Szosa

Tereny lasów sąsiadujących z Kumogakure no Sato. Shinobi wykorzystują je często w celach treningowych, czy też do prywatnych spotkań.

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Re: Szosa

Postprzez Sōseji Kyoto » 25 lip 2015, o 21:46

Kyoto gdy tylko usłyszał, że siostra jego senseia jest jego przeciwieństwem od razu wyszczerzył kły bo to oznaczało, że musi być zjawiskowa. Idąc tym tropem musiała też być mądra oraz elokwentna hmmm coraz bardziej genninowi podobała się opcja poznania tego ideału. Ale w tym momencie zszedł też na ziemię, ponieważ cel jego wizyty odbiegał trochę od tego co aktualnie siedziało w jego głowie. Shun stwierdził, że nie ważne czego zażyczy sobie gennin on postara się to spełnić a z racji, ze sam nie wiedział za bardzo czego chce to postanowił jakoś nakierować swego nauczyciela:
- Sam posługuje się Raitonem a drugi styl, który preferuje po ninjutsu to Taijutsu, w którym poczyniłem ostatnio spore postępy. Jak dobrze pamiętasz domeną Sajina jest Doton i to by było na tyle, ponieważ nie kwapi się on zbyt często do oddzielania ode mnie podczas walki. Liczymy na Twoje sugestie bo niewątpliwie posiadasz większy bagaż doświadczeń... a co do siostry to teraz już nie odpuszcze i chętnie poznam tą niewiastę a jeśli nie ja to na pewno zrobi to Sajin.
Sōseji Kyoto
 

Re: Szosa

Postprzez Hideki Shun » 25 lip 2015, o 22:52

Chciał żebym go nauczył czegoś hmm. Raiton jest moją ulubioną dziedziną, jestem w niej wręcz mistrzem. Wtem przyszedł mi pewien pomysł, czego by go nie nauczyć jutsu które sam wymyśliłem. Myślę że to będzie najlepsze rozwiązanie. Powiedziałem tylko jedno zdanie tak by zrozumiał -Patrz uważnie. - powiedziałem, wstając z kamienia i trochę oddalając się od niego. Wtedy w jednej chwili moje ciało zostało otoczone przez pioruny jednak nie kopały on mnie tylko każdego kto będzie chciał je dotknąć. Ta technika chyba świetnie nadawała się na CE bowiem tam w szczególności jest walka wręcz a on jakby się tego nauczył posiadałby świetną obronę przed takimi Taijutsu. Musisz poczuć w sobie piorun, rozluźnij się i czekaj aż przypłynie do Ciebie napięcie elektryczne. Jest to dobra obrona przed Taijutsu. Powtarzaj cały czas aż w końcu Ci się uda

Spoiler:
Hideki Shun
 

Re: Szosa

Postprzez Sōseji Kyoto » 25 lip 2015, o 23:36

GDy tylko Kyoto skończył swoja wypowiedź, Shun chwile się zastanowił po czym wstał i dokonał prezentacji technik, którą przyjdzie nauczyć się genninowi. W jednej chwili pokrył całe swoje ciało elektryczną powłoką co robiło spore wrażenie. Była to technika, która Kyoto miał okazje kiedys poczuć na własnej skórze więc doskonale wiedział jak pożyteczna może się okazać.
Uważnie wysłuchał instrukcji mistrza po czym postarał się to odwzorować. Jakimś tam zaplezem na pewno była umiejętność przepuszczania przez swoje pięści czy też nogi wiązek elektrycznych jednak to jest zupełnie inny poziom. Jak się można było spodziewać za pierwszym razem nic się nie stało za drugim również. Mijały kolejne minuty a tu nadal brak efektu. Sensei wraz ze swoim uczniem ponownie usiedli i przeanalizowali wszystko po czym doszło do kolejnych prób. tym razem już bardziej owocnych jednak nadal dalekich od ideału. Upłyneło na prawdę sporo czasu lecz w końcu kiedy słońce zbliżąło sie ku zachodowi udało się osiągnąć to co chcieli. Kyoto stanął pewnie na nogach po czym skupił sie i pobudził całe swoje ciało uwalniając spora wiązke elektryczności, ta zaczeła oplatać całe ciało, tworząc jasną łunę wokół niego a przy okazji wydając cichy jazgot charakterystyczny dla Raitonu. Zdecydowanie był to właśnie ten efekt lecz niestety chłopak poczuł jak gwałtownie opuszczają go siły a utrzymanie owej powłoki staje się cholernie trudne. nie trwało to zbyt długo a owa powłoka po prostu zniknęła zostawiając po sobie dyszącego chłopaka:
- Chyba mi jeszcze trochę brakuje aby móc się tym swobodnie posługiwać. Póki co to jest mój limit i czeka mnie sporo pracy aby to zmienić....
odpowiedział gennin z lekko zawiedziona miną.
Sōseji Kyoto
 

Re: Szosa

Postprzez Hideki Shun » 26 lip 2015, o 01:19

Nie spodziewałem się owocnych rezultatów więc podszedłem do pierwszego lepszego drzewa które dawało cień. Powiedziałem do Kyoto by ciągle ćwiczył a ja go będę obserwował. Oczywiście zrobiłem sobie krótką drzemkę. Kyoto raczej nie dowiedział się o tym więc nie ma problemu. Jak zauważyłem coraz lepiej manipulował chakrą co w rezultacie dawało o wiele lepszy. Przyglądałem mu się, widać chłopak miał zapał i chęć do pracy. To są cechy ważne dla shinobi a ja ich niestety nie posiadałem za to widać że co dwie głowy to nie jedna. Kiedy słońce już znikało z horyzontu widać było że Kyoto już prawie opanował technikę tylkko był zbyt przemęczony wcześniejszym nadużywaniem chakry. Przemówił później do mnie że słabo poszło. Oj głupiś.
- Nie pierwszego dnia Rzym zbudowano a nauka tak skomplikowanej techniki wymaga czasu. Silnyś jest Kyoto mentalnie jak i fizycznie ale też równie jesteś głupi. Myślisz że ja się uczę technik natychmiast ? Mi tak samo schodzi dzień, dwa lub nawet tydzień na nauke jedej techniki dlatego też nie obarczaj się że Ci nie wyszło bo jak na twój poziom wyszło wyśmienicie.
Hideki Shun
 

Re: Szosa

Postprzez Sōseji Kyoto » 26 lip 2015, o 14:18

Trening ten kosztował gennina sporo sił oraz cierpliwości i na koniec dnia dawał o sobie znać. Jednak powiedzenie, że ciężka praca się zwraca sprawdziło się i w tym przypadku, ponieważ na koniec gennin został doceniony przez swego sensei'a. Jego słowa niewątpliwie go podbudowały i pozwalały pozytywnie patrzeć w przyszłość jak i to czego może dokonać z odpowiednimi umiejętnościami i przede wszystkim podejściem. Lecz po takim wysiłku chyba juz na niewiele stac biednego chłopaka więc ten subtelnie zasugerował:
- Dziękuję za te słowa i wiem, że pod skrzydłami kogoś takiego jak Ty będę mógł osiągnąć na prawdę sporo o ile będę pielęgnował samozaparcie w sobie a i moje ideały wyniosą się w górę niczym górskie szczyty. Dzisiaj jednak już chyba na niewiele się zdam więc jeśli mistrz nie ma nic przeciwko możemy się teraz w spokoju udać na odpoczynek a i cały czas mam na względzie to Twoje przeciwieństwo ...
Sōseji Kyoto
 

Re: Szosa

Postprzez Hideki Shun » 26 lip 2015, o 17:48

Dzisiejszy trening dobiegł końca. W końcu będzie można odpocząć, znaczy Kyoto będzie mógł ja nie miałem czym się zmęczyć w końcu tylko mu się przyglądałem. Mogłem go zostawić na podwórku ale w końcu nie jest taki jak byłem kiedyś. Od czasu przeszczepu stałem się milszy i bardziej chętny życia skoro wiedziałem że w każdej chwili mogą mi je odebrać, postanowiłem więc przenocować Kyoto u mnie w domu, Suzu powinna już być jednak kto ją wie gdzie się w nocy szwęda.
-Widać szybko się uczysz Kyoto, jestem z Ciebie dumny. Możemy przenocować u mnie w domu jest jakiś kawałek drogi stąd jednak nie wiem czy moje przeciwieństwo będzie w domu ale raczej powinno być. - powiedziałem wstając z trawy. Machnąłem do Kyoto ręką aby się pośpieszył i obaj udaliśmy się w kierunku mojego rodzinnego domu.

z/t - Dom Hidekich.
Hideki Shun
 

Poprzednia strona

Powrót do Tereny Treningowe

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników