Północny trakt

Położony tuż przy Kaminari no Kuni - oddziela tą krainę od reszty kontynentu. Roślinność jest tu znikoma, kraina ta jest słabo zaludniona. Rośliny z tego regiony są bardzo cenne, głównie z powodu swojej wytrzymałości.

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Re: Północny trakt

Postprzez Maji Seitaro » 21 lut 2021, o 11:02

Klon 1



Jakoś tak ignorował docinki i lekceważące podejście cywila względem niego, bo po pierwsze nie chciał uchodzić za krwiożerczego potwora, za którego uchodził w danych częściach świata, a po drugie nie miał czasu na takie bzdury. Gdyby tego czasu miał więcej, to zapewne wdałby się nawet w polemikę, że on ze szlachty nie jest i nie chce z niej uchodzić. Zwyczajnie był na to, wbrew pozorom, za prosty i wyższe sfery powodowały u niego skrajną awersję. W każdym razie ruch jaki wykonał Maji był bardziej niż skuteczny. Ba, nie spodziewał się, że facet padnie przed nim na twarz. Czy czuł z tego satysfakcję? Niekoniecznie, bo i nawet nie był do takiego poddaństwa przyzwyczajony.
- Podnieś się. - powiedział, nie chcąc robić jakiejś wielkiej szopki z tego. Postąpił trochę kroków w tę i we w tę, by znaleźć dogodne miejsca na kolejne zabudowania. Nie chciał, by zostało to zrobione ,,byle było", tylko jeśli już to dobrze byłoby zachować jakiś układ przestrzenny, a nie stawiać budynki bez ładu i składu gdzie popadnie. Tym sposobem na przestrzeni chwil powstały kolejne zabudowania, które przy obecnym stanie ludności mogłyby zapewne bez problemu pomieścić wszystkich. Ponadto to małe osiedle stanowiło doskonały filar pod dalszą rozbudowę wioski. Ale to zostawiłby już mieszkańcom i ich wysiłkom. Technika niezwykle chakrożerna i klon musiał wziąć głębszy wdech po zakończeniu budowy. Chakra jaką oryginał wydzielił klonom była niewystarczająca na wykorzystanie techniki w dużo większej skali.
- Mam nadzieję, że gdy tu wrócę Yaminozawa wstanie z kolan i będzie ważnym punktem na mapie regionu. - wyraził swoje nadzieję. Byłoby to na plus, bo to przełożyłoby się na rozkwit samego Shimo no Kuni. Silny i wydolny gospodarczo sojusznik, to dobry sojusznik. - Twoja kolej.


Spoiler:

Klon 2

Sytuacja zaczęła być podejrzana w momencie, w którym napotkał bardzo podobne lub te same ślady do poprzednich. One mają to do siebie, że potrafią różnić diametralnie, a z umiejętnością tropienia potrafił z miejsca to wykazać. Dopiero gdy się obrócił ujrzał, że tak naprawdę nie ruszył się z miejsca. Tylko idiota nie pomyślałby, że wpadł w genjutsu. Westchnął, iluzja się rozmyła, a Seitaro obrócił się raz z wolna, by przyjrzeć się dokładnie otoczeniu. Choć genjutsu nie wykorzystywał, to pojęcie na temat działania technik tej dziedziny już jakieś miał, stąd mógł stwierdzić, że w momencie gdy wpadł w iluzję, to osoba ją narzucająca musiała być niedaleko.
- Nie zrobię ci krzywdy, jeśli się ujawnisz! - krzyknął, choć zapewne spotkał się jedynie z głuchą ciszą. Żeby się upewnić co do tego czy ktokolwiek jest w okolicy aktywował na kilka chwil Ukojizai no Jutsu, by sprowadzić sensoryczny deszcz. Wystarczy mu pewność, że nie jest w okolicy jedynym człowiekiem. Gdyby technika nic nie wykazała, dezaktywowałby ją i ruszył kierunkiem śladów, które wcześniej odnalazł... tym razem bez efektu zapętlenia.


Spoiler:

Klon 3

W pierwszej chwili wydawało mu się, że coś ugrał, ale zacisnął zęby w momencie, w którym karczmarz przetestował pieniądze zagryzając je. Oczywistym było, że nie poczułby żadnego metalu w ustach, a jeno drewno. Ani drgnął, gdy ten się na niego wydarł, a oczy gawiedzi skierowały się na Seitaro. Ostatnio przy podobnej sytuacji Maji skrystalizował dosłownie całą karczmę i znajdujących się w niej bywalców. W tym momencie żałował, że nie posiadał Sharingana, którym mógłby przetrzepać mózg, ale nie było sytuacji bez wyjścia. Mordercze zapędy Majiego znalazły swoje ujście w intencjach, które przekazał karczmarzowi. Jak nie prośbą to groźbą, tylko że tutaj nie musiał za wiele mówić czy podejmować agresywnych akcji. Nudziła go ta rozmowa, cierpliwość już stracił, ale nie był tym samym głupcem co kiedyś, który mordował wtedy, kiedy mu to pasowało.
- Ty nie lubisz być oszukiwany, ja nie lubię tracić czasu i nerwów. Jedyne czego od ciebie wymagam to informacji, dzięki którym ty, twoje dzieci, rodzina, ludzie żyjący w tym kraju będą mieli od życia coś więcej niż demona, który w każdej chwili może się obudzić i ościenne kraje, które czyhają na wasz dobytek, ziemię i życie. Takich cwaniaków jak ty, którzy wszędzie doszukują się zysku jest na pęczki i koniec końców, wierz mi, kończą marnie. Daj mi informacje, których potrzebuję, a odejdę. - bezpardonowo, twardo, konsekwentnie... trochę epitetów się jeszcze znalazło. W razie gdyby karczmarz nie powiedział nic, to trudno. Maji jakimś trafem powstrzymałby gniew i zwyczajnie wyszedł.


Spoiler:


Oryginał

Siedział sobie tam, gdzie sobie siadł. Czekał, medytował, popalał fajkę i kontemplował. Totalna chillera, zero potrzeb, żadnych zmartwień, a o coś walczyć jeszcze będzie z kim.

Obrazek

Hyou Aka Sennin Mōdo

Spoiler:

Adventurer Theme Sad Theme Fight Theme Main Theme Fight Theme 2 Chill Theme

Obieżyświat, samotny wojownik, pokrętny altruista i idealista, poszukiwacz wiedzy, Książę Mrozu, Generał, Shimo Kara Nikuya i Sandaime Kazekage. Maji Seitaro, do usług.
Spoiler:

Prowadzone misje:
  • -
  • -

Głos Seitaro
 
Posty: 2778
Dołączył(a): 2 wrz 2016, o 18:50
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei
Dodatkowa Ranga: Sennin

Re: Północny trakt

Postprzez Hokori Kensei » 21 lut 2021, o 13:43

Kici kici

(キティキティ)

Maji Seitaro

Misja rangi S

15/?


Mężczyzna był najwidoczniej pasował do pewnego, dawnego opisu. Prawdopodobnie był to patriota. Chociaż chuj. Jego awersja do Księcia Mrozu i Kazekage, lekceważące teksty od razu odeszły w niepamięć, gdy ten zdecydował się pomóc osiedleńcom w miejscu dawnej Yaminozawy. Chcąc nie chcąc - znów stał się centrum uwagi, podziękowań, niektórzy, zwłaszcza starsi i kobiety wręcz płakały z wdzięczności. Mężczyźni zaś oferowali jakieś dobra, choć raczej nic z tego nie zainteresowałoby Seitaro. W końcu, czy potrzebne mu były niewielkie kamienne rzeźby o wartości sentymentalnej dla dzieciaków? Ich zapasy jedzenia? Pieniędzy nie mieli wiele. I każda moneta się liczyła. Zwłaszcza, że poza kraterem i kilkoma budynkami nic więcej tu nie było. A klon? Faktycznie był zmęczony. Dość mocno nawet. Ale się trzymał. Zuch pniak!
-O-oczywiście. - odpowiedział mężczyzna w szoku, po czym szybko wszedł do jednego z namiotów, skąd wziął krótkie ostrze oraz łuk z kołczanem. Ten ostatni przewiesił po prawej stronie, gdy ostrze dzielnie leżało w pochwie po lewej. Na plecy zarzucił łuk. -Chodźmy! - powiedział, gdy się już przygotował i ruszył. Na północny wschód oczywiście, bokiem krateru. Z nieba zaczął lecieć deszcz... po czym przestał. Porąbana ta pogoda.

Zgodnie z przewidywaniami, Majiemu odpowiedziała tylko i wyłącznie głucha cisza. Wobec tego należało sprowadzić deszcz! Ten faktycznie wykazał całkiem sporo sygnatur. Wyczuł także swoją, dość osłabioną, jedną nieruszoną i jedną lekko osłabioną. Do tego dużo przeciętnej energii i jedną silniejszą od użytkownika Dotonu. Nieznacznie słabsza od Majiego i... redukująca się. Cokolwiek to było chyba korzystało z chakry. Gdzie jednak było, co planowało? Nie wiedział. Dezaktywowanie deszczu pomogło tylko ukryć tą energię. Nic jednak nie słyszał. Nic się nie ruszało. Nic się nie zmieniało. Cisza i szum wiatru. Żadnej ofensywy. Żadnego ataku. Nic. Może nawet chciałoby się w tak spokojnym miejscu odpocząć? Gdyby nie to, że był na misji, pewnie dałoby się tak z dala od szlaków całkiem przyjemną bazę wypadową tu zorganizować.

Cierpliwość ma swoje granice. Ostry wzrok i mordercze intencje jednego z Cieni wystarczyły, by wkurwiony karczmarz... zamarł. Nawet zaczął drgać ze strachu, gdy ten swoje słowa mu mówił. Spokojny ton Seitaro doprowadził do tego, że w karczmie na powrót wróciła wesołość i gawędziarstwo, choć najbliżsi przyglądali się niepewnie karczmarzowi.
-W... w... - wschód? Wojtek? -Wy... wy... - wyjść? Strasznie się jąkał z tego terroru. -Wydupiaj... mi s-stąd! - ostatecznie się przemógł machając ręką i wręcz podchodząc do ściany po drugiej stronie lady. Chyba zastraszanie nie zawsze działa jako idealna metoda na zdobycie informacji. Nie gdy może gdzieś z tyłu głowy, jest fakt, że karczmarz wciąż jest wolnym człowiekiem. Pytanie tylko czy Maji faktycznie grzecznie wykona polecenie swojego rozmówcy i opuści przybytek, a jeśli tak, to gdzie następnie się skieruje?

A oryginał? Cóż, deszcz go złapał. Nawet usłyszał lekkie syknięcie gdy jakaś mała kropelka spadła mu na fajkę. Szczęśliwie, żar był potężniejszy niż jakieś kapnięcie wodą.

 
Posty: 604
Dołączył(a): 26 lis 2020, o 14:46
Ranga: Chūnin
Specjalna Ranga: ANBU

Re: Północny trakt

Postprzez Maji Seitaro » 21 lut 2021, o 14:22

Klon 1

Cóż, klon numer jeden nie miał innego wyjścia jak po prostu chwilę zaczekać na typa, po czym wyruszyć wraz z nim posłusznie. Bo i cóż innego mógłby w tej sytuacji zrobić?

Klon 2

Natomiast klon numer dwa nawet nie liczył, że ktokolwiek mu odpowie. Wystarczyła mu na razie świadomość, że ktoś na niego czyhał i dzięki temu będzie czujniejszy niż zawsze. Ukojizai no Jutsu wykazało wiele i nic jednocześnie, bo nie mógł dzięki temu uzyskać lokalizacji jakiegokolwiek źródła chakry, nawet swojego(choć tutaj pomagała wzajemna, stała i telepatyczna komunikacja). Także i w tym względzie musiała wystarczyć mu świadomość, że nie jest tutaj sam. Więc zgodnie z pierwotnym zamiarem udał się śladem prowadzącym na zachód.

Klon 3
Karczmarz był typem wyjątkowo niewspółpracującym. Na takich miał sposoby, ale wymagały one zastosowania metod niemoralnych oraz czasu, którego nie miał. Prychnął na słowa mężczyzny i posłusznie, jak nie on, wyszedł z przybytku. Dalsze zamiary? Po krótkiej wymianie myśli z oryginałem i klonami dezaktywował się, oddając chakrę temu pierwszemu.

Oryginał: 5k chakry

Obrazek

Hyou Aka Sennin Mōdo

Spoiler:

Adventurer Theme Sad Theme Fight Theme Main Theme Fight Theme 2 Chill Theme

Obieżyświat, samotny wojownik, pokrętny altruista i idealista, poszukiwacz wiedzy, Książę Mrozu, Generał, Shimo Kara Nikuya i Sandaime Kazekage. Maji Seitaro, do usług.
Spoiler:

Prowadzone misje:
  • -
  • -

Głos Seitaro
 
Posty: 2778
Dołączył(a): 2 wrz 2016, o 18:50
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei
Dodatkowa Ranga: Sennin

Re: Północny trakt

Postprzez Hokori Kensei » 21 lut 2021, o 16:10

Kici kici

(キティキティ)

Maji Seitaro

Misja rangi S

17/?


Zmęczony, ale wciąż funkcjonujący klon udał się za mężczyzną. Wspinaczka po ścianach krateru nie była najbardziej luźną wędrówką, ale w końcu udało się z niego wydostać w jego północnej części. Stamtąd udawali się jak najdalej na północ.
-Ta podróż może potrwać kilka godzin. Jakbyś potrzebował odpoczynku, daj znać. - powiedział mężczyzna, zważywszy na to, że widać było po klonie jego zmęczenie. W końcu nie na co dzień buduje się sześć budynków ot tak. Mimo wszystko szedł dalej i zaczął opowiadać. -Po ataku większość osób została złapana i była przetrzymywana. Przez ten czas wiele śladów zdążyło zniknąć. Ci, którym udało się uciec martwili się raczej o siebie niż o demona. - zaczął opowiadać mężczyzna. -Kiedy sytuacja się unormowała też nikt nie wracał tutaj od razu. Udało mi się dowiedzieć, że bestia udała się na północ. Przez pewien czas jeszcze było widać ślady jej wędrówki. Nie dotarła jednak do wybrzeża i odbiła na zachód. W stronę gór od Kaminari no Kuni. - opisywał na tyle szczegółowo, na ile mógł. -Niestety, od tego zakrętu nikt jej nie widział, a śladów nie znalazłem. Zupełnie jakby zaczęła je ukrywać. Lub chodzić ostrożniej. A ja miałem ocalałych, którymi trzeba było się zająć i zapewnić im ochronę. - wyjaśnił na spokojnie, spoglądając co jakiś czas na klona Kazekage.

Czas leciał nieubłaganie podczas poszukiwań. Grupa, jakkolwiek kilkunastoosobowa by nie była, na pewno zacierała bardzo uważnie ślady. Czas leciał i nic nowego nie było pokazane. Kolejne ślady. Z lewitacji średnio widoczne, z bliska zaś już lepiej. Szlak widocznie wiódł za granicę Kraju Mrozu. Niestety, zbliżenie się do nich, nawet podczas lewitacji, spowodowało detonację kilku wybuchowych notek, które zniszczyły kryształową powłokę, a także uszkodziły nogi samego klona. Dobrze, że był w powietrzu, bo mogłoby być nieciekawie. Same notki zaś najwidoczniej były ukryte pod kamieniami, przez co nie dało się ich dostrzec na pierwszy rzut oka. Jednakże, skoro teraz pułapka była bardziej... zaawansowana, czy był sens iść dalej za grupą? Jak tak dalej pójdzie, może nastąpić zbyt duża strata chakry. A czy jest to opłacalne w przypadku polowania na jedną z ogoniastych bestii? Czy jednak nie była ona aż tak wielkim priorytetem?
Technika wroga:


Brak jakichkolwiek efektów mógł irytować. A wraz z irytacją szły też problemy. Czasami jednak warto się zatrzymać i przemyśleć wszystko raz jeszcze. Niezależnie od powodów, zdecydował się zniknąć. Chakra naturalnie wróciła do użytkownika, jednak nie w pełni. Takie to prawie idealne klony. Ale mimo wszystko, zawsze większość tej chakry oddał. A do walki z bijuu na pewno się przydadzą.

Oryginał: 4860 (-40 za 2x Fuin i -100 za puffnięcie klona zgodnie z mechaniką KBnJ i traceniem chakry za puffnięcie)

 
Posty: 604
Dołączył(a): 26 lis 2020, o 14:46
Ranga: Chūnin
Specjalna Ranga: ANBU

Re: Północny trakt

Postprzez Maji Seitaro » 21 lut 2021, o 19:02

Wydatek chakry faktycznie był duży i dawał we znaki klonowi. Oryginał został o tym poinformowany, ale jeszcze nie reagował jakkolwiek, przyzwalający tym samym na dalsze istnienie klona. Choć kopia będzie niewątpliwie musiała powstrzymać się od dalszych wydatków chakry. Kilka godzin wędrówki to było nic, w swoim życiu podróżował wiele i zawsze pieszo. Wędrówka przerywana rozmową o sprawach ważnych i mniej ważnych w odczuciu obu mężczyzn potrwać może mniej niż te kilka godzin.
- Najpewniej bestia uwiła sobie gniazdo na kompletnym odludziu, gdzie nikt jej nie będzie niepokoił. Możliwe też, że przeniosła się do Kaminari no Kuni, gdzie teren jest rozleglejszy niż tutaj. Mimo rozmiarów sięgających dziesięciu pięter wiem, że mimo to ciężko może być odnaleźć ich ślady jeśli nie chcą zostać odnalezione. Zanim stanąłem oko w oko z Dziewięcioogoniastym w pierwszej chwili myślałem, że natrafiłem na zaśnieżone wzniesienie. W rzeczywistości bestia zapadła w sen, a za kamuflaż służyła jej gruba warstwa śniegu. - podzielił się krótką historią z polowania na lisa wraz z Saiko. Obcy, kiedy już odział się w łuk i kołczan, wyglądał jak stereotypowy wioskowy myśliwy. Z jego słów wynikało też, że co nieco na tropieniu się znał. W każdym razie w dalszym ciągu podążał za myśliwym, choć w pewnym momencie dał mu znać, by się zatrzymał. Wówczas klon zużył kolejną kapkę chakry, ale tym razem po to, by obok niego pojawił się jakby znikąd oryginał Lwiego Mędrca. Zaszli daleko, a po przekroczeniu ewentualnej granicy istniała u Seitaro obawa, że w razie nagłej dezaktywacji klona nie odzyska chakry i nie dostanie się do lokalizacji. - To był mój klon, ruszajmy. - poinformował po wchłonięciu swojej kopii, by pomóc zrozumieć cywilowi co się właśnie stało. Maji był stale czujny, pilnował siebie, faceta i otoczenia. Głupotą byłoby wpaść w pułapkę.


Spoiler:

Klon 2



A skoro o pułapkach mówimy. Od takiej jednej Seitaro omal nie wyleciał w powietrze. Zaklął siarczyście w momencie, gdy notki zaświeciły, a jemu samemu zaświeciło w uszach. Kryształ strzelił jak tłuczone szkło, a stopy nieco ucierpiały. Jednak nie na tyle, by odwołać klona. Wtedy Maji wpadł na rozwiązanie. Wyciągnął średni zwój z pasa przytroczonego do bioder i odpieczętował średnią ilość żelaznego piasku. Ech, jakże dawno nie używał satetsu, ale jakże mocno mogłoby się teraz przydać. Plan? Piasek, jako materiał całkowicie namacalny miał lecieć przed klonem, stanowiąc tym samym swoistą czujkę i aktywator na pułapki. Gdzie Seitaro nie pójdzie, tam piasek pośle. Trzymał swój materiał w odległości piętnastu metrów od siebie i tak dalej lewitował. Ktoś go próbował zniechęcić, był to shinobi, ale Kazekage ani myślał choćby przystanąć.


Spoiler:
Obrazek

Hyou Aka Sennin Mōdo

Spoiler:

Adventurer Theme Sad Theme Fight Theme Main Theme Fight Theme 2 Chill Theme

Obieżyświat, samotny wojownik, pokrętny altruista i idealista, poszukiwacz wiedzy, Książę Mrozu, Generał, Shimo Kara Nikuya i Sandaime Kazekage. Maji Seitaro, do usług.
Spoiler:

Prowadzone misje:
  • -
  • -

Głos Seitaro
 
Posty: 2778
Dołączył(a): 2 wrz 2016, o 18:50
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei
Dodatkowa Ranga: Sennin

Re: Północny trakt

Postprzez Hokori Kensei » 22 lut 2021, o 08:49

Kici kici

(キティキティ)

Maji Seitaro

Misja rangi S

19/?


Mężczyzna wysłuchał opowieści o Dziewięcioogoniastym, jednak dało się zauważył, że był zdziwiony. Szybko jednak do tego doszedł lekki strach wymalowany na oczach. A co jeżeli on stał na tej bestii gdy ta spała? Nie wiedział.
-Dziewięcio... ogoniasty? - spytał zdziwiony trochę. Mimo wszystko, czy wiedza o demonach była aż tak powszechna wśród zwykłych cywili, którzy na ogół częściej są ofiarami wojen niż trybikami w armiach? Raczej nie. Nie trzeba było jednak geniusza czy rzutu na inteligencję jak w jakimś RPG by zorientować się, że jedno bestia i drugie bestia. A przez przyrównanie ich, pewnie powiązane jakoś ze sobą. -Może być ciężko... - zauważył mężczyzna po analizie słów Kazekage. Wędrowali tak spokojnie i w ciszy. Jeden po zapamiętanych śladach demona, a drugi uważając, by nic ich nie zaatakowało. I nagle... zmiana. Dodatkowe pojawienie się Majiego wystraszyło trochę łowczego, ale tylko skinął głową i mruknął pod nosem. -Ci shinobi... - ze względu jednak na dość cichą wypowiedź ciężko było określić czy raczej nie lubił ich, czy też raczej podziwiał. Nie zadawał też żadnych pytań związanych z klonem. Zwłaszcza, gdy Książę Mrozu utworzył im kilka budynków mieszkalnych. I tak wędrowali. Minutę za minutą, godzinę za godziną. Po drodze pokazał jedno, wgłębienie w ziemi. Całkiem sporych rozmiarów. Mimo wszystko, wyglądało ono na zwykłe wgłębienie, ot nierówność terenu. -Jeszcze kilka miesięcy temu była tu bardziej widoczna łapa potwora. - poinformował swojego towarzysza i ruszył dalej. W końcu dotarli do sporego urwiska, z którego w oddali dało się widać majaczące i lekko ruchome morze. -Gdzieś tutaj bestia odbiła na wschód. - poinformował, po czym spojrzał w prawą stronę i kontynuował wypowiedź -W tamtą stronę bestia się udała. - po czym ruszył. Wzniesienie powoli opadało po tej stronie, pozwalając zejść na dół, jednak nadal. Żadnego śladu bestii. Skubana dobrze się ukryła.

Poszukiwanie tak skrzętnie ukrytej grupy wymagało czasu. Po poprzedniej pułapce klon chciał zaciągnąć do roboty dodatkowe środki ostrożności w postaci opiłków żelaza. Te skutecznie mogłyby wykryć pułapki. Oczywiście pod warunkiem, że były to tak namacalne pułapki jak dla przykładu żyłki. Niestety, klony choć kopiowały ekwipunek najlepiej jak mogły, nie dawały sobie rady choćby z mechanizmami powiązanych z pieczętowaniem. A właśnie w czymś takim były opiłki żelaza. Szczęśliwie, dało się je wydobyć, choć zabrało to sporo czasu. Ale się opłaciło. Kolejne pułapki zostały znalezione po jakichś piętnastu, dwudziestu minutach od wydobycia i faktycznie, tym razem także coś się stało. Ziemia się zapadła. Nie, żeby robiło to jakiś problem dla drewnianego klona. Kolejne minuty i godziny poszukiwań pozwalały kopii Seitaro udać się jeszcze bardziej na zachód, a następnie odbić lekko na południe. Trochę bardziej w stronę Kraju Drzew. Podczas tej drogi kilka razy wpadał na pułapki. A to jakieś spadające pniaki. A to wyrzutnia kunai z notkami wybuchowymi. A to trochę shurikenów wpadło w chmurę żelaza. Po chwili klon poczuł jednak, że jest na limicie. Może, gdyby oryginał pozostał na starym miejscu, nie miałby żadnych problemów. Ale teraz? Cóż, dalsze podążanie tym szlakiem skończy się najpewniej tym, że w przypadku zniszczenia klona, Kazekage nie odzyska jego chakry.

 
Posty: 604
Dołączył(a): 26 lis 2020, o 14:46
Ranga: Chūnin
Specjalna Ranga: ANBU

Re: Północny trakt

Postprzez Maji Seitaro » 23 lut 2021, o 13:04

Cywil bez wątpienia mógł słyszeć o pochwyceniu Dziewiecioogoniastego sprzed miesięcy, ale zgodnie z oczekiwaniami nie potrafił sobie w ogóle wyobrazić takiej bestii. Jedyne co mogło przychodzić mu na myśl to właśnie ilość ogonów, ale zapewne nic więcej. Seitaro zaś, mimo że Nibiego nie widział nigdy, to z zebranych danych mógł już sobie mniej więcej zwizualizować wygląd bestii. W pewnym względzie miało to znaczenie, bo co bijuu to inne zwierze i nie każde walczy w ten sam sposób. Po Nibim spodziewał się mniej więcej tego samego stylu walki co u Kuramy. W każdym razie Seitaro pozostawał cierpliwy i w dalszym ciągu podążał za mężczyzną. Jeden ślad został przedstawiony jako ślad po łapie ogoniastej bestii, ale przez chwilę Maji miał wątpliwości. Wszakże dziwnym było, że ślad bestii... nawet nie wyglądał jak ślad bestii. Wyjaśnienia były dwa - osobnik na którego poluje Seitaro ma bardzo dziwne kończyny lub czas i warunki atmosferyczne. Chociażby deszcz mógł rozmyć ślad i zniekształcić jego pierwotny wygląd. Była jeszcze trzecia opcja - mężczyzna prowadzi Kazekage na manowce i jedynie mu wmawia co jest czym. Na razie jednak ze wszelkimi osądami się wstrzymał i podążał dalej. W trakcie skontaktował się z ostatnim swoim klonem i wspólnie doszli do wniosku, że dalsze podążanie tropem na zachodzie nie ma za wiele sensu. Lwi Mędrzec nie mógł ryzykować utratą chakry klona, a i koniec końców trop prowadzący do Kaminari no Kuni wydawał się jednak pewniejszy. Wobec tego klon został dezaktywowany, chakra powróciła, choć z małym ubytkiem.
- Jak myślisz, daleko jeszcze? Zanim trafimy na jej legowisko wolałbym się przygotować.


Chakra: 7060
Obrazek

Hyou Aka Sennin Mōdo

Spoiler:

Adventurer Theme Sad Theme Fight Theme Main Theme Fight Theme 2 Chill Theme

Obieżyświat, samotny wojownik, pokrętny altruista i idealista, poszukiwacz wiedzy, Książę Mrozu, Generał, Shimo Kara Nikuya i Sandaime Kazekage. Maji Seitaro, do usług.
Spoiler:

Prowadzone misje:
  • -
  • -

Głos Seitaro
 
Posty: 2778
Dołączył(a): 2 wrz 2016, o 18:50
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei
Dodatkowa Ranga: Sennin

Re: Północny trakt

Postprzez Hokori Kensei » 23 lut 2021, o 14:02

Kici kici

(キティキティ)

Maji Seitaro

Misja rangi S

21/?


Mężczyzna podczas tłumaczenia ani razu się nie zająknął. Zdawał się mówić szczerze, a płynność wypowiedzi też to sugerowała. Mógł oczywiście także przygotować taką wypowiedź na poczekaniu i tylko wyszukać odpowiedniego wgłębienia, coby oszukać Kazekage. Pewny być nie mógł, ale był to jedyny trop, który cokolwiek sugerował.
-Szczerze? Nie wiem. Jak mówiłem, w momencie skrętu ślady zaczęły niknąć, a ja też jej dalej nie śledziłem. Nic by mi to nie dało. - przypomniał swoją historię. -Teraz ludzie mają schronienie, więc pomogę szukać czegokolwiek dalej, ale jak daleko zaszła? Ciężko mi powiedzieć. - zaoferował oczywiście swoją pomoc w dalszych poszukiwaniach. Po jednak godzinie powolnej wędrówki, znaleźli tylko jedno wgłębienie, które było podobne do poprzedniego. Tutaj jednak zaległa woda, przez co przypominało sporych rozmiarów kałużę. Ciężko było też jednoznacznie określić, czy to tak naturalnie, czy jednak Dwuogoniasty w swojej wędrówce pozostawił jeszcze ten jeden ślad. Jednak tym, co raczej jaśniej wskazywało, że tędy się przemieszczał były dwa powalone drzewa nieopodal. Jakby coś je uderzyło. I lekko osmaliło. I wyrwało z korzeniami. Szybko jednak te ślady też się urywały. Bestia prawdopodobnie zaczęła wtedy uważać na swoje ślady. Albo bardzo porządnie wiało podczas tej burzy z piorunami.

*FYI wcześniej podczas omawiania kierunków pomyliłem wschód z zachodem. Ostatnia informacja, że na wschód jest poprawna

 
Posty: 604
Dołączył(a): 26 lis 2020, o 14:46
Ranga: Chūnin
Specjalna Ranga: ANBU

Re: Północny trakt

Postprzez Maji Seitaro » 28 lut 2021, o 14:06

Im dalej w las tym większą Seitaro miał zagwozdkę względem tego, w jaki sposób Nibi pozostawia za sobą ślady. Zastanawiało go to jak to jest, że tylko co X czasu napotykają na szczególny ślad, który zresztą przypomina bardziej wgłębienie po jakimś uderzeniu, niż po śladzie łapy. Do tego jakby tego było mało, to te ślady pojawiały się jedynie raz na jakiś czas, zupełnie jak gdyby bijuu teleportowało się z miejsca na miejsce.
- Ogoniaste to ogromne stworzenia i jakoś nie chce mi się wierzyć, że przez parę godzin drogi natrafiliśmy zaledwie na dwa ślady, z czego oba mało mnie satysfakcjonujące. To nie są stworzenia zdolne do tego, by zacierać ślady na tyle umiejętnie po swojej obecności. - i te jedyne dwa osmalone i powalone drzewa. Trop taki, że aż żaden. Jednak żadnego innego nie miał i dalej podążał za myśliwym. Robił się podejrzliwy, ale na razie chciał rozwiać swoje wątpliwości niż reagować od razu bardziej stanowczo

Obrazek

Hyou Aka Sennin Mōdo

Spoiler:

Adventurer Theme Sad Theme Fight Theme Main Theme Fight Theme 2 Chill Theme

Obieżyświat, samotny wojownik, pokrętny altruista i idealista, poszukiwacz wiedzy, Książę Mrozu, Generał, Shimo Kara Nikuya i Sandaime Kazekage. Maji Seitaro, do usług.
Spoiler:

Prowadzone misje:
  • -
  • -

Głos Seitaro
 
Posty: 2778
Dołączył(a): 2 wrz 2016, o 18:50
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei
Dodatkowa Ranga: Sennin

Re: Północny trakt

Postprzez Hokori Kensei » 28 lut 2021, o 16:11

Kici kici

(キティキティ)

Maji Seitaro

Misja rangi S

23/?


Kazekage wyraził swoje zażenowanie napotkanymi śladami. Prowadzący go mężczyzna wzruszył ramionami i westchnął.
-Ja nie wiem jak one w ogóle istnieją. Są rzeczy niewytłumaczalne. - cóż miał powiedzieć. Był tylko prostym myśliwym. -Może skakała? - zasugerował. -Te ślady były bardziej wyraźne miesiące temu. Nie, kiedy upłynęło tu trochę czasu, zleciał śnieg, woda i pewnie dzikie zwierzęta zatarły ślady. - dodał spokojnie czemu wyglądają tak dziwnie. A przynajmniej swoją teorię. Po chwili spojrzał w niebo. -Zbliża się wieczór. Będzie lepiej jak coś zjemy i przenocujemy z wartami. Czym chcesz się zająć? - zapytał spokojnie. Faktycznie, nie kłamał. Robiło się coraz ciemniej. No i zimniej. Chyba ognisko to też byłby dobry pomysł. Ale tego nie sugerował. Ale faktycznie Maji mógł odczuć głód po takim czasie wędrówki.

 
Posty: 604
Dołączył(a): 26 lis 2020, o 14:46
Ranga: Chūnin
Specjalna Ranga: ANBU

Re: Północny trakt

Postprzez Maji Seitaro » 1 mar 2021, o 12:31

Wyjaśnienie było biedne, ale Seitaro nie chciało się wykłócać i punktować kolejne rzeczy, które mu się nie zgadzały. Równie dobrze mógł porzucić trop, myśliwego i poszukać od innej strony, ale nie miał na to czasu... a ten się liczył. Nie chciał, by Suna pozostawała bez jego obecności, to raz. Dwa, że zawsze istniało jakieś ryzyko, że bestia ,,wybudzi'' się z letargu i od tak postanowi zasiać pożogę. Sam też spojrzał w niebo i również uznał, że wypadałoby rozbić obóz. Wykorzystał całkiem sporo chakry, ilość nieproporcjonalną do włożonego wysiłku, bo nie zrobił za wiele. Temu też odpoczynek i posiłek były dobrym rozwiązaniem na obecną chwilę.
- Rozbiję obóz, ty idź po opał. Kontynuujemy nad ranem. - gdyby mężczyzna zarzucił mu, że przecież mógłby drewno stworzyć, to Seitaro odparłby jedynie, że potrzeba silnego katonu, by spalić taki materiał. Ze zwyczajnym drewnem takiego problemu nie będzie - Zmiana warty co dwie i pół godziny. Namiot jest jednoosobowy, więc idealnie się nada. Racja żywnościowa po połowie. - - poinformował, po czym wyciągnął z płaszcza zwój, z którego odpieczętował wyżej wspomniany zestaw. Dał facetowi siekierkę, by się zbytnio nie przemęczał z gałęziami i drzewkami, zaś Kazekage zajął się rozbijaniem namiotu w miejscu, w którym podłoże na to pozwoli i które będzie zarazem naturalną osłoną od, dajmy na to, wiatru. Wróci myśliwy(oby), rozpali się ognisko, zje i do spania. Na pierwszą wartę zostanie Seitaro, potem na zmianę.
Westchnął ciężko. Nie lubił nie mieć nic.



Zestaw przetrwania
Atuty: Tropiciel, Tolerancja, Przetrwanie, Koszmarny
Obrazek

Hyou Aka Sennin Mōdo

Spoiler:

Adventurer Theme Sad Theme Fight Theme Main Theme Fight Theme 2 Chill Theme

Obieżyświat, samotny wojownik, pokrętny altruista i idealista, poszukiwacz wiedzy, Książę Mrozu, Generał, Shimo Kara Nikuya i Sandaime Kazekage. Maji Seitaro, do usług.
Spoiler:

Prowadzone misje:
  • -
  • -

Głos Seitaro
 
Posty: 2778
Dołączył(a): 2 wrz 2016, o 18:50
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei
Dodatkowa Ranga: Sennin

Re: Północny trakt

Postprzez Hokori Kensei » 2 mar 2021, o 10:29

Kici kici

(キティキティ)

Maji Seitaro

Misja rangi S

25/?


Myśliwy spojrzał zdziwiony na Seitaro.
-Ogień może wydać naszą pozycję. Odstrasza dzikie zwierzęta, woń palonego drewna może dojść do tej... bestii. Nie chciałem jej alarmować. - powiedział mężczyzna, jednak gdyby Maji się zaparł, to nie planował robić problemu. Zwłaszcza, że siekierka na pewno się przyda. Poszedł wykonywać swoje czynności, a także po wszystkim rozpalił (bądź nie, zależnie od decyzji) ognisko. Nie kłócił się z Kazekage, który tyle domków im zbudował. Sam Książę Mrozu znalazł fajne miejsce, osłonięte od wiatru i w niedalekim zagajniku. Miejsce trochę na ukryciu. Tylko to ognisko trochę faktycznie mogło ich wydawać. Podzielili się na warty i kto mógł, ten poszedł w spanko.

Sam wieczór i bardzo wczesny ranek (bo w sumie na nie się załapał Seitaro) były spokojne. Gdy budził się do drugiej warty niebo było miejscami czyste i... piękne. Gwiazdy świeciły, poranne ptaszki ćwierkały, a słońce jeszcze przez chwilę nawet nie wysiliło się nawet na kilka promyków zza horyzontu. Ale potem powoli zaczęło wstawać, a wraz z nim też kilka chmurek przybyło, gwiazdy uciekły, a rosa powstała. Przynajmniej dzięki ognisku nie zmarzli aż tak w nocy. Niestety, warty mają też to do siebie, że nie da się w pełni wypocząć. Był to też powód, dla którego energia Majiego nie zregenerowała się tak bardzo jak by mogła. Ale na pewno dało się trochę wypocząć i zregenerować.

Ruszyli dalej na wschód, aż w końcu, po kilku godzinach znaleźli się nieopodal gór, jakoś tak koło południa.
-Tamte szczyty... - zaczął myśliwy wskazując rysujące się daleko wierzchołki -To granica z Kaminari no Kuni. Jeśli ten Demon nie zakopał się jak dziewięcioogoniasty, to chyba gdzieś w tych górach mógłby znaleźć jakieś schronienie. - powiedział mężczyzna po czym spojrzał na towarzyszącego mu shinobi -Jeśli to wszystko, to ja bym już się wracał. - no, ale wiadomo. Może Maji czegoś jeszcze by od niego chciał. W końcu... te góry są rozległe. Doliny, góry, wąwozy, kotliny, jaskinie, groty, potoki. Może sama granica nie należała do największych obszarów na świecie, ale nie dało się ukryć, że obszar ten był... duży. Po prostu duży.

Zaznacz, że twój zestaw przetrwania nie posiada już racji żywnościowej - ale, ale! Sen pozwolił odzyskać 1 500 chakry
 
Posty: 604
Dołączył(a): 26 lis 2020, o 14:46
Ranga: Chūnin
Specjalna Ranga: ANBU

Poprzednia strona

Powrót do Shimo no Kuni - Kraj Mrozu

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników