Górska granica z Kaminari no Kuni

Położony tuż przy Kaminari no Kuni - oddziela tą krainę od reszty kontynentu. Roślinność jest tu znikoma, kraina ta jest słabo zaludniona. Rośliny z tego regiony są bardzo cenne, głównie z powodu swojej wytrzymałości.

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Górska granica z Kaminari no Kuni

Postprzez Hokori Kensei » 12 mar 2021, o 12:43

Granica Kraju Mrozu z Krajem Błyskawic jest niezwykle górzystym terenem. Nie dało się ukryć, że tereny te nie były zbyt przyjazne, acz potrzeby handlowe znalazły i tutaj miejsce na wytyczenie szlaków, którymi powozy dadzą radę jechać. Miejsce samo w sobie jest niezwykle malownicze. Wszak to góry. Natura! Jest co zwiedzać z multum dolin większych i mniejszych, wysokich turni i stromych stoków. Poza głównymi trasami, znajdują się tutaj też kilka mniej oczywistych, wąskich, pojedynczych ścieżek, które służą raczej osobom chcącymi ukryć się przed czujnym okiem strażników granicznych. No nie oszukujmy się, świat nie jest taką utopią, by wszyscy działali legalnie.
 
Posty: 1031
Dołączył(a): 26 lis 2020, o 14:46
Ranga: Chūnin
Specjalna Ranga: ANBU

Re: Górska granica z Kaminari no Kuni

Postprzez Maji Seitaro » 12 mar 2021, o 13:40

W momencie, w którym wyczuł niesamowitą wręcz ilość chakry dostał wręcz gęsiej skórki. Nie potrafił też powstrzymać zadowolonego, choć niezbyt przyjaznego uśmieszku, jaki wpełzł mu na usta. A więc to tutaj, w końcu. Był już blisko i teraz już tylko kwestia czasu aż Maji dokładnie ustali lokalizację stwora. Na razie wiedział tylko tyle, że może znajdować się gdzieś w zasięgu wzroku i to na powierzchni ziemi. Idąc tym tokiem Dwuogoniasty na wzór Kuramy wykorzystał naturalny kamuflaż, do zniwelowania którego przydałby się choćby taki Byakugan. Anulował Ukojizai, by uniknąć niepotrzebnego, choć niewielkiego wydatku i skupił się na słowach swojego niedawnego mistrza w sztukach senjutsu. Kot mógł być zadowolony z faktu, że deszcz przestał siąpić, ale nadal niepocieszony z tego, że futro nieco przemoczył. W każdym razie przyjął do wiadomości jego spostrzeżenia oraz podpowiedzi i przy tym nie omieszkał się do nich dostosować. Temu też obrócił spojrzenie ku wspomnianej dolinie i przyjrzał się jej. Czy faktycznie gęstość zalesienia była zbyt duża? Możliwe, ale był ninja, a nie specem od takich zagadnień, toteż wolał upewnić się z bliska. A nuż to właśnie to miejsce Nibi sobie upodobał. Jeżeli tam niczego nie będzie, to Seitaro wzniesie się wyżej, by zobaczyć jakieś węższe przestrzenie odizolowane chociażby pasmem górskim bądź charakterystyczne pod względem ukształtowania terenu. Przy tym na pewno nie wyjdzie poza zasięg terenu ,,oznaczonego" przez deszcz, bo właśnie w tych granicach znajduje się bijuu.
- Wykryłem go. To może być ciężki bój, dlatego mimo wszystko potrzebuję twojej pomocy. - nawet ktoś taki jak Seitaro się przyznał do czegoś takiego - Po prostu koncentruj się na poborze chakry, a gdy zrobi się gorąco wezwij Satsujina. Zanim jednak do tego dojdzie spróbuję się rozmówić z Nibim i choć wiem, że brzmi to idiotycznie i nieodpowiedzialnie, to z autopsji wiem, że Bijuu nie są istotami bezmyślnymi. Nie liczę, że po paru przekonujących argumentach pozwoli sobie założyć łańcuch na szyję... chcę się zwyczajnie upewnić w pewnej kwestii. - powiedział do zwierzęcego mędrca. W miarę zbliżania się do zalesionej doliny usiłował dojrzeć w miarę możliwości pewne elementy, które wskazywałyby na to, że faktycznie nie wygląda to naturalnie i czy świadczy to o obecności kota.

Obrazek

Hyou Aka Sennin Mōdo

Spoiler:

Adventurer Theme Sad Theme Fight Theme Main Theme Fight Theme 2 Chill Theme

Obieżyświat, samotny wojownik, pokrętny altruista i idealista, poszukiwacz wiedzy, Książę Mrozu, Generał, Shimo Kara Nikuya i Sandaime Kazekage. Maji Seitaro, do usług.
Spoiler:

Prowadzone misje:
  • -
  • -

Głos Seitaro
MK: Uchiha Arisaka
 
Posty: 2863
Dołączył(a): 2 wrz 2016, o 18:50
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: ANBU
Dodatkowa Ranga: Sennin

Re: Górska granica z Kaminari no Kuni

Postprzez Hokori Kensei » 12 mar 2021, o 14:06

Kici kici

(キティキティ)

Maji Seitaro

Misja rangi S

33/?


Biały kocur skinął łbem, że zrozumiał słowa Seitaro. Sam mężczyzna zdecydował się podlecieć blisko zalesionej doliny. No miejsce było, by może łapę gigantycznego kocura umieścić, jednak nic nie wskazywało, by coś takiego faktycznie miało tu miejsce.
-Drzewa nie są dość giętkie gałęzie się nie połamały przy przemykaniu. - powiedział spokojnie Jinshin. Faktycznie, drzewa wydawały się nienaruszone. Ich korony stanowiły niemalże pełne przykrycie ziemi pod nimi. Musiałby to być bardzo mroczny las. Może nawet tak nazywa się ta dolina? Dolina Mrocznego Lasu. Brzmi całkiem interesująco. Gorzej, że także przy potoku, który trochę bardziej przecinał gęstwinę lasu, też nic nie było połamane, śladów nie było. Podlecenie wyżej zaś wciąż pozwalało mu dostrzegać dalsze doliny, wcześniej widoczne oraz nowe, te jednak były już poza zasięgiem jego wcześniejszego deszczu. W górze zaś widział... no szczyty górskie. Nic nie wyglądało jakby przeszedł tam gigantyczny kot. Nawet jak były jakieś bardziej płaskie wzniesienia, to nie wyczuł nawet swoim sensorem, by jednym z takich łagodniejszych wierzchołków był koci kłęb przykryty śniegiem. Zdaje się, że ta część faktycznie była ślepym zaułkiem. Pozostały więc trzy doliny. Ta z dużą ilością polan i te dwie bardziej zalesione, ale z kilkoma halami. Jaka teraz decyzja padnie ze strony naszego Kazekage?

Seitaro: 9 900 + 9 900
Jinshin: 17 260 + 17 260

 
Posty: 1031
Dołączył(a): 26 lis 2020, o 14:46
Ranga: Chūnin
Specjalna Ranga: ANBU

Re: Górska granica z Kaminari no Kuni

Postprzez Maji Seitaro » 12 mar 2021, o 17:34

Może i kocur dobrze zrozumiał słowa Seitaro, ale wydawać by się mogło, że na odwrót już nie. Temu też, mimo że Jinshin wyraził wątpliwość, to Seitaro i tak wolał przekonać się empirycznie, że popełnił błąd. Pomyłka. Nic tutaj nie ma, a z bliska nie było absolutnie nic podejrzanego w gęstym, ciemnym lesie. W każdym razie teraz mógł na pewno to miejsce wykluczyć. Jednakże nie omieszkał po tej sytuacji odpalić papierosa w ustach, by przeciwdziałać skutkom ubocznym odłożenia nałogu na dłużej niż dzień. Tak na razie sobie dawkował, a ostatnio palił jakoś wczoraj. W każdym razie, jaki był teraz plan? Ano Kazekage sprawdzi trzy pozostałe miejsca, wszystkie po kolei. Dokładnie i ostrożnie, utrzymując wcześniej obraną wysokość. W takiej sytuacji Byakugan byłby prawdziwie nieoceniony, ale jego ciało niestety nie było boskie jak jego ego, temu też przyjęcie kolejnych genów mogłoby u niego nieźle namieszać. Musiał obejść się ze smakiem i radzić sobie metodami, do których miał dostęp.

Obrazek

Hyou Aka Sennin Mōdo

Spoiler:

Adventurer Theme Sad Theme Fight Theme Main Theme Fight Theme 2 Chill Theme

Obieżyświat, samotny wojownik, pokrętny altruista i idealista, poszukiwacz wiedzy, Książę Mrozu, Generał, Shimo Kara Nikuya i Sandaime Kazekage. Maji Seitaro, do usług.
Spoiler:

Prowadzone misje:
  • -
  • -

Głos Seitaro
MK: Uchiha Arisaka
 
Posty: 2863
Dołączył(a): 2 wrz 2016, o 18:50
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: ANBU
Dodatkowa Ranga: Sennin

Re: Górska granica z Kaminari no Kuni

Postprzez Hokori Kensei » 12 mar 2021, o 19:08

Kici kici

(キティキティ)

Maji Seitaro

Misja rangi S

35/?


Czasami bywało tak, że pierwsze sprawdzone miejsce, nie jest zbyt dobrze ulokowane. Dobrze, że dzięki lataniu byli w stanie ograniczyć częściowo czas potrzebny im na zwiedzanie, bo tak to mogłoby być krucho z utrzymaniem całej tej energii natury w ciele pojedynczego człowieka. Druga dolina, praktycznie odsłonięta była... pusta. Przynajmniej jeśli chodzi o duże, demoniczne istoty. Może gdzieś w zboczu bądź w klifie dostrzegł jakąś grotę bądź jaskinię, jednak poza tym - nie było za wiele czegokolwiek, co by sugerowało, że faktycznie tam znalazła się dwuogoniasta bestia.

Podobnie było w drugiej dolinie, w której znajdowały się aż trzy polany. Blisko jednej z nich, jakoś w dwóch trzecich głębokości znajdowała się głęboka, ciemna jaskinia, ale nic z niej nie wyczułby, nawet ze złożeniem pieczęci. Ot, pusta jaskinia, kto wie jak głęboka. Podobnie zresztą na końcu doliny i w górnych partiach gór ją otaczającą. Była jedna, głęboka jaskinia, którą mógł oczywiście chcieć zwiedzić.

Ostatnia sprawdzana dolina nie posiadała widocznych jaskiń, acz lecąc nad lasem zauważył dziwne wgłębienie, przypominające zalesioną kotlinę. Nie wydawało się jednak logicznym, by na demonie zdążyły urosnąć tak wysokie drzewa. Nawet gdyby zapadł w długi sen. Zwłaszcza, że jego wyczyny jakiś czas temu obeszły się echem po kraju.

Seitaro: 9 900 + 9 900
Jinshin: 17 260 + 17 260

 
Posty: 1031
Dołączył(a): 26 lis 2020, o 14:46
Ranga: Chūnin
Specjalna Ranga: ANBU

Re: Górska granica z Kaminari no Kuni

Postprzez Maji Seitaro » 14 mar 2021, o 00:06

Czy Seitaro był zniecierpliwiony? Trochę, ale nie dawał po sobie tego poznać. Co najwyżej jego oddech momentami mógł przypominać zniecierpliwione sapanie, które szybko ustępowało. Czy miał dalsze pomysły? Tymczasowo nie, dlatego musiał zatrzymać się w powietrzu i przemyśleć to co już widział i to, co malowało się w dalszej perspektywie działań. Nie znalazł nic, ale nie znaczyło to, że nie miał nic do dalszego wyboru. Na drodze dedukcji mógł dojść do wniosku, że bijuu mógł się przemieścić tuż po aktywowaniu sensorycznego deszczu. One nie są głupie, wiedział to, dlatego musiał się upewnić chociaż w tym, że bestia dalej znajdowała się na powierzchni. Toteż ponownie, zapewne ku niezadowoleniu Jinshina, aktywował Ukojizai no Jutsu. Teraz jednak na nieco dłużej. Po co dokładnie i co zamierzał zrobić w zależności od wyników? Ano w przypadku, w którym nie wykryje już bestii będzie to oznaczało, że ta pod nieobecność/nieuwagę Kazekage przemieściła się do jaskini.. Zważywszy na gatunek tego bijuu mógł to zrobić wręcz niezauważenie i nie była to głupia hipoteza. Wtedy właśnie zagłębi się w jaskinię. Jednak gdyby wykrył bestię, to skierowałby się do tej podejrzanej kotliny. W głowie Seitaro zachodziło podejrzenie, że kot mógł się zwyczajnie wkopać pod ziemię w pewnym momencie. Miał już do czynienia z ogoniastymi jak i summonami tych rozmiarów... jeżeli warunki naturalne nie sprzyjają, to takiego kolosa ciężko nie zauważyć..



Spoiler:
Obrazek

Hyou Aka Sennin Mōdo

Spoiler:

Adventurer Theme Sad Theme Fight Theme Main Theme Fight Theme 2 Chill Theme

Obieżyświat, samotny wojownik, pokrętny altruista i idealista, poszukiwacz wiedzy, Książę Mrozu, Generał, Shimo Kara Nikuya i Sandaime Kazekage. Maji Seitaro, do usług.
Spoiler:

Prowadzone misje:
  • -
  • -

Głos Seitaro
MK: Uchiha Arisaka
 
Posty: 2863
Dołączył(a): 2 wrz 2016, o 18:50
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: ANBU
Dodatkowa Ranga: Sennin

Re: Górska granica z Kaminari no Kuni

Postprzez Hokori Kensei » 14 mar 2021, o 13:35

Kici kici

(キティキティ)

Maji Seitaro

Misja rangi S

37/?


No i pojawia się pierwszy dylemat. Czy technika sprowadza sensoryczny deszcz czy kontroluje pogodę i na obszarze gdzie pada wykrywa chakrę? Czy to oznacza, że zwykła parasolka bądź korona drzewa wystarczy, by ukryć coś przed zaawansowaną techniką sensoryczną? Szczerze - wątpliwe. Może chodziło o spadające krople deszczu? Tylko wtedy taka woda mogła też na spokojnie ściec do jaskiń. Raczej wydawałoby się, że skoro technika potrafi zmienić pogodę, to sam obszar też jest wyczuwalny. Może więc istotę w jaskini także byłby w stanie wykryć? Tak samo jak osoby pod daszkiem lub parasolką? Dylematy i wątpliwości. Mimo wszystko, nie ulegało wątpliwości, że po użyciu tej techniki chakra była nadal wykrywalna. Mimo niezadowolenia białego kota, Seitaro postanowił sprawdzić kotlinę, jednak zdawało się to być ślepym tropem. Jego sensor, nawet gdy nań stanął, nie wyczuł jakichkolwiek źródeł tak potężnej chakry jak jakiś czas temu. Czyżby więc jaskinie? A jeśli tak, to która z trzech jaskiń, które dostrzegł zdawałyby się być na tyle sensowne? A może jaskinie to też był ślepy trop i należało szukać czegoś jeszcze?

Seitaro: 9 850 + 9 850 (Uznałem, że lecisz 50:50 bo balans, w następnym przypadku będę liczył już tury niezbalansowane)
Jinshin: 17 260 + 17 260

 
Posty: 1031
Dołączył(a): 26 lis 2020, o 14:46
Ranga: Chūnin
Specjalna Ranga: ANBU

Re: Górska granica z Kaminari no Kuni

Postprzez Maji Seitaro » 14 mar 2021, o 15:11

Posługując się tą techniką od paru lat Seitaro wiedział, że wykrywa ona jedynie to, co dotknie kropel deszczu, tak więc wszystko inne - jeśli tylko miało odpowiednie schronienie) pozostawało poza zasięgiem użytkownika tego jutsu. Temu też nie wszystko, co znajdowało się w obszarze objętym techniką było wyczuwalne. Wada i zaleta jednocześnie, zależnie od sytuacji i spojrzenia na nią. Teraz tak się składało że był w kropce i na razie nic nie zapowiadało tego, by się to zmieniło. Był blisko, wiedział, że był blisko, ale tak daleko jednocześnie. Teraz jedyne co mogło mu pozostać to te trzy jaskinie, które wydawały mu się ślepym tropem. To po pierwsze, a po drugie jeśli jakaś istota wyższa obserwowała jego ruchy i ingerowała w to, co spotykało Kazekage, to mógł się spodziewać prędzej czy później następującego problemu - ,,Seitaro po zagłębieniu się w jaskinie zaczął mieć problemy z dostrzeżeniem czegokolwiek, co znajdowało się dalej niż wyciągnięta przez niego ręka". Czy Maji miał na to jakieś rozwiązanie? Jak najbardziej... nie. Nie dysponował dojutsu, które mogłoby rozwiązać problem z kiepską widocznością, ani techniki, która jakkolwiek pozwalała na lepsze operowanie w ciemnościach. Wiedział o istnieniu takiej jednej techniki, wyjątkowo mało zaawansowanej jak na jego możliwości, ale nie poświęcił w swoim życiu na tyle wiele czasu, by się jej nauczyć. Stworzenie zwykłej pochodni? Potrafił, ale w dziczy brakowało niektórych komponentów, które pozwoliłyby na dłuższe korzystanie z ognia niż kilka minut zamiast paru godzin. Potrafił walczyć przy złej widoczności, ale to nie wystarczało do eksploracji. Ostatecznie doszedł do wniosku, że rozwiązanie było bliżej niż się spodziewał..

Podleciał do jaskini, która wydawała się najgłębsza, która mogła skrywać największe tajemnice i która mieściła się w dolinie - uznajmy roboczo - numer dwa. Wciskanie się do jaskiń miało sens tylko, jeśli wejście było wystarczająco duże, by zmieścił się łeb monstrualnego kota. Bo w końcu jeśli kot wciśnie gdzieś łeb, to wciśnie też resztę ciała zważywszy na brak obojczyków. Tutaj opierał swoją wiedzę i doświadczenie z istotami o identycznym rozmiarze - summonami. Potrafił więc ocenić czy jest sens szukać w danej jaskini obecności Nibiego. Przy wejściu do jaskini przywołałby z plakietki kunai oznaczony hiraishinem i pozostawiłby go przy wejściu. Zaobserwowałby też czy deszcz nie spływa aby do groty, dzięki czemu możliwe byłoby, że dosięga on koniec końców bijuu.
- W tym miejscu będziesz dla mnie nieoceniony. Aktywuj Kekkai: Tengai Hōjin i zwiększ zasięg do stu metrów. Możliwe, że w miarę zagłębiania się w jaskinię coś wyczujesz. Przy tym miej na uwadze przestrzeń i informuj mnie o wszelkich przeszkodach, bo rzecz jasna ja w ciemności nie widzę. - współpraca w tym momencie była szczególnie nieodzowna. Po tych słowach zagłębił się w jaskinię i prędzej czy później stracił dobrą widoczność, nie to co Jinshin. W przypadku gdyby w tej jaskini nie natrafił na kompletnie nic, to udałby się do dwóch pozostałych. Lecz, cholera... miał już dość bezowocnych poszukiwań.



Spoiler:
Obrazek

Hyou Aka Sennin Mōdo

Spoiler:

Adventurer Theme Sad Theme Fight Theme Main Theme Fight Theme 2 Chill Theme

Obieżyświat, samotny wojownik, pokrętny altruista i idealista, poszukiwacz wiedzy, Książę Mrozu, Generał, Shimo Kara Nikuya i Sandaime Kazekage. Maji Seitaro, do usług.
Spoiler:

Prowadzone misje:
  • -
  • -

Głos Seitaro
MK: Uchiha Arisaka
 
Posty: 2863
Dołączył(a): 2 wrz 2016, o 18:50
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: ANBU
Dodatkowa Ranga: Sennin

Re: Górska granica z Kaminari no Kuni

Postprzez Hokori Kensei » 14 mar 2021, o 20:49

Kici kici

(キティキティ)

Maji Seitaro

Misja rangi S

39/?


Jaskinia pośrodku doliny rozmiarami faktycznie zdawała się pasować. Lekkie pochylenie terenu sprawiało, że woda faktycznie ściekała do środka, co sprawiało, że miało rację bytu, że w środku znajdować by się mógł bijū. Czy tak było? Czas miał pokazać. Wpierw jednak trzeba było ustalić jakiś plan w związku z brakiem jakiegokolwiek źródła światła. To nie było problemem dla Cienia Wiatru, który doskonale wiedział, jak należy temu zapobiec. No i przy okazji przygotować sobie drogę ucieczki. Biały kocur posłusznie złożył łapy i roztoczył gigantyczną barierę i duet zaczął się zagłębiać. Jaskinia była szeroka, ale zgodnie z przewidywaniami - zakręcała i była ciemna. Ciężko było cokolwiek dostrzec.
-Wyczuwam coś... nieregularnego. I jakby lekko poruszającego się. - stwierdził nagle zwierzęcy mędrzec, oczywiście cały czas udzielając instrukcji jak należy się kierować w razie potrzeby Majiemu. I faktycznie, po kilkunastu minutach kręcenia się szerokimi korytarzami i kilkoma odnogami Seitaro mógł dostrzec w oddali... zgromadzenie błękitnych płomieni. Oświetlały one najbliższe otoczenie, prezentując sobą w sumie nic więcej poza skałą.

Seitaro: 9 800 + 9 800
Jinshin: 16 260 + 16 260

 
Posty: 1031
Dołączył(a): 26 lis 2020, o 14:46
Ranga: Chūnin
Specjalna Ranga: ANBU

Re: Górska granica z Kaminari no Kuni

Postprzez Maji Seitaro » 15 mar 2021, o 00:55

Czyżby mu się poszczęściło i wreszcie odnalazł to czego szukał? Informacja ze strony Jinshina potwierdzała oczekiwania Seitaro i wszystko wskazywało na to, że od Nibiego dzieliły go już tylko metry. Wobec tego dezaktywował deszcz szalejący na zewnątrz, bo nie było potrzeby go utrzymywać. Zresztą woda faktycznie spływała po jaskini i jak widać koniec końców dosięgała ogoniastego. Czy Kazekage zamierzał lecieć na hurra i atakować Nibiego? Nie, bo po pierwsze nie chciał atakować od razu i zgodnie ze swoim wcześniejszym zamierzeniem wpierw postara się porozmawiać z bestią. Po drugie podejmowanie walki w tak niesprzyjającym terenie będzie... męczące pod pewnymi względami, bo nie wszystkie atutowe techniki będzie w stanie wykorzystać, ale z drugiej strony także sama bestia nie będzie w stanie operować w pełni wydajnie w takiej ciasnocie. Podleciał dalej, mając na uwadze każdy ruch ze strony tej góry nienaturalnych płomieni. Niewykluczone, że kot nie będzie chętny do rozmowy i zaatakuje od razu. Nie znał jego charakteru, więc musiał brać pod uwagę każdy scenariusz. W pewien sposób się już zabezpieczył, więc w razie co zareaguje. Zbliżył się na odległość wystarczającą do obejrzenia demona w pełnej okazałości. Czyli na ile? 20, 15 metrów? Ciężko stwierdzić, choć nie za blisko.
- Nibi! - krzyknął, jaskinia poniosła jego głos dalej. Zdradził swoją obecność? Może, a może demon już chwilę wcześniej wiedział o jego obecności.

Obrazek

Hyou Aka Sennin Mōdo

Spoiler:

Adventurer Theme Sad Theme Fight Theme Main Theme Fight Theme 2 Chill Theme

Obieżyświat, samotny wojownik, pokrętny altruista i idealista, poszukiwacz wiedzy, Książę Mrozu, Generał, Shimo Kara Nikuya i Sandaime Kazekage. Maji Seitaro, do usług.
Spoiler:

Prowadzone misje:
  • -
  • -

Głos Seitaro
MK: Uchiha Arisaka
 
Posty: 2863
Dołączył(a): 2 wrz 2016, o 18:50
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: ANBU
Dodatkowa Ranga: Sennin

Re: Górska granica z Kaminari no Kuni

Postprzez Jelonek » 16 mar 2021, o 02:26

Bossmon Appears!
Obrazek
Nibi no Matatabi


Wyczucie nowego osobnika z pokaźną jak na człowieka ilością chakry nie było czymś prostym do przeoczenia. Tak jak sama Nibi lubiła sobie jak to kotka drzemać, tak minmalną czujność trzeba było zawsze mieć. W końcu bijuu nie były najbardziej lubianymi istotami na świecie, a silni ludzie się pojawiali co chcieli ich wyzwać do walki. Częściej uciekali, ale jednak. Nie było to zbyt kulturalne, co było jedną z rzeczy która najbardziej drażniła nekomatę w takim zachowaniu, jednak wiele poradzić na to nie mogła. Tych co chcieli walczyć szacunku się nauczyło, a tych co uciekali się nie goniło.
Tak i teraz, do jej przyjemnej groty ktoś przybył. Jak na ludzkie standardy, to silny pod względem chakry. W dodatku, była ona... interesująca. To była w stanie stwierdzić bez problemu. Nic innego określić nie mogła, dopóki ten by nie przybył do jej "komnaty". Nie widziała powodu aby od razu z agresją reagować. Może będzie miał coś ciekawego do powiedzenia? Może będzie to wyjątkowo kulturalna osoba? Musiała poobserwować. Okazja do tego, nadażyła się w momencie kiedy "gość" się w końcu zjawił. Ba! Nawet ją wywołał! O ile nie był to przejaw największej kultury, była w stanie tyle wybaczyć. Wstała z kłębu w który była zwinięty, przeciągając się trochę. Niezauważalnie wręcz, patrząc na płomienie jakie ją otaczały. Machnęła leniwie ogonami, nie uszkadzając niczego i skupiła swoje ślepia na nowo przybyłym. Czy kojarzył jej się z kimś? Niespecjalnie, ale może pamięć jej szwankowała. Nie mogła sobie jednak pozwolić, na brak czujności. Ludzie potrafili zaskakiwać, i częściowo za to ich lubiła. Czy zrobi to i ten mężczyzna?
- Shinobi-san. - odpowiedziała mu na wezwanie, a z racji że się podniosła też na pewno większych problemów z widzeniem jej nie miał. - W czym mogę pomóc? Nie tak często ludzie mnie odwiedzają.
Obrazek
The Dark Deer has come to haunt ya all!~

Yandere gayTakara here
 
Posty: 404
Dołączył(a): 7 mar 2015, o 13:25
Ranga: Nukenin
Specjalna Ranga: Shogun
Specjalna Ranga: Akatsuki
Dodatkowa Ranga: Daimyō

Re: Górska granica z Kaminari no Kuni

Postprzez Hokori Kensei » 16 mar 2021, o 10:52

Kici kici

(キティキティ)

Maji Seitaro

Misja rangi S

42/?


Sam Kazekage zdążył zbliżyć się nawet i na odległość tych piętnastu metrów, zanim faktycznie wywołał "wilka z lasu", czy też może "kota z groty". Płonąca kotka wstała i przeciągnęła się, a jej lekko świecąca sierść pozwoliła Majiemu dostrzec wysoki strop jaskini. Na tyle wysoki, by demon mógł spokojnie stać tu wysportowany i nie uderzać głową i na tyle niski by jednak nie dała rady w niej skakać w górę. Jeśli chodzi o to, jak szeroka była ta kamienna komnata... nie wiedział. Było ciemno. Jinshin też nie planował nagle rozmawiać, gdy wreszcie stanęli oko w oko z monstrualnym wręcz źródłem chakry. Jednak na ten moment nic nie zapowiadało walki. Warto jednak dodać, że wszelkie instynkty raczej sugerowały Seitaro wycofać się do tych dwudziestu metrów, gdy zobaczył jak sporych rozmiarów "ognisko" zaczyna po prostu wstawać, podnosić się i znacząco nad nim górować. W końcu... kto wie ile jeszcze będzie się podnosić i czy faktycznie da radę objąć ją wzrokiem.

Seitaro: 9 800 + 9 800
Jinshin: 16 260 + 16 260

 
Posty: 1031
Dołączył(a): 26 lis 2020, o 14:46
Ranga: Chūnin
Specjalna Ranga: ANBU

Re: Górska granica z Kaminari no Kuni

Postprzez Maji Seitaro » 17 mar 2021, o 14:29



Spotkanie z Nibi wywoływało w Seitaro przyjemne uczucie, któremu najbliżej było do solidnej dawki adrenaliny, ale nią nie było. Fascynacja, zaciekawienie? Już bliżej, ale nie potrafił zdefiniować tego stanu w każdym razie Seitaro był daleki od czucia lęku. W milczeniu obserwował jak ogoniasta podnosi się i przeciąga. Szybko zrozumiał, że walka będzie bardzo podobna do tej, którą stoczył z Kyuubim zważywszy na podobne warunki fizyczne. Tamto lis, to kot, tamto przebiegłe i to przebiegłe, tamto drapieżne i to drapieżne. Wygląd jednak biegunowo odbiegał od Kuramy, gdyż o ile tamten wyglądał choć demonicznie, to jednak naturalnie, tak Nibi zdawała się płonąć żywym ogniem, przez co wydawała się być bezkształtna w swoim kształcie. Odczuwał ciepło bijące od niej, temu też oddalił się na dwadzieścia metrów i zawisł na wysokości jej pyska. Dotykanie jej mogło skończyć się źle, a i tak nie był pewien czy przyszła oponentka jest w ogóle fizycznie namacalna. Przekona się o tym empirycznie, ale to nieco później. Głos ogoniastej wskazywał na płeć żeńską, acz nie był pewien też tego, czy określanie płci bijuu na podstawie ich głosu ma w ogóle sens. Nie znał się na fizjologii demonów, ale dla uproszczenia mógł przyjąć, że ma do czynienia z samicą.
Czy wziął pod uwagę coś jeszcze z całej prezencji demona? Owszem, kultura, której się nie spodziewał. Przyrostki honoryfikatywne, brak jawnej wrogości i chęć pomocy, której się nie spodziewał wskazywał na to, że nie wszystkie Bijuu mają ten sam charakter. Być może nie wszystkie są tak krwiożercze, jeśli sytuacja ich do tego nie zmusza.

- Być może tych osób byłoby jeszcze mniej, gdyby nie wydarzenia sprzed miesięcy, o których akurat tobie, Nibi-san, mówić nie muszę. - odrzekł całkowicie neutralnym tonem, dodając i od siebie formalny przyrostek. W normalnych sytuacjach nie lubił do kogokolwiek zwracać się bardzo formalnie, jednak tutaj miał do czynienia z kimś, z kim mógł się mierzyć, więc odczuwał pewien stopień respektu. To raz, a dwa, że odrobina kurtuazji nigdy nikomu nie zaszkodziła. Raz na jakiś czas może sobie na nią pozwolić tak prosty w obyciu człowiek jak Seitaro. - Jestem Maji Seitaro, Sandaime Kazekage. Wiem, że jako jedna z Bijuu możesz mieć imię... pytanie tylko czy się nim podzielisz, by oszczędzić sobie i mi zwrotu ,,Dwuogoniasta'', które w moim odczuciu brzmi dość uwłaczająco. - w zależności od tego czy ujawni swoje imię czy nie, Seitaro po chwili kontynuuje. Oszczędził sobie przy okazji wyjawiania całej swojej tytulatury, ograniczając się jedynie do swojej głównej funkcji, którą Bijuu może kojarzyć ze względu na swoją wielowiekowość. Czy kojarzyła go z jakiegoś przydomku, dokonań - nieważne, pewnie i tak niewiele by to wniosło do ich rozmowy.
- Gdyby nie masakra, żeby już nie powiedzieć ,,anihilacja'' ludności w waszym wykonaniu, to możliwe, że nigdy bym się tu nie pojawił. Niestety każda akcja niesie za sobą odpowiedniej wagi reakcję i tak oto świat na powrót dowiedział się o waszym istnieniu, powróciła nienawiść w was skierowana, a za całokształt ludzie zaczęli o to obwiniać jednostki, które równie dobrze mogły się wami nigdy nie zainteresować. Jak było naprawdę Nibi-san, czy naprawdę sprowokowała takie jednostki jak wy rzekoma siła dwóch posiadaczy Sharingana? Znam Yami Saiko oraz Uchiha Arina, a także sporą część prezentowanych przez nich możliwości i zamierzeń. Ich plany nigdy nie uwzględniały pochwycenia was. Wasza ,,prewencyjna agresja", że tak to nazwę, wydaje mi się dość nieuzasadniona. - mimo, że Seitaro był jaki był, to wypowiadając te słowa jego ton nie brzmiał oskarżycielsko. Był natomiast pełen ciekawości i pełen chęci poznania prawdy. Nie podejmował agresywnych działań, ale był gotów na podobne reakcje demona.

Obrazek

Hyou Aka Sennin Mōdo

Spoiler:

Adventurer Theme Sad Theme Fight Theme Main Theme Fight Theme 2 Chill Theme

Obieżyświat, samotny wojownik, pokrętny altruista i idealista, poszukiwacz wiedzy, Książę Mrozu, Generał, Shimo Kara Nikuya i Sandaime Kazekage. Maji Seitaro, do usług.
Spoiler:

Prowadzone misje:
  • -
  • -

Głos Seitaro
MK: Uchiha Arisaka
 
Posty: 2863
Dołączył(a): 2 wrz 2016, o 18:50
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: ANBU
Dodatkowa Ranga: Sennin

Re: Górska granica z Kaminari no Kuni

Postprzez Jelonek » 18 mar 2021, o 21:33

Bossmon Appears!
Obrazek
Nibi no Matatabi


Nibi zdawała się nie do końca wiedzieć o samym cieple jakie od niej biło. To, albo zwyczajnie nie reagowała. Przywitała się, zapytała też w czym mogła pomóc. Zdawała się przekręcić głowę w bok, kiedy to wspominał coś o wydarzeniach sprzed miesięcy.
- Niestety, Shinobi-san, nie do końca też wiem o co chodzi. Kiedy żyje się stulecia, a większość dni niczym się nie różni, poczucie czasu lubi uciekać. - odpowiedziała mu nawet... "przyjemnym" głosem? Może pod tym względem, że był neutralny a ton okazywał mimo wszystko szacunek. Jej ogony leniwie się poruszały z tyłu, kiedy wysłuchiwała Sandaime. Kwestia imienia?
- Matatabi, Seitaro-san. Tak jak mój... "starszy brat" lubi przejmować się swoim imieniem i je ukrywać, tak ja nie mam tego problemu. - odpowiedziała, dalej zachowując kulturę. Fakt jak różne były od siebie bijuu, zdawał się być nawet częściowo dość śmieszny. Mogło to być też również szczęście Sandaime, że trafił na bijuu należącego do trochę bardziej... pokojowych. Nie żeby Nibi sama siebie tak określała. Raczej, uważała się za trochę mniej pochopną od reszty. Niestety jednak, kolejne słowa Sandaime wywołały na jej twarzy coś, co mógł odczytać jako... zdziwienie? Dylemat? Brak zrozumienia tego co powiedział? O ile jakakolwiek mimika twarzy ze strony Matatabi odpadała, tak taką aurę mógł od niej odczuć.
- Widzę że podczas mojej drzemki na świecie coś się podziało... obawiam się, Seitaro-san, że nie wiem o czym mówisz. Nie zaprzeczę tym, że w dawnych czasach masakry na ludnościach nie były dla nas niczym specjalnym. Nieświadomie ich dokonywaliśmy, jednak po spotkaniu pewnego chłopaka staraliśmy się trochę z tym ograniczyć, póki ludzie nam spokój dawali. No... nie wszyscy z nas. - stwierdziła pod koniec trochę zamyślona, nim pokręciła głową. - Nie mniej jednak, para o której wspominasz... słyszałam jedynie jakieś pogłoski o nich od ludzi którzy postanowili mnie... odwiedzić. Dość niedawno zresztą. O tym, że byli posiadaczami Sharingana nawet nie wiedziałam. Jedynie słyszałam że są "silni". O ile potężne to doujutsu, tak gdybyśmy się go obawiali raczej pozbylibyśmy się ich klanu dawno temu - nawet kiedy są potomkami ojca. Nie mam pojęcia jednak, co moi bracia i siostry robili... dawno kontaktu z nimi nie miałam. Możesz wyjaśnić dokładniej, o jaką masakrę Ci chodzi, Seitaro-san?
Czy informacje się nie zgadzały z tymi jakie posiadał cały świat? Tak. Co to oznaczało? Cholera wie. Nie zdawało się jednak, aby Nibi w tym momencie tutaj kłamała. Jeżeli to faktycznie robiła, to musiałaby być naprawdę genialną aktorką.
Obrazek
The Dark Deer has come to haunt ya all!~

Yandere gayTakara here
 
Posty: 404
Dołączył(a): 7 mar 2015, o 13:25
Ranga: Nukenin
Specjalna Ranga: Shogun
Specjalna Ranga: Akatsuki
Dodatkowa Ranga: Daimyō

Re: Górska granica z Kaminari no Kuni

Postprzez Hokori Kensei » 18 mar 2021, o 21:48

Kici kici

(キティキティ)

Maji Seitaro

Misja rangi S

45/?


Po dość długich poszukiwaniach, które najwidoczniej zdawały się niezbyt przypadać do gustu Trzeciemu Cieniowi Wiatru, w końcu odnalazł swój cel. Jednak Ogoniasta Bestia zachowywała się... specyficznie. Nie była agresywna, nie atakowała, a po prostu rozmawiała. Normalnie. Nie atakowała ani nic. Seitaro zresztą też nie. A nowiny, jakie ta dyskusja wniosła mogły być dość szokujące. Oczywiście, jeśli nie kłamała. Maji najwidoczniej wykonał mądry ruch, decydując się wstępnie na rozmowę, a nie na żadne akcje bojowe. W końcu... kto by chciał dyskutować z napastnikiem? Tak czy inaczej, rozmowa nadal się toczyła i nic nie zapowiadało, jakby miał ktoś przyjść i ją przerwać. Całe szczęście!

Ogólnie póki sobie dyskutujecie, ja tu jestem niepotrzebny zbytnio. Pogadajcie sobie ile chcecie, a gdyby doszło do walki po prostu ja zainterweniuję jako sędzia.

Seitaro: 9 800 + 9 800
Jinshin: 16 260 + 16 260

 
Posty: 1031
Dołączył(a): 26 lis 2020, o 14:46
Ranga: Chūnin
Specjalna Ranga: ANBU

Następna strona

Powrót do Shimo no Kuni - Kraj Mrozu

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników