Świątynia Pradawnych

Panuje łagodny klimat. Temperatura tu jest niezwykle rzadko wysoka, zimą na tyle tylko niska, by czasem możliwe były opady śniegu. Bogaty w plantacje kwiatów różnej odmiany. Okres wegetacyjny, jest tu dla roślin optymalny. Dawniej kraj ten był niezwykle nieprzyjazny ludziom, po misji Naruto zniszczony został jednak mechanizm powodujący obniżenie temperatury - od tamtej pory Kraj Śniegu nazywany jest Krajem Wiosny.
Znak Kraju Zimy


Yukigakure no Sato

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Re: Świątynia Pradawnych

Postprzez ExNanoha » 18 mar 2018, o 22:42


Shotaro - Misja rangi A
58/??


By nie marnować czasu wysłałeś swoich podwładnych na zwiad, mogło cię tylko zastanawiać czemu nie myślałeś o tym wcześniej, w końcu podczas gdy ty walczyłeś ze swoim przeciwnikiem to oni tylko stali, lub siedzieli jak w przypadku Shiina, który w między czasie przestał odczuwać bół spowodowanym kontrą genjutsu, i patrzyli. Twój przeciwnik wiedział, że jeśli jego uwaga przestanie być na tobie to zginie więc nawet nie zamierzł ich zatrzymywać. Już wydawało się ze przeciwnik miał ci ściąć głowę gdy ty pojawiłeś się za nim i za pomocą pierwszej bramy udało ci dokonać to co chciałeś zrobić od samego początku czyli odciąć mu głowę, przeciwnik nie miał szans na zrobienie uniku


Zagubiony w czasie i przestrzeni
Mini-Event dla Dōhito Orinosuke56/??

Szybko doszedłeś do mniosku, że członkowie tej sekty czy kultu nie byli na tyle głupi by trzymać ekwipunek razem z więźniami. Nie zastanawiając się długo udałeś się wyżej, a tam... A tam zobaczyłeś klatki, dużo klatek byli zamknięci w nich ludzie i byli trzymani niczym zwierzęta, nie nawet zwierzęta nie są trzymane w takich warunkach, a pośród klatek przechadzali się wartownicy, których jedyną bronią były kunaie. Jeszcze nikt cię nie zauważył, podziękować za to możesz mrokowi jaki panował w przejściu na niższy poziom. Pośród ludzi uwięzionych w klatkach zobaczyłeś, a może ci się zdawało? Dziewczynę o hipnotyzującym kolorze oczu
Od 03.03.2018 nowy właściciel, Nara Rin
Obrazek
Administrator
 
Posty: 982
Dołączył(a): 5 kwi 2014, o 17:01
Ranga: Brak

Re: Świątynia Pradawnych

Postprzez Shotaro » 18 mar 2018, o 23:02

Shotaro trochę przetrzymał swoich towarzyszy przy sobie niepotrzebnie. W każdym razie mogli mu się jakoś przydać podczas walki. Teraz już nie było sensu zastanawiać się nad tym, co mogłoby się wydarzyć. Jashinista w pewnym momencie nie był też do końca świadom sytuacji, w której się znalazł. Teraz postanowił jeszcze nie wyłączać swojej pierwszej bramy. Kiedy zajdzie potrzeba to ją wyłączy i użyje odpowiedniej techniki. Teraz mogła mu się przydać do szybszego rozejrzenia się po okolicy. Chciał się dowiedzieć gdzie się znajduje i czy jeszcze jacyś kultyści czekają na niego. W cztery osoby w miarę dobrze powinno im pójść rozejrzenie się po okolicy. Shotaro spodziewał się, że trochę więcej osób przyjdzie im na przywitanie. Reszta musiał się dobrze bawić gdzieś indziej. Jeszcze ich znajdzie. Co sześć głów to nie jedna. Rozglądał się po budynkach i innych miejscach. Szukał sekretnych przejść i wszystkiego, co rzucało się w oczy. Może znajdzie gdzieś jeszcze jakieś schody w dół. Jeśli zauważy jakiegoś kulturystę, podpełza do niego i ucina mu głowę.
 
Posty: 1226
Dołączył(a): 26 lip 2017, o 00:58
Ranga: Jōnin

Re: Świątynia Pradawnych

Postprzez Dōhito Orinosuke » 18 mar 2018, o 23:45

Szczęście ewidentnie mu dzisiaj sprzyjało. Najpierw odzyskał możliwość korzystania z chakry, potem nadarzyła się okazja do ucieczki, a teraz pozostawał niezauważony. Zanim przystąpił do działania dostrzegł też ludzi uwięzionych w klatkach. Kompletnie go to zaskoczyło. Nie spodziewał się, że nad więzieniem znajduje się kolejne, tym razem przeznaczone dla cywili. W tłumie mignęły mu oczy, które kojarzył. A przynajmniej tak mu się zdawało. Mordercy proroka traktowali go jako narzędzie, zupełnie inaczej niż w poprzednim więzieniu. Tam był chyba najważniejszą osobą wśród obecnych. Już po wyjściu z celi zorientował się, że to zupełnie inne miejsce niż świątynia, w której znajdował się wcześniej. Teraz zaczął łączyć fakty i wyglądało na to, że tamta sekta została porwana przez właścicieli tego podziemnego kompleksu. Oczywiście o ile faktycznie gdzieś tutaj więziona jest Ayano oraz reszta. Miał jedynie poszlaki, zero dowodów na prawdziwość swoich przypuszczeń.

Przez chwilę się zawahał. Po co miałby ratować tych, którzy go porwali jako pierwsi? Jednakże szybko podjął decyzję o wyzwoleniu więźniów. Być może przeważyła jego niepewność czy to naprawdę są jego byli porywacze, a być może nie traktował zagrożenia ze strony cywili poważnie. Te rozmyślania trwały krótką chwilę. Zaraz po tym przeszedł do działania. Była to idealna okazja, aby skorzystać z gliny i ulepić kilka wybuchowych zwierząt. Niestety, w dalszym ciągu musiał radzić sobie bez niej. Postanowił po raz kolejny wykorzystać element zaskoczenia. Plan był prosty - zaatakować szybko i skutecznie. Ruszył przed siebie składając pieczęci, by zaraz wypuścić z ust powietrzne ostrza, które miały przeciąć wartowników znajdujących się w jego zasięgu wzroku. Na wypadek gdyby jakiś przeciwnik znajdował się poza zasięgiem techniki lub po prostu okazałaby się ona nieskuteczna to wyciągając rękę w jego/ich kierunku tworzy pod nimi ziemne kolce, aby przebić ich na wylot. Z Domu czuł się bezpiecznie, gdyż jego odporność na ciosy oraz broń była dużo większa niż normalnie.

Gdyby okazało się, że w powyższy sposób wykończył wszystkich wartowników to przeszedł do dalszego etapu. Mianowicie zwrócił się w kierunku klatki, w której wydawało mu się, że dostrzegł hipnotyzujące spojrzenie, aby upewnić się czy to nie były zwidy. Mimo że Ayano należała do sekty, która go porwała to jednak czuł do niej pewnego rodzaju sympatię. Głównie przez sposób w jaki go traktowała. Będąc tam wcale nie czuł się jak więzień. To był jedyny taki okres od momentu porwania, gdy czuł się swobodnie oraz mocno intrygowała go tamtejsza sytuacja. Od utraty przytomności każdy kolejny dzień równał się utracie nadziei i gromadzeniu się złości. Ale miało to się od teraz skończyć.

Spoiler:
 
Posty: 318
Dołączył(a): 17 cze 2013, o 17:28
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Jinchūriki

Re: Świątynia Pradawnych

Postprzez ExNanoha » 20 mar 2018, o 22:48


Shotaro - Misja rangi A
60/??


Po pokonaniu swojego przeciwnika zdecydowałeś nie wyłączać pierwszej bramy, jeśli będziesz musiał to to zrobisz ale nie uznawałeś, że obecna sytuacja tego wymagała. Ze swoimi podwładnymi zbadaliście ten poziom świątyni i jak się okazało nie był on zbyt rozległy oraz wszyscy inni już go opuścili uciekają prawdopodobnie na niższy poziom, do którego zejście w końcu znaleźliście. Niestety schody były tak skonstruowane, że nie mogłeś zobaczyć niższego poziomu stojąc na ich końcu, były zbyt kręte by dało się to zrobić.


Zagubiony w czasie i przestrzeni
Mini-Event dla Dōhito Orinosuke58/??

Po zobaczeniu Ayano zacząłeś się zastanawiać czy uratować tych ludzi lecz po chwili doszedłeś do wniosku, że nie wiedziałeś nawet czy to byli członkowie tej sekty, to że widziałeś Ayano, chociaż nie byłeś tego pewien, mogła być tylko wytworem twojej wyobraźni, nie oznaczało, że wszyscy ci ludzie byli członkami tej sekty o ile jacykolwiek jej wyznawcy się tam znajdowali. Strażnicy nie byli jakiegoś wysokiego poziomu także twoja pierwsza technika wykończyła przeciwników. Po pokonaniu przeciwników poszedłeś sprawdzić czy Ayano była Ayano i wygląda na to, że to była ona, jednak była tak wychudzona tak źle wyglądała i tak mało życia było w jej spojrzeniu, że prawie jej nie poznałeś. Jak teraz podszedłeś do klatki zauważyłeś, że wszyscy więźniowie na tym poziomie to kobiety.
Od 03.03.2018 nowy właściciel, Nara Rin
Obrazek
Administrator
 
Posty: 982
Dołączył(a): 5 kwi 2014, o 17:01
Ranga: Brak

Re: Świątynia Pradawnych

Postprzez Shotaro » 20 mar 2018, o 23:26

Jashinista nie miał innego wyboru jak zejść na dół. W tym wypadku postanowił chwilowo wyłączyć bramę, żeby móc spokojnie zejść na dół i zareagować odpowiednią techniką, jeśli było trzeba. Shotaro postanowił pójść pierwszy, gdyby jakaś pułapka miała być na nich zastawiona. Stawiał każde kolejne pełznięcie z pełną uwagą, żeby nie nadziać się na nic, ani nie wpaść w pułapkę. Mimo swojej uwagi starał się też zachować płynność schodzenia. Pozostali sojusznicy mieli podążać za nim. Trzeba było udać się tędy, gdyż nikogo wyżej już nie było. Dodatkowo cała czwórka starała się zachować ciszę podczas podróży. Kiedy zejdzie niżej, będzie starał się wybić jakiegoś kultystę swoimi mieczami. Uważał, żeby nie rzucić się na cywila, porwane osoby. Jashin miał wystarczająco dużo ofiar dzisiaj, nie trzeba było zabijać kolejnych. No ale wyznawcy byli celem jego misji, więc nie miał za bardzo nic do powiedzenia.
 
Posty: 1226
Dołączył(a): 26 lip 2017, o 00:58
Ranga: Jōnin

Re: Świątynia Pradawnych

Postprzez Dōhito Orinosuke » 21 mar 2018, o 00:04

Po co trzymano tu te wszystkie kobiety? I dlaczego kobiety? Być może wyżej było piętro z więzieniem dla mężczyzn, a być może obecna tu organizacja miała jakieś plany wobec nich. Nie było to jednak tutaj istotne. Orinosuke często odpływał myślami, lecz szybko potrafił otrząsnąć się z tego stanu. Tak naprawdę te drobne elementy mogły się okazać pomocne w zbudowaniu całościowego obrazu jego obecnej sytuacji. Od tej chwili nie tylko ucieczka i zemsta były dla niego ważne, ale także uwolnienie Ayano. A przynajmniej kobiety, która ją bardzo przypominała. Znali się krótko, lecz zdążył obdarzyć ją pewnego rodzaju sympatią. Czy to było zauroczenie, a może coś więcej? Bardzo wątpliwa sprawa, Orino nigdy nie był kochliwy.



Odrzucił na bok wszelkie rozważania. Podjął decyzję, że uratuje je wszystkie, ale najpierw spróbuje zamienić kilka słów z dawną "znajomą". Będąc blisko wygłodzonej dziewczyny nieco niepewnym tonem głosu zapytał:
- Ayano, czy to Ty? Czemu Ty i te wszystkie kobiety zostałyście tutaj zamknięte?
Nawet jeśli się pomylił i faktycznie nie była to dziewczyna, o której myślał to przynajmniej mogłaby ona lub jakaś inna odpowiedzieć na drugie pytanie. Otwarcie wszystkich klatek nie zajęłoby mu dużo czasu. Wystarczyło otworzyć jedną i wręczyć pęk kluczy jednej z kobiet, żeby zrobiła to za niego podczas gdy on będzie na górze dawał pewnym osobnikom lekcję o traktowaniu kobiet. A jeśli zamki do klatek były skonstruowane tak, że mając klucz można je otworzyć od środka to tym lepiej, bo nie musiałby marnować czasu na szukanie tego właściwego. Jednakże z tymi działaniami postanowił się wstrzymać do czasu aż usłyszy cokolwiek od domniemanej Ayano lub pozostałych kobiet.
 
Posty: 318
Dołączył(a): 17 cze 2013, o 17:28
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Jinchūriki

Re: Świątynia Pradawnych

Postprzez ExNanoha » 23 mar 2018, o 00:33


Shotaro - Misja rangi A
62/??


Razem ze swoimi podwładnymi schodziliście w dół po krętych schodach. Kolejny poziom znajdował się dziesięć metrów niżej, a po zejściu na niego zauważyłeś kilka rzeczy. Po pierwsze jeśli to miejsce miało kolejne poziomy, a raczej miało patrząc na to, że odgłosy dzwona, który nadal dzwonił miały źródło gdzieś pod wami, to zejście na niższy poziom znajdowało się gdzieś indziej. Drugą rzeczą na jaką zwróciłeś uwagę był pusty korytarz. Na tym poziomie, a przynajmniej w zasięgu twoich zmysłów nie było nikogo co było dość dziwne gdyż przed wami znajdowało się coś co przypominało rynek czy targ. Był on dość sporych rozmiarów i znajdowały się na nim stoiska, a wokoło rozciągały się domy, które o dziwo nie były wykute w skale, a zbudowane z drewna i kamieni.


Zagubiony w czasie i przestrzeni
Mini-Event dla Dōhito Orinosuke60/??

Zacząłeś się zastanawiać czemu trzymają tu te kobiety. Doszedłeś do wniosku, że wyżej mogło znajdować się więzienie wyłącznie dla mężczyzn, a także do tego, że nie miało to teraz większego znaczenia. Zdecydowałeś się uwolnić je wszystkie ale gdy otworzyłeś drzwi do klatki kobiety w ogóle nie zareagowały, jakby nic je to nie obchodziło. Chociaż nie była jedna reakcja, która niezbyt ci się podobała kobiety zaczęły się cofać jak najdalej od wejścia, a raczej od ciebie, a w ich oczach widziałeś strach. Na twoje pytanie Ayane nic nie odpowiedziała jedynie łzy zaczęły jej lecieć z oczu i próbowała się od ciebie odsunąć
Od 03.03.2018 nowy właściciel, Nara Rin
Obrazek
Administrator
 
Posty: 982
Dołączył(a): 5 kwi 2014, o 17:01
Ranga: Brak

Re: Świątynia Pradawnych

Postprzez Shotaro » 23 mar 2018, o 00:51

Shotaro zszedł na niższy poziom, ale nie był to najniższy poziom w tej kryjówce. Trzeba będzie mu się jeszcze trochę pomęczyć zanim wykona to zadanie. Chwycił porządniej swój miecz. Upewnił się, że pierwsza brama była włączona. Jeśli trzeba było, włączył ją na nowo.
- Przeszukać teren. Zabić każdego kultystę - powiedział jashinista. Oczywiście nie miał na myśli siebie, co dało się zrozumieć bez słów. Nikogo na razie nie było widać, ale to nie oznaczało, że nikogo nie było. Jashinista również popełzał na zwiady. Zabijał każdego, kto wydawał się mu być kultystą. Jeśli miał większe wątpliwości, to się wstrzymywał do momentu, kiedy wątpliwości zostały rozwiane. Po wcześniejszym przykładzie podejrzewał, że większość tu osób będzie tak rozgadanych. Poszukiwał też schodów do niższych poziomów. Każda z jego głów rozglądała się za kolejnym przejściem. Przez radio dawał znać reszcie, jeśli coś znalazł. Tego samego oczekiwał od reszty. Nie był to pierwszy raz, gdy się rozdzielali, więc powinni wiedzieć, co robić. Shotaro szukał też czegoś, czym mógłby bezpiecznie zatkać wszystkie swoje uszy. Wokół był targ, więc możliwe, że były jakieś małe roślinki, które można było wsadzić do uszów. Jeśli znalazł, schował je do swojej torby na biodro. Wziął więcej, gdyż miał pewien plan na tego wykorzystanie. Najbardziej przydałyby mu się zatyczki do uszów. To je brał jako priorytet. Ale jakieś inne roślinki też mogłyby się nadać. Albo jakiś kawałek szmaty, który z pomocą miecza podzielił na małe kawałki. Wziął jakieś 20 tak przygotowanych zatyczek. Miał zamiar wykorzystać jeszcze flet Shiin. Następnie udał się na dalszy zwiad.
 
Posty: 1226
Dołączył(a): 26 lip 2017, o 00:58
Ranga: Jōnin

Re: Świątynia Pradawnych

Postprzez Dōhito Orinosuke » 23 mar 2018, o 13:30

Powiedzieć, że Orinosuke był zaskoczony reakcją kobiet to jak nie powiedzieć nic. Z pewnością długi pobyt w celi nie sprzyjał dbaniu o urodę, lecz czy możliwe jest, żeby to było powodem, dla którego zamiast cieszyć się z wolności więźniarki były przerażone? Nie pamiętam kiedy ostatni raz patrzył w lustro, więc trzeba było wziąć to pod uwagę. Zapewne były też inne możliwości, lecz nie zastanawiał się nad nimi. Jego uwaga była skupiona na Ayano i jej płaczu. Być może zrobił coś czego nie pamięta w tej chwili? Im dłużej zwlekał tym więcej pytań pojawiało się w jego głowie. Postanowił dowiedzieć się czegoś więcej.
- Ayano, co się tutaj dzieje? Wiesz dobrze, że nie zamierzam zrobić Wam krzywdy.
Mówił szczerze. Wchodząc na ten poziom jeszcze nie wiedział zamierza im pomóc, lecz teraz był już tego pewien. Jego plany o własnej ucieczce i zemście na kultystach zostały odsunięte na bok. Najpierw chciał się dowiedzieć co jest grane. Dlaczego jest traktowany jako oprawca, a nie wyzwoliciel?

 
Posty: 318
Dołączył(a): 17 cze 2013, o 17:28
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Jinchūriki

Re: Świątynia Pradawnych

Postprzez ExNanoha » 24 mar 2018, o 19:20


Shotaro - Misja rangi A
64/??


Kazałeś innym przeszukać teren i zabić każde kultyste Młota Zmierzchu jakiego zobaczą. Gdy twoi podwładni już ruszyli w teren sam zacząłeś się rozglądać po terenie i szukać schodów na niższy poziom, o ile taki istnieje. Pełznąłeś przez puste podziemne miasto. Jakiekolwiek budynki się tu znajdowały były obecnie puste mimo, że były na nich ślady niedawnego użytkowania. Wygląda na to, że niedawno mieszkańcy tych domów bardzo szybko je opuścili. Jakby tak się nad tym zastanowić miało to sens, nieważne jak bardzo zwariowany jest ten kult to raczej nie posyłaliby ludności cywilnej do walki, ani ją na nią narażali w końcu po coś ten dzwon dzwonił. Poruszając się po targu i domach znalazłeś tyle roślinek i szmat ile potrzebowałeś, jednak zejścia na niższy poziom jeszcze nie udało ci się zauważyć.


Zagubiony w czasie i przestrzeni
Mini-Event dla Dōhito Orinosuke62/??

Zacząłeś zastanawiać się czemu kobiety zamiast cieszyć się z wolności zaczęły być przerażone. Brałeś pod uwagę zarówno swój wygląd, który nawet po długim pobycie tutaj nie powinien wywołać aż takiej reakcji, jak i to że mogłeś coś im, a zwłaszcza Ayano zrobić mimo, że tego nie pamiętałeś. Ta sytuacja zmieniła całkowicie twoje priorytety, ucieczka zeszła na dalszy plan, najpierw chciałeś się dowiedzieć co się dzieje i czemu jesteś traktowany jak oprawca. - Proszę. Będziemy się dobrze zachowywać. Nie rób nam tych rzeczy. - słyszałeś ciche głosy innych kobiet, Ayano zbyt się bała, chyba nawet cię nie rozpoznała. Bardzo ci się nie podobało to co słyszałeś jak i to w jakim tonie było to mówione. Wygląda na to że kultyści coś robili tym kobietom. Jak przyjrzałeś się im bliżej zauważyłeś białe ślady na ubraniach jak i na ciałach kobiet.
Od 03.03.2018 nowy właściciel, Nara Rin
Obrazek
Administrator
 
Posty: 982
Dołączył(a): 5 kwi 2014, o 17:01
Ranga: Brak

Re: Świątynia Pradawnych

Postprzez Shotaro » 24 mar 2018, o 19:46

Shotaro nie miał innego wyjścia jak tylko kontynuować poszukiwania. Miał pewność, że reszta gdzieś się ukrywała. W innym wypadku spotkałby ich wcześniej. Osoby, które pokonał, nie mogły zapełnić wszystkich tych domów. To była jedyna wskazówka, która kazała mu kontynuować poszukiwania. Gdzieś dalej może znajdzie się reszta. Ewentualnie, gdy przeszuka każdy zakamarek będzie musiał zakończyć poszukiwania. Jashinista miał jeszcze jeden plan w zanadrzu. Dotknął dłońmi ziemi i kazał się jej obniżyć. Jeśli dobrze pójdzie, stworzy przejście na niższy poziom. Próbował obniżyć kwadrat o boku 2 na 2. To mogło zapewnić mu windę na niższy poziom. Jeśli się udało, to przywołał resztę swoich towarzyszy przez radio. Jeśli się nie udało, to kontynuował poszukiwania. Gdy coś znalazł, powiadomił o tym resztę przez radio. W razie możliwości schodził niżej i zabijał odnaleziony kultystów i wpakowywał się w każdy zaułek, gdy podejrzewał, że przybliży go to do wykonania zadania. Materiały ubrań i rośliny trzymał w torbie. Jeszcze miały mu się przydać. Czuł się tutaj trochę zagubiony, ale był dobrej myśli.

Spoiler:
 
Posty: 1226
Dołączył(a): 26 lip 2017, o 00:58
Ranga: Jōnin

Re: Świątynia Pradawnych

Postprzez Dōhito Orinosuke » 25 mar 2018, o 03:41

Po bliższym przyjrzeniu się kobietom Orinosuke dostrzegł białe plamy znajdujące się na nich oraz ich ubraniach. Wszystko stało się jasne. Były regularnie wykorzystywane przez tych gości. Banda skurwysynów - pomyślał i zacisnął pięści. Nie łatwo było wyprowadzić go z równowagi, lecz tym razem czuł złość. Nasiliła się jego chęć zemsty. Teraz to już nie była tylko sprawa osobista. Nie zamierzał zwlekać, zwłaszcza, że uwięzione kobiety są w takim stanie, że na rozmowę nie ma co liczyć. Postanowił, że spotka się jeszcze z Ayano. Ale zrobi to dopiero po tym jak nie zostanie ani jeden z tych sekciarzy. Rzucił tylko w ich stronę kilka słów:
- Nie jestem jednym z nich. Zapłacą za to co Wam zrobili. Tu macie klucze, jesteście wolne.
Rzucił im na ziemię pęk kluczy, który znalazł przy martwych gościach. Na pewno bardziej im pomoże zostawiając otwarte drzwi klatek i oczyszczając górne poziomy z członków sekty niż siedząc tutaj i rozmawiając z nimi. Zanim ruszył zerknął jeszcze na Ayano. Czy to możliwe, że go nie rozpoznała? Zajmie się tym potem, teraz zaczął szukać wejścia na wyższy poziom.
 
Posty: 318
Dołączył(a): 17 cze 2013, o 17:28
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Jinchūriki

Re: Świątynia Pradawnych

Postprzez ExNanoha » 25 mar 2018, o 23:43


Shotaro - Misja rangi A
66/??


Nim wprowadziłeś swój plan polegający na zrobieniu sobie windy z wykorzystaniem techniki dotonu znalazłeś zejście na dół. Znajdowało się zupełnie po drugiej stronie poziomu, zapewne po to by opóźnić inwazje przeciwnika na świątynie, co poniekąd się udało, gdyż na jego odnalezienie poświęciłeś trochę czasu. Tak czy inaczej przywołałeś swoich podwładnych i zeszliście na dół. Tak jak poprzednio schody były kręte, a niższy poziom znajdował się dziesięć metrów poniżej, jednak tym razem nie zastała was cisza i pustka, a teren pełny śniegu i bardzo bladą kobietę. - A więc jak rozumiem Kurogane-kun was nie zatrzymał? Tego można się było spodziewać po tym mięśniaku. Jednak nie spodziewajcie się, że ze mną pójdzie tak samo łatwo. - powiedziała po czym złożyła pieczęci konia i psa, a ze śniegu i lodu uformował się wielki, o długości dziesięciu metrów, czarny smok, który ruszył prosto na was.
ty wraz z drużyną <20m> <10m smok> <10m> przeciwniczka
Spoiler:



Zagubiony w czasie i przestrzeni
Mini-Event dla Dōhito Orinosuke64/??

Nie byłeś na tyle głupi by pytać się kobiet co się stało, doskonale wiedziałeś co też ci kultyści im zrobili i krew się w tobie zagotowała. Zabić ich wszystkich! Wyrżnąć co do jednego! Z kobietami spotkasz się później, ta sprawa przestała być wyłącznie osobistą i sekta zasługuje na śmierć, a ty im ją zadasz. Niestety nie wiedziałeś, że ktoś cię uprzedza na wyższych piętrach jednak nadal miałeś dużo pięter, na których znajdowała się duża ilość kultystów do zabicia.
Dałeś kobietom klucze, a sam skierowałeś się na wyższy poziom, do którego wejście nie było trudno zlokalizować. Na wyższym piętrze odnalazłeś kolejne klatki, tym razem z mężczyznami lecz tym razem nie było na nich widać niczego poza głodem, zmęczeniem i wykończeniem. Znajdowało się tu też trzech strażników, którzy grali sobie w karty.
Od 03.03.2018 nowy właściciel, Nara Rin
Obrazek
Administrator
 
Posty: 982
Dołączył(a): 5 kwi 2014, o 17:01
Ranga: Brak

Re: Świątynia Pradawnych

Postprzez Shotaro » 26 mar 2018, o 00:03

- Katon - wykrzyczał w przypływie adrenaliny Shotaro. Sytuacja nie wyglądała na przyzwoitą. Trzeba było działać. Złożyć jedną pieczęć i oczekiwał, że jego towarzyszka też wykona jakąś technikę Katonu. Jedna mogła nie wystarczyć na takiego smoka, lepiej zawsze było dmuchać na zimne. Jashinista wydmuchał z siebie ognisty powiew. Pozostałe dwie ręce zatkały wszystkie jego uszy bardzo porządnie, przez co nie mógł usłyszeć żadnego dźwięku. Wykorzystał do tego znalezione na targu kawałki roślin i materiałów.
- Genjutsu fletowe - powiedział do swojego towarzysza. Teraz gdy wszystkie jego sześć uszów były zamknięte, mógł zagrać na flecie i zablokować ruchy tylko przeciwniczki. Wtedy Shotaro ruszył na nią, żeby odciąć jej głowę. Shotaro unikał wszystkiego, co było mu na drodze. Uważał też na podłogę, żeby nie wpaść w pułapkę. Zawsze mogła znajdować się tam jakaś zapadnia. To było ostatnie, co by chciał. Genjutsu powinno na nią zadziałać, choć Shotaro nie wiedział, jaki był dokładny jego efekt, dlatego uważał na jej ruchy. Śnieg sprawiał, że było zimniej, ale Shotaro był przyzwyczajony do skoków temperatur dzięki swojej tolerancji. Reszta też musiała sobie przez chwilę poradzić z temperaturą.




Chakra : 11 640 - 150 = 11 490
 
Posty: 1226
Dołączył(a): 26 lip 2017, o 00:58
Ranga: Jōnin

Re: Świątynia Pradawnych

Postprzez Dōhito Orinosuke » 26 mar 2018, o 00:43

Szybko znalazł przejście na wyższe piętro. Znajdowało się tam, dokładnie tak jak przypuszczał, więzienie dla mężczyzn. Na tym poziomie również trzech strażników pilnowało porządku. Chociaż w tym wypadku trudno to w ten sposób nazwać, gdyż po prostu grali w karty. Ich widok pogorszył sprawę. Miał przed oczami ludzi, których zdążył znienawidzić z wielu powodów. Być może to trochę stępiło bystrość jego umysłu i przez to zaczął działać zbyt impulsywnie. Ruszył prosto w stronę strażników wyciągając rękę w ich kierunku. Zamierzał przebić ich na wylot ziemnymi kolcami (Ganchūsō) i jednocześnie wyrwać kawałek ziemi, który chciał następnie cisnąć w ich kierunku (Ishi Maru no Jutsu). Dzięki ziemnej pokrywie na swoim ciele mógł czuć się względnie bezpiecznie, mimo że w tej chwili o tym nie myślał.



Dalsza część posta (tylko jeśli uda się wykończyć strażników):

Gdyby jego poprzednie działania przyniosły zamierzony skutek w postaci śmierci strażników Orinosuke postanowił uwolnić więźniów. Kluczy co prawda już nie posiadał, ale wciąż był w stanie otworzyć klatki. Przynajmniej tak mu się zdawało. Na początek spróbować wykorzystać do tego siłę mięśni wzmocnioną Domu. Być może to nie wystarczyło. Orinosuke nigdy nie należał do najsilniejszych. W takim przypadku wykorzystał do tego jedną z technik, którą już używał, a mianowicie Jūha Reppū Shō. Jej siła z pewnością zniszczy klatki i dzięki temu ich uwolni. Liczył na to, że mężczyźni będą bardziej rozmowni. Dlatego też zwrócił się do pierwszego lepszego mężczyzny, który wyglądał na bardziej kumatego. Zdecydowanie tak łatwiej mu było uzyskać informacje niż skierować pytanie do tłumu.
- Dlaczego byliście więzieni?



Spoiler:
 
Posty: 318
Dołączył(a): 17 cze 2013, o 17:28
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Jinchūriki

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Haru no Kuni - Kraj Wiosny

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron