Polana wśród gór

Tereny lasów sąsiadujących z Kumogakure no Sato. Shinobi wykorzystują je często w celach treningowych, czy też do prywatnych spotkań.

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Re: Polana wśród gór

Postprzez Sekki » 30 gru 2014, o 18:44

Ale ten chłopak jest chłodny, odszedłem kilka kroków w tył, a następnie usiadłem pod jednym z drzew ukrywając się przed słońcem w cieniu. Chyba nie darzy mnie sympatią, w końcu musiał puścić kolejne słowa w których było ziarnko prawdy.
- Nie chcę być silny fizycznie, a poznawać to coraz to potężniejsze techniki. Uważam że taijutsu to nie mój żywioł, zapewne lepiej bym się sprawdził walcząc używając ninjutsu lub kenjutsu. Potem zacznę myśleć o genjutsu. - odpowiedziałem, miałem nadzieje że on też powie mi więcej szczegółów o swojej osobie. - Mógłbyś mnie czegoś nauczyć, znakomicie ci to wychodzi. - odchyliłem głowę i z bólem serca powiedziałem prawdę. Ciekawe co on sobie teraz sobie o mnie pomyśli... Może jest jeszcze szansa żebym przekonał go do siebie, nadałby się na mojego senseia a szukam go już dosyć długi okres czasu.
Sekki
 

Re: Polana wśród gór

Postprzez Bai » 30 gru 2014, o 21:41

-A do kenjutsu to oczywiście nie potrzeba siły Odrzekłem znudzony tą rozmową. Co ja jestem? Jego matka że mam go teraz słuchać jak się żali. -Mam już uczennice więc nie widzę powodu dla którego powinienem brać kolejnego ucznia. Odpowiedziałem na propozycje chłopaka, jednocześnie przypominając sobie kolejne techniki raiton o których czytałem. Pierwsze co mi wpadło do głowy to prosta, acz bardzo przydatna technika ninjutsu. Wyjąłem z kieszeni jednego shurikena i dokładnie go obejrzałem. W sumie to jeszcze nigdy nie robiłem klonu czegoś innego prócz mnie. Spojrzałem na drzewo w pewnej odległości i rzuciłem shurikenem, wcześniej jednak naładowałem go chakrą. Złożyłem pieczęć ale nic się nie stało i gwiazdka wbiła się w pień. Wyciągnąłem drugą i powtórzyłem czynność, ale tym razem las został zasypany setką shurikenów, które po wbiciu się w drzewa lub ziemie od razu znikły.
Bai
 

Re: Polana wśród gór

Postprzez Sekki » 30 gru 2014, o 21:53

No to nie pozostaje mi nic do wyboru jak samotnie się pouczyć, teraz tylko trzeba pomyśleć co i jak. Rzucanie shurikenami już dosyć dobrze opanowałem w akademii, walka z użyciem kunaiów też szła mi już dosyć dobrze. Może, by tak kombinacja kunaia z notką wybuchową? O, to może być dobry pomysł. Tylko teraz jedno zasadnicze pytanie, skąd ja wezmę jakiś zwój na temat notek wybuchowych? Jestem daleko od miasta, domownik, który mnie gości pewnie nie ma żadnego zwoju na interesujący mnie temat ani pewnie też nie ma żadnej notki. Można spodziewać się tego po typowym mieszkańcu wioski. Nie pozostaje mi nic do wyboru jak po prostu zapytać trenującego chłopaka czy nie ma może jakiejś notki.
- Hej, nie masz może jakichś notek albo zwoju, który, by mi opowiedział jak one działają? - zapytałem nie ruszając się z miejsca, jedynie obserwując jego posunięcia.
Sekki
 

Re: Polana wśród gór

Postprzez Bai » 30 gru 2014, o 22:12

Spojrzałem na niego z ukosa i westchnąłem. Szybko stworzyłem cienistego klona i posłałem go do mojej rezydencji. Ja tymczasem zastanawiałem się nad kolejnym jutsu. W końcu jednak zdecydowałem się chwilę posiedzieć i poczekać. Klon wrócił już po pięciu minutach i miał ze sobą wielki zwój. Od razu postawił go przede mną i znikł w kłębie dymu. Rozwinąłem go natychmiast i odpieczętowałem mały zwój. Rzuciłem go chłopakowi razem z trzema notkami. -Baw się dobrze Odrzekłem do niego i zabrałem się za własny trening. Odpieczętowałem duży zwój i rybę, która miała kilka skaleczeń. -No to zaczynamy. Uśmiechnąłem się do siebie i zacząłem trenować Chiyute no Jutsu. Rękę otoczyłem zieloną chakrą i powoli zasklepiałem rany na rybie, a potem również na sobie.
Bai
 

Re: Polana wśród gór

Postprzez Sekki » 30 gru 2014, o 22:41

Natychmiast, gdy zauważyłem lecący w moim kierunku mały zwój, a za, nim kilka notek wystawiłem ręce i złapałem przedmioty, po czym wszystko rozłożyłem na ziemi. Notki leżały całkiem z boku po mojej lewej stronie a zwój otwarłem po swojej prawej, powoli zacząłem czytać co jest napisane w owym zwoju. Czytając coraz to więcej tekstu zacząłem uważać, że notki są zaskakująco proste, za to sytuacja i sposób jej użycia jest o wiele trudniejszy. No cóż, dostałem kilka notek a moja wyobraźnia miała wiele zastosowań dla tego przedmiotu. W okół leżały patyki, gałązki, liście i różne cuda natury. Zapewne, to przez destruktywny trening chłopaka obok. Po przestudiowaniu całego zwoju rozejrzałem się i pozbierałem różnorakie szczątki drzew, a następnie rozpocząłem swoją zabawę. Do niewielkiego kawałku kory leżącego kilkanaście centymetrów dalej od notek przykleiłem jedną z nich, wziąłem także dwa liście a na jedną z ich stron przykleiłem notki. Teraz pora sprawdzić moje zdolności, liść położyłem kilka metrów dalej w głębi lasu, skupiłem się na, nim, a po jakimś czasie doszło do niezbyt efektownego wybuchu. Za drugą próbą z liściem efekt był trochę lepszy niż przy pierwszej próbie. Za trzecią próbą, gdy rzuciłem z całej siły korą, do której była przyklejona notka wybuchowa jedno z drzew zostało zniszczone. Nie był to wielki wybuch, ale wystarczył aby drzewo zostało nieźle zniszczone. Po sukcesie złożyłem zwój i odstawiłem go na bok bujając nadal w obłokach, czego, by tu się nauczyć.
Sekki
 

Re: Polana wśród gór

Postprzez Bai » 30 gru 2014, o 23:00

Ponownie rozciąłem sobie rękę i drugą zacząłem ją leczyć. Rana szybko została zasklepiona, a więc nawet nieźle mi poszło. A więc teraz mogę przejść na wyższy poziom. Najpierw jednak krótki odpoczynek. Zwinnym ruchem wyciągnąłem książkę z kieszeni i jednym skokiem znalazłem się na jednym z ocalałych drzew. Rozsiadłem się wygodnie na koronie i zagłębiłem się w lekturze o dokładnej anatomii człowieka. Gdy tylko przyswoję sobie tę wiedzę to będę mógł nawet wprowadzać innych w sztuczną śmierć, a takie rzeczy mogą mi się kiedyś bardzo przydać. Mam tylko że ten z liścia da sobie samemu radę i nie zabije się na pierwszy lepszym kamieniu. Zapewne wywołałoby to wojnę.
Bai
 

Re: Polana wśród gór

Postprzez Sekki » 30 gru 2014, o 23:12

Po skończonym treningu w lesie wróciłem na polane, nie było tam chłopaka. Rozejrzałem się po lesie, tam też go nie było. Dopiero, gdy wzrok przerzuciłem na korony drzew zauważyłem małą postać czytającą jakąś książkę. Po jego minie widać było, że się wczytał, no, ale chyba musiałem mu oddać zwój. Wspiąłem się po drzewie i usiadłem gałąź pod, nim, ciekawe czy już się zorientował, że pod, nim siedzę. Nie miałem jak się przekonać, bo od razu zacząłem z, nim rozmowę.
- Chcesz z powrotem ten zwój? - zapytałem go, a po udzieleniu przez niego odpowiedzi dopytałem o resztę ważnych dla mnie informacji. - Nauczyłbyś mnie jakiejś dobrej techniki? Wszystko co znam to tylko podstawowe techniki, których nauczyłem się w akademii ninja. Chciałbym przy najbliższej okazji zgłosić się do egzaminu na Chūnina a z aktualnymi umiejętnościami nie mam szans w ogóle zaliczyć pierwszej części egzaminu.
Sekki
 

Re: Polana wśród gór

Postprzez Bai » 30 gru 2014, o 23:32

-Rzuć go. Odrzekłem do chłopaka i wystawiłem rękę. -I powtarzam że nie będę cię uczył, a co do egzaminu to w pierwszym etapie nie trzeba znać technik, a mieć jedynie sporą wiedzę o świecie. W końcu zamknąłem książkę i udałem się na środek pola gdzie dalej leżał wielki zwój. Odpieczętowałem z niego zwój z kolejną techniką medyczną i rybę. Szybkim ruchem noża odciąłem jej ogon a krew zaczęła powoli wyciekać. Następnie wytworzyłem z chakry coś na kształt bańki i starałem się zatrzymać posokę opuszczającą truchło zwierzęcia. Teraz zajmę się takimi czynnościami, a potem może podstawy usuwania trucizn. Przynajmniej zawsze nosze jedną ze sobą, a może by tak jej użyć na chłopaku? Patrząc na niego to od razu pewnie padnie z braku sił.
Bai
 

Re: Polana wśród gór

Postprzez Sekki » 30 gru 2014, o 23:47

Jak rozkazał, tak zrobiłem. Rzuciłem zwój w górę, pewnie go złapał. Gdy odpowiedział na moje pytanie zadałem mu kolejne.
- A co z etapem drugim i trzecim, co? - pytanie to miało go przekonać do trenowania mnie, ale pewnie nie zadziała tak czy siak. - Pokaż mi przynajmniej jak wykonujesz techniki rangi C, może uda mi się je powtórzyć, no proszę... - zacząłem błagać chłopaka, bo raczej zwykłe prośby nic mi nie pomogą. Po części rozgryzłem jaki jest i wydaje mi się, że nie będzie łatwo go skłonić do trenowania mnie, ale mam cichą nadzieje, że się uda. W każdym bądź razie teraz najważniejsze było dla mnie wykonać jakąś potężniejszą technikę, ninjutsu rangi C byłoby dla mnie dobrym wyborem. Mam niezwykłe pokłady chakry, a kontrola chakry jest jednym z moich atutów. No, ale, jeśli nie znajdę nikogo, kto chciałby mnie nauczyć jakiejś lepszej techniki to mój potencjał nigdy nie zostanie wykorzystany, a moje marzenie o zostaniu Jōninem nigdy się nie ziści.
Sekki
 

Re: Polana wśród gór

Postprzez Bai » 30 gru 2014, o 23:56

-A na drugim etapie po prostu padniesz martwy jak trójka którą sam zabiłem na ostatnim egzaminie, który był pół roku temu. Odrzekłem obojętnie i zacząłem czytać kolejny zwój z techniką medyczną. -Nie masz nawet na tyle chakry pewnie aby jakąś wykonać. Może ci pomogę jak potrenujesz pierw podstawowe cechy. Wybierz w jakim kierunku chcesz się szkolić i nabierz trochę doświadczenia na misjach rangi D, albo nawet i C. Trochę się rozgadałem, ale może teraz da mi spokój. W międzyczasie wyjąłem czarną katanę i skropiłem trucizną z ostrza rybę. Następnie utworzyłem wodną bańkę i za jej pomocą starałem się wydobyć całą truciznę na wierzch. Może nawet będę mógł używać teraz tej trucizny do innych broni niż tylko do mej katany. Kto wie...
Bai
 

Re: Polana wśród gór

Postprzez Sekki » 31 gru 2014, o 00:12

Coraz bardziej zaczynałem się go bać, podczas egzaminu zabił trójkę innych Geninów samemu nim będąc. On ma w sobie demona? Czy może dwie osobowości? Nadal nie rozumiem dlaczego nie chce mnie trenować. Postanowiłem że pokaże mu co potrafię, może wtedy uzna że może mnie trenować. Nie sądziłem że na serio tak trudno jest o senseia, teraz gdy znalazłem odpowiednią osobę która mogłaby zostać moim mistrzem po prostu ma mnie gdzieś i uważa mnie za słabeusza który nawet nie potrafi wykonać jakiejś lepszej techniki niż przewiduje poziom Genina.
- Wiesz co, może się przekonamy? Załóżmy się o drobną sumkę że uda mi się wykonać technikę rangi B, dobra? - mam nadzieje że podołam temu wyzwaniu, jeśli nie dam rady to tylko niepotrzebnie przegram moje długo odkładane pieniądze. Zmierzyłem wzrokiem shinobiego udając że jestem pewny swojej wygranej.
Sekki
 

Re: Polana wśród gór

Postprzez Bai » 31 gru 2014, o 00:34

-Jak ci się uda wykonać technikę rangi B to wezmę cię na ucznia, a jeśli nie uda ci się to sobie pójdziesz. Stwierdziłem zrezygnowany. Szkoda że nie ma szans wykonać techniki takiego poziomu, ale niech próbuje. Na oko to mógłby co najwyżej proste techniki rangi D wykonać, a i tak by mu sprawiły problem. No ale jak się uparł to co ja mu będę przeszkadzał. Wyjąłem zza pazuchy mały zwój, a następnie stanąłem skierowany twarzą do lasu. Przyłożyłem do ust dwa palce, a następnie z moich ust wystrzeliły setki małych igieł. Po chwili przestałem i spojrzałem na chłopaka. -Czekam na efekty... Sam natomiast siadłem na ziemi i zacząłem ćwiczyć kolejną technikę medyczną, a dokładnie silniejsze leczenie. Tym razem nie skaleczyłem ryby, a po prostu wbiłem w nią kunai i przy użyciu chakry zacząłem zasklepiać ranę.
Bai
 

Re: Polana wśród gór

Postprzez Sekki » 31 gru 2014, o 00:50

Z lekkim poddenerwowaniem stanąłem w tym samym miejscu co shinobi z którym się założyłem, zapamiętałem że przyłożył palce do ust. Ja także przyłożyłem dwa palce do kącików ust, zamknąłem oczy, skupiłem się, a następnie dmuchnąłem. Nie zauważyłem żadnego efektu, zacząłem w myślach siebie przeklinać. Przecież od tego zakładu zależy to czy będę miał mistrza czy też nie. Bardziej zdeterminowany podszedłem jeszcze raz do tej próby, najpierw przyłożyłem palec serdeczny wraz z palcem środkowym do ust, następnie zamknąłem oczy, skupiłem się i dopingowałem siebie w myślach wmawiając sobie że dam radę. Wziąłem wielki wdech powietrza który szybko wydmuchnąłem, powoli otwarłem powieki sądząc że niczego nie zrobiłem. Tak też się stało, drzewa były nadal takie same. Ani śladu po igłach, nic szczególnego. Z uporem próbowałem użyć tej techniki lecz mi nie wychodziło.
Sekki
 

Re: Polana wśród gór

Postprzez Bai » 31 gru 2014, o 01:21

-To było pewne. Musisz najpierw rozwinąć swoje umiejętności ninjutsu, które obecnie masz na zerowym poziomie. No dobra, pokaże ci podstawy sztuki ninja. Jednak nie ninjutsu a żywioł, zaraz zobaczymy jaki masz ale najpierw... Sięgnąłem do góry i złapałem niewielki liść. Nastepnie podałem go chłopakowi. -Robiłeś to już w akademii. Podnieść ten liść samą chakrą On teraz będzie miał trochę zajęcia, a ja będę mógł trochę odpocząć. Ciekawe ile czasu zajmie mu ten etap. Jak za długo to nic z niego nie będzie, ale spodziewam się dość szybkiego efektu. Szkoda tylko że człowiek nie ma żadnych korzyści z nauczania takich upierdliwych ludzi, w sumie za normalnych też nie. Chyba zgłoszę to do urzędasów i powiem im że chce za to premie.
Bai
 

Re: Polana wśród gór

Postprzez Sekki » 31 gru 2014, o 01:41

Wysłuchałem słów jakie do powiedzenia miał chłopak, w sumie miał trochę racji bo jeszcze żadnej specjalnej techniki nie zrobiłem. Zawsze robiłem tylko te techniki które potrafiłem i uświadomiłem sobie że nie znam ani jednej techniki ofensywnej. Dobra, co ja to miałem... A tak, podnieść liść samą chakrą. Wydaje mi się że będzie to dosyć proste, najpierw przystawiłem liść przed oczami aby lepiej mu się przyjrzeć. Nie odróżniał się od innych niczym, skupiłem się na nim. Posiedziałem z nim chwilkę gapiąc się na niego, następnie położyłem go na ziemi. Skupiłem się tak samo jak wcześniej i zacząłem próbować oddziałowywać chakrą na ten liść. Przy pierwszych próbach odnosiłem porażke podnosząc go tylko na kilka centymetrów w górę dopiero po ósmej próbie liść zaczął unosić się na wysokość metra. Był to dla mnie wystarczający wynik ale próbowałem unosić go coraz wyżej.
Sekki
 

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Tereny Treningowe

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników