała reszta go chwaliła. Musiał faktycznie dużo wiedzieć, więc oczywistym było dlaczego stał się jej celem. Nie mniej jednak, nie dość że odmówił jej prośby o tajemne sekrety, to jeszcze kazał jej uczyć się wszystkiego od podstaw jeżeli chciała dowiedzieć się tego czego pragnie. No, i w tym momencie dziewczynka to właściwie robiła. Bawiła się jakimiś mało istotnymi ziołami pod okiem mistrza, kiedy to nagle do starej chatki - domu starca w którym to właśnie przebywali, gdzie on sobie sam mieszkał i zgodził się na przenocowanie jej - ktoś zaczął pukać. Kto to mógł być o takiej wieczornej porze?
- Zaczekaj, Ko. - wydał proste polecenie, którego mogła się posłuchać lub nie. Zresztą, i tak tylko moździerzem gniotła jakieś mało unikatowe zioła. Pewnie w domu miała ich masę. Podchodząc wolnym krokiem do drzwi, staruszek otworzył je i mogli ujrzeć młodzieńca - tak jakieś 16 lat - który próbował złapać oddech. Stary mędrzec go nie pośpieszał, i po chwili nastolatek przemówił tak że Uchiha też mogła słyszeć.
-Izanami-dono! W gospodzie zaszył się jakiś podejrzany dwudziestolatek o Ciebie wypytujący. Nie był zbyt przyjazny, to nie chcieliśmy mu nic mówić, ale wtedy stał się agresywny i pobił Koto-san! - wypowiedział, po czym zauważył za plecami staruszka Uchihę. - Ah, witaj Ko-chan.
Młoda dziewuszka mogła rozpoznać młodego dorosłego, z racji że trochę już tu siedziała. Mówili na niego Keita-san i zawsze śmiali się z tego jak jego podrywy przyjaciółki z dzieciństwa, Mini-san mu nie wychodziły. Parę razy się z nim spotkała na ulicy i wymienili parę zdań. Koto-san o którym była mowa, to był natomiast umięśniony mężczyzna będący właścicielem tutejszej gospody. Miała okazję poznać go, z racji że oferował darmowe jedzenie kiedy ta przywędrowała tutaj bez żadnych zapasów przygotowanych.
Izanami słysząc o sytuacji, przybrał poważniejszą twarz niż przedtem. Nie, to źle powiedziane... zmęczenie staruszka jakie zazwyczaj były wokół jego surowej postury, teraz zniknęło jakby wiedział że potrzeba mu wiele sił aby przetrwać tą sytuację. Kiwnął głową rozumieją sytuację i spojrzał na Ko. - Chcesz iść ze mną zobaczyć o co chodzi? Może też chce zostać uczniem.
Prowadzję misje od D do S, fabułki i przygódki. Śmiało pisać. Tu co ludzie myślą o moim prowadzeniu

Obrazek
Main Theme Sad Theme Battle Theme
MK: Kurogane Kyōki

Prowadzone wątki:
 
Posty: 473
Dołączył(a): 3 maja 2019, o 18:23
Ranga: Chūnin


Powrót do Cha no Kuni - Kraj Herbaty

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników