Okolice wioski

Panuje łagodny klimat. Temperatura tu jest niezwykle rzadko wysoka, zimą na tyle tylko niska, by czasem możliwe były opady śniegu. Bogaty w plantacje kwiatów różnej odmiany. Okres wegetacyjny, jest tu dla roślin optymalny. Dawniej kraj ten był niezwykle nieprzyjazny ludziom, po misji Naruto zniszczony został jednak mechanizm powodujący obniżenie temperatury - od tamtej pory Kraj Śniegu nazywany jest Krajem Wiosny.
Znak Kraju Zimy


Yukigakure no Sato

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Re: Okolice wioski

Postprzez Ex Kezio » 6 sty 2018, o 01:39

Mężczyzna miał na głowie porysowaną i poobijaną opaskę - podobną do tych, które Miitsu widziała wcześniej na oczach innych tutejszych ninja. Miko mogłaby nawet uznać go za całkiem przystojnego, gdyby nie to, że porządnie trafił z praktycznie każdego otworu na twarzy, miał oderwany przez eksplozję nos oraz brakowało mu sporej części prawego policzka. Kiedy dziewczyna zaczęła zbierać chakrę do leczenia jinchuuriki, ten złapał ją za rękę i otworzył oczy, drugą dłoń przykładając do brzucha.
- Zaopiekujcie się nią... i moimi towarzyszami... proszę - wycharczał, ze wszystkich sił starając się by język nie wypadł mu przez dziurę w twarzy. Przy życiu utrzymywała go tylko chakra bijuu - a i ona była na wyczerpaniu, o czym Miko mogła przekonać się po kilku chwilach na własne oczy. Dłoń przyłożona do brzucha - rozoranego jakimś odłamkiem skalnym zresztą - zabłysła kremową poświatą, która po chwili zaczęła układać się w wielki stos chakry kilkanaście metrów dalej. Zanim Miitsu zdążyłaby zaś zawołać swojego papę, przed jej oczami uformowało się spore, koniopodobne, pięcioogoniaste stworzenie, ciężko dyszące i wyglądające na zupełnie wycieńczone.
Obrazek
Administrator
 
Posty: 94
Dołączył(a): 29 wrz 2017, o 21:56
Ranga: Genin
Specjalna Ranga: Daimyō
Specjalna Ranga: Shūbo
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Okolice wioski

Postprzez Miko Miitsu » 6 sty 2018, o 03:03

Stan jej pacjenta był krytyczny, nie miała pewności, czy standardowe metody leczenia coś tutaj wskórają. Jego ciało było całe poszarpane i nawet przy jej umiejętnościach czasu mogło zabraknąć na ustabilizowanie jego stanu. Miała w zanadrzu technikę mało dla niej przyjemną w użyciu, ale jedyną słuszną w tej sytuacji. Podwinęła rękaw i już miała poinstruować faceta co ma zrobić, gdy ten za nią złapał. Nie przerywała mu krótkiego monologu, zadawał sobie przy tym zbyt wiele trudu, a jego słowa wywołały współczucie. Co innego było patrzeć na umierającego wroga, a co innego na osobę, której chciało się pomóc.
- Dobrze.. - odpowiedziała, choć w pierwszej chwili nie wiedziała na co dokładne się zgadza, bo to że nie chce jej pomocy było nadto widoczne i postanowiła uszanować jego ostatnią wolę. Po chwili stało się coś, co zaparło jej dech w piersiach. Ukazanie się demonicznej chakry nie wróżyło nic dobrego, przynajmniej nie według tego, co już widziała w swoim życiu.
- Kokuo.. - powiedziała na głos patrząc na bijuu który uformował się metry od niej. Delikatnie zamknęła oczy mężczyźnie i powoli wstała, walcząc z paraliżem wywołanym strachem. Był.. Ogromny, nawet tygrys Papy nie mógł się z nim równać, choć teraz nie wydawał się w kondycji do bycia groźnym. - Zupełnie jak ten o którym czytałam. - dodała chyba sama do siebie. Wiedziała doskonale przed czym stoi - pięcio ogoniasty, demon który kiedyś został podarowany wiosce w której kończyła akademie. Stary zniszczony zwój, który przeczytała kiedyś w świątyni nie opowiadał bajek, na pierwszy rzut oka wszystko się zgadzało. Nie byłaby nawet w stanie przed nim uciec, nie rozumiała jak Kuro i Takeru mogli z takim spokojem mowić o spotkaniach z demonami - to było chore. Nie wiedząc co ma zrobić, mogła liczyć w razie draki tylko na Papę. Wyprostowała się i wpatrywała w bestię w bezruchu, rozważając czy powinna się odezwać do koniopodobnefo monstrum. O co miałaby spytać? Czy jest mu przykro? Albo sama wyrazić ubolewanie? Kokuo sam/sama słyszała jakim obowiązkiem zostali obarczeni. Zamiast tego podniosła jedynie rękę, dając Hokage znać, żeby bez potrzeby nie używał środków ostatecznych.
 
Posty: 537
Dołączył(a): 6 lip 2016, o 23:58
Ranga: Jōnin

Re: Okolice wioski

Postprzez Uchiha Takeru » 6 sty 2018, o 12:47

Hokage podszedł spokojnie bliżej i popatrzył na sponiewieranego Jinchuuriki. Pewnie gdyby nie ich przybycie te ścierwa z Kumo i tak nie zdobyłyby tego, po co tutaj przyszły. Jeszcze trochę, a psychopata od wybuchów zrobiłby z niego puzzle. Zastanawiał się czy gówniak jest jeszcze do odratowania i co pozniej z nim zrobić, gdy po jego pierwszych słowach chakra zaczęła z niego wychodzić i ukształtował się przed nimi bijuu. Facet miał na tyle klasy, że rozwiązał jeden problem za nich.
Że co? - zapytał córeczkę, która mamrotała pod nosem o bestii. W razie kłopotów był gotów użyć kontroli Sharingana i położyć bestię na ziemi, ale wstrzymał się na razie. Drugim problemem było to, co zrobić z „Kokuo”. jak nazwała go Miitsu. Jeśli go tu zostawią, prędzej czy pozniej i tak zostanie schwytany, albo kolejny raz będą musieli tu przyjść i komuś wpierdolić.
Słyszalaś, co powiedział facet? Potrzebny nam Jinchuuriki. - nie był to kolejny zwierzak, którego kapłanka mogła przytaszczyć do domu. Hokage nie miał wyjścia, jak zapieczętować demona właśnie w niej. Nie było lepszej kandydatki, właściwie była jedyną bliską mu osobą, która się nadawała. Nie miał zamiaru szukać nikogo spośród rodziny radnych jak poprzednio. Nie wspominając o umiejętnościach młodej jouninki.
Ty nim zostaniesz. - dodał i zaczął przygotowywać ołtarz, przyglądając się demonowi.
 
Posty: 400
Dołączył(a): 27 lut 2016, o 21:44
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Okolice wioski

Postprzez Ex Kezio » 6 sty 2018, o 23:13

Ogromne, koniopodobne stworzenie uniosło lekko łeb i otworzyło jedno oko. Przeniosło się ono powoli z już martwego jinchuuriki na Miitsu, a zaraz potem na Hokage. Po chwili patrzenia na dwójkę shinobi z Konohy Kokuo położyła się z powrotem na ziemi i podkuliła kopyta, starając się nie tracić niepotrzebnie energii, czekając na to co zrobią z nią przybysze z Wioski Liścia.
Po odpowiednich przygotowaniach ołtarzyk, potrzebny do wykonania zaawansowanej techniki pieczętującej, był już wykonany przez Takeru. Widocznie miał doświadczenie w takich sprawach - wszystko zależało jednak teraz od Miitsu i jej decyzji co do tego, czy zechce podjąć się obowiązku zostania jinchuuriki pięcioogoniastego.
Obrazek
Administrator
 
Posty: 94
Dołączył(a): 29 wrz 2017, o 21:56
Ranga: Genin
Specjalna Ranga: Daimyō
Specjalna Ranga: Shūbo
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Okolice wioski

Postprzez Miko Miitsu » 6 sty 2018, o 23:45

Przez chwilę stała przyglądając sie Kokuo, jakby chciała odgadnąć intencje demona. Teraz nie wydawał jej sie straszny jak to wszędzie opisywano. Był/a słaby/a i ledwie stał/a - na nogach. Wrecz sie słaniała wreszcie kładąc sie na ziemi. Widziała niejednokrotnie podobny stan, nie tylko u ludzi, ale i u zwierząt na których trenowala niegdyś swoje zdolności Iryo. Zrobiło jej sie żal to po pierwsze, po drugie nie mieli za bardzo wyjścia.
Papa nie musiał za nią podejmować decyzji, głęboko w środku czuła, ze to na niej spocznie obowiązek ochrony stworzenia przed tymi, którzy mogliby wykorzystać tak potężna moc do złych celów. Wzięła głęboki wdech i uklękła nieopodal Takeru obserwując jego poczynania. Hokage potrafił wiele, znacznie więcej niż przypuszczała ponieważ za każdym razem potrafił ja zaskoczyć choć nie okazywała tego jawnie. - Zgoda. Co mam zrobić? - Zapytała na wszelki wypadek, nie było jej przy Kuro i Takeru tamtego dnia, ani nie było jej przy wielu sytuacjach podobnych tej. Odwróciła jeszcze głowę w stronę demona uformowanego w niespotykana jej wcześniej chakre.
- Zaopiekuje sie Tobą. - Rzekła bardzo poważnie, to juz nie będzie to samo co opieka nad królikiem czy wężem. To brzemię, które nosili jej bliscy, ktore wreszcie zrozumie.
 
Posty: 537
Dołączył(a): 6 lip 2016, o 23:58
Ranga: Jōnin

Re: Okolice wioski

Postprzez Uchiha Takeru » 7 sty 2018, o 00:52

Jeśli dobrze pamiętał, Kuro miał jakieś wątpliwości przy okazji jak ta. Miitsu, jak na jego córeczkę zachowała się bardziej profesjonalnie i nie podważała zdania Hokage. Najwyraźniej dorosła już do wybiegania wyobraźnią dalej i zdawała sobię sprawę z zagrożeń, jakie niosły za sobą tworzenie Jinchuuriki. Tracił swojego tygryska żeby napełnił mu chakre do pełna.
-Usiądź na tym. - powiedział, wskazując jej skończony ołtarz. Demon zachowywał spokoj, jakby nie wiedział, że kolejny raz wyląduje w pieczęci, albo zaakceptował zajebistość najlepszego Hokage. Gdy Miitsu wykonała już jego polecenie i usiadła w wyznaczonym miejscu, skupił chakre i wyobraził sobie świat pieczęci. Miał już zajebiste doświadczenie, to był trzeci demon, którego pieczętował, więc nie było z tym problemu. Po chwili wszystko miało się zakończyć wypaleniem znaków na brzuchu kapłanki i klucza na jego przedramieniu. Po wszystkim musiał tylko załatwić formalności z wioską Wiosny.

Spoiler:



Spoiler:
 
Posty: 400
Dołączył(a): 27 lut 2016, o 21:44
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Okolice wioski

Postprzez Senju Shiro » 8 sty 2018, o 16:31

Bijuu nie miało sił, by przeciwstawić się kolejnej próbie zamknięcia go w nowym Jinchuuriki. Musiało zdawać sobie sprawę, że próba obrony była bezsensowna. Zdrowy rozsądek, czy może słowa poprzedniego nosiciela bestii? Finałem tego, była ponowna zamiana w chakrę, która uderzyła w brzuch młodej kapłanki i zostawieniem na nim znaku, najpotężniejszej techniki pieczętującej znanej shinobim. Zarówno Miitsu, jak i Takeru odczuli skutki niesionym przez jutsu; chakra zużyta do wykonania pieczęci była tak ogromna, że Hokage zaczął oddychać głębiej, czując zmęczenie. Miko natomiast zrobiło się chwilowo ciężej, a jej ubranie nadawało się do wymiany.
Kokuo leżący na zdewastowanej przez wybuchy polanie, był widoczny z daleka. Najwyraźniej dla tych, którzy pędzili z powrotem z wioski, chcąc pomóc w walce, która skończyła się przed ich dotarciem. Boby z kraju Wiosny jeszcze przed swoim przybyciem, wiedzieli co się tu wydarzyło. Kobieta, którą na krótko przed użyciem „magii” mogli poznać, uklękła przed ciałem Jinchuuriki, kładąc mu się na torsie i zaczęła głośno szlochać. Inaczej podszedł do tego mężczyzna z którym do tej pory wędrowali, wyglądał jakby wielki kamień spadł mu z serca. Poprosił Uchihę na bok i przemówił do niego szeptem.
-To oczywiście wielka strata dla nas wszystkich Hokage-sama, ale z niektórych rodzi się nadzieja na lepsze jutro. Był wielkim shinobi i moim przyjacielem, opłakiwanie go byłoby dla niego ujmą. Gdy śmierć jednego shinobi da życie wielu innym, to warte jest poświęcenia. Nikt z nas nie rości sobie praw do demona, który przysporzył tyle bólu mojemu ludowi. Może nareszcie odzyskamy spokój, skoro to brzemię postanowił wziąć ktoś inny.. - powiedział z trudem powstrzymując się od pokazywania emocji. Nie był człowiekiem, gotowym na poświęcanie innych dla samej potęgi. Zwłaszcza, gdy wielu ją chciało posiadać i pewnie nie byłby to ostatni atak w celu jej odebrania.
-Bez względu na zakończenie, wykonał pan swoje zadanie za co jesteśmy wdzięczni. - dodał wręczając swojemu rozmówcy torbę. Jak nie trudno się domyślić zawierała ona wynagrodzenie za pracę jaką wykonała tu wioska Liścia. Spojrzał również na Miitsu litościwy spojrzeniem i odszedł, by pocieszyć kobietę.

Wioska lub Organizacja:
Zanim gracz dobierze wynagrodzenie (zwiększenie ilości misji, doświadczenia Ryō i innych rzeczy) musi odnotować przychód w banku dla swojej wioski lub organizacji. By nie szukać wysokości wynagrodzenia dla wioski może skopiować następujący post:
Kod: Zaznacz cały
[b]Przychód:[/b] 4800Ryō
[b]Link:[/b]
[b]Suma:[/b]

Post wkleja się w odpowiedni temat z tego forum: Bank wiosek i organizacji.
Nie dotyczy nukeninów, rōninów itp, o ile nie pracują dla jakiejś wioski.
Gracz/Gracze otrzymują po:
+ 1 Misja S
+ 14PD
+ 75 PN
+ 8000 Ryō
Inne wynagrodzenie:
Chimu otrzymuje:
+ 17PZ
+ 45PN
+ 4800 Ryō
Krótka ankieta:
Zanim gracz dobierze wynagrodzenie (zwiększenie ilości misji, doświadczenia Ryō i innych rzeczy) musi ocenić misję w kolejnym poście wstawionym w temacie z misją:
- Oceń świat przedstawiony w misji w skali od 1 do 10:
- Oceń zarys fabularny misji w skali od 1 do 10:
- Oceń kompetencje sędziego w misji w skali od 1 do 10:
 
Posty: 265
Dołączył(a): 24 wrz 2017, o 16:56
Ranga: Genin
Specjalna Ranga: Jinchūriki

Re: Okolice wioski

Postprzez Miko Miitsu » 8 sty 2018, o 17:55

Była świadkiem wielu operacji, widziała w swoim krótkim życiu wiele pieczęci, jednak jeszcze nigdy nie doświadczyła tego co właśnie miało miejsce. Za poleceniem Takeru usiadła w wyznaczonym miejscu, to trwało dosłownie kilka chwil do momentu, aż zauważyła rozerwane ubranie i wielka pieczęć na jej brzuchu. Przebolalaby jakoś kolejny zafundowany od papy tatuaż, gdyby nie uczucie ciężkości w tamtych okolicach. *Czy to czuja ciężarne?* - głupie myśli nie na temat, chociaz przez moment mogła doświadczyć poniekąd podobny stan, jeszcze przez pare chwil to przytłaczające uczucie jej towarzyszyło. Juz wiedziała co mógł czuć Kuro, Kiyomi i ... nie była sama.
Wkrótce gromada tubylców z Kraju Wiosny do nie dotarła, zapewne byli świadkami tego co miało tu miejsce. Kobieta, która wcześniej spotkali podbiegła do truchła opłakując jego stratę. Teraz Miitsu nosiła jego brzemię, czy i ją czeka podobny los? Czasem zapominała o swoich dawno nie używanych umiejętnościach. Hokage został poproszony na stronę przez człowieka, który ich tu przywiódł. Czasami wolała nie wiedzieć o sprawach dla niej mniej pojętych, ale jego wzrok, który wędrował co jakiś czas podczas tej cichej rozmowy w jej stronę wyrażał więcej niż tysiąc słów. Było jej przykro w środku, ten wzrok towarzyszył jej przez całe dzieciństwo, a teraz przypomniała sobie jak samo patrzenie potrafi zranić.
W momencie, kiedy facet odszedł zostawiajac pokaźna walizkę w rękach Takeru podeszła do niego wskazując wzorkiem to na nią to na swoje ubranie. Nie miała żalu, ze tylko on dostał podziękowania za uratowanie sytuacji, w koncu odwalił najbrudniejsza robotę. - Nie wymigasz się Papa, najpierw porządny posiłek, a pozniej nowe ubranie. - Odezwała sie stojąc tuz obok niego i obserwując wzruszająca scenkę. Zrobili co mogli, ich czas tutaj dobiegł końca. Spodziewała się, że zostawił jeszcze jakiś zapas na powrót do domu.

——————————
3 x 10
Z obu stron nastąpiła niechęć na pisanie w połowie misji co było logiczne przy tej ilości i randze.
Umniejszać nie będę, bo historia, świat i prowadzenie były w porządku. Stąd taka, a nie inna ocena.
Przemilczę ostatnie wydarzenia...
 
Posty: 537
Dołączył(a): 6 lip 2016, o 23:58
Ranga: Jōnin

Re: Okolice wioski

Postprzez Uchiha Takeru » 9 sty 2018, o 09:34

Gówniak w jednym miał racje, Bijuu w słabej wiosce przysparzało więcej nieszczęść niż pożytku. Takeru przyjął wynagrodzenie i przez chwilę zastanawiał się, co powinien zrobić. Byli niewygodnymi świadkami, ale zabijanie ich teraz przyniosłoby mu złą sławę. Żeby nie chodzili i nie rozpowiadali o tym, co miało tu miejsce. Rzucił genjutsu na dziewczynę, która klęczała przed martwym ciałem, a następnie Genjutsu sharingan na mężczyznę. Po tym obojgu nałożył pieczęć na języki, by o niczym nie mogli opowiedzieć. Ochrona tożsamości nowego Jinchuuriki była priorytetem.
Znikamy, nic tu po nas. - poinformował Miitsu i przed samą teleportacją nałożył jej jeszcze technikę ninjutsu na jej naszyjnik. Mogli w końcu udać się do wioski, chociaż dla jego córeczki przygoda dopiero się zaczynała.

Spoiler:
 
Posty: 400
Dołączył(a): 27 lut 2016, o 21:44
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Poprzednia strona

Powrót do Haru no Kuni - Kraj Wiosny

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron